Dodaj do ulubionych

***** Pokój syna

02.01.03, 11:46
kiedy ogląda sie ten film nie płacze sie bo nie ma tu tandetnego
sentymentalizmu za to duzo sie mysli przed i po
jeśli ktoś przezył podobna historie wie jak prawdziwie
opowiedziany jest ten film jak bardzo jest ludzki, prosty i
piekny

Obserwuj wątek
    • Gość: igstr Re: ***** Pokój syna IP: 212.160.156.* 02.01.03, 15:41
      O utracie bliskich powstało już sporo filmów, choć akurat In the
      Bedroom jest bardziej filmem o zemście niż o stracie. To co
      wyróżnia Pokój syna to subtelność w opowiadaniu historii.
      Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena w lunaparku, gdzie
      cierpienie ojca zostało pokazane w szalenie przejmujący, a
      jednocześnie oszczędny sposób. Również zakończenie filmu
      opowiedziane zostało powściągliwie lecz z dużą wrażliwością. W
      sumie kolejny film o wyzwalaniu się z traumy, którego zaletą
      jest mistrzowska (w sensie kina europejskiego) forma.
      • Gość: Alicja Re: ***** Pokój syna IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 15.01.03, 13:46
        Zgadzam się. Film jest bardzo kameralny, ale i tak najlepiej dociera do ludzi,
        którzy stracili kogoś bliskiego. A że każdy pewnie przeżył podobną stratę, to
        film uniwersalny. Momentami nawet komiczny.
      • Gość: Przemek Re: *****Pokój syna IP: *.tele.pw.edu.pl 16.01.03, 17:08
        Gość portalu: igstr napisał(a):


        > Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena w lunaparku, gdzie
        > cierpienie ojca zostało pokazane w szalenie przejmujący, a
        > jednocześnie oszczędny sposób.

        Wlasnie ta scena wydaje mi sie troche nieprawdziwa. Byc moze poszedlbym w takiej sytuacji na spacer i bezwiednie
        zaszedl do lunaparku, ale nigdy nie wsiadlbym do tej "wytrzasarki". Przeciez, zeby tam wejsc, trzeba to
        zorganizowac, kupic bilet... czlowiek otumaniony i obezwladniony nieszczesciem tego nie zrobi.

        >Również zakończenie filmu
        > opowiedziane zostało powściągliwie lecz z dużą wrażliwością.

        Tu sie zgadzam. Te 3 osoby na plazy, razem, ale jakby osobno, ta muzyka w tle, blekit morza - scena sugeruje
        pogodzenie sie z losem, odblokowanie wrazliwosci na piekno swiata. Bardzo dobra scena!
    • Gość: zuza Re: ***** Pokój syna IP: proxy / *.chello.pl 03.01.03, 18:47
      troicka napisała:

      > kiedy ogląda sie ten film nie płacze sie bo nie ma tu tandetnego
      > sentymentalizmu

      A ja właśnie dlatego płakałam - od momentu kiedy Giovanni dowiedział się o
      tragedii, kiedy wszedł do sali, gdzie jego córka grała w koszykówkę i samym
      tylko smutnym wzrokiem powiedział jej o tym, od momentu kiedy cała trójka
      wspólnie opłakiwała Andreę - łzy ciekły mi po policzkach. I właśnie dlatego, że
      nie było w tym sentymentalizmu, tylko prosta historia o cierpieniu, bez żadnej
      zemsty na wyrost, jak w nasuwającym się "In the bedroom", które moim zdaniem
      było nie tylko nudnym, ale przede wszystkim złym filmem; nie ma nawet co
      porównywać. Właśnie dlatego, że tam autorzy silili się na jakiś
      pseudodramatyzm - zazdrosny mąż morduje, potem ojciec wymierza zemstę i nie
      było wiadomo o czym ten film tak naprawdę jest. A w "Pokoju syna", między
      opisem zwykłego śniadania rodziny, ich wspólnie spędzanych dni, rozmów kryje
      się prawda i życie. I właśnie dlatego płakałam aż do końca. Bo to był ich syn,
      brat. Kochali go, a on zginął. Chcieliby poznać, dowiedzieć się wszystkiego,
      czego nie zdążyli się o nim dowiedzieć, chcieliby cofnąć czas. Ale nie mogą.
      Dlatego cierpią. Aż tyle i nic więcej.
      I dlatego film ściska za gardło...

      • Gość: ilka Piękny,mądry film- idzcie koniecznie! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 21:56
    • Gość: Monika Re: ***** Pokój syna IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.01.03, 23:49
      Film dobry, były chwile, gdy chciałam na głos
      płakać.Zaciekawiły mnie 2 sprawy przeczytane w GW - reżyser/gł.
      rola męska - przyjaźnił się z Krzysztofem Kieślowskim.
      Druga "ciekawostka" to ta, że reżyser chorował na raka płuc,
      udało mu się to zwalczyć (jeden z jego filmowych pacjentów
      cierpi na raka płuc, to chyba nie przypadek?).
      Film porusza, warto go zobaczyć
    • Gość: tfurca TLUMY IDA NA HARRY-SROTTERA ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.03, 10:32
      a ylko niewielka garstka ludzi oglada naprawde cos cudownego.
      zdziwilem sie przy rezeracji biletow, pani powiedziala, ze nie ma
      sensu rezerwowac bo wszyscy na pottera ida... szkoda. moze
      powinni zobaczyc zamiast tego mydlenia oczu wlasnie przepiekny
      film POKOJ SYNA ...
      • Gość: Asia Re: TLUMY IDA NA HARRY-SROTTERA ... IP: *.swic.dialup.inetia.pl 05.01.03, 17:30
        A Ja wpierw byłam na Pokoju Syna, a potem szłam od razu na Harry Pottera. I nie
        można generalizować. Pokój syna to przepiękny film, aż żal, że nie było
        możliwości zobaczenia go wcześniej. Zrobił na mnie wrażenie...Ale fakt, że
        byłam na seansie w Cinema City i były aż dwie osoby, łącznie ze mną, a na
        Harrym no z 1/4 kina....
    • Gość: kubu Pokoj syna vs. Za drzwiami sypialni IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 06.01.03, 10:05
      ja zdecydowanie opowiadam sie za filmem amerykanskim
      tysiac razy bardziej do mnie przemowil
      u Morettiego przede wszystkim razila mnie hiper slodycz w zyciu rodziny
      glownego bohatera
      cala koncowa sekwencja od pojawienia sie Arianny jest nuuuudna
      moze to dlatego, ze nie przepadam za kinem Morettiego - na CARO DIARIO niemal
      usnalem :-/

      w kazdym razie uwazam, ze "In the bedroom" jest o niebo lepszy. chlodny.
      prawdziwszy.
    • Gość: milva Re: ***** Pokój syna IP: PARPX* / 212.157.126.* 06.01.03, 15:08
      Dla mnie to byl jeden z prawdziwszych filmow na temat tego jak nauczyc sie zyc
      po stracie naprawde bliskiej osoby.
    • Gość: dab Re: ***** Pokój syna IP: *.hoga.pl / 192.168.1.* 08.01.03, 09:00
      Mnie w przeciwieństwie do was film się nie podobał. Po recenzji pana
      Sobolewskiego szedłem do kina z myślą, że zobaczę kawał dobrej sztuki filmowej.
      Tymczasem, to co zobaczyłem, bardziej kojarzy mi się z cyklem jedynki "okruchy
      życia", czyli zwykłą obyczajówką, niż z kinem artystycznym.
      Przede wszystkim raził mnie w filmie brak indywidualnego podejścia do
      opowiadanej historii (rzeczy opowiadanych w ten sposób jest w kinie mnóstwo).
      Bardzo podobała mi się scena, w której Andrea wypływa w morze (wiadomo co się
      stanie), a cała jego rodzina odczuwa, że coś wisi w powietrzu - matkę potrąca
      uciekający złodziej (złodziej - prawda że ładne), siostrę przyjaciele chcą
      zrzucić ze skuterka, a samochód ojca mija trąbiąc ciężarówka. Ale to niestety
      wszystko. Brakowało mi więcej takich rzeczy w tym filmie.
      • Gość: drab Re: ***** Pokój syna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.03, 18:26

        > Bardzo podobała mi się scena, w której Andrea wypływa w morze (wiadomo co się
        > stanie), a cała jego rodzina odczuwa, że coś wisi w powietrzu - matkę potrąca
        > uciekający złodziej (złodziej - prawda że ładne), siostrę przyjaciele chcą
        > zrzucić ze skuterka, a samochód ojca mija trąbiąc ciężarówka. Ale to niestety
        > wszystko. Brakowało mi więcej takich rzeczy w tym filmie.



        Przejdz sie na wolumen, tam na pewno potraci cie kilku zlodziei. A tak powaznie
        to rzeczywiscie ladna ta scena. Szkoda (bo sprawiasz wrazenie blyskotliwej
        osoby), ze nie udalo ci sie tych pieknych scen wychwycic wiecej.
    • Gość: Marw Re: ***** Pokój syna IP: *.big.pl / 212.160.117.* 08.01.03, 09:21
      ... film o jednej z wielu włoskich rodzin klasy średniej,
      żyjącej spokojnie jak inne, do momentu, gdy przydarzy się
      tragedia, i do tego właściwie bezsensowna, bez powodu i winnego.
      Najpierw jest pogodnie i prawie sielankowo - lżejszy film
      obyczajowy w pełnej krasie. I nagle dostajesz prosto między
      oczy. Mocno i tym bardziej dotkliwie im bardziej udało Ci się
      stać jeszcze jednym członkiem tej rodziny. Robi się smutno.
      Bardzo długo i intensywnie. Czujesz łzy w oczach wielu
      oglądających. A potem przychodzi chwila równowagi i odpoczynku.
      Zupełnie naturalnie to wszystko przebiega. Nie ma
      wystylizowanych, ambitnych środków przekazu. Film miękko, jakby
      zupełnie bez wysiłku wywołuje emocje. Oczywiście jeśli mu się
      poddasz i otworzysz się. To przede wszystkim dzięki zdecydowanej
      bliskości do rzeczywistości - właśnie tak mogło naprawdę być,
      właśnie tak bym może postąpił i tak myślał. Ojciec rodziny
      otwiera kolejne drzwi, przechodzi przez następne etapy
      świadomości i doświadczenia. A jest ich niemało. Dlatego ten
      film staje się interesujący i jest warty obejrzenia mimo, a może
      dzięki oszczędności w użyciu porywających czy wysublimowanych
      efektów i zawirowań scenariusza.
      • Gość: kubu Re: ***** Pokój syna IP: *.dwi.uw.edu.pl 08.01.03, 10:15
        moze wywolal emocje u CIebie
        ale nie u wszystkich
        nie generalizujmy :-/
    • Gość: twardziel Re: ***** Pokój syna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.01.03, 18:16
      troicka napisała:

      > kiedy ogląda sie ten film nie płacze sie bo nie ma tu
      tandetnego
      > sentymentalizmu


      A ja sie poryczalem.
    • kaja_ Re: *****Pokój syna 09.01.03, 23:51
      Znakomity film!
      • anima Re: *****Pokój syna 10.01.03, 15:34
        Jestem rozczarowana i czuję niedosyt, bo po recenzji Sobolewskiego spodziewałam
        się bardzo dobrego kina na miarę Kieślowskiego. Ale nie przeżyłam tego filmu aż
        tak mocno, jak Dekalogu, czy Trzech Kolorów.
        Mój mężczyzna twierdzi, że film po prostu pokazał, jak wyglądać może życie po
        stracie dziecka. Bez zwrotów akcji (jesli można mówić o akcji w takim filmie),
        wgłębiania się w psychikę bohaterów i zbędnych "ozdobników".
        Film mi się podobał, ale mnie nie porwał. Ot tyle...
        • Gość: kubu Re: *****Pokój syna IP: *.dwi.uw.edu.pl 10.01.03, 16:20
          zgadzam sie
          ale mam go na video
          obejrze jeszcze raz i moze sie dopatrze tego czegos, co to mi moze ucieklo ;-)
        • Gość: yos Re: *****Pokój syna IP: 213.186.93.* 04.04.03, 21:54
          coz niestety na mnie film nie wywarl tak mocnego wrazenia jak na p.Sobolewskim-
          calosc zostalam zmuszona odbierac przez pryzmat pierwszych scen-nieznosnie
          sielankowej i sztucznej prezentacji rodziny(brrr...),dlatego pozniej ciezko
          bylo mi 'kupic'prawdziwosc tego co przezywali bohaterowie.draznil mnie tez
          egocentryzm rezysera-ojca,gdy tym czasem prawdziwe interesujace bylo cierpienie
          tlumione-corki i zony,ukazane niejako w tle.mialam wrazenie jakby te sceny byly
          filmowane tylko w chwilach jakiegos przeblysku-w stylu'ich pokazac tez
          trzeba'.aczkowlwiek musze przyznac ze szereg scen zapada w pamiec-wspomniana
          juz: w lunaparku,przy sniadaniu,na plazy-wszystkie te pokazujace rozpad rodziny
          to'razem a jednak osobno'.bez zbednego komentarza i patosu.no i te w gabinecie
          psychoanalizy;tylko kamera,postac i my(bohater w tle)a jednak w pelni rozumiemy
          co on musi czuc wysluchujac tych wynurzen...:)ogolnie i skrotowo;niedokonca
          ulozona ukladanka.
    • Gość: Marek Re: ***** Pokój syna IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 12.01.03, 17:23
      Wczoraj bylem na "Pokoju Syna". Oprócz mnie na sali tylko 3 osoby
      - szkoda, że tak mało, ale może pora była nieodpowiednia, bo
      seans był na 11.15.
      Moim zdaniem film był bardzo prawdziwy, subtelny, bez odrobiny
      zbędnego patosu. Na pewno nie był to wyciskacz łez, ale, chyba
      przez swoją prostotę w ukazaniu rodzinnej tragedii "wbijał w
      fotel". Mam za sobą stratę bliskiej osoby - może dlatego tak
      bardzo przeżyłem ten film.
      Poza tym swoje zrobiła też dobra muzyka, szczególnie "By this
      river" Briana Eno.
      Gorąco polecam - warto oderwać się na półtorej godziny od
      hałaśliwej rzeczywistości.
    • Gość: meg Re: ***** Pokój syna IP: proxy / *.pekao.com.pl 14.01.03, 10:41
      czy moze ktos z Was wiem czyja byla muzyka do filmu, i kto
      wykonuje ostatnia piosenke w tym filmie..???bede wdzieczna za
      odpowiedz
      • Gość: Marek to piosenka "By this river" Briana Eno IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 14.01.03, 18:07
        To piosenka "By this river" - Briana Eno.
    • Gość: ivonne Re: ***** Pokój syna IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 14.01.03, 22:03
      Przed pójściem na film wiedziałam o czym będzie, a i tak mi
      leciały mi łezki. Film jest niezwykle spokojny i piękny, ale na
      pewno nie dla wszystkich.
      • Gość: Doman Re: ***** Pokój syna IP: *.t16.ds.pwr.wroc.pl 15.01.03, 21:13
        Dokładnie film jest niesamowity,ale niektórzy moga sie na nim nudzić
    • Gość: filip Re: ***** Pokój syna IP: w3cache:* / 80.48.171.* 16.01.03, 22:25
      Jestem fanem Morettiego, "Dziennik intymny" to jeden z moich ukochanych filmów.
      I właśnie dlatego "Pokój syna" mną wstrząsnął. Właściwie - trochę się tego
      spodziewałem. Po tych garniturowych nagrodach, tekstach mało krytycznych w
      prasie... Ciepłe kluchy, lukier i stereotypy. Teleranek. Rzygać się chce.
      • Gość: kotjo Re: ***** Pokój syna IP: 150.254.109.* 02.04.03, 18:03
        Bardzo proszę!!!! Powiedz, prosze jak moge zobaczyć "Dziennik intymny"!!!
        Bardzo mi na tym zależy. czekam z niecierpliwościa i z góry dziekuję za
        odpowiedz
        • Gość: filip Re: ***** Pokój syna IP: 80.48.171.* 05.04.03, 00:14
          Mam go na kasecie. Pożyczę Ci. a.fe@poczta.fm
          • Gość: filip Re: ***** Pokój syna IP: 80.48.171.* 10.04.03, 20:51
            No co jest, "kotjo"? Już Ci przegrałem "Dziennik..." na kasetkę. Tylko gdzie go
            wysłać? Pozdrawiam gorąco! f.
            • Gość: kotjo Re: ***** Pokój syna IP: 150.254.109.* 28.04.03, 12:34
              a wczoraj w telewizyjknej jedynce leciał "Aprile" Morettiego...cuuudo. ylko
              dlaczego tak póxno w nocy? Czy Mó mail dotarł do Ciebie?:-) Pozdrawiam. M.
              • Gość: filip Re: ***** Pokój syna IP: 80.48.171.* 29.04.03, 21:28
                Kurczę, nie dotarł. Dawaj jeszcze raz. Ewentualnie załóż szybko jakieś
                jednorazowe konto i podaj tutaj namiary, żebym mógł się z Tobą skontaktować. No
                i sam widzisz - kino Morettiego sprzed "Pokoju syna" było naprawdę znakomite.
                Tak sobie myślę, że sukces utworu "Życie jest piękne" pomieszał mu w głowie.
                Ale dlaczego, dlaczego?!
                • Gość: kotjo Re: ***** Pokój syna IP: 217.153.71.* 29.04.03, 23:08
                  Blanche_Dubois@poczta.onet.pl
                  :-) czy Twój mail to a.fe@...i tak dalej? Spróbuje jeszcze raz:-)
    • Gość: malwina O Pokoju(syna) IP: *.krj.com.pl / 192.168.27.* 07.05.03, 11:30
      Jak dla mnie w filmie troszke zabrakło tempa;akcja rozwijała sie
      niezwykle wolno-chociaz "rozwijała sie" -to chyba nie jest
      najlepsze okreslenie:) Myślę sobie,że ta powściągliwość w jakis
      sposób nadała urok temu filmowi-to taki włoski,niepozorny obraz
      zycia:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka