Dodaj do ulubionych

Cinema City robi w balona klientów

17.08.04, 01:03
Witam grupowiczów,
Przyznaję, że pierwszy raz zabieram głos na tej liście dyskusyjnej ale szlag
mnie dzisiaj trafił w tej "wspaniałej" sieci kin. Jakiś czas temu (do 31.07)
można było zbierać pieczątki na specjalnym kuponie z wizyt w tej sieci kin.
Po zebraniu 5 pieczątek obiecywano bilety za 10 zeta w dni powszednie do
31.12.2004. Nie jestem totalnym kinomaniakiem ale dałem się wciągnąć w tę
zabawę. Naiwnie wierząc w prawdziwość informacji na kuponie, podbitym 5-
krotnie, zaopatrzony w dowód tożsamości chciałem po raz pierwszy zażyć tej
przyjemności obejrzenia filmu za 10 zeta. Jakież było moje zdiwienie, kiedy
Pani w kasie uśmiechając się poinformowała mnie, że niestety bez załączonych
wykorzystanych biletów z 5 poprzednich wizyt nie mogę wykorzystać kuponu. Od
razu zastrzegła, że mogę porozmawiać z kierownikiem (chyba nie byłem
pierwszym naiwniakiem :)). Wszystko byłoby cacy gdyby chociaż jakiś ślad
informacji o tym, że muszę trzymać te stare bilety był gdziekolwiek (na
kuponie, w jakimś widocznym regulaminie promocji...etc). Niestety Cinema City
nie pofatygowała się poinformować o tym swoich naiwnych klientów. Pani
kierownik "wytłumaczyła" mi, że powinni mnie poinformowac o tym podczas
zakupu 5 wcześniejszych biletów (?), a poza tym każda promocja ma swój
regulamin (szkoda, że nie ma ani słowa o tym na kuponie). I w ten oto sposób
dałem się nabrać jakże zacnej sieci. Miał może ktoś takie przygody z tą
promocją czy ja po prostu jestem jakiś dziwny, że nie domyśliłem się tego.
Pozdrawiam wszystkich kinomaniaków.
Zrażony klient CC
Obserwuj wątek
    • klee Wolny rynek a la polonia 17.08.04, 01:51
      Cóż można powiedzieć. Z jednej strony chciałoby się, że nie żal mi kogoś, kto
      jest bywalcem tego rodzaju przybytków rozrywki. No ale bardziej na poważnie, to
      powiem, że stosując tego rodzaju promocje (promocje z hakiem), żadna firma się
      nie wypromuje. Zniechęci jedynie do siebie klientów. Mnie się co prawda zawsze
      wydawało, że promocja ma nacelu budowanie pozytywnego obrazu firmy w
      świadomości klientów, a nie jakiegokolwiek, czy tym bardziej, złego. Jak się
      jednak po raz kolejny okazuje, polski wolny rynek rządzi się własnymi,
      nietypowymi prawami. Szkoda, że jesteś stratny.
      • jasiek_natolin Re: Wolny rynek a la polonia 17.08.04, 09:43
        Najwyższy czas pójść po rozum do głowy i olewać te wszystkie Cinema
        City,Multikina i inne gigantyczne buble.
        Ludzie! Czy to nie przyjemne pójść do niedużego kina, gdzie nie śmierdzi
        popcornem ?!?
        • Gość: Ginny Re: Wolny rynek a la polonia IP: 81.15.254.* 17.08.04, 15:24
          Bo w niedużych kinach to nie śmierdzi popcornem, tak? Ciekawe, gdzie? Chyba
          tylko w "Muranowie", a tam grają repertuar, hmm, specyficzny (kino atystyczne,
          a nie tylko nim żyje czlowiek). Wszędzie indziej - czy w kinie jedno-, czy
          wielosalowym - też jest popcorn i cola, nauczylam się tego nie slyszec i po
          problemie.
    • loginka1 Re: Cinema City robi w balona klientów 17.08.04, 12:15
      Ja korzystałam z tej promocji w Cinema w Katowicach i tam akurat pani w kasie
      poinformowała mnie od razu o konieczności zatrzymania biletów.
      A jesli chodzi o bluzganie na multipleksy to chociaż nienawidzę gdy ktoś
      siorbie obok mnie colę albo szeleści popcornem i generalnie nie odpowiada mi
      stadne oglądanie filmów, to muszę z zażenowaniem stwierdzić, że w Katowicach, w
      których mieszkam, jestem na to skazana. Poza "Światowidem" - kinem studyjnym,
      które oferuje ciekawy repertuar i w którym najczęściej bywam, nie ma normalnego
      kina, w którym można by zobaczyć pozostałe filmy w przyzwoitych warunkach -
      sale są brudne i zdewastowane przez wycieczki szkolne, które ciągano tam na
      kolejne ekranizacje lektur. Mając wybór - obejrzec Shreka w lepkim od wolę nie
      wiedzieć czego fotelu lub iść do multipleksu śmierdzącego kukurydzą, niestety
      wybieram to drugie. I niechcący nabijam tam frekwencję. A że faktycznie
      wolałabym przytulne nieduże kino to już inna historia.
    • Gość: caton Przyjemne nieduze kino - buhahahahahahaha..... IP: 5.5R4D* / *.delphiauto.com 17.08.04, 15:06
      Ciekawe gdzie sa takie kina w Polsce ? W krakowie jedno a w Warszawie drugie ?
      W dodatku pewnie maja jeszcze po 60 lat i nie sa odnawiane od 30. Nie wspomne
      o "wygodnych" fotelach i swietnej jakosci ekranie i projektorze.
      • kiciaczek2006 Re: Przyjemne nieduze kino - buhahahahahahaha.... 18.08.04, 00:32
        Gość portalu: caton napisał(a):

        > Ciekawe gdzie sa takie kina w Polsce ? W krakowie jedno a w Warszawie
        drugie ?
        > W dodatku pewnie maja jeszcze po 60 lat i nie sa odnawiane od 30. Nie wspomne
        > o "wygodnych" fotelach i swietnej jakosci ekranie i projektorze.

        Polecam dwa przyjemne, nieduże kina z klimatem w Łodzi: "Charliego"
        i "Cytrynę". Oprócz filmów - imprezy, koncerty, spotkania z reżyserami itd.;
        małe salki, fajne (i uczciwe!) promocje, ambitny repertuar, przeglądy
        temetyczne. Przynajmniej tak było przez ostatnich 5 lat, kiedy studiowałam w
        Łodzi.
    • Gość: taka jedna Re: Cinema City robi w balona klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.04, 15:10
      Jeśli o mnie chodzi to mógłbyś sią spróbować sądzić, albo przynajmniej
      próboewaczrobić rozróbę w centrali warszawskiej - znajoma pracowała w tej sieci
      i wiem że te wszystkie promocje są po prostu nieudolnie przygotowane...
      • jasiek_natolin Re: Cinema City robi w balona klientów 17.08.04, 18:30
        No tak,Warszawa ma różne oblicza,ale całe szczęście kilka dobrych kin można tu
        znaleźć.
        Kinomani w innych miastach faktycznie znajdują się w trochę gorszym położeniu.
        Ostatnim filmem z normalnej dystrybucji,na jakim byłem w multipleksie to
        było "Zmruż oczy". Było to w Kinotece,a więc w kinie znośnym,a i tak uwalił się
        koło mnie koleś pożerający ogromną pakę popcornu i popijający to colą.W
        Warszawie jest kilka niedużych i dobrych kin,w których, owszem, można kupić
        sporo do jedzenia,ale klientela w nich jest na tyle nieliczna,że ludzie nie
        włażą na siebie w czasie seansu,a i popcorn nie cieszy się wielkim wzięciem.
        Dlatego chodzę właściwie tylko do Muranowa,Luny ( w Lunie też sprzedają tanie
        bilety i nikt nikogo w konia nie robi),Kultury, Rejsu, Iluzjonu,Bajki. Ekrany
        nie są tam może tak ogromne ,jak w niektórych multipleksach,ale ja naprawdę nie
        chodzę do kina dla efektów specjalnych,i nawet warkot projektora w takim
        Paradiso ani trochę mi nie przeszkadza.
        Rozumiem,że ktoś,kto nie ma dużego wyboru,chodzi do multipleksów,ale w
        Warszawie taki wybór jest,więc ja nie oglądałem jeszcze Shreka,bo czekam aż
        trafi do któregoś z kin,które lubię.
        Jak bywałem w multipleksach,to zawsze się zastanawiałem,skąd biorą się te worki
        śmieci,które po seansach wynoszą z sali pracownicy kina.
        Multipleks jest jak chlew.I jak tu oglądać tam dobre kino? Można tam chodzić
        najwyżej na Pazurę.
    • Gość: stworzek Re: Cinema City robi w balona klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 22:03
      Ech malo brakowalo a tez bym sie na to nabrala :)
      Juz nawet dwi pieczatki mialam ale tak jakos wyszlo ze kupon
      zgubilam i dalam sobie spokoj :) No ale inna sytuacja miala miejsce w
      CC: byly tam takie zdrapki i mozna bylo wygrac autko jakies <micre chyba>
      No na tyle szczescia to nie liczylam i az 2 razy wygralam plyty z hitami
      lat 60 70 i 80. Wooooow :P Tyle ze tych plyt nie ma do dziaj bo za
      kazdym razem przy probie odebrania "nagrod" akurat ich brakowalo i jakis
      szalenie uprzejmy pan obiecywal ze zaraz je doniesie. Po czym znikal na dosc
      dlugi czas a mi odechciewalo sie czekac... tak ze dziekuje za taka promocje.
      Ale lubie multipleksy :) jakze latwo jest tam wejsc bez biletu :P
      • klee Polska "zaradność" 17.08.04, 22:19
        A na końcu Twojego posta, to co to ma niby być? Powód do dumy, dowód Twojego
        sprytu, wzór do naśladowania...? Żałosne. Wstydzę się, że mieszkam w kraju, w
        którym ludzie robia podobne rzeczy i jeszcze chwalą się tym publicznie. A
        szczytem impertynencji jest dla mnie zarzucanie komuś nieuczciwości, jeśli
        samemu jest się oszustem.
        • Gość: stworzek Re: Polska "zaradność" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.04, 22:41
          bo widzisz zeby to zrozumiec trzeba poznac doglebnie zasady funkcjonowania
          multipleksow... :P Jesli masz takie sytuacje ze kupujesz 2 bilety z
          wyprzedzeniem i potem przychodzisz i na wejsciu okazuje sie ze one sa niewazne
          bo "mila pani" w kasie nie jest do konca obeznana z obsluga komputera i cos
          namotala i nie da sie tego wyjasnic to co robisz? Zdarzyla mi sie taka sytuacja
          i w odwecie udalo mi sie wejs za darmo... nie twierdze ze takie cos to
          najlepsza metoda do chodzenia do kina i wcale z niej nie korzystam :) Ale
          istnieje taka mozliwosc i to raczej multipleksy powinny sie tym martwic i cos z
          tym robic aby zapobiegac takim sytuacja. pozdrawaim wszytkich radzacych sobie
          inaczej w okolicznosicach zmuszajacych ich do tego :P
          • klee Skuteczność a uczciwość 18.08.04, 01:57
            Jeśli mnie przytrafiłaby się opisana przez Ciebie sytuacja, to postarałbym się
            wyegzekwować zwrot pieniędzy za bilet, złożył skargę na tego pracowanika (no
            chyba, że byłaby to nowa kasjerka; dla takich mam wyrozumiałość)i miałbym
            jeszcze jeden powód, by do multipleksów nie chodzić. Nie chciałbym natomiast w
            odwecie oszukiwać (co sprowadza się do kradzieży).

            Można sobie radzić w życiu i pozostać przy tym uczciwym. Chociaż to trudne. Ja
            jednak tak wolę.

            Rozumiem jednak, że nie jesteś takim oszustem, co to tylko chadza do różnych
            miejsc i patrzy, jak by się tu zaczepić bez kupowania biletu. ;-) W tej
            konkretnej sytuacji to pewnie nie było takie najgorsze rozwiązanie (także z
            etycznego punktu widzenia), a na pewno było skuteczne. :-)
    • Gość: Stalker Re: Cinema City robi w balona klientów IP: 195.150.65.* 18.08.04, 18:10
      W którym Cienma City to było?
      • mkrawczyk75 Re: Cinema City robi w balona klientów 18.08.04, 18:47
        Galeria Mokotów w-wa,,,, wrrrr..... wysłałem skan kuponu do UOKiK z komentarzem,
        próba kontaktu (e-mail, telefon) z kimś z CC be efektu. Nie wiem czy zrobili to
        celowo, czy ktoś przygotowując akcję po prostu dał ciała (marketing?). Chyba
        się zawziąłem. Dział reklamacji w mojej firmie stwierdził, że sprawa jest
        wygrana ewidentnie tylko nie wiadomo na ile starczy mi determinacji. Mam w
        nosie promocję, ale przynajmniej zrobię może coś dla innych widzów.
        mk

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka