Dodaj do ulubionych

po lekturze Lecha M.

29.11.06, 10:42
[rozpoczynam ten wątek z czystej zazdrości]

"Powiat Żarski 1816-2006" Lech Malinowski, wyd. 2006r

i tak

zalety:
1. fajnie że powstała taka monografia, bo jeszcze takiej nie było po polsku
2. podobają mi sie zdjecia sprzed 1945r. pracowników starostwa przy zamkowej
fontannie

wady poprawiające nastrój:
1. jak dotąd wydawło mi się, ze jak sie cytuje dosłownie kogoś myśl z innej
książki to powinno się ten cytat ująć w cudzysłów :/ (szczególnie w pracach
historycznych), autor dziejów powiatu tego nie przestrzega. pobawiłam sie w
szukanie przypisów/odnośników do książek Jaworskiego i Dawczyka - ubawiłam
sie przednio i nauczyłam jednocześnie jak szybko kompiluje sie nowe
książeczki , już jako własne, :)
2.umrzeć ze śmiechu to można już na stronie tytułowej. autor cytuje wieszcza
adama:
"Pisać co można, a nie frasować się tym, ze tu i ówdzie czegoś brak.
Przyjdzie drugi i trzeci i dopełnią. Tak sie tworzy i do dziś tworzą
wszystkie historie" adam mickiewicz
a 4 strony dalej autor już tej zasady nie uznaje mieszając z błotem
prof.majchrzaka, cytuję: "...a takie bzdury zamieszcza autor encyklopedii o
naszym regionie". koniec cytatu.
wniosek - lechowi m. należy błędy wybaczać bo na pewno przyjdą kolejni,
którzy podejmą sie cieżkiej roboty prostowania bzdur pisanych przez tegoż
autora.
a co do majchrzaka to ja sama już zanlazłam kilka błędów w jego tekstach, ale
przecież jak mówi wieszcz adam po to sie pisze by kolejni mogli te teksty
wzbogacać/korygować itp. a nie mieszać z błotem swych poprzedników.

to tyle
a jakie są wasze refleksje?
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • aniku_k Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 12:19
      a jeszcze zapomniałam o jednym.
      o tradycjach szklarskich na tym terenie jest 1 zdanie, hmm
      czy Lech M. nie czytał mojej książki? :)
      nie chodzi tylko o kunice, ale też trzebiel, tuplice (+zilmsdorf), łeknica,
      • erykzary Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 16:27
        > czy Lech M. nie czytał mojej książki? :)
        > nie chodzi tylko o kunice, ale też trzebiel, tuplice (+zilmsdorf), łeknica,

        widocznie spieszył się żeby przed wyborami ją ukończyc ;-)
        a ja niestety książeczki nie czytałem, jutro sie po nią wybiorę ;-)

        Chyba mnie zachęciłaś tymi rewelacjami ;-)
    • croolick Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 22:31
      Jest jeszcze jedno źródło, które L. Malinowski wykorzystal, mianowicie: Rolf Jehke, Territoriale Veränderungen in Deutschland und deutsch verwalteten Gebieten 1874 - 1945.
      Troche sie wkurzylem, bo rozdzial poswiecony powiatowi zarskiemu przetlumaczylem niezaleznie, ale mysle, ze moje tlumaczenie jest lepsze ;-) (ale tej pozycji nie ma w bibliografi w ksiazce Lecha!)
      No coz, kazda ksiazka historyczna z natury rzeczy jest kompilacja roznych zrodel. Lechu nie robil przypisow, bo to pozycja z natury popularna a nie strcite naukowa, ale zrodla z ktorych czerpal sa wypisane w bibliografii.
      Tez mam wrazenie, ze pisal ja pospiesznie, napisal bym cos jescze ale ugryze sie w jezyk ;-)
      • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 22:51
        > No coz, kazda ksiazka historyczna z natury rzeczy jest kompilacja roznych
        zrode
        > l. Lechu nie robil przypisow, bo to pozycja z natury popularna a nie strcite
        na
        > ukowa, ale zrodla z ktorych czerpal sa wypisane w bibliografii.

        Nie tylko książka historyczna. Wiele rzeczy jest pisanych w oparciu o prace
        innych ludzi i to nie jest powód do wstydu. Rzecz tylko w tym, jak się te
        źródła, czy opracowania traktuje.
        Jest jeszcze parę rzeczy, których Lech nie wpisał do bibliografii. Jak go znam
        albo za bardzo się śpieszył, albo zlekceważył ich znaczenie dla jego książki.
        A może zlekceważył autorów?
        Tak czy inaczej skoro z nich korzystał, to powinien wszystkie umieścić w
        bibliografii. Przypisów nie będę się już czepiać, bo to wyższa szkoła jazdy.
        A co do pana J.P. Majchrzaka, to doprawdy nie wiem za co go tak nie lubi?
        Majchrzak może i czasem się myli (i tak jak Lech M. nie lubi przyznawać się do
        błędów), ale zamiast się czepiać nieścisłości w jego "Encyklopedii Ziemi
        Żarskiej" może by pomyśleć nad opracowaniem jej na nowo. Tj. poprawieniem
        błędów, nieścisłości i uzupełnieniem tych tematów, których tam zabrakło.
        Myślę, że nowe, poprawione i uzupełnione wydanie byłoby najlepszą promocją
        długoletniej historii miasta i Ziemi Żarskiej.
        Zadanie w sam raz dla wszystkich żarskich historyków i regionalistów.
        Tylko kto zjednoczy ich wysiłki i namówi do współpracy?
        A J.P. Majchrzak zamiast autorem mógłby być redaktorem tego wydawnictwa.
        • croolick Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 22:56
          nika139 napisała:

          > A co do pana J.P. Majchrzaka, to doprawdy nie wiem za co go tak nie lubi?

          Czemu? A ot jeden z wielu powodow:

          zary.zagan.org/art,zary,21.html
          > Tylko kto zjednoczy ich wysiłki i namówi do współpracy?

          pieniadze ;-)
          • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:06
            > Czemu? A ot jeden z wielu powodow:
            >
            > zary.zagan.org/art,zary,21.html

            A może by ten tekst wydrukować np. w "Kronice Ziemi Żarskiej"? Nie wszyscy mają
            Internet, a poza tym KZZ trafia do szkół i bibliotek.
            • croolick Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:11
              nika139 napisała:

              > A może by ten tekst wydrukować np. w "Kronice Ziemi Żarskiej"?

              no mozna

              > Nie wszyscy mają Internet,

              ale jednak wielu ma - ten artykul w sieci przeczytalo juz jakies 2 tys. osob znacznie wiecej niz gdyby byl on opublikowany w KZZ.

              > a poza tym KZZ trafia do szkół i bibliotek.

              no fakt, ale wiem, ze publikaje interentowe pelnia coraz wieksza role a nawet staja sie rownie wazne jak drukowane, ze wzgledu na latwosc dotarcia do szerokiego grona czytelnikow.
              • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:15
                croolick napisał:
                > no fakt, ale wiem, ze publikaje interentowe pelnia coraz wieksza role a nawet
                s
                > taja sie rownie wazne jak drukowane, ze wzgledu na latwosc dotarcia do
                szerokie
                > go grona czytelnikow.

                Tylko jak wirusy zjedzą Internet, to co nam zostanie?
                Tylko słowo drukowane.
                • croolick Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:21
                  nika139 napisała:

                  > Tylko jak wirusy zjedzą Internet, to co nam zostanie?
                  > Tylko słowo drukowane.

                  a jak mole i myszy pozra ksiazki? ;-) Wiesz internet to skarbnica tu znajdziesz nawet swoj pierwszy post na usenecie (Mormoni to musza zazdroscic Googlowi) ;-)
                  • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 30.11.06, 00:45
                    croolick napisał:

                    > nika139 napisała:
                    >
                    > > Tylko jak wirusy zjedzą Internet, to co nam zostanie?
                    > > Tylko słowo drukowane.
                    >
                    > a jak mole i myszy pozra ksiazki? ;-) Wiesz internet to skarbnica tu
                    znajdziesz
                    > nawet swoj pierwszy post na usenecie (Mormoni to musza zazdroscic
                    Googlowi) ;-
                    > )
                    Tylko, że książki i czasopisma wydawane są w tysiącach bądź milionach
                    egzemplarzy. A Internet jest tylko jeden. Ot co!
                    • croolick Re: po lekturze Lecha M. 30.11.06, 00:55
                      nika139 napisała:

                      > Tylko, że książki i czasopisma wydawane są w tysiącach bądź milionach
                      > egzemplarzy. A Internet jest tylko jeden. Ot co!

                      ale niezniszczalny, bo to dziecko militarnego projektu, ktory wlasnie na celu mial odpornosc na atak, regenracje i rekonfiguracje :-) No i znacznie wiecej ludzi ma dostep dzis tresci do sieci niz do slowa pisanego. Takie czasy IMHO wcale nie gorsze.
                      • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 30.11.06, 01:03
                        croolick napisał:
                        >
                        > ale niezniszczalny, bo to dziecko militarnego projektu, ktory wlasnie na celu
                        m
                        > ial odpornosc na atak, regenracje i rekonfiguracje :-) No i znacznie wiecej
                        lud
                        > zi ma dostep dzis tresci do sieci niz do slowa pisanego. Takie czasy IMHO
                        wcale
                        > nie gorsze.

                        Ale trochę mi skrybów żal!
          • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:10
            croolick napisał:

            > nika139 napisała:
            >

            > > Tylko kto zjednoczy ich wysiłki i namówi do współpracy?
            >
            > pieniadze ;-)
            >
            A więc trzeba nam ruszyć do Ratusza.
      • lech_galik Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:03
        a propos cytowania bez cudzysłowów :)

        galik.blox.pl/2006/11/W-malinowym-chrusniaku.html#ListaKomentarzy
        • nika139 Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:08
          lech_galik napisał:

          > a propos cytowania bez cudzysłowów :)
          >
          > galik.blox.pl/2006/11/W-malinowym-chrusniaku.html#ListaKomentarzy

          a propos
          Czy tytuł nie został zerżnięty z Leśmiana?
          • lech_galik Re: po lekturze Lecha M. 29.11.06, 23:13
            nika139 napisała:

            > lech_galik napisał:
            >
            > > a propos cytowania bez cudzysłowów :)
            > >
            > > galik.blox.pl/2006/11/W-malinowym-chrusniaku.html#ListaKomentarzy
            >
            > a propos
            > Czy tytuł nie został zerżnięty z Leśmiana?


            DOKŁADNIE :)
    • aniku_k wróćmy do temtu 30.11.06, 10:12
      czekam na opinie :)
      czy ktoś przebrnał już przez tą ksiażkę?
      • bimberstein Re: wróćmy do temtu 30.11.06, 18:00
        aniku_k napisała:

        > czekam na opinie :)
        > czy ktoś przebrnał już przez tą ksiażkę?

        Z zasady nie czytuję Lecha
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka