Dodaj do ulubionych

wstręt do tv

13.01.05, 12:55
czy znacie ludzi, którzy nie mają telewizora w domu? Ale nie z powodu biedy
lub ładniej ubustwa - ale z powodów natury "ideologicznej". Ja znam jednego
gościa, mieszka w Żarach, pożegnał się z dostawcą tv kablowej i nie założył
żadnego talerza czy innej anteny. Mówi, że na początku było trudno, czegoś
brakowało, ale teraz czuje się super. Słucha radia, czyta książki, mówi, że ma
więcej czasu. Czasem naciskają członkowie rodziny, żeby "coś pooglądać", ale
ostatnio jakoś bez przekonania. Jak myślicie: dziwak czy przeciwmie normalniejszy?
Obserwuj wątek
    • janwer Re: wstręt do tv 13.01.05, 15:13
      Nie używam telewizora od ok 5 lat lub dłużej. Do zeszłego roku, kiedy się
      popsuł używałem go wyłącznie jako monitora do DVD. Obecnie jestem szczęśliwy,
      bo nie muszę oglądać ulubieńców dziennikarzy. Nie wiem dlaczego dziennikarze są
      fanami polityków, czy oni nie znają ciekawszych ludzi?
    • dzondou Re: wstręt do tv 13.01.05, 15:16
      ja tv prawie nie oglądam, ale za to siedze gdzie indziej i to gdzie indziej też
      musze ograniczyć, bo nawet ksiązki nie moge skonczyc którą zacząłem z rok temu,
      (wogóle z ta książką to też były szopki, ale nie bede pisał, bo nie ma sensu).
      W tych czasach trzeba byc silnym żeby rzucic telewizję, bo to w końcu jak
      nałóg, narkotyk, człowiek wraca do tego wciąż. Łatwiej jest to rzucić gdy nie
      leci nic ciekawego. Rusza mnie tylko jak leci jakas fantastyka, to wtedy czekam
      cały tydzien. Leci jeden film z ciekawej serii w tygodniu, ale wkurza mnie to
      że puszczaja ten film późno w nocy :(
      pozdrawiam

      -----------------------------
    • croolick Re: wstręt do tv 13.01.05, 22:23
      Ja sie spokojnie bez TV obywam, no prawie, bo ogladam czasem Plannete,
      Discovery, National Geographic Channel i TVN Turbo (wlasciwie to tylko Top Gear)
      i czasem obejrze cos na Kino Polska (rewelacyjny kanal - niech sie TVP ze swoja
      misja schowa!) ale sa dni, gdy nie ogladam nic. Za to mam drugi nalog...
      internet :-(((
      Wstyd sie przyznac, ale nawet ksiazki czytam glownie na komputerze (bo to, ze
      wyrzucilem wieze i slucham muzyki z kompa to chyba oczywiste), ale nie mam
      objawow odstawiennych - bez netu tez potrafie zyc, ale faktem jest, ze internet
      kradnie mi wiele czasu... Na szczescie slucham duzo radia i chyba bez radia
      byloby mi sie najtrudniej obejsc (ale o dziwo niekoniecznie lubie sluchac radia
      samochodzie).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka