Dodaj do ulubionych

Tożsamość Bournea ****

26.09.02, 09:47
to rzeczywiscie bardzo przyjazny film i dobrze się ogląda,
zaskakuje natomiast ilość gwiazdek przyznanych przez gw znaną ze
swoistego snobizmu przy ocenie filmów.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sassenach Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.02, 10:16
      dorekgier napisała:

      > zaskakuje natomiast ilość gwiazdek przyznanych przez gw znaną ze
      > swoistego snobizmu przy ocenie filmów.

      Gwiazdki przyznawane przez GW zaskakują w każdym przypadku. Już się zdążyłem do
      tego przyzwyczaić, ale kiedyś czytanie recenzji w Wyborczej doprowadzało mnie
      niezmiennie do stanów okołoobłędowych...
      • Gość: TON Re: Tożsamość Bournea **** IP: 212.244.51.* 26.09.02, 12:05
        A ja bylem wczoraj i mnie sie tam nie podoba. Akcja nie specjalnie trzyma w
        napieciu. Potente i koles z CIA graja bardzo slabiutko. Fakt, ze o profesji
        Bourne dowiadujemy sie 10 minut po rozpoczeciu filmu oslabia strasznie klimat.
        Natomiast fajnie nakrecone sceny walki. Nareszcie normalnie bez przyspieszania
        i zwalniania i wszenia w powietrzu. Mila to odmiana.
        Dla mnie był to bardzo bardzo przecietny kryminalik.

        No i to spadanie na ciele zabitego z 10 pietra...

    • Gość: israel Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.avmedia.pl 26.09.02, 15:31
      5 gwiazdek za cos takiego? Chlopie, moze pora zmienic zawod???
      • Gość: Niech **** IP: 217.197.165.* 26.09.02, 15:35
        Ja tam widze cztery.
      • Gość: kasta Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.traco.pl / 192.168.2.* 26.09.02, 22:58
        Gość portalu: israel napisał(a):

        > 5 gwiazdek za cos takiego? Chlopie, moze pora zmienic zawod???

        jak tu widze 4 gwiazdki! Chlopie, moze pora isc do okulisty???
        • oyey Re: Tożsamość Bournea **** 29.09.02, 21:29
          Film przeciętny, dobrze zagrany. Właściwie to taki Raport mniejszości
          pozbawiony powłoki science fiction i z bardziej zatartą fabuła. Fabuła w tym
          filmie ma chyba najniższy poziom. Liczy sie szybkosc akcji, a nie powiązania
          przyczynowo - skutkowe. Ogląda się to przyjemnie, pomijając wiele
          niedociągnięć, których nie usprawiedliwa to, że są to zwroty akcji. Bohater nie
          wie kim jest, aż w końcowej scenie tak po prostu sie dowiaduje. Jeszcze
          wcześniej tuż przed śmiercią niedoszły zabójca bohatera ot tak po prostu
          wyznaje pare istotnych szczegółów. Nie wiem jak to jest w powieści Ludluma, ale
          scenariusz niestety szwankuje
    • Gość: AnkaB. Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.02, 09:12
      Niezle, niezle. Polecam na odprezenie. Warto zobaczyc dla
      odmiany film, który właściwie ma dosyć banalną fabułę, ale
      wciąga i nadaje pozytywnego spojrzenia na różne sprawy życia
      codziennego. Przesłanie tego filmu to może to iż w naturze musi
      być równowaga.To moje odczucia po wczorajszym obejrzeniu filmu,
      ale naprawde polecam. Brak nagich modelek, napakowanych facetów
      i przekleństw co drugie słowo:))) Trochę długi film, który można
      skrócić o 40 minut, ale jeśli macie czas to ... do kina!!:))
      • oyey Re: Tożsamość Bournea **** 30.09.02, 20:33
        film ma fajne dźwięki na napisach końcowych - podobało mi sie
        a scena końcowa - najgorsza. Tak jak i początkowa, ale to co w środku - ok
    • Gość: Pershing Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.10.02, 15:19
      Film jest rzeczywiście świetnie a Damon gdyby był trochę starszy
      przeszedłby samego siebie
    • Gość: zuzica Re: Tożsamość Bournea **** IP: 217.11.134.* 01.10.02, 16:41
      a jak się ma do "Tożsamości" z Berengerem?
    • Gość: toms Re: Tożsamość Bournea **** - Nudaaaaaaaaaaaaa!!! IP: 217.153.60.* 02.10.02, 09:41
      film jest przede wszystkim nudny !
      po pierwsze o tym kim jest bohater dowiadujemy si etak jak ktos napisal juz w
      pierwszych 10 minutach filmu ale bohater zaczyna sie domyslac dopiero po
      godzinie a prawdy (ktora widz zna juz od 2 godzin) dowiaduje sie na koncu

      wątek z panienka jest beznadziejny i chyba powastal tylko dlatego zeby w filmie
      cos sie dzialo a i tak kiepsko z akcja
      co wiecej zachowania panienki sa zupelnie nieracjonalne i ja nie bylem w stanie
      znalezc zadnych powodow jej zachowania (poza tym ze tak miala napisane w
      scenariuszu) raczej króluje zasada ze jak sie nic nie dzieje to wsadze lape do
      klatki z lwami to bede mial problem i zorbi sie jakas akcja

      film nie porwya szczegolnie scenami walki czy poscigu bo to wszystko juz
      czlowiek widzial w innych filmach po 100 razy !

      do tego maksymalnie glupie niedociagniecia jak to ze kobitka prowadzi samochod
      a rozmawia z pasazerem nie patrzac sie na droge !!!
      albo scena ktora mnie dobila w koncowce to jak jest noc gosc wchodzi do domu
      wylacza prad i zapadaja ciemnosci tylko ze jak przechodzi z pokoju do pokoju to
      w kadrze pojawia sie okno w którym jest ... DZIEN !!!
      tragedia !!!

      generalnie ten film nie powinien dostac wiecej niz 3 gwiazdki a i tak z gorka
      bo nie ma w nim nic nowego nic ciekawego a akcja jest kiepska i raczej nudna
      duzo niekonsekwencji i brak logiki zero niepwenosci bo wszystko znamy od
      pocztaku
      nie wiem zupelnie poco ogladac ten film

      na koniec powien tylko ze widzialem reklamowke przed filmem chyba najglupszego
      filmu tego roku a mianowicie o jakims agencie Alim :-))) nie jestem pewnien czy
      jestem w stanie wogole sobie wyobrazic jak glupi jest to film bo to co
      zobaczylem jako teoretycznie najfajniejsze sceny z filmu zalamalo mnie
      kompletnie
      • Gość: pio Re: Tożsamość Bournea **** - Nudaaaaaaaaaaaaa!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 02.10.02, 19:25
        Gość portalu: toms napisał(a):

        > film jest przede wszystkim nudny !
        > po pierwsze o tym kim jest bohater dowiadujemy si etak jak ktos napisal juz w
        > pierwszych 10 minutach filmu ale bohater zaczyna sie domyslac dopiero po
        > godzinie a prawdy (ktora widz zna juz od 2 godzin) dowiaduje sie na koncu
        >
        > wątek z panienka jest beznadziejny i chyba powastal tylko dlatego zeby w
        filmie
        >
        > cos sie dzialo a i tak kiepsko z akcja
        > co wiecej zachowania panienki sa zupelnie nieracjonalne i ja nie bylem w
        stanie
        >
        > znalezc zadnych powodow jej zachowania (poza tym ze tak miala napisane w
        > scenariuszu) raczej króluje zasada ze jak sie nic nie dzieje to wsadze lape
        do
        > klatki z lwami to bede mial problem i zorbi sie jakas akcja
        >
        > film nie porwya szczegolnie scenami walki czy poscigu bo to wszystko juz
        > czlowiek widzial w innych filmach po 100 razy !
        >
        > do tego maksymalnie glupie niedociagniecia jak to ze kobitka prowadzi
        samochod
        > a rozmawia z pasazerem nie patrzac sie na droge !!!
        > albo scena ktora mnie dobila w koncowce to jak jest noc gosc wchodzi do domu
        > wylacza prad i zapadaja ciemnosci tylko ze jak przechodzi z pokoju do pokoju
        to
        >
        > w kadrze pojawia sie okno w którym jest ... DZIEN !!!
        > tragedia !!!
        >
        > generalnie ten film nie powinien dostac wiecej niz 3 gwiazdki a i tak z gorka
        > bo nie ma w nim nic nowego nic ciekawego a akcja jest kiepska i raczej nudna
        > duzo niekonsekwencji i brak logiki zero niepwenosci bo wszystko znamy od
        > pocztaku
        > nie wiem zupelnie poco ogladac ten film
        >
        > na koniec powien tylko ze widzialem reklamowke przed filmem chyba
        najglupszego
        > filmu tego roku a mianowicie o jakims agencie Alim :-))) nie jestem pewnien
        czy
        >
        > jestem w stanie wogole sobie wyobrazic jak glupi jest to film bo to co
        > zobaczylem jako teoretycznie najfajniejsze sceny z filmu zalamalo mnie
        > kompletnie


        ty się toms to chyba fogle nieznasz na filmach :-)

        "tożsamośc" to kawałek bezpretensjonalny, nie rości sobie pretensji do bycia
        superfilmem i jest gupi - owszem - ale w dobrym tego słowa znaczeniu; do
        rozwodzenia się nad wątkami nawet nie będę próbował się ustosunkowywac - tu po
        prostu nie o to chodzi; film miał być z założenia głupi i prosty i taki jest;
        wysiłek intelektualny przy jego analizowaniu lepiej więc skoncentrować na czym
        innym, bardziej konstruktywnym; to trochę tak, jakbyś próbował dorabiać
        ideologię do filmu ze Stevenem Segalem... Prosta, banalna, odkorowująca
        rozrywka i tyle.

        twój dobór argumentów skłania mnie do przypuszczeń, że pracujesz w jakiejś
        branży ubezpieczeniowej czy coś... tak to przynajmniej brzmi :-), ale widze, że
        i o filmach wiesz sporo :-))))))
        • Gość: toms Re: Tożsamość Bournea **** - Nudaaaaaaaaaaaaa!!! IP: 217.153.60.* 03.10.02, 09:24
          Gość portalu: pio napisał(a):


          > ty się toms to chyba fogle nieznasz na filmach :-)
          >
          > "tożsamośc" to kawałek bezpretensjonalny, nie rości sobie pretensji do bycia
          > superfilmem i jest gupi - owszem - ale w dobrym tego słowa znaczeniu; do
          > rozwodzenia się nad wątkami nawet nie będę próbował się ustosunkowywac - tu
          po
          > prostu nie o to chodzi; film miał być z założenia głupi i prosty i taki jest;
          > wysiłek intelektualny przy jego analizowaniu lepiej więc skoncentrować na
          czym
          > innym, bardziej konstruktywnym; to trochę tak, jakbyś próbował dorabiać
          > ideologię do filmu ze Stevenem Segalem... Prosta, banalna, odkorowująca
          > rozrywka i tyle.
          >
          tutaj pio sie z tobą nie zgodze bo film jest oparty na bardzo dobrej ksiazce !!!
          a jest mimo to cieniutki!
          po drugie to na Segala nie poszedlbym w zyciu do kina tylko sobie ewentualnie w
          telewizji obejrze jak mam czas wolny z mozliwoscia zmienienia kanalu jak mi sie
          znudzi
          w przypadku Tozsamosci stracilem 2,5 godziny i 20 zł
          a co wynioslem ??? a no nic!
          bo tu nawet rozrywki nie ma bo film jest nudnawy
          chyba ze powinienem smiac sie z glupoty scenarzystow i rezysera ale to juz
          chyba lepiej zebym sie wybral na Ali G (Indahouse) :-))))

          > twój dobór argumentów skłania mnie do przypuszczeń, że pracujesz w jakiejś
          > branży ubezpieczeniowej czy coś... tak to przynajmniej brzmi :-), ale widze,
          że
          >
          > i o filmach wiesz sporo :-))))))

          taaa moje argumenty rzeczywiscie wskazuja na branze ubezpieczeniowa a niektore
          elementy mojej wypowiedzi zdradzaja zainteresowania instrumentami pochodnymi :-)
          nieprawdaż :-)
          • Gość: pio Re: Tożsamość Bournea **** - Nudaaaaaaaaaaaaa!!! IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 03.10.02, 22:25
            Gość portalu: toms napisał(a):

            > Gość portalu: pio napisał(a):
            >
            >
            > > ty się toms to chyba fogle nieznasz na filmach :-)
            > >
            > > "tożsamośc" to kawałek bezpretensjonalny, nie rości sobie pretensji do byc
            > ia
            > > superfilmem i jest gupi - owszem - ale w dobrym tego słowa znaczeniu; do
            > > rozwodzenia się nad wątkami nawet nie będę próbował się ustosunkowywac - t
            > u
            > po
            > > prostu nie o to chodzi; film miał być z założenia głupi i prosty i taki je
            > st;
            > > wysiłek intelektualny przy jego analizowaniu lepiej więc skoncentrować na
            > czym
            > > innym, bardziej konstruktywnym; to trochę tak, jakbyś próbował dorabiać
            > > ideologię do filmu ze Stevenem Segalem... Prosta, banalna, odkorowująca
            > > rozrywka i tyle.
            > >
            > tutaj pio sie z tobą nie zgodze bo film jest oparty na bardzo dobrej
            ksiazce !!
            > !
            > a jest mimo to cieniutki!
            > po drugie to na Segala nie poszedlbym w zyciu do kina tylko sobie ewentualnie
            w
            >
            > telewizji obejrze jak mam czas wolny z mozliwoscia zmienienia kanalu jak mi
            sie
            >
            > znudzi
            > w przypadku Tozsamosci stracilem 2,5 godziny i 20 zł
            > a co wynioslem ??? a no nic!
            > bo tu nawet rozrywki nie ma bo film jest nudnawy
            > chyba ze powinienem smiac sie z glupoty scenarzystow i rezysera ale to juz
            > chyba lepiej zebym sie wybral na Ali G (Indahouse) :-))))
            >
            > > twój dobór argumentów skłania mnie do przypuszczeń, że pracujesz w jakiejś
            >
            > > branży ubezpieczeniowej czy coś... tak to przynajmniej brzmi :-), ale widz
            > e,
            > że
            > >
            > > i o filmach wiesz sporo :-))))))
            >
            > taaa moje argumenty rzeczywiscie wskazuja na branze ubezpieczeniowa a
            niektore
            > elementy mojej wypowiedzi zdradzaja zainteresowania instrumentami
            pochodnymi :-
            > )
            > nieprawdaż :-)


            myślę nawet że jestś aktuariuszem nr 100 :-)))))
            a Steven Segala nie obrażaj i Ali G to musi być fajowy film i ja napewno na
            niego pójdę :-)))))
            • Gość: toms Re: Tożsamość Bournea **** - Nudaaaaaaaaaaaaa!!! IP: 217.153.60.* 04.10.02, 09:06
              Gość portalu: pio napisał(a):


              > a Steven Segala nie obrażaj i Ali G to musi być fajowy film i ja napewno na
              > niego pójdę :-)))))

              juz ci wspolczuje :-)
      • oyey Re: Tożsamość Bournea **** 02.10.02, 20:10
        Toms
        Zapominasz, że ten film to tylko film sensacyjny i nie udaje niczego więcej.
        Film jest sprawnie zrobiony, nie ma w nim niczego nowego, w końcu filmów o
        agentach, którzy sie buntują i chcą ich zabić było troche. A ten po prostu
        fajnie sie oglada.
        • Gość: toms Re: Tożsamość Bournea **** IP: 217.153.60.* 03.10.02, 09:17
          oyey napisał:

          > Toms
          > Zapominasz, że ten film to tylko film sensacyjny i nie udaje niczego więcej.
          > Film jest sprawnie zrobiony, nie ma w nim niczego nowego, w końcu filmów o
          > agentach, którzy sie buntują i chcą ich zabić było troche. A ten po prostu
          > fajnie sie oglada.

          oyey widzisz wlasnie ja nie moge napisac ze fajnie sie oglada bo mnie nudził
          (szczegolnie 1 godzina) natomiast bledy scenariuszowe i brak logiki w
          zachowaniu bohaterow mnie denerwuja ...
          wiec nie lubie za bardzo takich filmow ...
          • Gość: marcov Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.tele2.pl 04.10.02, 11:58
            Gość portalu: toms napisał(a):

            >
            > oyey widzisz wlasnie ja nie moge napisac ze fajnie sie oglada bo mnie nudził
            > (szczegolnie 1 godzina) natomiast bledy scenariuszowe i brak logiki w
            > zachowaniu bohaterow mnie denerwuja ...
            > wiec nie lubie za bardzo takich filmow ...

            za duzo analizujesz :)))

            wg mnie ogladalo sie niczego sobie...
    • Gość: ex-pat Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.epo.ericsson.se / 159.107.89.* 07.10.02, 14:26
      niestety, maksimum *** gwiazdki; zadziwiła mnie wyjątkowo nietrafna ocena tego
      filmu w gw; film jest byle jak zrobiony, ot takie zdjęcia różnych miast - w
      stylu "inspektora maja" i na tymże poziomie myślowym; o wiele lepszy był "stary
      Bourne" z Chamberlienem w roli głównej.
    • Gość: Aga Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.02, 22:40
      Film obejrzalam po przeczytaniu ksiazki Ludluma i niestety musze
      stwierdzic, ze film nie dorownuje ksiazce do piet. Skad
      scenarzysci wzieli wloskie wybrzeze i ta niemiecka studentke!!!
      W ksiazce jest to wybrzeze francuskie i panienka jest kanadyjka
      i do tego pania doktor ekonomii. Niezgodnosci z ksiazka mozna
      odnalesc w kazdej scenie!!! ksiazke przeczytalam 2 razy
      zapominajac o calym swiecie (cala trylogie), a filmu nikomu nie
      polecam - szkoda czasu. Taka sobie amerykanska produkcja z pania
      Potente.
      • Gość: KIRIK Re: Tożsamość Bournea **** IP: 212.244.51.* 14.10.02, 10:43
        Mnie tez film sie nie podobal, ale co to za roznica, ktore wybrzeze i skad
        pochodzi studentka? Jakie to ma znaczenie dla jakosci filmu? To najglupszy
        zarzut dotyczacy Tozsamosci jaki slyszalem. Co za roznica????????? A w ksiazce
        mial zielona kurtke, a tu czerwona i w ksiazce w scenie w knajpie jadl
        brukselke, a tu brokuly. O matko. Dramat. Zgroza. Tragedia.

        Co to za
        argumenty???????????????????????????????????????????????????????????????

        Tak jakby tak ksiazka byla tak wartosciowa, ze krzywdzi ja niezgodny z
        oryginalem film.

        Ogarnij sie.
      • Gość: martucha Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.chello.pl 19.10.02, 21:59
        zgodze sie, ze ksiazka byla o niebo lepsza od filmu, ale zwykle tak bywa, ze na potrzeby filmu przerabia sie tresc,
        zeby akcja byla "ciekawsza". Film, powiedzialabym, bardzo przecietny, milo sie ogladalo, ale dla mnie jakby urwal sie
        w polowie. Brakowalo tego czegos, choc muzyka i Damon troche rekompensuja niedociagniecia.
    • Gość: Magdalena D. Re: Tożsamość Bournea **** IP: 212.2.102.* 17.10.02, 02:15
      Widziałam Tożsamość w tzw. oryginale, w EMPIRE na Leicester
      Square w Londynie, i baaardzo mi się podobało - jako rozrywka,
      tylko i wyłącznie. Ale po to chyba ten film powstał. Dla
      rozrywki.
      Matt Damon ma w sobie to "coś" (baaardzo ciekawe COŚ.... ;),
      czyż nie?... ), a akcja jako taka jest poprowadzona gładko,
      miło i z zachowaniem tego co trzeba.
      Generalnie - polecam, acz bez nastawiania się na cud! :)
      Pozdrawiam,
      Magdalena
      • Gość: Ginny Re: Tożsamość Bournea **** IP: *.net.bialystok.pl / *.net.bialystok.pl 18.11.02, 21:31
        Gość portalu: Magdalena D. napisał(a):


        > Matt Damon ma w sobie to "coś" (baaardzo ciekawe COŚ.... ;),
        > czyż nie?... )

        Nooo... Zaiste, bardzo... Film widziałam dwa dni temu, nie ukrywam, że poszłam
        tam na Damona i nie żałuję. Oprócz przyjemności patrzenia na kolegę M.D. była
        jeszcze wartka akcja, trochę napięcia i miły relaks na sobotni wieczór.
        Powieści Ludmluma nie czytałam, wersji z Chamberlainem nie widziałam, więc
        skali porównawczej brak- ale mi się podobało.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka