koaa Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme 06.03.06, 10:44 ciekawe ze to wzbudza sensacje ze banda spierniczałych staruchow wybiera jakies filmy miasto gniewu to kompletne dno pouczajace kino dla przygłupich nastolatkow - zeby cos takiego zostało filmem roku to chyba trzeba byc przygłupim amerykanem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bxb Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: 65.59.202.* 06.03.06, 19:14 bardziej ilustrujace to co malo widoczne ale wazne, rownie dlatego wazne ze nie ukazywane. Prawdziwy film o zamieszkujacych stany zjednoczone, a nie kino waskotorowe. Zreszta nie wiem po co to tlumacze jakiemus glabowi, ktory zaraz sie na mnie zesra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zniesmaczony Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.ucmerced.edu 06.03.06, 19:31 zgadzam sie. "crash" to zenada ukazujaca falszywy i plytki obraz ameryki (sam mieszkam w kalifornii i mam na temat tego miejsca i panujacych tu relacji jakies wyobrazenie), a scenariusz filmu to jakas groteska - tworcom filmu chyba sie liczby pomylily - LA to misato nie 10 a 10 milionow osob. akademia filmowa dawno juz zeszla na psy - wczoraj jednak to juz byl totalny upadek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.nll.se 06.03.06, 11:08 Pewnie zaloba zapanowala w redakcji Gazety Wyborczej i u jej homnoseksualnego redakcyjnego lobby! Odpowiedz Link Zgłoś
brokowisko Miasto gniewu - Torun i Rydzyk ! + Premier! 06.03.06, 11:08 To powinna byc najwazniejsza komisja!Premier przed komisje: 115 dni i nic dla kraju , rozwalenie budzetu , klotnie w sejmie , falszywe oskarzenia , mieszanie wiary z polityka , upadek Polski na arenie miedzynarodowej , sianie nienawisci i odwetu (czy zgodnie z naukami JP II ?), calkowity brak kompetencji , dzielenie narodu na dobry (popierajacych sekte PiS) i zlych (wszyscy pozostali), wybitne numery czlonkow PiSu np: Waserman (wanna , gaz , obwodnica) , Gosiewski (cukrownia) itd! Obsady stanowisk: wieziennictwo , Rz P D itd !Moze wiecej ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: normalna Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 11:21 Jestem podbudowana,że gdzies na świecie sa rzeczy ważniejsze niż pedalska miłosc.Tylko Europa az do nieprzyzwoitości lansuje pedałów i lesbijki.Czyżby UE wraz z urzedującymi tam ludźmi byla zwichrowana uczuciowo? Nic nie poradzę na to,że zbiera mi się na wymioty jak widze dwóch facetów afiszujących sie ze swoją miłoscią. Odpowiedz Link Zgłoś
trisze Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme 06.03.06, 13:40 wstyd mi za Twoje poglądy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
princealbert pojawił się także polski akcent 06.03.06, 11:50 Nie rozsmieszajcie mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
rsrh Nie wyszło z homokowbojami !! Pełna rozpacz 06.03.06, 11:52 tych środowisk!! Taki afront. Trzeba sie przyzwyczajać "panowie"!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Himhith Ufff IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 11:53 A juz sie balem, ze zwyciezy Hollywoodzka poprawnosc polityczna i statuletke za najlepszy film dostanie "Tajemnica Brokeback Mountain". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek47 Dlaczego sie bales ?.... IP: *.29.221.203.acc11-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.06, 18:17 Czyzby w POLSCE ZMUSZANO LUDZI do ogladania filmow o takiej tematyce?....To cos naprawde nowego?...Kota zabraklo, to myszy harcuja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZZ Philip Seymour Hoffman, aktor nominowany do Oscara IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 12:09 Philip Seymour Hoffman, aktor nominowany do Oscara za tytułową rolę w filmie "Capote" Bennetta Millera, debiutował w Polsce. 16 lat temu zagrał w "Szulerze" Adka Drabińskiego. I to jest prawdziwy polski akcent. W łódzkiej edycji Gazety w czwartek 3 marca był na ten temat cały artykuł, ale redaktorzy z Warszawy nie czytają prowincjonalnych artykulików, więc nic o tym w centralnych wydaniu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andulu Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 12:27 Cenię p.Torbicką za jej wiedzę filmową, ale prowadzenie Studia "Oskarowego" to pełny blamaż - nie zamykała się jej buźka ( skądinąd powabna)i najwyraźniej chciała przegadać samą siebie; może już czas ograniczyć się tylko do udziału "Kocham Kino", bo już się Pani opatrzyła i trudno daje się słuchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo torbicka ty SZMATO IP: *.adsl.alicedsl.de 06.03.06, 12:56 jak dlugo jeszcze bedzie ta glupia torbicka w tivi. uklady uklady uklady czemu jej nikt psia jej mac nie zwolni tylko blokuja takie cepy etaty Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ZZZZZ Polski akcent w artykule w łódzkiej GW o Hoffmanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 12:50 Philip Seymour Hoffman, aktor nominowany do Oscara za tytułową rolę w filmie "Capote" Bennetta Millera, jedną z pierwszych swoich ról filmowych zagrał w Polsce. 16 lat temu wystąpił w "Szulerze" Adka Drabińskiego. W "Szulerze" Hoffman był stangretem głównego bohatera opowieści - karcianego hochsztaplera barona Rudolfa de Seve (Justin Deas), któremu nieodłącznie towarzyszył. Oprócz Amerykanów w filmie wystąpili Polacy, m.in. Jerzy Zelnik, Jerzy Kryszak, Marzena Trybała i debiutująca wówczas na ekranie Ewa Gawryluk. Hoffman wygrał casting na rolę stangreta. - Zatrudniłem go bez namysłu - wspomina reżyser Adek Drabiński. - Nie miał za sobą żadnego doświadczenia aktorskiego, tylko jakieś kursy i dużo chęci. Ale czułem, że to w środku jest wielki aktor. Jerzy Zelnik, dyrektor Teatru Nowego: - Bardzo się na planie "Szulera" polubiliśmy. On miał nieco ponad 20 lat, ale już wtedy grał fantastycznie. Reżyser mówił mi, że jeszcze o nim usłyszę. I tak się stało. Elżbieta Stankiewicz, kierownik planu "Szulera": - Pamiętam Hoffmana jako skromnego, skoncentrowanego na pracy człowieka. Inni aktorzy prowadzili bardziej rozrywkowe życie. - Za to w filmie właśnie Hoffman miał piękną scenę erotyczną z Ewą Gawryluk - wspomina Zbigniew Żmudzki, kierownik produkcji "Szulera", dziś szef SE-MA-FORA. Po pracy na planie aktor uwielbiał grać w karty. - Było nas czworo karciarzy - wspomina Joanna Sokalszczuk, dziś właścicielka firmy PR obsługującej Manufakturę i Creyff, a wtedy aktorka. - Oprócz Philipa, także Justin Deas, Jan Szurmiej i ja. Potrafiliśmy kończyć brydżowe potyczki nawet o trzeciej rano. "Szuler" był pierwszym w Polsce filmem zrealizowanym całkowicie za prywatne fundusze. Reżyser namówił na wyłożenie pieniędzy Bena Barenholtza, amerykańskiego Żyda, który urodził się na Wołyniu. Mała jak na warunki amerykańskie kwota - 100 tys. dolarów - w 1990 roku w Polsce wydawała się ogromna. - W czasie kręcenia "Szulera" miałam 11 dni zdjęciowych i zarabiałam 800 tys. zł dziennie. To były horrendalne pieniądze! W rankingu najlepiej zarabiających aktorów w Polsce znalazłam się dzięki temu filmowi na piątym miejscu - śmieje się Joanna Sokalszczuk. - To był moment, kiedy już zapanowała wolność gospodarcza, ale ceny były jeszcze socjalistyczne. Statystom płaciliśmy chyba pół dolara. Moje honorarium wynosiło 100 dolarów tygodniowo i uważałem, że zarabiam doskonale - wspomina Zbigniew Żmudzki. Obraz dostał nagrodę za najlepszy debiut na festiwalu w Gdyni, nagrody im. Andrzeja Munka za reżyserię oraz zdjęcia Piotra Wójtowicza a także Srebrne Grona Lubuskiego Lata Filmowego. Zdjęcia w Polsce trwały prawie trzy miesiące. Ekipa kręciła głównie w pałacach. Filmowcy odwiedzili Pszczynę, Nieborów, Arkadię, Książ, Lubiąż... Ale gdyby nie montażystka Teresa Miziołek i Zbigniew Żmudzki, nigdy nie zobaczylibyśmy filmu w znanej w Polsce wersji. - Po montażu i udźwiękowieniu zostały wykonane trzy kopie. Wtedy ze Stanów przyszło polecenie, żeby je do nich wysłać - wspomina Żmudzki Na szczęście jedną kopię schowaliśmy, bo w USA film został przemontowany, a zamiast muzyki Michała Urbaniaka nagrano inną. A to właśnie ta ocalona wersja krążyła po festiwalach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Misiek Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.06, 13:42 Gość portalu: liliana napisał(a): > A myślałam, że "Crash" ;) A ja myślałem,że "LA Crash" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
kres_ludzkosci oscary - gala proznosci 06.03.06, 13:55 dla uspienia zglupialej ludzkosci slowskowyt.blox.pl/html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x PAP o oskarach - zenada II IP: *.lumison.co.uk 06.03.06, 13:56 "Nominowane w sześciu kategoriach "Miasto gniewu", opowiadające historię ośmiu osób prawdopodobnie zamieszanych w brutalne morderstwo, wyróżniono łącznie trzema statuetkami". cytat ze strony PAP. czy dziennikarzy nie stac na bilety do kina?czasem warto obejrzec film zanim cokolwiek sie o nim napisze."prawdopodobnie zamieszanych w brutalne morderstwo"????? o tym samym filmie myslimy... prawdopodobnie???? Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Gdyby wygrały "wygięte plecy" trzeba by się 06.03.06, 14:33 zabrać do przerabiania na nowo klasyki westernu: Oklahomo! 15.10 bez gumy - za garść dolarów /dwa w jednym/ W samo południe /co to jest południe okazałoby się w jednej z pierwszych scen/ Złamana szczała Siedmiu wspaniałych /z Marlonem Brandzlo/ Mały wielki członek Ostatni mohikanin /o pladze aids/ Szalony koń itd - może ktoś coś dorzuci? Odpowiedz Link Zgłoś
arsen44 Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme 06.03.06, 14:41 Chcecie mieć polski akcent i Oscara? Trzeba nakręcić film "Tajemnica WC na dworcu Centralnym". Kowbojów zastąpimy pastuchami - są równie wrażliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
mordzinas Pedalskie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji... 06.03.06, 16:10 Adoruje się nawzajem ta pedalska banda i przyznaje sobie oskary czy jak tam to gó.. si.e nazywa... Zbiera mi się na wymioty... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edek47 To dlatego,ze jestes nietolerancyjny... IP: *.29.221.203.acc11-dryb-mel.comindico.com.au 06.03.06, 17:11 i nie chcesz zrozumiec 'kochajacych' inaczej.W amerykanskiej telewizji juz w programach dla przedszkolakow wystepuja w bajkach postacie o odmiennej orientacji seksualnej- np . takie misie - 'ciotki'. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bonobo Re: Pedalskie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji... IP: 129.81.192.* 06.03.06, 17:30 A zwymiotujcie sobie "mordzinas", zwymiotujcie! p.S. A ja jak patrze na tak debilne i zalosne umyslowo posty jak ten (mordzinasa) to wydaje mi sie, ze niektorzy nauczyli sie pisac i czytac, i NIC juz wiecej!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kiley Clooney i Syriana ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.06, 17:17 Gratulacje dla George'a Clooneya za rolę w Syrianie. Znakomity scenariusz, mistrzowska reżyseria (te cięte szybko wątki, żywe przeskoki z postaci na postać)i naprawdę Clooney przeszedł sam siebie. O tym, że umie grać wiedzieliśmy już po jego roli u braci Cohen, ale tu wspiął sie na wyżyny - niby nic nie gra, ale jak gra! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robo Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.03.06, 17:22 czemu oscarów nigdy nie pokazują w telewizji polskiej na kanale tvp1 albo tvp2 ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: 193.0.66.* 06.03.06, 17:27 Zaiste nigdy ;))) Dziś w nocy jakoś były. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafał Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.access.telenet.be 06.03.06, 20:16 Wiem że to nie bardzo do Was ale to woła o pomstę do nieba.Znowu ktoś tłumaczy tytuły filmów "na węch".Przypomina mi to drugie ,nędzne tłumaczenie Władcy Pierścieni.Tam nie tłumaczono tytułu tylko całość ,BTW beznadziejnie.Kto mógł popełnić taką gafę i nadać temu filmowi tak głupawy tytuł .Cały film opowiada historię kilku osób które w wyniku pewnych zdarzeń zderzają (crash) się ze sobą.Zresztą jeden z bohaterów mówi o zatraceniu uczuć przez ludzi mieszkających w wielkim mieście i potrzebujących mocnego doznania( właśnie zderzenia ) by coś poczuć. Pała za tłumaczenia tytyułów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme IP: *.cable.ubr02.edin.blueyonder.co.uk 07.03.06, 18:22 paly dwie.nie znalam polskiego tytulu, tylko angielski .juz dawno probowalam dojsc czy grali zali w polsce czy nie. no i mi nie pasowalo.bo "miasta gniewu" to bym w zyciu nie wymyslila... zawsze ktos stara sie za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
sto100 Re: Oscary 2006: "Miasto gniewu" najlepszym filme 07.03.06, 18:43 dajcie spokój, o filach mówmy a nie o tłumaczeniach. Temat długi i stary. Oskary to amerykańskie nagrody, dlatego najczęściej mam zupełnie inne wybory. W tym roku Good Night, and Good Luck i Monachium. Dobre, mądre kino. Odpowiedz Link Zgłoś