Dodaj do ulubionych

Atak klonow - cała prawda o filmie :-)

IP: *.pl 19.05.02, 02:11
wiec moze zaczne od konca otóz po wyjsciu z kina ze znajomymi przez dobre 15
minut sie ostro zalewalismy ze smiechu bo nikt z nas sie czegos takeigo nie
spodziewal :-)) po prostu rozczarowanie przeszlo nasze najsmielsze oczekiwania
do tego stopnia ze juz sami z siebie sie smialismy ...

a wracajac do filmu to generalnie podzielil bym go na dwie czesci
pierwsze 1,5 h jest nudne jak flaki z olejem i mozna to smialo przyrownac do
telenoweli brazylijskiej, czlowiek siedzi w kinie i zaczyna sobie nucic "co ja
robie tu , co ty tutaj robisz", sceny z wyznaniem milosci Anakina wzbudzaly
salwy smiechu na sali (nie przesadzam), w zamierzeniu wzruszajaca scena smierci
matki Anakina byla przyczyna glosnych smiechow na sali tak ze sam nei moglem
sie opanowac od smiania sie z tych scen, a scena poscigu zdecydowanie zaaaa
dłuuuugggggaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...

akcja tak na prawde zaczyna sie w ostatniej godzinie filmu kiedy to mamy masowa
orgie na miecze swietlene, no wtedy jest co juz ogladac a slynna juz walka Yody
otrzymała u mnie na seansie gromkie brawa...

Czego mi generalnie brakowalo w filmie to humoru !!!! tak waznej rzeczy obecnej
we wszystkich czesciach 4-6 tu niestety nie ma praktycznie wogóle!!!! i to jest
najbardziej przerazajace! nawet para R2D2 i 3PO nie sa w stanie tego uratowac

Od ckliwych dialogow pani senator i Anakina jednak zdecydowanie wole romans Lei
i Han Solo oparty na przekomarzaniu sie bylo to duzo ciekawsze i smieszniejsze
i lepsze do ogladania ...

generalnie zauwazylem podstawowa rozniece pomiedzy GW kreconymi 25 lat temu a
tym co jest teraz to jest taka ze w czesciach 4-6 akcja byla szybka wartka i w
zasadzie film nie nadążał za akcją, technika krecenia byla niemal taka jak przy
wideoklipie akcja, krótkie ujecia, i jedziemy dalej bez żadnych pierdół,
ckliwych dialogów, żalów i innych "swietnych" monologow...
a tutaj co mamy teraz? jakiec ckliwienie sie, gadanei gadanie i jeszcze raz
gadanie ....tak jak w czesciach IV-VI glownie bohaterowie przekomarzali sie i
docinali sobie co bylo dosc smieszne to teraz sie glownie nad soba użalaja ...

dodatkowo co mi sie rzucilo w oczy to powtarzanie sie motywow i ponownie sobei
zobaczymy R2D2 ratuje w ostatniej chwili bohaterow sterujac jakis tam
komputerem (epizod IV) ponownie wiezniowie zostana skazani na smierc aby byc
zjedzonymi przez jakies potwory (czesc VI) i pare jeszcze rzeczy

jezeli chodzi o plusy to na pewno animacja komputerowa najwyzszej klasy
oraz Natali Portman :-)))) ją zdecydowanie sie najciekawiej oglada i z tego
calego towarzystwa najbardziej mi pasuje do tych gwiezdnych wojen jakie mozna
bylo ogladac z czesci IV-VI...
Obserwuj wątek
    • Gość: krayasny Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 62.233.183.* 19.05.02, 18:49


      > wiec moze zaczne od konca otóz po wyjsciu z kina ze znajomymi przez dobre 15
      > minut sie ostro zalewalismy ze smiechu bo nikt z nas sie czegos takeigo nie
      > spodziewal :-)) po prostu rozczarowanie przeszlo nasze najsmielsze oczekiwania
      > do tego stopnia ze juz sami z siebie sie smialismy ...

      Brawo, czlowieku, mam dokladnie takie same odczucia!!! ten film to koszmarna
      popierdulka i zenada!!! Lucas nie ma pojecia o rezyserii. dialogi denne do
      pozygania.
      fujjjjjjjjjjjjj, omijac z daleka
      bleeeeeeeeee
      • Gość: mars700 Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.sgh.waw.pl 20.05.02, 09:08
        Prawda jest taka , że Lucas kręci te filmy dla dzieci. Sam o tym mówił w
        wywiadzie. Dlatego Jar-Jar itd. Docelową widownią nie są dorośli. A jak wy
        chodzicie na :Epizod I , czy II i wybrzydzacie to , do kogo macie pretensje ?
        I nie krytykujcie Lucasa ,bo koleś dobrze wie co robi. Najpierw idziecie na
        film pełni naiwnej wiary , potem się obrażacie.
        • Gość: toms Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 217.153.60.* 20.05.02, 10:01
          ta dla dzieci :-)))
          powiedz mi jakie dziecko wie co to jest senat? co to jest demokracja? czym jest
          republika ?
          co to są parseki ? co to jest perwersja ?

          poziom słownictwa jest bardzo daleki od filmow dla dzieci
          do tego jeszcze dzieci mają zrozumiec intrygi knute przez Sithów ???
          a moze jeszcze powinny zrozumiec przemiane wewnetrzna Anakina i wątek
          tragicznej milosci do Amidali co ???

          dobrze ze te czesc IV-VI byly dla dorosłych

          swoja droga ciekawe ze filmy dla dzieci sa puszczane w kinach w godzinach 19 21
          czy 22 regularnie :-)))
          • Gość: buzz Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 157.25.84.* 20.05.02, 10:11
            prawda o filmie jest taka, moi drodzy, ze to nowy film. a wy byscie chcieli
            zobaczyc klon starych gwiezdnych wojen. to jest nowy film! mnie sie podobal.
            te smiechy na sali, to juz osobna sprawa. ja akurat nie widzialem niczego
            smiesznego w scenie smierci matki anakina. plakac nie plakalem :) ale tez nie
            wiem, z czego sie tu mozna bylo smiac.
            czy dzieci wiedza co to jest senat? oj wiedza. i co to sejm takze. moze im
            tylko brakowalo blokady mownicy i przenosnych megafonow? albo demonstracji z
            glowa swini na kijku? ale tu juz rodzice powinni im wytlumaczyc, ze to w koncu
            bylo dawno, dawno temu i baardzo daleko, wiec oni w sumie nie wiedza, jak
            uprawiac demokracje ;)
            wiec jeszcze raz: film byl dobry. - jak na gwiezdne wojny, naturalnie. czyli
            dobry :)
            pozdrawiam
            b.
          • Gość: mars700 Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.sgh.waw.pl 20.05.02, 10:12
            Mówiąc dzieci miałem na myśli także młodzież. I właśnie dlatego ,że to
            najmłodsi nie rozumieją tych "niezwykle skomplikowanych" intryg i "wielkiej
            zakazanej miłości" są klauni jak: Jar-Jar, C3PO , R2D2 . W każdym filmie
            Disneya dla dzieci też jest taki klaun do rozśmieszania. Przemiana Anakina jest
            prosta jak konstrukcja CEPA ! A film jest puszczany w tych godzinach bo chodzą
            na niego tacy infantylni ludzie jak TY !!!
            • Gość: toms Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 217.153.60.* 20.05.02, 11:01
              o prosze jaka ładna wycieczka osobista :-)))
              co nie mogles sie opanowac zeby nie napisac czegos niepochlebnego o mojej
              osobie
              szkoda ze z tematu filmu schodzisz na temat mojej osoby i urągasz w ten spopsób
              podstawowym zasadom dyskusji

              jeżeli bedziesz kontynuował ubliżanie mi i dalej bedziesz wypowiadal sie na
              temat mojej osoby a nie na temat filmu to nie licz na to ze bede z tobą
              polemizował

              ciekawe czy na uczelni SGH uczą właśnie takiego sposobu dyskutowania zeby
              naubliżać dyskutantowi...
              • Gość: mars700 Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.sgh.waw.pl 20.05.02, 11:30
                Uprzejmie przepraszam mojego szanownego rozmówcę , za użycie
                przymiotnika "infantylny". Lucas powiedział , iż jago docelową widownią są
                dzieci i młodzież. A jak ktoś ma 28 lat (chciałbym tu od razu zaznaczyć , że
                nie mówię o tobie) i chodzi do kina z mieczem świetlnym to już problem jego i
                jego psychologa. Twoje argumenty są wg mnie lekko chybione.
                A jak chciałeś pokazać , że odbiegłem od merytorycznej treści dyskusji to po co
                sam przyczepiłeś się SGHu.
                • Gość: Jarucha Z loży szydercy IP: *.cvx28-bradley.dialup.earthlink.net 20.05.02, 13:43
                  George Lukas był żonaty z Żydówka, dzięki niej dostał kredyty na laboratorium i
                  produkcje. Kiedy się rozwiedli, ona zabrała połowę, ale przegryzł się przez
                  kryzys i znowu dostał kredyty. Gdyby był gojem, robiłby low budget movies jak
                  Wajda, albo Skolimowski do końca życia.

                  Film to przemysł propagandy, nie wystarczy talent, jeżeli nie masz lojalności
                  wobec syjonistów. W szkole filmowej w Łodzi za Stalina i później studenci
                  upominali się nawzajem jak owi mnisi pozdrowieniem: “Memento mori!” - najwpierw
                  musisz nakręcić lizaka dla komunistów, potem dla Żydów, a wtedy m o ż e pozwolą
                  ci zrobić coś dla wyżycia się.

                  Wzorem była Wajdy "droga przez ucho igielne": wpierw "Pokolenie" (dla
                  komunistów),
                  potem "Samson" (dla Żydów) i wreszcie "Popiół i diament".

                  W holywodzie też trzeba okazać się polityczną poprawnością. George Lukas nie
                  musiał, bo w tą żydowską branżę się wżenił. Jak jesteś trefny, to cię nie
                  dopuszczą.

                  Tak więc, znając zaplecze Lukasa kariery, mniej olśnionym się jest jego
                  sukcesem. Takich jak on jest wielu. Wywiad w GW to pic dla publiki, a raczej
                  publiczki urabianej w ciemnicach kinowych i naganianej do niej wywiadami tego
                  typu co z Lukasem. Ot, przyczynek GW do żydowskiego biznesu otumaniania
                  wyborców.

                  Kino jest nośnikiem propagandy, ale trzebaby wyzwolić świat od syjonizmu, żeby
                  wyzwolić kino.

                  A pies was olał! - Ps ps psss
                  • ignatz Re: Z loży szydercy 20.05.02, 13:51
                    Uwazaj, bo Zydzi, Masoni i Cyklisci odetna Ci dostep do sieci - w koncu
                    korzystasz z syjonistycznego lacza.
                  • Gość: XXL Re: Z loży szydercy IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.02, 23:58
                    Gość portalu: Jarucha napisał(a):

                    > George Lukas był żonaty z Żydówka, dzięki niej dostał kredyty na laboratorium i
                    >
                    > produkcje. Kiedy się rozwiedli, ona zabrała połowę, ale przegryzł się przez
                    > kryzys i znowu dostał kredyty. Gdyby był gojem, robiłby low budget movies jak
                    > Wajda, albo Skolimowski do końca życia.
                    >
                    > Film to przemysł propagandy, nie wystarczy talent, jeżeli nie masz lojalności
                    > wobec syjonistów. W szkole filmowej w Łodzi za Stalina i później studenci
                    > upominali się nawzajem jak owi mnisi pozdrowieniem: “Memento mori!”
                    > - najwpierw
                    > musisz nakręcić lizaka dla komunistów, potem dla Żydów, a wtedy m o ż e pozwolą
                    >
                    > ci zrobić coś dla wyżycia się.
                    >
                    > Wzorem była Wajdy "droga przez ucho igielne": wpierw "Pokolenie" (dla
                    > komunistów),
                    > potem "Samson" (dla Żydów) i wreszcie "Popiół i diament".
                    >
                    > W holywodzie też trzeba okazać się polityczną poprawnością. George Lukas nie
                    > musiał, bo w tą żydowską branżę się wżenił. Jak jesteś trefny, to cię nie
                    > dopuszczą.
                    >
                    > Tak więc, znając zaplecze Lukasa kariery, mniej olśnionym się jest jego
                    > sukcesem. Takich jak on jest wielu. Wywiad w GW to pic dla publiki, a raczej
                    > publiczki urabianej w ciemnicach kinowych i naganianej do niej wywiadami tego
                    > typu co z Lukasem. Ot, przyczynek GW do żydowskiego biznesu otumaniania
                    > wyborców.
                    >
                    > Kino jest nośnikiem propagandy, ale trzebaby wyzwolić świat od syjonizmu, żeby
                    > wyzwolić kino.
                    >
                    > A pies was olał! - Ps ps psss


                    Agent XXL
                    Wiesz co Jarucha a może Baruch cooo?, jesteś żałosny. przez takich jak ty zawsze
                    przerąbane, nie pluj na innych, bo ci jeszcze któregoś dnia łeb odpadnie. Strzeż
                    się mocy!!!!!!!!!
                  • gray Re: Z loży szydercy 30.05.02, 11:40
                    wielką nienawiść w tobie wyczuwam. na leczenie pójść musisz. mocne lekarstwa
                    brać będziesz.

                    may the force...
                  • Gość: ORany Re: Z loży szydercy IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.07.02, 02:02
                    Rózne juz rzeczy czytałem ale cos takiego...O rany. NO ale w sumie jest to w
                    koncu film na temat produkowanych przez Żydów swietlnych mieczy sprzedawanych
                    po calej galaktyce, w której zreszta strasznie sie Zydzi rozplenili. Nawet Yoda
                    to typowy Żyd. A Pallpatin to juz jest syjonista na calego. W Anakinie plynie
                    Żydowska krew - to widac. Ale najwiekszy Żyd to Obi Wan Kenobi - w koncu w
                    częsci IV pedzi zycie na pustyni jak na prawdziwego Izraelite przystało.
                    Sithowie i Jedi to jedna Żydowska mafia - udaja że sie bija, a chodzi o to ,
                    żeby wybic w pień gojów. Zastanawiam sie tylko na cholere cala ta Armia klonów,
                    skoro w całej galaktyce tylko jedna postać nie jest Żydem - R2D2 mianowicie.
                    Musze juz konczyc bo strasznie przeszkadzaja mi te żydowskie komary które
                    naleciały do pokoju. W dodatku muchy wypuszczone przez Żydów strasznie mi tu
                    bzykały, na szczęście mój Żyd pająk juz się ich pozbyl. No i pamietajcie, że w
                    tym calym zamieszaniu w sumie spory udział maja cykliści.
                    No cóz jutro pojde do kina - znowu na jakis Żydowski film o cyklistach - ja Wam
                    mówie uważajcie - oni sie wspierają. No i nie zapominajmy o masonach.
                    • Gość: aga Re: Z loży szydercy IP: *.toya.net.pl 07.07.02, 15:14
                      Gość portalu: ORany napisał(a):

                      > Rózne juz rzeczy czytałem ale cos takiego...O rany. NO ale w sumie jest to w
                      > koncu film na temat produkowanych przez Żydów swietlnych mieczy sprzedawanych
                      > po calej galaktyce, w której zreszta strasznie sie Zydzi rozplenili. Nawet Yoda
                      >
                      > to typowy Żyd. A Pallpatin to juz jest syjonista na calego. W Anakinie plynie
                      > Żydowska krew - to widac. Ale najwiekszy Żyd to Obi Wan Kenobi - w koncu w
                      > częsci IV pedzi zycie na pustyni jak na prawdziwego Izraelite przystało.
                      > Sithowie i Jedi to jedna Żydowska mafia - udaja że sie bija, a chodzi o to ,
                      > żeby wybic w pień gojów. Zastanawiam sie tylko na cholere cala ta Armia klonów,
                      >
                      > skoro w całej galaktyce tylko jedna postać nie jest Żydem - R2D2 mianowicie.
                      > Musze juz konczyc bo strasznie przeszkadzaja mi te żydowskie komary które
                      > naleciały do pokoju. W dodatku muchy wypuszczone przez Żydów strasznie mi tu
                      > bzykały, na szczęście mój Żyd pająk juz się ich pozbyl. No i pamietajcie, że w
                      > tym calym zamieszaniu w sumie spory udział maja cykliści.
                      > No cóz jutro pojde do kina - znowu na jakis Żydowski film o cyklistach - ja Wam
                      >
                      > mówie uważajcie - oni sie wspierają. No i nie zapominajmy o masonach.

                      Perelka ! :)))))))
                • gray Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) 30.05.02, 11:36
                  Gość portalu: mars700 napisał(a):

                  > Uprzejmie przepraszam mojego szanownego rozmówcę , za użycie
                  > przymiotnika "infantylny". Lucas powiedział , iż jago docelową widownią są
                  > dzieci i młodzież. A jak ktoś ma 28 lat (chciałbym tu od razu zaznaczyć , że
                  > nie mówię o tobie) i chodzi do kina z mieczem świetlnym to już problem jego i
                  > jego psychologa.

                  jakbyś jeszcze nie zauważył SW to film kultowy, ma rzesze fanów na całym świecie,
                  którzy mają więcej niż 28 lat a mimo to zbierają figurki, książki, komiksy,
                  organizują zloty i doskonale się przy tym bawią a ja ich szczerze podziwiam za
                  wytrwałość w tym co robią, bo poznanie galaktyki na wylot jest na prawdę ciężką
                  pracą. jeżeli kogoś to nie bawi (piszę "kogoś" żebyś się nie obraził, że to o
                  tobie) to niech sobie pójdzie na film, obejrzy go, stwierdzi, że głupi, powie o
                  tym dziewczynie, z którą był na filmie, pokłóci się z nią o to, że ona tak nie
                  uważa, a potem niech zamknie dziób i siedzi cicho a nie wydziera się jak to mu
                  się film bardzo nie podobał, a wydaje mu się, że jak będzie głośno krzyczał to
                  lucas nie nakręci III części.

                  > Twoje argumenty są wg mnie lekko chybione.
                  > A jak chciałeś pokazać , że odbiegłem od merytorycznej treści dyskusji to po co
                  > sam przyczepiłeś się SGHu.

                  bo do sgh można się tylko przyczepić :P
          • Gość: Stanley Przedmowcy zbyt dziecinni IP: 62.233.129.* 06.07.02, 23:55
            Moze polskie dzieci nie wiedza - co to jest Senat? co to jest demokracja? czym
            jest Rzeczpospospolita ?

            W Polsce ponad 60% doroslych (a wsrod poslow na Sejm RP chyba ponad 80%) nie ma
            zielonego pojecia o powyzszych.

            Dzieci nie sa takie glupie jak panu sis wydaje... nigdy nie jest za wczesnie
            uczyc je waznych wartosci... po to aby demokracja amerykanska nie stala sie
            demokracja polska, a demokracja polska nie stala sie demokracja bieloruska.

            Filmy takie sa realizane z przeslaniami na przynajmniej dwoch poziomach: jeden
            dla dzieci, drugi dla doroslych.

            Wiekszosc moich przedmowcow jest zbyt "dorosla" aby docenic przeslanie
            przeznaczone dla dzieci, ale zbyt dziecinna aby docenic przeslanie przeznaczone
            dla doroslych.

            Np. Kto nie zauwazyl podobienstwa pomiedzy Senatem Republiki a Sejmem RP
            po prostu jest zbyt "glupiutki". Caly watek polityczny w Klonach dotyczy
            niebezpieczenstwa stawiania partykularnych intersow nad dobrem ogolu w
            polityce. I nawet dzieci (powiedzmy od 12 lat) sa w stanie to zrozumiec.
        • Gość: Luka Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.06.02, 21:03
          Zastanów sie to nie jest film dla dzieci!!!!
          Zbyt duzo efwektów specjalnych, które całkowicie zdominowały film
          Dialogi wcale nie są do dupy
          Wątek miłosny zbyt melodramatyczny

          Reasumując: MOŻNA na to pójśc!
    • Gość: Ginny Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 23.05.02, 19:23
      Hmm... Film wg mnie nie jest zły. Wątek miłosny wprawdzie kiczowaty do cna,
      tudzież śmierć matki Anakina w jego ramionach, ale fajny McGregor i parę scen
      niezwykłych pod względem technicznym.
    • Gość: borzar Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 2.1.* / *.pnu.com 24.05.02, 10:13
      eeee....
      przeginasz, albo jaja sobie robisz
      film jest naprawde dobry i znacznie przewyzsza epizod 1.
      co wiecej zaryzykuje stwierdzenie, ze jest lepszy od epizodow 4 i 6.
      no i pojawil sie boba fett - co prawda jako berbec, ale zawsze :)))
      watek milosny jak to watek milosny - dla facetow nudny i nijaki; dla dziewczyn OK
      i pamietaj to nie jest film dla doroslych
      to film dla nastolatkow, ale 30letni facet jakim jestem tez sie dobrze na tym
      ubawil
      pozdrawiam,
      B
      • Gość: Ginny Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 25.05.02, 10:07
        Gość portalu: borzar napisał(a):
        .

        > watek milosny jak to watek milosny - dla facetow nudny i nijaki; dla dziewczyn
        > OK


        Wypraszam sobie! Jestem dziewczyną,a wątek miłosny mnie irytował, gdyż nie lubię
        taniego sentymentalizmu. Bez uogólnień, proszę.

        • pablo79 Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) 25.05.02, 11:23
          A ja nie jestem dziewczyna i watek milosny mi nie przeszkadzal. Fakt , byl zle
          napisany (slabe dialogii) i kiepsko zagrany. Ale nie od dzis wiadomo ,ze Lucas
          nie potrafii pracowac z aktorami. W kazdym razie nie musze nikomu udawadniac
          ,ze jestem twardzielem i pluje na "forbidden love" :))))) Jest jak najbardziej
          potrzebny ,zeby poglebic postac Anakina i ukazac jego upadek bardziej
          tragicznym. Plus : skad sie wzieli Luke i Leia ?
          • Gość: ma Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 27.05.02, 09:11
            pablo79 napisał(a):

            > Plus : skad sie wzieli Luke i Leia ?

            To niestety dzieje się gdzieś w okolicach "asystent III asystenta II
            makijażystki", czyli pod koniec napisów końcowych :-)))))

        • Gość: the_foe Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.06.02, 02:28
          niestety, ale kazda milosc innych osob wyglada smiesznie. Ludzie nie zakochuja
          sie jak w Przeminelo z Wiatrem. "Kloni" sa tu blizej (jezli chodzi o
          smiesznosc sytuacji, ale tak to juz jest)
    • heti Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) 24.05.02, 11:09
      Niezly, o niebo lepszy od Mrocznego widma -nudziarsto
      do ntej potegi. Tylko koniec nie podobal mi .
      • Gość: nys Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.net.autocom.pl 25.05.02, 10:22
        a może tak:Każdemu podoba sie co innego
        jednym cały film
        drugim walka końcowa
        dzieciom np.Jar-jar
        innym "wątek miłosny"
        a jeszcze innym NIC!!(poco w takim razie szli na film)
        aha no i poco macie coś do lukasa w końcu on wymyślił cały scenariusz czyli
        456123 część
        tym którym brakowalo humoru w epizodie 2 lepiej niech nie idzie na 3 bo tam
        (wg.Lukasa)ma być mroczno i ponuro i wie że film będzie wygwizdany.to tyle :-))
        • Gość: Indy Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.intercomp.pl / *.intercomp.pl 25.05.02, 12:17
          Lukas- zakupy na raty.LUCAS,LUCAS!!!!!!
        • Gość: eowina Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 11:52
          Nie jestem juz dzieckiem, a Jar Jar Binks mi sie podobał
      • Gość: malena Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.enterpol.pl / 192.168.9.* 09.06.02, 16:00
    • Gość: Krzychoo Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 195.114.189.* 25.05.02, 22:56
      Gość portalu: toms napisał(a):

      > wiec moze zaczne od konca otóz po wyjsciu z kina ze znajomymi przez dobre 15
      > minut sie ostro zalewalismy ze smiechu bo nikt z nas sie czegos takeigo nie
      > spodziewal :-)) po prostu rozczarowanie przeszlo nasze najsmielsze oczekiwania
      > do tego stopnia ze juz sami z siebie sie smialismy ...
      >
      > a wracajac do filmu to generalnie podzielil bym go na dwie czesci
      > pierwsze 1,5 h jest nudne jak flaki z olejem i mozna to smialo przyrownac do
      > telenoweli brazylijskiej

      Bez przesady coś tam się jednak dzieje.
      Przecież dajmy na to w Gwiezdnych Wojnach też nie ma w kółko
      zbrojnych orgii gdzie tylko wszyscy ciągle giną.Są również dołujące sceny.
      Zresztą chyba poszedłeś w oczekiwaniu na sensację a przecież tam nie tylko o to
      chodzi.

      , czlowiek siedzi w kinie i zaczyna sobie nucic "co ja
      > robie tu , co ty tutaj robisz", sceny z wyznaniem milosci Anakina wzbudzaly
      > salwy smiechu na sali (nie przesadzam)


      Wbrew zapowiedzą wątek miłosny w cale nie był głupi.

      , w zamierzeniu wzruszajaca scena smierci
      >
      > matki Anakina byla przyczyna glosnych smiechow na sali

      podejrzewam,że na sali siedziało sporo durnego towarzystwa
      które miało po prostu wykpić film.

      tak ze sam nei moglem
      > sie opanowac od smiania sie z tych scen, a scena poscigu zdecydowanie zaaaa
      > dłuuuugggggaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...
      >
      > akcja tak na prawde zaczyna sie w ostatniej godzinie filmu kiedy to mamy masowa
      >
      > orgie na miecze swietlene, no wtedy jest co juz ogladac a slynna juz walka Yody
      >
      > otrzymała u mnie na seansie gromkie brawa...
      >
      > Czego mi generalnie brakowalo w filmie to humoru !!!! tak waznej rzeczy obecnej
      >
      > we wszystkich czesciach 4-6 tu niestety nie ma praktycznie wogóle!!!!

      I dobrze."Mroczne widmo" było komedią.

      i to jest
      >
      > najbardziej przerazajace! nawet para R2D2 i 3PO nie sa w stanie tego uratowac
      >
      > Od ckliwych dialogow pani senator i Anakina jednak zdecydowanie wole romans Lei
      >
      > i Han Solo oparty na przekomarzaniu sie bylo to duzo ciekawsze i smieszniejsze
      > i lepsze do ogladania ...

      Wielu rzeczy nie da się powtórzyć.

      >
      > generalnie zauwazylem podstawowa rozniece pomiedzy GW kreconymi 25 lat temu a
      > tym co jest teraz to jest taka ze w czesciach 4-6 akcja byla szybka wartka i w
      > zasadzie film nie nadążał za akcją, technika krecenia byla niemal taka jak przy
      >
      > wideoklipie akcja, krótkie ujecia, i jedziemy dalej bez żadnych pierdół,
      > ckliwych dialogów, żalów i innych "swietnych" monologow...
      > a tutaj co mamy teraz? jakiec ckliwienie sie, gadanei gadanie i jeszcze raz
      > gadanie ....tak jak w czesciach IV-VI glownie bohaterowie przekomarzali sie i
      > docinali sobie co bylo dosc smieszne to teraz sie glownie nad soba użalaja ...
      >
      > dodatkowo co mi sie rzucilo w oczy to powtarzanie sie motywow i ponownie sobei
      > zobaczymy R2D2 ratuje w ostatniej chwili bohaterow sterujac jakis tam
      > komputerem (epizod IV) ponownie wiezniowie zostana skazani na smierc aby byc
      > zjedzonymi przez jakies potwory (czesc VI) i pare jeszcze rzeczy

      Film "Atak Klonów" powstał w zupełnie innych okolicznościach.
      Wtedy film Lucasa był sensacją czymś nowym.
      Teraz takiego efektu nie dało się powtórzyć kino wyczerpał większość motywów.
      Więc nie można wymagać aby obecne gwiezdne wojenki powtórzyły sukces tych sprzed
      lat.

      >
      > jezeli chodzi o plusy to na pewno animacja komputerowa najwyzszej klasy
      > oraz Natali Portman :-)))) ją zdecydowanie sie najciekawiej oglada i z tego
      > calego towarzystwa najbardziej mi pasuje do tych gwiezdnych wojen jakie mozna
      > bylo ogladac z czesci IV-VI...

      • Gość: mila Re: Atak klonow - ca?a prawda o filmie :-) IP: 157.25.125.* 26.05.02, 21:22
        Film jest beznadziejny, chociaz niezle zrealizowany pod wzgledem
        scenografii,choreografii walk, zdjec i animacji. Scenariusz fatalny - nie
        bedzie dobrego filmu jesli pierwsze 40 minut to sceny, w ktorych bohaterowie
        okreslaja siebie i sytuacje przez dialog. Przypomnijcie sobie od czego zaczynal
        sie epizod IV - sam srodek kosmicznego poscigu i jak byli wprowadzani
        bohaterowie - przez dzialanie, nie gadanie. Seria IV - VI byla przeznaczona dla
        tej samej widowni (mlodziez i dzieci), ale dobrze napisana i zrealizowana.
        Zwlaszcza widownia dziecieca nie kupi przegadanego filmu. A mnie osobiscie
        brakuje jednej rzeczy fantastycznej w serii IV-VI: oryginalnych i dopracowanych
        w sferze konceptu (nie wykonania, bo dzisiejsza technika jest o niebo lepsza)
        pomyslow, np. knajpa przemytnikow w czesci IV w porownaniu z knajpa w cz.II -
        ta pierwsza to westernowa tawerna zapelniona przez kosmiczne i komiczne stwory
        - kazdy z nich byl epizodem, druga jest tylko odtworzeniem knajpy nowojorskiej
        zaludnionej przez poprzebieranych statystow - tam sie ogladalo kosmiczny swiat,
        w ktorym z przyjemnoscia mozna bylo rozpoznac ziemskie odniesienia, a teraz
        mamy tylko dekoracje i wlasciwie nawet kostiumem ci kosmici sie nie roznia od
        bywalcow technoparty. Kreowanie swiata - to stanowi o magii kina.
        • gray Re: Atak klonow - ca?a prawda o filmie :-) 30.05.02, 12:46
          Gość portalu: mila napisał(a):

          > Film jest beznadziejny, chociaz niezle zrealizowany pod wzgledem
          > scenografii,choreografii walk, zdjec i animacji. Scenariusz fatalny - nie
          > bedzie dobrego filmu jesli pierwsze 40 minut to sceny, w ktorych bohaterowie
          > okreslaja siebie i sytuacje przez dialog.

          gdzie tak jest napisane? czyżby nigdzie? to bądź łaskawa dodać przed tym
          tekstem "moim zdaniem", ok ?

          > Przypomnijcie sobie od czego zaczynal
          > sie epizod IV - sam srodek kosmicznego poscigu i jak byli wprowadzani
          > bohaterowie - przez dzialanie, nie gadanie. Seria IV - VI byla przeznaczona dla
          > tej samej widowni (mlodziez i dzieci), ale dobrze napisana i zrealizowana.
          > Zwlaszcza widownia dziecieca nie kupi przegadanego filmu. A mnie osobiscie
          > brakuje jednej rzeczy fantastycznej w serii IV-VI: oryginalnych i dopracowanych
          > w sferze konceptu (nie wykonania, bo dzisiejsza technika jest o niebo lepsza)
          > pomyslow, np. knajpa przemytnikow w czesci IV w porownaniu z knajpa w cz.II -
          > ta pierwsza to westernowa tawerna zapelniona przez kosmiczne i komiczne stwory
          > - kazdy z nich byl epizodem, druga jest tylko odtworzeniem knajpy nowojorskiej
          > zaludnionej przez poprzebieranych statystow - tam sie ogladalo kosmiczny swiat,
          > w ktorym z przyjemnoscia mozna bylo rozpoznac ziemskie odniesienia, a teraz
          > mamy tylko dekoracje i wlasciwie nawet kostiumem ci kosmici sie nie roznia od
          > bywalcow technoparty.

          nie wiem czy wiesz ale porównujesz spelunę na tatooine z barem hamburgerowym na
          coruscant.

          > Kreowanie swiata - to stanowi o magii kina.

          aha - czyli uważasz, że galaktyka nie jest światem wykreowanym a jedynie
          powtórzonym ? intersujące...
      • Gość: toms Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 217.153.60.* 27.05.02, 09:56
        Gość portalu: Krzychoo napisał(a):

        > Bez przesady coś tam się jednak dzieje.
        > Przecież dajmy na to w Gwiezdnych Wojnach też nie ma w kółko
        > zbrojnych orgii gdzie tylko wszyscy ciągle giną.Są również dołujące sceny.
        > Zresztą chyba poszedłeś w oczekiwaniu na sensację a przecież tam nie tylko o to
        >
        > chodzi.

        Poszedlem zeby obejrzec ciekawy film a za to obejrzalem 1,5 h zupelnej nudy
        jak juz napisalem porownywalnej do telenoweli brazylijskiej gdzie nic sie nie
        dzieje ale sie duzo gada...
        > Wbrew zapowiedzą wątek miłosny w cale nie był głupi.

        Wątek miłosny rzeczywiscie nie był głupi on był po prostu tragiczny !
        Beznadziejne teksty i do tego beznadziejna gra ... żeby zrobic dobry romans to
        nie wystarczy postawic dwie sciany ktore mają powiedziec "kocham cię" to nei jest
        takie proste ! A tu Lucas pomyslal ze gostek powie dwa razy "kocham cie" spojrzy
        w oczy Amidali i pogadaja glupoty na łączce przy wodospadzie i bedzie super watek
        romantyczny ... O NIE !~tak prosto nie ma ! bo wyszedl z tego kicz na maksa a
        ludzi ena seansach polewaja z tego ostro ... bo nie wystarczy powiedziec "kocham
        cie" trzeba to zagrac ...
        Pytanie czy ludzie polewaja ze smiechu z romansu Andrzeja Kmicica z Oleńką w
        Potopie ?

        >
        > , w zamierzeniu wzruszajaca scena smierci
        > >
        > > matki Anakina byla przyczyna glosnych smiechow na sali
        >
        > podejrzewam,że na sali siedziało sporo durnego towarzystwa
        > które miało po prostu wykpić film.
        >
        Dziwnie ze jak pytam sie znajomych to na ich seansach ludzie rowniez sie smiali ?
        Po prostu nagle scena z matka ktora umiera po miesicacu w niewoli nie wczescniej
        nie pozniej a dokladnie wtedy gdy przybywa Anakin jest kretynska takie cudowne
        zbiegi okolicznosci sa do przelkniecie gdy jest to scena akcji albo scena
        humorystyczna ale zeby robic z tego wyciskacz łez ??? to juz przegiecie a takie
        przegiecie daj ew kosekwencji salwy smiechu na widowni!


        > > Czego mi generalnie brakowalo w filmie to humoru !!!! tak waznej rzeczy ob
        > ecnej
        > >
        > > we wszystkich czesciach 4-6 tu niestety nie ma praktycznie wogóle!!!!
        >
        > I dobrze."Mroczne widmo" było komedią.
        >
        Czy mozna powiedziec ze epizody IV-VI byly komedia ? Nie szczegolnei ale na swoj
        sposob byly smieszne nawet episod I byl calkiem smieszny ale epizod II to
        generalnie nuda i żalosne proby dowcipow

        >
        > Film "Atak Klonów" powstał w zupełnie innych okolicznościach.
        > Wtedy film Lucasa był sensacją czymś nowym.
        > Teraz takiego efektu nie dało się powtórzyć kino wyczerpał większość motywów.
        > Więc nie można wymagać aby obecne gwiezdne wojenki powtórzyły sukces tych sprze
        > d
        > lat.
        >
        Wiesz co ja mam nadzieje ze Lucas nei wpadnei na pomysl aby od poczatku skrecic
        czesci Iv-VI ! A ciekaw jestem czy jestescie sobie w stanie wyobrazic jakby
        wygladaly czesci IV-VI gdyby byly teraz krecone ???


        • Gość: mars700 Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.sgh.waw.pl 27.05.02, 10:25
          Może ja za mało kumaty ale : dlaczego Amidala wygląda tak samo w Ep. I i II , a
          Anakin urósł ?
          • Gość: Aleba Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 195.205.149.* 27.05.02, 13:59
            Bo kobiety o wiek się nie pyta...
            Poza tym pewnie używała dobrych kosmetyków.
          • Gość: kathi Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 11:17
            amidala nie wyglonda tak samo - ma zmarszczki
          • Gość: astra Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 04.07.02, 12:42
            Bo kobiety starzeją się wolniej od mężczyzn. ;>P
    • Gość: Lechu ...moje piec groszy... IP: *.dip.t-dialin.net 27.05.02, 13:41
      Dziwny film.
      Efekty, aktorzy, nawet scenariusz jest OK.

      Tak naprawdę, to całkowicie zawiódł reżyser. Praca na poziomie etiudy
      egzaminacyjnej ze szkoły filmowej. Okropna, nudna, statyczna praca kamery.
      Sceny ustawione bez polotu. Po prostu ogromne trudności z przełożeniem
      scenariusza na język filmu. Stąd poczucie niekończącej się nudy, dłużyżny, co
      chwila wypadanie z rytmu narracji, niezdolność sensownego budowania napiępia za
      pomocą środków pomocniczych.

      Myślę, że Lucas nie powinien więcej samemu kręcić, bo szkoda wielkiego mitu,
      pieniędzy i czasu. Powinien przekazać zadanie w inne ręce.
    • Gość: olo Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.05.02, 18:54
      Zgadzam się z Panem Szanownym i pozwolę sobie dodać, że wyżej wymieniona
      produkcja jest wręcz stworzona dla klonów. Za klonów mam pożeraczy cholesterolu
      z jadłodajni MC Donalda, podglądaczy z BB oraz całą rzeszę ofiar kultury
      masowej. Byle tak dalej becząca trzodo. Niedługo staniecie się takimi samymi
      cyborgami jak R2D2 i jego zdezorientowany koleżka. Rozmnażajcie się i dajcie
      sobą sterować. Może jednak się nie dacie? Oddałbym nerkę za to.
      • Gość: duke Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.polkomtel.com.pl 15.06.02, 16:51
        Gość portalu: olo napisał(a):

        > Zgadzam się z Panem Szanownym i pozwolę sobie dodać, że wyżej wymieniona
        > produkcja jest wręcz stworzona dla klonów. Za klonów mam pożeraczy cholesterolu
        >
        > z jadłodajni MC Donalda, podglądaczy z BB oraz całą rzeszę ofiar kultury
        > masowej. Byle tak dalej becząca trzodo. Niedługo staniecie się takimi samymi
        > cyborgami jak R2D2 i jego zdezorientowany koleżka. Rozmnażajcie się i dajcie
        > sobą sterować. Może jednak się nie dacie? Oddałbym nerkę za to.


        Masz prawo do własnego zdania, ale nie masz prawa obrażać ludzi, którym film się
        podoba. Więcej pokory syneczku.
        GW to zgrabnie opowiedziana bajka. Film nie ma na celu dokonania rewizji naszych
        światopoglądów, tylko miłą dla oka i ucha, wizualną zabawę. Chcesz duchowej
        uczty - idź do teatru.
        I pamiętaj, że korzystając z dobrodziejstwa internetu sam jesteś klonem, stoisz
        na samym dole łańcucha pokarmowego.
    • Gość: Padme_Am Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.acn.pl / 10.133.135.* 27.05.02, 20:51
    • Gość: Padme Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.acn.pl / 10.133.135.* 27.05.02, 20:54
      Mnie sie Atak Klonów podobał ! Uwielbiam GW . Zgadzam sie z Tobą co do gry
      Portman i co do romansów Anakina i Padme oraz Lei i Hana .

      Mimo wszystko uwazam film za ciekawy .

      Polecam

      P.S. Jestem podobna do Natali Portman :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: socoow Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.rcb.vectranet.pl / 10.4.1.* 31.05.02, 10:48
        >P.S. Jestem podobna do Natali Portman :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        a masz maila? :)
    • Gość: Olek Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 212.185.43.* 29.05.02, 10:27
      Nie do końca się zgodzę z Twoją oceną.

      Rzeczywiście, jest kilka scen, które na widowni wzbudzają salwy śmiechu,
      zwłaszcza scena miłosnych igraszek z narzeczoną po której następuje scena-sen o
      matce - gościu jest pokazany do połowy rozebrany, rzuca się, całość wygląda tak
      jakby panienka .... robiła mu dobrze (facet na głos krzyczy mamo, mamo, co jest
      jeszcze bardziej zawbawne)

      Ale jest kilka efektów, które mogą się podobać. Sala Senatu jest po prostu
      zajebista, nieźle też wyglądają klonerzy (premier i asystentka). Jak zwykle
      fajne są teksty mistrza Yodo (po angielsku).

      Poza tym, jeżeli się przez chwilę zastanowicie, niezłe jest też poczucie ogromu
      Republiki, jakie Lucas "maluje" w filmie. Grupa rycerzy Jedi to tylko garstka
      niewiele znaczących łebków, a ich umiejętności to małe piwo w porównaniu z
      potęgą całego systemu. Ma się wrażenie, że tak naprawdę częśc akcji rozgrywa
      się poza planem.

      A poza tym, czego można oczekiwać po takim filmie ?
    • Gość: the_foe przesadzacie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.06.02, 02:25
      Wilmy jest bardzo dobry... na poziomie calej serii. Powiedzmy sobie szczerze:
      wszystkie czesci to ostatnie gnioty. Scenariusze pisane na kolanie, rezyseria
      to amartoszczyzna a aktorzy graja jak w "Klanie". Jakos nikt nie mowi ze
      smieszyla go gra Marka Hammila (ja rycze ze smiechu kiedy wykrzywia morda,
      kiedy dowiaduja sie ze Vader to jego ojciec) albo Carrie Fisher (w
      czasach "Powrotu Jedi" nizle drinowala i cpala).
      Ale nie o to chodzi, bo to nie jest De Sica czy Fellini to kultura masowa. Tak
      bylo od poczatku, a wiekszosc porownuje najnowsza czesc z Epizodem IV, ktory
      jest to niby genialny. Lucas robi wszystko by Was zadowolic i zrobil to a Wy
      mu plujecie w twarz.
      A tak ogolnie to na pewno film nie jest nudny (jak ktos chce nudny film to
      radze obejrzec "ambitne" gnioty typu "Gladiator" i "Titanic"). Oglada sie go
      niezle. Kawal dobrej roboty. Ja osobiscie (jako fan serii) podpisuje sie
      obiema rekami.
      • Gość: Ginny Re: przesadzacie IP: *.net.bialystok.pl / 10.2.21.* 03.06.02, 12:23
        Gość portalu: the_foe napisał(a):


        > A tak ogolnie to na pewno film nie jest nudny (jak ktos chce nudny film to
        > radze obejrzec "ambitne" gnioty typu "Gladiator" i "Titanic").

        A to "Gladiator", że o "Titanicu" nie wspomnę, są ambitne? Novum jakieś...






        • Gość: the_foe Re: przesadzacie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 03.06.02, 19:45
          slepy? nie zauwazyles codzyslowia?
          • Gość: _-_-_- Re: przesadzacie IP: *.dialup.mindspring.com 04.06.02, 09:10
            Gość portalu: the_foe napisał(a):

            > slepy? nie zauwazyles codzyslowia?

            mowi i pisze sie "cudzyslowu"....
            • Gość: the_foe Re: przesadzacie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 04.06.02, 16:27
              Oczywiscie masz racje (myslalem ze w necie nikt juz nie bedzie mnie poprawial)
              • demosthenes Glony - kawał dobrej Space Opery 06.06.02, 16:08
                ZGADZAM SIĘ I PODPISUJĘ OBIEMA RĘKAMI, ŻE GLONY TO REWELACYJNY FILM! NIE
                DZIEŁO SZTUKI, NIE AMBITNE KINO! PO PROSTU WYSOKICH LOTÓW SPACE OPERA
                (PORÓWNAJCIE Z BATTLE STAR GALACTICA....) I ŚWIETNIE SIĘ OGLĄDA! OCZYWIŚCIE,
                ŻE MASA TAM GAGÓW I BŁĘDÓW I ŻENUJĄCYCH SCEN I BEZSENSU I ŻE MASY RZECZY
                BRAKUJE, ALE WCALE NIE PRZESZKADZA TO BYĆ GLONOM NAJLEPSZĄ CZĘŚCIĄ GW, JAKĄ
                WIDZIAŁEM! OGLĄDĘ GLONY JESZCZE WIELE RAZY I TO Z OWIELE WIĘKSZĄ PRZYJEMNOŚCIĄ
                NIŻ WIDMO.....
                • insultdog Re: Glony - kawał dobrej Space Opery 21.06.02, 23:09
                  Dokładnie. Dwie godziny świetnej, oczyszczającej zabawy! (a jeśli chodzi o ten
                  kontrowersyjny wątek miłosny - jasne, że czerstwy, ale mogło być gorzej a
                  raczej dłużej, na szczęście jest odpowiednio przycietu i nie razi)
                  • Gość: kathi Re: Glony - kawał dobrej Space Opery IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 11:25
                    Glony sa i bedo- znakomite wstawki z kinowych superprzebojów (gladiator, Łowca
                    androidów), radosne przedrzeźnianie naszego biurokracyjnego swiata.Film jest
                    super, trzeba obejrzec kilka razy, by sie wypowiadac (ja bylam 3 razy), a nie
                    marudzic o szczeguły...
    • Gość: kisiel A mi się podobało... IP: *.eka.pwr.wroc.pl 11.06.02, 16:57
      ...chociaż fakt, że można się przyczepić do wielu rzeczy, co już zostało
      uczynione powyżej. Ja skoncentruje się na plusach.
      Przede wszystkim świat, był wykreowany w filmie genialnie. Bogactwo planet,
      ras, statków kosmicznych i to wszystko pokazane z rozmachem. Wiele oryginalnych
      i efektownych pomysłów, że wspomnę tylko "zaglowiec kosmiczny" i "bomby
      grawitacyjne". Siedziałem i czułem, że jestem tam, a nie w kinie i chyba to
      jest najważniejsze.
      Drugim dużym plusem jest postać Aniego. Uważam, że zagrana jest świetnie.
      Widać, że ma chłopak zadatki na małego Vaderka. Wcale nie jest taka płaska i
      stereotypowa, jak postacie z pozostałych części.
      Pozatym zauważam w filmie humor: "Roboty robią roboty, co za perwersja :)".
      A mistrz Yoda śmigający z mieczem świetlnym, jak powiedział mój kolega, z
      którym byłem w kinie, "rozwalił mi banie". Miód, czysty miód.

      • demosthenes Re: A mi się podobało... 18.06.02, 11:00
        Widzę, że mamy podobne odczucia co do Glonów! Dokładnie jak napisałeś! A fakt,
        że przy Yodzie goniącym i skaczącym z mieczem KOŁA MI SIADŁY ! ! ! :-)))
        Dla mnie mogą takie Starwarsy robić bez końca.....
      • Gość: DarkLord Re: A mi się podobało... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 20.06.02, 18:27
        POPIERAM!
      • Gość: eowina Re: A mi się podobało... IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.02, 11:44
        Całkowicie sie z tobą zgadzam, mistrz yoda przebił wszystko, a facet grający
        Anakina był naprawde przekonywujący. Początek filmu był troche nudny, no i pare
        dialogów można było napisac dużo, dużo lepiej. Poprzednie części widziałam
        tylko wtelewizji, ale w tych nowszych częściach brakuje mi własnej inwencji
        twórczej i znakomitego poczucia humoru Harrisona Forda... Ogólnie mówiąc można
        było ten film zrobić lepiej, ale stwierdzenie, że Lucas to okro[pny reżyser to
        wg mnie przesada.
    • Gość: DarkLord Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 20.06.02, 18:24
      Człowieku!!!

      To nie są części IV - VI! Tutaj nie można pokazać tego wszystkiego co było!
      Mówisz, że filmy IV-VI są wartkie. Nic dziwnego - wojna!
      A na początku AOTC mamy spokojna Republikę!!!

      Ten film nie był przeładowany efektami specjalnymi! Ich było za mało. Moim
      skromnym zdaniem powinien on pokazywać powolny, później szybki, szybszy...
      rozpad Dawnej republiki. I tak było! Co mieliśmy w IV-VI? a wraki X-Wing,
      wyjące TIE Fightery...
      A tu wszystko jest jak spod igły! Efekty specjalne były KONIECZNE do pokazania
      czegoś takiego!

      Tu nie chodzi o gadanie, czy humor! Zdejmij klapki z oczu i spójrz na ten film
      jako na wspaniały obraz początku konfliktu, rozpadu, korupcji. Wszystko tutaj
      nie skupia się na pogaduszkach, lecz na FABULE. To jest BRAKUJĄCE OGNIWO W
      ŁAŃCUCHU GWIEZDNYCH WOJEN!!!
      • Gość: Lord_Jim Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.takt.com.pl / *.takt.com.pl 24.06.02, 16:51
        Gość portalu: DarkLord napisał(a):

        > Tu nie chodzi o gadanie, czy humor! Zdejmij klapki z oczu i spójrz na ten film
        > jako na wspaniały obraz początku konfliktu, rozpadu, korupcji. Wszystko tutaj
        > nie skupia się na pogaduszkach, lecz na FABULE. To jest BRAKUJĄCE OGNIWO W
        > ŁAŃCUCHU GWIEZDNYCH WOJEN!!!

        szkoda ze 75% tego brakujacego ogniwa mozna byloby spokojnie nakrecic w Wenezueli
        przy uzyciu tych samych srodkow co "ogolnie znane i lubiane seriale" przeznaczone
        dla.. a sam nie wiem dl akogo.
        A najgorsze jest to ze dystrybutor to chyba postraszyl dziennikarzy procesami bo
        recenzje po pokazach prasowych byly rewelacyjne... po prostu Lucas Strikes
        Back... koniec ery Jar Jar-a... Jak dla mnie to juz Mroczne Widmo bylo ciekawsze
        (czytaj: mniej zenujace)... dla dzieci bo dla dzieci ale to byl film a nie zlepek
        scen.
        A pomijajac beznadziejny watek milosny (tylko Portman pozwala wogole na niego
        patrzec :-)) ) ten film powiela te same bledy co polska superprodukcja Wiedzmin
        (ale porownanie co ;-)) ): brak scenariusza, fatalne dialogi, zle dobrana obsada
        (Anakin, Dooku), fatalne aranzacje walk i fatalne (jak na ten film) efekty
        specjalne i ich zaduzosc :-))
        Pozatym po co wstawiac efekty tam gdzie ich nie trzeba... np. Joda w wersji
        kukielkowej jest duzo lepszy i bardziej zywy od tego cyfrowego.
        Ostatnim zarzutem jest denna, operowa muzyka... dlaczego w starych odcinkach a
        nawet w Epizodzie I, nie razila (przeciez to te same motywy muzyczne),a tu jest
        tak drazniaca i patetyczna?
        Coz najlepszych SW nie rezyserowal Lucas.. i marze aby Epizod III rezyserowal
        ktos inny. Ale jestem realista, szkoda tylko legendy.
        • Gość: Alex Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: 212.33.87.* 27.06.02, 19:10
          Większość z was nie rozumie po prostu świata Gwiezdnych Wojen. Jeśteście zbyt
          starzy duchem, wasze umysły są puste. [wstęp jest ostry]
          SW to mitologia, epos opowiadający o przełomowej chwili w galaktyce dawno dawno
          temu. To baśń - nie bez przyczyny rozpoczyna się tak jak bajki dawno, dawno
          temu, za lasami za górami. To opowiweść o metafizycznej walce dobra i zła -
          Anakin jest dzieckiem mocy, który ma przywrócić równowagę między dobrem a złem -
          mesjaszem, któy upadł - jak w gnozie.
          To jak z Tolkienem. Czy Wergiliuszem. Czy Homerem. Czy Dante. Czy od biedy
          najsłąbszym z tej listy Panem Tadeuszem. To epos opowiadający o stale
          pojawiających się archetypicznych sytuacjach. Podstawowych problemach które
          stawają przed ludźmi, czy innymi inteligentnymi gatunkami.
          Anakin jak Achiles to czyste uczucia, który dlatego upada i powoduje klęske
          swoich bliskich, swoich ideałów. Jak Achiles nie musi on być niczym więcej.
          Musi być tylko heroicznym bohaterem, który staje przed wyzwaniami dla bohateró,
          a nie dla zwykłych śmiertelników. Tak samo jest zinnymi postaciami. Są
          jednowymiarowe. Tak jak w ILiadzie, Odysei, Eneidzie, Tebaidzie itd.
          Dialogi miłosne są drętwe. Jasne. Ale Anakin ma 19-20 lat. TO jego pierwsza
          miłość. Nie zna on kobiet. Żyje w zakonie. KObiety które do tej pory spotykał
          to inne Jedi - które mogły być dla niego wszystkim tylko nie obiektem uczuć.
          Więc Anakin zachowuje się tak jak powinien. Zbyt melodramatycznie, zbyt
          nieudolnie. On zakochał się pierwszy raz, gdy wypowiada się słowa, które nie
          przystają do rzeczywistości, zbyt wielkie, zbyt nieadekwatne do sytuacji.
          Od inhnych eposów SW różnią się tym, że nie zostały napisane językiem eposów
          (szkoda że nie miały swojego Tolkiena) i stworzyły dwie rewelacyjne postacie -
          upadłego pomazańca, który wypełnia swą misję do której został powołąny i
          demonicznego złego, cynicznego, polityka, który ukazuje się metafizycznym złem,
          walczącym z dobrem.
          SW to także opowieść o upadku. Ideałów, państwa, systemu. Choć teorii systemó
          politycznych pewnie można by zanalizować lepiej
        • Gość: kathi Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 11:31
          wypowiedz Lorda Jima utwierdza mnie w przekonaniu, ze faceci nie idą na film,
          tylko na pokaz wdzięków portman, ktura ma jusz zmarszczki... do dooku nic nie
          mam (ach, Saruman...), do Haydena też... więc o co chodzi?
          • Gość: Lord_jim Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.takt.com.pl / *.takt.com.pl 15.07.02, 11:53
            Gość portalu: kathi napisał(a):

            > wypowiedz Lorda Jima utwierdza mnie w przekonaniu, ze faceci nie idą na film,
            > tylko na pokaz wdzięków portman, ktura ma jusz zmarszczki... do dooku nic nie
            > mam (ach, Saruman...), do Haydena też... więc o co chodzi?

            Sluchaj... wyraznie napisalem ze poszedlem NA "Gwiezdne Wojny" i to z dobrym
            nastawieniem... Napisalem ze jedyne co ratowalo ten film to Portman, a fakt ze ta
            dziewczyna bardzo mi sie podoba to chyba nie jest chyba przestepstwem?
            Moze by tak czas odstawic feminizm na polke jak chce sie dyskutowac o filmach?

            A co do Dooku to oceniam go tylko wp tej roli, a nie "za zaslugi" w innych filmach
            i IMHO wypadl slabo i sztucznie, a Hayden... coz jak dla mnie drewno opalowe
            pierwszej klasy...
            Odpowiadajac na twoje koncowe pytanie: Chodzi o to ze film ma prawo mi sie nie
            podobac.

          • Gość: Lord_jim Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.takt.com.pl / *.takt.com.pl 15.07.02, 11:54
            Gość portalu: kathi napisał(a):

            > wypowiedz Lorda Jima utwierdza mnie w przekonaniu, ze faceci nie idą na film,
            > tylko na pokaz wdzięków portman, ktura ma jusz zmarszczki... do dooku nic nie
            > mam (ach, Saruman...), do Haydena też... więc o co chodzi?

            Sluchaj... wyraznie napisalem ze poszedlem NA "Gwiezdne Wojny" i to z dobrym
            nastawieniem... Napisalem ze jedyne co ratowalo ten film to Portman, a fakt ze ta
            dziewczyna bardzo mi sie podoba to chyba nie jest chyba przestepstwem?
            Moze by tak czas odstawic feminizm na polke jak chce sie dyskutowac o filmach?

            A co do Dooku to oceniam go tylko wp tej roli, a nie "za zaslugi" w innych filmach
            i IMHO wypadl slabo i sztucznie, a Hayden... coz jak dla mnie drewno opalowe
            pierwszej klasy...
            Odpowiadajac na twoje koncowe pytanie: Chodzi o to ze film ma prawo mi sie nie
            podobac.

    • legolas2 Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) 20.07.02, 09:22
      Gość portalu: toms napisał(a):

      > wiec moze zaczne od konca otóz po wyjsciu z kina ze znajomymi przez dobre 15
      > minut sie ostro zalewalismy ze smiechu bo nikt z nas sie czegos takeigo nie
      > spodziewal :-)) po prostu rozczarowanie przeszlo nasze najsmielsze
      oczekiwania
      > do tego stopnia ze juz sami z siebie sie smialismy ...
      >
      > a wracajac do filmu to generalnie podzielil bym go na dwie czesci
      > pierwsze 1,5 h jest nudne jak flaki z olejem i mozna to smialo przyrownac do
      > telenoweli brazylijskiej, czlowiek siedzi w kinie i zaczyna sobie nucic "co
      ja
      > robie tu , co ty tutaj robisz", sceny z wyznaniem milosci Anakina wzbudzaly
      > salwy smiechu na sali (nie przesadzam), w zamierzeniu wzruszajaca scena
      smierci
      >
      > matki Anakina byla przyczyna glosnych smiechow na sali tak ze sam nei moglem
      > sie opanowac od smiania sie z tych scen, a scena poscigu zdecydowanie zaaaa
      > dłuuuugggggaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...
      >
      > akcja tak na prawde zaczyna sie w ostatniej godzinie filmu kiedy to mamy
      masowa
      >
      > orgie na miecze swietlene, no wtedy jest co juz ogladac a slynna juz walka
      Yody
      >
      > otrzymała u mnie na seansie gromkie brawa...
      >
      > Czego mi generalnie brakowalo w filmie to humoru !!!! tak waznej rzeczy
      obecnej
      >
      > we wszystkich czesciach 4-6 tu niestety nie ma praktycznie wogóle!!!! i to
      jest
      >
      > najbardziej przerazajace! nawet para R2D2 i 3PO nie sa w stanie tego uratowac
      >
      > Od ckliwych dialogow pani senator i Anakina jednak zdecydowanie wole romans
      Lei
      >
      > i Han Solo oparty na przekomarzaniu sie bylo to duzo ciekawsze i
      smieszniejsze
      > i lepsze do ogladania ...
      >
      > generalnie zauwazylem podstawowa rozniece pomiedzy GW kreconymi 25 lat temu a
      > tym co jest teraz to jest taka ze w czesciach 4-6 akcja byla szybka wartka i
      w
      > zasadzie film nie nadążał za akcją, technika krecenia byla niemal taka jak
      przy
      >
      > wideoklipie akcja, krótkie ujecia, i jedziemy dalej bez żadnych pierdół,
      > ckliwych dialogów, żalów i innych "swietnych" monologow...
      > a tutaj co mamy teraz? jakiec ckliwienie sie, gadanei gadanie i jeszcze raz
      > gadanie ....tak jak w czesciach IV-VI glownie bohaterowie przekomarzali sie i
      > docinali sobie co bylo dosc smieszne to teraz sie glownie nad soba użalaja ...
      >
      > dodatkowo co mi sie rzucilo w oczy to powtarzanie sie motywow i ponownie
      sobei
      > zobaczymy R2D2 ratuje w ostatniej chwili bohaterow sterujac jakis tam
      > komputerem (epizod IV) ponownie wiezniowie zostana skazani na smierc aby byc
      > zjedzonymi przez jakies potwory (czesc VI) i pare jeszcze rzeczy
      >
      > jezeli chodzi o plusy to na pewno animacja komputerowa najwyzszej klasy
      > oraz Natali Portman :-)))) ją zdecydowanie sie najciekawiej oglada i z tego
      > calego towarzystwa najbardziej mi pasuje do tych gwiezdnych wojen jakie mozna
      > bylo ogladac z czesci IV-VI...

      epizody 4-6 były kręcone dawno temu na styl tamtych lat. Ty tam się zatrzymałeś
      i jak zobaczyłeś nowy epizod kręcony niedawno nie podobał Ci się. musisz być na
      czasie...
      • Gość: brovaar Re: Atak klonow - cała prawda o filmie :-) IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 00:56
        w sumie racja. teraz najpopularniejsze są telonowele
        i gry komputerowe. Lucas połączył dwa super popularne
        zjawiska i przewidywał, że z tego powstanie mu megahit.
        niestety jak się włoży śledzia (wielu ludzi uwielbia)
        do czekolady (kto nie lubi czekolady?) to smakowo wyjdzie
        coś niejadalnego. przesyt, przesyt i jeszcze raz przesyt.
        no i film taki jest, jakby to powiedzieć...śmieszny właśnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka