04.04.04, 15:47
To niestety nie jest najlepszy film Allena. Jako komedia się nie sprawdza -
nie śmieszyl; jako alllenowska introspekcja - mało przekonywujący; jako opis
problemów scenarzysty - w pamięc może zapadać tylko scena z rozrzucaniem
kartek scenariusza ze statku do morza. Poza tym wyczuwa się spory niedosyt po
tym filmie. Tym bardziej, jeżeli zna się poprzednie filmy Woody'ego. Tęsknimy
do Annie Hall...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka