07.11.06, 14:28
Mój ulubiony reżyser (nawet napisałem o nim pracę magisterską). Czy ktoś z
Was, Szanowni Państwo, podziela moją fascynację? Jakie filmy tego - jak się
go określa - najwybitniejszego filmowca-surrealisty znacie, lubicie, cenicie?
I za co? A tak w ogóle - jakie filmy wydały się Wam surrealistyczne i
dlaczego? Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • lotoss Re: Bunuel 07.11.06, 15:15
      Jak bylam mniejsza dziewczynka, Bunuel byl u mnie na pierwszym miejscu. Ostatnio
      myslalam, zeby sobie zrobic taki prywatny przeglad jego filmow... znowu:).
      Przypomniec sobie te klimaty, mroczne czasami i po prostu jedyne w swoim
      rodzaju... to chyba dobry pomysl.

      Wybacz, ale nie bede sie rozpisywac wiecej w tym temacie, ktory i tak jest dla
      Ciebie bardzo znajomy. Wiedz jeszcze, ze pan Crispin Glover rowniez jest
      zafascynowany tworczoscia Bunuel'a. Mialam przypadkiem okazje byc na pokazie
      jego filmu, pare tygodni temu. Tytul filmu "What Is It?" Pierwsze uczucie jakie
      mnie ogarnelo to wlasnie bylo to bunuelowskie, jezeli tak to mozna okreslic. Po
      pokazie ludzie zadawali rozne pytania rezyserowi, ale wedlug mnie zupelnie
      nietrafne. Niektorzy odebrali ta produkcje zupelnie nie w sposob jak powinni,
      moim zdaniem, skromnym oczywiscie.

      Pozdrawiam serdecznie:)
      • monikate Re: Bunuel 07.11.06, 15:34
        Najbardziej "Piękność Dnia", "Dyskretny urok burżuazji" (ten
        szczególnie!), "Mroczny przedmiot pożadania". Bo są coraz bardziej aktualne i
        przedstawiają to w sposób tak surrealistycznie odjechany, że inne filmy, także
        współczesne mogą się schować.
    • freerock Re: Bunuel 07.11.06, 16:02
      Mnie bardzo podobała się "Viridiana" i "Widmo Wolności" Pozdrawiam.
      • wordshop Re: Bunuel 07.11.06, 18:16
        Luis Bunuel to jedna z moich pierwszych filmowych fascynacji (po obowiązkowym
        etapie Marilyn Monroe ;-). Nie wszystkie jego filmy znam, ale szczególnie
        zapadła mi w pamięc Piękność dnia i DYskretny urok burżuazji. Pochłonęłam z
        ogromnym apetytem jego autobiografię Ostatnie tchnienie - świetna lektura nie
        tylko dla wielbicieli Bunuela!
        ps. ja pisałam magisterkę o filmach Quentina Tarantono, ale i tam przemyciłam
        odwołanie do filmu Bunuela (niewiadoma zawartość szkatułki w Piękności dnia a
        tajemnicza zawartość walizki w Pulp Fiction) :-)
        Pozdrawiam!
        • wordshop Re: Bunuel 07.11.06, 18:18
          oczywiście miało być Tarantino :-)
          • Gość: jaija Re: Bunuel IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.11.06, 00:37
            Wszystkie, które widziałam, podobały mi się: Viridiana, Widmo wolności,
            Dyskretny urok burżuazji, Piękność dnia, Mroczny przedmiot pożądania. Po prostu
            był świetnym reżyserem, do tego kapitanie zabawnym i pięknie się pastwił nad
            burżujami (ach, te ciągoty surrealistów do socjalizmu, czy nawet komunizmu).
            Niektóre kadry z jego filmów to czyste malarstwo surrealistyczne (czego jawnym
            dowodem słynne "zdjęcie" w Viridianie - jak malarze surrelistyczni robili sobie
            jaja z klasyki, tak i on). No i religia z cierpieniem, sensualność, czyli
            typowe dla Hiszpanii rzeczy.
            • Gość: jaija Re: Bunuel IP: *.elblag.dialog.net.pl 08.11.06, 00:38
              oczywiście: kapitaLnie ;)
              • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Bunuel 08.11.06, 05:06
                Wiesz, z tym komunizmem i socjalizmem u surrealistów to nie taka prosta sprawa
                (np. wydarzenia na Węgrzech w 1956 przywitali płomienną odezwą "Węgry -
                wschodzące słońce"). Bunuel twierdził, że nigdy nie należał do partii. Bretona
                i Eluarda wywalono z Francuskiej Partii Komunistycznej jeszcze w 1933 r. - za
                rzekome ciągoty artystowskie, elitaryzm, idealizm itp. Oczywiście Aragon stał
                się w późniejszych latach jednym z czołowych aktywistów FPK, a Eluard dość
                bezkrytycznie wychwalał ZSRR w swej poezji. Ale obaj byli już wtedy mocno
                skonfliktowani z "surrealistami właściwymi", czyli z grupą Bretona. Bunuel czuł
                się w tym wszystkim chyba trochę zagubiony. W każdym razie nie nakręcił nigdy
                żadnego filmu, który miałby cokolwiek wspólnego z socrealizmem, który byłby
                czysto propagandowy, ideologiczny czy publicystyczny. Zresztą takie dzieło nie
                mogłoby być uznane za surrealistyczne. "Bretonowcy" zawsze widzieli w Bunuelu
                swojego człowieka, a jego "Psa andaluzyjskiego" i "Złoty wiek" (we Francji
                przez 50 lat "na półce"!) - uznawali za najwybitniejsze osiągnięcia
                surrealistycznego kina.
                • Gość: jaija Re: Bunuel IP: 87.105.108.* 08.11.06, 21:55
                  Nie twierdzę, że Bunuel był zagorzałym komuchem, ale jak i inni surrealiści,
                  czuł potrzebę ośmieszenia burżujów, być może bardziej na płaszczyźnie walki z
                  burżuazyjnym konsumpcjonizmem.
                  • gdytyjeszczenamucheptapta Re: Bunuel 09.11.06, 03:22
                    A to na pewno.Pozdrawiam i dzięki wszystkim za odzew.
                    www.luisbunuel.org/inicio/bunuel1.html
                    • Gość: malkontent Re: Bunuel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 03:03
                      Najciekawsza jest sprawa jego "autobiografii" która na ile jest prawdziwa "bóg"
                      sam wie, bo skłonny do konfabulacji autor wcisnął pierdoły tłuszczy po czym
                      oświadczył że nie do końca to sa fakty, a gdzie nie sa to sami kombinujcie.
                      Niemniej jednak cenię przeogromnie. Widzialem, czytałem. Fajnie że ostatnie
                      filmy Pana B. cenicie, ale co z wcześniejszymi. Viridiana - każdy rozsądny
                      krytyk poleca, widmo i burżuazja- standarty, a gdzie Szymon Słupnik, śmierć w
                      ogrodzie.
                      Sam ogromnie ubolewam że filmy z okresu meksykańskiego niedostępne są i
                      niewidzial żem, amen.
    • Gość: divad Re: Bunuel IP: *.paiz.gov.pl 20.11.06, 10:28
      widzialem w sumie kilkanascie jego filmow. glownie te z pozniejszego,
      pomeksykanskiego okresu, chociaz kilka tych meksykanskich tez mialem okazje
      zobaczyc. jak do tej pory najbardziej spodobal mi sie 'aniol ciemnosci', to w
      ogole jeden z moich ulubionych filmow w ogole. dla mnie po prostu genialny!
      sceny z niedzwiedziem, owcami, z dłonią i sam pomysl na fabule sa tak
      niekonwencjonalne i zaskakujace ze wpadlem po uszy:)
      z innych moim zdaniem swietnych to 'szymon pustelnik', 'droga mleczna', 'widmo
      wolnosci', 'zbrodnicze zycie archibalda de la cruz' - wychodzi wiec na to ze te
      bardziej surrealistyczne, coz taki gust:) natomiast z tych najbardziej
      popularnych (pieknosc dnia, dyskretny urok, mroczny obiekt) to najbardziej
      przemawia do mnie 'dyskretny urok burzuazji' wlasnie.
      acha, i zeby nie zapomniec o psie andaluzyjskim:)
      • lotoss Re: Bunuel 20.11.06, 15:00
        Ja rowniez widzialam 'troche' jego filmow. Teraz sie zastanawiam gdzie byly te
        projekcje (nie pamietam dokladnie)? Obecnie nie moge sie doszukac zrodel
        bogatych w ten wlasnie repertuar, a planuje zorganizowac swoj lokalny przeglad
        filmow Bunuel'a:).
        • szatynka_singielka Re: Bunuel 18.12.06, 03:19
          Do lotossa :
          kiedyś (koniec lat 80tych, lub pocz.90tych), były w piątki późną nocą
          na "dwójce" puszczane dobre filmy - klasyki. I między innymi był też cały cykl
          filmów Bunuela.
    • szatynka_singielka Re: Bunuel 18.12.06, 03:20
      i jeszcze "Anna i wilki" - z młodą Geraldine Chaplin (jak w wielu filmach
      Bunuela)
      • Gość: ann Re: Bunuel IP: *.chello.pl 18.12.06, 17:26
        "Anna i wilki" to akurat Saura
        • szatynka_singielka Re: Bunuel 18.12.06, 17:50
          Fakt.
    • Gość: gdytyjeszczenamu.. Re: Bunuel IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 19.12.06, 14:04
      W wypożyczalniach można czasem znaleźć "Mroczny przedmiot", "Widmo", "Urok"
      i "Piękność dnia". Jeśli komuś z Was bardzo zależy, a mieszkacie w miastach
      uniwersyteckich, to popytajcie na wydziałach romanistyki i iberystyki. Ja w ten
      sposób zdobyłem "Złoty wiek" - od pewnego profesora z wrocławskiej iberystyki.
      Zrazu spojrzał na mnie niechętnie, jak na jakiegoś profana i natręta, i
      burknął: nie mam. Jednak, gdy się już wycofywałem, zawstydzony i w ukłonach,
      stwierdził: Ale wiem, kto ma. Proszę przyjść za tydzień.
      W setną rocznicę urodzin Bunuela, parę jego filmów pokazała TV Arte -
      m.in. "Złoty wiek". Francuzi i Hiszpanie regularnie wydają Bunuela na kasetach
      i płytach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka