Dodaj do ulubionych

Dickens bez happy endu

IP: *.range86-129.btcentralplus.com 28.09.05, 20:45
Polscy tworcy filmowi:Polanski i dlugo dlugo nikt.Potem moze jeszcze ze dwa-
trzy nazwiska,ale bez nazwisk powszechnie znanych.Tak,ten niski czlowiek z
krakowskiego getta wycisnal na kinematografii swiatowej swoja reke na zawsze.
Obserwuj wątek
    • Gość: kel Re: Dickens bez happy endu IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 28.09.05, 23:38
      To ciekawe, gdyz recenzje w krajach anglosaskich stawiaja ta ekranizacje w
      rzedzie najslabszych. Ja nie mam wlasnego zdania poniewaz filmu nie ogladalem.
      Wolalbym, zeby ta recenzja byla trafna.
      • Gość: Andrzej Re: Dickens bez happy endu IP: *.nll.se 29.09.05, 09:59
        Mam taka sama nadzieje jak Ty, bo Szwedzi tez nie sa zachwyceni...
        • johnny_p Jest i pozytywna: 29.09.05, 12:23
          Christian Science Monitor
          www.christiansciencemonitor.com/2005/0923/p11s02-almo.html

          Zestawienie opinii:
          www.metacritic.com/film/titles/olivertwist
          Od 100 (Altogether remarkable, a near-masterpiece)
          do 40 (Handsomely produced but emotionally inert offering)

          LA Weekly Ella Taylor
          Lacking energy and pace and enslaved by a ghastly score, this tepid movie left
          me longing alternately for David Lean's thrillingly grim 1948 masterpiece, and
          Carol Reed's chipper 1968 sing-along, with pretty tunes by Lionel Bart.

          Z recenzji wynika, ze u Polanskiego nie ma "pretty tunes". Zdziwilbym sie, gdyby
          byly.
          Moze dla takich widzow ktos przerobi "Pianiste" na musical?
          • Gość: m Pomóżcie człowiekowi!!!! IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 19:37
            "Jak widz zostawałem z poczuciem bezradności, zagłuszonej fałszywie brzmiącym
            Chopinem."
            To daje wiele do myślenia.
            Czy nie czas zatrudnić psychiatrów w domach kultury, kinach, teatrach itp. aby
            widzowie z tego typu problemami natychmiast otrzymywali fachową pomoć???
            • Gość: szwet14 Re: Pomóżcie człowiekowi!!!! IP: *.bredband.comhem.se 29.09.05, 22:19
              To je dobre, Pani Prohackova.
        • Gość: szwet14 Re: Dickens bez happy endu IP: *.bredband.comhem.se 29.09.05, 22:31
          To bylo do przewidzenia - nie lubia mieszanek sprzecznych emocji, nie znosza,
          gdy ktos burzy ustalony porzadek wyobrazen (dziwne, ale trafne), to zbyt
          stresuje i skraca zycie. Ide obejrzec, moze maja racje.
      • Gość: agafik Re: Dickens bez happy endu IP: 62.233.192.* 30.09.05, 09:05
        Zapewniam Cię jest.
        Byłam wczoraj na przedpremierze.
    • Gość: john dlaczego nie ma opinii wyrazonej w ilosci ******? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 18:20
      czyzby Polanski byl az taka ikona w PL, ze az nie wypada go oceniac?
    • douglasmclloyd Re: Dickens bez happy endu 29.09.05, 18:32
      Mnie sie Pianista podobal, jest swietny. Podobal mi sie byc moze dlatego, ze
      podczas projekcji nie staralem sie odnalezc zadnych kluczy.
      • Gość: marty Re: Dickens bez happy endu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 29.09.05, 19:17
        Dokładnie :) Nie rozumiem zarzutu Solbolewskiego, ze nadzieja jest "słaba" w
        "Pianiście"..a jaka ma być andzieja po Holocauście?!
        Szpilman przeżył, miliony innych nie...zakończenie "Pianisty" jest doskonałe!
        • Gość: gosia Re: Dickens bez happy endu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.09.05, 19:20
          Zgadzam sie z przedmowca.
          Ogolnie caly film jest idealny.
          • Gość: m Re: Dickens bez happy endu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 19:30
            "nadzieja jest zbyt słaba" - co to właściwie znaczy?

            No ale skoro "Pianista" ma zbyt słabą nadzieję w finale to polecam "Ogniem i
            Mieczem" ("ostatni pomnik polskiego kina" - Sobolewski).
            :)
          • Gość: marty Re: Dickens bez happy endu IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 29.09.05, 23:04
            Własnie m.in. w takim zakonczeniu widac wyższosc "Pianisty" nad "Listą
            Schindlera"; nie ma tu fałszywego rzewnego prawie-happy-endu ani hollywoodzkich
            przemówień "tchnących nadzieją"...
            "Pianista" to jak dla mnie najlepszy film Polańskiego, obok "Chinatown"!
    • Gość: zydowka Re: Dickens bez happy endu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:19
      wlasnie obejrzalam Olivera Twista - Sobolewski ma racje, to dobry film.
      nawiazanie do scen z ghetta-nieuniknione-kazdy z nas jest tym co przezyl.
      I tylko smiac mi sie chce gdy czytam we "Wprost" ze to film trojki wielkich
      Polakow: Polanskiego, Starskiego, Edelmana.latwo nam przychodzi przyznawac sie
      do wybitnych Zydow-Polskich nieprawdaz?
      PS:po wyborach proponuje setke wodki i sledzia - zawsze glosowalam na UW -
      "zydow polskich";)
      • Gość: toms Re: Dickens bez happy endu IP: 82.210.164.* 29.09.05, 22:30
        hey żydówko! ja tez głosowałem na demokratów.pl , ale tylko dlatego, że
        wydawali mi sie najnormalniejsi z tej całej hołoty! I czemu mam sie nie
        przyznawać do polańskiego, starskiego czy edelmana? Czemu oni mają nie
        przyznawac sie do mnie? what's your point ? mam też pytanie natury bardziej
        filozoficznej do ciebie jako przedstawicielki tejże nacji : czy zyd jest po
        pierwsze zydem ,a dopiero potem polakiem , niemcem lub francuzem, czy może
        odrotnie? zawsze mnie to frapowało!
    • Gość: zydowka Re: Dickens bez happy endu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.05, 23:33
      drogi tomsie, klucz tkwi w odroznieniu zyda w sensie kulturowym i genetycznym.z
      czysto biologicznego punktu widzenia jestem zydowka, z uwarunkowan społecznych
      Polka.nie ma w tym zadnej sprzecznosci.i prosze nie kaz mi wybierac pomiedzy
      tym czy bardziej kocham mame czy tate.skad mam wiedziec czy Polanski czuje sie
      bardziej Polakiem czy Zydem?masz absolutna racje, ze takie rozroznienie zapewne
      nie ma najmniejszego sensu.moze po prostu przemowil przeze mnie resentyment, bo
      zawsze mi glupio slyszec ze ten to zyda a tamten to juz na pewno gnida.ja tez
      glosowalam na PD dlatego ze reprezentuja racjonalny nurt w polityce a
      nawiazanie do Zyda ma w tym wypadku jedynie aspekt kulturowy czyli wybranego-
      nieakceptowanego i oskarzanego o arogancje. Shalom ;)
      • Gość: m Re: Dickens bez happy endu IP: *.one.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 00:49
        Polański to kosmopolita.
        • Gość: kukuryku Re: Dickens bez happy endu IP: *.wma.east.verizon.net 30.09.05, 01:27
          I dlatego jego filmy sa tak nie sztampowe....
    • Gość: stówka Re: Dickens bez happy endu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.09.05, 05:36
      Telewizyjna reklama tego filmu, w której pokazywane są fragmenty w wersji
      dubbingowanej, trochę mnie przeraziła. Dziecko podkładające głos pod tytułowego
      bohatera "gra" beznadziejnie sztucznie. Jeśli już, to wybiorę się dla
      bezpieczeństwa na wersję z napisami. Uwielbiam tę powieść Dickensa.
      • kobiagni Re: Dickens bez happy endu 30.09.05, 08:19
        Oliviera widziałam wczoraj. Moim zdaniem to dobry film, ale nie wielki hit.
        Wyszłam z kina zadowolona, lecz nie zachwycona. Jeśli chodzi o dubbing, to choć
        raczej nie lubię oglądać filmów w tej wersji, ten bardzo mi się podobał. A
        chłopiec na pewno nie jest sztuczny.
    • Gość: Ruda Re: Dickens bez happy endu IP: *.radom.net 30.09.05, 09:42
      Co tu dużo mowić film klasa, rewelacja, prosze o wiecej takick:)))
    • Gość: scodoor Re: Dickens bez happy endu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 20:28
      Widzialem film dzisiaj i bardzo mi sie podobał, w pełni zgadzam sie z powyższą recenzją:). Dubbing jest naprawde dobrze zrobiony, a sam Oliver wcale nie wydał mi sie sztuczny. Jesli ktos sie waha czy isc - z czystym sercem polecam
    • Gość: tato Re: Dickens bez happy endu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 18:42
      Właśnie wróciłem z moimi dziećmi z kina. Wyszliśmy z kina przed końcem seansu.
      Nie dało się tego obejrzeć. Po co komu dołować dzieciaki takimi klimatami i
      takimi scenami. Ktoś w mediach porównywał ten film do Harrego Pottera - chyba
      ktoś mu kazał albo zapłacił za takie bzdury. Nuuuuda, ponury klimat i
      angielskie mordy wykrzywione do granic możliwości. Po co dołować dzieciaki,
      które i tak są atakowane zewsząd brutalnymi scenami. Swiat nie jest taki zły,
      złe jest tylko pojęcie Polańskiego na temat tego co pokazywać dzieciom.
      ZDECYDOWANIE NIE DAJCIE SIE NABRAĆ !!! SZKODA PIENIĘDZY!!!
    • Gość: tom1 Re: Dickens bez happy endu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 17:35
      Kiedyś jako dużo młodszy widz byłem zachwycony musicalem "Oliver!". Teraz u
      polanskiego zabrakło mi magii. Temu filmowi trudno cokolwiek zarzucić, ale nie
      ma w nim ducha...
    • Gość: Emi "Pianista" : "Oliver Twist" : 100:50 IP: *.w82-124.abo.wanadoo.fr 28.10.05, 21:50
      "Pianista" jest dla mnie filmem klasycznym - jak na Polanskiego - i absolutnie
      doskonalym. Zycie glownego autora napisalo rewelacyjne scenariusz, zycie
      rezysera wyksztalcilo w nim specyficzna wrazliwosc na traktowany w filmie
      temat. Calosc stanowi jeden z nalepszych, jesli nie najlepszy kiedykolwiek
      nakrecony film o wojnie, masakrze Zydow, Polakow i roli przypadku w zyciu
      czlowieka. Arcydzielo.

      "Oliver Twist" Polanskiego nie budzi we mnie zadnych emocji. Film zawiera
      dluzyzny, brak mu "magicznych" dialogow. Ratuje film przepiekna i elegancka
      twarz mlodego aktora i dekoracje. Uwielbiam Polanskiego, ale film mnie
      rozczarowal. Ale na pewno jest to film uzyteczny dla bardzo mlodej widowni.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka