Dodaj do ulubionych

Gra w siebie

IP: *.s206.odu.edu 06.08.04, 19:32
Cytat:'nieefektownie wygląda i zachowuje się tytułowy bohater, skrajnie
nieatrakcyjnie wypada przedstawiona w filmie rzeczywistość'. Swieta
prawda. Film jest dobry... i nudny.
Obserwuj wątek
    • Gość: krytyk Re: Hazardzista... IP: *.dyn.optonline.net 07.08.04, 18:19
      To prawda, ze zabraklo w filmie barwnych kadrow lejacej sie zewszad krwi,
      Spielbergowskiej naiwnej i zabawnej narracji w stylu Tom Forest Hanks oraz
      jakze modnej i wszechobecnej golizny w swiecie fruwajacych wojownikow i
      czrownikow. I cale szczescie, bo nawet najwspanialsze slodycze podawane w zbyt
      obfitej dawce prowadza do ... torsji. Bez watpienia nie jest to film akcji lecz
      okreslanie go mianem nudy... swiadczyc moze jedynie o malomiasteczkowym lindowo-
      pazurowym spojrzeniu na sztuke filmowa, jaka ow obraz niewatpliwie soba
      reprezentuje. Coz, nie bylo nigdy u Shakespeara latajacych potworow i
      bohaterskich magicznych i niesmiertelnych Bruce-ow Willisow a jednak nie
      dyskutuje sie dzis, cz jest to literatura godna przekazywania z pokolenia na
      pokolenie.
      Hazardzista to niewatpliwie sztuka dla osobnikow Homo Sapiens nie zas wylacznie
      Homo.Uklony
      Krytyk
      • Gość: wwi Re: Hazardzista... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.04, 22:27
        Krytyku, bufon z Ciebie straszny. Dlaczego Twoja opinia ma tak obraźliwy ton?
        Czyżbyś sobie wyłącznie rezerwował prawo do prawidłowej oceny filmu? Twoje
        zdanie jest tylko jednym z wielu i masz jedynie prawo do wyrażania go, a nie do
        obraźliwego kwestionowania opinii innych osób. Jednym podoba się film
        sensacyjny, który również może być "dobry" (o tym, że film jest "dobry"
        świadczy fakt czy spełniony został cel, dla którego film powstał np. czy horror
        straszy, czy sensacyjny trzyma w napięciu, czy kryminał jest zagadkowy do końca
        itp.), a innym zupełnie inne kino. No i bardzo dobrze. Zresztą, gdyby wytwórnie
        filmowe nie zarabiały na produkcji przeznaczonej dla masowego odbiorcy, to nie
        byłoby pieniędzy na filmy ambitne. Pozdrawiam.
        • Gość: lechu Re: Hazardzista... IP: 24.178.171.* 09.08.04, 03:53
          film jest dobry..to wszystko
        • Gość: Krytyk Re: Hazardzista...do WWI IP: *.dyn.optonline.net 09.08.04, 04:07
          Serdeczne dzieki za okreslenie mnie bufonem, to naprawde sympatyczne i mile.A
          tak na marginesie, na szczescie nie Tobie przydzielanie praw do wypowiedzi,
          albowiem gdyby tak sie stalo, prawdopodobnie nie mogl bym napisac juz ani
          slowa. Oczywiscie w pelni szanuje a nawet czesciowo podzielam Twoja opinie nie
          uzurpujac obie prawa do jakiejkolwiek wylacznosci w tej dziedzinie.
          Nie chcialem uzywac obrazliwego tonu w swej odpowiedzi ni tez w mojej opinii na
          temat filmu. Poprostu sadze, ze nalezy wyraznie oddzielac plewy od ziaren, ot i
          wszystko.
          ps: Przepraszam za uzywanie formy Tobie, Ciebie... niezbyt to stosowne ale
          jakie o ile prostrze.
          Pozdrawiam serdecznie
          krytyk... (wciaz z prawem do wypowiedzi)
          • Gość: krytykant Re: Hazardzista...do WWI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.04, 06:13
            prostrzy :)
          • aniapol Re: Hazardzista...do WWI 09.08.04, 11:42
            a ja jestem rozczarowana tym filmem z zupelnie innego powodu: zgrzytem dla mnie
            bylo wprowadzenie watku wlasciciela kasyna, obserwacji przez kamery,
            kibicujacych grajacemu pracownikow siedzacych za kamerami, no i zupelnie
            mnie "rozwalil" ten niby humorystyczny watek z czarnym lokajem awansowanym z
            podkuchennego. Tak wlasnie Hollywood wdarl sie do tego - skad inad - bardzo
            ladnie fotografowanego (moze troche za ladnie..) i zagranego filmu. Nie bylo co
            prawda strzelaniny, ale juz obserwatorzy gry ostentacyjnie odwracajacy sie od
            stolu w momencie, kiedy bohater zaczyna przegrywac.. Albo wlasciciel kasyna
            zacierajacy raczki i w ten sam sposob witajacy z honorami swoja kolejna ofiare.
            Oj, nie bardzo to smaczne. Moze wlasnie z tych powodow, a moze z jakichs
            innych, ktorych nie potrafie w tej chwili nazwac, ten film nie zrobil na mnie
            wrazenia. A przeciez ta historia opowiedziana bardzo oszczednymi srodkami
            powinna wciagnac bez reszty, wrecz wstrzasnac, i zostac ze mna na dluzej. Cos
            sie nie udalo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka