Dodaj do ulubionych

Spaleni słońcem

29.04.05, 19:41
Michałkow wcale nie chce niczego tonować! Wręcz przeciwnie, zderzenie
spokojnej, idyllicznej wsi z koszmarem kontrolującego wszystko totalitaryzmu,
reprezentowanego tu przez dwóch gburów-egzekutorów żywcem wyjętych
z "procesu", czołgi wjeżdżające na pola uprawne, czy imprezę nad rzeką
przerwaną przymusowym zakładaniem ludziom masek gazowych wręcz potęguje,
uwypukla ogromny niepokój i lęk tak, że film trzyma w napięciu bardziej niż
wszystkie horrory razem wzięte. Na szczęście Michałkow nie pokazał zbyt
wiele, odwołując sie do naszej znajomości realiów tamtych lat.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka