Dodaj do ulubionych

Dzienniki motocyklowe

06.01.05, 14:23
Widziałm ten film we wrześniu 2004, uważam że wart jest zobaczenia chociażby
ze względu na piękne plenery Ameryki Południowej i miłą dla ucha muzykę. Są
tam zarówno chwile śmieszne jak i pełne zadumy. Film ukazuje podróż
motocyklową dwóch studentów, medycyny Ernesto Guevara i biochemii Alberto
Granado. Film to swoista metamorfoza Ernesto. Poznajemy go jako typowego
nastolatka swoich czasów; lubiącego zabawy, romansowanie z dziewczynami, etc.
Podróż jednak zmienia go, mijane kraje i problemy ludzi w nich mieszkających
przybliżają Ernesto do "Che" idealisty i bojownika za równość
społeczeństw. ‘Che’ grany przez Gael Garcia Bernal'a (znany z wyświetlanego u
nas w kinach filmu Almodovara - Złe wychowanie)jest bardzo wiarygodny i
emocjonalny, umie pokazać charyzmę Che. Ten film nie będzie straconym czasem
w kinie........
Obserwuj wątek
    • Gość: pasikonik Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.range217-43.btcentralplus.com 29.01.05, 18:25
      Duzo piekna w tym filmie zarowno piekna natury jak i piekna bycia. Film o
      wolnosci i podrozy. O wyborach i dorastaniu.
      Goraco polecam.
      • kolorka2 Re: Dzienniki motocyklowe 29.01.05, 20:44
        świetny, bezpretensjonalny film. przyłaczam sie do pochwał na jego temat
    • Gość: Frasyniuk Było o Hitlerze, teraz "Che", niedługo o Michniku! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 04:22
      • Gość: Szymon Jesteś idiotą porównując wielkiego Che z Hitlerem. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 16:01
        Jesteś idiotą porównując wielkiego Che z Hitlerem. Jak nie znasz historii to
        sie nie odzywaj.
        • black_magic_women Re: Jesteś idiotą porównując wielkiego Che z Hitl 31.03.05, 22:50
          co by nie mowic-obaj zabijali,o che wiadomo nawet,ze wlasnorecznie...
    • Gość: Anka A teraz bedzie o tym jak Michnik pił z Urbanem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.05, 18:42
    • Gość: ...m... Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.cable.mindspring.com 22.02.05, 20:09
      Film rzeczywiscie bardzo dobry, choc kilka razy kamera przecigle zaglada w oczy
      naszego bohatera, w ktorych wlasnie rodzi sie idea komunizmu.
      • lotoss Re: Dzienniki motocyklowe 22.02.05, 22:28
        ... i Bernal... moglabym na niego patrzec i patrzec... moja platoniczna
        milosc... ach!:)
      • Gość: nie_nie Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.02.05, 01:32
        chłopcy zrobili sobie wycieczkę "śladami...", tylko zapomnieli czego. po
        powrocie okazało się że mają zobowiązania, a z materiałem cieniutko. i tak
        powstał "obraz" o wyprawie młodego che po stringi dla narzeczonej, ale w
        międzyczasie zapomniało mu się i dlatego został rewolucjonistą
        • Gość: divad Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 00:28
          wlasnie wrocilem z kina. film niezly, ale przyznam sie ze oczekiwalem czegos co mnie bardziej poruszy, moze nawet wstrzasnie. wyszedl w sumie film drogi, zdecydowanie tendencyjny ale z drugiej strony zapewne jak najbardziej prawdziwy. delikatny minus ze jest troche przydlugi...?
          natomiast ogromnym plusem jest Bernal, to co ten koles wymiata na ekranie to chyba nikt w tej chwili tak nie potrafi!! w ogole nie widac ze gra, on to robi naturalnie. bog ekranu! bedzie najwiekszy, nie ma innej opcji.
          wydaje mi sie, ze film moge polecic z czystym sumieniem, przynajmniej po to, zeby zobaczyc dlaczego Ernesto stal sie Che, zobaczyc po raz kolejny Ameryke Lacinska od podszewki, posmiac sie z mlodzienczych glupot bohaterow.
      • Gość: joanna Re: Dzienniki motocyklowe IP: 209.167.94.* 23.02.05, 19:22
        nie upraszczaj sprawy. nie ma tam nic o komunizmie. jest duzo o potwornej
        nierownosci spolecznej - i jesli ty jej nie dostrzegales - musiales sie bardzo,
        bardzo starac. I nawet to nie bylo glownym tematem, bardziej moze wrazliwosc
        na te nierownosc.
        • paluemiy78 Re: Dzienniki motocyklowe 23.02.05, 21:35
          Tez polecam "Dzienniki motocyklowe", uwazam ze to film ktory powinni wszyscy
          zobaczyc i troszke sie zastanowic nad naszym zyciem. I nie byc tak
          egocentrycznym. Film miejscami wg mnie przesadzony, ale chyba bylo to
          potrzebne... Ernesto nie byl swietoszkiem, ale doceniam go za idee i sile
          osobowosci.
          • Gość: Fidel Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.aster.pl 24.02.05, 19:31
            Socjalizm albo śmierć, towarzysze !
    • mrug Re: Dzienniki motocyklowe 24.02.05, 23:58
      Film jest płytki i naiwny. W żaden wiarygodny sposób nie opisuje przemiany
      młodego Che z chłopczyka z dobrego domu w rewolucjonistę, który wstrząsnął
      Ameryką Południową. Jedynie widoki są naprawdę fantastyczne. Machu Picchu o
      wschodzie słońca...
      • Gość: nie_nie Re: Dzienniki motocyklowe IP: 81.15.160.* 25.02.05, 12:31
        plytka, naiwna opowiesc, porownywalna z serialem klan, a film ... to cos nie zasluguje na miano filmu,
        jak wczesniej wspomnialem wyglada na dobra zabwe ekipy (taka wycieczka kolesi) za kase
        producentow
    • Gość: annk Re: Dzienniki motocyklowe IP: 212.182.57.* 25.02.05, 13:04
      doskonały film, gorąco polecam. zwraca też uwagą na to że idealiści naprawdę
      jescze istnieją i potrafią nawet czasem dojśc do - nieosiągalnych wydawać by
      się mogło -celów....chwila głębokiej zadumy nad sensem pogoni za
      materialistycznymi wartościami kiedy są rzeczy dużo ważniejsze...dla mnie
      jeden z lepszych jakie ostatnio widziałam
      • Gość: nie_nie Re: Dzienniki motocyklowe IP: 81.15.160.* 25.02.05, 13:30
        zaduma jedynie nad tym jak mozna spartolic nienajgorszy temat, kino familijne przy tym to
        majstersztyk
        • aszar.kari Re: Dzienniki motocyklowe 25.02.05, 17:45
          Gość portalu: nie_nie napisał(a):

          > zaduma jedynie nad tym jak mozna spartolic nienajgorszy temat, kino familijne
          p
          > rzy tym to
          > majstersztyk

          No juz, juz, juz spokojnie - juz napisales swoja krytyke, juz wszyscy wiedza,
          ze film Cie nie zachwycil ale przestan to wpychac na sile wrzucajac co drugi
          post w tym watku!
          Uwazam film za bardzo dobry - atrakcyjny wizualnie, dobrze zagrany, mowiacy o
          waznych sprawach, nie narzucajacy rozwiazan ani odpowiedzi na pytania, ktore
          stawia. I z pewnym smutkiem stwierdzam, ze wiele miejsc, ktore odwiedzilam w
          Ameryce Poludniowej w ostatnich latach jest wciaz rownie tragicznych jak pol
          wieku temu za czasow Che. W wielu wypadkach wrecz sytuacja ludnosci jest gorsza
          lub kompletnie juz beznadziejna :( Podroze ksztalca? Czesciej przygnebiaja:(
          Aszar
    • Gość: magda Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.02.05, 19:32
      mam nadzieje ze ten fikm bedzie rownie interesujacy jak ksiazka... ale to sie
      okaze.
    • opelvectra Re: Dzienniki motocyklowe 26.02.05, 19:27
      Obejrzalam tylko i wylacznie ze wzgledu na plenery Ameryki Poludniowej. Bylo
      warto. A opowiesc nieco naiwna, ale przyjemnie sie ogladalo. Dwoch kolegow
      zwiedzajacych niesamowity i piekny kontynent. A co bylo pozniej i jak ten
      idealista i bojownik mordowal ludzi - na ten temat powinien powstac oddzielny
      film, aby przypadkiem niektorzy mlodzi nie utozsamili Che wylacznie z mlodym i
      milym chlopcem zagranym przez Bernala.
      • Gość: nutka Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.system-sat.pl 26.02.05, 22:41
        nie rozumiem, że co niektórzy nie potrafią zobaczyć w tym filmie wspaniałego
        obrazu.... w całości. Bez doszukiwania sie w nim drugiego dna. Mnie zachwycił i
        tego się trzymam.
      • Gość: tEKLA Viva Che !!... IP: *.devs.futuro.pl 31.03.05, 23:28
        ...palanty jakies piszą o mordowaniu...a jak zginał? zastrzelony bezbronny i
        ranny...przez szkolonego w USA oficera....Viva Che!!
        • black_magic_women lekcja historii-obowiazkowa! 02.04.05, 14:35
          poczytaj kochana troche ksiazek z historii,a bedziesz wiedziala o czym mowa i
          nie bedziesz tak latwo i tak egzaltowanie szafowala slowami.smieszne,kiedys
          sklonna bylabym podpisac sie pod twoimi slowami...
    • Gość: dakiro Re: Dzienniki motocyklowe IP: 193.29.205.* 28.02.05, 22:21
      w sumie jak sie nie lubi nawet Che G. to jest film bardzo przyjemny, taki road
      film. Mi sie podobal a na dzwięk CHe dostaje wysypki. Film polecam
      • Gość: hej Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.kolonianet.pl 01.03.05, 17:04
        film super

        niezapominajcie ze film pokazuje lata mlodosci CHE czyli pokazuje go takim
        jakim byl za czasow swojej mlodosci byl wtedym zwyklym nastolatkiem
        podroz otworzyla mu oczy na nierownosci spoleczne.

        film pokazuje che takim jakim byl przed swoja dzialalnoscia rewolucyjna,
        opowiada o poszukiwaniu swojej drogi w zyciu wiec niekrytykujcie ze
        przedstawiono go jako normalnego kolesia a ze potem mial takie idee jakie mial

        to film o nim przed nim - czyli o mlodym Cuevarze a nie o pozniejszym CHE.

        film polecam.
        • Gość: Bogumił P. Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.rev.vline.pl 09.03.05, 12:09
          Za czasów swojej młodości nastolatkiem otwierającym oczy na nierówności
          społeczne był też Lenin, Stalin, Castro i Michnik.
          Film ma dużo uroczych zdjęć. Sądzę, że byłby znacznie piękniejszy, gdyby nie
          przemycał ideologicznych sympatii.
          Ścieżki do naprawy świata bywają różne. Komunizm już znamy. Widać są tacy, co
          za nim tęsknią. Na Kubę zachwyceni, na Kubę! Tam też są piękne krajobrazy.
          • aszar.kari Re: Dzienniki motocyklowe 09.03.05, 21:31
            Gość portalu: Bogumił P. napisał(a):

            > Ścieżki do naprawy świata bywają różne. Komunizm już znamy. Widać są tacy, co
            > za nim tęsknią. Na Kubę zachwyceni, na Kubę! Tam też są piękne krajobrazy.

            I piekni ludzie, i piekna muzyka, i bieda MNIEJSZA niz w niekomunistycznym
            Meksyku czy Argentynie... Komunizm to nie jest odpowiedz na nierownosc i biede
            swiata ale zeby to wiedziec, trzeba bylo probowac ;P Najwiekszy problem zas w
            tym, ze choc wiemy, co NIE DZIALA, wciaz nie znamy odpowiedzi na pytanie "co
            dziala?" I najprawdopodobniej Kuba bedzie strasznie smutnym miejscem po smierci
            Castro - podzialy na tych, co maja i tych, co nie maja beda dramatyczniejsze
            niz mozemy to sobie wyobrazic - to jest najwieksza tragedia tej wyspy :(
            Goraco pozdrawiam z kubanskim sloncem w tle :)
            Aszar
            • Gość: Bogumił P. Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.rev.vline.pl 10.03.05, 16:53
              Ani piekni ludzie, ani piekna muzyka istotnie czesto nie od systemów
              politycznych zależą. W biedzie kultura miewa nieraz nawet wyższe loty. Nie o
              biedę więc jedynie chodzi, gdy mowa o ustroju społecznym.
              Jakoś nikt z Meksyku, czy Argentyny na Kubę nie wieje, a odwrotnie czym kto
              może: w wannie, na tratewce, w pontoniku... byle dalej od raju.
              Jadą tam za to masowo turyści, zachwyceni, że za małe pieniądze mają uciech pod
              dostatkiem. O tak! Z perspektywy turysty, to żyć tam i nie umierać.
              Kuba smutna po śmierci Castro? Smutek, szarzyzna, biurokracja, zamordyzm,
              rozpadajaca się gospodarka, to jego dzieło. To są główne zdobycze rewolucji
              kubańskiej. I nie martwmy się o Kubańczyków. Są dzielni. Dadzą sobie radę, choć
              po spóściźnie, jaką zostawi wódz, nie będzie im łatwo.
              Z wiatrem pomyślnym dla opuszcajacych wyspę w tle
              Bogumił P.
          • Gość: tt faszyścI SIĘ WŚCIEKAJĄ......psy ich olewają.... IP: *.devs.futuro.pl 31.03.05, 23:30
            .
    • maniaszewska Re: Dzienniki motocyklowe 06.03.05, 11:30
      rzeczywiscie - piekne plenery, mila dla ucha muzyka. film drogi, opowiadajacy o malo znanym nam
      kontynencie i tak na prawde rowniez o malo znanej nam osobie. jest w tym filmie pokazane
      cierpienie, jest tez duzo radosci, prostego szczescia ze sie zyje. warto zobaczyc.
    • Gość: mimi Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.05, 15:05
      najpierw był film, potem ksiązka, sa jak zreszta zawsze pewne rozbieznosci. Ale
      czy to ważne???Filma wartościowy-to z całą pewnościa.Nie można włożyc go
      do "szufladki",choc mi nie wiem czemu przypominal w klimacie "Amelie"-troche
      komedii ( ale raczej wywołuje uśmiech a nie Śmiech...) i bardzo dużo
      reflekcji,bo mimo ze akcja dzieje sie 50 lat temu to temat jestjak najbardziej
      AKTUALNY.
      • Gość: Kejti Re: Dzienniki motocyklowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 18:44
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=193&w=21122918
    • Gość: Gaelle dlaczego warto iść? IP: *.aster.pl 12.03.05, 17:36
      Gaelu, jesteś cudem!
      • black_magic_women Re: dlaczego warto iść? 13.03.05, 00:05
        myslalam,ze tylko moim;)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka