Dodaj do ulubionych

Kod da Vinci.. po

    • Gość: pablo Re: Kod da Vinci.. po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 21:52
      Byłem na filmie rewelacja,ale uwaga tylko dla ludzi myślących
    • Gość: trl Re: Kod da Vinci.. po IP: *.p.lodz.pl 21.05.06, 23:07
      Kosciol chce ingerowac we wszystkie dziedziny naszego zycia. Tak jak to było w
      "wiekach ciemnych"

      Żadko oglądam filmy w kinie jednak na ten zamierzam sie wybrac, właśnie dlatego
      że kosciol jest mu tak bardzo przeciwny
      • Gość: regulgator dokopać kościołowi! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:04
        no wreszcie się ktoś do tego porządnie zabrał.
      • Gość: wikingg Re: Kod da Vinci.. po IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 09:27
        > Kosciol chce ingerowac we wszystkie dziedziny naszego zycia.
        Trochę to prawda...

        Tak jak to było w
        > "wiekach ciemnych"

        Wieki ciemne to w terminologii historycznej okres w historii starożytnej Grecji
        liczony pomiędzy inwazją Dorów a początkiem intensywnego nowej cywilizacji
        greckiej, więc obejmuje lata ok. 1150 pne. -900 pne. Wtedy jeszcze nie było
        Kościoła.

        >
        >Żadko oglądam filmy w kinie jednak na ten zamierzam sie wybrac, właśnie dlatego
        > że kosciol jest mu tak bardzo przeciwny

        No to słabą masz motywację... na dodatek jeśli piszesz "żadko" i "kosciol", to
        już mówi samo za siebie, że masz "żadko" w mózgownicy...
    • Gość: Wilma Film kiepski... IP: *.522-1-64736c11.cust.bredbandsbolaget.se 21.05.06, 23:53
      Ksiazka duzo lepsza.
      • Gość: bart Re: Film kiepski... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.06, 00:23
        masz racje
      • Gość: brunnen Re: Film kiepski... IP: *.torun.mm.pl 22.05.06, 01:02
        Heh, widzę że kroi się szmira na poziomie "Skarbu narodów" :) (szmira-
        oczywiście w moim subiektywnym odczuciu). Zdecydowanie nie preferuję tego typu
        filmów (tj. naiwnych i mało ambitnych) więc się nie wybieram. Bijąc się w pierś
        przyznaję, że książki nie czytała, bulwersuje mnie więc nie styl ale
        niechlujstwo autora w tworzeniu historyjki w której są anachronizmy i
        banialuki :P. Szkoda, że w tę opowieść uwikłana jest postać Chrystusa, która
        dla wielu ludzi niesie ze sobą wielki ładunek ideowy i emocjonalny.
    • Gość: you-know-who Re: Kod da Vinci.. GNIOT DO kwadratu IP: *.scar.utoronto.ca 22.05.06, 05:08
      zadnej wartosci artystycznej w ksiazce nie dostrzeglem

      film chyb atez do niczego - przynajmniej sadzac po relacjach z cannes
    • Gość: ds Re: Kod da Vinci.. po IP: *.o.pppool.de 22.05.06, 08:31
      sds
      • Gość: jjj Re: Kod da Vinci.. po IP: *.pool.mediaWays.net 22.05.06, 08:34
        jjj
    • Gość: AK Re: Kod da Vinci.. po 45 min IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 08:33
      Widzialem i wyszedlem po 45 minutach. Te niby fakty nie mialyby zadnej wartosci
      gdyby przedstawiono je na jakimkolwiek forum naukowym. Kod jest po prostu wredna
      propaganda skierowana do prymitywnego widza
      • Gość: w Re: Kod da Vinci.. po 45 min IP: *.acn.waw.pl 22.05.06, 08:45
        ja nie wyszlam, ale autentycznie przysypilam, co zdarzylo mi sie I raz w zyciu..
        o tych ich nibyfaktach nie bede nic pisala,szkoda miejsca, choc fakt-ja tez
        teraz na obrazie ostatnia wieczerza widze kobiete- natomiast fabula
        beznadziejna, gra skromna, dluzyzny, te smieszne wstawki histeryczne..
        dno i nuda
    • agma85 Cała historia filmowa nie ma sensu ponieważ... 22.05.06, 09:55
      kiedy Silas strzela do kustosza nie mówi mu, ze zabił już pozostałych
      'strażników tajemnicy' (nie pamiętam jak oni sie nazywali). W tej sytuacji
      kustosz nie powinien zostawiać żadnych sladów, tylko umrzeć spokojnie, ponieważ
      tajemnice jeszcze znają 3 osoby.

      Nie chodzi mi już o to czy opowiedziana historia to prawda czy też nie.

      A co do samego filmu do nuuuudny na maxa. Gdyby nie mój chłopak to bym wyszła w
      połowie
    • Gość: fredi Ludzie z kina wychodzili zadowoleni .... IP: 82.160.21.* 22.05.06, 10:03
      ... przynajmniej tak rozmawiali , moze potem w domu w internecie wypisuja ze to
      szmira i nuda . Generalnie ten film TO FIKCJA ( aczkolwiek pierwszy raz
      powiedziano tak glosno o Jezusie jako zwyklym smiertelniku ) i gdyby nie
      dotyczyl religii , pewnie i tak bylby lepszy o tysiecy gniotow w kinach . A
      tak - woda na mlyn ;) hahahahahaha
    • Gość: ad Re: Kod da Vinci.. po IP: *.zurich.pl 22.05.06, 10:15
      mysle ze postepuje jakas infantylizacja spoleczenstwa, dorosli ludzie czytaja
      bajki o Harry Poterze, Kod Leonarda (ktory jest hipoteza oparta na innych
      hipotezachl, ponad milion ludzi obejrzalo szmire "Tylko mnie kochaj". A moze
      zawsze tak bylo? i wiekszosci zawsze wystarczalo troche chleba i od czasu do
      czasu igrzysk?
    • Gość: Gosia Re: Kod da Vinci.. po IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.06, 11:30
      Ja czekałam i się doczekałam... byłam w sobotę. I się zawiodłam :( Liczyłam na
      coś co choć w połowie dorównywało by książce. Film był nudny, wogóle nie trzymał
      w napięciu, a sceny które w książce wywoływały dreszcze na sali kinowej wywołały
      śmiech.... nic dodać nic ująć. PRZEREKLAMOWANY KICZ I TYLE. Jak ktoś chce
      dowiedzieć się o czym pisał Brown to niech przeczyta książkę!
    • Gość: Aga Re: Kod da Vinci.. po IP: 82.177.9.* 22.05.06, 11:32
      NIEZŁA KICHA - Szkoda kasy!
      • normalny.normals Re: Film cieniutki... 22.05.06, 16:15
        Książki nie czytałem więc się nie wypowiadam, co do filmu to śmieszą mnie
        zarówno ci, którzy zakazują oglądania i apelują o bojkot, jak również ci, co
        traktują tę opowieść jako źródło wiedzy historycznej.
        Ogólnie film przydługi, nudnawy, niektóre teorie tak mocno naciągane że wręcz
        obrażające inteligencję dorosłego człowieka - ogólnie taka bajka dla dorosłych
        kiepsko nakręcona.
        • zoe13 Re: Film cieniutki... 23.05.06, 07:50
          Mnie też śmieszą ludzie, którzy w XXI wieku ida do kina na film i traktują go
          jako dokument. Wkurzają mnie wszelkie nagonki w gazetach i pismach. Wstyd!
          Pamiętam "straszne oburzenie" filmem "Ksiadz", po którym widzowie zostali
          opluci i "wyklęci" pod kinem. Kolega po Kul-u stwierdził wysłuchawszy obecnej
          nagonki; "Ciasne umysły...czyzby w przyszłości groziła nam święta inkwizycja?"
          Nawet śmiać sie nie chce.
      • martina22 Re: Kod da Vinci.. po 22.05.06, 16:33
        Byłam w kinie i wcale nie żałuje,chociaż miałam duże rozterki- wybrać sie czy
        nie:/(w opcji miałam jeszcze Życie oceanów 3D:D).Odstraszały mnie w większości
        negatywne opinie, ale miałam ochote zobaczyć ten film i...kolejny raz sie
        przekonałam, że nie warto ufać cudzym opiniom. Jak to miło pozytywnie się
        rozczarować:)Nie wiem skąd tyle krytyki dla Kodu...Owszem jest w nim czasami
        coś drażniącego,choćby ta przerysowana umiejętność kojarzenia faktów przez
        gł.bohaterów, czy dostrzegania w wielkiej świątyni, w której nigdy nie byli
        jakiegos "gówienka" w kącie, które pomoże rozwikłać zagadke itd.Troche takiej
        dziecinady sie wkradło, no i ten Leon Zawodowiec mnie wkurzał.Generalnie film
        jest w porządku i chętnie bym go jeszcze raz zobaczyła, żeby sobie to wszystko
        w głowie poukładać, bo dużo(i długo) sie tam działo;)
    • dead_parrot Re: Kod da Vinci.. po 22.05.06, 22:15
      Film zobaczylam dzisiaj. Ksiazka mi sie specjalnie nie podobala, wiec cudow sie
      nie spodziewalam, ale zgadzam sie z recenzja, ktora przeczytalam na yahoo, ze
      dluzej sie oglada film niz czyta ksiazke. Nie podobal mi sie, zwlaszcza draznila
      mnie Audrey Tatou jako Sophie. Film sie dluzy, jest strasznie, ze tak to ujme,
      jednostajny i monotonny. A propos ksiazki. Mysle, ze Dan Brown wyobrazal sobie,
      ze tworzy dzielo historyczno- kryminalne na miare Imienia Rozy U. Eco, ale
      powstalo zwykle powiescidlo
      • Gość: canx umberto eco dla bardzo ubogich intelektualnie imho IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 02:57
        na film poszedlem przypadkiem, bo wcale mi sie nie chcialo - wole poczytac
        normalne ksiazki niz jakies wynurzenia pseudopisarzy, wole tez obejrzec dobry
        film niz zjechany przez krytykow gniot (abstrahujac od strony merytorycznej w
        ogole). od 1 sceny wzbudzal we mnie daleko idacy smiech, te wynurzenia
        pseudohisto(e)ryczne, jakies gleboko nieprzemyslane prawdy niepoparte zadnymi
        faktami, podstawa wokol ktorej jest zbudowana cala historia zajela niecala
        minute w filmie, zas reszta to watpliwej jakosci kryminal. a watpliwej jakosci,
        bo tak przewidywalny jak bolek i lolek (ta pluskwa na ciezarowce itp).

        konkretnie sie rozczarowalem, uff, ale tez zdrowo sie nasmialem, a oprocz mnie
        jakies 3/4 sali buchalo smiechem przy dywagacjach typu "odkrycie grawitacji
        wprawilo kosciol w histerie" albo "chrzescijanie wydali wojne rzymowi" albo
        krypteks autorstwa leonarda po angielsku, jakies notatki po angielsku autorstwa
        templariuszy, no smiech, smiech i jeszcze raz smiech.

        i ta smieszna gra aktorow, przejecie na twarzach i tom hanks grajacy role, na
        ktora chyba nikt nie mial pomyslu. bo pierdoly w stylu historia soboru w nicei,
        tajemnych ewangelii marii magdaleny i nagrobka pod luwrem ktory nie istnial w
        tamtych czasach w ogole mnie rozwalily i chyba nie wymagaja komentarza...

        ja nie mam pojecia kim jest dan brown i skad sie wzial w gronie pisarzy swiata,
        ale to wyglada tak, jakby polacy wzieli sie za robienie filmu o wojnie
        secesyjnej. Amerykanie robia film o czyms, o czym nie maja zielonego pojecia, i
        nawet nie proboja udawac ze je maja - ot, cos slyszeli tu, cos tam, cos
        poogladali na discovery, i zrobili film. dziwne ze niemal kazdy film ktory
        proboja robic o europie i jej historii wzbudza smiech i zazenowanie, jak to
        bylo z alexandrem, jakas troja i tak dalej.

        calosc wyglada jak umberto eco dla bardzo, bardzo ubogich intelektualnie ludzi,
        ktorzy nie mogac przebrnac przez jego wystudiowane w kazdym detalu ksiazki,
        siegaja po dana browna ktory aspiruje do pozycji u. eco, ale mu zdrowo nie
        wychodzi.

        ogolem jest to wszystko tak totalnie nieszkodliwy belkot, ze nie rozumiem
        kosciola i jego akcji bojkotowej, a mam wrazenie, ze caly ten zgielk wokol
        filmu to efekt tego, ze ktos zrobil gowniana produkcje i teraz musi ja
        sprzedac. wcale nie jest tak prosto wcisnac kit. rozumiem, ze sie mozna bac, ze
        jak chinczyk obejrzy kod da vinci to dojdzie do wniosku, ze chrzescijanie to
        jakies makabryczne wierzenia i metalowe opaski sciekajace krwia, ale ktokolwiek
        ma wiedze HISTORYCZNA i LOGIKE w glowie na nieżenującym poziomie, obejrzy ten
        film i dojdzie do podobnych wnioskow, co i ja. za pare lat bedziemy to ogladac
        na polsacie o 23 w srode, w pasmie kina klasy B jako kryminal 3 klasy.

        jak mozna sie dopatrywac ksztaltu cycka na obrazie ostatniej wieczerzy, gdzie
        nawet na filmie nikt sie nie pofatygowal o chociaz retusz, i ogolem doskonale
        widac, w jak kijowym stanie jest ten fresk, ze odpada z niego farba i co drugi
        cm kwadratowy w ogole nie istnieje? no mowie, po prostu mozna pasc ze smiechu
        momentami. albo ten mnich co pogina po paryzu w sandalach, krew mu sie nogami
        leje, habit ma z brazowego lnu, kaptur na glowie, i nikt nie zwraca na niego
        uwagi? a za chwile wyciaga komorke i z mega wloskim akcentem sadzi po lacinie
        tak patetycznym tonem, ze az brzuch boli "rector, hic est!"

        na zakonczenie jeszcze... bylem z moja dziewczyna, ktora nie ma zbyt wiele
        wspolnego z kosciolem - wiedze posiada, ale wiare ma watla. obsmiala
        ta "tworczosc" tak, ze nie wierzylem wlasnym oczom - juz nie tyle ze wzgledow
        religijnych, co czysto historycznych i logicznych.

        jak mawial moj kolega w podstawowce - zal dupe sciska, a od smiechu brzuch
        boli. biedni ci amerykanie ze nie dziela spuscizny historycznej z europa.

        pozdro600 :)))))
        • Gość: picco jendrek Re: umberto eco dla bardzo ubogich intelektualnie IP: 195.39.217.* 23.05.06, 09:58
          Ludzie, zmiłujcie się! Czy jak ogladacie film SF tez dyskutujecie czy istnieje
          teleportacja? To tylko książka i na jej podstawie nakręcony film. Z niezłą
          wartką akcją, trzymający w napięciu podczas seansu. Uważam, że potrzebujecie
          odrobiny dystansu
      • Gość: Majka Re: Kod da Vinci.. po IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.06, 21:52
        Książki nie czytałam, film widziałam 2 dni temu - żenada. Nazwałam go komedią
        roku :) Był tak patetyczny a przy tym tak niewiarygodny że az śmieszny. Ludzie
        na sali kinowej śmiali się w głos, razem ze mną zresztą, najbardziej na słowa że
        A. Tatou jest potomkinią Chrystusa :D. Poza tym przewidywalny od poczatku do
        końca, aktorzy dobrani fatalnie
        • meduza7 Re: Kod da Vinci.. po 24.05.06, 00:30
          filmu póki co nie oglądalam, czytałam książkę... no i cóż, rozczarowała mnie
          mocno. poziomem akcji i intrygi przypominała żywcem scenariusze do gier
          przygodowych (idź do wielkiej sali, znajdź latarkę, zabierz strażnikowi klucze,
          odszyfruj napis...). Brown z irytującą regularnością powtarza motyw uciekają -
          znajdują kryjówkę - już myślą, że są bezpieczni - ale coś ich zdradza.
          Podejrzewam, że gdyby gwoździem całego programu nie była teza o malżeństwie
          Jezusa (i ogólnokatolickim spisku rzecz jasna), pies z kulawą nogą by się tą
          książką nie zainteresował, ot, zginęłaby w morzu podobnych. A na pewno nikt nie
          wydawałby takiej góry kasy na ekranizację.
          Podsumowując: na film nie pójdę, bo nie chce mi się wydawać z wlasnej kieszeni
          tych kilkunastu złotych, żeby przekonać się na wlasne oczy, że ekranizacja
          jednak kiepska. No, jeszcze gdyby Langdona grał jakiś facet z klasą, ale Hanks,
          o gębie jak rozgotowany ziemniak... dziękuję, wysiadam. No chyba, że sobie
          skądś spiratuję ;))
          Na moją wiarę rewelacje mister Browna jakiegoś szczególnego wpływu nie mają.
          Nawiasem mówiąc: był sobie taki facet nazwiskiem Ian Wilson, który napisal
          książkę o Całunie Turyńskim. Czyta się to jak najlepszy thriller, zwłaszcza
          fragmenty, gdzie autor usiłuje zrekonstruować historię Całunu w czasach, kiedy
          jeszcze nie został "odkryty". I jeśli nawet jego hipotezy są nieco naciągnięte -
          osobiście w nie wierzę, ale kto wie - to cała konstrukcja ma w sobie o wiele
          więcej precyzji i logiki niż pomysły Browna...
    • prayboy Re: Kod da Vinci.. po 24.05.06, 16:39
      tylko sie nie zwal w spodnie z niecierpliwosci...
      glowe daje ze watek ten rozpoczal dystrybutor filmu w Polsce, hehehe
    • Gość: debil Re: Kod da Vinci.. po IP: *.utaonline.at 25.05.06, 07:09
      a mnie ty sie nie podobasz
    • Gość: szymon zobaczcie co zrobil ojciec rydzyk!!!! IP: *.big4.pl 25.05.06, 13:22
      tutaj : therydzyks.hk.pl
    • Gość: szymon zobaczcie co zrobil ojciec rydzyk!! IP: *.big4.pl 25.05.06, 13:23
      tutaj zobaczcie - serdecznie zpraszam: therydzyks.hk.pl
      • aptus Re: zobaczcie co zrobil ojciec rydzyk!! 25.05.06, 16:05
        aby nie pisac postu plagiatu napisze, ze jestem pro Terence.
        Ksiazka i film d.upny
        Ale obiektywnie - respekt dla producenta.Sprzedal doskonale ta powierzchowna
        papke.
        Co do filmu, to kina takze full...jak na pierwsze kilka dni
    • Gość: antycler Skad w ogole to oburzenie kleru? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 25.05.06, 22:17
      Czy posiadanie zony to cos zlego?
      Jakby napisali, ze Jezus chodzil do agencji to jeszcze rozumiem, ale co zlego w
      zonie i dzieciach?
      Moze jak ktos napisze, ze moja prababcia miala meza, to tez mam sie oburzac?
    • tilda1 Re: Kod da Vinci.. po 25.05.06, 22:43
      Jestem jeszcze przed obejrzeniem filmu i mam nadzieje, ze nie okaze sie on az
      taka klapa, jak opisywano po pokazie dla prasy. Ksiazke czytalam i podobala mi
      sie - dobrze napisana i wciagajaca. Jednak gdy po 'Kodzie' przeczytalam
      wczesniejsza - 'Anioly i demony', stwierdzilam, ze autor bazuje na jednym
      schemacie i powiesc nie byla juz tak ciekawa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka