Dodaj do ulubionych

Późny triumf "Nikifora"

IP: *.range86-129.btcentralplus.com 06.09.05, 19:32
Jak tylko Niemen wykonal po raz pierwszy Dziwny jest ten swiat,paru krytykow
muzycznych w radiowej trojce wskazywalo na dziwne podobienstwo piosenki do
utworow Janis Joplin i Jamesa Browna.Zwlaszcza This is the mens world,tego
ostatniego.I fakt.Sa prawie identyczne.Ale Czeslawa juz nie ma,a nie chce,aby
jego coreczka nie scigala mnie po Londynie.Zerznal,ale do dzis dnia Dziwny
jest ten swiat to jeden z najlepszych utworow polskiej pop music.
Co do festiwali,to zaden z wymienionych nie miesci sie w pierwszej
lidze.Nawet Chicago.To zreszta postepowanie rutynowe.Zaprasza sie na
festiwale filmy,ktore juz gdzies zaistnialy.
Obserwuj wątek
    • Gość: lebute Re: Późny triumf "Nikifora" IP: *.zbymar.tarnow.pl / 80.51.164.* 06.09.05, 19:56
      Prawdę mówiąc, jesteś ostatnią osobą, którą ktokolwiek miałby ochotę ścigać.
      Wszystko jedno: w Londynie czy w Pcimiu. Nikogo to nie interesuje. Dziwny jest
      ten świat Niemena przypomina o tyle utwór Jamesa Browna, o ile wyrasta z tego
      samego muzycznego koścca. Stwierdzenie, że obydwa utwory są "prawie identyczne"
      jest zwyczjanym przekłamaniem. Poza tym, w wypowiedzi Kos Krazue chodziło o
      tylko o niezwykły głos Niemana, hermafrodytyczny, jedyny w swoim rodzaju. Nic z
      tego nie zrozumiałaś. Dalej: trudno żeby o Nikifora zabigały Cannes czy
      Wenecja, skoro film wygrał już - i to potrójnie - na innym festiwalu kategorii
      A. Regulamin najważniejszych festiwali surowo takiego dublowania zabrania,
      vide: film Pieklo Tykwera pokazany w Montrealu (obok Nikifora zresztą), który w
      ostatniej chwili, z tego powodu, wycofano z konkursu w San Sebabastian.
      W tekscie w Wyborczj chodzilo o nadzwyczjane, neispotykane zainteresowanie
      filmem an świecie, o czym wspomina kobieta z Filmu Polskiego. Wbrew temu co
      piszesz, nie jest to postępowanie rutynowe. Twoja niewiedza (oby), zawiśc, albo
      ignorancja. Film mogł Ci sie nie podobać, mnie też średnio, mam do Nikifora
      sporo zarzutów, ale przeinaczenie faktów, mylenie pojęc i zwyczajna indolencja,
      nawet w anonimowym interencie nie musi być anonimowo bezkarna.
      • monkeyewicz Re: Późny triumf "Nikifora" 06.09.05, 21:05
        jesli ktos mysli, ze zna niemena po wysluchaniu dziwnego swiata, to polecam
        jego awangardowe nagrania- "marionetki", czy "Strange is this World" (nagrane w
        UK)
      • Gość: widz Re: Późny triumf "Nikifora" IP: *.jgora.dialog.net.pl 06.09.05, 21:56
        wiesz, jednak sądzę, ze zanim Nikifor trafił na pierwszoligowy festiwal w
        Karlowych Warach, to z całych sił próbował wdrapać się do Wenecji i Cannes - i
        nie dlatego się tam nie pojawił, ze był spalony festiwalowo, tylko, że był za
        cienki poprostu.
        • lebute Re: Późny triumf "Nikifora" 07.09.05, 00:19
          Nie sądze. Niejaka Zaoralova, szefowa Karlovych Varów powtarzała na prawo i na
          lewo, że jako pierwsza od razu poznała się na Nikiforze i kupiła film do
          konkursu natychmiast, jeszcze w Gdyni. Pamiętam zresztą wywiad z Krauze, chyba
          Sobolewskiego, takze z zeszłorocznej Gdyni, w ktorym na pytanie czy zamierza
          powlaczyć o Cannes, odpowiedział, że nie, bo Nikifor został już "kupiony" przez
          Karlove Vary. Więc z tym "z całych sił" jednak przesada. W gruncie rzeczy
          bardzo dobrze się stalo. Nawet jezeli Nikifor zakfalifikowałby się do Wenecji
          czy Cannes, a miał na to, tak mi się wydaje, spore szanse, pewnie przeszedłby
          bez większego echa, tymczasem mniejszy festiwal - Karlove Vary właśnie -
          umożliwił Krazuemu zwycięstwo i, jak teraz czytam, międzynarodową karierę.
          Przypominam, ze w poprzednich latach w Karlovyvh wygrały Okna Ozpetka i Amelia
          Jeuneta...
        • Gość: Jazzik Re: Późny triumf "Nikifora" IP: 156.17.253.* 07.09.05, 09:13
          Obawiam się, że to ty jesteś za cienki i za ciemny żeby móc docenić ten
          doskonały obraz. Dla ciebie istnieją zapewne hamerykanckie, nic nie warte
          superprodukcje. A skoro tak, to nie zabieraj głosu na tym forum.
        • Gość: b. Re: Późny triumf "Nikifora" IP: *.av.dagma.pl / 195.205.241.* 07.09.05, 09:34
          jak znam Film Polski, to spoznienie sukcesu Nikifora to po prostu skopana
          promocja. przeciez FP jest w stanie zostawic stoisko na targach w Cannes pod
          opieka ludzi, ktorzy nie mowia po angielsku. jak w takich warunkach cokolwiek
          promowac? Nikifor sam sie wypromowal.
    • Gość: kaizo mazionoputri Gdzie znajdę muzykę z Nikifora? Nigdzie nie ma... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.05, 10:58
      może ktoś pomoże, da linka?
      • block-buster Nikifor mogl zaistniec tylko w Karlovych Varach.. 07.09.05, 16:19
        Moim zdaniem,film jest zalosnie slaby,gra aktorow zaledwie poprawna,muzyka dobra,choc daleka od
        mistrzowskiej/jak np.300 mil do nieba/.Ani do Cannes ani do Wenecji nie mial szans,chocby dlatego,ze
        wyslannicy na bank go widzieli i ich nie zainteresowal.Co do pracy Filmu Polskiego mam identyczna
        opinie,jak jeden z przedmowcow.To nie sa fachowcy.Tam nikt nie zna jezykow.Pracuja tam albo zony
        VIP-ow albo ich metresy.Co zas do Niemena;swietej pamieci.Moim zdaniem byl bardzo przecietnym
        artysta.Fatalnym muzykiem-bylem na paru kon certach i widzialem z jakim trudem przychodzilo mu
        wyartykulowanie z instrumentow orgazmu.Piosenkarzem tez byl niskich lotow.Wysoko poceniam
        natomiast jego muzyke teatralna.Byla ciekawa.Jego sztandarowy Dziwny jest ten swiat jest z cala
        pewnoscia plagiatem.Cale fragmenty Browna,linia melodyczna.Niemen bardzo malo tworzyl na
        rynek.Ostatnie lata prawie zamilkl calkowicie.Ja wolalem go z jego Pod papugami i Plonie stodola-bo
        tam to bylo jego apogeum/dla mnie/.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka