iza_wie
14.05.10, 21:18
Właśnie wróciłam z 7-dniowego pobytu w Egipcie w hotelu 5* Iberotel Aquamarine
Resort.
Szukałam wiele opinii na temat tego hotelu, mało było opinii negatywnych, więc
się nie martwiłam, ale mając skale porównawczą z innymi hotelami 5*, to tylko
'opakowanie' zasługuje na 5*, natomiast reszta to ok. 3-4*
Hotel jest ciągle rozbudowywany i nie jest to całkowicie nowy hotel, jak ktoś
wspomniał, tylko przebudowany dawny hotel 'Jaz'. Nawet na karcie do zamka jest
stara nazwa.
Ja bardzo żałuję, że dałam się skusić na ten hotel. Może gdybym jechała z TUI,
a nie z Alfa Star, to miałabym mniej do zarzucenia, bo goście z TUI byli
zupełnie inaczej traktowani.
Wykupiłam 7-dniowy pobyt dla 4 osób - 3 osoby dorosłe i nastolatka w Alfa
Star. Alfa Star sprzedało w w/w hotelu ofertę 3+1 (3 osoby dorosłe + dziecko
do 13 lat, które w moim przypadku wygląda jak osoba dorosła)w pokoju Family
Room (pokój rodzinny). Za Family Room zapłaciłam 9 tys.(już po rabacie 20% za
zakup oferty do końca lutego). Gdybym wzięła 2 pokoje 2 os., traktując moją
córkę jako osobę dorosłą bez zniżki zapłaciłabym o 1 tys. mniej. Wziąwszy pod
uwagę, że zaproponowana oferta była droższa oczekiwałam iście luksusowych
warunków. Nic bardziej mylnego. Po przyjeździe na miejsce począwszy od boya
hotelowego wszyscy się dziwili, że jesteśmy w 3 os. dorosłe z 1 nastolatką w
takim pokoju. Okazało się bowiem, że pokój Family Room to nic innego jak pokój
2-os. z dodatkowym przedsionkiem bez światła dziennego, ponieważ małe okno
wychodziło na korytarz i na dodatek było z nieprzeźroczystego szkła. W
przedsionku mieściła się sofa - narożnik, którą po moich interwencjach, że nie
mam gdzie z córką spać rozmontowano i stworzono dwa pojedyncze tapczaniki.Wg
moich obserwacji w innych hotelach wyglądało to jak apartament dla 2 osób.
Mało tego, pokój nie był w ogóle na 4 osoby przygotowany. Sofa nie była
rozmontowana, poduszki, kołdry, pościel, ręczniki, środki toaletowe, wieszaki,
szklanki, jednym słowem wszystko było przygotowane na 2 osoby. 3 godziny (do 6
rano) po wielu dyskusjach czekałam na przygotowanie miejsc do spania. Ręczniki
przez 3 dni wymieniano tylko dla 2 osób, po 3 dniach doprosiłam się o
wieszaki, szklanki i odżywkę do włosów. Szamponu i płynu do kąpieli do końca
nie ujrzałam, a dodam, że w 5* hotelu jest to nie do pomyślenia. Na szczęście
miałam swoje, ale moi rodzice - stali bywalcy 5* hoteli (również tych w
Egipcie)byli przekonani, że na miejscu wszystko będzie zapewnione.
Mój pokój miał widok na budowę i nie dało się otworzyć okna ze względu na
hałas, a ze względu na pył od budowy nie było mowy, by chociaż chwilę na
balkonie posiedzieć czy też wywiesić ręcznik.
Cudowne zwierzątka z ręczników niestety były robione z brudnych ręczników. Gdy
zgłosiłam to na recepcji, okazało się, że nie byłam pierwsza i jedyna w tej
sprawie.
W łazience niestety smród kanalizacji.
Jeśli chodzi o obsługę to owszem krzątają się sprawnie, gdy coś się wyleje
natychmiast wytarte, ale nie zdąży człowiek odłożyć sztućców, to już ma talerz
zabrany sprzed nosa.
Początkowo żarty typu zabieranie komuś pełnego talerza z obiadem lub kieliszka
czy szklanki wydawały się śmieszne, ale jeśli powtarzało się to samo
codziennie, to już zabawne nie było.
Gości w hotelu mnóstwo, zastawy chyba za mało, bo talerzy często brakowało, a
myte w pośpiechu często były brudne - radzę oglądać, a nie brać ślepo.
Szklanki klejące z zewnątrz, często z resztką wody po myciu, bo nie stały
odwrócone, aby obciekły.
Jedzenie bardzo monotonne, śniadanie codziennie dokładnie takie samo, lunch w
barze na plaży i przy basenach ma stałe niewielkie menu, niezbyt urozmaicone.
Zróżnicowane menu w 4 restauracjach tematycznych, które ciężko odszukać.
Jednej z nich nie odnalazłam.
Niestety nie ma w tym hotelu butelkowanej wody, chyba że w barku w pokoju za
opłatą.
Na plaży w Paradiso barman w zasadzie rzuca kubkami pod nos, często brakowało
tego, co być powinno, np. piwa lub składowych do koktajli.
Niemcy obsługiwani poza kolejnością i zupełnie inaczej niż pozostali, Polacy
postrzegani jako Rosjanie.
Plaża - o 8 rano nie było wolnych leżaków, wszystko zajęte ręcznikami, nawet
jeśli ich właściciele przychodzili o 10 lub później. Morza jak na lekarstwo -
0,5 km trzeba iść by zaznać kąpieli. Morze w ciągłym odpływie, woda po kostki,
ok. 15-16 do kolan i to wszystko. Dla rodzin z małymi dziećmi to pewnie plus,
ale uwaga - bez butów do wody nie radzę wchodzić.
Animacja drętwa, prowadzona przez Rosjan i Egipcjan, wymuszane na siłę tańce i
oklaski do śpiewających na żywo Egipcjan, niestety koszmarne. Raz tylko
zdarzyło mi się usłyszeć pięknie śpiewającą Rosjankę.
W barze wieczorem nie wiadomo co zamówić, bo na stolikach nie ma karty, jest
tylko przy barze, a tam dojść ciężko, bo od razu każą usiąść. Nie wolno samemu
przy barze zamawiać, a za podanie 'mile widziany' bakszysz, który i tak nie
zmienia sposobu obsługi i nastawienia do zamawiającego. W barze przy basenach
alkohol podawany w plastikowych kubkach nawet wieczorem, na plaży tak samo.
Obsługa w recepcji w zależności od zmiany, nie można traktować wszystkich
jednakowo, ale w zasadzie nic nie można załatwić, nawet za dopłatą.
Uwaga na bardzo drogi barek w pokoju.
Ja nie polecam, chyba że ktoś nie zna jakości 5* hotelu.
Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej, ma jakieś dodatkowe pytania - proszę pytać.