Dodaj do ulubionych

Raport mniejszości *****

18.09.02, 20:44
co do pana SZPILBERGA to uwazam go za najgorszego rezysera jaki
istnieje, jego film [a.i.] SZTUCZNA INTELIGENCJA powinna dostac
platynowa maline tylko ze ten pan ma za duzo pieniedzy i nikt sie
nie odwazyl skrytykowac tego filmu ... poza tym przyznajecie temu
filmowi piec gwiazdek, jakim prawem? nie jest to fil zaslugujacy
na to ...... tak jak lista szindlera pana szpilberga to dno w
porownaniu do PIANISTY polanskiego, jest wiele lepszych filmow
niz ten RAPORT MNIEJSZOSCI, serdecznie go nie polecam ...
Obserwuj wątek
    • Gość: cam Re: Raport mniejszości ***** IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 00:22
      spielberg jest amerykaninem i jego nazwisko pisze się spielberg.
      gdyby szpilman urodził się w ameryce, pisało by sie go spielmann.
      • Gość: Lukasz Re: Raport mniejszości ***** IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 02:17
        jak widac debili pokroju tfurcy nie brakuje w tym kraju... smutne.
        • Gość: tfurca Re: Raport mniejszości ***** IP: 213.25.164.* 19.09.02, 10:31
          Gość portalu: Lukasz napisał(a):

          > jak widac debili pokroju tfurcy nie brakuje w tym kraju... smutne.

          czy moglbys mi wyjasnic czemu tak mnie okreslasz?
          hmmm czy czepiasz sie mojej dysleksji czy tez uwazasz inaczej ...
          jakoby pan spielberg wielkim rezyserem byl.
          hmmm ...
          • Gość: WoRaS Re: Raport mniejszości ***** IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 10:42
            Bardzo trafnie cię nazwał. Jak masz coś do tych filmów to
            trzeba było napisać konkretnie, a nie te bzdury. Co ci się nie
            podobało? Aktorstwo? Fabuła? Pisz konkretnie, do cholery albo
            zjeżdżaj!
            • Gość: Max Re: Raport mniejszości ***** IP: 217.96.10.* 19.09.02, 13:48
              > WoRaS napisał(a): cholery albo zjeżdżaj!
              No to pięknie.
              Drogi kolego.
              Jeżeli nie stać Cię na odrobinę kultury to nie wypowiadaj się
              wcale.
              Człowiek przedstawił swój sposób odbioru rzeczywistości, a ty
              wogóle nie potrafisz tego uszanować.
              Jeżeli Ci się nie podoba to możesz nie czytać lub poszukać innej
              opinii, a nie dawać upust swojej arogancji i wulgaryzmowi.

              Zastanawiający jest także fakt, że wulgaryzm u ludzi koreluje z
              zamiłowanie do płaskich filmów pokroju hollywoodzkiego (proszę
              jednak osoby, których poruszyło to zdanie i odniesli je do
              siebie o zapoznanie się ze słowem KORELACJA :)
              • Gość: WoRaS Re: Raport mniejszości ***** IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 20:45
                Gość portalu: Max napisał(a):

                > No to pięknie.
                > Drogi kolego.
                > Jeżeli nie stać Cię na odrobinę kultury to nie wypowiadaj się
                > wcale.
                > Człowiek przedstawił swój sposób odbioru rzeczywistości, a ty
                > wogóle nie potrafisz tego uszanować.
                > Jeżeli Ci się nie podoba to możesz nie czytać lub poszukać
                innej
                > opinii, a nie dawać upust swojej arogancji i wulgaryzmowi.
                >
                > Zastanawiający jest także fakt, że wulgaryzm u ludzi koreluje
                z
                > zamiłowanie do płaskich filmów pokroju hollywoodzkiego
                (proszę
                > jednak osoby, których poruszyło to zdanie i odniesli je do
                > siebie o zapoznanie się ze słowem KORELACJA :)

                Wulgaryzm jest równiez środkiem artystycznego wyrazu. W ten
                sposób podkreśliłem co sądzę o jego wypowiedzi, świadczącej o
                pewnej irracjonalnej niechęci do Spielberga i jego filmów.

                Co do korelacji o której mówisz... no cóż... to chyba jedynie
                pewien stereotyp.
                • Gość: Magda Re: Raport mniejszości ***** IP: *.lubin.dialog.net.pl 22.09.02, 08:55
                  ...zachęcająca pogadanka.
                • Gość: bolesny Re: Raport mniejszości ***** IP: *.u.mcnet.pl 08.10.02, 14:12
                  > Gość portalu: Max napisał(a):
                  >
                  >
                  > Wulgaryzm jest równiez środkiem artystycznego wyrazu. W ten
                  > sposób podkreśliłem co sądzę o jego wypowiedzi, świadczącej o
                  > pewnej irracjonalnej niechęci do Spielberga i jego filmów.
                  >
                  Niechęć jest jak najbardziej racjonalna. Proponuję się wczytać w wypowiedź
                  kolegi.
              • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 22:41
                G
                > No to pięknie.
                > Drogi kolego.
                > Jeżeli nie stać Cię na odrobinę kultury to nie wypowiadaj się
                > wcale.
                > Człowiek przedstawił swój sposób odbioru rzeczywistości, a ty
                > wogóle nie potrafisz tego uszanować.
                > Jeżeli Ci się nie podoba to możesz nie czytać lub poszukać innej
                > opinii, a nie dawać upust swojej arogancji i wulgaryzmowi.
                >
                > Zastanawiający jest także fakt, że wulgaryzm u ludzi koreluje z
                > zamiłowanie do płaskich filmów pokroju hollywoodzkiego (proszę
                > jednak osoby, których poruszyło to zdanie i odniesli je do
                > siebie o zapoznanie się ze słowem KORELACJA :)

                dziekuje MAX za twe zdanie
                a juz myslalem ze tylko ja tak uwazam, ze pan szpilberg
                to zaden rezyser gdy nie ma efektow specjalnych i tych calych
                szmerow bajerow ... zamydla oczy blyskotkami i nie potrafi nadac
                klimatu ...
                film plaski.
                dobre okreslenie w tej korelacji :)
                • Gość: vivid Re: Raport mniejszości ***** IP: *.tvn.pl 21.09.02, 17:16
                  jesli uwazasz ze spilberg to kiepski rezyser bez szmerow bajerow
                  to zobacz "pojedynek na szosie". o kilku wspanialych,
                  realistycznych sekwencjach z "listy" juz nie wspominajac.
                  to bez watpienia jeden z najwybitniejszych amerykanskich
                  rezyserow wszechczasow.
              • Gość: STOPIT DOŚĆ MIĘCHA NA FORUM! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 13:47
                co jest z Wami, do KURWY NĘDZY!!!
                Tu się pisze o filmach, a na każdym forum ktoś się żre! Ile
                można, panowie! Trochę inteligentnej polemiki, nieco wymiany
                opinii, trochę dyskusji o sztuce, a nie mięcho i wyzwiska! A ten
                gość od Korelacji, przeczytał chyba o książkę za dużo :).
            • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 22:45
              Gość portalu: WoRaS napisał(a):

              > Bardzo trafnie cię nazwał. Jak masz coś do tych filmów to
              > trzeba było napisać konkretnie, a nie te bzdury. Co ci się nie
              > podobało? Aktorstwo? Fabuła? Pisz konkretnie, do cholery albo
              > zjeżdżaj!

              nie ma zamiaru nigdzie zjezdzac
              bede bronil dobrych filmuf a te zle ganil i wytykal im...
              film przesadnie przesycony drgajacym ekranem, duzo o wiele za
              duzo efektow specjalnych, proza dicka przekrecona .....
              zniszczona na tym ekranie. tom cruise drewniany, po prostu
              kolejna holywoodzka produkcja robiac kase i nic nie wnoszaca ...

              pan z artykulu o filmie [oplacanego przez dystrybutora] zachwala
              i porownuje do BLADERUNNER'a ... to juz przesada. przegiecie.
            • Gość: tygi Re: Raport mniejszości ***** IP: *.stacje.agora.pl 20.09.02, 15:09
              A ja widzialm wczoraj Raport...i wyszlam bvardzo zadowlona.
              Uwazam ze film jest bardzo dobry. Nie bede jak niektorzy
              kwestionowac logiki filmu, jego tresci i co poeta( Dick) mial na
              mysli bo to sa jego wizje. POdobnie jak film jest wizja
              Spielberga - a my jako widzowie mozemy tylko powiedziec czy jego
              wizja jest podobna do naszych czy nie. Film "zmusil" mnie do
              pomyslenia w ktorym kierunku idzie nasz swiat- i czego mozemy
              sie spodziewac za kilkadziesiat lat. Czy o naszym losie moze
              decydowac 3 jasnowidzow...i czy My jako spoleczenstwo nie mozemy
              tego juz teraz zaczac zmieniac... Reasumujac- mam zamiar
              obejrzec film ponownie, tym razem patrzac na efekty wizualne...
              POlecam
            • Gość: z Re: Raport mniejszości ***** IP: *.plock.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 00:38
              Witam...
              Widziałem film, i nie powiem, wcale się nie wynudziłem. Jedna rzecz tylko warto
              sobie uświadomić. Zresztą to nic takiego strasznego. W twórczości Philipa K.
              Dicka można dostrzec pewne "uwtórnienie". Mam na myśli to, że w wielu jego
              utworach powtarza się motyw systemu , a konkretnie systemu totalitarnego i
              uwikłaną w mniej lub bardziej beznadziejną z nim walkę jednostkę. Tu mamy
              system Precrime, w ramach którego agenci w każdej chwili mogą wylądować w
              dowolnym miejscu i aresztować każdego, w "Przedludziach" system aborcyjny z
              jego wszędobylskimi karetkami, polityczno-militarny alternatywny świat z
              "Człowieka z wysokiego zamku". I ciekawe jest to, że niektóre ze środków
              technicznych także autor wykorzystuje w swoich kolejnych dziełach: skanery oka,
              które pomagały wykrywać androidy w "Czy androidy śnią o elektrycznych
              owcach?"(Blade runner), zabawy "materią intelektualną" - wspomnieniami
              (Przypomnimy to panu hurtowo, czyli Pamięć absolutna)... Przykłady można
              mnożyć... Niemniej film dokonały...
            • Gość: greencat Re: Raport mniejszości ***** IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.02, 20:09
              Raport to najlepszy film jaki widziałam, a jak komus nie pasi,
              to mugł nie isc. wg mnie to dzieło oskonałe...
          • Gość: blb Re: Raport mniejszości ***** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 00:40
            Ty nie masz dysleksji tylko lekceważący stosunek do czyjegoś
            nazwiska. A pianista jest filmem dla imbecyli kulturowych i
            emocjonalnych. W przeciwieństwie do książki która jest
            doskonała. Przykre że Ci się podobał.
            Zresztą to idiotyczne porównywać te filmy. To jakbyś porównywał
            kiepskiego pisarza który pretenduje do bycia nowym Dostojewskim
            i kogoś kto robi sztukę z czegoś pop jak np. komiks.
      • Gość: tfurca Re: Raport mniejszości ***** IP: 213.25.164.* 19.09.02, 10:29
        Gość portalu: cam napisał(a):

        > spielberg jest amerykaninem i jego nazwisko pisze się spielberg.
        > gdyby szpilman urodził się w ameryce, pisało by sie go spielmann.

        wiem jak sie pisze spielberg
        tak specjalnie napisalem
        ta taka ironia, a moze yronia?
        • Gość: WoRaS Re: Raport mniejszości ***** IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 10:44
          Gość portalu: tfurca napisał(a):


          > wiem jak sie pisze spielberg
          > tak specjalnie napisalem
          > ta taka ironia, a moze yronia?

          Radzę ci zerknąć do słownika języka polskiego w sprawie
          słowa "ironia". Jak nie znasz znaczenia jakiegoś słowa, to go
          nie używaj, baranie.
      • Gość: glizda Re: Raport mniejszości ***** IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 20:36
        Po co to napisałeś??? Zgadzam się z opinią tfurcy... Roman
        górą!!!!!
      • Gość: Tomek Re: Raport mniejszości ***** IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.09.02, 13:18
        Gość portalu: cam napisał(a):

        > spielberg jest amerykaninem i jego nazwisko pisze się
        spielberg.
        > gdyby szpilman urodził się w ameryce, pisało by sie go
        spielmann.
        Spielberg to akurat niemieckie nazwisko i pisownia. Szpilman
        pisze się tak, ponieważ był Polakiem i żył w Polsce. Po
        niemiecku byłoby Spielman z jednym "n", a nie z dwoma. I nie ma
        to nic wspólnego z Ameryką.
    • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 10:34
      uzupelniajac moja poprzednia wypowiedz:
      uwazam i jest to moje prywatne zdanie, ze film RAPORT MNIEJSZOSCI
      nie zasluguje na piec gwiazdek ...
    • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 10:38
      autor artykulu o filmie rozwodzi sie o cudownosciach efektow
      specjalnych bez ktorych film ten bylby mierny, opowiadanie pana
      Dicka jest o wiele gestsze w narracje niz sam film ......
    • Gość: Gre Re: Raport mniejszości ***** IP: *.chello.pl 19.09.02, 11:34
      Tez uwazam, ze ten film nie zasluguje na 5 gwiazdek.
      Efekty specjalne sa faktycznie niezle.
      Film trzyma w napieciu ale tylko do polowy, potem zaczyna byc troche nudnawy.
      Fakt jest kilka zaskakujacych zwrotow akcji, ale poczynania pewnych postaci sa
      wyjatkowo przewidywalne.
      Rownowazy to fakt, ze kilka razy film mnie przyjemnie zaskoczyl.
      Nie lubie ani Spilberga, ani Cruisa ale obaj stworzyli w sumie niezlu film.
      No i nazwisko Janusza Kaminskiego jest milym akcentem tego filmu.
      Dla mnie 4
    • Gość: fan? Re: Raport mniejszości ***** IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 12:47
      Strasznie sie zawiodłem,szczególnie po bardzo pochwalnych recenzjach w których
      mowa o tym że Spielberg odszedł od łzawego tonu z A.I.Poczatek nawet
      niezły,pomysł świetny,zdjecia i efekty super ale do jasnej cholery czy reszta
      musi byc równie przewidywalna jak kryminał klasy B jakich było juz setki?
      Jadąc na seans filmowy słuchałem w 3jce żartobliwego przepisu na amerykański
      kryminał :
      1)przełożony/kumpel jest murzynem
      2)policjant zawsze rozwiazuje zagadkę zbrodni po odsunięciu od sprawy
      3)szef okazuje sie zdrajca
      4)bohaterowi zabijaja rodzine
      5)porządny gliniarz ginie na dwa dni przed emerytura(tu sie nie zgadza,ale
      porzadny glina ginie)
      6)drewniane stoły są kuloodporne (tu akurat nawet nie próbuja strzelac do
      ściganego )
      i przekonany byłem że zobaczę kawałek dobrego sf ,zobaczyłem ni to ckliwą
      historię o jasnowidzach(dlaczego nie przewidzieli swojego straszliwego losu),ni
      to podrzedny kryminał w otoczce sf brr
      A taki pomysł,potencjał tylko raz wykorzystany w scenie poscigu po centrum
      handlowym,a pomysł Dicka z maskami na twarzach morderców ?
      Podsumowując:świetny poczatek ,potem już coraz gorzej ,szkoda.
      Aha niesmiałe oklaski paru osób po seansie ,wzbudziły burze smiechu
      Pozrow i czekam na Solaris
      • annare Re: Raport mniejszości ***** 12.10.02, 19:02
        To, że film ulega kilku wymienionym przez Ciebie stereotypom, chyba go nie
        dyskwalifikuje? Ciekawe, jak szybko zorientowałeś się, że zdrajcą jest szef (ja
        bardzo późno, choć przyznaję, że powinnam wcześniej)? To prawda, że było kilka
        wpadek - niepotrzebnych wątków, które nie były potem dalej rozwijane i nie
        wniosły nic istotnego. Ale w trakcie filmu bawiłam się dobrze.
        Jestem przeciwna przesadnej gloryfikacji filmu lub reżysera, nie mniej jednak
        zabawa była solidna. Nie badź taki surowy:) pozdr. (solaris to Lema?)
    • Gość: Lukasz Re: Raport mniejszości ***** IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 13:12
      Heh jak widać jeszcze jest w tym kraju kilku normalnych ludzi, którym ten film
      się podobał (ci co klaskali), a to iż ich później wyśmiali to tylko świadczy o
      hołocie jaka przyszła na seans. Ja tam nadal uważam iż "MR" jest jednym z
      najlepszych filmów sci-fi wszechczasów a polskich recenzji nigdy nie czytam po
      polaczki to typowi Europejczycy którym nic nie pasuje i albo jest za dużo akcji
      albo za mało (że już nie wspomnę o powszechnej zawiści do tych co odnoszą
      sukces czyt. pan Spielberg). Zza oceanem gdzie krytycy są również wymagający i
      potrafią nawet dobry film zmieszać z błotem, Raport wychwalają. 94%
      amerykańskich recenzji jest pozytywnych, tak samo większość z Wielkiej Brytanii
      a nawet z Polski (patrz serwis o2.pl, stopklatka, onet itp). Poza tym widzowie
      którzy poszli na seans zza oceanem też nie należą do motłochu tylko ludzi
      inteligentnych (film nie zarobił 400 mln.$ jak spider-man więc małolaty raczej
      nie na niego nie poszły), świadczy o tym między innymi fakt iż umieją się
      wypowiedzieć w kulturalny i mądry sposób na swoich boardach (przeciwieństwo
      prowokatora tfurcy). Im też film się podobał, nawet bardzo. Nie dziwi mnie iż w
      Polsce "MR" kilku osobom nie przypadnie do gustu (bo jak na razie widziałem
      tylko kilka negatywnych opinii a większość z nich i tak była nic nie warta bo
      albo składała się z bluzgów i nienawiści do Spielberga albo prowokowania kłótni
      czyli tak jak u pana tfurcy), bo polaczkom zawsze coś nie pasuje.
      • Gość: mac Re: Raport mniejszości ***** IP: *.chello.pl 19.09.02, 16:08
        Lukaszu twoje balwochwalcze recenzje sa po prostu żałosne...
        Film owszem jest niezły, oparty na znakomitym pomyśle ale
        sądziłem ze 5 gwiazdek to ocena zarezerwowana dla filmów
        wyjątkowych, a ten jest tylko odrobine powyzej przeciętnej.
        Dalbym najwyżej 4. bo wybitny film SF powinien nie tylko
        urzekać wizualnie ale również trzymać w napieciu do samego
        końca.
        • Gość: Lukasz Re: Raport mniejszości ***** IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 16:51
          prawda w oczy kole ?:P
          • Gość: RaV Re: Raport mniejszości ***** IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.09.02, 17:30
            Daj spokój, bronisz Spielberga jak mały chłopiec wójka i tego, czym się ten wój
            zajmuje. Holiłudzkie kino nie ma nic wspólnego z twórczością artystyczną przez
            duże "T", do czego zresztą sami się otwarcie przyznają, choć niekoniecznie
            wprost. Walki o budżet, wzajemne wygryzanie się np. przed Oscarami,
            tworzenie "sztucznego tłoku" jak w kolejce po deficytowy towar- przecież to
            ciągły eksperyment na naiwności, za którą idzie portfel:( Wysoka oglądalność
            (czyli wchodzenie widzowi w dupę) jest tutaj bogiem, nie poziom wypowiedzi,
            pozdrawiam i życzę odporności na medialną perswazję
            • Gość: WoRaS Re: Raport mniejszości ***** IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 20:51
              Gość portalu: RaV napisał(a):

              > Daj spokój, bronisz Spielberga jak mały chłopiec wójka i
              tego, czym się ten wój
              >
              > zajmuje. Holiłudzkie kino nie ma nic wspólnego z twórczością
              artystyczną przez
              > duże "T", do czego zresztą sami się otwarcie przyznają, choć
              niekoniecznie
              > wprost. Walki o budżet, wzajemne wygryzanie się np. przed
              Oscarami,
              > tworzenie "sztucznego tłoku" jak w kolejce po deficytowy
              towar- przecież to
              > ciągły eksperyment na naiwności, za którą idzie portfel:(
              Wysoka oglądalność
              > (czyli wchodzenie widzowi w dupę) jest tutaj bogiem, nie
              poziom wypowiedzi,
              > pozdrawiam i życzę odporności na medialną perswazję

              Eeee, za bardzo generalizujesz i upraszczasz problem. Filmy
              wybitne się w Hollywood równiez zdarzają. Jasne że w większości
              tamte filmy to chłam, ale można z niego wyłowić od czasu do
              czasu jakąś perełkę. Nie można się krzywić jeszcze przed
              wejściem do kina jedynie ze względu na miejsce produkcji,
              reżysera itp. bo to są bezpodstawne uprzedzenia.
              • Gość: RaV Re: Raport mniejszości ***** IP: *.bielsko.dialog.net.pl 19.09.02, 22:57
                Anglicy mawiają: once bitten- twice shy... Jednym słowem, ktoś, kto raz (wiele
                razy?) dał dowód swej "postawie", nie zasługuje na (pełne) zaufanie. Kino to
                nie hospicjum ani tym bardziej caritas. To nie my, szaraczkowie z bardzo
                ograniczonymi (jednostkowo) możliwościami mamy moc dawania drugiej (kolejnej)
                szansy. Jeśli chodzisz do kina na holylud, żeby tym razem zobaczyć dzieło-
                współczuję...w tym lesie prawdziwki raczej nie rosną (bo woda kapie nie w tą
                stronę, w tym problem). "Drugą" szansę Spielbergowi (i innym bezczelnie
                komercyjnym producentom)??? Dziękuję, pójdę na Raport bez tego złudzenia, i
                prawdopodobnie się nie zawiodę, pozdrawiam

                PS.Jasne, że i nad holiłudem można się zamyślać itd., ale on ani tego nie chce,
                ani tym bardziej potrzebuje. Dopóki ludzie chodzą do kina na jego "dzieła"
                myśląc, że obcują ze sztuką, doputy on osiąga swój cel. W tym problem:(
              • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 22:58

                > Eeee, za bardzo generalizujesz i upraszczasz problem. Filmy
                > wybitne się w Hollywood równiez zdarzają. Jasne że w większości
                > tamte filmy to chłam, ale można z niego wyłowić od czasu do
                > czasu jakąś perełkę. Nie można się krzywić jeszcze przed
                > wejściem do kina jedynie ze względu na miejsce produkcji,
                > reżysera itp. bo to są bezpodstawne uprzedzenia.

                czy moglbys wymienic jakies perelki ostatnich lat z holywoodu?
                jest ich bardzo niewiele ...

                jesli chcesz zobaczyc dobre kino
                polecam ZIEMIA NICZYJA, NIEBO, FANATYK, GENIALNY KLAN, FUCKING
                AMAL, KRONIKI PORTOWE, IDIOCI, MIASTO ZAGINIONYCH DZIECI,
                NIEWIERNA, PIANISTA, WLOSKI DLA POCZATKUJACYCH ... itd.
                • Gość: teri Re: Raport mniejszości ***** IP: *.abo.wanadoo.fr 20.09.02, 20:24
                  tfurco, moglabym Cie prosic o Twoja definicje "dobrego kina"?
                  Wlasciwie innych uczestnikow rowniez, bo dyskusja tu sie kreci
                  wokol miernoty kinowej i dobrego kina wlasnie, ale co przez to
                  rozumiecie?
                • Gość: Hellkite Pierdoły z Gądek IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 11:10
                  Ludzie, ile jeszcze tych pierdół ? Dla wszystkich obecnych jedna
                  gwiazdka za zanik mieśni przed monitorem. Nudzicie się, prawda ?
                  czy nikt nie ma znajomych żeby obgadać to samo przy piwie ?
            • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 22:52
              Gość portalu: RaV napisał(a):

              > Daj spokój, bronisz Spielberga jak mały chłopiec wójka i tego,
              czym się ten wój
              >
              > zajmuje. Holiłudzkie kino nie ma nic wspólnego z twórczością
              artystyczną przez
              > duże "T", do czego zresztą sami się otwarcie przyznają, choć
              niekoniecznie
              > wprost. Walki o budżet, wzajemne wygryzanie się np. przed
              Oscarami,
              > tworzenie "sztucznego tłoku" jak w kolejce po deficytowy towar-
              przecież to
              > ciągły eksperyment na naiwności, za którą idzie portfel:(
              Wysoka oglądalność
              > (czyli wchodzenie widzowi w dupę) jest tutaj bogiem, nie poziom
              wypowiedzi,
              > pozdrawiam i życzę odporności na medialną perswazję

              o to zdanie przewazajace dyskusje ...
              sugeruja nam ze ten film jest doskonaly
              a nie jest
              pojda wszyscy zobaczyc i sie rozczaruja
              szkoda wyrzucac dolary na ten MR
            • Gość: Waldek Re: Raport mniejszości ***** IP: *.jedrzejow.leased.ids.pl 20.09.02, 18:19
              Do dobrego tonu należy w Polsce wybrzydzanie na kino
              amerykańskie, a to że bez głębszego przesłania, mało ambitne,
              brutalne, itp. itd. Wybrzydzanie następuje, jakże by inaczej, po
              jak najwcześniejszym obejrzeniu premiery filmu, najlepiej w
              Multikinie. Wynika z tego, że najlepiej robić "ambitne" filmy,
              na które potem zapędzać trzeba młodzież szkolną, żeby miały
              jakąś frekwencję. No i wyciągać łapkę do podatników po dotacje.
              P.S. Piłka nożna też jest mniej elegancka i ambitna od golfa, a
              jakoś w TV króluje piłka...
            • Gość: vivid Re: Raport mniejszości ***** IP: *.tvn.pl 21.09.02, 17:24
              rzeczywisie przykladanie naszej europejskiej miary do
              amerykanskich filmow jest ryzykowna. przecietna widownia w usa
              to murzyni z duzych miast miedzy 13 i 23 rokiem zycia i do nich
              jest kierowanych wiekszosc filmow. to ze niektore z nich chociaz
              staraja sie trafic do kogos innego za oceanem juz ma posmak
              artyzmu. Z amerykanskiego punktu widzenia Spilberg ze
              swoim "kolorem purpury" "Amistadm" czy znakomitym "Imperium
              slonca" tworzy kino autorskie.... ale z czegos przeciez musi zyc.
          • Gość: tucci Re: Raport mniejszości ***** IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.09.02, 00:44
            Kimkolwiek jesteś Lukasz, wlasnie za takich ludzi jak ty czlowiek czasami wstydzi sie ze wyrosli w tym samym kraju. Uwazasz okreslajac slowa polaczki i generalizujac to odniesienie, ze wszystko z czego wyrosles to samo zlo ? Butny i pyszny ton twojej wypowiedzi potwierdza jedynie to ze to wlasnie sam wstydzisz sie siebie najbardziej . Nie lekaj sie i poszukaj prawdy o sobie samym i jak nie masz nic sensownego do powiedzenia to nie zabieraj glosu . Na zakoczenie propozycja dla ciebie lektury na dzisiejszy wieczor : Moralnosc pani Dulskiej , mowi wam to cos ?
        • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 22:50
          Gość portalu: mac napisał(a):

          > Lukaszu twoje balwochwalcze recenzje sa po prostu żałosne...
          > Film owszem jest niezły, oparty na znakomitym pomyśle ale
          > sądziłem ze 5 gwiazdek to ocena zarezerwowana dla filmów
          > wyjątkowych, a ten jest tylko odrobine powyzej przeciętnej.
          > Dalbym najwyżej 4. bo wybitny film SF powinien nie tylko
          > urzekać wizualnie ale również trzymać w napieciu do samego
          > końca.

          dla mnie ledwo ten film ma dwie gwiadki
      • tfurca Re: Raport mniejszości ***** 19.09.02, 22:49
        lukasz czy ja bluzgalem?
        po prostu wyrazilem swoje zdanie ......
        film mnie rozczarowal, tak jak filmy poprzednie pana szpilberga

        filmem wszechczasow jest METROPOLIS,
        a nie raport mniejszosci ....
        pozdrawiam wszystkich na forum

        degustibus non disputantum est
      • Gość: fan? Re: Raport mniejszości ***** IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 10:50
        Łukaszu
        piszesz o polaczkach,o tym że w usa nie poszła na ten film hołota (czym
        sugerujesz że u nas poszła a zapewniam Cie że nie ,bo pokaz był przedpremierowy
        i poszli na niego ludzie którzy bardzo chcieli zobaczyć akurat ten
        film),piszesz o braku merytoryki w zarzutach stawianych filmowi(do moich sie
        nie ustosunkowałeś)...
        czy taka wypowiedż ze swojej strony uważasz za merytoryczna i nieobrazliwą?
      • Gość: Dziadyga Re: Raport mniejszości ***** IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 21.09.02, 01:02
        No, no, nie generalizuj. Masz absolutną rację, ale po co te
        zagrywki w stylu "polaczków"? To samo sie odnosi
        do "szwedzików", "szwabików", "żabojadków" etc. Naprawdę,
        narodowość nie ma tu żadnego znaczenia. Mówiąc tak, stawiasz się
        na takim samym poziomie, jak ci których krytykujesz:)))
        Pozdrawiam
    • Gość: Kuty Re: Raport mniejszości ***** IP: *.acn.pl / *.auth-el-0209568.acn.pl 19.09.02, 22:40
      Film jest tragicznie nudny. Jedno, co mnie niepokoi, to to, że
      do tej pory recenzje GW zwykle pokrywały się z moimi opiniami o
      filmie - a tym razem kompletnie nie... Zdaje się, że pan
      Spielberg ma jakąś misję do spełnienia...i nie jest to
      seksmisja :)
      • tfurca E.T. lepszy od raportu mniejszosci 19.09.02, 23:00
        Gość portalu: Kuty napisał(a):

        > Film jest tragicznie nudny. Jedno, co mnie niepokoi, to to, że
        > do tej pory recenzje GW zwykle pokrywały się z moimi opiniami o
        > filmie - a tym razem kompletnie nie... Zdaje się, że pan
        > Spielberg ma jakąś misję do spełnienia...i nie jest to
        > seksmisja :)

        recenzja nie jest obiektywna , tendencyjna .... nadmuchana.
        film nudny ..... przerazliwie. dziekuje za zdania poparcia ...
        na pewno po SZTUCZNEJ INTELIGENCJI to nie jest jego tryumfalny
        powrot, juz raczej poprawiony E.T.
    • Gość: KinkyGirl 5 gwiazdek? to jakaś kpina! IP: *.sgh.waw.pl 20.09.02, 11:41
      RAPORT WIĘKSZOŚCI ;)
      film obejrzałam na pokazie przedpremierowym w środę.

      jeżeli ktoś ceni ładne zdjęcia i ciekawe rozwiazania wizualne (chyba jedyny
      autentyczny plus), a poza tym uwielbia 30 minutowe (nie przesadzam!)
      niezwyyyyyyyyykle prawdopodobne i sensowne sceny pościgów, przy których wyczyny
      Agenta 007 sa jak codzienna rutyna patrolu straży miejskiej w Pszczynie Dolnej,
      śmieszy go widok wyłupywania gałek ocznych i jedzenia zgniłych kanapek (to
      chyba ukłon w stronę 10-latków na widowni) i uważa jeden niespodziewany zwrot
      akcji na 2,5 godziny filmu wystarczy, to owszem, zapraszam.

      rzekomo oszałamiające cuda techniki drugiej połowy XXI wieku były tak sensowne
      i praktyczne, że wywoływały na widowni salwy śmiechu.

      że już nie wspomnę o logice tego wszystkiego...

      po pierwsze: ja rozumiem, ze Dick pisał to w innych czasach, ale żeby doszło do
      sytuacji, ze ludzie sa izolowani dożywotnio, bez procesu, za coś czego nie
      zrobili, zwłaszcza w przypadku morderstwa w afekcie, kiedy wystarczyłoby, żeby
      policjant krzyknął "BU!" we właściwym momencie, to chyba całą populacje
      słynnych amerykańskich prawników musiałaby zmieść nagła zjadliwa choroba
      weneryczna ;)

      jakim cudem można w majestacie prawa i świetle jupiterów (!) 3 nieletnie zdrowe
      osoby ubezwłasnowolnić, zamknąć w jakimś basenie i utrzymywac w narkotycznej
      śpiączce? kto się na to zgodził? ich opiekunowie prawni? co na to obrońcy praw
      człowieka?

      jeśli chodzi o intrygę:
      zasadniczo sprawę rozwiązałaby jedna rozmowa cruise'a z jasnowidzką, która
      przecież znakomicie pamięta swoje sny, ale po co, jesli można z nią sobie
      pobiegać przez 2 dni po mieście w poszukiwaniu gadżetu technicznego do czytania
      jej umysłu. typowy mężczyzna ;)

      poza tym : najpierw dowiadujemy się, ze jasnowidze przewidują tylko morderstwa
      i tylko we śnie - za pół godziny całkowicie przytomna laska przepowiada jaka
      będzie pogoda.

      a gdybyście nie znali życia i nie wiedzieli w jaki sposób wpływowy inteligentny
      człowiek może uciszyć jedną ubogą byłą narkomankę, scenarzysta wam podpowie
      jedyne oczywiste i proste rozwiązanie - musi utopić ją "własnymi ręcami" ;>

      a gdy sie cała sprawa wyda, musi jeszcze kogoś zabić publicznie.
      bo to ma sens ;)

      a na sam koniec zmaltretowani jasnowidze dożywają swych dni w chatce
      zapewnionej im przez rząd Stanów Zjednoczonych - moja rodzina dysponuje
      bardziej ekskluzywną szopką na narzędzia w ogrodzie przy domu -
      oczywiście kolejna salwa śmiechu na widowni...

      podsumowując: 95% populacji ma za nic logikę więc ma szansę sie dobrze bawić,
      5%, jak ja, będzie wyłapywac błędy i śmiać się z nich, zatem tez ma szanse na
      dobrą zabawę. "inaczej" ;)
      • Gość: tom_3* Re: 5 gwiazdek? to jakaś kpina! IP: 2.4.STABLE* / 10.201.2.* 20.09.02, 16:49
        To co wyłapała KinkyGirl świadczy niestety, że nie tylko w Polsce twórcy
        filmowi uważają widownie za, ujmując rzecz kolokwialnie, "niezbyt bystrych
        widzów". Niestety kolega Łukasz swoim młodocianym zachwytem pokazuje tylko, że
        jest jeszcze za młody na bardziej wnikliwą analizę. Niepokoi tylko ta pogarda
        dla "polaczków". Miejmy nadzieję Łukaszu, że jeszcze nie jest dla ciebie za
        późno...
        • tfurca Re: 5 gwiazdek? to jakaś kpina! 20.09.02, 21:33
          dziekuje za wszystkie glosy na nie !!!!!!!!
          bo w rzeczy samej film na 5gwiazd nie zasluzyl ......
      • Gość: seba Brawko dla KinkyGirl IP: *.dsl.mindspring.com 20.09.02, 17:22
        Brawo, brawo, brawo. W koncu znalazla sie jakas kobitka z jajami
        i wszystko wylozyla jak sie patrzy. Nic dodac nic ujac. No moze
        poza tym ze podobnie jak w przypadku Unbreakable (sorry nie wiem
        pod jakim tutulem film byl w Polsce) MR mial znakomite trailery,
        obiecujace znakomity futuystyczny thriller i akcje, a na to
        publika tez sie nabiera wiec stad ta frekwencja. Poza tym chyba
        najwiecej kasy na ten film wylozyl Leksus i inne firmy
        jubilersko-kosmetyczne, ktorych nie wymienie z nazwiska. Szkoda
        ze Spilberg sie skonczyl - dobry byl z niego herbatnik.
        • Gość: seba No i jeszcze o panu Orlinskim IP: *.dsl.mindspring.com 20.09.02, 17:36
          ...ten pan naturalnie jest zafascynowany trojka: Spielberg-Lukas-Coppola.
          Pamietam przy Ataku klonow recenzja zaczynala sie tez od 'bebnow o wielkim
          powrocie Lukasa', o ile przy AK mozna to przelknac o tyle przy RM mozna sie
          udlawic. Nie wiem czy Coppola kreci cos aktualnie ale wiem na pewno ze pan
          Orlinski ma juz gotowa recenzje zaczynajaca sie od "Coppola powraca w wielkim
          stylu...."

          Jak juz ktos zauwazyl do tej pory recenzje GW byly w miare obiektywne ale coraz
          wiecej jest chyba recenzji na zamowienie. To tak jak w stanach - jakakolwiek
          gazete nie otworzysz kazdy film jest swietny i wybitny, gwarantowana zabawa itp.

          wnisek:
          Nie marnowac pieniedzy na seans - lepiej ukrasc w internecie albo zobaczyc na
          video.
      • Gość: Pri Re: 5 gwiazdek? to jakaś kpina! IP: *.myslowice.artcom.pl 21.09.02, 08:49

        > śmieszy go widok wyłupywania gałek ocznych i jedzenia zgniłych kanapek (to
        > chyba ukłon w stronę 10-latków na widowni) i uważa jeden niespodziewany
        zwrot
        > akcji na 2,5 godziny filmu wystarczy, to owszem, zapraszam.
        Film ma 100 minut.... :D

        > rzekomo oszałamiające cuda techniki drugiej połowy XXI wieku były tak
        > sensowne i praktyczne, że wywoływały na widowni salwy śmiechu.
        Aha - tyle ze 40 lat temu komputer PC tez wywolywal SALWY SMIECHU. Takie salwy
        ze IBM postanowil olac ten rynek bo tacy SMIEJACY sie doszli do wniosku ze na
        swiecie wystarczy kilka duzych komputerow...

        > po pierwsze: ja rozumiem, ze Dick pisał to w innych czasach, ale żeby doszło
        > do sytuacji, ze ludzie sa izolowani dożywotnio, bez procesu, za coś czego
        > nie zrobili, zwłaszcza w przypadku morderstwa w afekcie, kiedy
        > wystarczyłoby,
        > żeby policjant krzyknął "BU!" we właściwym momencie, to chyba całą populacje
        > słynnych amerykańskich prawników musiałaby zmieść nagła zjadliwa choroba
        > weneryczna ;)
        Fakt. Tylko co robia przetrzymywani w Guantanamo talibowie. Bez procesu, bez
        wyroku. Rzeczywiscie niemozliwe.

        > jakim cudem można w majestacie prawa i świetle jupiterów (!) 3 nieletnie
        > zdrowe osoby ubezwłasnowolnić, zamknąć w jakimś basenie i utrzymywac w
        > narkotycznej śpiączce? kto się na to zgodził? ich opiekunowie prawni? co na
        > to obrońcy praw człowieka?
        W ksiazce (opowiadaniu) to byli mutanci. Wybacz ale argument opiekunach,
        obroncach praw jest lekko hmmm bezsensu - wystarczy zmodyfikowac prawo i
        wszsytko jest dopuszczalne vide. winietki w polsce (nie mozna PODOBNO
        podatkowac wielokrotnie tych samych pieniedzy)

        > jeśli chodzi o intrygę:
        > zasadniczo sprawę rozwiązałaby jedna rozmowa cruise'a z jasnowidzką, która
        > przecież znakomicie pamięta swoje sny, ale po co, jesli można z nią sobie
        > pobiegać przez 2 dni po mieście w poszukiwaniu gadżetu technicznego do
        > czytania jej umysłu. typowy mężczyzna ;)
        Scenarzysta dal dupy - w opowiadaniu bylo inaczej.

        > poza tym : najpierw dowiadujemy się, ze jasnowidze przewidują tylko
        orderstwa
        > i tylko we śnie - za pół godziny całkowicie przytomna laska przepowiada jaka
        > będzie pogoda.
        rzeczywiscie bzdura ale jak zwykle scenarzysta dal dupy

        > a gdy sie cała sprawa wyda, musi jeszcze kogoś zabić publicznie.
        > bo to ma sens ;)
        Przeczytaj opowiadania - moze zrozumiesz dlaczego musial zabic kogos i to
        publicznie. Kwestia paradoxu. Postaram Ci sie to wytlumaczyc - jak bylo w
        opowiadaniu:
        - ANderton mial 50 pare lat i byl szefem policji. Zostal oskarzony o zabojstwo
        (ze dokona) na generale US Army (wojsko dostawalo kopie wszelkich przepowiedni)
        W ten sposob wojskowi chcieli przejac wladze w kraju. 1 zalozyli ze Anderton
        nie zabije i osmiesza system. Wiec musial zabic i to publicznie aby system byl
        calkowicie PEWNY.

        > a na sam koniec zmaltretowani jasnowidze dożywają swych dni w chatce
        > zapewnionej im przez rząd Stanów Zjednoczonych - moja rodzina dysponuje
        > bardziej ekskluzywną szopką na narzędzia w ogrodzie przy domu -
        > oczywiście kolejna salwa śmiechu na widowni...
        Kto dal dupy? Scenarzysta. W opowiadaniu tego nie bylo - co do salw smiechu
        wydaje mi sie ze hmm lekko (a nawet baaaardzo) fantazjujesz....

        > podsumowując: 95% populacji ma za nic logikę więc ma szansę sie dobrze
        > bawić, 5%, jak ja, będzie wyłapywac błędy i śmiać się z nich, zatem tez ma
        > szanse na dobrą zabawę. "inaczej" ;)
        Ciekawe co powiesz o MAtrixie....bo tutaj dopiero jest jedna wielka bzdura...
        • kinkygirl Re: 5 gwiazdek? to jakaś kpina! 22.09.02, 12:59
          Gość portalu: Pri napisał(a):

          > jeden niespodziewany
          > zwrot
          > > akcji na 2,5 godziny filmu wystarczy, to owszem, zapraszam.
          > Film ma 100 minut.... :D

          od godziny wyjścia z kina odjęłam godzine rozpoczęcia seansu i kwadrans na
          reklamy, no i wyszło 2,5 ;)
          co nie zmienia faktu, ze niespodziewany zwrot akcji był jeden.

          > > rzekomo oszałamiające cuda techniki drugiej połowy XXI wieku były tak
          > > sensowne i praktyczne, że wywoływały na widowni salwy śmiechu.
          > Aha - tyle ze 40 lat temu komputer PC tez wywolywal SALWY SMIECHU. Takie
          salwy
          > ze IBM postanowil olac ten rynek bo tacy SMIEJACY sie doszli do wniosku ze na
          > swiecie wystarczy kilka duzych komputerow...

          IBM i mainframe'y.
          wszyscy o tym wiemy.
          i jest to argument na co niby?
          ze spielberg posunie swiat i technike do przodu za pomoca wieeeeeeeeelce
          praktycznych szklanych płytek do zapisu danych? ;>

          > > po pierwsze: ja rozumiem, ze Dick pisał to w innych czasach, ale żeby dosz
          > ło
          > > do sytuacji, ze ludzie sa izolowani dożywotnio, bez procesu, za coś czego
          > > nie zrobili, zwłaszcza w przypadku morderstwa w afekcie, kiedy
          > > wystarczyłoby,
          > > żeby policjant krzyknął "BU!" we właściwym momencie, to chyba całą populac
          > je
          > > słynnych amerykańskich prawników musiałaby zmieść nagła zjadliwa choroba
          > > weneryczna ;)
          > Fakt. Tylko co robia przetrzymywani w Guantanamo talibowie. Bez procesu, bez
          > wyroku. Rzeczywiscie niemozliwe.

          talibowie nie sa obywatelami Stanów Zjednoczonych.


          > > jakim cudem można w majestacie prawa i świetle jupiterów (!) 3 nieletnie
          > > zdrowe osoby ubezwłasnowolnić, zamknąć w jakimś basenie i utrzymywac w
          > > narkotycznej śpiączce? kto się na to zgodził? ich opiekunowie prawni? co n
          > a
          > > to obrońcy praw człowieka?
          > W ksiazce (opowiadaniu) to byli mutanci.

          chyba nie rozumiesz znaczenia słowa mutant i mutacja.
          polecam lekcje biologii ;P

          > Wybacz ale argument opiekunach,
          > obroncach praw jest lekko hmmm bezsensu - wystarczy zmodyfikowac prawo i
          > wszsytko jest dopuszczalne vide. winietki w polsce (nie mozna PODOBNO
          > podatkowac wielokrotnie tych samych pieniedzy)

          aborcja też jest dopuszczona prawem, co nie zmienia faktu, ze spora grupa osób
          uważa ją za niedopuszczalną. i głośno protestuje.
          naprawde trudno uznac taki program za humanitarny.
          przypomnij sobie 'truman show' ;)
          a opiekunowie prawni byli jednak ważni, skoro trzeba był aż zamordować matkę
          jasnowidzki, zeby ja uciszyc i nie dopuscic do zakonczenia programu. hm?


          >
          > > a gdy sie cała sprawa wyda, musi jeszcze kogoś zabić publicznie.
          > > bo to ma sens ;)
          > Przeczytaj opowiadania - moze zrozumiesz dlaczego musial zabic kogos i to
          > publicznie. Kwestia paradoxu. Postaram Ci sie to wytlumaczyc - jak bylo w
          > opowiadaniu:
          > - ANderton mial 50 pare lat i byl szefem policji. Zostal oskarzony o
          zabojstwo
          > (ze dokona) na generale US Army (wojsko dostawalo kopie wszelkich
          przepowiedni)
          > W ten sposob wojskowi chcieli przejac wladze w kraju. 1 zalozyli ze Anderton
          > nie zabije i osmiesza system. Wiec musial zabic i to publicznie aby system
          byl
          > calkowicie PEWNY.

          ok. być może.
          natomiast w filmie nie ma żadnej motywacji psychologicznej, zeby zabić cruise'a

          > > a na sam koniec zmaltretowani jasnowidze dożywają swych dni w chatce
          > > zapewnionej im przez rząd Stanów Zjednoczonych - moja rodzina dysponuje
          > > bardziej ekskluzywną szopką na narzędzia w ogrodzie przy domu -
          > > oczywiście kolejna salwa śmiechu na widowni...
          > Kto dal dupy? Scenarzysta. W opowiadaniu tego nie bylo - co do salw smiechu
          > wydaje mi sie ze hmm lekko (a nawet baaaardzo) fantazjujesz....

          tez byłeś?
          no dobrze.
          więc to były ironiczne parsknięcia. dochodzące z całej sali. szczelnie
          wypełnionej, dodam ;)

          > > podsumowując: 95% populacji ma za nic logikę więc ma szansę sie dobrze
          > > bawić, 5%, jak ja, będzie wyłapywac błędy i śmiać się z nich, zatem tez ma
          >
          > > szanse na dobrą zabawę. "inaczej" ;)
          > Ciekawe co powiesz o MAtrixie....bo tutaj dopiero jest jedna wielka bzdura

          o matrixie w temacie o matrixie ;))))))
          nie jestem fanką, dodam tylko ;)
          • Gość: Pri Re: 5 gwiazdek? to jakaś kpina! IP: *.myslowice.artcom.pl 22.09.02, 15:24
            > IBM i mainframe'y.
            > wszyscy o tym wiemy.
            > i jest to argument na co niby?
            > ze spielberg posunie swiat i technike do przodu za pomoca wieeeeeeeeelce
            > praktycznych szklanych płytek do zapisu danych? ;>
            A czemu nie?
            Pamietasz tranzystor? Wielce niepraktyczna plytka....
            Przewidujesz przyszlosc?
            Wow - moze ciebei zamknac?
            Bez sensu zero argumentu - sprobuj raz jeszcze.

            > talibowie nie sa obywatelami Stanów Zjednoczonych.
            Czyli mozna kogos zamknac byle nie wlasnego obywatela? Naprzyklad mnie lub
            ciebie? A slyszalasz o tym ze prawo jest takie samo dla kazdego przebywajacego
            pod jego "skrzydlami"....


            > chyba nie rozumiesz znaczenia słowa mutant i mutacja.
            > polecam lekcje biologii ;P
            Mutant, osobnik zmieniony, pod względem jednej lub wielu cech, wskutek mutacji
            jednego lub większej liczby genów.
            W ksiazce byli baaaardzo zmienieni - nie potrafili by samodzielnie zyc
            - ale musialabys najpier przeczytac



            > aborcja też jest dopuszczona prawem, co nie zmienia faktu, ze spora grupa
            osób
            > uważa ją za niedopuszczalną. i głośno protestuje.
            > naprawde trudno uznac taki program za humanitarny.
            > przypomnij sobie 'truman show' ;)
            Przypominam i tam jakos nikt (prawie) sie biednym Trumanem nie przejmowal

            > a na sam koniec zmaltretowani jasnowidze dożywają swych dni w chatce
            > zapewnionej im przez rząd Stanów Zjednoczonych - moja rodzina dysponu
            > je > bardziej ekskluzywną szopką na narzędzia w ogrodzie przy domu -
            > oczywiście kolejna salwa śmiechu na widowni...
            No wiec zmodyfikowac musze moj poglad w tym miejscu. Chatka byla taka a nie
            inna bo musli byc umieszczeni baaaaardzo zdala od wszelkich ludzi aby zyc w
            spokoju.
            Szkoda ze widownia (wyjatkowo chyba tepa) miala problem to zrozumiec.
      • Gość: hellkite Kinky - do szkoly ! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 11:26
        Nie chce mi sie dlugo, nie widzialem filmu - ale argumentacja pani Kinky jest z
        ksiezyca. Dwa najwieksze bledy :
        1. - juz teraz mozliwe jest karanie za cos czego ktos ,,fizycznie'' nie zrobil.
        kodeks karny rozroznia tzw. ,,formy stadialne przestepstwa'' - polecam uwadze.
        a pomysl z przewidywaniem : wezmy kogos komu na jego oczach zatlukli kogos
        bliskiego. czy ten ktos , gdyby mial mozliwosc ,,cofniecia sytuacji'' wolalby
        zapobiec poprzez ,,BU'' czy tez tak jak w tym filmie? i co jest bardziej na
        miejscu? no i te brednie o opiece prawnej... jesli chodzi o takie sprawy -
        mysle, ze przewidywanie przestepstw byloby zbyt ,,medialne'' zeby sie nie
        obronic. Publika laknie wrazen, a to twoje ,,BU'' popsulo by cala zabawe.
        2. a propos ,,skazywania za cos czeg sie nie zrobilo'' - jescze z innej strony.
        po pierwsze - pierdoly, bo taka instytucja nieformalnie istnieje wszedzie. po
        drugie - co do sformalizowania jej - skoro mozna legalnie nie karac za to co
        ktos zrobil - dlaczego by nie na odwrot ? (odgadniecie instytucji prawnej
        pozostawiam domyslnosci:)
        ogolnie - rojenia chorego. niezaleznie jaki zly/dobry nie byl by ten film.
        • Gość: Pri Dokladnie TAK HELLKITE n/TXT - BRAWO IP: *.myslowice.artcom.pl 21.09.02, 11:33
        • Gość: mihal04 Re: Kinky - do szkoly ! IP: *.lublin.mm.pl 21.09.02, 20:19
          Gość portalu: hellkite napisał(a):

          > Nie chce mi sie dlugo, nie widzialem filmu - ale argumentacja pani Kinky jest
          z
          >
          > ksiezyca. Dwa najwieksze bledy :
          > 1. - juz teraz mozliwe jest karanie za cos czego ktos ,,fizycznie'' nie
          zrobil.
          >
          > kodeks karny rozroznia tzw. ,,formy stadialne przestepstwa'' - polecam
          uwadze.
          > a pomysl z przewidywaniem : wezmy kogos komu na jego oczach zatlukli kogos
          > bliskiego. czy ten ktos , gdyby mial mozliwosc ,,cofniecia sytuacji'' wolalby
          > zapobiec poprzez ,,BU'' czy tez tak jak w tym filmie? i co jest bardziej na
          > miejscu? no i te brednie o opiece prawnej... jesli chodzi o takie sprawy -
          > mysle, ze przewidywanie przestepstw byloby zbyt ,,medialne'' zeby sie nie
          > obronic. Publika laknie wrazen, a to twoje ,,BU'' popsulo by cala zabawe.
          > 2. a propos ,,skazywania za cos czeg sie nie zrobilo'' - jescze z innej
          strony.
          >
          > po pierwsze - pierdoly, bo taka instytucja nieformalnie istnieje wszedzie. po
          > drugie - co do sformalizowania jej - skoro mozna legalnie nie karac za to co
          > ktos zrobil - dlaczego by nie na odwrot ? (odgadniecie instytucji prawnej
          > pozostawiam domyslnosci:)
          > ogolnie - rojenia chorego. niezaleznie jaki zly/dobry nie byl by ten film.


          coo?! to sa dopiero rojenia chorego! Myslisz, ze ogarniete spiskowa teoria
          dziejów amerykanskie spoleczenstwo cieszyloby sie z takiego systemu?? Ze ludzie
          mogliby spac spokojnie, nie wiedzac czy nastepnego dnia nie zostana aresztowani
          za cos o czym nawet jeszcze nie pomysleli? Czy ty mozesz dac glowe, ze w zyciu
          nie popelnisz jakiegos przestepstwa? nie, nikt nie moze. A Ty piszesz
          o "zabawie" publiki! Nie ogladalem filmu ani nie czytalem ksiazki ale sama idea
          wydaje sie bardzo nielogiczna i malo wiarygodna. No, ale w koncu to tylko s-f.
          Ad.2: "skoro mozna legalnie nie karac za to co ktos zrobil - dlaczego by nie na
          odwrot?" No brawo, brawo! Wszyscy jestesmy porazeni oczywistoscia Twojej tezy.

          PS Tez czekam na Solaris i staromodne "wideotelefony" :) Przynajmniej fabula
          jest sensowna i bardziej sience niz fiction. Chyba, ze scenarzysta
          postanowi 'ulepszyc' Lema.
          • Gość: Pri Re: Kinky - do szkoly ! IP: *.myslowice.artcom.pl 22.09.02, 08:04
            > coo?! to sa dopiero rojenia chorego! Myslisz, ze ogarniete spiskowa teoria
            > dziejów amerykanskie spoleczenstwo cieszyloby sie z takiego systemu??
            Kazdy by sie cieszyl. NIE MA MORDERSTW. Nikt Cie nie zabije, nikt nie zabije
            twoich bliskich. W momencie gdy fala przestepczosci jest ogromna takie
            rozwiazanie kazdego by ucieszylo.

            > Ze ludzie mogliby spac spokojnie, nie wiedzac czy nastepnego dnia nie
            > zostana aresztowaniza cos o czym nawet jeszcze nie pomysleli?
            > Czy ty mozesz dac glowe, ze w zyciu
            > nie popelnisz jakiegos przestepstwa? nie, nikt nie moze.
            Chodzi TYLKO o MORDERSTWA. Ty nie mozesz dac glowy ze nikogo nie zamordujesz?
            Rany czlowieku idz sie leczyc za wczasu. BO ja MOGE dac ze NIGDY nikogo nie
            zamorduje. Nie wiem czy nie popelnie np. wykorczenia drogowego. Nie wiem czy
            nie oszukam panstwa na podatkach ale wiem ze NIGDY NIKOGO nie ZAMORDUJE. A ty
            idz sie skontaktuj lepiej z psychologiem...a moze powinni cie juz prewencyjnie
            zamknac???

            > A Ty piszesz o "zabawie" publiki! Nie ogladalem filmu ani nie czytalem
            > ksiazki
            Tak to widac. Tylko jak mozna sie wypowiadac o czyms o czym sie nie ma
            pojecia?

            > ale sama idea wydaje sie bardzo nielogiczna i malo wiarygodna.
            mhmm co w niej nie logicznego? Znasz ta idee? Przecyztales opowiadanie?
            Zobaczyles film? NIE wiec sie nie odzywaj. Po co robic z siebie idiote?

            > No, ale w koncu to tylko s-f.
            Albo az - trzeba umiec myslec, moze to byc dla niektorych zatrudne...


            > Ad.2: "skoro mozna legalnie nie karac za to co ktos zrobil - dlaczego by nie
            > na odwrot?" No brawo, brawo! Wszyscy jestesmy porazeni oczywistoscia Twojej
            > tezy.
            Masz jakies argumenty? Cokolwiek czy tylko napisales to tak bezsensu jak cala
            twoja wypowiedz?
            W polsce problem z karaniem jest ogromny. Przyjzyj sie tylko kilku sprawa,
            ktore przeszly bez kary mimo ze oczywistej. Wiec LEGALNIE zostaly BEZ KARY.
            A teraz przyjzyj sie TALIBOM wiezionym w GUANTANAMO czy ktorys z nich zostal
            skazany wyrokiem? Czy kazdemu udowodniono wine?
            Wiec daczego ich tam trzymaja?



            > PS Tez czekam na Solaris i staromodne "wideotelefony" :) Przynajmniej fabula
            > jest sensowna i bardziej sience niz fiction. Chyba, ze scenarzysta
            > postanowi 'ulepszyc' Lema.
            Tiaaa. Ale nie sadze zebys czytal wiec skad wiesz? Tez wyczytales w recenzjach?
            Ja osobiscie bylbym daleki od stawiania LEM ponad DICKIEM szczegolnie co do
            sensownosci fabuly....
            Ale w koncu to LEM i napewno gdzies uslyszales ze LEM jest bardzo sensowny -
            no i strasznie modny obecnie...
            P.S. Dres tez masz?

            • Gość: m04 Re: Kinky - do szkoly ! IP: *.lublin.mm.pl 23.09.02, 15:05
              Sluchaj Pri, widze, ze masz wielka ochote na tasiemcowa i bezproduktywna
              dyskusje. Zeby mnie do niej sprowokowac trzeba niestety czegos wiecej niz
              glupiego postu, pustego jak dziurawe wiadro. Powiem tylko jedno - nie
              komentowalem filmu tylko czyjas wypowiedz. Swojej opinii nie bede bronil bo
              broni sie sama. Gdybym chcial z kazdym kto potrafi za pomoca klawiatury wstukac
              pare przypadkowych slów prowadzic polemiki, musialbym sie przykuc do komputera
              a i tak nie starczyloby mi zycia. Zegnam.
              • Gość: Pri Re: Kinky - do szkoly ! IP: mieszko.pl.u* 23.09.02, 16:16
                Gość portalu: m04 napisał(a):

                > Sluchaj Pri, widze, ze masz wielka ochote na tasiemcowa i bezproduktywna
                > dyskusje.
                Zle widzisz. nie mam zamiaru z Toba dyskutowac - nie ma o czym

                > Zeby mnie do niej sprowokowac trzeba niestety czegos wiecej niz
                > glupiego postu, pustego jak dziurawe wiadro.
                I kto to mowi...

                > Swojej opinii nie bede bronil bo
                > broni sie sama.
                Przeczytaj raz jeszcze co napisales. Potem sie zastanow (uzyj mozgu -
                podpowiedz) nad tym co napisales. I pogadamy

                > Gdybym chcial z kazdym kto potrafi za pomoca klawiatury
                > wstukac pare przypadkowych slów prowadzic polemiki,
                A ja z Toba polemizuje...Wiec mozna z kims kto pisze puste i przypadkowe
                slowa...

      • fragador Re: 5 gwiazdek? to jakaś kpina! 05.10.02, 16:26
        No, nareszcie ktos rzeczowo pisze. Dodam od siebie pare kolejnych "drobiazgow"
        uwlaczajacych inteligencji widza:
        1. SCIGANY ZA MORDERSTWO Cruise wlazi w najbardziej strzezone mijsca poslugujac
        sie SWOIM okiem (wydlubanym). Jakos przez 2 dni nikt nie wpadl, zeby go wywalic
        z listy (chyba niezbyt dlugiej) osob uprawnionych do wstepu do miejsc typu
        basen jasnowidzow, czy "wiezienie".
        2. Rura z basenu prowadzaca do niewiadomokad... Chyba po prostu biedny
        scenarzysta zupelnie nie mial pomyslu, jak Cruise ma wykrasc Agate. Typowe
        rozw. "deus ex machina"
        3. Pajaki moze i efektowne, ale po cholere ta przydluga scena ze skanowaniem
        oka Cruise'a i czemu ni e oslepl?? Myslalem, ze moze to aluzja do "miedzy
        slepymi jednooki krolem" i ze "bedzie niewidzial" na lewe oko, ale nic z tego.
        4. Scena finalowa. Glab (o przepraszam, glebia) rozwazan "jesli mnie nie
        zabijesz, to udowodnisz, ze jasnowidze sie moga mylic". A skad oni wiedzieli,
        co jasnowidze przewidzieli. Moze wlasnie to, ze Sydow Cruise'a nie zabije. Jak
        sie ktos bawi w paradoksy czasu, to trzeba odrobine uwazac...
        I tak dalej. Co za rozczarowanie!!!!!!!!!!
        Grzes
    • bart.q Re: Raport mniejszości ***** 20.09.02, 16:44
      tfurca napisał:

      > co do pana SZPILBERGA to uwazam go za najgorszego rezysera jaki
      > istnieje

      Znalazłoby się paru gorszych. :)

      > jego film [a.i.] SZTUCZNA INTELIGENCJA powinna dostac
      > platynowa maline

      Nie zgadzam się.
      Film mógł być odbierany różnie, zależnie od nastawienia. Ci, którzy przyszli
      obejrzeć kolejny wielkobudżetowy film akcji, owszem, mogli się zawieść.

      Mnie A.I. urzekł bardzo dojrzałym i świeżym spojrzeniem na miłość dziecka i
      rodzica, na bajki, na motyw "podróży w poszukiwaniu" (rodem z legend
      arturiańskich). Do tego jeszcze IMO bardzo dobre połączenie efektów specjalnych
      z iście teatralną manierą.
      Urzekający film.

      > tylko ze ten pan ma za duzo pieniedzy i nikt sie
      > nie odwazyl skrytykowac tego filmu ...

      Są filmy Spielberga, które zasługują na krytykę, ale akurat nie A.I.
      Generalnie jednak wszystko jest kwestią gustu.

      > filmowi piec gwiazdek, jakim prawem?

      Prawem recenzenta? :)

      > tak jak lista szindlera pana szpilberga to dno w
      > porownaniu do PIANISTY polanskiego

      Pianista jest teraz, Lista Szindlera była wtedy.
      Tak samo wcześniej był Chaucer, a potem dopiero Szekspir.

      > jest wiele lepszych filmow niz ten RAPORT MNIEJSZOSCI

      Jest wiele lepszych filmów niż wiele innych lepszych filmów.
      • Gość: mikrofiutek Re: Raport mniejszości ***** IP: 212.160.136.* 20.09.02, 19:31
        Ludzie, wasze opinie o filmach to bełkot, kogo on obchodzi.
        Czytajac recenzje gazety od dluzszego czasu i ogladajac filmy
        mozna sie zorientowac jaki jest film. I weryfikowac to tak, iz
        przewidywalnosc czy sie film spodoba czy nie - na podstawie
        recenzji - wzrosnie. Fajnie, ze jest internet, bo moga tu pisac
        swe bzdury pseudo-recenzenci w stylu Tfurcy.
        Kogo obchodzi to ze jakis buraczek z Pszczyny twierdzi ze filmy
        z Holywood sa do bani. Niektore sa, niektore nie. Nie
        objawiajcie swoich bzdur jako prawd absolutnych.
        • Gość: o'rety Re: Raport mniejszości ***** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 22:33
          Film jest wyjątkowy, i 5 gwiazdek mu sie należy. Te efekty specjalne, nad
          którymi sie tu tak dyskutuje, stanowią mało istotne tło filmu. Film ma coś,
          czego ja jeszcze nie widziałem - nazwałbym to futuryzmem idei, próbą
          przewidywania, do czego doprowadzą zmiany. Film odrzuca doskonałości
          czegokolwiek, co stworzył człowiek. Człowiek niedoskonale doskonały, coś mi sie
          kojarzy to z trójkątem teza+antyteza=synteza. Wymarzony film dla maturzystow,
          bo film prowokuje do dyskusji i myślenia. Spielberg - wywiązał się ze swej roli
          dobrze, ale nienadzwyczajnie, na swoim poziomie. Film ma jedną słabość, która
          może i być jego zaletą - wielowątkowość interpretacji - które, jeśli już są
          jednoznaczne i łatwie. Druga słabość - aktorstwo. I Cruise i Farell sprawiają
          wrażenie, jakby nie mieli wizji tego, jak mają się zachować wobec tych
          futurystycznych zabawek, jakby przerosła ich rola. Ale nie to jest
          najważniejsze - ja czuje sie wrecz otumaniony przesłaniem i ideologią filmu,
          trochę się pogubiłem (to też chyba wada tego filmu, to swoisty labirynt myśli)
          i dlatego musze pójśc na to jeszcze raz
      • Gość: Dziadyga Re: Raport mniejszości ***** IP: *.acn.pl / 10.131.129.* 21.09.02, 00:54
        Nie powołuj się na Chaucera i Szekspira, bo tfurva cie ni
        cholery nie zrozumie. Lepiej napisz najpierw Big Brother a
        później Bar - może załapie ;))))
    • Gość: luk Re: Raport mniejszości ***** IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 20.09.02, 23:02
      Ogladalem ten film kilka godzin temu. Pierwsze wrażenie to niedosyt, tak szybko
      sie skonczyla ta podroz w przyszłość. Pieć gwiazdek ok. Sześć za dużo. Warto
      przeczytać do tego jeszcze Dicka. Ci którzy nie poszli niech szybko lecą do
      kin, miłego ogładania
    • Gość: Pri Re: Raport mniejszości ***** IP: *.myslowice.artcom.pl 21.09.02, 08:22
      tfurca napisał:

      > co do pana SZPILBERGA to uwazam go za najgorszego rezysera jaki
      > istnieje
      Tiaaa widziales wiedzmina? Obawiam sie ze sa gorsi i lepsi rowniez
      - masz prawo do takiego osadu.

      > jego film [a.i.] SZTUCZNA INTELIGENCJA powinna dostac
      > platynowa maline
      Jak dla mnie film byl sredni ale znam bardzo wielu ludzi ktorych zaintersowal
      ten film fantastyka - wzieli sie za ksiazki wiec u mnie ten film ma ogormny
      plus

      > tylko ze ten pan ma za duzo pieniedzy i nikt sie
      > nie odwazyl skrytykowac tego filmu ...
      Bez sesnu to co mowisz. Gates ma wiecej pieniedzy a wszyscy go i jego filme
      kryrtykuja i jakos zyje i krytykujacy tez zyja (nie znikaja w tajemniczych
      okolicznosciach) nei slyszalem tez aby ktos krytykujacy Spielberga (tak sie
      jego nazwisko pisze) zniknal...
      > poza tym przyznajecie temu filmowi piec gwiazdek, jakim prawem?
      Prawem KADUKA

      > nie jest to fil zaslugujacy na to ...... tak jak lista szindlera pana
      > szpilberga to dno w porownaniu do PIANISTY polanskiego,
      Hmm moze mam jakies stare wiadomosci ale Lista powstala na dluuuuuugo przed
      Pianista i traktuje "blank" o czym innym (mimo ze podobnym) moze powinnienes
      sie doksztalcic z historii? A moze wybrac do KL Auschwitz zeby zrozumiec ze
      zaden z filmow ktory KAZE pamietac te wydarzenia nie jest dnem?

      > jest wiele lepszych filmow niz ten RAPORT MNIEJSZOSCI, serdecznie go nie
      > polecam ...
      Jest wiele gorszych filmow. A ty swoim (bezsensownym) jadem tylko zachecasz do
      tego filmu. Ale nic to. Obejrzyj sobie matrixa i tyle.
    • Gość: gandalf Czy pmoss była na tym filmie?! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.09.02, 10:27
      Jaki syrop na końcu tego filmu?! Nie rozumiem... Co do samego
      obrazu. Nastawiałem się na kino akcji, dzięki kilku
      przesłankom: trailery, Spielberg, Cruise. I to wcale taki film
      nie jest. To naprawdę dobry, choć momentami niestety nieco
      przydługawy, czarny (KLASYCZNY!!!) kryminał, tyle tylko, że
      futurystyczny. Świetna fabuła, fantastyczny (ale nie chodzi
      akurat o czas akcji filmu)klimat - z "brudnym obrazem"
      (zaciemnionym, szarym, dobrym). Szczerze polecam. Spielberg
      mnie zaskoczył. Was pewnie także zaskoczy
    • Gość: kózka Re: Raport mniejszości ***** IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.09.02, 14:45
      Filmu jescze nie widziałm,ale Spilberg jest bardzo powierzchowny
      i potwornie komercyjny.Jego filmy są dobre dla dzieci.
      • Gość: Pri Re: Raport mniejszości ***** IP: *.myslowice.artcom.pl 22.09.02, 08:10

        > Filmu jescze nie widziałm,ale Spilberg jest bardzo powierzchowny
        > i potwornie komercyjny.Jego filmy są dobre dla dzieci.

        Raaaaaaany czy wyscie sie wsciekli z ta komercja? Oczywscie ze jest komercyjny
        tak samo jak TY, JA i czaly ten swiat. Przeciez kino to JEDNA WIELKA KOMERCJA,
        a artyzm w filmach? PROSZE nie rozsmieszajcie mnie.
        Im film bardziej "Zakrecony" i trudny do zrozumienia tym bardziej AMBITNY.
        Potem powstaje cala masa filmow ala Antonioni (za wyjatkiem powiekszenia) czy
        inny "amitnych" produkcji ktorych nikt poza autorem nie rozumie ale dzieki
        temu sa ambitne. Teraz w modzie jest nazywanie wszystkiego co hamerykansie
        komercja itp. W ten sposob mlodzi dowartosciowuja samych siebie stawiajac sie
        wyzej ponad motlochem. Oczywiscie obowiazkowa jest ksiazka pod pacha
        (najlepiej "Wstep do Psychoanalizy" - Freuda).... ech pusty smiech mnie
        ogarnia. Tak trudno byc soba? Koniecznie trzeba byc takim trendy?
        Jaki by ten trend nie byl, czy dresowy czy ambitniacki???
      • Gość: mon Re: Raport mniejszości ***** IP: *.pnl.philips.com 07.10.02, 13:28
        Gość portalu: kózka napisał(a):

        > Filmu jescze nie widziałm,ale Spilberg jest bardzo powierzchowny
        > i potwornie komercyjny.Jego filmy są dobre dla dzieci.
        skoro nie widziałeś (albo widziałaś) to po co się wypowiadasz?
        to jest miejsce na recenzje - sprwadźcie to słowo w słowniczku (nawet dla
        uczniów szkół podstawowych):-)
    • Gość: ^mars Porównanie Spielberga do Kubricka ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 14:58
      Nowy film Stevena to totalna klapa, poza dobrymi zdjęciami i
      efektami film nic ciekawego nie oferuje, jest naprawdę nudny,
      zupełnie nie trzyma w napięciu... a porównywanie Spielberga do
      Kubricka to chyba jakieś nieporozumienie.

      pozdrawiam
    • Gość: vivid spilberg i kubrick IP: *.tvn.pl 21.09.02, 17:31
      porownywanie spielberga do kubricka chyba jednak jest dosc
      nieszczesliwe. kubrick zdobyl swoja pozycje funkcjonujac poza
      hollywoodzkim systemem wielkich wytworni. Po "Spartakusie" do
      ktorego za bardzo wtracal sie mu Douglas zaczal sam produkowac
      swoje filmy. I wlasnie wtedy powstaly jego najwieksze arcydziela.
      Spilberg nie tylko nie dziala poza sytemem hollywoodzkim ale go
      utozsamia. Najpier jako genialne dziecko wdarl sie na szczyt,
      pozniej dlugo z niego nie schodzil a pozniej sam zalozyl
      wytwornie. Ci panowie dzialaja w innych warunkach i maja inne
      cele wiec ich porownywanie nie ma chyba sensu
    • Gość: czachol Re: RAPORT ***** IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 19:42
      naprawde doje#@ny film
    • 2511p Re: Raport mniejszości 21.09.02, 21:13
      Te 5 gwiazdek w recenzjach wyborczej to dużo za dużo. Porównania do Odysei
      Kosmicznej i Łowcy Robotów to już stanowczo przesada, z prozą Dicka ma to
      niewiele wspólnego i pisanie przez recenzentów o tym że spielberg zrobił
      inteligentne kino sf to nadużycie. Jeszcze jeden Hollywood z całą tą papką i
      infantylnością. IT'i + indiana Jones mixowane z mission inposible i do tego
      drugiego sortu. Stanowczo za długie. Powinien trwać max 1,5h. Moze wtedy dałoby
      się obejrzeć.
      • Gość: KRYTYKA WSKAZANA Re: Raport mniejszości IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 21.09.02, 22:02
        Dla mnie film jest znakomity, wciągający i naprawdę ciekawy,
        pełen wielu rozwiązań nie spotykanych wcześniej, oryginalnych...
        Ale rzeczywiście, dla mnie najgorsze są dwie ostatnie sceny z
        filmu... Za cukierkowe. Ale film naprawdę znakomity.
    • chilloucikowy Re: Raport mniejszości ***** 21.09.02, 22:29
      Myślę, że ten film powinno się oglądać trochę z przymrużeniem
      oka. Jakby tak się tak zaczęło wyszukiwać różnych dziwnych
      zdarzeń, to w tym filmie sporo by ich się znalazło :) Ale sam w
      sobie film jest przyjemny i w miarę wciągający :) Nie jest to co
      prawda, tu zgadzam się z resztą, pozycja godna 5*, myślę że na
      recenzenta "Gazety" podziałało za bardzo nazwisko Spielberg :)
      Mnie jednak zniesmaczyła ta końcówka barzo :P Ten Cruise (bardzo
      dobrze grający zresztą) stojący przy tej paniusi z brzuszkiem...
      Tak pięknie to wygląda że aż niefajnie :) I ten motyw z chatką i
      zamknięciu w niej jasnowidzów równie piękny że aż niefajny :)
      Myślę jednak, że jak odstawi się w sobie chęć doszukania się jak
      największej ilości błędów i neprawidłowości, tylko ten film się
      będzie oglądać tak "poprostu", to tym sposobem widz uzna film za
      dobry :) Mimo wszystko polecam!
      • Gość: Błagam Re: Raport mniejszości ***** IP: 2.4.STABLE* 22.09.02, 00:58
        nie powtarzajcie mojego błędu. Nie idzcie na ten film z dziewczyną...
        Ja lubie SF i sie wynudziłem (czasem usmiałem - raczej niekorzystnie dla
        filmu) a co do piero przecietny kinoman.
        Spielberg dał nieco dupy.
        • Gość: Pri Re: Raport mniejszości ***** IP: *.myslowice.artcom.pl 22.09.02, 07:52
          Wydaje mi sie ze przesadzasz. Ja tez bylem z dziewczyna ktora NIE LUBI SF, a
          ja owszem i jej sie podobalo. Film nie jest zly. Ot niezla snsacja w konwencji
          SF. Spielberg nie dal dupy - ty nie umiesz myslec samodzielnie. Ach to
          powtarzanie opinii ...no coz w koncu trza byc trendy. Teraz ambitnie jest
          mowic ze Spielberg dal dupy a hollywood to komercha, ogladac filmy europejskie
          torch nikt nie rozumie i udawac greka po projekcji. A potem slyszymy jaki to
          brutalny film np. Urodzeni Mordercy i wogole kicha a nikt nie wspomina o
          francuskim filmiku Czlowiek Pogryzl Psa - przy ktorym UM to zabawa dla
          dzieci... Tak jestes TRENDY
          • Gość: błagam do Pri Re: Raport mniejszości ***** IP: 2.4.STABLE* 24.09.02, 00:20
            Gość portalu: Pri napisał(a):

            > Wydaje mi sie ze przesadzasz. Ja tez bylem z dziewczyna ktora NIE LUBI SF, a
            > ja owszem i jej sie podobalo. Film nie jest zly. Ot niezla snsacja w
            konwencji
            > SF. Spielberg nie dal dupy - ty nie umiesz myslec samodzielnie. Ach to
            > powtarzanie opinii ...no coz w koncu trza byc trendy. Teraz ambitnie jest
            > mowic ze Spielberg dal dupy a hollywood to komercha, ogladac filmy
            europejskie
            > torch nikt nie rozumie i udawac greka po projekcji. A potem slyszymy jaki to
            > brutalny film np. Urodzeni Mordercy i wogole kicha a nikt nie wspomina o
            > francuskim filmiku Czlowiek Pogryzl Psa - przy ktorym UM to zabawa dla
            > dzieci... Tak jestes TRENDY

            To, że Spielberg dał NIECO dupy to tylko i wyłącznie mój pogląd - z nikim się
            nie konsultowałem. Oglądam filmy z Hollywoodu i europejskie. Są wśród nich
            filmy dobre i niedobre. RM plasuje sie w środku. Pozwól z łaski swojej myśleć
            mi co mi się podoba. Mogę?
            Tak naprawde toś sam jest TRENDY nadużywając słowa TRENDY...
            • Gość: Pri Re: Raport mniejszości ***** IP: mieszko.pl.u* 24.09.02, 07:26
              > To, że Spielberg dał NIECO dupy to tylko i wyłącznie mój pogląd - z nikim się
              > nie konsultowałem. Oglądam filmy z Hollywoodu i europejskie. Są wśród nich
              > filmy dobre i niedobre. RM plasuje sie w środku. Pozwól z łaski swojej myśleć
              > mi co mi się podoba. Mogę?
              Mozesz
              > Tak naprawde toś sam jest TRENDY nadużywając słowa TRENDY...
              Ja uzylem 1 raz ty 2 razy...kto bardziej naduzywa????
              • Gość: błagam Re: Raport mniejszości ***** IP: 2.4.STABLE* 25.09.02, 02:01
                Gość portalu: Pri napisał(a):


                > > Tak naprawde toś sam jest TRENDY nadużywając słowa TRENDY...
                > Ja uzylem 1 raz ty 2 razy...kto bardziej naduzywa????

                sam nie wiesz co piszesz... ale przypomnę:

                "Wydaje mi sie ze przesadzasz. Ja tez bylem z dziewczyna ktora NIE LUBI SF, a
                ja owszem i jej sie podobalo. Film nie jest zly. Ot niezla snsacja w konwencji
                SF. Spielberg nie dal dupy - ty nie umiesz myslec samodzielnie. Ach to
                powtarzanie opinii ...no coz w koncu trza byc trendy. Teraz ambitnie jest
                mowic ze Spielberg dal dupy a hollywood to komercha, ogladac filmy europejskie
                torch nikt nie rozumie i udawac greka po projekcji. A potem slyszymy jaki to
                brutalny film np. Urodzeni Mordercy i wogole kicha a nikt nie wspomina o
                francuskim filmiku Czlowiek Pogryzl Psa - przy ktorym UM to zabawa dla
                dzieci... Tak jestes TRENDY"
                • Gość: Pri Re: Raport mniejszości ***** IP: mieszko.pl.u* 25.09.02, 09:10
                  Fakt 2 do 2 czyli ty tez naduzywasz? Czy tylko ja naduzywam?
                  Jesli tylko ja to ty jestes kali?
      • megasia Re: Raport mniejszości ***** 23.09.02, 17:06
        Co do sceny z brzuszkiem - rzeczywiście - zemdliło mnie. Zupełnie to
        niepotrzebne...Za to ta ostatnia scena z Agathą i bliźniakami była pewnie po
        to, żeby pokazać ją z włosami :)
    • Gość: Marecki RAPORT MIERNOTY IP: *.acn.waw.pl 22.09.02, 01:56
      RAPORT MIERNOTY

      Powiem krótko. Jeśli chcesz zobaczyć obwisłego dziada goniącego
      własne oczy, umykające chyłkiem po pochyłej (i krętej) podłodze.
      Idź na ten film. Powiem więcej: Co pewien czas pojawia się w
      filmie maszyna z Toto-lotka i tylko loga słonika na niej
      brakuje. A w niej piękne kule-szpiegule. Z imieniem i nazwiskiem
      ofiary-szczęściary. Jest także szyba super chronionego miejsca –
      którą łatwo rozbić zwykłym krzesłem. Ale tak jest w każdym
      filmie. Potem mamy pojazdy: kapcio-chody i gluto-busy. A jeden z
      projektantów zapatrzył się albo na żelazkolot, albo na Slave 1 z
      Gwiezdnych Wojen. I wszystkie te cudeńka już w 2045 czy coś
      takiego, nie pamiętam. W filmie pojawia się także spektakularne
      wejście kija-samobija wywołującego (chemicznie lub elektrycznie)
      torsje. Ba, i to jakie. Szkoda, że to tylko w jednej scenie. Ale
      i tak z energią Monthy Pythona. Jeśli według twórców ten film ma
      się zwrócić, to faktycznie. Po wyjściu z kina zwracam. I może
      ktoś mi powie po co ten traktor w finałowej scenie. Dodatkowo,
      zdesperowany bohater chwyta za czerwona spłuczkę rodem z
      Nostromo i spływa z nurtem do kanalizacji jak w seksmisji,
      ściskając pod pachą łysą dzierlatkę. Bomba! A adwersarze na to:
      dokąd prowadzi dana rura!? A dana rura nie prowadzi do niczego,
      tak jak fabuła. Książki jednak nie tykam bo nie czytałem. Ale
      podobno nie wiele ma z filmem wspólnego. Oglądam jednak dalej,
      choć mnie skręca. I wywracam oczami, bo nie wiem gdzie patrzeć.
      I nie wiem czy patrzeć. A motyw oczu jest szalenie ciekawy.
      Tylko z kilku filmów już go znamy. (Demolition Man i Blade
      runner) W tym ostatnim jednak motyw oczu, wzroku jako metafory i
      wizji technologii, miał sens. A w „Raporcie...” mamy Skanery,
      bajery, kraniki, dywaniki, ciepła woda osobno, zimna osobno.
      Jednym słowem coś pomiędzy panoptikum a śmietnikiem. I to ma być
      film Spielberga? Jeśli Kamiński robił zdjęcia, to... kamerę
      przejął chyba pomylony szwenkier. Może za bardzo się czepiam,
      ale plusów jakoś nie dostrzegłem. Owszem kilka sekwencji całkiem
      ciekawych (wizualnie), bo fabuła jest jak buła. Przeżuwam i
      strawić nie mogę. Jedynie łysa dzierlatka-jasnowidz jest
      postacią, której można by bronić. Choć nawet jej motyw nie
      został w pełni wykorzystany. Implikacje płynące z możliwości
      poznania przyszłości, to temat rzeka, jednak w tym wydaniu to
      dziękuję, postoję.

      A teraz z innej beczki: Kamiński zastosował taśmę dającą bardzo
      duże ziarno (tak gdzieś czytałem), ale ten zabieg niestety
      troszkę boli. Film miał być mroczny, brudny ale bez przesady. W
      stosunku do wielu ulizanych produkcji, taka maniera może być
      ciekawa, jednak dla pospólstwa jest ona niczym. Rola reżysera i
      operatora była tu żadna, bo film jest dziełem ludzi od animatyki
      i speców od compositingu z ILM. Forma filmu jest nijaka, brak w
      niej jakichkolwiek interesujących ujęć. A po Spielbergu i
      Kamińskim można by czegoś takiego oczekiwać. Narracja jest tu
      tak typowa, że nie ma co się nad nią rozwodzić. Z innej strony,
      nie sposób nie dostrzec wizji świata, ukazanego w krzykliwej,
      barwnej feerii rekwizytów i detali. To, co mnie jednak
      przytłacza, to nadmiar ruchu w tym filmie. I nie chodzi tu
      o „akcję”. Te wszystkie fantomy, reklamy, zegarki, monitory
      holograficzne, skanery, czytniki, tego jest po prostu zbyt dużo
      i jest to tak absurdalnie zbędne dla rozwoju fabuły, że aż brak
      mi słów. Być może jest to wizja społeczeństwa opartego
      na „ikonosferze medialnej, wizualnej” (ładnie powiedziane,
      prawda). I obraz ten ma działać ku przestrodze. Być może z tego
      powodu widzimy, pod koniec filmu, stosy książek. I naturalny
      krajobraz. Jednak nawet i te, dość wątpliwe odczucia, akcja
      przyćmiewa tak dokładnie, że nie sposób wytrwać w nich dłużej.
      Okazuje się, że twórcy po raz kolejny wysunęli na pierwszy plan
      założenie: „jak pokazać” a nie „co pokazać”. Tłum fachowców
      pracował dla Spielberga, jednak to Lachmann świetnie określił
      zjawisko, które Dick ileś tam lat temu zawarł w fabule swych
      książek: „Mózg zostaje wyparty przez Oko. Myślenie przez
      patrzenie. I ta zmiana paradygmatu, już dokonana, jest cechą
      wyróżniającą nasza cywilizację przełomu epok, zdominowaną – jak
      się popularnie mówi – przez „media wizualne”. Postępująca
      dominacja oka nad tradycyjnie preferowaną funkcją mózgu,
      zastępuje konwencjonalne pytanie: O czym myślisz? pytaniem: Na
      co patrzysz? Albo: Co widzisz? Myślę, więc jestem – ustępuje,
      już ustąpiło formule: Patrzę, więc jestem”.
      Miłego oglądania. A raczej gapienia się.
    • rosenzweig Raport mniejszości ***** 22.09.02, 11:02
      Ile gwiazdek ???? Dałbym 3.... głownie za 2 zj..ane sceny (zupełnie niepotrzbne)
      - pierwsza wyjęta jak z Bonda - kiedy Tomcio Kruz zostaje 'zaspawany' w
      nowiutki, studyjny model Lexusa (ach ten product placement ;) a potem jak gdyby
      nigdy nic wyjeżdża z taśmy produkcyjnej z bondowskim uśmieszkiem... nie ten
      film panie S.
      - druga scena - z oczami lecącymi po korytrzu... może ambicją pana S. jest
      robienie filmów także dla 6-latków???

      Dobre, szybkie kino (zdjęcia!!!) ale.... no właśnie - tak sterylne jak część
      wnętrz. Nie ma klimatu - film idealny na DVD, można przerwać w dowolnym
      momencie i pójść po colę albo zrobić sobie replay z innego kąta.

      NIE MA tu tego czegoś co sprawia że czuję się choć lekki niepokój 'co dalej'...
      Futurystyczna rzeczywistość nie ma jakiegokolwiek charakteru - niewiele różni
      się od spotów reklamowych Ery...
      Ci którzy porównują RM z Blade Runnerem znają BR chyba z opowiadań...

      Ostatnia scena... no cóż... cukier bez jakiego Hollywood chyba nie może się
      obejść... jeszcze jedna zła scena...

      O 3 sceny za dużo, o pół godziny za długo....
      • Gość: andrewek :-) IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.09.02, 13:08
        kurcze dawno sie tak dobrze nie bawilem czytajac opinie w
        internecie, gratuluje wszystkim ktorzy wzieli udzial w dyskusji
        za dostarczenie mi niebagatelnej intelektualnej rozrywki,
        proponuje zeby ktos przy zdrowych zmyslach przeczytal sobie od
        poczatku po kolei opinie i zastanowil sie wogole nad czym wy tu
        debatujecie, szczerze pozdrawiam
        • Gość: Gość Re: :-) IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 13:48
          Gość portalu: andrewek napisał(a):

          > kurcze dawno sie tak dobrze nie bawilem czytajac opinie w
          > internecie, gratuluje wszystkim ktorzy wzieli udzial w
          dyskusji
          > za dostarczenie mi niebagatelnej intelektualnej rozrywki,
          > proponuje zeby ktos przy zdrowych zmyslach przeczytal sobie od
          > poczatku po kolei opinie i zastanowil sie wogole nad czym wy
          tu
          > debatujecie, szczerze pozdrawiam

          Słuchaj niebagatelnie intelektualnie rozerwany :P Gratuluje ci
          ze uwazasz sie za lepszego od tych co tu cokolwiek napisali...
          to moze jak jestes taki mocny to wyraz swoja opinie... wyraz
          taka opinie ktora udowodnisz ze jestes taki mocny nie tylko w
          wysmiewaniu opinii innych.. napisz cos madrego na temat i
          zniszcz swoja niebagatelna intelektualnoscia wszystkich
          wczesniejszych :) Zycze powodzenia o ile sie odwazysz.. nie
          pozdrawiam...
          • Gość: mr informer RAPORT **** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.09.02, 21:55
            Film wpada we własną pułapkę: nie ma doskonałości wśród rzeczy tych, które
            stworzyli ludzie. Film zatem nie jest doskonały
            Zwolennicy Windowsów i Linuxów będą pogodzeni również - nie ma rzeczy
            doskonałych....
          • Gość: Gość Re: :-) IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 23.09.02, 15:14
            Gość portalu: Gość napisał(a):

            > Gość portalu: andrewek napisał(a):
            >
            > > kurcze dawno sie tak dobrze nie bawilem czytajac opinie w
            > > internecie, gratuluje wszystkim ktorzy wzieli udzial w
            > dyskusji
            > > za dostarczenie mi niebagatelnej intelektualnej rozrywki,
            > > proponuje zeby ktos przy zdrowych zmyslach przeczytal sobie
            od
            > > poczatku po kolei opinie i zastanowil sie wogole nad czym wy
            > tu
            > > debatujecie, szczerze pozdrawiam
            >
            > Słuchaj niebagatelnie intelektualnie rozerwany :P Gratuluje ci
            > ze uwazasz sie za lepszego od tych co tu cokolwiek napisali...
            > to moze jak jestes taki mocny to wyraz swoja opinie... wyraz
            > taka opinie ktora udowodnisz ze jestes taki mocny nie tylko w
            > wysmiewaniu opinii innych.. napisz cos madrego na temat i
            > zniszcz swoja niebagatelna intelektualnoscia wszystkich
            > wczesniejszych :) Zycze powodzenia o ile sie odwazysz.. nie
            > pozdrawiam...


            Widze ze sie nie odwazyles... i kto tu jest smieszny
            frajerku :))))))))))))))))))))))))) szczerze nie pozdrawiam
      • oyey Re: Raport mniejszości **** 22.09.02, 22:05
        Raport mniejszości: skrzyżowanie Gwiezdnych Wojen z Dziadami i niewielką
        domieszką Kojaka. Obejrzałem, pochłonięty tym, co się dzieje. Faktycznie - duzo
        nogramodzonej treści, w której czasem fabuła przestawała mieć znaczenie. Niby
        nic nowego od strony przekazu: wszystko już było. Aktorzy rozczarowali mnie
        niestety, tyle ten film pokazuje nowinek technicznych, które mają nam ułatwiać
        życie za te 52 lata, ale aktorzy poza wymachiwaniem rękami przed szklanymi
        ekranami nie pokazują nic nadzwyczajnego, zachowują się tak samo, w pewnych
        momentach nie umieją chyba się zachować - Tom Cruise szczególnie.
        Film wielkim dziełem nie jest, ale ogląda się go z wielkim zainteresowaniem.
        Spielberg umiejętnie posłużył się i fabułą i całą plejadą gadżetów - to
        wszystko to tło, służy pokazaniu czegoś mądrego, i to jest mądre. Wymowa filmu
        wielowątkowa, bo i polityczna, i filzoficzna, i etyczna.
        • oyey Re: Raport mniejszości **** 22.09.02, 22:09
          I ilość gwiazdek zdecydowanie przesadzona. Jeśli Dzień Świra dostał cztery,
          Pianista cztery, to Raport mniejszości dziełem wybitniejszym od pozycji wyżej
          wymienionych napewno nie jest. Cztery gwiazdki tak, pięć nie, zwłaszcza jeśli
          to film Spielberga, który zrobił po prostu film na swoim bardzo dobrym
          poziomie, czyli jak zwykle, czyli zwykła rutyna, czyli nic nadzwyczajnego.
          Cztery i już. A jeśli ma mieć pięć, to i inne filmy wypadałoby przekwalifikować
          w randze gwiazdek.
          • Gość: ganges Re: Raport mniejszości **** IP: *.ipt.aol.com 23.09.02, 10:05
            Jak na czas trwania filmu:2h15- to zupełnie się nie
            nudziłam.Akcja ciekawa,lecz końcówka typowo"amerykańska"-happy
            end.Film warty obejrzenia.Ciekawe efekty:gadające reklamy,
            policyjne pająki itp.!
    • Gość: maly Re: Raport mniejszości ***** IP: *.rop / 10.104.0.* 23.09.02, 09:20
      Raport mniejszosci to jeden z najgorszych filmow jaki ostatnio
      widzialem.Po prostu dramat, szpilberg powinien zajac sie czyms
      inny niz rezyseria np.kopaniem ziemniakow
      • oyey Re: Raport mniejszości ***** 23.09.02, 16:53
        Odnoszę wrażenie, że większość ocen krytycznych wynika ze złego zrozumienia
        filmu. Oczywiście, jeśliby patrzeć na ten film jako sajens fikszyn, to to jest
        chała, tyle tylko, że to całe sf to tylko tło, ma pokazać, w jakim kierunku
        tendencje dziś występujące na świecie doprowadzą nas za jakiś czas, nic
        innego. "Gęsta narracja" (jak to ktoś określił) prawdopodobnie z góry wyklucza,
        by film zrozumieli obywatele dresiarze. Film naprawdę jest niezły, gdyby nie
        grał w nim Cruise, byłoby pewnie dużo lepiej, może nawet doskonale, ale nie
        wymagajmy doskonałości od filmu, który tą doskonałość jednoznacznie przekreśla.
        • Gość: fiszman Re: Raport mniejszości ***** IP: 195.94.206.* 24.09.02, 08:27
          tak jest! tom to chalturnik - od 20 lat gra wszystko tak samo. tzn w kazdej
          scenie jest z rozchylonymi ustami. do jego poziomu dostosowal sie ten "mlody
          picus" i tez mial gebe rozwarta przez caly film. ale abstrahujac od fatalnej
          gry aktorskiej - jak mogl podobac sie film, w ktorym scigany wlazi w
          najbardziej chronione miejsca przy uzyciu karty wejsciowej (czyli oczu), ktora
          dawno powinna juz byc zablokowana? albo splywa jakas rura, nie wiadomo gdzie?
          • oyey Re: Raport mniejszości ***** 24.09.02, 22:02
            ale czy zwiazki przyczynowo skutkowe sa w tym filmie ważne ? przeciez ta "gęsta
            narracja" powoduje, że w natłoku ilości przekazu, te absurdy giną, i w trakcie
            oglądania filmu nie myśli się o nich
    • megasia Re: Raport mniejszości ***** 23.09.02, 17:02
      Powiem wam moi drodzy, że ja to najbardziej lubię, jak w filmie ludzie się
      kochają, kłócą, mają takie ludzkie problemy..A nie jakieś wyrocznie w żelu
      maczane, kule bilardowe itp. Cruise coś podejrzanego wciąga i podnieca się
      dagerotypem z XXI wieku (dziwnie małe pliki, wolę kamerę wideo).

      Ale przyznam szczerze, że film oglądałam z przyjemnością, bardzo podobały mi
      się zdjęcia i klimat - najbardziej chyba "wymiana oczu". Cruise dojrzał i
      dobrze mu z tym (oraz z oczami pana Yamamoto). Nie znam literackiego oryginału,
      ale film rządzi się swoimi prawami i musi (niestety) zawierać uproszczenia.

      Trudno porównywać różne gatunki i krzyczeć - nie oglądaj MR, bo obok
      grają "Ziemię niczyją". Dla mnie 4,5 nie będę oglądać po raz drugi - bo takich
      filmów nie oglądam wielokrotnie, ale polecam gorąco, bo moim zdaniem obraz jest
      BARDZO udany
    • Gość: Kobe Re: Raport mniejszości ***** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.02, 18:23
      Po rozczarowaniu jakie przyniósł ostatni obraz
      Steve`a-"A.I.",można było sądzić,iż jego filmowe przeczucie
      zostało trochę "wywietrzone". Na szczęście, to tylko złudzenie
      spowodowane nieudaną próbą zrealizowania science-
      fiction. "Raport Mniejszości" zdaje się powetowaniem tamtego
      przedsięwzięcia,choć jego skomplikowana fabuła zdaje się być
      bardzo odmienna od "AI",choć w obu występuje motyw świata w
      przyszłości. Nic jednak nie zmieni faktu,że nikt inny nie zrobił
      by lepiej tego obrazu niż Steven Spielberg-film po prostu ścina
      z nóg za sprawą wielowątkowej fabuły(która co prawda trzyma się
      w gruncie rzeczy jedynej osi przewodniej narracji),znakomitemu
      scenariuszowi i błyskotliwym rozwiązaniom wielu scen i w
      ogóle,od strony wizualnej dzieło to jest bez zarzutu. Nawet
      zwykle cukierkowaty i nijaki Tom Cruise wypadł tu wiarygodnie-
      ani razu nie wzbudził u mnie jakiejś irytacji(co zdarzało się
      nieraz w takich filmach jak "M-I:2"). "Raport" to najlepszy
      film fantastyczno-naukowy ostatnich lat,może dekady. Do fenomenu
      "Aliena" i "Blade Runnera" naprawdę mu blisko.
    • seidhe Re: Raport mniejszości ***** 24.09.02, 02:46
      A mi podobala sie scena, w ktorej Anderton wywala w cholere pudelko z platkami,
      bo mu zaczynaja spiewac nad uchem. Oh, to sie moze sprawdzic :)
      • Gość: mrecki GUMIORY Z PUDEŁKA PŁATKÓW. IP: *.acn.waw.pl 24.09.02, 21:44
        seidhe napisał:

        > A mi podobala sie scena, w ktorej Anderton wywala w cholere pudelko z
        platkami,
        >
        > bo mu zaczynaja spiewac nad uchem. Oh, to sie moze sprawdzic :)


        jestem za! ta scena jest jedną z ciekawszych, bo zawiera sedno sprawy, do
        której pije Reżyser. A i ubaw jest nieziemski. te gumiory "zaczynające śpiewć
        nad uchem". To sie faktycznie może sprawdzć :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka