Dodaj do ulubionych

Filmy,z ktorych wyszedles z kina

    • Gość: i ALEKSANDER IP: *.toya.net.pl 13.02.05, 00:00
    • Gość: kinomanka Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 01:37
      nigdy nie zdarzyło mi się wyjśc, a to z teg powodu, ze nie chodzę sama do kina.
      Za to parę filmów mnie "rozbroiło"
      TROJA!!!!!!!!!! To byl gniot nad gniotami i nuda zionęła na kilometr... Na
      aleksandra nie poszlam, po Troi jestem przezorna jesli chodzi o historyczne
      superprodukcje.
      Szkoła uczuc. Kicz kicz i jeszcze raz kicz dla małoletnich panieneczek na
      pozoimie Bravo girl. Zostałam wyciągnięta siłą przez koleżanke która płakała ze
      wzruszenia podczas gdy ja biedna przysypiałam...
      Życie i cala reszta Allena po prostu zasnęłam...
      Wzgórze nadziei szedł... szedl... szedl... i nic z tego nie wynikało
      Pan Tadeusz... horror na którym byłam z moją klasa.. nuda nuda nuda to samo
      Zemsta. Dobrze że już jestm na studiach, bo dzięki temu ominął mnie kolejny
      horror pt Stara baśń.
      E=MC miało być smieszne.. .tylko teoretycznie. wynudziłam się jak mops
      • Gość: kinomanka I jeszcze... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.02.05, 01:45
        Zapomniałam dodac że wymiękałam na Garfieldzie na który zaciągnął mnie mój
        chłopak. liczyliśmy na humor ze Shreka a tu tylko jakaś bajeczka dla grzecznych
        dzieci i obraza dla prawdziwego Grafielda. Dubbing porazka, sam film wielka
        porażka.
    • kate-gun Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 13.02.05, 13:32
      bylo blisko do wyjscia z kina, zawsze ze strachu:
      -Texanska masakra pila łancuchowa [szczyt okrucienstwa]
      -Exorcist: The beginning [widzialam ten film w łusa w polsce bedzie chyba w
      lutym ale ogolnie stan przedzawalowy]
      -The Ring.... "you have just seveeeen daaaaays...." :)
    • Gość: ufok79 Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.softpro2.pl 13.02.05, 14:01
      nie zdarzylo mi sie jeszcze opuscic kina przed koncem seansu, ale najblizej
      bylo w przypadku:

      Irreversible - totalny gniot epatujacy przemoca, a do tego nudny

      Closer - bylem wczoraj i po dosc ciekawym poczatku nastapila nuda i jeden
      wielki belkot. Ale wytrzymalem;)
    • metalflower Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 13.02.05, 16:05
      Nie zdarzyło mi się wyjść z żadnego, ale miałam na to wielką ochotę podczas
      "Resident Evil - Apokalipsa". Nie byłaby to nawet strata pieniędzy, bo bilety
      wygrałam (to tak gwoli wyjaśnienia, jak znalazłam się na seansie).
      • Gość: aaa Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: 62.233.187.* 13.02.05, 17:34
        ja tez wytrwałem na wszystkich gniotach, ale najgorzej było na drugim matriksie(trzeciego nawet nie próbowałem) i ostatnio na blizej - pierwszy z nich za darmo, drugi niestety za kasę
    • Gość: wyciszka no wstyd się przyznać ale z włoskiego dla początku IP: *.kop.osi.pl 13.02.05, 17:56
      ..jących:) ale to dlatego że byłam już tego dnia na 'pięknym umyśle' poza tym
      zmęczenie dalo o sobie znać no i nie mogłam się skoncentrować :/ wyszłam przed
      samym końcem:/
      • Gość: sceptyk Re: no wstyd się przyznać ale z włoskiego dla poc IP: *.cable.wanadoo.nl 13.02.05, 18:09
        Portret Podwojny, Haker.
        • Gość: indi masakra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.05, 18:38
          nie moglam wyjsc z teksanskiej masakry, bo bylam z chlopakiem, ale po raz
          pierwszy przesiedzialam z zamknietymi oczyma i zatkanymi uszami wiekszosc
          seansu. no i prawie wyszlam z 'show' slesickiego - dostalam bilety za darmo i
          choc mozna sie spodziewac poziomu, to sie skusilam.. niestety siedzialam na
          srodku i nie moglam sie wymknac
    • olahej nie wyszłam ale nic nie wiem... 14.02.05, 15:59
      kilka lat temu bylam na "Rób swoje ryzyko jest twoje" czy coś takiego nie lubie
      polskich filmów ale jako że nic ciekawszego nie leciało wybraliśmy sie żeby sie
      pośmiać z tępoty ludzi . Po 15 minutach przestaliśmy słuchać a po 30 minutach
      nikt już nie wiedzial o czymjest film.. Kolejny dowód na cudowność polskiego
      kina
    • Gość: Aga Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: 193.0.68.* 14.02.05, 17:27
      Wyjść mi się nie zdarzyło, bo szkoda mi kasy. Ale w zeszłym roku dwukrotnie
      byłam tego bliska - na "Ostatnim samuraju" (ci, który twierdzą, że Gladiator
      był idiotyczny i pompatyczny, niech sobie obejrz, tam dopiero jest głupio,
      nudno i podniośle) i na "Terminalu". Boże, jaka kiszka! W sąsiedniej sali grali
      BRidget Jones i po prostu w pewnym momencie się tam przeniosłam, bo czegoś tak
      infantylnego i nudnego nie widziałam dawno.
    • Gość: Beretta007 Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.man.rsk.pl 15.02.05, 11:46
      Rzadko wychodzę z kina, bo szkoda mi pieniędzy wydanych na bilet :D Ale
      na "Władcy pierścieni: Powrocie króla" też z sobą walczyłam. Film nawet znośny,
      ale jakby był krótszy...! Po seansie nie czułam, że mam w ogóle kolana :|
      • nihiru Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 15.02.05, 12:24
        Zgadza się: a skrócić można by było o te wszystkie powitania i pożegnania, te
        spojrzenia powłóczyste a łzawe...
        Straszne
        Część pierwsza była the best
        • Gość: bo Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 15.02.05, 13:53
          Ojej ????!!!!
          A dla mnie to najlepszy film w historii kina,oczywiscie w swoim gatunku.
          A "Powrot krola" jest genialny.Wprawdzie tez na nim wyszlam ale na siku i to
          biegiem.
          No i scena batalistyczna w "Powrocie krola"-rewelacja.Jak mozna sie bylo nudzic?
          Pozdr
          • andapka Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 15.02.05, 19:24
            Nie wychodze bo nie chodze czesto, ale jak ogladam na kompie to wylanczam po 20
            minutach i jestem happy ze nie wydalam jeszce na to ,,cos " kasy. Takie
            przypadki mialam miedzy innymi na:
            - Władca pierscienia : 2 wierze, szok bez 2 zdan z domieszka nudy.
            - Johny englisz czy jakos tak, bzdura do bardzo wysokiej potegi, nawet komik
            nie pomogl na zjechana fabule;/
            - 8 mila, no dobra o muzie, spoko Eminem, mimo ze go nie lubie;/, ale oglnie
            kicha ktora sie krecila w odtwarzaczu az 20 minut;/.

            mimo wszysko pozdo ..
            • eeddkkaa Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 16.02.05, 00:39
              Nie wyszłam, ale od samego początku miałam taki zamiar - na "Kontrolerach".
              Już od pierwszych scen robiło mi się niedobrze, a kiedy wyciągali zakrwawione
              szczątki spod wagonu metra ostentacyjnie dyskutując o gotowaniu... Myślałam, że
              zwymiotuję, tak jak jeden z tych kontrolerów.
              I jeszcze te kluski co mu zostały przy ustach.......
              Błeee.....
    • elizucha-l Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 16.02.05, 09:43
      Kilka lat temu na idiotycznym francuskim filmie: Człowiek pogryzł psa. Dwa razy
      zasnęłam, na Gladiatorze i na filmie z Melem Gibsonem Patriota. A tak wogóle
      wiele razy byłam bliska wyjscia ale mówie sobie wtedy, ze powinnam obejrzec
      dany gniot do konca, bo moze jednak mnie czyms jeszcze zaskoczy. Od 3 lat
      sciagam filmy a do kina chodze tylko na wybrane filmy wiec porazki nie są
      czeste.
      • cokolwiekbadz Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 16.02.05, 11:07
        wyspałam się na "Panu Tadeuszu", "Femme Fatale" obezwładnił mnie do tego
        stopnia, że nie byłam w stanie wyjść z sali, a do dzisiaj mnie skręca na myśl
        o "blaszanym bebenku"
    • Gość: misio Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 12:28
      ja moge predzej wymienic flilmy, na ktore w życiu bym nie poszedł. To są
      wszelkiego typu Gulczasy, 13 Posterunki ale i Troje, Aleksandry....
      Jezeli ide do kina to przecież nie na pierwszy lepszy tytuł, tylko po
      przynajmniej podstawowych informacjach. Jak mogę iść na coś co jest totalnym
      gniotem z założenia? Rozumiem, film może się nie podobać - czy to powód, żeby
      wychodzioć z kina?
      Kiedys się przesiadłem w kinie. Nie dość, że żarli obok mnie, mlaskali i gadali
      to jeszcze byli niedomyci.
      • Gość: ojoj Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 15:54
        Wstyd sie przyznać ale mało brakowało abym wyszła z Bergmana "Tam gdzie rosną
        poziomki" . Zostałam zaproszona przez faceta-intelektualistę ale do kiepskiego
        kina : czyli ogropne ciasne , skrzypiące, drewniane krzesła bez
        tapicerki,kolana na uszach , brak klimatyzacji a obok mnie siedziala
        monstrualnie grupa baba-potwór siąkająca nosem przez cały film. Męczyłam sie i
        męczyłam i kręgosłup mi nawalał i ta baba obok i czułam jak rośnie we mnie
        wsciekłość. Dotrzymałam do końca ale wyprysnęłam z kina a facet za mną . No i
        randka sie nie udała :)))))
        • Gość: matador Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.05, 19:47
          Przyznaje się że nie wyszedłem z kina ani razu, ale za to moja żona opuściła z
          chukiem sale na "Nieodwracalne" Gaspar'a Noe. Zresztą takich wrażliwych osób na
          tym seansie było więcej. O którą scenę chodzi chyba nie muszę wyjaśniać....
    • Gość: rena Kula IP: *.chem.kent.edu 17.02.05, 03:38
      Kula.... jeszcze namowilam kolezanke na to! Myslslam, ze wyjde z siebie - niby
      obsadsa taka dobra, rezyser, scenariusz... wyszedl gniot nad gnioty..... ale
      wysiedzialam, bo mi bylo szkoada kasy:)

      Hulk... cale szczescie, ze to ogladalam na dvx-ie, bo jakbym za to zaplacila,
      to nie darowalabym sobie chyba - i tak sie wkurzalam, ze takie badziewie
      zajmowalo mi miejsce na kompie:)

      Catwoman... na dvd u znajomych - jeszcze sie umwoilismy specjalnie na te
      okzaje, ze premiera i wogole.... cale szczescie, ze nie tylko to wzielismy, ale
      ogolnie szczyt glupoty, braku aktortswa i ta fabula....:)

      Meet Joe Black.......... nie ma chyba wiekszej nudy... ponad trzy godziny - to
      chyba jakies sado-maso:) I naprawde nie wiem, co niektorzy w tym widza??

      Pan Tadeusz.... nie lubie Wajdy i nie bede go lubic! I ten Rysiek ruszajacy na
      Soplicowo.......:)

      Scena w Dniu Niepodleglosci..... jak ten calyu prezydent USA przemawia do
      narodu........ az sie niedobrze robilo!!!

      Aleksander......... o jakies trzy godziny za dlugi:)

      Nigdy nie wyszlam z kina, ale mialam kilka razy ochote - szkoda mi bylo kasy
      wydanej. Ale jak mam na kompie, to od razu kasuje - to moja zemsta za kino:)))

      • Gość: Brus Flim na którym wyszedłeś z kina IP: 193.109.212.* 17.02.05, 09:47
        Aaaaaaaaaaaaaaaaaleksander. Ziieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeew.
    • Gość: Arek Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.02.05, 10:42
      Wyszedłem raz:
      - "Gwałt" - nudny po prostu. nie zniesmaczył mnie, ani nie zszokował, znudził
      po prostu. Nuda sama w sobie nie jest jedynym powodem. często mimo nudy trwam
      do końca seansu, bo a)daję szansę filmowi do ostatniej klatki, b)wybuliłem za
      bilet ;-) "Gwałt" miał pecha, bo wykoncypowałem, że zdążę na ostatni autobus i
      będę godzinę wcześniej w domu.
      Przysypiałem bez krępacji na:
      - drugim "Matrixie" - poczułem się okradziony przez twórców ze świtnych wrażeń
      po pierwszej części.
      - "Seksmisji" - ale dlatego, że to był nocny przegląd, "Seksmisja" leciała od
      4.30 rano, wcześniej cały dzień pracy i w perspektywie prosto z kina do roboty
      znów, więc postanowiłem "urwać" sobie chwilkę snu. znając dokładnie fabułę
      filmu z niezliczonych seansów w telewizji, miałem wrażenie, że w ogóle nie
      spałem; (podobnie miałem na nocnym przeglądzie polskich westernów - grany jako
      trzeci "Wilcze echa" spędziłem w letargu).
      - "Ran" Kurosawy - trochę mi wstyd, ale po prostu źle rozegrałem sprawę
      logistycznie: zamiast odpocząć przed filmem, może przespać się, działałem ostro
      cały dzień i jak seans rozpoczął się o 21.00 to już lekko odpływałem.
      Przespałem przynajmniej 1/3 filmu (zapadając w krótkie drzemki).
    • Gość: tuya Zaluje, ze nie wyszlam... IP: *.pinnex.com.pl 17.02.05, 12:05
      z filmu "Jego brat". To byla zbyt duza trauma dla mojej psychiki, zwl. scena
      przygotowania do operacji, naturalistyczna do bolu.
    • Gość: bo Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 17.02.05, 17:30
      Pisalam wczesniej o kinie ale na dvd nie dalam rady na
      Hulk - jezu co za beznadzieja (i widze ze byl wymieniany pare razy)
      Lowca snow - dobra reklama w tv poprzedzajaca premiere a tu taaaki gniot
      Znaki - zapowiadal sie nawet dobrze a potem schrzanili film tym ufokiem no i ta
      geba Mela Gibsona (nie daje rady)
      Ostatni samuraj - juz nie pomne,ze Tom mnie slabi ale film straszliwie
      amerykanski.Obejrzalam caly ale za trzecim podejciem.

      Poki co w rankingu wygrywa "Alexander",niestety.
      • Gość: aecg Pulp Fiction IP: *.awf.edu.pl / 148.81.190.* 18.02.05, 11:17
        Jestem dość odporna, ale raz w zyciu wyszłam z kina w trakcie filmu.
        Myślałam ze mnie szlag trafi. Wynudziłam się, zniesmaczyłam się; dotrawałm az
        do momentu zastrzelaenia kolesia w samochodzie.
    • Gość: Greg Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.aster.pl / *.aster.pl 17.02.05, 22:52
      Wyszedlem z sali na filmie "Forteca", natomiast smacznie usnalem
      na "SupermarioBros" czy jakos podobnie. Oba filmy widzialem w 1993 roku, a
      mialem wtedy 13 lat :D
    • Gość: LK Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.ny325.east.verizon.net 18.02.05, 01:42
      Byl taki film z Jeniffer Lopez "The Box" czy jakos tak. Nie pamietam tytulu.
      Pamietam natomiast, ze ogladalem w domu z siostra i wytrzymalismy tylko 15
      minut:)))) Film o szperaniu w mozgu seryjnego mordercy czy cos w tym stylu.
      Moze ktos z was zna tytul? Z checia sprobuje ogladnac jeszcze raz o ile warto i
      o ile wytrzymam.

      "Kosiarz umyslow" siostra wytrzymala niecale 10 minut. Korzystajac z jej
      doswiadczen nie poszedlem...

