Najlepszy kumpel **

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.04, 12:12
Świetny film z cudownym Jackeim Lemmonem i Walterem Matthauem. Ta wspaniała
para często doprowadza do pękniecia ze śmiechu :)
    • juliancio.wodnik Re: Najlepszy kumpel ** 20.10.04, 22:17
      Ten film wcale nie jest taki głupi, jak się wydaje, ale po Billym Wilderze,
      autorze "Pół żartem pół serio" ludzie pewnie spodziewali się więcej. Tak to już
      jest, że gdy dzieło przerośnie mistrza, każdy kolejny jego obraz (film, książka
      etc) będący poniżej teoretycznego (i fikcyjnego) poziomu - którego nigdy nie
      było - nie bywa akceptowany, a wręcz bywa nieakceptowany. Sprawdziłoby się to w
      przypadku Doroty Masłowskiej, która po "Wojnie polsko-ruskiej pod flagą biało-
      czerwoną" inteligentnie milczy nie licząc artykółów w Gazecie ("Wysokie
      obcasy"), które nie zadowalają czytelnika dłuższych form literackich, a także
      kogoś, kto sam pisze i chce mieć za wzór jakiś dorzeczny punkt odwoławczy...
      W "Najlepszym kumplu" gra Klaus Kinsky! Co prawda rola nie jest ani
      główna, ani specjalnie rewelacyjna, ale na "gębę" (z całym szacunkiem, ale
      trafniej o niej nie można powiedzieć) Nosferatu/Fitzcarralda/ Lope de Aguirry/
      Woyzecka zawsze ciekawie się patrzy (a nie?). Kinsky gra tu kochanka żony
      Lemmona, jakiegoś niemieckiego psychologa-seksuologa, z resztą sekwencje z nim
      w filmie są akurat najmniej śmieszne.
      Poza tym wśród obsady znadzie sie też Dana Elkar, szef McGywera lub
      komisarz z "Żądła", tutaj też w roli stróża prawa.
      Ale obsada niewiele pomaga, bo "Najlepszy kumpel" nie wywołuje rechotu,
      jest raczej srednio śmieszny, także przeoczenie filmu nie jest dużą stratą.
Pełna wersja