Gość: Piotr Grosman
IP: *.dami.pl / 192.168.0.*
04.05.03, 18:21
Oglądamy przykre sceny, gdy mąż bije swoją żonę. Maltretowana
psycho-fizycznie żona nie wierzy, że to był pierwszy i ostatni
raz. "Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem, nigdy
więcej nie mów do mnie, że mnie kochasz"- śpiewał niegdyś Piotr
Szczepanik. Udręczona kobieta odkrywa, że mężczyzna, którego
poślubiła nie jest tym, za kogo go uważała. Nie przebacza mu.
Próbuje uciec od męża wraz z córką, lecz ten podąża ich tropem.
Jest u kresu wytrzymałości. Zdesperowana, znajduje tylko jeden
ostateczny sposób uwolnienia się od znienawidzonego
prześladowcy - zabójstwo. Rozumie, że jeśli nie chce zginąć z
rąk męża, musi go sama zabić.
Ten temat znamy już z wielu filmów, m.in. "Płonące łoże" z
niezapomnianą kreacją Farrah Fawcett czy "Ofiara gniewu" z
Jaclyn Smith. I wiele takich małżeństw wegetuje na świecie.
Gdyby prawo dopuszczało możliwość linczu, nie wiadomo, ilu mężów
straciłoby życie. Tylko, że akurat tym razem bohaterka grana
przez Jennifer Lopez znajduje inne rozwiązanie. Uczy się sztuk
walki wschodu i chce stanąć do bitwy oko w oko (oko za oko) z
mężem na śmierć i życie.
Michael Apted, od którego wymaga się jakości dzieła, nie
imponuje szczególną inwencją, a sytuacja dramatyczna wydaje się
na ogół dobrze znana. Zresztą zamiast skupić się na prawdziwym
dramacie między impulsywnym, niezrównoważonym Mitchem, a pełnej
temperamentu Slim i ich córeczką Gracie (6-letnia wówczas Tessa
Allen), stworzył film na pograniczu kina akcji, gdzie jego
bohaterką mogłaby być np. Cynthia Rothrock-gwiazda kickboxing i
kung fu na ekranie w spódnicy.
W filmie zamiast ważniejsza miała być wewnętrzna przemiana,
wyzwalana jest agresja. I o ile bohaterki filmowe w dramatach
małżeńskich skupiają na sobie uwagę widzów i potrafiły wyrazić
ładunek emocji, o tyle Jennifer Lopez tego nie potrafi (nic
dziwnego, że za tę rolę otrzymała nominację jako najgorsza
aktorka). Właściwie film nieco rozjaśnia Bill Campbell czyli
filmowy okrutny mąż, o którym jego matka skrywa tajemnicę sprzed
wielu lat. Aktora znamy m.in. z roli nieśmiałego kochanka
Stevena Carringtona w serialu TV "Dynastia" oraz jako Mojżesza w
telefilmie biblijnym "U zarania". Tutaj jest narcystyczny, zimny
i egoistyczny, budzi respekt, ale i współczucie.