      • Gość: bo Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 18.02.05, 12:56
        Chodzi o film "Cela" w rezyserii Tarsem Singh.
        Nie jest zly,ma fajne momenty i efekty.A seryjnego morderce gra koles,ktorego
        moze pamietasz z filmu Kubricka "Pelny magazynek",ktory bardzo lubie.
        Pozdr.
    • annika_vik Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 18.02.05, 11:04
      Zazwyczaj chodzę na dobrze wybrane filmy, więc nie ma potrzeby, żeby wychodzić.
      Niemniej jednak zdarza się, że ktoś zaprosi i robi się różnie.
      Wyszłam po 20 minutach "filmu" o tytule "Pitch black". Nie tyle wyszłam, co
      zostałam wyprowadzona(przez mocno rozgniewaną osobę zapraszającą), bo dostałam
      prawie histerii ze śmiechu. Film ma urok nieudanej amatorskiej "ambitnej"
      produkcji z garażu. Od pierwszej sceny jest to tak żenujące, że aż śmieszne.
      Polecam obejrzeć w grupie rozrywkowych przyjaciół, będziecie mieli niezłą
      zabawę.
      Udało mi się też zasnąć w kinie na totalnej nudzie o nazwie "Mexican". Nie mam
      zielonego pojęcia, o co tam chodzi. Pierwsza połowa tak mnie znużyła, że resztę
      przespałam.
      Myślałam też, że wyjdę - ale z siebie, podczas seansu AI Sztuczna Inteligencja.
      W pewnym momencie byłam przekonana, że ten film się nie skończy i zostanę w
      kinie na zawsze. Półtorej godziny było OK, a potem film zaczął się kończyć, co
      reżyserowi zajęło następne półtorej godziny. Ostatnie dwadzieścia minut to już
      była czysta męka.
      • Gość: Jaco Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: 195.47.201.* 18.02.05, 15:59
        Sztuczna Inteligencja to film wyreżyserowany przez jednego z najwybitniejszych
        reżyserów kina tj. Spielberga. Aby ocenić film czy był dobry czy nie
        ewentualnie czy się podobał czy nie trzeba go po prostu oglądnąć do końca. Ten
        film akurat tego wymagał. Dlatego sam temat forum jest nie najlepszy, ponieważ
        jak można przeczytać w komentarzach, do kin chodzi coraz mniej osób, coraz
        bardziej modne staje się oglądanie filmów na domowym odtwarzaczu DVD, a
        oglądając film w domu można co najwyżej wyjść z pokoju do łązienki wysikać się.
        Dlatego tytuł tego forum powinien mieć nazwę "Na jakim filmie wstając z fotela
        w domu podczas oglądania filmu z płyty DVD nie wcisnąłeś pałzy chcąc aby jak
        najszybciej się skończył".
        • Gość: bo Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.dialup.nuria.telefonica-data.net 18.02.05, 17:47
          Tytul forum? Chyba miales na mysli temat postu.
          Nie wiem czy pan,panie drazliwy zauwazyl co napisalam na poczatku.
          A jesli chodzi o film "Sztuczna inteligencja" no co z tego ze jest to film
          swietnego rezysera ma prawo kogos znudzic.Jak kazdy rezyser ma swoje lepsze i
          gorsze filmy.
          Nie badzmy hipokrytami.I wyluzuj koles!
        • Gość: jaija Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.elblag.dialog.net.pl 18.02.05, 23:47
          Jaco, można się też spierać, czy Spielberg kręci jedne z najwybitniejszych
          filmów, czy tylko najpopularniejszych i najbardziej kasowych;) Mnie on nie
          przekonuje
    • Gość: dd Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: 217.17.35.* 18.02.05, 12:07
      Osada - takiej beznadzieji nie widziałam dawno. Do kina poszliśmy pierwszy raz
      po # części władcy i taka kiła!!!!!!!!!
    • tohvri8 Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina 18.02.05, 12:37
      Jak byłem na "Pięć nieczystych zagrań" to 3/4 ludzi wyszło przed końcem.
      Ja dotrwałem do końca, ale to rzeczywiście film dla "wybranych"

      <a href="cultura.blox.pl "target="_blank">Culturalne oceny </a>
      • Gość: ultra75 Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: 212.160.93.* 18.02.05, 15:04
        Tak dokładnie to nie wyszłam z kina (widziałam ten film na całe szczeście z
        kasety), ale NA PEWNO by to zrobiła - BOXING HELENA. Zachęcona nazwiskiem
        reżyserki i aktorką grającą główną rolę (nie pamiętam w tej chwili, jak się
        nazywa) zaczęłam oglądać to badziewie i po paru minutach mało mnie szlag nie
        trafił.
        Straaaszna nuda robiąca w dodatku wrażenie, jakby była nakręcona na kasecie VHS
        i w ogóle totalna PORAŻKA. Omijać z daleka.
    • Gość: xyz Parszywa siódemka IP: *.chello.pl 18.02.05, 20:45
      Oto lista filmów (kolejność przypadkowa), których absolutnie nie polecam, a
      nawet odradzam. Na kilka z nich planowo nie wybrałam się do kina, ale potem
      obejrzalam je w domu:
      1.Braveheart
      2.Showgirls
      3.Zemsta
      4.Pasja
      5.Quo vadis
      6 i 7.Gwiezdne wojny, epizod I i II
    • Gość: inka Re: Filmy,z ktorych wyszedles z kina IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 19.02.05, 23:48
      Pewnie się narażę niektórym, ale pomimo obejrzenia tysięcy filmów, wyszłam
      tylko raz z kina. Był to kultowy "Przełamując fale" . I to nie dlatego, że
      miałam zły dzień. Minęło od tego wiele lat, a jak słyszę tylko ten tytuł, to
      dostaję dreszczy. Nigdy więcej!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka