Gość: lonia IP: 193.0.110.* 25.04.03, 10:35 nienormalny film dla nienormalnych Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: A.S. Re: Smak życia IP: *.visp.energis.pl 01.05.03, 19:15 Film jest cudowny i prawdziwy. O współczesnym świecie i poszukiwaniu własnej drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEOspasmin Smark Wicia IP: *.acn.waw.pl 26.05.03, 21:06 Gość portalu: A.S. napisał(a): > Film jest cudowny i prawdziwy. > O współczesnym świecie i poszukiwaniu własnej drogi. Eee tam, "cudowny i prawdziwy" to jest Matrix-Dezaktywacja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frytka Film na który mam smaczek IP: *.acn.waw.pl 02.05.03, 17:30 Ale fajny i pouczający obrazek.Dzieku niemu dowiedziałem sie jak sie robi filmy: 1.Pomysł -jedność europejska, w tym młodzież,dojrzewanie.Super aktualne tematy i jeszcze na finansowanie z UE mozna liczyć. U nas filmu fab na temat wstępowania do unii jeszcze chyba nie było ale juz mam pomysł!Bingo! 2.Dojrzewanie-najlepszy moment to studia tu też najlepiej widać skutki zjednoczenia Europy.Dojrzewanie to też podróze ,rozłąka wiec stypendium.U nas mogłby to być np. czeski policjant Vaszek który przyjeżdza do szkoły policyjnej aby zgłebiać tu techniki rozpraszania demonstracji.Barrandov -ahoj!Moje-pomysły wasza kasa! 3.Urokliwe i dobrze sfotografowane miejsce.Barcelona z tego filmu bardzo mi sie podobała.A pokazanie tak mimochodem jej kultowych z punktu widzenia turysty miejsc(Guel,Sagrada Familia)powaliło.W moim filmie szkoła policyjna mogłaby być np.w Szczytnie.Piękne naturalne i postindustrialne(element społeczny-w Barcelonie smieci, w Szczytnie- recesja) okolice. 4.Elementy specyfiki narodowej,wrecz folku.Bardzo zgrabnie,jak na lekki film przedstawiona kwestia katalońska.Murzyn z Gambii jako protagonista katalońskości.Xtra.U mnie byłby to np.repatriant z enerde który wraca na ziemie ojców. Zaczyna uczyć w szkole niemieckiego ale poniewaz jest wakat na stanowisku nauczyciela j.polskiego więc musi zabrać sie i za to.Juz widze jak Steffen Moeller czyta listę obecności("Brzęczyszczykiewicz!") czy recytuje "Wielka improwizację" a dziatwa powtarza za nim, robiąc złosliwie te same błędy co on. 5.Element swobodnego zycia studenckiego.W filmie który widziałem totalny burdel, jak w akademiku, z którym walczy tylko jedna osoba.Swietnie znane.W moim filmie wszędzie koszarowe porzadki tylko nasz gość robi wszędzie bałagan ale wszyscy koledzy i koleżanki pomagają mu w utrzymaniu porządku.Tam trawka i wino w moim dziele chyba raczej wóda i piwo(ważne ze wzgledu na product placement!). 6.Zabawy językowe.W "Smaku" pokazane ekstra.Jako element jednoczenia Europy. Przyjmujemy za oczywiste że młodzi bohaterowie, w zalezności, od sytuacji porozumiewają się między sobą wieloma jezykami, ale nie zawadzi wpuszczenie dobrego dowcipu nt.odmienności jezykowych( w filmie ogrywają francuskie "le faq" czy wielojezyczna instrukcja obslugi na wypadek gdyby ten kto odbiera telefon nie znał jezyka kraju z którego dzwonią do nieobecnego mieszkańca obszczeżycia).U mnie: zaden problem -Polacy maja wielką radość z czeskiego.Mozna dołozyć jeszcze postaci policjantów ze Śląska,Podhala,Whitestok`u czy obu Kurpii.Będzie wieża Babel? Poslousnie hlasim ako bude.... 7.Sex,romanse.W "Smaku" tak na prawdę nie ma miłości.Jesli juz to jakies do niej wstepy.Raczej romanse.Tak sie teraz robi(patrz np."I twoja matke też","Samotni").W polskim kinie Pasikowski rozgrywa takie uczucia najlepiej.Zerżnałbym coś od niego. 8.Dowcipy obyczajowe i z biurokracji.Te pierwsze troszkę trudniejsze bo widz jakiś mniej otwarty na mniejszości.Te drugie:do woli- tu mnie UE nie zakasuje. 9.Pokazanie nowoczesniej rodziny.Rozwiedzeni rodzice.Syn krzyczacy na matkę zeby się zamknęła.Chyba przeniosę in extenso do mojego filmu.Niestety już ponadkulturowe. 8.Tytuł.W moim kazdy tylko nie taki jak tu.Pracownik dystrybutora który wymyslił polski tytuł musiał się przedtem pewnie zresetować alkoholem. Tego tytułu za nic nie jestem w stanie spamiętać.I to jego największa wada. 9.Pokazanie poczucia nieodwracalnego przemijania,poczucia ze coś definitywnie sie kończy.W "smaku.." w związku z końcem studiów w Barcelonie.Tu dla mnie zrobione wrecz namacalnie.Sam miałem takie uczucie tylko raz,w zeszłym wieku, tuz po maturze.Nigdy później tak mocno.W tym filmie poczułem to ponownie.Super.I tu zagadka jak to zrobić w polskim sequelu.Moze tak:"Pociąg ..sobowy....peronie pierwszym........Grozi smiercią....alectwem".(tak to Kleyff!). 10.Aktorzy.Bohater "Smaku jest grany rewelacyjnie. Aktor -męskie wcielenie Audrey Tatou,która z resztą też tam gra- bomba.Ekspresja niczym Chaplin przeniesiony w XXI wiek.Aktor potrafiący płakać jak meżczyzna,tak aby wzbudzić współczucie, a nie smiech widza.Rewela. Wyobrażam sobie jak płakałby w takiej scenie np.Żebrowski.Nieee.Odpadłby już na castingu.To może wziąść czeskich aktorów? Np.cała ekipę z "Samotnych"? Nauczyć polskiego i mamy pierwszy w historii polskiego filmu zespół nie skażony komorowszczyzną.Jeszcze co do Audery Tatou-nie sadziłem ze jest takim zawodowcem i bedzie w stanie,po "Amelii" zagrać drugi plan.Była rewelacyjnie powściągliwa.Jak Lidka w 4pancernych. 11.Zakończenia.W "smaku" jest ich zdecydowanie za dużo.Może kwestia jest w tym, że autorom płacono od minuty filmu a nie mieli juz pomysłu co dołozyć aby wyszedł pełny metraż.Jak ja nie bede miał pomysłu co jeszcze włozyc w mój sequel to dam kryptoreklamę wagonów z Pafawagu albo turbin okrętowych z Cegielskiego.Wilk syty... Tyle napisałem ,a wystarczyło tak jak inni:"smakowało mi".Polecam. A remake`u nie zrobię-kto by na coś takiego poszedł? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frida Re: Smak życia IP: *.met.pl 03.05.03, 14:58 Hm, ktos dalej krytykuje tytul, ktory z jednej strony dośc brutalnie definiuje to, czego możemy się spodziewac podczas seansu, a z drugiej strony definiuje to wręcz mistrowsko. Smak zycia, pokazanego w tym filmie jest troche tak jak lodówka jego bohaterów - jest w niej wszystkiego po trochu - jest słodycz jest gorycz jest świezość jest zepsucie ... są barwy... tak jak w prawdziwym zyciu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frytka Tytuł to kwestia nieomalże wazniejsza od treści IP: *.acn.waw.pl 03.05.03, 15:29 Wiesz,główny mój zarzut do tytułu to kłopot z zapamiętaniem.Podejrzewam ze w rozumie moim na mysl o tym filmie(ciepłą myśl)odbywa się poszukiwanie czegoś szczególnego co opisłoby tytułem to co widziałem.Tytuł polski wydaje mi się pusty a zarazem pompatyczny.Tak mozna by nazwać i "Godziny" i "Pianistę",wszystkie filmy Almodovara i prawie wszystko inne(no może z wyjątkiem "Pana Tadeusza").Stąd rozum od razu go odrzuca.I pustka,dziura.I pytanie:"Zaraz jak to się nazywało?" Czy nie lepszym,bardziej wpadajacym w ucho, nie silącym się na dzieło stulecia jest tytuł oryginalny: "Hiszpańska oberża"? Nawet pamiętajac że po polsku odjęte zostają z niego francuskie podtexty? Ale to są zarzuty malkontenta,który sam nic nie wymyśli.Zresztą po co? Film już jest i pod takim tytułem będzie,mam nadzieję pozytywnie, pamiętany:) pozdrawiam m. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smakosz Re: Smak życia IP: *.acn.waw.pl 04.05.03, 12:33 To moze lepsza byłaby "Wspólna lodówka" albo krócej:"Lodooffka"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frida Re: Smak życia IP: *.met.pl 17.05.03, 18:10 Hehe no cóz, wtedy tytuł byłby juz niewybaczalnie dosłowny:) Smacznego:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nienormalny Re: Smak życia IP: *.acn.waw.pl 06.05.03, 21:40 Gość portalu: lonia napisał(a): > nienormalny film dla nienormalnych A jakie filmy są dla normalnych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kajko Tytuł oka IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 09.05.03, 02:26 Fajna energia i pozytywne jednak spojrzenie na mozliwosci ludzi, naprawde dobrze opowiedziana historia poszukiwan z dobrym choc nie do konca prawdziwym zakonczenie, przezylem podobna historie, powrot nie byla taki latwy!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
monikate Re: Tytuł oka 09.05.03, 11:08 Frytko, świetna analiza! Film bezwzględnie trzeba zobaczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frytka Gracias IP: *.acn.waw.pl 09.05.03, 14:13 Muchos gracias dona Monica! Moze wiesz jak to jest po katalonsku? Kiedy czytam wczorajsza recenzje p.Szczerby to mi sie wydaje że jemu tez, tak jak i tobie, moje pisanie się podobało:)Ale nie mam żalu bo: 1.ciesze sie jak ktoś(i to nie byle kto) podziela moje opinie :) 2.Film jest naprawdę, no może nie dobry, ale ciepły i sprawnie zrobiony,lubie go pozdrawiam m PS rozpoczałem przedsprzedaż biletów na mój film o akcesji Polski do UE. Ceny promo.Polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ksiegowy Re:ty jaki fajny film IP: *.acn.waw.pl 11.05.03, 14:28 Ciekawe czy przy takiej klace zrobi szlemika we frekwencję? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcin Re: Smak życia IP: *.lot.pl 11.05.03, 22:31 czy koleznka nie zalapala sie na erazmusa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stypendysta-sadyst Re: Smak życia IP: *.acn.waw.pl 11.05.03, 22:55 Lepiej złapać adidasa czy erazmusa? Z filmu wynika że erazmusa ma sie do końca życia.Jak nie w głowie to w sercu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: patka Re: Smak życia IP: *.visp.energis.pl 18.05.03, 23:21 ma sie... a juz erasmusa w hiszpanii na pewno... pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
lilka-lilka Re: Smak życia 17.05.03, 19:47 Film - owszem miły dla oka, ale chyba gdzieś przepadła twórcom główna myśl - o ile istniała, a już koniec jest po prostu fatalny! Moment kiedy Xawier siada do komputera z zamiarem pisania książki i stwierdza że jest po części każdym z bohaterów - Niemcem, Duńczykiem, Hiszpanem, Anglikiem etc - co za żałosna reklama europejskości! Nie przekonał mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frytka Re: Smak życia IP: *.acn.waw.pl 22.05.03, 12:37 lilka-lilka napisała: > Film - owszem miły dla oka, ale chyba gdzieś przepadła twórcom główna myśl - o > ile istniała, a już koniec jest po prostu fatalny! Moment kiedy Xawier siada do > > komputera z zamiarem pisania książki i stwierdza że jest po części każdym z > bohaterów - Niemcem, Duńczykiem, Hiszpanem, Anglikiem etc - co za żałosna > reklama europejskości! Nie przekonał mnie. Według mnie to film klimatu a nie myśli.Ciepłego,dobrego,dowcipnego klimatu.Oczekiwanie tu mysli to jak chodzene w szpilkach na grzyby. pozdroovka m. Odpowiedz Link Zgłoś