Gość: czytelnik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 09:26 Panie Jacku, niezbyt często zgadzam się z pana spostrzeżeniami, jednak w ostatnim akapicie celnie ujął pan istotny problem aktualnej kionematografii amerykańskiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Populares A propos IP: *.neutron-it.com 20.05.04, 09:39 To nie jest wcale aż tak odkrywcze jak się wydaje, bo już dość dawno przemagłowane pod hasłem postmodernizmu i dotyczy nie tylko Hollywood, ale całej kultury, nie tylko popkultury. W omawianym tekście zostało jednak dość trafnie i na adekwatnym poziomie ujęte. Ciekawe jest też inne zjawisko, znane nie od dziś - jak popkultura wpływa na nasze codzienne zachowania. Pisał o tym Dygat, pisał Tyrmand i w jakiś sposób oczywiście Gombrowicz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: denrike "Cooler" od piątku w kinach, na świecie wieki temu IP: 212.122.214.* 20.05.04, 10:06 Z recenzja się zgodzić nie mogę, bo film wg mnie jest całkiem dobry, ale tak jak poprzednik napisał ostatnie zdanie jest strzałem w samo sedno :D Jednak chciałbym się dowiedzieć, dlaczego niektóre tytuły mają ta\kie strasznie opóźnione premiery w naszym kraju ?? Film ten wyszedł już jakiś czas temu na DVD w Europie, a my się dopiero zachwycamy kinową premierą. Odchodząc od tematu, chciałbym sie zapytać, czy ktoś zna lub widział film Gathering (Zgromadzenie). W USA miał premierę w 2002 roku, a w Polsce od września 2003 Multikino raczy widzów dość nieregularnymi zapowiedziami z wielkim napisem JUŻ WKRÓTCE (i tak od przeszło pół roku...). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vanesik Re: Zgromadzenie IP: 4.2.* / *.kuleuven.ac.be 20.05.04, 14:55 Witam, odpowiedz do pytania poza tematem :) znam i widzialem ten film, z tego co o nim wczesniej czytalem zapowiadal sie ciekawie. Niestety na zapowiadaniu sie skonczylo. Film wg mnie mocno przecietny, ma ciekawe momenty, ale ogolnie nic szczegolnego. Przy pewnej dozie wyobrazni od pewnego momentu mozna sie domyslac jak sie skonczy. Co do fabuly - pomysl interesujacy, ale jego rozwiniecie juz naciagane... czyli ogolnie - obejrzec mozna, ale raczej gdy juz nie bedzie ciekawszych propozycji :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: thethe Film jest świetny a... IP: *.dziesiata.com / *.dziesiata.com 20.05.04, 11:48 ... recenzja jak przystało na Gazete idiotyczna, kiedy wreszcie ktoś was tam u was rozgoni??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mi Film wcale swietny nie jest... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.04, 12:00 Swietny jest rzeczywiscie tylko Baldwin, niestety cala reszta jest raczej przecietna. Nie powiedzialabym, ze film jest slaby, ale z pewnoscia nie wznosi sie na wyzyny. Ten slalom miedzy hollywodzkim happy-endem a tzw. zlym zakonczeniem jest irytujacy i meczacy, sprawia wrazenie, jakby sam scenarzysta nie do konca wiedzial, jaki film chce zrobic. Nie jest to wiec ani bajka, ani dramat, tylko takie cos posrodku. Obejrzec mozna, ale czy koniecznie? Raczej nie... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Recenzent Nudny film IP: *.nap.wideopenwest.com 20.05.04, 19:51 bardziej telewizyjny niz kinowy, szkoda pieniedzy na bilet. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tybetańczyk Re: "Cooler" od piątku w kinach IP: *.lodz.gazeta.pl 21.05.04, 10:34 Shangri La jest ideą starszą niż film Capry, jak mi się wydaje. Nie jest więc mocnym argumentem tezy o zjadaniu przez Hollywood własnego ogona. Choć z samą tezą raczej się zgadzam. Odpowiedz Link Zgłoś