Dodaj do ulubionych

Od piątku w kinach "21 gramów" Alejandra Gonzál...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.03.04, 20:08
film slaby ale recenzja chyba zbyt jadowita- komentowac mozna rowniez nie po
pedalsku pani redaktor...
Obserwuj wątek
    • Gość: m&m Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz IP: *.range81-152.btcentralplus.com 13.03.04, 01:23
      film jest swietny!!!!widzalm go niedawno w londynie , w tutejszej prasie ma
      bardzo dobre recenzje-POLECAM!
    • Gość: nn Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.04, 13:27
      suuuuper recenzja.zgadzam się w 100%.film zrobiony na siłę, miał wyrażać coś
      głębokiego, a tak naprawde wyszedł kicz.ale subtelne różnice między kiczem a
      ambitnym kinem niestety wychwytują nieliczni.pozdrowienia dla recenzenta GW :)
      • Gość: Czytelnik Re: Od piątku w kinach & & & #35 35 3421; gramów IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 13.03.04, 15:08
        Zastanawiajace, ze usunieto wczorajsze wpisy zdecydowanie wysmiewajace Pana
        Jacka Szczerbe, ktory sadzi,ze "21 gramow duszy to niepokojaco niewiele"...
        Naprawde to jest dopiero pretensjonalne, jak i wiele innych "oryginalnych
        recenzji Pana Szczerby.

        Prosze adminow forum o jasna wypowiedz w tej kwestii. Wpisalem sie nie tylko ja
        ale i okolo 20 innych osob!

        • sceptyk Gapa jestes 13.03.04, 15:27
          Gość portalu: Czytelnik napisał(a):

          > Zastanawiajace, ze usunieto wczorajsze wpisy zdecydowanie wysmiewajace Pana
          > Jacka Szczerbe, ktory sadzi,ze "21 gramow duszy to niepokojaco niewiele"...
          > Naprawde to jest dopiero pretensjonalne, jak i wiele innych "oryginalnych
          > recenzji Pana Szczerby.
          >
          > Prosze adminow forum o jasna wypowiedz w tej kwestii. Wpisalem sie nie tylko
          ja ale i okolo 20 innych osob!
          >
          ----------------------------

          Nie to zebym nienawidzil (bo staram sie aby to uczucie bylo mi obce), ale
          faktem jest, ze malenki scyzoryk otwiera mi sie w butonierce jak czytam takie
          rozne "bezkompromisowe", prawdy poszukujace posty. Chcesz jasnej odpowiedzi?
          Oto ona: na temat tego mizernego filmu byly (i sa) dwa watki. Kliknij w link.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=11317409
          Rozejrzyj sie wpierw, a potem zadawaj nadete pytania. Gapo.
          • Gość: Czytelnik Re: Gapa jestes IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 13.03.04, 15:56
            Dziekuje za informacje, zarzut gapownictwa przyjmuje z pokora:-)

            Pozostaje jednak faktem,ze wczoraj z linka stronie glownej do artykulu mozna
            bylo tworzyc wpisy w jednym, a potem w drugim watku.Szczerze mowiac nie
            rozumiem tego. Chce miec nadzieje, ze chodzi tu takze o gapiostwo, tym razem
            zespolu GW.

            Pozdrawiam walczacych z teoria spisku:-)))
            • sceptyk Rzecza ludzka jest bladzic 13.03.04, 20:20
              a diabelska trwac w bledzie.

              Gdybym dostawal po 10 zlotych za kazde gapiostwo autorstwa Administracji
              Portalu to bylbym dzis tuz za Kulczykiem.

              Pozdrawiam rewidujacych teorie spiskowowe.
      • Gość: Marcin kicz??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 23:08
        a co to jest kicz????
    • franzmaurer Olej Szczerbe, idź do kina... 14.03.04, 10:44
      bo warto ;)
    • Gość: MichalG Jeden z lepszych filmow ostatniego roku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.04, 11:55
      Zgadzam sie z Panem Szczerba co do obserwacji, a mianowicie:
      - fabula jest przewidywalna (az moze tepy jestem bo dla mnie nie do konca)
      - postaci sa takie dosc... "dosadne", oszczednie grane, jakby rysunek gruba kreska pokazujacy istote rzeczy ale nie mniej istotne detale
      - nagromadzenie dramatycznych zdarzen jest wieksze niz w normalnym zyciu

      Natomiast calkowicie nie zgadzam sie z wnioskami.

      To, ze fabula jest przewidywalna to w moim odczuciu jest zaleta. To nie Agata Christie, panie Szczerba. Przez znajomosc dalczego ciagu dojmujaco odczuwamy nieuchronnosc nadchodzacych zdarzen. Wydaje mi sie, ze wynika to takze troche z latynoskiego podejscia do przeznaczenia.

      Postaci sa histeryczne, ale przeciez patrzymy na sprawy ostateczne w zyciu tych ludzi - to jacy maja byc - zdystansowani do wlasnej smierci? Zreszta to nieprawda - tak naprawde sa rozni - matematyk jest spokojniejszy, przezywa wszystko "w srodku", a inni inaczej - slowem - jak ludzie.

      Dla mnie ostateczny efekt byl taki... "Szekspirowski", choc nie wiem, czy to dobre porownanie. Mamy gesto zaplecione losy malej grupy osob i obserwujemy bohaterow w najwazniejszych w ich zyciu momentach.

      Inne porownanie jakie przychodzi na mysl to pozniejsze filmy Kieslowskiego. Tu mamy moim zdaniem mniej "realizmu magicznego", ale za to bardziej "krwawe" emocje i postaci, ktore u Kieslowskiego byly dosc eteryczne.

      Niezaleznie od wszystkiego polecam ten film. Mysle, ze warto go zobaczyc w domu a nie w kinie. W kinie moze byc zbyt intensywny - w domu nabieramy odpowiedniego dystansu. Moze tez i stad roznica w ocenach...
    • Gość: kris Re tak nie można IP: *.chello.pl 16.03.04, 22:44
      Panie Jacku czytam pana długo, zawsze dokładnie, jedno jest pewne
      pana recenzje są coraz gorsze, wywiady coraz lepsze. Ta recenzja jest zła i
      bez klasy, efekciarska jak kino które pan kiedyś krytykował. Niech pan napisze
      scenariusz lub zrobi film czas najwyższy.Jako recenzent powinien pan sobie
      odpuścić, już to pana nie kręci.Pozdrawiam. kris
    • nasza_maggie Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz 16.03.04, 22:51
      Podobał mi się ten film. Oczywiście że metoda 'artretyzmu montażowego' nie jest
      niczym odkrywczym - ale mi osoboscie to się podobało - ze względu na to iż
      jeden z głownych bohaterów miał problemy z sercem (nie będę zdradzać).

      Film podobał mi się szczególnie ze względu na gre aktorów, obsadę. Bardzo
      podobały mi się zdjęcia - to że aktorzy wyglądali jak naprawdę zmęczeni ludzie,
      prawidziwi - nie wymalowani - wyuzdani. Bardzo fajnie była prowadzona kamera.
      To do mnie przemówiło.

      Scenografia była rewelacyjna...

      Film ten stawia parę podstawowoych pytań - o miłości,cierpieniu, poświęceniu.
      Nie porównywałabym go jednak do dzieł Kieślowskiego.

      Jedyne do czego mam pretensje, to to że film być może był trochę za długi.

      Poza tym, jeśli przez parę dni po filmie, przypominam sobie sceny z filmu i
      widze je klarownie przed oczami i zastanawiam się nad treścią filmu - dla mnie,
      oznacza to że film był dobry.

      Nie czuję się uprawniona do stawiania gwiazdek.

      Pzdr.
      M:)


      ps: a Sean penn był świetny. Należał mu się Oscar za 'Rzekę tajemnic':)
    • Gość: MACIEJOUS POLECAM GORĄCO!!!!!!!!!! IP: *.media4.pl / 81.219.224.* 18.03.04, 11:57
      witam wszystkich!
      chciałbym wszystkich zachęcić do obejrzenia tego filmu!!! nie przejmujcie się
      sceptycznymi recenzjami, a juz na pewno nie pana szczerby, który - jak każdy
      krytyk - jest zgorzkniałym kolesiem, który zazdrości tym, którym udaje się
      powiedzieć coś ważnego.
      Szczerze mówiąc - nie spodziewałem sie złych recenzji o tym filmie. Wyszedłem z
      kina zachwycony. Dawno nie widziałem takiego dobrego filmu. Dodam, że lubię
      ambitne kino - Almodovara, Von Triera, Bergmana (wystarczy?):). (pisze,
      żebyście nie mysleli, że to może pisze jakiś fan jamesa bonda czy cuś:)))
      Jałowe są rozważania szczery i jemu podobnych, czy fabuła była przewidywalna,
      czy nie. To jest nieistotne dla tego filmu. Ten film się CZUJE. Ten film
      przygniata, czułem się wgnieciony w fotel. Gra aktorska to MISTRZOSTWO w tym
      filmie. Naomi Watts - genialna. U Lyncha nie zrobiła na mnie aż takiego
      wrazenia. Dalej Del Toro, Sean Penn - mistrzostwo świata.
      Hitchkock stwierdził kiedyś, że dobry film to taki, który nie pozwala Ci ani na
      chwile oderwać oczu od ekranu. Oczywiscie 21 gramów to nie jest kino
      hiczkokowskie. Ale film trzyma w napięciu, nawet jak ktoś siedzi w bezruchu.
      Polecam wszystkim, którzy lubią coś poczuć w kinie.
      Aha - MUZYKA w tym filmie jest doskonała. Musze to mieć . Klimat Truposza(!)
      Idzcie na film i olejcie szczerbe, który marudzi, bo zamiast zrobic film, to
      bzdeci o innych.
      • Gość: Greeny Re: POLECAM GORĄCO!!!!!!!!!! IP: *.it / 62.233.189.* 18.04.04, 13:43
        Hello :-)

        A mnie recenzja pana Szczerby bardzo się przydała, gdyż potwierdziłam swoje
        odczucia. Właśnie miałam wrażenie, że ten film nic nowego nie wniósł /dla mnie
        oczywiście/. Wiele w nim było emocji, jednak nie poruszył on najgłębszych
        zakątków mojej duszy. Wyszłam z kina zmęczona i przytłoczona problemami
        bohaterów, no i trochę mi się nudziło...

        Nie twierdzę jednak, że jest to film bezwartościowy. Zdjęcia i technika były
        dość ciekawe, świetna gra aktorów.

        Chciałam zwrócić uwagę na opinie niektórych internautów, którzy oceniają osobę
        pana Szczerby. Kochani oceniajmy jego recenzje, a nie jego samego !!! Bo
        dyskusja zaczyna obniżac loty...

        Pozdrawiem :)
    • Gość: Marcin Oj Szczerba Szczerba IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 23:05
      Ta recenzja to nic tylko czcze chwalenie się "a ja wszystko przewidziałem". To
      ona, a nie film są banalne i proste. Pan Szczerba chłodnym okiem analityka
      rozbiera film na czynniki pierwsze, niczym zdolny osmioklasista, ale spłyca go
      przy tym niezmiernie. "21 gramów" to nie jest film idealny, ale jest jednym z
      najlepszych ostatnio, budzi wielkie emocje, jest świetnie zagrany i świetnie
      sfotografowany. Nie słuchać Szczerby, marsz do kina!
      • Gość: jacek2 Re: Oj Szczerba Szczerba IP: *.w80-13.abo.wanadoo.fr 18.04.04, 18:20
        Recenzja bardzo zlosliwa z ktora sie nie zgadzam! Film bardzo dobry ,polecam!
    • cptniamo Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz 19.04.04, 11:16
      > Takim banałem jest choćby jęk Paula upierającego się, że do spotkania dwójki
      osób nie może dojść w życiu ot tak sobie, że "na to musi być jakiś wzór".
      > Nie znaczy to wcale, że w "21 gramach" nie pojawiają się kwestie godne
      rozważenia, np. jaką rolę w życiu odgrywa przypadek, jak otrzymanie cudzego
      serca wpływa na zachowanie własnej tożsamości. Albo czy uparte powoływanie się
      na wolę Boga nie jest rodzajem ucieczki od odpowiedzialności za własne czyny?
      - to z recenzji Jacka Szczerby

      Ciepło, ciepło... nie twierdzę, że film jest dobry (jeśli go nie widzieliście,
      to oszczędźcie sobie), ale to inna sprawa. Szkoda, że piszący recenzję nie
      zrozumiał jedynego przesłania filmu. Beznadziejnie egzaltowane nowele a'la
      Harlequin vs chaotyczne przemieszanie wątków. Pierwsza myśl: u reżysera dzieci
      w domu z głodu piszczą, a zima idzie, trza zarobić. Ale tak od razu obrażać nie
      można szarych komórek człowieka, bo to miecz obusieczny, trzeba się zastanowić.
      Dlaczego w fabule znajdujemy cudowne sploty przypadków, a w formie -
      przemieszanie? BO WŁAŚNIE O TYM JEST FILM!
      Wiara w "przeznaczenie" to optymistyczne podejście do życia, w którym nic nie
      dzieje się bez przyczyny, w którym "widocznie tak musiało się stać", "że do
      spotkawnia nie mogło dojść ot tak sobie". Tę wiarę odwzorowuje fabuła. Jeden z
      bohaterów ginie, jego serce otrzymuje inny - oto ułożone organiczne puzzle.
      A forma, struktura przekazuje antagonistyczny komunikat. Zrywa ciąg przyczynowo-
      skutkowy, przeczy zdaniu "Na to musi być jakiś wzór". Odwzorowuje chaos świata,
      chaotyczność losów - oto rozrzucone puzzle z wymieszanych kompletów. Być może
      wiele elementów zginęło...
      "21 gramów jest więc dyskusją pomiędzy "los jest ślepy" a "wszystko jest
      zapisane i układa się w spójną całość".
      Przyznaję jednak, że film jest chybiony - to przesłanie powinno się wyłaniać w
      trakcie oglądania filmu...

      Kapitan Niamo
    • Gość: unt Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz IP: *.lexmedia.com.pl / 195.116.80.* 22.04.04, 22:53
    • Gość: pancermonster Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz IP: *.lexmedia.com.pl / 195.116.80.* 22.04.04, 22:56
      Przypadkiem, to chyba przychodzi autorowi tego artykułu wypowiadać się o
      filmach. Na mnie zrobił duże wrażenie, a zapewniam, że nie zdarza się to często.
      • cptniamo Dzieki za uznanie... 23.04.04, 18:26
        tym berdziej, że póki co nikt nie płaci mi za moje recenzje, zamieszczane w
        necie na forach :)
    • Gość: juliaaa Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz IP: 195.94.206.* 05.05.04, 11:49
      to bardzo dobry film.
      • cptniamo No toś się wypowiedziała... 07.05.04, 00:29
        ... tylko nie wiem, dlaczego miałabym wierzyć akurat anonimowemu internetowemu
        tworowi "juliaaa", a nie komukolwiek innemu? Bo Twój nick kojarzy mi się z
        zamkiem Aaaaaaa... z świętego Graala? Żenada.
    • Gość: avalon Re: Od piątku w kinach & & #35 3421; gramów" Alejandra Gonz IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.07.04, 00:36
      Hmm, recenzja recenzją.... Każdy swoje zdanie powinien (przynajmniej z
      założenia) mieć Jednej rzeczy jednak nie pojmuje Kiedy już ktoś zajmuje się
      krytyką to niech najpierw wyszuka wszystkie ważne informacje dotyczące
      krytykowanego tematu... I tak na przykaład jeżeli chodzi o 21 gram TAK tyle
      dokładnie traci człowiek po śmierci według badań!!! Co zostało oczywiście
      empirycznie dowiedzione!!!
      A więc jedna rada... O ile zabieramy sie do krytyki czegokolwiek radzę na
      początek zacząć od przeszukania informacji dotyczących genezy powstania, w tym
      wypadku tego filmu...
      Pozdrawiam kinomanów a film polecam Każdy znajdzie w nim coś co pobudzi go do
      głębszych refleksji ( szkoda że nie pobudził recenzenta ;()

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka