Gość: Aniek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 08:51 Widzieliście może ten film? Jakie wrażenia? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: As Re: the fountain- źródło IP: *.65.rev.vline.pl 02.05.07, 09:32 Widziałem, i chyba polecam. Dość trudny w odbiorze, podczas oglądania trzeba się nastawić na kontemplację wrażeń wizualnych i na zgłębianie głównego przesłania obrazu, a nie na drobiazgowe śledzenie fabuły, bo można zostać złapanym w pułapkę. Film pozostaje w pamięci i zostawia kilka tematów na przemyślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: the fountain- źródło IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.05.07, 13:09 Zgadzam się. Dodam, że ze względu na stronę wizualną wart obejrzenia w kinie, choć już chyba nieliczne kina majągo w swojej ofercie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wm Re: the fountain- źródło IP: 217.153.84.* 02.05.07, 16:23 Na mnie zrobił - bez przesady - wrażenie ogromne (niestesty nie w kinie)... Jeden z najlepszych filmów ostatniego (dłuższego) czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
westpoint Re: the fountain- źródło 02.05.07, 21:34 Na mnie nie zrobił wrażenia. Próbowano zrobić coś głębokiego ale się nie udało i wyszło coś co można oglądnąć ale jak się tego nie zrobi to się nic nie straci. To film z typu "wychodze z kina i momentalnie zapominam że właśnie oglądnęłam film". Odpowiedz Link Zgłoś
kossace Re: the fountain- źródło 02.05.07, 23:14 no na mnie zrobil wrazenie przeokrutne, wspaniale.. w polaczeniu z muzyka clinta mansella. Fakt, trzeba sie niezle skupic, stad tez film nie do wszystkich moze trafic... pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
westpoint Re: the fountain- źródło 07.05.07, 21:51 kossace napisał: > Fakt, trzeba sie niezle skupic, stad tez film nie do > wszystkich moze trafic... Wierz mi skupiłam się jak tylko mogłam, tak się napięłam że prawie mi żyłka pękła. Co wam dał ten film, dlaczego zrobił takie wrażenie że mówicie że daje do myślenia, co w nim jest takiego że niektórzy wynoszą go do rangi arcydzieła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wm Re: the fountain- źródło IP: 217.153.84.* 07.05.07, 21:59 Nie wiem - po prostu do mnie trafił. Nie umiem tego uzasadnić. Dla mnie "Źródło" to sztuka przez duże s. Pewno dlatego, że przeżyłem ten film, a nie tylko obejrzałem. A chyba o to w sztuce chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
westpoint Re: the fountain- źródło 07.05.07, 22:52 Jakby tak było to potrafiłbyś wyjaśnić co Cię w nim poruszyło. Osoba poruszona czymś choc mówi że brak jej słów to potrafi tak naprawdę mówić o tej rzeczy lub filmie jak w tym przypadku nieskończenie wiele, wszystko wtedy wypływa z wnętrza Ciebie, twoje uczucia, to co w trakcie i po oglądnięciu siedzi w głowie i nie daje zapomnieć. Mam prośbę: podaj mi tytuł filmu który też uważasz za sztuke przez duże s. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wm Re: the fountain- źródło IP: 217.153.84.* 08.05.07, 07:15 Jesli miałbym wyjaśnić o co mi chodziło to chyba o to, że film dotykał spraw, które też mi są bliskie - zwłaszcza w okresie gdy go oglądałem. Zadawał te same pytania, z którymi ja mam jakiś tam problem, i próbował dawać odpowiedzi. Jak to powiedziano chyba w "Wiecznej miłości", pozwalał na kontakt między duszą twórcy dzieła a jego odbiorcy (sorry za patetyzm). W tym sensie jest dla mnie "sztuką przez duże s". I zdaję sobie sprawę, że w takim subiektywnym znaczeniu do kogoś Ich Troje przemawia bardziej niż powiedzmy Mickiewicz. A inne tytuły, które na mnie równie mocno podziałały to np. "Siódma pieczęć" i (nomen omen) "Źródło" Bergmana albo "Pi". Mam nadzieję, że się nie zaczniemy kłócić o definicje sztuki..:) Odpowiedz Link Zgłoś
westpoint Re: the fountain- źródło 10.05.07, 20:24 No i własnie o to mi chodizło żebyś wyjaśnił dlaczego. Zrobiłes to i super, ale wierz mi jesteś jednym z nielicznych którzy potrafili to zrobić. Mnie zdanie "bo po prostu mi się podoba i trafił do mnie" nie jest uzasadnieniem. Co do definicji sztuki to nie dyskutowac nie będziemy, każdy ma swoją, ale ja czasami potrzebuje wiedziec dlaczego ktoś uważa swoją sztukę za cos tak wielkiego, bo czasami wychodzi z tego cos naprawdę głębokiego i waznego, nie dla mnie ale dla drugiej osoby i może w tym znaleźć także coś swojego. Po prostu nie lubie ogólników, jak cos oceniac to pełnym zdaniem aby można była się o cos zaczepic i albo się z tym zgodzić lub nie. Pozdrawiam i życzę wielu przejmujących filmów :) West Odpowiedz Link Zgłoś
dr_curt Re: the fountain- źródło 05.05.07, 13:56 Film jedyny w swoim rodzaju. Jak często odnosicie wrażenie obcowania z prawdziwym pięknem? Bo ja w tym przypadku. Dla mnie to prawdziwe arcydzieło, wyniesienie filmu do rangi sztuki. Dawno się to nie zdarzyło. Już naprawdę wątpiłem, że film moze być czymś więcej, że można z niego zrobić sztukę. Kto dzisiaj tak filmuje? Kto przełamuje schematy, jest konsekwentny w swojej wizji? Historia, fabuła - konkretność, dopowiedzenia - to dominuje. Dlatego niemal każdy film jest przewidywalny, niemal każdy przeciętny. Gdyby jakiś filmowy Fukuyama ogłosił "koniec filmu", zgodziłbym się z nim. Jeszcze niedawno. Na szczęście jest Gatlif, na szczęscie jest Aronofsky. A teraz tęsknie za tym cudownym stanem, w którym byłem po wyjściu z kina. Odpowiedz Link Zgłoś