Gość: antypirat Piractwo jest plagą IP: 194.88.245.* 19.06.07, 14:56 Panie Machulski istniała kiedyś przy Komitecie Kinematografii grupa sćigająca piratów filmowych 10 lat temu uległa likwidacji dzięki komu dzięki panu ipańskim kolegą którzy gardłowali że piractwo to swoista forma reklamy Dziś zmienił pan optykę widzenia brak kasy czy twórcza metamorfoza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Smith Re: Piractwo jest plagą IP: *.supermedia.pl 19.06.07, 15:21 Piractwo będzie w każdym kraju, gdzie koszt zakupu płyty będzie większy niż 1/120 średnich zarobków. 1/100 jest granicą minimalną, na którą godzą sie klienci. Gdzieś miałem linkę do tych badań jak poszukam to wkleję. Nie ma co liczyć na cud, takowy sie nie stanie. Jak mam kupić płytę za 50 zł przy zarobkach 2.500 zł wiadomo jaki będzie mój krok. Kolejne jałowe gadanie o niczym. Z drugiej strony ta sama płyta kosztuje np. w Niemczech ok 8 EURO czyli 32 zł., gdzie średnia zarobków wynosi ok 20.000 zł czyli 8 razy więcej. porównajcie siłę nabywczą pieniądza, ile takich płyt może kupić statystyczny Niemiec i Polak. I kto kogo ładuje w balona?? Raczej przedstawiciele wytwórni naszych rodaków. W Niemczech skala piractwa jest 8 krotnie mniejsza niż w Polsce, dlaczego tak jest odpowiedź napisałem powyżej. Tak jest było i będzie i żadne apele i zastępy kolejnych Machulskich nic z tym nie zrobią. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konman Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:11 Jak go nazwac, panie Machulski? Spryciula. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ogon Piractwo jest plagą IP: 212.160.172.* 19.06.07, 15:22 hehehe to gościowi wyszło -> "(...)albo będziemy walczyć z piractwem, czyli okradaniem autorów i producentów przez osoby nieupoważnione." Znaczy, że co? Że są osoby upoważnione go okradania autorów i producentów?? Czyżby ZAIKS? Odpowiedz Link Zgłoś
fauve Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 15:30 ZUS jest upoważniony w majestacie prawa do okradania ludzi i marnotrawienia kosmicznych sum pieniędzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Piractwo jest plagą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:49 Ja proponowałbym sie zapozna z tym co mają do powiedzenia zwolennicy wolnosci w internecie liberalia.wordpress.com/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/ liberalia.wordpress.com/tag/pawel-krzywulski/ liberalia.wordpress.com/2007/03/12/krzysztof-brejnak-%e2%80%9eczy-naprawde-potrzebujemy-patentow%e2%80%9d/ Odpowiedz Link Zgłoś
nessie-jp Piractwo jest plagą 19.06.07, 15:50 Nie można na serio powtarzać, że "nikt nie zamierza ścigać internautów, którzy dla żartu zamieszczają fragmenty filmów" i jednocześnie agitować, żeby zamieszczanie fragmentów filmów było karalne. Proszę chwilę pomyśleć. Albo rybki, albo akwarium. Nie może być tak, że prawo jest, ale za łaskawą zgodą pana Machulskiego przymykamy oko. A jeśli inny reżyser nie zgodzi się na cytowanie jego dzieł, to żartobliwi internauci będą już ścigani? Prawo autorskie jest zbiorem absurdów, który nijak nie przystaje do rzeczywistości. Od odbiorcy, na każdym kroku szykanowanego licencjami, prawami i sankcjami, wymaga się, żeby w kółko płacił za tę samą treść: w cenie biletu do kina, w abonamencie za TVP (obowiązkowym), abonamencie za telewizję kablową, w cenie kasety wideo, płytki DVD... Ja rozumiem, że reżyser chce, po kilku miesiącach pracy, dostawać za to pensję do końca życia. Ale prawo absurdalne to prawo, którego nikt nie będzie przestrzegał. Nie da się zmusić ludzi do przestrzegania głupiego prawa inaczej, niż stosując metody rodem z państw policyjnych i fundamentalistycznych. Dlaczego idąc do kina i płacąc za film muszę jeszcze zapłacić abonament telewizji, która ten sam film wyemituje? I zapłacić za płytkę DVD z tym filmem, jeśli zechcę go obejrzeć ponownie? Przecież pan Machulski już RAZ swoje pieniądze dostał, już raz swój produkt sprzedał... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MK Re: Piractwo jest plagą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:51 Ja proponowałbym sie zapozna z tym co mają do powiedzenia zwolennicy wolnosci w internecie liberalia.wordpress.com/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/ liberalia.wordpress.com/tag/pawel-krzywulski/ liberalia.wordpress.com/2007/03/12/krzysztof-brejnak-%e2%80%9eczy-naprawde-potrzebujemy-patentow%e2%80%9d/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chujwamwdupe Gowno mnie to obchodzi, nie bede placil za filmy IP: *.aster.pl 19.06.07, 15:54 wszystkie filmy mozna obejrzec w necie, kazda muzyke mozna sciagnac, tak samo z grami i nie mam zamiaru napychac kieszeni bogatym "gwiazdom". Zlodziejstwo - oczywiscie, ale ja sie ciesze jak okradam to towarzystwo. Odpowiedz Link Zgłoś
fauve Re: Gowno mnie to obchodzi, nie bede placil za fi 19.06.07, 16:14 Ciebie też ktoś podobmnie myślący może okraść, bo po co zarobić uczciwie na komputer jak można takiemu, co ma dobrze wynieść z domu. Czy jesteś konsekwentny w swoich poczynaniach ? Kradnij wszystko bo na wszystkim, co kupujesz ktoś zarabia, właściciel piekarni, właściciel szwalni spodni, właściciel fabryki samochodów, właściciel fabryki pasty do zębów. To są zazwyczaj bogaci ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Gowno mnie to obchodzi, nie bede placil za fi 19.06.07, 17:35 fauve napisał: > Ciebie też ktoś podobmnie myślący może okraść, bo po co zarobić uczciwie na > komputer jak można takiemu, co ma dobrze wynieść z domu. Ile razy można powtarzać, że naruszenie prawa autorskiego nie jest kradzieżą? Wiem, bez końca... zawsze ktoś wystrzeli :D > Czy jesteś konsekwentn > y > w swoich poczynaniach ? Kradnij wszystko bo na wszystkim, co kupujesz ktoś > zarabia, właściciel piekarni, właściciel szwalni spodni, właściciel fabryki > samochodów, właściciel fabryki pasty do zębów. To są zazwyczaj bogaci ludzie. Kradzież a naruszanie prawa o ochronie prawu autorskich to zupełnie dwie różne rzeczy. Nie daj sobie robić wody z mózgu. Kiedyś w kinach leciały adresowane najwyraźniej do piratów (ciekawe skąd piraci w kinie - zalatuje niekonsekwencją) spoty z przesłaniem "kopiowanie = kradzież". Jesteś ofiarą takiego spota czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mowia_weki Plaga???? IP: *.cust.homechoice.net 19.06.07, 15:54 A jak Julek robil filmy za pieniadze panstwowe, t.j. miedzy innymi pieniadze mojej mamy i taty to wszystko bylo OK? A moze oni nie chcieli dawac kasy na jego filmy? Poza tym, kinematografia polska jest od ponad dziesieciu lat tak denna, ze gdyby faktycznie zakazac (i egzekwowac) pokazywanie fragmentow filmow na necie, to i tak by nie poprawilo to sytuacji kieszeniowej pana Juliusza i innych filmorobow. No i ostatni punkt, prosze mi powiedziec, czy nie lajdactwem i zlodziejstwem jest zmuszenie mnie do zakupu filmu, ktory dopiero po zakupie bede mial okazje ocenic czy byl wart moich pieniedzy, czy tez nie? Szczerze mowiac, w ten sposob zostalem przez tworcow obrabowany z kieszonkowego niejednokrotnie, zamiast przeznaczyc pieniadze na lody i owoce, nieraz kupilem plyte czy film, ktore okazaly sie tworczym gownem, i ktorego niestety nie mam prawa zwrocic!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc z caribbean Re: Plaga???? IP: *.socal.res.rr.com 19.06.07, 16:18 komentarze doskonale obrazujace polaryzacje spoleczna w Polsce, mysle ze zdecydowana wiekszosc wypowiedzi za piractwem czyli kradzieza pochodzi od mlodych ludzi ktoryzy w Polsce sa na tyle zdemoralizowami ze nic im juz nie pomoze, chyba ze biet do kina za dwa zl lub plyta CD za piec. Moze tu warto pomyslec ze ceny sa niebotycznie wysokie na kulture masowa. Kradziez usprawiedliwiona, ale jak je rozroznic, sankcjonuje sie nieuczciwosc , to jest patologia nieznana w innych krajach gdzie ceny -zarobki sa ustalone normalnie. Ta walka bedzie trwala dopoki nie znormalnieje ale koszty sa o wiele wieksze, utrwalanie w narodzie cwaniactwa i ze oszustwo i kradziez moze byc usprawiedliwiona, przez to oczywiscie ten kraj sam sie izoluje i staje sie nie tyle posmiewiskim Europy ale godnym pozalowania marginalnym krajem z ktorym nie warto sobie zawracac glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Plaga???? 19.06.07, 16:29 Gość portalu: gosc z caribbean napisał(a): > komentarze doskonale obrazujace polaryzacje spoleczna w Polsce, mysle ze > zdecydowana wiekszosc wypowiedzi za piractwem czyli kradzieza pochodzi od > mlodych ludzi ktoryzy w Polsce sa na tyle zdemoralizowami ze nic im juz nie > pomoze, chyba ze biet do kina za dwa zl lub plyta CD za piec. Piractwo NIE JEST kradzieżą. Nie daj sobie robić wody z mózgu a jak już dałeś to przynajmniej się tym nie chwal. > Moze tu warto > pomyslec ze ceny sa niebotycznie wysokie na kulture masowa. Kradziez > usprawiedliwiona, ale jak je rozroznic, sankcjonuje sie nieuczciwosc , to jest > patologia nieznana w innych krajach gdzie ceny -zarobki sa ustalone normalnie. Społeczeństwo POTRZEBUJE dostępu do kultury zarówno w celu jej "konsumpcji" jak i PRZETWARZANIA (domena publiczna). W obecnej sytuacji dostęp do kultury mają tylko bogaci. To jest zdrowe? Najbiedniejszy człowiek może pójść do biblioteki i zapoznać się z kanonami krajowej i światowej literatury. ZASTANOWIŁO CIĘ KIEDYKOLWIEK DLACZEGO ?????????????????????????????? A zastanowiło cię dlaczego nie może tak zrobić z muzyką albo filmem? > Ta walka bedzie trwala dopoki nie znormalnieje ale koszty sa o wiele wieksze, > utrwalanie w narodzie cwaniactwa i ze oszustwo i kradziez moze byc > usprawiedliwiona, przez to oczywiscie ten kraj sam sie izoluje i staje sie nie > tyle posmiewiskim Europy ale godnym pozalowania marginalnym krajem z ktorym nie > > warto sobie zawracac glowe. Pośmiewiskiem Europy od dawna są Stany Zjednoczone w których RIAA i jej podobne organizacje korumpując senatorów zarżnęły domenę publiczną. Są pośmiewiskiem kiedy RIAA od posiadacza 10 nielegalnie ściągniętych z netu piosenek żąda od pirata półtora miliona dolarów. Są pośmiewiskiem kiedy mając prawo do określonego użytku osobistego nie zrobisz tego bo RIAA narazi cię na proces, który cię zrujnuje (a w USA wygrany nie może od przegranego dochodzić kosztów adwokackich). Ameryka jest OK ale jako wzór do naśladowania to ostatnie miejsce do patrzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
kozk To ja proponuję, że jak w gości do Machulskiego 19.06.07, 16:30 ktoś przyjedzi , to gospodarz z tytuły użyczenia dachu , odprowadzi tantiemy murarzowi i dodatkowo architektowi , dekarzowi i.t.d . Odpowiedz Link Zgłoś
gobi03 Piractwo jest pprawem przyrodzonym 19.06.07, 16:40 - "Piractwo filmowe jest plagą." - nie jest. Przypomnę: plaga to nieszczęście niszczące określony dział gospodarki. Piractwo filmowe nie niszczy przemysłu filmowego, co widać chociażby po wysokości gaż wypłacanych gwiazdom i "gwiazdkom" filmowym. W żadnym razie nie wygląda to na kryzys finansowy. - "jeśli film nie zarobi, to produkcja następnego staje pod znakiem zapytania". Ja też mam pytania: czy "Potop" już zarobił? A "Konopielka"? A "Va Bank"? Jak długo mają zarabiać? - "albo jako państwo będziemy finansować twórczość filmową ..." - nie jest to wcale alternatywa, ponieważ _nie_wyczerpuje_ wszystkich możliwości. Pana pomysł, żeby finansować wszystkich popaprańców realizujących gnioty, to przepis na bezczelną korupcję. Na to zgody być nie może. Filmoteka Narodowa to dobry pomysł, a jak się tfurcom nie podoba, to niech zmienią dziadzinę działalności... - "Mała kradzież jest kradzieżą " - natomiast użytkowanie kultury, korzystanie z niej i jej wzbogacanie _kradzieżą_nie_jest! Proszę trochę opanować swój język, panie filmowiec. - " SFP chroni prawa producentów ... łamane przez udostępnianie fragmentów filmów bez stosownego zezwolenia" - i tu się nie zgodzę. W takim użytku zezwolenia nie są potrzebne. Co więcej, nawet zripowany film nie jest już towarem, z którego sprzedaży utrzymuja się dystrybutorzy. Wasze żądania ograniczenia prawa do korzystania z kultury są bezczelnością i krótkowzrocznością. - "jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portfel z kieszeni?" - a jak nazwać faceta, który sprzedaje mi dwa pączki i żąda pieniędzy za wszystkie pączki z całego świata? I jeszcze mówi, że tanio mi policzył, bo tylko po dwa grosze za sztukę? Proszę rozdzielić dwie rzeczy: to co sprzedajecie i to czego nie sprzedajecie. Jeżeli ktoś kopiuje wasze DVD ze 100% dokładnością i sprzedaje w takich samych pudełkach, to jest przestępcą. Natomiast osoba wykorzystująca na swój sposób wasze dzieła i udostępniająca swoje dzieło za darmo _nie_jest_złodziejem_! - "Nie możemy natomiast tolerować udostępniania filmów poza granicami dozwolonego użytku" - nie możecie dyktować, co jest dozwolonym użytkiem. Owszem, wydaje się wam, że prawo można kupić, ale to nieprawda. - "Jesteśmy organizacją, której autorzy i producenci filmowi z całego świata powierzyli swoje ..." - to dopiero jest kłamstwo i zawłaszczenie! Nie spotkaliście się z autorami i producentami z całego świata i uzurpujecie SOBIE prawo do żądania pieniędzy za ich dzieła. I chcecie wyciągnąć je z MOJEJ kieszeni. "jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portfel z kieszeni?" Czy Pan zdaje sobie sprawę, że pańskie działania są szkodliwe? Są one szkodliwe dla polskiego Internetu, tzn. firm i społeczności związanych ze sztuką filmową. Są również daremne, ponieważ ci ludzie są w stanie zaszyfrować dane i udostępniać sobie hasła, co i tak będzie łatwiejsze niż zakup biletu do kina. Są szkodliwe dla polskiej kultury, ponieważ uzurpuje pan sobie prawa do _wszystkich_ dzieł. Bardzo proszę opublikować listę dzieł, które chce pan sobie zatrzymać. I przy okazji, niech Pan jeszcze pokaże cennik. Są szkodliwe dla przyszłych pokoleń, ponieważ dotychczasowy model biznesu filmowego się nie obroni. Im dłużej będzie trwała agonia, likwidowanie społeczności, pokazowe procesy i kary więzienia za _posiadanie_ dzieł pochodnych od filmów egzotycznych i bardzo starych, tym słabszą pozycję zajmą młodzi twórcy (obecnie licealiści) w globalnej kulturze. Wraz z nową technologią rodzi się nowa sztuka, ale pan tego nie widzi, zapatrzony w swoje spodzewane zyski i urojone straty. Dystrybutorzy filmów są jak nienażarte rekiny: każą sobie płacić za bilet w kinie i wyświetlają jeszcze pół godziny reklam przed seansem, biorą dotacje i krzyczą "to moje! TYLKO MOJE!". Molochy kinematografii odejdą w niebyt wyparte przez mniejsze i sprawniejsze firmy znajdujące źródła finansowania poza systemem dystrybucji. I bardzo dobrze, bo artysta tworzy z potrzeby serca i pragnie dzielić się swoją sztuką. Jeśli nie, to jest tylko wyrobnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 A jak mam nazwać faceta, który za moje podatnicze 19.06.07, 16:54 A jak mam nazwać faceta, który za moje podatnicze pieniądze krąci film i potem żąda ode mnie kasy za jego oglądanie? Naiwnym hobbystą? Inny przykład: za podatnicze pieniądze, na państwowych uczelniach robi się prace naukowe a potem jak chcesz sobie obejrzeń wyniki to w bibliotece możesz takiego skrypta obejrzeć a w internecie – nie. Albo przykład z branży muzycznej: gdzie jest błąd w przykładowej kalkulacji powiedzmy płyty Led Zeppelin z lat 70- tych, która już się sfinansowała a jest na nowo produkowana dzisiaj: koszt wynajęcia studia 0 złotych projekt okładki 0 złotych reklama 0 złotych produkcja 5 złotych (płytka CD) dystrybucja 5 złotych RAZEM - 100 zlotych Wskazówka: różnica to różnica między płytą piracką a oficjalną Komentarz: nie jestem zwolennikiem piractwa ale nie lubię gdy ktoś nadużywa swojej pozycji monopolistycznej - rynek się przed tym broni a rynek to ogół zachowań ekonomicznych – legalnych i nielegalnych. Oszczędzę przykładów z branży komputerowej. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Masz racje Wajda, Rywin itp... 19.06.07, 17:33 tylko wyciagaja kase z budzetu do swoich kieszeni. To zwykli zlodzieje. Jak im sie filmowac zachcialo to niech z wasnej kasy se filmuja. to prawda. Ale jak programista napisze oprogramowanie wrzuci to na net a typy crackuja i rozpowszechniaja za free to inna sytuacja kompletnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Jestem programista. 19.06.07, 17:23 I rowniez uwazam ze ochrona wlasnosci intelektualnej razem z ochrona mienia wlasnego to podstawa cywilizowanych krajow. Kiedy polacy zaczna to respektowac. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Jestem programista. 19.06.07, 17:33 rtd5rtd napisała: > I rowniez uwazam ze ochrona wlasnosci intelektualnej razem z ochrona mienia > wlasnego to podstawa cywilizowanych krajow. Kiedy polacy zaczna to respektowac. Nie mieszaj z łaski swojej. Po pierwsze programy są chronione inaczej niż utwory. Po drugie ochrona mienia a ochrona własności intelektualnej to różne sprawy. Ochrona mienia jest wieczna, ochrona własności intelektualnej nie. To są zupełnie różne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Sugerujesz ze panstwa nie powinny jej chronic ? 19.06.07, 17:39 btw. dlaczego wlasnosc intelektualna ma byc chroniona inaczej niz kapital( wseie rzeczy materialnych) ? Ja uwazam ze obje rzeczy sa chronione w ten sam sposob. Jesli cos do kogos nalezy to inni ludzie nie maja prawa mu tego zabierac. Bez wzgledu na to czy jest to mysl czy rzecz. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Sugerujesz ze panstwa nie powinny jej chronic 19.06.07, 17:59 rtd5rtd napisała: > btw. dlaczego wlasnosc intelektualna ma byc chroniona inaczej niz kapital( > wseie rzeczy materialnych) ? Odpowiedź pierwsza: bo nawet w tak chorym pod względem prawnym kraju jak USA jest traktowana inaczej :D A odpowiem Ci świetnym przykładem z książki "Wolna Kultura" Lawrence Lessiga. W USA jak bracia Wright odpalali silniki pierwszego samolotu istniało prawo, które mówiło, że WŁASNOŚĆ ziemi obejmuje określony obszar ziemi, to co pod nią aż do jądra ziemi i to co nad nią aż do nieskończoności. I teraz okazało się, że to prawo własności jest naruszane przez.... samoloty. Ktoś taki jak ty mógłby się zapytać - JAKIM PRAWEM TE SAMOLOTY LATAJĄ NAD MOJĄ ZIEMIĄ. Wyobraź sobie jak wyglądałby współczesny świat gdyby każdy właściciel samolotu musiał uzgadniać jego przelot z setkami, jeśli nie tysiącami właścicieli ziemi na trasie (a właściwie POD trasą) jego przelotu? Sprawę rozstrzygnął Sąd Najwyższy w sprawie Causbych, którzy podali do sądu rząd USA za nielegalne wkraczanie na ich posiadłość. Sąd Najwyższy ustalił jednak, że ta doktryna (własności ziemi od ziemi aż do nieskończoności) nie dotyczy współczesnego świata. Po prostu. Rozwój techniki i jego wpływ na społeczeństwo był ważniejszy niż partykularne interesy i interesiki różnych ludzi. A dlaczego własność utworu jest inna niż własność rzeczy? Z bardzo prostego powodu - ponieważ jest ważna dla społeczeństwa. Społeczeństwo przetwarza kulturę. Na tej podstawie tworzy nowe jakości. Jeśli zamkniemy dostęp do nowej kultury (mowa głównie o dziełach zależnych) na amen to zabijemy kulturę. Kultura to nie tylko słuchanie Madonny i oglądanie Willisa. To PRZETWARZANIE. Im szybciej prawo do przetwarzania zaczyna przysługiwać tym lepiej dla kultury a gorzej dla interesów twórcy. Zadaniem ustawodawcy jest znaleźć złoty środek. > Ja uwazam ze obje rzeczy sa chronione w ten sam sposob. Jesli cos do kogos > nalezy to inni ludzie nie maja prawa mu tego zabierac. Bez wzgledu na to czy > jest to mysl czy rzecz. Pisząć myśl co masz na myśli? Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd wiem ze prawo mozna zmienic. 19.06.07, 18:14 trzeba miec wiekszosc w sejmie. Ale jesli prawo intelktualne nie bedzie nalezalo do tworcow, to zaden tworca albo znacza wiekszsc nie bedzie chciala tworzyc w tym kraju. no i tak ludzie nie beda miec za darmo utworow intelktualnych. Rozumie ze wtedy beda okradac tworcow w innych krajach przez internet. Pewnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m. Re: wiem ze prawo mozna zmienic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:28 do twórców (pomijając rzeczy artystyczne) czy do pierwszego, który wpadnie na dany pomysł, a reszta która spokojnie coś takiego samego wymyśli niezależnie ma mu płacić za własny pomysł? (niezależnie przecież i Einstein z kimś tam wymyślał jakieś teorie) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: wiem ze prawo mozna zmienic. 19.06.07, 18:30 rtd5rtd napisała: > trzeba miec wiekszosc w sejmie. Ale jesli prawo intelktualne nie bedzie > nalezalo do tworcow, to zaden tworca albo znacza wiekszsc nie bedzie chciala > tworzyc w tym kraju. A kto twierdzi, że twórcy mają nie mieć praw do utworu? Praw na straży których stoi Państwo? Dyskusja może dotyczyć czasu tej ochrony tak żeby nie szkodzić społeczeństwu ani autorom. > no i tak ludzie nie beda miec za darmo utworow > intelktualnych. > Rozumie ze wtedy beda okradac tworcow w innych krajach przez internet. > Pewnie tak. Nikt nikogo nie okrada. Cały czas mieszasz pojęcia. Jeśli skopiuje koledze kupiony kompakt z muzyką (dozwolony użytek osobisty) to kogo okradam do licha? Nawet jeżeli kolega nie kupi przez to tego kompaktu czyli nie zapłaci twórcy to ten twórca i tak dostanie kasę z kompaktu (bodajże 3 %). Takie jest prawo!!! Jeśli okradaniem nazywasz LEGALNE działanie to trochę ci się dziwię (delikatnie rzecz ujmując). Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd nie jest legalne kopiowanie kolegi plyty 19.06.07, 18:43 nawet jesli robisz to na uzytek wlasny. nawet nie jest legalne nagranie serialu i porzyczenie go. All right reserved. - tak pisze na wiekszosci filmow, kaset, progrmow komp itp.. nie wolno kopiowac bez zgody, to ze jest to powszechne to inna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: nie jest legalne kopiowanie kolegi plyty 19.06.07, 18:46 rtd5rtd napisała: > nawet jesli robisz to na uzytek wlasny. nawet nie jest legalne nagranie serialu > > i porzyczenie go. Rzadko używam takich słów ale wypisujesz głupoty. Jeśli twierdzisz, że nie jest to legalne to podaj podstawę prawną bo póki co - bredzisz :D > All right reserved. - tak pisze na wiekszosci filmow, kaset, progrmow komp itp. > . > nie wolno kopiowac bez zgody, to ze jest to powszechne to inna sprawa. Żaden napis "All coś tam..." nie zmienia polskiego prawa. A to prawo dopuszcza tzw. użytek osobisty w zakres którego wchodzi kopiowanie muzyki czy filmu dla kolegi. Koniec, kropka :D Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd wez wtedy wrzuc link do tej ustawy. 19.06.07, 19:10 bo rozumie ze w tersc jest sformuowana w sposob taki, ze jest zakazane kopiowanie, ale nie w nast. przypadkach: 1. 2. itp i jeden z tych przypadtkow to kopiowanie na urzytek wlasny? Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: wez wtedy wrzuc link do tej ustawy. 19.06.07, 19:30 rtd5rtd napisała: > bo rozumie ze w tersc jest sformuowana w sposob taki, ze jest zakazane > kopiowanie, ale nie w nast. przypadkach: > 1. > 2. itp > i jeden z tych przypadtkow to kopiowanie na urzytek wlasny? Treść, która zakazuje kopiowania w ogóle jest klauzulą niedozwoloną i po prostu nieobowiązuje gdyż polskie prawo zezwala w pewnych wypadkach na kopiowanie. Jakieś koncerny wydające DVD w Polsce zostały już przez UOKiK zmuszone do zmiany oszukańczej treści na prawidłową prawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd daj link do ustawy 19.06.07, 19:38 albo podaj swoje dane jesli jestes autoretem w danej dziedzinie. Bo na internecie kazdy sobie moze popisac co chce. Wolnosc slowa, ale nieznaczyto ze jak ktos glosi jakas teze badz stan rzeczy to ze tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: daj link do ustawy 19.06.07, 21:51 rtd5rtd napisała: > albo podaj swoje dane jesli jestes autoretem w danej dziedzinie. Nazywam się unhappy unhappowski i jestem światowym autorytetem w gnumieniu gburli. Już padłeś na kolana? > Bo na > internecie kazdy sobie moze popisac co chce. Dokładnie tak - więc nie wierz tzw. autorytetom jeśli możesz sprawdzić sam. Siedzisz przed największym źródłem informacji jakie kiedykolwiek stworzył człowiek, z wieloma systemami automatycznego wyszukiwania i każesz mi podać sobie artykuł? Dobrze chociaż przyznam, że twoja nieudolność mnie zniesmaczyła: Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Artykuł 23. > Wolnosc slowa, ale nieznaczyto ze > jak ktos glosi jakas teze badz stan rzeczy to ze tak jest. No popatrz. Dochodzisz do właściwych wniosków tylko nie umiesz z nich skorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd Moze sie zle wyrazilem.chdzio mi o prawo wlasnosci 19.06.07, 17:45 ze prawo wlasnosci jest podstawa usrojow kapitalistycznych oraz gospodarki wolnorynkowej i w moim mniemaniu cywilizowanych krajow. Skoro chcemy byc postrzegani w ten sposob musimy respektowac prawa do wlasnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: Moze sie zle wyrazilem.chdzio mi o prawo wlas 19.06.07, 18:00 rtd5rtd napisała: > ze prawo wlasnosci jest podstawa usrojow kapitalistycznych oraz gospodarki > wolnorynkowej i w moim mniemaniu cywilizowanych krajow. > Skoro chcemy byc postrzegani w ten sposob musimy respektowac prawa do wlasnosci > . Zapewniam cię że pod tym względem jesteśmy całkiem nieźle cywilizowani a prawo autorskie mamy dużo lepsze niż np. amerykańskie. Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd to ze narod polski jest wielki to mnie nie trzeba 19.06.07, 18:11 przekonywac. Odpowiedz Link Zgłoś
pacio to ze narod polski jest wielki.... 19.06.07, 18:33 "jest wielki mocą ustaw :)", a że instytucja która ma chronić autorów robi to nieudolnie, powołując sie na art. który jest sprzeczny z konstytucja i został zakwestionowany przez TK to inna sprawa. Jak można od kogoś żądać pieniędzy na podstawie paragrafu który używając potocznego języka nie istnieje? To jest ewidentne naruszenie prawa. wracając do meritum, mamy dobre prawo autorskie, tylko nie znamy go i nie potrafimy korzystać, czego dobrym przykładem jest wypowiedź Juliusza Machulskiego. Mam tylko nadzieje że nie dojdzie do takiego poziomu jak w USA, tam uliczny rozbój jest niczym wobec skopiowania jednego utworu z netu. Nauczmy się korzystać z prawa, będzie mniej problemów dla nas i dla innych Odpowiedz Link Zgłoś
rtd5rtd osobiscie dla mnie szkodliwe jest kopiowanie 1 szt 19.06.07, 19:36 w przypadku handlu oprogramowaniem na masowym rynku globalnym. Kazdy odbiorca kupje sztuke tylko raz i gdyby prawnie dopuscic ze legalnym jest darmowe pobranie i skopiowanie tylko jednej sztuki na uzytek prywatny. Firmy softwareowe mgolyby przestac istniec. W chwili obecnej male firmy softwarowe sprzedajace soft. w postaci trial & buy, zyja glownie z uczciwych ludzi a ich dochody nie sa kosmiczne jak microsoftu. I uwazam ze ludzie sciagajacy kopie zcrakowane okradaja programistow tworzoacych to oprogramowanie. Pisze to tez dlatego bo jestem pewien ze na formu jest duzo przedstawicieli storny ludzi kotrzy kopiuja nieleganlie oprogramowanie/muzyke itp.. natomiast brak tu przedstawicieli drugiej strony, programistow piszacych na wlasna reke, muzykow itp... Ja osobiscie w nablizszych dniach bede wypuszal oprogramowanie na handango.com. Kotore napisalem od poczatku sam, piszac je po nocach i weekendach. Wynik mojej pracy uwazam na tyle dobry ze wydaje mi sie jest warty sprzedarzy. Dodatkowo musialem zatrudnic zewnetrzna firme graficzna i zaplacic jej za prawa autorskie do grafiki z ktorej kozystam ( ikony itp...). I osobiscie boje sie ze zostane okradziony ze swojej ciezkiej pracy, przez ludzi kotrzy uwazaja ze to jest legalne. Ja uwazam, ze jesli w jakims kraju programista ciezko pracuje a potem kraj swoimi ustwami pozwala ludziom kozystac darmowo z jego dziela jest krajem niesprawiedliwym. Nie bede wydawal swojego oprogramowania w wersji chinskiej rosyjskiej bo to kraeje ktore na bank nie zaplaca mi nic za uzywanie i zcrakuja moj soft. wiec nie bede dla nich tlumaczyl(tlumacz tez mnie kosztuje). Ale nad polskim sie rowinez zastanawiam i z powyzszej dyskusji raczej zrezygnuje rowniez z wersji polskiej. Natomiast wersje Japonskie, Ang, arabskie nawet na pewno beda poniewaz w krajach typu Jap, ludzie kupuja oprogramowanie i dla nich warto pracowac po nocach i w weekendy. Dla zlodzieji nie. pozdr ucziwych Odpowiedz Link Zgłoś
mr.hell co to technologiczny luddyzm? ]:O) 19.06.07, 19:59 skopiowanie patentu krzeslo i widelec? ]:O)) Odpowiedz Link Zgłoś
unhappy Re: osobiscie dla mnie szkodliwe jest kopiowanie 19.06.07, 22:02 rtd5rtd napisała: > w przypadku handlu oprogramowaniem na masowym rynku globalnym. Kazdy odbiorca > kupje sztuke tylko raz i gdyby prawnie dopuscic ze legalnym jest darmowe > pobranie i skopiowanie tylko jednej sztuki na uzytek prywatny. MIESZASZ. W myśl polskiego prawa dozwolony użytek typu kopiowanie dla kolegi NIE DOTYCZY programów. Masz prawo zrobić kopię zapasową. > Firmy > softwareowe mgolyby przestac istniec. Istnieją? Istnieją. To o co chodzi? > W chwili obecnej male firmy softwarowe sprzedajace soft. w postaci trial & buy, > > zyja glownie z uczciwych ludzi a ich dochody nie sa kosmiczne jak microsoftu. Są też ludzie, którzy udostępniają swój soft za darmo. Co z tego wynika? > I > > uwazam ze ludzie sciagajacy kopie zcrakowane okradaja programistow tworzoacych > to oprogramowanie. Kradzież polega na tym, że coś masz, przychodzi złodziej i ci to zabiera. Zrozumże wreszcie, że kopiowanie nie jest kradzieżą. Może być czynem zabronionym ale nie kradzieżą. > Pisze to tez dlatego bo jestem pewien ze na formu jest duzo przedstawicieli > storny ludzi kotrzy kopiuja nieleganlie oprogramowanie/muzyke itp.. natomiast > brak tu przedstawicieli drugiej strony, programistow piszacych na wlasna reke, > muzykow itp... Jeżeli brak przedstawicieli drugiej strony to co z tego wynika? Programiści, artyscy czy ogólnie beneficjenci określonego systemu prawnego będą go bronić. Tak jak Causby chcieli żeby rząd przestał naruszać ich własność latając nad ich ziemią tak oni najchętniej karali by długoletnim więzieniem każdego kto ośmielił się zrobić kopię zapasową programu. Na szczęście wolność jednych jest ograniczona prawami innych i to działa w obie strony. > Ja osobiscie w nablizszych dniach bede wypuszal oprogramowanie na handango.com. > > Kotore napisalem od poczatku sam, piszac je po nocach i weekendach. > Wynik mojej > > pracy uwazam na tyle dobry ze wydaje mi sie jest warty sprzedarzy. Powiedz to Linusowi Torvaldsowi :D > Dodatkowo > musialem zatrudnic zewnetrzna firme graficzna i zaplacic jej za prawa autorskie > > do grafiki z ktorej kozystam ( ikony itp...). > I osobiscie boje sie ze zostane okradziony ze swojej ciezkiej pracy, przez > ludzi kotrzy uwazaja ze to jest legalne. Znowu dziwne rzeczy wypisujesz. Kto ci pisze, że nielegalne kopiowanie programu jest legalne? > Ja uwazam, ze jesli w jakims kraju programista ciezko pracuje a potem kraj > swoimi ustwami pozwala ludziom kozystac darmowo z jego dziela jest krajem > niesprawiedliwym. A znasz taki kraj? > Nie bede wydawal swojego oprogramowania w wersji chinskiej rosyjskiej bo to > kraeje ktore na bank nie zaplaca mi nic za uzywanie i zcrakuja moj soft. A to powiedz Microsoftowi :D > wiec > nie bede dla nich tlumaczyl(tlumacz tez mnie kosztuje). Ale nad polskim sie > rowinez zastanawiam i z powyzszej dyskusji raczej zrezygnuje rowniez z wersji > polskiej. Nie rezygnuj. Przecież na pewno cała rzesza polskich użytkowników poniesie niepowetowaną stratę. Nie rób nam tego. Proszę!!! Już się poprawimy, już za każdą zrobioną kopię bezpieczeńśtwa będziemy sobie obcinali palec (zaczynając od tych najmniejszych). > Natomiast wersje Japonskie, Ang, arabskie nawet na pewno beda > poniewaz w krajach typu Jap, ludzie kupuja oprogramowanie i dla nich warto > pracowac po nocach i w weekendy. Powodzenia. Poważnie. Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin A biznes się kręci.... 19.06.07, 18:18 ... i pobija kolejne rekordy w zarobkach. gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,4230023.html Odpowiedz Link Zgłoś
alkmax Re: A biznes się kręci.... 19.06.07, 20:02 xtrin napisała: > ... i pobija kolejne rekordy w zarobkach. I to jest najbardziej wq..jące. Nabijają sobie kiesę na maxa, ale ciągle płaczą... Odpowiedz Link Zgłoś
mr.hell Jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portfel? 19.06.07, 19:56 urzędnikiem podatkowym? celnikiem? jest portfel? nie ma portfela? jest płytka? nie ma płytki? cud? Odpowiedz Link Zgłoś
alkmax Re: Jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portf 19.06.07, 20:00 Pamiętaj, że jak będziesz chciał kumplowi pokazać całkowicie legalnie zakupiony film w swoim mieszkaniu, na swoim TV, to też będziesz piratem. Odpowiedz Link Zgłoś
mr.hell hm to jak z ogladaniem reprodukcji Van Gogha?? 19.06.07, 20:03 kiedy tropi ja artystyczna bojówka NSDAP? ];O) Odpowiedz Link Zgłoś
alkmax Panie Machulski, Pan myslisz całkowicie pojęcia!!! 19.06.07, 19:57 Piractwem nie jest jak ja pożyczę cedaka lub dam kumplowi, a kumpel da mnie. Piractwem nie jest jak obejrzę lub wysłucham u kumpla. Piractwem nie jest, jak ten kumpel udostępni mi ten film poprzez sieć. Piractwo jest wtedy, kiedy ktoś czerpie z tego korzyść materialną, powiela w tysiącach egzemplarzy i handluje na bazarach zarabiając na tym. To jest piractwo! Odpowiedz Link Zgłoś
alkmax Re: wiec piractwo to wolność słowa?? 19.06.07, 20:05 mr.hell napisał: > ? Piractwo to żerowanie na czyjejś twórczości, to zarabianie na chamskim powielaniu. Jak ja sobie ściągnę film lub muzykę i obejrzę w zaciszu domowym, to przecież idiotyzmem jest nazywanie mnie piratem. A jak sobie ten film nagram z TV, to też jestem piratem? A jak sobie nagram piosenkę z radia i nawet odsłucham 10x to też jestem piratem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baltika Prawa autorskie a wielka kasa ,etc... IP: *.cust.tele2.it 19.06.07, 20:24 - jesli chodzi o te cala afere z tzw. "ochrona praw autorskich; znakow zarejestrowanych; patenty" etc, to wlasnie przez ten wspanialy wynalazek prawny bogaczy, Afryka, India masowo umieraja np. na Aids, bo sa za biedni na zakup podstawowych lekarstw - miedzynarodowe firmy farmaceutyczne przeciez musza zarabiac, chronic swoje prawa autorskie! dokladnie na tej samej zasadzie dzialaja te zwiazki producentow, itd,itd - i tak bedzie zawsze: rzadzi, kto ma pieniadze Odpowiedz Link Zgłoś
wild dokładnie - kradzież to zabranie materii 19.06.07, 20:41 a nie literek czy cyferek - waga dóbr okradzionego jest mniejsza a nie taka sama... tak żyjemy w brutalnym świecie w którym na porządku dziennym straszy kradzież materii w tym podatki np.vat cła haracze itp. a co wtedy gdy tacy ludzie wychodzą po za ramy fizyki materii a zaczynaja uwazac za kradzież np. powtórzenie wyrazu z alfabetu? takich ludzi nazywam totalitarystami bo ostateczna ich checia jest kontrola myśli w tym nad krasnalami :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: Piractwo jest plagą IP: *.brig.cable.ntl.com 19.06.07, 20:44 Heh panie Machulski - z każdej czystej płyty, na którą nagrywam sobie napisane przez mnie programy lub zgrywam SWOJE zdjęcia z wakacji płacę WAM tantiemy. Jak mam nazwać człowieka, który w taki sposób wyciąga mi kasę z portfela?? Poza tym Polskie kino to dno. Jesteście sto lat za amerykom - efekty, scenariusze, akcje. Nie żyjecie w świecie "tego co widz oczekuje" tylko świecie własnych wyobrażeń. I próbujecie być jak rolnicy z 1h pola myśląc, że się za to da wyżyć i domagając się pieniędzy z abonamentu RTV i dopłat z rządu. Zróbcie scenariusz, w którym będzie chciał zagrać jakiś znany aktor a nie sami teatralni i ciągle Ci sami. A filmy z czasów PRLu - są własnością TVP i jako telewizja państwowa powinna je udostępnić za darmo w necie( bez prawa komercyjnego rozpowszechniania). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Uczciwa dyskusja, kasa, kasa, kasa... 19.06.07, 20:54 Wypowiedź Machula, jak i komentarze pokazują, że obie strony nie zamierzają prowadzić UCZCIWEJ DYSKUSJI, dyskusji, w której nie odwraca się kota ogonem, nie ma ściemniania, przyznaje się rację drugiej stonie tam gdzie ona ma rację. Z jednej strony obecne media i technologia ułatwiają piractwo jak nigdy. Warto też zauważyć, że jest to piractwo "non-profit", TO NIE TO SAMO, co kupowanie bułgarskich płyt na dziesięcioleciu - tam był klient, który świadomie (lub nie) kupował podróbę i był PIRAT "ZAROBKOWY" - ten kto na tym zarabiał. Obecnie, w Internecie są piraci "darmowi" - udostępniają utwory bezpłatnie, wręcz ponoszą koszty, nieraz ryzykują. Nie od dziś wiemy, że piractwo TO NIE KRADZIEŻ!!! W każdym kraju kara za piractwo jest INNA, niż kara ze kradzież, zazwyczaj WYRAŹNIE NIŻSZA! Z czego to wynika ? Ano z faktu, że kradzież portfela to nie jest numizmatyka, o czym doskonale wie Machul, ale KŁAMIE, bo tak mu wygodniej, bo tak dyktuje mu KASA. Nie od dziś wiemy, że skala piractwa zależy też od cen oryginałów i od PRAW KONSUMENTÓW. Obecnie nabywca gniota nie ma praktycznie żadnych praw, nabywca Windowsów z błędami nie ma prawa do reklamacji. Zaś producent ma prawo do kasy za licencję i ścigania za jakiekolwiek, choćby nieświadome nauszenie praw. To jest NIERÓWNE TRAKTOWANIE! Pomijam dodatkowe utrudnienia, które dotykają legalnych nabywców chcących np. LEGALNIE skopiować CD do samochodu. Sony w swoim czasie wprowadziła program, który był furtką dla piratów. Nikogo nawet nie przeprosili, pomijam, że np. użytkownicy Linuxa, nie mogli go użyć. Pamiętajmy też, że producent jest swego rodzaju MONOPOLISTĄ, albowiem nei można kupić tego samego utworu u konkurencji, np. po wyższej cenie, ale na ludzkich zasadach. Monopole podlegają regulacjom. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TaniePanstwo Piractwo jest plagą IP: 151.193.120.* 19.06.07, 21:16 Sprawa wyglada tak. Do tej pory Kazik Staszewski wydal: 1) 25 albumow/singli jako KULT 2) 16 albumow/singli jako KAZIK 3) 8 albumow/singli jako KNZ 4) 7 albumow/singli jako Kazik Staszewski 5) 3 albumy/single jako El Dupa 6) 2 albumy/single jako Buldog 7) 2 albumy/single jako inne Lacznie 63 albumy/single. Mam ambitny cel kupienia ich wszystkich. Przy sredniej cenie 25zl (co jest raczej niska cena), bedzie to koszt ok. 1575. Zakladajac, ze kupuje 1 plyte miesiecznie, bede te kolekcje zbieral przez 63 miesiace - ok. 2 lat. Jest jeszcze wiele innych filmow, seriali, albumow, ktore chcialbym kupic. Niestety, filmy kosztuja ok 70zl, seriale od 130 - 160zl. Do tego dochodza programy komputerowe. O ile to mozliwe, staram sie kupowac wszystkie te bzdurne gazety, ktore zawieraja interesujacy mnie film. Mam juz niezla kolekcje komedii Barei i kilka kultowych pozycji, jak Pulp Fiction. Przy obecnych cenach, jesli chcialbym kupic wszystkie inne filmy/muzyke, ktora chcialbym posiadac w swojej kolekcji, do konca zycia musialbym zarabiac tylko na nie. Przyszedl czas na meritum. Odnosze dziwne wrazenie, ze to producenci/dystrybutorzy robia ze mnie zlodzieja, utrzymujac ceny na tak horrendalnie wysokim poziomie, ze przecietny czlowiek nie moze kupic nic wiecej, niz np. 1 serie kapitalnego serialu na 1-3 miesiace, badz 1 album muzyczny na miesiac. Np. wiem, ze dopoki cena pojedynczej serii Rodzina Soprano nie spadnie do maks. 50zl, to nie bede mogl pozwolic sobie na jej kupienie. Obecnie kosztuje ok. 140zl, niedawno bylo to 160zl. Mam czas, poczekam az bedzie to taki staroc, ze niewiele osob poza mna bedzie o nim pamietac. Panie Machulski, Obawiam sie, ze z Panskiej kolekcji nic jeszcze nie mam. Zamierzam kupic kilka pozycji, jak np. Kingsajz, Vabank, Kiler, lecz musi Pan oczekiwac w dlugiej kolejce tych wszystkich osob, czekajacych na swoj wysoki haracz. Az trudno uwierzyc, ze 26-cio letni film Vabank kosztuje obecnie ok. 50zl. Zaczekam, az jeszcze stanieje o polowe - pewnie nastepne 26 lat. A moze do tego czasu wyjdzie 100GB plyta DVD z kolekcja wszystkich Panskich filmow za 100zl? Wtedy kupie bez wahania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaija Re: Piractwo jest plagą IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.06.07, 22:46 A propos Kazika - ów dokłada swoim fanom uroczą karteczkę z informacją, że jeżeli ściągnęli jego płytę z sieci, są c.welami i złodziejami. No cóż, jak sam kiedyś melorecytował, artysta wiarygodny to artysta głodny. Kazik chyba umiera z przeżarcia. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi wymagacie uczciwości? - zacznijcie od siebie! 19.06.07, 22:03 kupiłem dziecku film a tu QJM pierwsze 30 min to reklamy. DQN Zapłaciłem za to że ktoś (głównie producent) na moim TV, w moim domu, kradnąc mój czas i pieniadze (np. koszt energii elektrycznej!), i stara się w sposób na który się nie zgadzam wpływać na decyzje konsumencjkie mojego dziecka. jeśli chodzi o kopiowanie to Twierdzicie że kupując DVD kupuje tak naprawdę tylko prawo do wielokrotnego jego oglądania... ale jak uszkodze nosnik to nie ma mozliwosci wymiany na nowy mam sterty legalnych filmów na VHS ale żeby mieć DVD musze jeszcze raz zapłacić pełną cenę jakiś czas temu padł pomysł by do każdej płyty CD/DVD R/RW dopliczyć parę gr. podatku dla "korporacji" ale jaakos nikt nie pomyślał o tym że w wielu firmach nosniki te są uzywane do robienia kopi, czy w innych celach czałkowicei nie związanych z naruszaniem czyichkolwiek praw autorskich, ba wiele osób prywatnie wykorzystuje te nosniki do zapisu zdjęć, filmów amatorskich itp. ale jakoś tu nikt nie pomyslał jak tym osobom zwrócić niesłusznie zabrane pieniądze - Kalemu ukraśc to źle... zapewne w latach 80 i na początku 90 wszyscy ci pomstujący na piractwo byli krzyształowo czyści i nigdy nie obejrzeli przegrywanego filmu, nie słuchali przegrywanej muzyki, nie grali w przegrywane gry czy nie korzystali z przegrywanych programów - normalnie cud! "you buy it you own it" im dłużej sie przyglądam poczynaiom producentów tym bardziej dochodze do wniosku że jedynym ich celem jest pomnażanie kapitału - co samo w sobie nie było by złe gdyby nie takie małe ale, a mianowicie że polega to na braniu ja najwięcej, najlepiej nic nie dając w zamian. wielokrotnie spotkałem sie z tym że producent tak zabezpieczył swoje produkty że normalne korzystanie jest prawie nie mozliwe, czyli tak naprawdę daje konsumentowi taki wybór albo prawie nie korzystasz z tego co kupisz albo robisz co chcesz i to prawie za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi piractwo to okradanie autorów, artystów, twórców? 21.06.07, 08:26 a jaki % przychodu do nich trafia? pozatym dlaczego całe prawo jest tak skonstruowane by chronić interesy duzych wytwórni i korporacji a nie własnie tych co te rzeczy tworzą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: siaraa Piractwo jest plagą IP: *.nyc.gov 19.06.07, 22:05 O! Nastepny sie urwal z choinki i nie rozroznia pojecia kradziezy od pojecia kopiowania. Jak mi skopiuja wszystkie banknoty z porfelem i cala reszta w srodku to w czym problem? Niech sobie kopiuja. Ja mam co mialem, ktos ma, cieszmy sie. Jeszcze bym pomogl kopiowac inne rzeczy ktore mam :D Ja nic na tym nie trace, nawet zyskuje. Ktos chcial skopiowac cos co mam, to znaczy, ze to jest dobre ;) Ubzdural sobie jeden z drugim, ze jak ktos cos skopiowal to automatycznie nie kupil i licza te swoje straty w/g tego kompletnie nierzeczywistego wzoru. A ustawodawcy im w tym pomagaja. Tyle, ze jesli nie kupie, to nie kupie! Kopiowalem filmy i nie chodzilem do kina na 99.9% filmow jakie sie pojawialy. Nie kopiuje (bojkot taki prywatny mam :)) ostatnio i dalej nie chodze do kina na 99.9% filmow jakie sie pojawiaja. Nie kupowalem plyt (prawie) majac kolekcje mp3. Nadal nie kupuje plyt (nie tylko filmy bojkotuje :)) sluchajac w zamian radia internetowe badz zwykle od czasu do czasu. Co w tym przypadku nawet daje mi bezwysilkowy dostep do licznych nowosci, ktore w innym wypadku trzeba by szukac, zdobywac, magazynowac, isc po nie do sklepu. To czy skopiowalem i sluchalem czy ogladalem, nie ma tutaj kompletnie znaczenia dla "ichniejszego" stanu posiadania. Tyle, ze w tym drugim przypadku jesli nie ogladnalem wczesniej pirata, nie poszedlem na pierwsza czesc do kina czy nie posluchalem czyjejs muzyki, to nic innego w przyszlosci tez z tym zwiazanego nie chce. Nawet telewizora nie wlacze, aby ogladnac to za jakis czas okraszone reklamami. Wszyscy na tym traca. Po osluchaniu sie paru albumow, tzw. "kradzionych" mam je w postaci plyt CD. Dlaczego? Jakosc, ponadczasowosc... Tego mozna sluchac zawsze. Po ogladnieciu pierwszych czesci filmow na kolejne tez chodze do kina. Dlaczego? Bo poprzednie byly fajne i nie mam ochoty czekac, az nastepna pojawi sie w tragicznej jakosci w necie. Chce ja ogladnac juz. Chce ja ogladnac placac tworcy za dobra robote jaka wykonal. A za jakis czas ogladne jeszcze ze 3 razy w telewizji. Przecietne badziewie za 2-3 lata bedzie dostepne w HD w licznych kanalach telewizyjnych. Beda to puszczac kilkanascie razy rocznie o roznych porach po dwa razy dziennie (USA), az do obrzydzenia. Nie musze za to placic, i tak bede mial za darmo bo sami mi to wcisna. Zlamanego grosza nie musze im dac abym byl w stanie zapoznac sie z ich tworczoscia legalnie, wiec gdzie tu te bajeczne sumy strat? Czy aby to nie jest wyssane z palca? Tak, wiem. Mozna powiedziec, ze jesli wszyscy sciagna pirata z netu nikt nie pojdzie do kina. Tyle, ze kina prosperuja pomimo tego calego piractwa dookola. Dlaczego? Kino ma swoja atmosfere, wielki ekran... To ciezko odwzorowac za ogromne pieniadze w domu. Taniej wychodzi isc do kina... Poza tym jesli wszyscy dookola opowiadaja o nowym swietnym filmie a ty czekasz nie wiadomo ile az pojawi sie w sieci? Te pare zlotych na bilet to naprawde malo. A muzyka? Dochody z koncertow nie sa takie male. Koncertu nie da sie zastapic spiraconym cd, nawet jesli odtworzyc go na najlepszym sprzecie. Nadal trzeba kupic bilet... Jesli czegos nie da sie sluchac po trzech razach, to jaki jest sens zakupu plyty? Wystarczy wlaczyc radio na troche. Jesli jest to dobre, to plyte az chce sie miec, pomimo kolekcji mp3. Dobre filmy zwracaja sie z ogromna nawiazka po samych seansach w kinach. Tutaj sumy zyskow ida w miliardy dolarow. Dvd mogly by nie istniec, aby tworcy byli w stanie pokryc tworzenie kolejnych dziel, a nawet znacznie wiecej liczac ile zyskuja z biletow. Muzycy tez spokojnie moga sie utrzymac z koncertow. Bilety nie sa takie tanie, na stadion mozna zmiescic ogromna ilosc osob. Do tego dochody z reklam w jakich uczestnicza... Naprawde jest duzo alternatyw. Plyty? Tez moga nie istniec aby byli w stanie sie utrzymac. Czyli znow mamy "prawde" wyssana z palca... Zreszta co ja sie bede produkowal... Nikt nie bedzie mnie nazywal zlodziejem jesli nic nie stracil. Oglosilem bojkot. Nie chce ich syfiastego komercyjnego badziewia. Czas moge spedzic na wiele innych sposobow. Zdrowiej, taniej, przyjemniej... A jak juz poczuje tesknote, to pare zeta za bilet do kina moge dac. Jesli nie... Mam telewizor. Cierpliwy jestem. Z pewnoscia sie doczekam. To nie ja trace. Polecam poczytac to: docs.google.com/View?docid=dgw5x5wg_16dxsq2j Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kmioty europy a kto oglada polskie filmy? IP: *.hsd1.or.comcast.net 19.06.07, 22:06 o czym ten kmiot machulski bredzi, kto piratuje polskie smieci? waszych wypocin towarzysze nie ogladamy, a od kina swiatowego opieprz sie kmiocie, i najlepiej sam sie zlikwiduj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Weero Re: Piractwo jest plagą IP: *.chello.pl 19.06.07, 22:14 Co Ty gadasz? Dystrybutorzy nie dają nam szans! Przez długi czas namiętnie ściągałem animacje, bo nie było ich w Polsce, a obejrzeć chciałem. Teraz sytuacja się polepszyła, ceny spadły to już mogę sobie odpuścić ale i tak nie wszystko można dostać. Dopiero niedawno wydali Erementar Gerad a wszyscy na to polowali rok temu.. Odpowiedz Link Zgłoś
tinga1 Biorąc pod uwagę, że większość polskich filmów 19.06.07, 22:16 jest dotowana z budżetu państwa, czyż nie oznacza to, że ja jako podatnik zapłaciłam już i za rzeczony portfel i za jego zawartość? hę? Odpowiedz Link Zgłoś