Dodaj do ulubionych

dlaczego w kinach jest aż tak głośno?

28.11.05, 10:46
jaki to ma sens?

Dla mnie dzwięk w kinie jest na progu bólu, czasami łąpie się na tym, że cały
czas siedzę skrzywiona, bo mnie po prostu boli.
Czy naprawde nie można troche ściszyć dzwięku?
Nawet kinowa aparatura tego nie wytrzymuje i przy głosniejszych efektach
trzeszczy, charczy i wyje.
A już reklamy przed seansem to tortura.

I zeby było ciekawiej ta sama sytuacja ma miejsce na seansach dla dzieci (
także tych malutkich.
A może ja jestem wyjątkiem i tylko mnie to przeszkadza?

Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • koaa Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 28.11.05, 11:19
      chyba nie chodzisz do klubow z dobrym nagłosnieniem tam to dopiero jest głosno
      a jezeli ci za głosno w kinie to moze zmien kino z doswiadczenia wiem ze w
      multipleksach bardziej ryczą
      • iza-bel Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 28.11.05, 11:26
        nie, nie chodzę do klubów, nie tylko z uwagi na hałas
        nie potrafię wypoczywać i zrelaksowac się w hałasie
        mój słuch jest dla mnie cenny

        a w moim mieście jest własciwie jeden multipleks i jedno "kino" tzw studyjne
        więc nie ma wielkiego wyboru

        ponawiam pytanie,dlaczego tak głośno?
        P.S. nie jestem emerytką, mam dwuletnią córeczkę, z którą też czasem chciałabym
        iśc na bajkę :)
        • mich1309 Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 10:21
          Jest to tendencja obecna w kulturze masowej od wielu lat, ale w ostatnim czasie
          przybrała na sile, zwłaszcza w filmie. Najkrócej można powiedzieć, że następuje
          eskalacja popisów technicznych. W filmach ma to przełożenie na efekty
          specjalne, triki komputerowe, specjalnie umieszczone kamery i całe mnóstwo
          innych bajerów, które mają świadczyć o "artystycznej" randze danej produkcji.
          W samym kinie mamy popis wielkimi salami, jakimiś niesamowitymi systemami
          nagłośnienia, ekranami wielkimi jak hangar lotniczy i pokrytymi specjalnymi
          powłokami, które itp. Natężenie decybeli to w miarę prosty przejaw tej
          tendencji. Ogłuszanie widza ma wbudzić w nim przekonanie, że film był świetny,
          a kino dysponuje niesamowitymi możliwościami technicznymi.
          Wszystko to jest przejawem głębszej tendencji, którą można wyrazić: ilość
          zastępuje jakość. Jest to oczywiście pomieszanie kategorii, ale wielu ludzi w
          to wierzy i jakoś to działa.
        • Gość: wal.do Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: 195.42.249.* 29.11.05, 16:10
          Bo to taka amerykańska moda - jedni przychodzą "na film" a inni "do kina" no i
          wtedy nie slychac filmu bo ci co przyszli do kina gadaja, szeleszcza papierkami
          itp. Taki ot po prostu upadek obyczajów.
          Rada? Stopery w uszy albo siedzieć jak najbardziej po środku sali, czytaj:
          najdalej od głosników. Chociaż przy Dolby Sorround to chyba niewiele da ;)
        • Gość: pio Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.12.05, 11:17
          pracuję przy instalacji takich systemów dźwiękowych i poziom dźwięku na sali
          jest niejako nażucany przez twórców filmu aby wpełni odzwierciedlić efekty
          akustyczne. Oczywiście w każdym kinie można samemu ustawić poziom dla swoich
          potrzeb jednak o tym decyduje któryś z kierowników, np. w Multikinie grają
          głośniej niż w Silver Sceen a jeszcze inaczej Helios bądź Cinema, myślę że
          można wymusić na kinie by zciszyli zwłaszcza gdy na film przychodzi więkrza
          grupa dzieci :)
          • Gość: Karcia 512 Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 19:18
            Moim zdaniem w kinach jest głośno ... po to aby zrobić lepsze wrażenia na
            widzach xD Niektórym to odpowiada ... :D Mi osobiście jak idę na film
            sensacyjny , horror lub komedię to nie przeszkadza mi głośny dzwięk ... ale
            gdybym miała iść z małym dzieckiem na bajkę to by mi to przeszkadzało ... i
            dziecku też ... możliwe jest to że się przestraszy :P


            Pozdro :*
      • Gość: Jan Dobry Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.aster.pl 29.11.05, 08:19
        To jest wiadome od lat

        Ludzie chodza tm, gdzie moga zagluszyc wlasne sumienie

        A kina (w ramacj promoscji) im w tym pomagaja
        • Gość: dolorka Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: 83.238.208.* 29.11.05, 14:16
          rany boskie! obawiam się, że odkryłeś coś, czego nie chcemy słuchać - czyli
          najzwyklejszą prawdę!
      • Gość: ddfdds Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.comel / *.metro.comel-it.com 01.12.05, 16:45
        W kinie i nigdzie wcale nie jest głośno !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! jak wam
        sie cos nie podoba to nie przychodzcie do kina ......
    • klee Współczesne wzmacnianie bodźców :-] 28.11.05, 13:34
      Dla mnie to też bywa męczące, ale szczęśliwie jakoś ostatnio kina w moim
      mieście się opamiętały.
      • Gość: miodzik [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 07:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: widz Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.acn.waw.pl 28.11.05, 16:54
      Kina dostosowują się po prostu do kilkunastoletnich dyskotekowych (klubowych)
      kretynów z poważnymi ubytkami słuchu. Zachwycony kinowym hukiem był również
      Zygmunt Kałużyński, ale w jego przypadku wchodziła w grę starcza głuchota;)
    • Gość: vuk Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.aster.pl 28.11.05, 23:22
      Możesz poprosić o ściszenie dzwięku. Praie zawsze przychylają się od prośby.

      Kiedyś wprawdzie w Kinotece (Warszawa)prośby (kilkukrotne) nie odniosły skutku,
      ale od tego czasu więcej (kilka lat) tam nie chodzę i znajomym również odradzam.
      • Gość: Johnny Aby czuć efekty specjalne.... itp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 00:28
        W mojej ocenie wcale nie jest za głośno choć jestem pod tym względem dość
        wybredny. Bardzo się cieszę kiedy ide do kina i wiem że wreszcie obejrzę film
        na dobrym ekranie z odpowiednim nagłośnieniem. Przecież kino to nie sam
        obraz... Czasy kina niemego juz dawno odeszły w niepamięć. Teraz muzyka i głos
        są tak samo ważne jak sam film. Często oglądając film w domu nie mogę się tym
        nacieszyć ze względu na sąsiadów, rodzinę. Choć sprzęt mam naprawdę dobry.
        Gdybym mógł to słuchałbym głośniej aby każdy szelest usłyszeć. W momencie kiedy
        nie mogę odpowiednio ustawić głośności - cały film wydaje się marny. W kinie
        wiem że tak nie będzie i oczekuję właśnie tego.
      • waclaw_grzyb Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 08:06
        jak chodzisz z dzieckiem do kina mozesz poprosic o sciszenie dzwieku ale wtedy
        znowu film bedzie ci zagluszac ciamkanie i rechot bachorow, a tego juz nie
        sciszysz tak latwo, chyba ze masz kałacha
    • Gość: ania Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: 194.192.151.* 29.11.05, 07:17
      mnie to rowniez bardzo zawsze przeszkadzalo i nadal przeszkadza, dlatego tak
      rzadko do kina sie wybieram, ten "halas", ktory ma byc czescia owego filmu jest
      po prostu destrukcyjny, wg mnie nie tylko dla moich uszu, ale takze dla filmu.
      Wypady do kina zawsze koncza sie bolem glowy, dlatego nie jest to dla mnie
      zadna przyjemnosc....
    • ira53 Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 07:21
      Zwariować można.Dlatego też nie chodzę do kina
      • Gość: yetti Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.cantonimotor.com.pl 29.11.05, 07:44
        Jest rzeczywiście głośno, szczególnie w mulitkinach. Ja w kinie oglądam film z
        zatyczkami w uszach. Ale to dlatego, że miałem przykre zdarzenie na własnym
        koncercie, po którym od dwóch lat mam szum w uchu i nadwrazliwość w obydwu.
        Zresztą na codzień też chodze z zatyczkami, tylko włożonymi tak, abym słyszał
        dobrze otoczenie, a jednocześnie aby tłumiły mi piki dźwiękowe. radzę uwazać
        zatem, bo to przykra sprawa.
        Na początku tej męczarni chciałem się wybrać na jakiś film ( nie pamiętam juz
        co to było) do Silvera,ale byłem pełen obaw co do natęzenia dźwięku. Wysałem
        więc do S maila z zapytaniem, czy mogą mi zagwarantować na seansie poziom
        hałasu zgodny z normami czyli mniejszy niż 85dB(A). Nie odpisali nic...
        A generalnie musze z przykrością stwierdzić, że jest to jakaś dziwna mania , a
        moze nawet ambicja wśród wszelkiej maści akustyków : nie wiem jakiejby
        aparatury nie używali, niezależnie od pomieszczenia - zawsze jest na zycher lub
        prawie na zycher. Zamiast upajać się dźiwekami człowiek walczy z hałasem.
        • Gość: yetti Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.cantonimotor.com.pl 29.11.05, 07:57
          a jeśli jest w tym jakiś sens i cel , to ja widze tylko jeden - zagłuszyć
          szeleszczaco - chrupiacych popcornowców.
        • Gość: drobny Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.ckzeto.com.pl 29.11.05, 09:02
          miod mi w uszy lejesz, myslalem ze ja wydziwiam, ale teraz juz wiem ze nie.
          przylacze sie do chóru: akustycy sluchajcie tego co robicie !!!
          • annam-s Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 10:34
            przyłączam się na całej lini!!
    • Gość: N Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.acn.waw.pl 29.11.05, 08:29
      mam to samo..

      Pozdro
      N
    • Gość: DIVX Tylko DIVX gwarancją spokoju i jakości IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 29.11.05, 08:30
      > A już reklamy przed seansem to tortura.

      I dlatego, od kiedy kina straiły umiar w serwowaniu reklam, przestaliśmy chodzić do kin i przerzuciliśmy się na kino domowe z DIVX.

      Kino, to nie Polsat! Ale skoro kiniarze chcą przegonić Szajsat liczbą reklam, to mają o kilku klientów mniej.
      • Gość: viator Re: Tylko DIVX gwarancją spokoju i jakości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 15:35
        he he, DiVX gwarancją jakości - dobry żart!
        to prawie tak jak mp3 gwarancją jakości.

        poza tym mięczaki jesteście! ;-)
        muzyka w filmie musi być głośna co by efekt był odpowiedni. cichutko to sonie
        można radia z ryjem posłuchać.
        a do progu bólu to tej kinowej jeszcze troszke brakuje.
        • Gość: yetti Re: Tylko DIVX gwarancją spokoju i jakości IP: *.cantonimotor.com.pl 29.11.05, 15:37
          zebyś się nie przeliczył... a utrata słuchu , szumy itp to nie grypa . nie
          przejdzie po tygodniu.
          • Gość: viator Re: Tylko DIVX gwarancją spokoju i jakości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 16:22
            utrata słuchu?
            przecież nie po dwóch godzinach. no chyba że dawkujesz sobie taki seansik po 3-4
            razy dziennie.

            sam słucham głośno discmana od kilku lat. regularnie badam słuch i jak na razie
            w porządku.
            wniosek: dawkować w odpowiednich ilościach
            • Gość: yetti Re: Tylko DIVX gwarancją spokoju i jakości IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:25
              mnie wystarczyła godzina grania na koncercie, który okazał się moim ostatnim. A
              wydawało sie , że takie same warunki jakie spotykałem na scenie od lat i nie
              było problemów. Słysze na szczęście znakomicie, ale szum w uchu i nadwrazliwośc
              pogorszył moją jakosć zycia na stałe, włącznie ze zmianami w psychice, które
              obseruję ze smutkiem.
              Poza tym musisz wiedzieć, ze Twoje ucho jest chronione przed hałasem pewnymi
              mechanizmami, które przy impulsowej zmianie natęzenia dxwięku nie zawsze dają
              rade. W niekorzystnych warunkach, jakie mogą pojawić się w takim kinie, moze
              sie zdarzyć zmeczenie materiału.
              Lepiej byc ostrożnym. A twardzielem jesteś do czasu , kiedy niespodziewanie
              stajesz się mięczakiem. Tyle , że bez odwrotu.
            • Gość: yetti Re: Tylko DIVX gwarancją spokoju i jakości IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.11.05, 20:26
              ja naprawdę nie chcę straszyć, ja tylko radzę uważać...
    • Gość: kinoman Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:07
      Odpowiadam:
      1. Aparaturę kinową obsługuja ludzie młodzi, wychowani w dyskotekach, gdzie
      stracili 80% słuchu.
      2. Część widowni stanowia tacyż; wiec nie interweniują, bo uwazaja, że wszystko
      jest ok.
      3. Chodzę wyłącznie do kin studyjnych (np. Muranów w Wawie), gdzie publiczność
      jest wyrobiona, a obsługa studia również.

      PS. Co wiecej: nie ma tam POP CORNU, który śmierdzi obrzydliwie!
    • Gość: m ja zawsze biore ze soba stopery :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 09:08
    • camel_3d bo wiekszosc modych ludzi jest glucha,... 29.11.05, 09:13
      wiekszosc ma niesteyty ubytki (glosna muzyka w sluchawkcha, dyskotekach itp).
      Dlatego trzeba jakos do nich (czyli do wiekszosci) dzwiek w kinach dostosowac.
      Poza tym, no coz, o ile jakis film czasem jest lesze kiedy muzyka nei jest az
      tak glosna o tyle amerykanskie produkcjie z duza iloscia !BUUUM! sa lepsze
      kiedy jest glosniej:)
      • Gość: goniak Re: bo wiekszosc modych ludzi jest glucha,... IP: *.42.rev.vline.pl 01.12.05, 09:58
        jstem osobą w tzw. średnim wieku i jeszcze dobrze pamiętam lata mlodości, no i
        na szczęście nie mam jeszcze starczej głuchoty. Ale obawiam się, że Ci którzy
        regulują poziom nagłośnienia w salach kinowych skutecnie (choć może mimo woli)
        zadbają abym zadługo nie miała dorego słuchu? No i są jeszcze uboczne efekty
        słuchania wszystkiego na maksymalnych obrotach: trzeba słuchać (nawet jak się
        nie ma na to ochoty!!!!!!!!!!!!!!!!!)tej samej muzyki co sąsiad, nie będąc u
        niego w domu na kawce lecz u siebie przygotowując sie np. do ważnego egzaminu.
        Pozdrawiam!
    • Gość: Irena Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 29.11.05, 10:36
      Jakiś czas temu wybrałam się z dwiema znajomymi paniami (wszystkie trzy
      jesteśmy starszymi paniami) do Platinum (Warszawa) na przedpołudniowy film.
      Ryknęły reklamy. Byłyśmy tylko trzy na senasie, więc poprosiłam pana z obsługi,
      żeby trochę ściszyli. Powiedział, że nie wolno im tego robić, bo w umowie z
      reklamodawcami jest punkt dotyczący głośności, ile decybeli!!! No więc lekko
      zatykam sobie uszy. Tak, popcorn i głośność zniechęca mnie do sal kinowych.
    • Gość: sonia Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 10:58
      mi też to strasznie przeszkadza. prawie zawsze to się kończy bólem głowy. i,
      niestety, do kina wolę nie chodzić.
    • suuuka Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 11:01
      Świetnie, że jeszcze są tacy którym przeszkadza hałas.
      Przypuszczam, że to właśnie dlatego, że większość młodzieży ma juz uszkodzony
      słuch :(.
      Ale też tego nie rozumiem. Bardziej od kin irytuja mnie uliczne koncerty
      wszelkiej maści. Nie ważne czy widzisz scenę i czy jesteś zainteresowana -
      musisz słuchać. Zresztą jeśli cię to akurat interesuje tym gorzej dla ciebie bo
      jesteś blisko głośników.
      Co za koszmar. Mnie hałas boli, po prostu fizycznie boli. Poza tym wywołuje
      agresję. Czuję, że po odpowiednio wielkiej dawce mogłabym wyjść na ulicę i
      zabijać ludzi.
      Czuję też, że doświadczam przemocy. Przed hałasem nie mozna się obronić! :((
    • Gość: raph Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: 217.153.6.* 29.11.05, 11:08
      Nie mam czasu na studiowanie calego watku, wiec moze juz ktos ten pomysl
      przedstawil jako swoj. Moja interpretacja zjawiska jest taka:

      W kinach jest tak glosno po to, zebys dobrze slyszala film wlozywszy sobie do
      uszu stoppery lub inne koreczki, ktorych zadaniem jest odfiltrowanie roznych
      fizjologicznych odglosow gawiedzi, ktora bez chipsow, cornow i coli ogladac
      filmu w kinie juz nie potrafi.

      Pisze z doswiadczenia i naprawde polecam!
      • a-l-u-z-j-a Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 11:22
        Polecam kameralne kina.
        W każdym mieście chyba się jakieś uchowało.
        Ostatnio byłam w takim kinie na Broken Flowers i o niebo lepiej mi się oglądalo
        i słuchało niż na dużej, komfortowej sali ;)
    • kubissimo Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 11:25
      mi tylko raz glosnosc przeszkadzala - na ostatnim Batmanie naprawde przegieli
      od poziomu basow drzala cala sala :/
      • Gość: Paweł zamknąć kina! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 12:22
        Zamknąć kina! Zakładać sprawy w sądzie za utratę słuchu to zrozumieją jak
        zapłacą odszkodowania!
    • Gość: qq Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 13:17
      Też uważam, że w kinach jest zdecydowanie za głośno jest mam 26 lat
    • Gość: Zosi_a Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.man.polbox.pl 29.11.05, 13:32
      Ja także nie mogę znieść hałasu w kinach, a jestem osobą która kiedyś bardzo
      często chodziła .Teraz nie mogę-muszę spróbować ze stoperami.
      • sowa_46 Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 14:03
        W kinach jest tak głośno po to, by nie było słychać jak "kulturalni" ludzie
        rozmawiają między sobą i szeleszczą papierami. Kiedyś poziom dźwięku był
        odpowiedni do sytuacji na ekranie ale odkąd filmy są denne to trzeba czymś
        nadrobić, panuje zatem przekonanie, że "dobrze grają bo głośno".
        Z tych oto powodów od dawna nie chodzę do kina.
    • Gość: dolorka Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: 83.238.208.* 29.11.05, 14:14
      ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W ZUPEŁNOŚCI! bARDZO LUBIĘ CHODZIĆ DO KINA, ALE CORAZ WIĘCEJ
      PRZEMAWIA JEDNAK ZA TYM, ŻEBY OGLĄDAĆ KINO DOMOWE. sAMA MOGĘ USTAWIĆ NORMALNIE
      DŹWIĘK. CZY ONI MYŚLĄ, ŻE MY BĘDZIEMY SIĘ LEPIEJ BAWIĆ?
    • Gość: wojtek Zatyczki. Czasem ledwie co, czasem mocniej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 14:15
      Ktoś nawet zmierzył w którymś z Batmanów Schumachera, że to przekracza wszelkie dopuszczalne normy i po prostu może uszkadzać słuch.

      Cywilizacja hałasu, im głośniej, tym lepiej. Zaczyna się na szkolnych dyskotekach i nikt nie protestuje, potem taki "dźwiękowiec" pół życia spędza w słuchawkach, to jest jeszcze bardziej głuchy.
      • Gość: pio Re: Zatyczki. Czasem ledwie co, czasem mocniej. IP: *.lodz.dialog.net.pl 01.12.05, 11:30
        wojtku jesli myślisz że dźwiękowiec ustawia dźwięk na słuch tio się mylisz :)
        ucho ludzkie jest bardzo niedoskonałe :) nawet u audiofilów a zwłaszcza u nich
    • Gość: iza-bel Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.mofnet.gov.pl 29.11.05, 14:51
      to może by się zastanowić jak można to zmienić, skoro okazuje się, że wielu
      osobom to przeszkadza
      - list otwarty do kiniarzy?
      - skoro są normy dopuszczalnego hałasu i są przekraczane to może dałoby się
      jakoś to skontrolować?

      • Gość: yetti DOBRY POMYSŁ przedmówczyni IP: *.cantonimotor.com.pl 29.11.05, 15:36
        to dobry pomysł, mimo że pewnie nie przyniesie efektu od razu. Ale od czegos
        trzeba zacząc. Moze jest ktos na forum, kto wie jak najskuteczniej to zrobić i
        pociągnie inicjatywę? może jakiś BHP-owiec ma doswiadczenie?
    • Gość: agnieszka Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.arcor-ip.de 29.11.05, 14:57
      z tego powodu od dwna nie chodzę do kina. Mama zdrowy słuch i nie chcę go
      uszkodzić. Tak samo unikam knajp w których muzyka otępia umysł i nie można sie
      samemu słyszeć.
      • Gość: warszawiak Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.elarnet.pl / 62.233.196.* 29.11.05, 15:18
        Dołączam się do grona uważających, że dźwięk w wielu kinach (szczególnie
        multipleksach) jest zbyt głośny.

        Zdażyło mi się parę razy oglądać film z zasłoniętymi uszami.

        A może na ambitniejszych filmach, na które przychodzą 'normalsi' ze zdrowym
        słuchem , przyciszać ścieżkę dźwiękową?
      • wit.grabowski Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? 29.11.05, 15:21
        To ogólny problem naszej rodzimej, pożal się Boże, kultury. W sklepach,
        supermarketach, kinach, na stadionach, na niektórych plażach, kurortowych
        deptakach , itp. to przeraźliwie głośne i prawie wszechobecne "umpa, umpa" jest
        nie do zniesienia.
    • Gość: Hanka Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 29.11.05, 15:17
      Nie nie jesteś osamotniona w swoich odczuciach. Ja kiedy wybieram się do kina
      na seans filmowy zabieram ze sobą zatyczki do uszu, gdyż dbam o stan swoich
      bębenków. Tak wiele mówi się o tym, że w Polsce wiele ludzi - w tym również
      dzieci - cierpi na niedosłuch, a przecież właśnie w takich miejscach gdzie
      przecież nie przebywają raczej osoby niesłyszące, teksty płynące z głośników
      znacznie przekraczają swą głośnością poziom słyszalności dostępny dla
      normalnych ludzi. Zapewniam Cię, że zatyczki do uszu, choć może trochę
      niewygodne, są w takiej sytuacji bardzo pomocne. Pozdrawiam
    • Gość: kinomaniak Re: dlaczego w kinach jest aż tak głośno? IP: *.intranet.ydp / 217.8.175.* 29.11.05, 15:49
      Oj boję się że gdyby tak ściszyć dźwięk w kinach, to okazałoby się że nie da się
      filmu oglądać bo ciągle słychac byłoby ciumkanie, chrupanie, gadanie, dzwonki
      telefonów, szuranie itd... innych tak zwanych widzów.

      Strasznie mnie wkurza jak oglądam film i mimo poziomu głośności ustawionego
      prawie na maxa, i tak zawsze będzie słychać jak ktoś z tyłu szeleści wielką
      torba chipsów albo gada z kimś obok siebie - żenada.

      Przy okazji jest to temat na osobną dyskusję - czyli objawy braku kultury i
      ogłady wśród widzów (dla mnei szczytem wszystkiego są dzwoniace telefony, na
      domiar złego często tacy ludzie nie tylko odbierają ten telefon ale jeszcze
      klepią 20 minut... można się wściec jak ktoś taki siedzi akurat obok ciebie).

      pozdrawiam i życzę wszystkim jak najmniej takich "atrakcji".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka