gotrek
05.07.13, 14:26
"Film Forstera nie powala swoją oryginalnością czy pomysłowością i ci, którzy czytali "ustną" powieść Brooksa, na której został oparty, twierdzą, że stopień jej uproszczenia i ugrzecznienia jest już niedopuszczalny."
Niedopowiedzienie miesiąca. Film jest bardzo, ale to bardzo luźno oparty nawet nie na treści książki, ale na niektórych epizodach. To trochę tak, jakby twierdzić, że "Dogma" Kevina Smitha jest ekranizacją Biblii. ;)