Dodaj do ulubionych

Nieodwracalne*

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.03, 00:11
Pan Sobolewski chyba nie widział tego filmu. Albo po prostu nie
lubi kina. Film jest świetny! Prawdziwa, chwilami brutalna
historia o nas, o tym co może się przytrafuc. O tym czym jest
miłość i zemsta. Film do głębi poruszający i pełen humanizmu.
Tak, to prawda, czasami zachowujemy się jak zwierzęta. Ale nie
możemy na to zamykać oczu i twierdzić, że wszyscy jesteśmy
aniołkami.
Tekst pana Sobolowskieko to chyba najbardziej żenujący kawałek
krytyki filmowej jaki GW opublikowała.
Obserwuj wątek
    • Gość: israel Re: Nieodwracalne* IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 00:18
      Widzialem dzisiaj ten film i zgadzam sie (a zdaza mi sie to
      naprawde rzadko) z panem Sobolewskim. Film razi bezsensowna
      brutalnoscia, poza ktora - nic sie nie dzieje.
      • Gość: Sacto Re: Nieodwracalne* IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 01:08
        Gość portalu: israel napisał(a):

        > Widzialem dzisiaj ten film i zgadzam sie (a zdaza mi sie to
        > naprawde rzadko) z panem Sobolewskim. Film razi bezsensowna
        > brutalnoscia, poza ktora - nic sie nie dzieje.

        zaznaczam że w zaden sposób nie odnoszę się tu do recenzji pana Sobolewskiego,
        ale co to ma znaczyć "film razi bezsensowną brutalnością, poza która nic się
        nie dzieje" ??!!! To znaczy że w momencie gdy na ekranie widzimy brutalne sceny
        to "coś sie dzieje " twoim zdaniem ? A poza tym to nudy tak?
        • Gość: eli Re: Nieodwracalne* IP: *.phils.uj.edu.pl 28.01.03, 13:59
          Film widziałemi strasznie (?) mnie znudził. Cała akcja jest niezbyt
          skomplikowana i łatwa do przewidzenia, chwyt z naruszeniem chronologii zdarzeń
          niestety nie nowy. Co do brutalności scen - są one po prostu sztuczne, źle
          zagrane, a chwilami wręcz tworzone na siłę (Belluci czeka na następne kopniaki
          nawet się nie zasłaniając). Ogółem film jest dość mierny, w wielu momentach
          sztuczny. Takie sobie europejskie pseudointelektualne filmidło - że niby o
          brutalizacji naszego życia i niby z przestrogą, ale ... chyba jednak dla
          skandalu (co równa się kasa). Ale można obejrzeć, choćby po to by wyrobić sobie
          własną opinię.
          • Gość: goghv Re: Nieodwracalne* IP: *.fenix.katowice.pl 29.01.03, 11:47
            Co do brutalności scen - są one po prostu sztuczne, źle
            > zagrane, a chwilami wręcz tworzone na siłę (Belluci czeka na następne
            kopniaki
            > nawet się nie zasłaniając).
            Naprawde myslisz ze ponizona osoba, zmaltretowana fizycznie nie moze nie miec
            checi sie zaslaniac?
            Reakcja obronna czesto ma miejsce na samym poczatku, potem moze oslabnac jako
            wyraz rezygnacji, moze rowniez przybrac forme tzw. zamrozenia.
            To tylko tyle, reszta tego co piszesz jest w zasadzie kwestia osobistego
            odbioru.
          • katkamakatka Re: Nieodwracalne* 05.02.03, 12:48
            akcja łatwa do przewidzenia... no cóz straszny zarzut ojojoj
            bo to chyba nie o to chodziło żeby z napieciem bezmyslnie śledzic fabułe ta
            przewidywalnośc jest bardzo wazna
            ojojoj ktos tu czegos nie zrozumiał ktos tu na cos innego liczył idac na ten
            film
            jesli Cię ten film znudził to nie jest to chyba dobrze dla Ciebie
            • Gość: Karmarys Re: Nieodwracalne* IP: *.pl 02.03.03, 22:52
              straszne gówno
              i to że pokazuje rzeczywistość wcale go nie tłumaczy. czy
              potrzebujemy oglądać gwałt, żeby go potępić? a może ktoś, kto
              jest zdolny do czegoś takiego przejrzy na oczy i już więcej nie
              będzie? film nie ma treści ani celu, może oprócz skutecznego
              wywoływania nudności. Teraz tylko czekajmy na następnego
              niebanalnego "twórce", który pokaże nam to jeszcze dosadniej (no
              bo przecież takie rzeczy się zdarzają!) albo, żeby nie być
              wtórnym aktor może jeszcze na ofiare oddać mocz i kał, odciąć
              jej stopy i dłonie, wyłupić oczy i na koniec zarżnąć tępym nożem
              jak świnię... wszystko to się zdarza (już było tylu psycholi, że
              powstałby cały serial) i można to pokazać naprawdę sugestywnie i
              dosłownie, więc why not? Czy ktoś wie dlaczego nie? Zreszta co
              tam etyka. Sam film warsztatowo cienki: kamera prowadzona na
              zasadzie "tak, żeby nic nie było widać" dziwnie uspokajająca się
              na co brutalniejsze sceny i ujęcia (niech coś widz ma za te
              pieniądze!). MOże i nie jest banalny. Jest trywialny i chamski.
              Duża strata czasu i pieniędzy. Broń Boże na randke: kobieta może
              wyrobić sobie zdanie o Twoim guście i wrażliwośći.
              dno dno dno
              zwłąszcza, że tego rodzaju film (wiernie odtwarzający
              rzeczywistość)można naprawde zrobić dobrze i dużo smaczniej
              mimo "prawdziwości scen". POlecam " Człowiek pogryzł psa". NIby
              też epatowanie przemocą i okrucieństwem a jednak....

              • katkamakatka Re: Nieodwracalne* 20.06.03, 13:52
                Gość portalu: Karmarys napisał(a):

                > straszne gówno
                > i to że pokazuje rzeczywistość wcale go nie tłumaczy. czy
                > potrzebujemy oglądać gwałt, żeby go potępić?


                wiesz co nikt tu chyba nie robił filmu po to żeby potepić gwałt...

                a może ktoś, kto
                > jest zdolny do czegoś takiego przejrzy na oczy i już więcej nie
                > będzie?


                stary chyba Ci sie epoki pomyliły....

                film nie ma treści ani celu, może oprócz skutecznego
                > wywoływania nudności. Teraz tylko czekajmy na następnego
                > niebanalnego "twórce", który pokaże nam to jeszcze dosadniej (no
                > bo przecież takie rzeczy się zdarzają!) albo, żeby nie być
                > wtórnym aktor może jeszcze na ofiare oddać mocz i kał, odciąć
                > jej stopy i dłonie, wyłupić oczy i na koniec zarżnąć tępym nożem
                > jak świnię...

                swoje chore fantazje zostaw lepiej dla siebie

                wszystko to się zdarza (już było tylu psycholi, że
                > powstałby cały serial) i można to pokazać naprawdę sugestywnie i
                > dosłownie, więc why not? Czy ktoś wie dlaczego nie? Zreszta co
                > tam etyka. Sam film warsztatowo cienki: kamera prowadzona na
                > zasadzie "tak, żeby nic nie było widać" dziwnie uspokajająca się
                > na co brutalniejsze sceny i ujęcia (niech coś widz ma za te
                > pieniądze!).

                wiesz co to sam nakrec film w kilkunastu ujeciach....przeciez to majstersztyk
                jesli chodzi własnie o zdjęcia...

                MOże i nie jest banalny. Jest trywialny i chamski.


                ten film aktywizuje cechy odbiorcy!!


                > Duża strata czasu i pieniędzy. Broń Boże na randke: kobieta może
                > wyrobić sobie zdanie o Twoim guście i wrażliwośći.
                > dno dno dno


                no tak lepiej zabrac ja na komedie z J. Lo z długa czerwona róża a pózniej
                obowiązkowo spacer na strówkę i na koniec romantyczne namioty nad Wisłą
                wtedy 'wyrobi sobie zdanie na temat Twojej watpliwej wrazliwości!


                > zwłąszcza, że tego rodzaju film (wiernie odtwarzający
                > rzeczywistość)można naprawde zrobić dobrze


                pewnie Ty byś to zrobił lepiej...więc rób chłopcze rób!

                i dużo smaczniej
                > mimo "prawdziwości scen". POlecam " Człowiek pogryzł psa". NIby
                > też epatowanie przemocą i okrucieństwem a jednak....
                >
        • Gość: czapski Re: Nieodwracalne* IP: utp.:* / 10.10.9.* 12.05.03, 17:41
          no to chyba czytelne, wlasnie o to chodzilo, tylko brutalnosc- to jedyne co
          mialo miejsce w tym filmie? o co ty sie czepiasz?
    • Gość: ja Re: Nieodwracalne* IP: *.acn.pl / 10.70.3.* 24.01.03, 00:27
      nie zgadzam sie z recenzją tego flmu. Jest on szokujący ale
      pokazuje prawde to co prawdopodobnie każdy z nas by zrobił na
      miejscu Marcusa - sposób nakęcenia jest dla widza zaskakujący
      dla ludzi o mocnych nerwach polecam. Warto wysiedzieć do końca a
      nie wychodzić po ok. 20 minutach jak niektórzy ludzie na
      premierze
    • Gość: radek Re: Nieodwracalne* IP: 62.233.204.* 24.01.03, 10:55
      Myślę, że niewiele znajdzie się osób, które powiedzą, że to film
      średni. Opinie będą skrajne. Dla jednych ten film będzie nie do
      przyjęcia, dla innych będzie to dzieło sztuki. I bardzo dobrze.
      Znaczy to jedynie, że nie można przejść obojętnie obok tego
      tytułu. Nie rozumiem natomiast zupełnie, jak można pisać o
      filmie i przyznawać mu gwiazdki przed zobaczeniem go. Słynna
      scena gwałtu trwa ok. 9 min. (a nie 20 min.!). To nie przyjaciel
      ofiary szuka zemsty, ale jej mąż. Przyjaciel próbuje go od tego
      odwieść. Morał, jaki recenzent odnalazł też jest dziwaczny. Ten
      film naprawdę nie jest przestrogą przed wchodzeniem nocą do
      przejść podziemnych. Jeśli recenzentowi wydaję się, że
      podglądanie gwałtu w tym filmie jest celem samym w sobie, no
      cóż... mnie się łzy cisnęły do oczu, bo przykro na tę mocną
      scenę patrzeć... Ciężko ten film polecać, każdy idzie na swoją
      odpowiedzialność. Według mnie to bardzo dobre, egzystencjalne
      kino.
      • Gość: magda Re: Nieodwracalne* IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 12:51
        to bardzo dojrzalaopinia,gratuluje.
    • Gość: stach Porażka Sobolewskiego IP: *.ikp.pl 24.01.03, 13:49
      Niedocenienie tego filmu to wielka porażka Tadeusza
      Sobolewskiego jako krytyka. Film Noe jest zuchwały formalnie i
      bradzo trudny do zniesienia z względu na okrucieństwo, ale to
      wielkie kino. Nie widziałem nic bardziej poruszającego i po
      ludzku tragicznego od dawna. Podobnie jak Pokoj syna,
      Nieodwarcalne jest filmem o najbardziej ludzkiej tragedii, która
      moze sie wydarzyć - tragedii, która jest przypadkowa, wszytsko
      niszczy i jest nieodwracalna. Pokoj syna Sobolewskiemu sie
      podbal, Nieodwracalne nie, ponieważ język tego filmu jest dla
      niego zbyt radyklany, zbyt bezczelnie genialny. Ceniłem
      Sobolewskiego, ale tym razem jego kompromitacja jest
      nieodwracalna.
      • Gość: bigo Re: Porażka Sobolewskiego IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.01.03, 20:57
        No to widze, ze ja tutaj jednak nie jestem w stanie odczytac
        czwartego dna... Film jest bezsensownie brutalny, wrecz
        obrzydliwy, sam scenariusz banalny i pisany jakby przez
        czterolatka, najwazniejsza zdaje sie byc przemoc. Samo
        srodowisko zbrodni (gejowskie) wymuszone. Film mnie nie
        wzruszyl, przerazil jedynie jak mozna bylo cos takiego wpuscic
        do kin. Pierwszy raz w zyciu poszedlem do kina na film na
        zywiol bez czytania recencji... Chyba ostatni... Zgadzam sie z
        Sobolewskim, chociaz rzeczywiscie twardy jest, bo mi scena z
        gasnica bedzie sie chyba snila przez tydzien. Goraco nie
        polecam.
    • Gość: samuel twardziel z tego krytyka IP: *.ikp.pl 24.01.03, 14:07
      po takim filmie Sobolewski pisze o urodzie Bellucci! Gratuluję
      panu Sobolewskiemu! Gratuluję też poczucia humoru, które autor
      recenzji demonstruje ironizując na temat poświecenia aktorki
      przy kreceniu sceny gwałtu. Mocne ma Pan nerwy panie Sobolewski,
      łatwo się Pan nie wzrusza. Nie to, co taki słabeusz jak ja -
      wyszedłem z filmu na miękkich nogach. Końcowe sceny domowej
      sielanki bohaterów są rozdzierające, kiedy wie się co się potem
      zdarzy... Nigdy nie widziałem w kinie tak bezwzględnie
      przedstawionego okrucieństwa losu. Ale twardziel Sobolewski
      widzi głownie "prowokację" no i laskę Bellucci.
      • Gość: ka 200 urodziny sobolewskiego ;))) IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 24.01.03, 15:15
        Sobolewski,stary cynik wzrusza się na musicalach...przecież on
        ma ze 200 lat...czemu się tu dziwić.po nieodwracalnym jestem
        zdruzgotana,wstrząśnięta...uffff...drugi raz raczej nie
        zobaczę...ale Sobolewski powinien jeszcze ze trzy,żeby
        zrozumieć.ten film to większy szok niż tańcząc w
        ciemnościach,julien dankey-boy...
        • Gość: piotr Re: 200 urodziny sobolewskiego ;))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.03, 17:20
          tak - w następnym filmie scena gwałtu będzie prawdziwa i będzie trwała 92 minuty, będzie to rewolucja na miarę Idiotów i Czterech pancernych. Nie przesadzajcie, film jest żenujący a scena nieuzasadniona pod żadnym względem. Ale oczywiście cmokajcie, cmokajcie. (nie mam 200 lat, ale filmów trochę widziałem)

          Gość portalu: ka napisał(a):

          > Sobolewski,stary cynik wzrusza się na musicalach...przecież on
          > ma ze 200 lat...czemu się tu dziwić.po nieodwracalnym jestem
          > zdruzgotana,wstrząśnięta...uffff...drugi raz raczej nie
          > zobaczę...ale Sobolewski powinien jeszcze ze trzy,żeby
          > zrozumieć.ten film to większy szok niż tańcząc w
          > ciemnościach,julien dankey-boy...
          • Gość: janiolek ... IP: *.w31.gd / 192.168.100.* 24.01.03, 19:43
            ja filmu nie widzialam. coz, boje sie. scena o ktorej pisze sie ze jest
            okrutna i ze widzowie mdleja tudziez zamykaja oczy, ewentualnie z kina wychodza
            (ciekawa ewentualnosc)na 99,5% jest dla mnie zbyt drastyczna.
            i teraz pytanie. czy jest sens udac sie do kina i nie ogladac tej sceny....?
            czy jej ominiecie spowoduje istotna luke w odbiorze tego filmu. pytam jak
            najbardziej powaznie....
            • Gość: belia Re: ... IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl 25.01.03, 10:55
              nie wychodz z kina, zawsze mozna przymknac oczy, to sie dzieje samo...
              chyba nie do przejscia byloby gdyby rezyser nakrecil ten film w odwrotnej
              kolejnosci zadarzen, a tak emocje niby lekko opadaja.
              po takim filnie postuluje: oko za oko, zab za zab, a pedaly do kastracji
          • Gość: alicja Re: 200 urodziny sobolewskiego ;))) IP: *.chello.pl 25.01.03, 12:32
            w tym filmie nie ma rzeczy nieuzasadnionych! Scena gwałtu, wokół
            której ogniskuje się cała akcja jest przejmująca i prawdziwa.
            Jak można było nakręcić film bez tej sceny? Poza tym mogę się
            domyslac, co się w tym filmie nie podoba: realność, namacalność
            i prawdziwość okrucieństwa. Myślę, że tak wygląda morderstwo, że
            tak właśnie wygląda gwałt. Ludzie nie lubią oglądać takich scen,
            bo w telewizji albo w głupich filmach akcji, gdzie krew tryska
            strumieniami a ciała zabawnie podskakują w rytm maszynowych
            karabinów, śmierć jest zbanalizowana. W tym filmie nie. Zgadzam
            się natomiast z tym, że film nie jest odkrywczy pod względem
            tematu.
          • Gość: goghv Re: 200 urodziny sobolewskiego ;))) IP: *.fenix.katowice.pl 26.01.03, 11:30
            No coz pozostaje mi sie z Toba nie zgodzic co do bezsensownosci tej
            drastycznej sceny gawltu.
            Mysle ze cala konstrukcja tego filmu jest bardzo dokladnie przemyslana,
            przemyslane jest rowniez umieszczenie w tym filmie scen brutalnych i
            wstrzasajacych umieszczonych wlasnie na poczatku filmu i silnie
            kontrastujacych z blogostanem dwoch kochajacych sie osob z poczatku filmu.
            Kontrast bardzo wyrazny i nie pozwalajacy na jego zlekcewazenie. Scena gwaltu
            w tym filmie wymaga wrecz takiego przedstawienia. Dlaczego wg mnie wymaga?
            Powodow jest kilka. Zasadniczym jest ukazanie kontrastu miedzy aktem sexualnym
            dwoch kochajacych sie osob i gwaltem - wiem ze sprawa wymaga glebszej
            refleksji i uzasadnienia ale niestety czas nie pozwala mi sie tu i teraz w te
            kwestie zaglebiac. Wspomne tylko o slowach ktore padaja z ust kochanka przy
            koncu filmu po namietnej nocy: Jak chetnie wszedlbym w twoja pupcie.
            W sytuacji namietnosci te slowa nie maja negatywnego wydzwieku, sa wyrazem
            uczuc, pragnien, chceci zblizenia w ten wlasnie sposob. Widac jak duzo zmienia
            tu sytuacja.
            Film porusza wiele problemow egzystencjalnych-osobiscie odnajduje w nim ducha
            A.Camus;rowniez jesli chodzi o pewien realizm.
            W moim odbiorze caly film w duzej mierze koncentruje sie wokol kwestii
            wzglednosci, relatywizmu sytuacyjnego - moze na to wskazywac rowniez formula
            filmu: koniec jest poczatkiem, poczatek koncem.
            Mysle ze film jest jednym z niewielu, w ktorych brutalnosc scen jest jak
            najbardziej uzasadniona, podobnie jak w Adwokacie diabla nie mozna miec
            zadnych watpliwosci co do zasadnosci przedstawionych tam scen erotycznych.
            Moze bedzie jeszcze okazja by na ten temat podyskutoawc.
          • grzegorzhofman Re: 200 urodziny sobolewskiego ;))) 26.01.03, 11:34
            No coz pozostaje mi sie z Toba nie zgodzic co do bezsensownosci tej
            drastycznej sceny gawltu.
            Mysle ze cala konstrukcja tego filmu jest bardzo dokladnie przemyslana,
            przemyslane jest rowniez umieszczenie w tym filmie scen brutalnych i
            wstrzasajacych umieszczonych wlasnie na poczatku filmu i silnie
            kontrastujacych z blogostanem dwoch kochajacych sie osob z poczatku filmu.
            Kontrast bardzo wyrazny i nie pozwalajacy na jego zlekcewazenie. Scena gwaltu
            w tym filmie wymaga wrecz takiego przedstawienia. Dlaczego wg mnie wymaga?
            Powodow jest kilka. Zasadniczym jest ukazanie kontrastu miedzy aktem sexualnym
            dwoch kochajacych sie osob i gwaltem - wiem ze sprawa wymaga glebszej
            refleksji i uzasadnienia ale niestety czas nie pozwala mi sie tu i teraz w te
            kwestie zaglebiac. Wspomne tylko o slowach ktore padaja z ust kochanka przy
            koncu filmu po namietnej nocy: Jak chetnie wszedlbym w twoja pupcie.
            W sytuacji namietnosci te slowa nie maja negatywnego wydzwieku, sa wyrazem
            uczuc, pragnien, chceci zblizenia w ten wlasnie sposob. Widac jak duzo zmienia
            tu sytuacja.
            Film porusza wiele problemow egzystencjalnych-osobiscie odnajduje w nim ducha
            A.Camus;rowniez jesli chodzi o pewien realizm.
            W moim odbiorze caly film w duzej mierze koncentruje sie wokol kwestii
            wzglednosci, relatywizmu sytuacyjnego - moze na to wskazywac rowniez formula
            filmu: koniec jest poczatkiem, poczatek koncem.
            Mysle ze film jest jednym z niewielu, w ktorych brutalnosc scen jest jak
            najbardziej uzasadniona, podobnie jak w Adwokacie diabla nie mozna miec
            zadnych watpliwosci co do zasadnosci przedstawionych tam scen erotycznych.
            Moze bedzie jeszcze okazja by na ten temat podyskutoawc.
    • Gość: Mickey Re: Nieodwracalne* IP: *.gaj.lanet.wroc.pl 24.01.03, 21:10
      Faktycznie recenzja filmu jest zenujaca, a pisanie recenzji na
      podstawie materialow o filmie (w niektorych bylo napisane
      pomylkowo ze scena gwaltu trwa 20 min) i ocenianie filmu nie
      widzac go dyskwalifikuje recenzenta
      • Gość: hejira Re: Nieodwracalne* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.03, 10:40
        a to sie zdarza czesto niestety - poza tym jedna gwiazdka to ocena ktora
        przyznaje sie totalnemu dnu a ten film taki nie byl - nawet recenzja nie jest
        wcale miazdzaca specjalnie...
    • Gość: PIT Re: Nieodwracalne* IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 25.01.03, 13:05
      Chyba nie widzieliscie tego filmu - ona nie jest zona tylko
      dziewczyna.A film jest zupelnym novum, lamie obyczaje - pierwszy
      raz pokazane jest okrucienstwo w takim stylu. Kazdy mezczyzna
      powinien obejzec film by docenic zycie i to co ma....
    • oyey Re: Nieodwracalne* 25.01.03, 13:33
      Bardzo paskudne chwyty stosują dystrybutorzy filmów. Dozwolone od 21 lat,
      podobnie jak w filmie "Gwałt" jest po prostu żałosne i prymitywne, bo odnosze
      wrażenie, że jest to chwyt marketingowy z cyklu "zakazany owoc", dzieki czemu
      wiecej ludzi pojdzie na ten film, szczególnie poniżej 21 roku życia. Nie wiem,
      czy można coś komuś zabronić w tym kraju ogladać, jesli ma sie skonczone 18 lat.
    • Gość: Jasiu Re: Nieodwracalne* - jeszcze słowo o 'jednej gwiazdce' IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.03, 14:32
      Nie należy dyskutować o rzeczach, których się nie zna, dlatego
      od razu muszę zaznaczyć: filmu jeszcze nie widziałem - wybieram
      sie do kina dziś wieczorem. Chciałem tylko nawiązać do
      podniesionej już kwestii jednogwiazdkowej oceny. Uważam to za
      kompletne - nie pierwsze zresztą - nieporozumienie. Tego rodzaju
      ocena, jak możnaby racjonalnie wnioskować, winna być
      zarezerwowana wyłącznie dla przygłupich produkcji klasy nie C
      ale Z, w których bohater-karateka pięścią i kopniakiem przywraca
      światu sprawiedliwość. Tak też często się dzieje. Zrównanie
      filmu 'Nieodwracalność' z tym dnem wydaje się być rażącym
      nadużyciem. Rozumiem że móże się on nie podobać Tadeuszowi
      Sobolewskiemu, niemniej jednak według obiektywnych standardów
      jest on dziełem; jak bardzo różni się on od 'Amerykańskiego
      ninjy XV',jest oczywiste. Dlatego proponuję: utwórzcie dwie
      osobne ligi: filmów artystycznych (lub takich, które - jak pisał
      T. S. o 'Nieodwracalnym' - tylko pretendują do tego miana) oraz
      filmów gównianych, nie mających żadnych ambicji poza
      fajerwerkami i kopniakami. Wówczas unikniemy rażącej
      niesprawiedliwości w ocenie: filmy, które, choćby ze względu na
      grających w nich aktorów czy nazwisko reżysera, zasługują na
      uwagę nie zostaną zrównane z gniotami, przeznaczonymi dla
      odbiorcy w dresie.
    • Gość: "Anioł" ten film nie zasłużył nawet na zero gwiazdek!!! IP: *.gazeta.pl 25.01.03, 19:27
      Poszedłem w ciemno, wiedząc tylko, że jest jakaś brutalna scena gwałtu (nie
      takie rzeczy w kinie przetrzymałem).
      Zastanawiające było to, że o 17.00 w Atlanticu pojawił się w kinie typ
      mężczyzny, który w kinie pojaiwa się rzadko. Kilku pojedynczych staruszków,
      kilku samotnych niezadbanych facetów z brzuchami (ok.45-60) i mających kłopoty
      z uzębieniem. A reszta to normalna kinowa młodzież.

      Dotrwałem do sceny kopnięcia bohaterki w twarz, zaraz po gwałcie - i
      wyszedłem. W pierwszej chwili miałem wrażenie, że po prostu siedzę w sali A
      kina Atlantic w Warszawie wśród 120 dewiantów. Niepojęte jest dla mnie jak
      można te sceny wytrzymać i patrzeć. (No chyba że częśc widzów zamykała oczy).
      Niestety, ale wydaje mi się, że patrzeć mogą na to tylko - wybaczcie - chorzy
      ludzie.
      Jakie jest tam przesłanie?
      Co ma człowiekowi dać oglądanie naturalistycznej sceny z prawdziwym a nie z
      fimowym czasem?

      Zwolennicy, bardzo proszę, odpowiedzcie: O CO MNIE JAKO WIDZA TEN FILM
      WZBOGACA?

      Że świat jest okrutny, brutalny? To wiemy i bez tego.

      Czy gdybyście mieli możliwość obejrzenia w zyciu trakich scen, ogladalibyście?
      Odpowiem Wam: TAK.
      Bo macie niepohamowaną chęć uczestniczenia w czymś takim. Czerpiecie
      przyjemnośc z oglądania scen przemocy, tylko nie przyznajecie się do tego.
      (Jak widać człowiek jako istota agresywna, któram sublimuje swoje
      instynkty, ma taką potrzebę. Człowiek niestety ma też potrzebę wąchania
      własnych odchodów, wąchania gazu z własnej przemiany materii, uświnienia się
      jak zwierzę, tylko do tego sie nie przyznaje; gorset kultury itp.)
      Więc proszę, nei dorabiajcie do tego filmu ideologii, że koncepcja
      artystyczna, wyżyny sztuki filmowej itd.......

      Zirytowało mnie, że nikt mnie przed tym filmem sensownie nie ostrzegł, że kino
      nie dało żadnego plakatu z odpowiednim napisem...(Po prostu poczułem się tym
      filmem zgwałcony. Owszem gwałt emocjonalny na widzu odbywa się i
      w "Przełamując fale", i w "Tańcząc w ciemnościach", i w "Idiotach") ale tam to
      wszystko ma swoje uzasadnienie. Które się czuje od razu, od zaraz. A tu?
      Czysta sadystyczna przyjemność reżysera, że ludzie to oglądają.

      Pozdrawiam...
      • Gość: bezprizornyj Re: ten film nie zasłużył nawet na zero gwiazdek! IP: 62.233.204.* 25.01.03, 20:00
        Może takie filmy są specjalnie kręcone dla takich ja Ty, którzy wychodzą w
        połowie filmu, zgorszeni, a przy okazji dowartościowani, że są tak bardzo
        wrażliwi, że nie mogli takich brutalnych scen zdzierżyć, w przeciwieństwie do
        nieczułych istot, które potem się takimi filmami zachwycają.

        A jeśli chcesz wiedzieć jakie było przesłanie tego filmu, to bądź łaskaw go do
        końca obejrzeć, może coś do Ciebie dotrze.
      • grzegorzhofman Re: ten film nie zasłużył nawet na zero gwiazdek! 26.01.03, 11:41
        nie zrozumiesz wymowy tej sceny, w ogole calej brutalnosci ukazanej w tym
        fimie nie ogladajac filmu do konca. Tylko tyle
      • grzegorzhofman Re: ten film nie zasłużył nawet na zero gwiazdek! 26.01.03, 11:43
        mozesz przeczytac moj komentarz do watku: "200 urodziny Sobolewskiego".
      • Gość: goa Re: ten film nie zasłużył nawet na zero gwiazdek! IP: *.BMJ.net.pl 13.02.03, 14:39
        skoro wyszedłeś zaraz po gwałcicie to skąd w ogóle mozesz wiedzieć, że jego
        pokazanie nie miało uzasadnienia? szkoda, że nie zostałeś do końca, bo później
        nie było już tak brutalnych scen, były sceny poruszajace, które uświadamiały
        nam jak ten gwałt może radykalnie zmienić czyjeś życie...
    • Gość: Piotr Z. Re: Nieodwracalne* IP: *.vline.pl 25.01.03, 20:59
      Jeżeli jesteś szczęśliwy, czerpiesz z zycia pełnymi garściami i
      myślisz, że tak pozostanie warto, żebyś obejrzał film.
      Przeznaczenie, wola boska, zbieg okoliczności-nazwij to jak
      chcesz. Czasem ów przypadek jest bardzo odległy od trybu życia,
      jaki prowadzisz, lecz po filmie z pewnością się nad tym
      zastanowisz.
      Ciekawie przedstawiona niechronologiczna fabuła, świetnie
      dopasowana muzyka do panującej atmosfery zachęca do odwiedzenia
      kina. Opinie o okropnych scenach są nieco przesadzone, ale ich
      realizm spowoduje, że kilka razy odwrócisz głowę od ekranu.
      Sam ocenisz, czy nad wszystkim można przejść do porządku
      dziennego, czy mogą zdarzyć się rzeczy, które są nieodwracalne.
      • Gość: znawca Re: Nieodwracalne* IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 19:34
        Mały koncert życzeń :)
        Scena w klubie ,,Odbytnica'' uzasadniona.Ostatni etap piekła. Swoją trogą to
        piekło już skądś znamy. Czerwień+obscena...proste skojarzenia
        Scena gwałtu, robi wrażenie, ale na dobrą sprawę dzieje się więcej w warstwie
        słownej.Monica ciutkę statyczna.
        Cassell naprawdę dobry. Dialogi improwizowane ale nie ma wrażenia chaosu w
        narracji.
        Stopniowe uspakajanie tępa robi wrążenie i dobitnie uświadamia nieodwracalność
        czasu. ALE PO CO REŻYSER ZDECYDOWAŁ SIĘ NA NAPIS KOŃCOWY: CZAS NISZCZY WSZYSTKO
        PRZESTRASZYŁ SIĘ ŻE JEGO FILM ZOSTANIE NIE ZROZUMIAŁY ? Mogła być mocna 4 jest
        tylko 3.
        SERNIK NIE PIERNIK
    • Gość: onyva Re: Po co scena??? IP: *.crowley.pl 25.01.03, 21:31
      Mozna,ale nie trzeba wiecej:zwroccie tylko laskawie
      uwage,wy,ktorzy powatpiewacie w sensownosc (a raczej w
      sensownosc jej sfilmowania) sceny gwaltu,ze w niej wlasnie
      powtorzone sa-czyniac je dwuznacznymi-gesty,miny,zachowania
      kochankow(cassela i belucci):plucie,zakrywanie dlonia ust itd.To
      elementarz.Film jest...makabryczny,swietny...
    • Gość: Sacto Re: Nieodwracalne* IP: *.acn.waw.pl 25.01.03, 23:24
      Nie dziwie się osobom które wyszły z kina w trakcie sceny gwałtu, ale
      jednocześnie uważam że "Nieodwracalne" warto obejrzeć do końca.
      Moim zdaniem nie jest to film zrobiony po to by epatować przemocą. Owszem jest
      makabryczny, mocny, kontrowersyjny czy jakikolwiek jeszcze, ale napewno nie
      jest bezsensowny. Zdanie pojawiające się na końcu projekcji daje do myślena
      choć winnych okolicznościach mogłoby zabrzmieć jak pusty frazes.
      Pozostaje jednak smutne pytanie: Jakie jeszcze granice zostaną w kinie
      przekroczone ?
    • Gość: Mr. Clean Re: Nieodwracalne* IP: *.acn.pl / 10.64.7.* 26.01.03, 01:03
      Politycznie poprawna recenzja. To jest realistyczny film o
      świecie, z którym ja jak i zapewne recenzent nie mamy zbyt
      duzego styku, przeale on cież istnieje obok nas. Film idzie krok
      naprzód w realizmie, w stosunku do tego co było dotychczas. Tak
      od zawsze jest ze sztuka, że rozwija sie poprzez posuwanie sie
      za daleko, by powiedziec coś na nowo. My mamy b. dużo
      politycznie poprawnego, mieszczańskiego, holywodzkiego kina
      wokół siebie. Więc oczywiscie "Pożegnaie z Afryką" to nie jest,
      gdzie również urody Meryl Streep nic nie przycmiło.
    • starboy Re: Nieodwracalne* - Czas zniszczy wszystko 27.01.03, 00:12
      Nie. Nie idź na ten film jeżeli jesteś osobą, która chce się w
      kinie dobrze bawić. Ale jeżeli chcesz nie tylko zobaczyć i
      poczuć tragedię przez którą przechodzą główni bohaterowie, to
      jest to obraz dla Ciebie. Film trzeba obejrzeć od początku do
      końca, jeżeli ktoś wyszedł z kina zanim zapaliły się światła, to
      zmarnował czas.
      Jakaż cienka granica jest pomiędzy obłędem, a normalnością? Jak
      strasznie łatwo zostać wciągniętym na ciemną stronę?
    • Gość: Archie Re: Nieodwracalne* IP: *.tele2.pl 27.01.03, 07:54
      Byc moze nie znam sie na filmach choc troszke ich widzialem.
      Filmu nie widzialem do konca poniewaz wyszedlem w mniej wiecej
      polowie. Sorry ale to jest przegiecie. Zadaje sobie pytanie po
      co taka forma gdzie tresc jest srednia cokolwiek? Odradzam (dla
      zdrowia psychicznego) ogladania tego filmu.
      • Gość: goghv Re: Nieodwracalne* IP: *.fenix.katowice.pl 29.01.03, 11:52
        Archie, cisnie mi sie do ust nie wypowiadaj sie o filmie jesli wychodzisz w
        polowie. To jak jedzenie pierogow bez farszu ;-)
    • Gość: zdezorientowany Re: Nieodwracalne* IP: 217.97.129.* 27.01.03, 10:02
      Kto kogo skasowal w nocnym klubie? Markus gwalciciela? dzieki pomyslowi
      odwrocenia czasu akcji, kamerze z reki miotanej na sile na wszystkie strony w
      zasadzie pol kina sie klocilo po seansie bo kazdy mial inna teorie?
      • Gość: Sacto Re: Nieodwracalne* IP: proxy / 194.92.227.* 27.01.03, 11:16
        Gość portalu: zdezorientowany napisał(a):

        > Kto kogo skasowal w nocnym klubie? Markus gwalciciela? dzieki pomyslowi
        > odwrocenia czasu akcji, kamerze z reki miotanej na sile na wszystkie strony w
        > zasadzie pol kina sie klocilo po seansie bo kazdy mial inna teorie?

        Z tego co pamiętam to kolega Marcusa zabił i nie gwałciciela tylko jakiegoś
        innego alfonsa który stał z nim w klubie. Gwałciciel obserwował.
        • Gość: neverhood Re: Nieodwracalne* IP: *.zapora / 126.17.57.* 27.01.03, 15:52
          Mylisz się. Kolega Marcusa zabił gwałciciela
          • Gość: qwerty Re: Nieodwracalne* IP: *.tlsa.pl 30.01.03, 12:47
            Gość portalu: neverhood napisał(a):

            > Mylisz się. Kolega Marcusa zabił gwałciciela
            Sacto ma chyba racje. na 100% nie jestem pewien, bo ogladalem film tylko raz, a
            poczatek (filmu) jest bardzo chaotyczny, ale pierre (przyjaciel marcusa, ex-
            kochanek alex) zabil goscia, ktory katowal marcusa, ale nie byl to gwalciciel
            (soliter). sam gwalciciel stal obok i ironicznie sie usmiechal. dlatego ta
            zemsta byla bezsensowna - nie dosiegla sprawcy, poszkodowany zostal marcus,
            zginal jakis przypadkowy (mniej lub bardziej - w tym klubie raczej nie bylo
            aniolkow) facet, pierre za zabojstwo najpewniej wyladuje w pace.
            • Gość: xxxgrze Re: Nieodwracalne* IP: 212.244.167.* 30.01.03, 13:26
              Masz oczywiście rację Kolego z jednym małym wyjątkiem. Pierre nie był
              przyjacielem Alex tylko jej mężem ( Patrz scena kiedy Marcus i Pierre wychodzą
              z klubu, zauważają pobitą Alex i odpowiadają na pytania policji).
              • Gość: qwerty Re: Nieodwracalne* IP: *.tlsa.pl 31.01.03, 08:57
                Gość portalu: xxxgrze napisał(a):

                > Masz oczywiście rację Kolego z jednym małym wyjątkiem. Pierre nie był
                > przyjacielem Alex tylko jej mężem (Patrz scena kiedy Marcus i Pierre wychodzą
                > z klubu, zauważają pobitą Alex i odpowiadają na pytania policji).
                wydaje mi sie, ze to marcus krzyczal na widok pobitej alex, ze jest jego
                zona... ale film jest tak krecony, ze po jednym obejrzeniu nie jest sie w
                stanie zanotowac wszystkich szczegolow.
          • Gość: Amelia Re: Nieodwracalne* IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.03, 20:38
            Gość portalu: neverhood napisał(a):

            > Mylisz się. Kolega Marcusa zabił gwałciciela

            To Ty sie mylisz. Pierre zabił towarzysza gwałciciela. Czyli zło zostało na
            wolności, a Marcus nie pomścił Alex.
            Być może Pierre przy karetce nazwał Alex swoją żoną, bo chciał byc bardziej z
            nią emocjonalnie związany w obliczu tragedii? Chciał współczucia innych ludzi?
            A może szukał większej odpowiedzialności za to, co się stało? Film jest ciężki
            i napewno nie należy go traktowac jak zabawe w kinie. Scena gwałtu została
            wykorzystana w filmie na takiej samej zasadzie jak wykorzystuje sie seks i
            przemoc w reklamach tworząc z tego sztukę...
    • Gość: fan? Re: Nieodwracalne* IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.03, 16:47
      nie byłem,nie wybieram się,bez oglądania filmu wiem że typa który by zrobił cos
      mojej kobiecie bym przynajmniej wykastrował.
      bez ogladania wiem równiez że 9 minut to po prostu pornografia i jak bedę na
      takowa miał ochote to sobie pornusa pozyczę bez ubierania tego w sosik filmu z
      przesłaniem.
      nigdy nie myslałem że będę za bojkotem jakiegokolwiek filmu ,ale ten spokojnie
      zbojkotuję
      • Gość: goghv Re: Nieodwracalne* IP: *.fenix.katowice.pl 29.01.03, 12:00
        scena gwaltu nie jest zadna pornografia - przywiazujesz nadmierna wartosc do
        tego co ktos powiedzial, no i do swojej wyobrazni.
      • Gość: Swieety Re: Nieodwracalne* IP: *.interserv.net.pl / 192.168.2.* 08.02.03, 21:57
        Czytajac Twoj post czuje klimat dewotek ktore atakowaly "ostatnie kuszenie
        chrystusa" nawet nie wiedzac jakie przeslanie niesie ow film..Zenada totalna
        jest wypowiadanie sie o filmie bez ogladniecia go w calosci a jedynie
        opieranie sie na 2 scenach w formulowaiu swej opinii.
      • Gość: Swieety Re: Nieodwracalne* IP: *.interserv.net.pl / 192.168.2.* 08.02.03, 22:02
        Gość portalu: fan? napisał(a):

        > nie byłem,nie wybieram się,bez oglądania filmu wiem że typa który by zrobił
        cos
        >
        > mojej kobiecie bym przynajmniej wykastrował.
        > bez ogladania wiem równiez że 9 minut to po prostu pornografia i jak bedę na
        > takowa miał ochote to sobie pornusa pozyczę bez ubierania tego w sosik filmu
        z
        > przesłaniem.
        > nigdy nie myslałem że będę za bojkotem jakiegokolwiek filmu ,ale ten
        spokojnie
        > zbojkotuję

        Czytajac Twoj post czuje klimat dewotek ktore atakowaly "ostatnie kuszenie
        chrystusa" nawet nie wiedzac jakie przeslanie niesie ow film..Zenada totalna
        jest wypowiadanie sie o filmie bez ogladniecia go w calosci a jedynie
        opieranie sie na 2 scenach w formulowaiu swej opinii.Polecam zdjecie klapek na
        oczach ktore wybitnie przeszkadzaja w dostrzezeniu przeslania tego wybitnego
        filmu.



        • Gość: fan? Re: Nieodwracalne* IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.03, 15:11
          Gość portalu: Swieety napisał(a):

          > Gość portalu: fan? napisał(a):
          >
          > > nie byłem,nie wybieram się,bez oglądania filmu wiem że typa który by zrobi
          > ł
          > cos
          > >
          > > mojej kobiecie bym przynajmniej wykastrował.
          > > bez ogladania wiem równiez że 9 minut to po prostu pornografia i jak bedę
          > na
          > > takowa miał ochote to sobie pornusa pozyczę bez ubierania tego w sosik fil
          > mu
          > z
          > > przesłaniem.
          > > nigdy nie myslałem że będę za bojkotem jakiegokolwiek filmu ,ale ten
          > spokojnie
          > > zbojkotuję
          >
          > Czytajac Twoj post czuje klimat dewotek ktore atakowaly "ostatnie kuszenie
          > chrystusa" nawet nie wiedzac jakie przeslanie niesie ow film..Zenada totalna
          > jest wypowiadanie sie o filmie bez ogladniecia go w calosci a jedynie
          > opieranie sie na 2 scenach w formulowaiu swej opinii.Polecam zdjecie klapek
          na
          > oczach ktore wybitnie przeszkadzaja w dostrzezeniu przeslania tego wybitnego
          > filmu.

          Gwoli ścisłości nie widziałem nawet tych dwóch" słynnych" scen i mimo Twoich
          zapewnien o przesłaniu tego "wybitnego " dzieła nie skusze się.
          Widziałem natomiast dziesiatki filmów(może nie tak wybitnie sfilmowanych co
          prawda) o ludziach którzy za cos sie mszczą(np z Charlsem Bronsonem w roli
          mściciela któremu zabijaja żonę a córke gwałcą-chyba z 5 odcinków) i myslę ze
          nic nowego tu powiedziec nie mozna.Pokusze sie nawet o postawienie tezy iz
          gdyby nie było w tym filmie sceny gwałtu i morderstwa to o filmie nikt nawet by
          nie wspomniał a co dopiero doceniał jego wybitność.
          aha ,czy mógłbyś komuś kto nie oglądał w kilku słowach przybliżyc na czym
          polega wybitność tego filmu?
    • zielka Re: Nieodwracalne* 27.01.03, 20:32
      film.heyo.pl/?st=76
    • Gość: debil Re: Nieodwracalne* IP: *.crowley.pl 27.01.03, 20:33
      Nie należy czytać recenzji pana Sobolewskiego. To raczej
      antyrecenzje. Koronnym przykładem tego była ocena przez
      Spbolewskiego choćby Matrixa
      • Gość: odpowiedz Re: Nieodwracalne* IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 28.01.03, 21:46
        Każdy facet powinien ten film zobaczyc bo może wkoncu wiekszosc z nich zrozumie
        gwałt Zamiast kobiety mógłby być meżczyzna Oglądajac go można utożsamic sie z
        bochaterka niezależnie od płci Film jest świetny
    • Gość: Jezzo Re: Nieodwracalne* IP: *.internet.radom.pl 29.01.03, 01:22
      Nawet sie redaktor pod tym crapem nie podpisał ehh szkoda gadać
      popieram pierwszego gościa który uważa że chyba Pan o pseudo
      TSOB nie widział filmu.
    • biedroneczka5 Re: Nieodwracalne* 29.01.03, 10:17
      A mi się film nie podobał wcale :( W ogóle nie wiem czemu wokól niego jest tyle
      szumu. Nasłuchałam się o tym jaki to on brutalny, jakie to drastyczne sceny i
      ta scena gwałtu, taka niby realna, upokarzająca. Kolega jak przeczytał, że
      ludzie wychodzą z kina po 20 minutach to w ogóle odradził mi ten film. Bo ja
      bardzo przeżywam filmy. Płaczę, śmieję się, krzyczę... A tu??? A tu nic...
      Owszem, odwróciłam się jak kolega Marcusa miażdżył głowę gaśnicą temu
      gwałcicielowi i jak ten gwałciciel kopał gwałconą, ale poza tym zero
      niespodzianek, zero wzruszeń. A scena gwałtu??? No, to mnie rozśmieszyło i
      znudziło. I zaczęłam się zastanawiać czy jej czasem nie jest dobrze, bo za
      bardzo to się nie broniła...
      Ja ten film odradzam, uważam, że szkoda pieniędzy.

      Pozdrawiam
      B.
    • Gość: Voland Re: Nieodwracalne* IP: *.pkobp.pl 29.01.03, 16:58
      Marcus to Hiob. Tyle, że tu - wprzeciwieństwie do najstarszej
      baśni świata - fakty są nieodwracalne.
    • shivo Re: Nieodwracalne* 29.01.03, 18:23
      Zalosny belt, swietnie zrealizowany, ale cyniczny do bolu, bez zadnej glebszej
      psychologii, zobaczcie lepiej Krotki film o zabijaniu. Epatowanie przemoca i
      brutalnym sexem zniesmacza mnie
      • Gość: settembrini Re: Nieodwracalne* IP: *.swic.dialup.inetia.pl 30.01.03, 11:00
        zgadzam sie calkowicie z przedmowca. rowniez recenzja sobolewskiego jest
        sluszna. przypisywanie do tego filmu jakiejs ideologii jest smieszne. a co do
        psychologii zemsty... to chyba jedyny watek warty zauwazenia. zastanawia mnie
        jednak czy przyjaciel zgwalconej msci sie dla uspokojenia wlasnego sumienia ze
        byl w tym czasie nacpany (slowem, ze mial "jazde innego rodzaju") czy tez
        faktycznie zywil do niej jakies glebsze uczucie (to raczej wykluczam). dla mnie
        byl po prostu zdewoluowana forma ludzkiego samca...
        pozdrawiam z kattovitz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka