Dodaj do ulubionych

Ale niefart.

28.07.07, 20:00
Czy spacer w letni deszcz w towarzystwie może byc odbierany jako niefart? Tak, może. A było to tak:
Po południu postanowiłem sobie pojeździć na rowerze. Słoneczko, cieplutko, będzie dobrze.
Pojechałem sobie kawałek i postanowiłem załatwić coś w supermarkecie. Jakieś 4-5 km. od domu. Sobie podjechałem bez problemów, zostawiłem rower w uchwycie, poszedłem tam gdzie chciałem. Wróciłem po 10 minutach, odpinam rower i ... Na tylnej oponie kompletny flak. ZERO powietrza. Cóż, ani chybi jakis rodak popisał się swoim świetnym poczuciem humoru. Trudno, nie zrozumiałem dowcipu.
Ale nie ma co się załamywać, ze 100 metrów dalej jest stacja benzynowa, kompresorek, ok, będzie git. No niestety po dokladnym obejrzeniu opony dał się w niej zauważyć duży drut w kształcie litery U. No i dwie dziurki dość duże. Czyli miłość bliźniego raczej wykluczona. Pesio.
Dmuchanie nic nie pomogło. No trudno, 4 km. na piechotę w towarzystwie roweru to żadna sztuka. Idę.
I nagle, jak nie lunęło. Bardzo miły, ciepły deszcz. Dużo deszczu. Bardzo dużo deszczu. Ja p..., coraz zimniej. Doszedłem do serwisu rowerowego, zamknięty od 15 minut. Gdybym nie poszedł na dmuchanie, to bym zdążył. Pesio.
Cóż, dotarłem do domu, piwo wypiłem i jest OK. Serwis czynny jutro od 10. Czeka mnie zakup nowej dętki. Tej już się nie uratuje.
A to jeszcze nie koniec tygodniasmile
Obserwuj wątek
    • kksk Re: Ale niefart. 28.07.07, 20:05
      Grunt, że wypiłeś piwo i jest ok. smile

      A na miłość bliźniego w naszym pięknym kraju rzadko kiedy niestety można liczyć...
    • aleola1 po prostu... 28.07.07, 20:16
      pesio...

      smile
      • szymonancymon Re: po prostu... 28.07.07, 20:44
        pesio
    • glos_z_offu Re: Ale niefart. 28.07.07, 21:27
      U mnie trochę inaczej. Z ciepłego, letniego deszczu prosto w znajomość
      z piękną Polką mieszkającą długo we Francji. Owa niewiasta ma przy-okazji-by-the-way fajny kresowy akcent. Lubię nietypowości w mówieniu, takie nietypowości. Nie miało mnie być w tamtym miejscu, spóźniłam się dokładnie o dzień, a może jednak byłam we właściwym czasie? Usłyszałam rzeczy (ok, o sobie także), które będą bardzo pomocne dalej. Nawiązując do forum, jestem numerologiczną 2 z czymś tam w 11. No i nie będę sama. Bo tacy ludzie nie mają być sami (kurde blaszka, kobieta chwilami miała fajną składnię). Usłyszeć od kobiety, że ma się fajny biust też jest fajnie. A ja nie jestem Baśka.
      Z deszczu w interesujące spotkanie.
      9b9, może przerzuć się z roweru na kobiety? smile
      Francuskie są niesamowite.
      • mumuja Re: Ale niefart. 28.07.07, 21:39
        9b9, może przerzuć się z roweru na kobiety? smile
        > Francuskie są niesamowite.

        zwłaszcza w deszczu smile miodzio
      • 9b9 Re: Ale niefart. 28.07.07, 21:39
        glos_z_offu napisała:
        9b9, może przerzuć się z roweru na kobiety? smile


        Hmmm. Nie widzę powodu, żeby stawiać to jako alternatywę. Coś źle robię? smile
        • glos_z_offu Tak. 28.07.07, 21:43
          Nie uśmiechasz się teraz smile

          Mumuja, z deszczu nie pod rynnę ale w spotkanie smile

        • felerynka Re: Ale niefart. 28.07.07, 21:44
          miłość Polaka-rodaka czyt.(robaka) faktycznie może zaskoczyć.
          a co do kobiet i rowerów
          jedno nie wyklucza drugiego i w strugach deszczusmile
          fajna opowieść
    • glos_z_offu Re: Ale niefart. 28.07.07, 22:10
      Musisz sobie zrobić polopirynkę.
      Na pewno wszystko Ci zmokło smile
      Polecam, naprawdę smile)
      • 9b9 Re: Ale niefart. 28.07.07, 22:26
        Po pierwsze nic nie muszęsmile BTW to zaleta singlostwa.
        Po drugie od wyprawy minęło już trochę czasu.
        Po trzecie dębowe mocne to nie był dobry wybór. Syfiaste jakieś.
        Po czwarte zaraz idę spać. Po raz pierwszy w tym tygodniu o ludzkiej porze. I wali mnie, że jest sobota.
        A poza tym po spacerze miałem suche gardło. wink
        pzdr.
        • glos_z_offu Re: Ale niefart. 28.07.07, 22:57
          Żołnierz. Jak nic. Powalająca systematyczność. Yo smile
          • 9b9 Re: Ale niefart. 28.07.07, 23:10
            Żołnierz, który nie wylewa za kołnierz? Niemożliwe.
            Dobranoc.
            • puzzle33 Re: Ale niefart. 29.07.07, 10:04
              9b9 napisał:

              > Żołnierz, który nie wylewa za kołnierz? Niemożliwe.
              Możliwe, ale na pewno nie oficer.
    • wenecka Re: Ale niefart. 29.07.07, 12:36
      współczucia. zalecam dużą nieufność do stacji benzynowych. ostatnio jak poszłam
      na statoil, gdzie zawsze chodze pompowac koła w rowerze, to sie okazło, że
      pompuje tylko do max 2,5 atmosfer i ani o jote wiecej, wiec w przypadku roweru
      jest to żadna użyteczność. co wiecej, w rowerach, gdzy było cisnienie wieksze,
      jakimś cudem spuszczał powietrze do np. 0,5.
      po tym, jak mnie taka akcja spotkała, poszłam 10 metrów do pobliskiego
      warszatatu, tam już znali sprawe, bo wszyscy przychodzili do nich z rowerami.
      przede mną był chłopak, ktory pomopował opone i mu trzesneła. zrezygnowałam
      wiec z pompowania tamże i poszłam na inną stację, niestety też w deszczu.
      szczesliwie tam już sie się udało.
      • emzecik Re: Ale niefart. 29.07.07, 20:58
        a propos kompresora na Statoil (bo pewnie piszemy o tym samym miejscu ;P) - cudo
        niesamowite, automatyczne, elektroniczne i cuda wianki. Ale nie poradziło ani z
        oponą samochodową ani moją rowerową... Efekt - idiota z pompką ręczną pompujący
        koło w rowerze opartym o kompresor suspicious No żem się wtedy wkurwił na miechanizacje
        a la Statoil.
        Wniosek - nie używać tego ustrojstwa, mięśnie własne niezastąpione wink
        • 9b9 Re: Ale niefart. 29.07.07, 21:14
          Muscle&Fitness to je ono.
          Ale odległość między mną a pompką własną (do roweru) wynosiła 4 km. StatTFUoil był nieporównanie bliżejsmile
          BTW straszne błoto tam sprzedają twierdząc, że to paliwo. Omijam.
        • wenecka Re: Ale niefart. 29.07.07, 22:24
          a dawno żeś tam był? bo ja byłam chyba z tydzien temu. czyżby jeszcze nie
          naprawili? a moze to celowo popsuli, zeby im sie rowerzysci nie pałetali?
          pojechalam stamtad prosto na shella. co prawda tam sie ten dinks do wentyli
          dziwacznie mocyje, wyglada ustrojstwo na przedwojenne, ale dziala. co za ulga :-
          )
    • 9b9 Re: Ale niefart. 29.07.07, 13:27
      Zaraz odbieram rower. 2 dychy i dętka jak nowasmile
      Pan się zaczął mądrzyć, że opona też do wymiany. Zgasilem go mówiąc, że w zasadzie cały rower się kwalifikuje. smile
      pzdr.
    • candycandy Re: Ale niefart. 29.07.07, 16:55
      a propos niefartu - jest srodek lata a mnie gardlo bolicrying jest wysoce
      prawdopodobne, ze niekompetentnosc osob swiadczacych uslugi wyspecjalizowane
      dla ludnosci przyprawi mnie o wrzodycrying dzieki szarpanej jezdzie pana kierowcy
      autobusu nr 178 mam siniaka na udzie wiec na razie o plazy forget!;PPP gw
      skasowala mi dlugiego mail'a w trakcie pisania - czy ten durny serwer nie umie
      wrzucac sam z siebie w robocze??? a z glosnikow plynie turecki pop albo jakies
      sentymentalne ballady;PPP wiem, wiem, zlosliwosc rzeczy martwych. zaraz ja
      zabije dirty harry'm w wykonaniu gorillaz - voila!smile))

      www.myvideodaily.com/clip.php?c=67300
    • fleshless bliźni 30.07.07, 10:58
      to my...
      miłosierni i niemiłosierni...


      ;-]
      • glos_z_offu Re: bliźni 30.07.07, 11:05
        Tobie to ładnie byłoby w komży..

        smile)
        • fleshless Re: bliźni 30.07.07, 11:10
          glos_z_offu napisała:

          > Tobie to ładnie byłoby w komży..

          może od razu z pastorałem... ;>

          ;P
          • glos_z_offu Re: bliźni 30.07.07, 11:19
            i piuska z dzwoneczkami dookoła smile
            • fleshless Re: bliźni 30.07.07, 11:47
              dobra, dobra ;PP
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka