Dodaj do ulubionych

Ponad milion widzów obejrzało "Nigdy w życiu"

IP: 172.16.1.* 09.03.04, 12:43
a recenzje były takie niezachęcające - przekrój, polityka, wyborcza...
to co podoba sie wszystkim rzadko podoba sie "znawcom"...
Obserwuj wątek
    • daven Żenada 09.03.04, 12:54
      Ten film nic nie wnosi do polskiego kina, jest krokiem w tył.
      • Gość: krzysiek Re: Żenada IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 13:05
        Soro obejrzalo go 1 mln osob i ludzie wychodza z kina usmiechnieci i
        zadowoleni,to chyba swiadczy,ze chcemy ogladac TEZ takie
        filmy.Ludzie,wyluzujcie troche,czy ktos powiedzial,ze trzeba krecic tylko
        kino "zaangazowane" ???
        • Gość: Madmat Re: Żenada IP: *.ch.uj.edu.pl 09.03.04, 13:55
          Dokładnie, tym bardziej, że tzw, kino zaangażowane najczęsciej jest formą
          przerastającą treść. Byłem na NwŻ i uwarzam, że jest w ostatnich latach jednym
          z lepszych filmów, choć temat może banalny, ale jakże aktualny. Świetnie się
          bawiłem. Jest też coś dla feministek - Żmijewski jako pantofel - rewelacja.
          Kurna czego więcej trzeba. Gdyby więcej było takich filmów nie byłoby problemów
          ze zdobyciem pieniędzy na od czasu do czasu ambitniejszy film, a nie jakieś
          Żurki czy Pornografie, które sprowadziły do kin może 100 tyś ludzi. I po co? Bo
          mądry film o problemach. Ludzie mając 655 zl zasadniczej pensji nie mają ochoty
          iść do kina i się tylko zdołować. Chyba lepiej oglądnąć NwŻ i z usmiechem na
          twarzy rozpocząć nowy dzień.
          • Gość: muka! Re: Żenada IP: *.chello.pl 09.03.04, 14:34
            Ludzie mający 665 PLN pensji zasadniczej raczej w ogóle nie chodzą do kina.

            Swoją droga bardzo ciekawe opinie jak na osobę, której adres IP kończy
            się "uj.edu.pl". Czyżbyśmy już tak nisko upadli, że nawet ludzie związani z
            uniwersytetami zaczynają przedkładać głupawą i nierealistyczną produkcję
            komercyjną nad naprawdę dobre kino?
            • Gość: muka! Re: Żenada IP: *.chello.pl 09.03.04, 14:36
              Hm, z drugiej strony czy osoba w jakikolwiek sposób związana z uniwersytetem
              napisałaby "uwarzam"?
              • Gość: etna Re: Żenada IP: *.adm.put.poznan.pl 09.03.04, 15:41
                A co myslisz - ze na uniwersytecie pracuja tylko adiunkci i asystenci?
                Jest przeciez cala masa pracownikow technicznych i administracyjnych, czesto z
                wyksztalceniem srednim, czy nawet zawodowym. A o dostep do internetu juz
                nietrudno. Zreszta - slyszalam, ze rowniez inteligentni ludzie ogladaja i
                doskonale sie bawia na "Kiepskich" - podobno na zasadzie odreagowania. Madre
                rzeczy w pracy - to troche glupot poza praca.
                • Gość: doktorant Re: Żenada IP: *.nbw.tue.nl 10.03.04, 14:47
                  a mnie sie film podobal. przewidywalnosc fabuly, spokojne tempo i wywazona
                  praca kamery stanowia jego najwiekszy atut. czasami tylko odnosilem wrazenie,
                  ze aktorzy przestraszyli sie tego kogo graja. pewnie bali sie glupich recenzji
                  sfrustrowanych krytykow. przestraszyli sie byc moze, ze oto, byc moze, pojawia
                  sie nowa jakosc w polskim kinie.
                  NwZ jest jedynym polskim filmem na ktorym bylem w kinie od kilku lat. nazwiska
                  kolskiego (po jego ostatnich filmach) wajdy zaorskiego itp. mnie odstraszaja.
                  czy polskie kino potrzebuje naprawde kolejnego gniotu, ogladanego przez
                  garstke "inteligentow", najpodlejszego gatunku snobow, opowiadajacy w
                  towarzystwie o filmie tekstami z recenzji gazetowych. a tak naprawde z takiego
                  NwZ zapamietali tylko cycki p.Stenki (w mojej opinii b.ladne:)

                  uwazam, ze brakuje w polsce takich filmow. dlaczego nie kreci sie komedii
                  takich jak w anglii? inteligentnych, opowiadajacych o codziennych problemach,
                  zwyklych ludzi. bo nawet niecodzienny pomysl mozna umiescic w codziennym zyciu
                  (callendar girls) czekam z niecierpliwoscia na polskie full monthy.
                  tylko prosze BEZ pazury i lindy!!!
              • Gość: Ewunia 28 Re: Żenada IP: 213.17.133.* 11.03.04, 00:10
                Ejże! jakim prawem oceniasz kogos po tym, na co chodzi do kina?? Co to wracamy do podzialow dawno juz nieaktulanych, na kulture wysoka i niska?? Wez pomysl troszke, bo ludzie maja rozne estetyki, rozne oczekiwania i jaki jest sens w taki sposob ich oceniac??
            • Gość: shoo Re: Żenada IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 10.03.04, 16:30
              UJ jak UJ, ja tam w domenie widze ch.uj.edu.pl
              gratulacje dla rejestrujacych domeny :-)))
            • Gość: nowa Re: Żenada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:15
              Gość portalu: muka! napisał(a):

              > Ludzie mający 665 PLN pensji zasadniczej raczej w ogóle nie chodzą do kina.

              Czasem chodzą - po to, żeby nie musieć myśleć bez przerwy czy lepiej kupić
              dziecku rajstopy, czy koszulkę. Ani o innych podobnych problemach. A poza mam
              nadzieje, że muka! myślał(a) o pensji netto.
            • Gość: maupa Re: Żenada IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.04, 20:53
              A ja akurat mam tyle zasadniczej pensji i do kina chodzę, gdyż rodziny własnej
              nie posiadam, więc jeszcze mnie na ten przybytek stać:) Na przerost ambicji
              cierpimy, Polacy, wszystko musi być doskonałe. To lekki film, w którym miłość
              przychodzi lekko, a żal przechodzi błyskawicznie, i reklamowany jest jawnie
              jako komedia, czemu więc szukacie w nim dramatu?:)
        • Gość: melania Re: Żenada IP: *.lodz.mm.pl 11.03.04, 19:31
          Popieram. Moim zdaniem to bardzo sympatyczny, ciepły film. Nie idzie na niego
          nikt, kto oczekuje super ambitnego kina! Uważam, że Stenka Sprawdzila się w tej
          roli (za to pani Brodzik była trochę marionetkowa i nienaturalna). No, a jeśli
          do tego odbierzemy pewne sytuacje metaforycznie, to piękny nam się obraz
          polskiego męża wyłania. Panowie - idzcie na ten film i zmieńcie się póki czas,
          żeby kobitki przy was czkawki nie dostawały!
    • Gość: eskimos Nie wybieram się na ten film IP: *.feedback.pl / *.crowley.pl 09.03.04, 13:33
      ale cieszę się że tyle osób poszło do kina. Bo chyba lepiej że jak ktoś miał
      ochotę na lekki, przyjemny film to poszedł na ten polski film, a nie na jakiś
      amerykański. Zgadzam się,z opinią którą ktoś tutaj wyraził ze nie tylko
      kino "zaangażowane" ma racje bytu, ale i takie filmy też są potrzebne, bo
      ludzie czasem chcą się po prostu zrelaksować...
      A jak polskie kino będzie zarabiać forse na takich produkcjach, to i jest
      szansa że bedzie się znajdować forsa i na te "ambitne" filmy
      • Gość: Bonzo Re: Nie wybieram się na ten film IP: 62.148.88.* 09.03.04, 16:04
        a Stenka ma solidne wory pod oczami...mało śpi biedactwo
    • feldkurat Polski gatunek filmowy "pełnometrażowa telenowela" 09.03.04, 19:47
      Tani scenariusz, drewniane dialogi ("Wynoś się z mojego życia" - to ze
      zwiastunu, he, he!) i dębowe nieheblowane aktorstwo - byle wyczytać rolę. A
      Danuta stęka jak zwykle, może dlatego, że krytycy przestali już o niej
      pisać "obiecująca" jak i "młodego pokolenia". :)

      szacuneczek

      Katz
    • Gość: kinoman Re: Ponad milion widzów obejrzało "Nigdy w życiu" IP: *.acn.waw.pl 09.03.04, 20:18
      A i owszem bylem i cholernie sie wynudzilem. To ze na ten film poszlo milon
      narodu wcale mnie nie dziwi: bo przeciez Grochola i duzo kasy na promocje
      poszlo. Przez te promocje i ja sie skusilem i nawet nie zaluje, bo cholernie
      sie obsmialem (z zazenowania oczywiscie). A co do tzw komedii romantycznych to
      nam dalekoooooo oo. Czy ktos jescze pamieta taki film: Bezsennosc w... w jakim
      miescie nie napisze, bo i tak pewnie malo kto pamieta.
      • Gość: gość Re: kinoman IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:28
        hmm luubię wypowiedzi znawców i autorytetów...
        też chciałbym umieć to napisać z taką wyższością :)
      • Gość: stara Re: Ponad milion widzów obejrzało "Nigdy w życiu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 20:19
        Nie mam sklerozy mimo zaawansowanego wieku. Chodzi o "Bezsennośc w Seattle".
        Mogę się pośmiać i na gorszych filmach. I tak są lepsze od pseudozaangażowanych
        i tzw. artystycznych, w których często tylko wydumane problemy, a jeszcze
        częściej niemoc twórcza.
    • Gość: Krzychu o przepraszam, jaki milion?? IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 09.03.04, 20:58
      Najwyżej 700 tys (kobiety+paru facetow), wiekszosc facetow ten szmirowaty film
      przespala (tak jak i ja). Nigdy wiecej na polska komedie romantyczna....
      zwlaszcza ostro promowana...
      Ci ktorzy jeszcze nie dali sie skuscic - Jak najdalej od kina!!!
      • Gość: gosc Re: krzychu IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:32
        "Ci ktorzy jeszcze nie dali sie skuscic - Jak najdalej od kina!!!" tak tak
        krzychu, piękne słowa. Wreszcie ktoś tak ładnie napisał. Dlaczego ja tak nie
        umiem... <wzruszony>
    • Gość: bartez wyjasnienie jest proste... IP: *.dashnet.lublin.pl 10.03.04, 02:08
      akcja promocyjna zrobila swoje a do tego doszla promocja pall mall z
      wejsciowkami dla 2 osob, w lublinie bylo tylko jedno kino z pall mall i akurat
      w nim krecili tylko nwz, wszystkie seanse byly zajete na maksa oczywiscie
      glownie przez posiadaczy darmowych wejsciowek.
      a jesli chodzi o ocene filmu to latwy i przyjemny, od czasu do czasu mozna bylo
      sie posmiac , bez rewelacji ale mozna zobaczyc, duzo koloru co w polskich
      filmach jest rzadkoscia, w sklai do 10 dla komedii romantycznej- 7,5
      i nie wymagajmy od takich filmow przekazow jakis wartosci i idei, bo to tak
      jakbysmy tego chcieli od harlekina
    • Gość: lestor brrr nie marnujcie na to czasu IP: *.dq138.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.04, 10:32
      film jest straszny, nawet jeśli ktoś szuka w kinie rozrywki lub lubi komedie
      romantyczne powinien go omijać wielkim łukiem, a jeśli ktoś ma już troche
      bardziej wyrafinowany gust może sie wybrac na to jeśli jednocześnie jest
      masochistą
    • undyna Re: Ponad milion widzów obejrzało "Nigdy w życiu" 10.03.04, 10:51
      Zwyczajny kit dla mas. Nie obejrzę tego, tak samo jak nigdy nie obejrzę "Na
      dobre i na złe" i tym podobnych, dla mnie to jeden i ten sam bełkot i
      kicz.Pozdro
      • Gość: emer Re: Ponad milion widzów obejrzało "Nigdy w życiu" IP: *.ip.WRO.Korbank.PL 10.03.04, 11:40
        Co to w ogóle jest za podział-kino zaangażowane(w co?) i lekkie.Nie lepiej-
        dobre,albo złe w swoim gatunku?Dlaczego nie -
        znakomita,śmieszna,zabawna,inteligentna komedia-zamiast"czego się
        czepiacie,skoro to tylko komedia.."Akurat Nigdy w... jest tak samo marne jako
        komedia,jak i literatura na podstawie ktorej powstał film.
    • Gość: pajomaj Re: Ponad milion widzów obejrzało "Nigdy w życiu" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.04, 16:38
      uwżam że to jedna z lepszych polskich komedii jakie w życiu widzialam. może dla
      zgnuśnialych facetów jest to "denny" film. ale zachęcam wszystkie kobiety,
      które chcą nareszcie po tylu latach zobaczyć oblicze polskiej wyzwolonej
      kobiety i niezależnej, która moze dawac natchnienie dla kobiet, które zmuszone
      są przebywać w towarzystwie płci przeciwnej o tak wysublimowanym guście, i
      podziwiających basniowe powroty króla czy męską drużynę pierścienia.
      pozdrawiam
    • iwles NIE LUBIĘ LUDZI BEZ POCZUCIA HUMORU ! 11.03.04, 10:55
      To jest film lekki, łatwy i przyjemny. Tak jak książka. Czy zawsze trzeba snuć
      refleksje i wnioski? Czy kino musi wnosić do życia coś zasadniczego ? Już nie
      można obejrzeć filmu dla samego faktu oglądania i przeżywania chwili ?
      Może jedyny błąd to ten, że "NwŻ" jest reklamowane jako komedia romantyczna,
      zamiast po prostu KOMEDIA.
      A właśnie na Uniwersytecie od jednego z panów profesorów usłyszałam takie
      zdanie:
      MÓWIMY O CZYMŚ (LITERATURA, FILM), ŻE JEST GŁUPIE WTEDY, KIEDY NIE ROZUMIEMY.
      Życzę więc zrozumienia i nabycia umiejętności rozróżniania różnych rodzajów
      komizmu !!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka