croolick
30.09.06, 01:03
Spozywajac wczoraj niespiesznie obiad w Pokusie obserwowalem sobie, co sie dzieje na rynku. Jakiez moje zdziwienie, gdy najpierw zobaczylem bacznie obserwujacego prace robotnikow radnego Oleszewskiego z nieodlacznym rowerem (no ale za dlugo to nie postal), pozniej radnego Cytrowskiego, w koncu z zakasanymi rekoma przechadzal sie burmistrz Pogorzelec. Chodzil jak tygrys w klatce. Czy to miala byc publiczna manifestacja "gospodarskiego oka"? No, ale zaraz potem zobaczylem spieszacego przewodniczacego Wegra a zaraz po nim staroste Skobelskiego. A wiec to nie "gospodarski nadzor" tylko zebranie partyjne :-)