Dodaj do ulubionych

Piractwo jest plagą

    • Gość: antypirat Piractwo jest plagą IP: 194.88.245.* 19.06.07, 14:56
      Panie Machulski istniała kiedyś przy Komitecie Kinematografii grupa sćigająca
      piratów filmowych 10 lat temu uległa likwidacji dzięki komu dzięki panu
      ipańskim kolegą którzy gardłowali że piractwo to swoista forma reklamy Dziś
      zmienił pan optykę widzenia brak kasy czy twórcza metamorfoza
      • Gość: Adam Smith Re: Piractwo jest plagą IP: *.supermedia.pl 19.06.07, 15:21
        Piractwo będzie w każdym kraju, gdzie koszt zakupu płyty będzie większy niż
        1/120 średnich zarobków. 1/100 jest granicą minimalną, na którą godzą sie
        klienci. Gdzieś miałem linkę do tych badań jak poszukam to wkleję.
        Nie ma co liczyć na cud, takowy sie nie stanie. Jak mam kupić płytę za 50 zł
        przy zarobkach 2.500 zł wiadomo jaki będzie mój krok. Kolejne jałowe gadanie o
        niczym.
        Z drugiej strony ta sama płyta kosztuje np. w Niemczech ok 8 EURO czyli 32 zł.,
        gdzie średnia zarobków wynosi ok 20.000 zł czyli 8 razy więcej. porównajcie siłę
        nabywczą pieniądza, ile takich płyt może kupić statystyczny Niemiec i Polak.
        I kto kogo ładuje w balona??
        Raczej przedstawiciele wytwórni naszych rodaków.
        W Niemczech skala piractwa jest 8 krotnie mniejsza niż w Polsce, dlaczego tak
        jest odpowiedź napisałem powyżej. Tak jest było i będzie i żadne apele i zastępy
        kolejnych Machulskich nic z tym nie zrobią.
    • Gość: konman Re: Piractwo jest plagą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:11
      Jak go nazwac, panie Machulski? Spryciula.
    • Gość: ogon Piractwo jest plagą IP: 212.160.172.* 19.06.07, 15:22
      hehehe to gościowi wyszło -> "(...)albo będziemy walczyć z piractwem, czyli
      okradaniem autorów i producentów przez osoby nieupoważnione."
      Znaczy, że co? Że są osoby upoważnione go okradania autorów i producentów??
      Czyżby ZAIKS?
      • fauve Re: Piractwo jest plagą 19.06.07, 15:30
        ZUS jest upoważniony w majestacie prawa do okradania ludzi i marnotrawienia
        kosmicznych sum pieniędzy :)
    • Gość: MK Piractwo jest plagą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:49
      Ja proponowałbym sie zapozna z tym co mają do powiedzenia zwolennicy wolnosci w
      internecie
      liberalia.wordpress.com/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/
      liberalia.wordpress.com/tag/pawel-krzywulski/
      liberalia.wordpress.com/2007/03/12/krzysztof-brejnak-%e2%80%9eczy-naprawde-potrzebujemy-patentow%e2%80%9d/
    • nessie-jp Piractwo jest plagą 19.06.07, 15:50
      Nie można na serio powtarzać, że "nikt nie zamierza ścigać internautów, którzy
      dla żartu zamieszczają fragmenty filmów" i jednocześnie agitować, żeby
      zamieszczanie fragmentów filmów było karalne. Proszę chwilę pomyśleć. Albo
      rybki, albo akwarium. Nie może być tak, że prawo jest, ale za łaskawą zgodą pana
      Machulskiego przymykamy oko. A jeśli inny reżyser nie zgodzi się na cytowanie
      jego dzieł, to żartobliwi internauci będą już ścigani?

      Prawo autorskie jest zbiorem absurdów, który nijak nie przystaje do
      rzeczywistości. Od odbiorcy, na każdym kroku szykanowanego licencjami, prawami i
      sankcjami, wymaga się, żeby w kółko płacił za tę samą treść: w cenie biletu do
      kina, w abonamencie za TVP (obowiązkowym), abonamencie za telewizję kablową, w
      cenie kasety wideo, płytki DVD... Ja rozumiem, że reżyser chce, po kilku
      miesiącach pracy, dostawać za to pensję do końca życia. Ale prawo absurdalne to
      prawo, którego nikt nie będzie przestrzegał. Nie da się zmusić ludzi do
      przestrzegania głupiego prawa inaczej, niż stosując metody rodem z państw
      policyjnych i fundamentalistycznych.

      Dlaczego idąc do kina i płacąc za film muszę jeszcze zapłacić abonament
      telewizji, która ten sam film wyemituje? I zapłacić za płytkę DVD z tym filmem,
      jeśli zechcę go obejrzeć ponownie? Przecież pan Machulski już RAZ swoje
      pieniądze dostał, już raz swój produkt sprzedał...
    • Gość: MK Re: Piractwo jest plagą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.07, 15:51
      Ja proponowałbym sie zapozna z tym co mają do powiedzenia zwolennicy wolnosci w
      internecie
      liberalia.wordpress.com/2007/03/15/jacek-sierpinski-o-tak-zwanej-wlasnosci-intelektualnej-i-patentach-na-oprogramowanie/
      liberalia.wordpress.com/tag/pawel-krzywulski/
      liberalia.wordpress.com/2007/03/12/krzysztof-brejnak-%e2%80%9eczy-naprawde-potrzebujemy-patentow%e2%80%9d/
    • Gość: chujwamwdupe Gowno mnie to obchodzi, nie bede placil za filmy IP: *.aster.pl 19.06.07, 15:54
      wszystkie filmy mozna obejrzec w necie, kazda muzyke mozna sciagnac, tak samo z
      grami i nie mam zamiaru napychac kieszeni bogatym "gwiazdom". Zlodziejstwo -
      oczywiscie, ale ja sie ciesze jak okradam to towarzystwo.
      • fauve Re: Gowno mnie to obchodzi, nie bede placil za fi 19.06.07, 16:14
        Ciebie też ktoś podobmnie myślący może okraść, bo po co zarobić uczciwie na
        komputer jak można takiemu, co ma dobrze wynieść z domu. Czy jesteś konsekwentny
        w swoich poczynaniach ? Kradnij wszystko bo na wszystkim, co kupujesz ktoś
        zarabia, właściciel piekarni, właściciel szwalni spodni, właściciel fabryki
        samochodów, właściciel fabryki pasty do zębów. To są zazwyczaj bogaci ludzie.
        • unhappy Re: Gowno mnie to obchodzi, nie bede placil za fi 19.06.07, 17:35
          fauve napisał:

          > Ciebie też ktoś podobmnie myślący może okraść, bo po co zarobić uczciwie na
          > komputer jak można takiemu, co ma dobrze wynieść z domu.

          Ile razy można powtarzać, że naruszenie prawa autorskiego nie jest kradzieżą?
          Wiem, bez końca... zawsze ktoś wystrzeli :D

          > Czy jesteś konsekwentn
          > y
          > w swoich poczynaniach ? Kradnij wszystko bo na wszystkim, co kupujesz ktoś
          > zarabia, właściciel piekarni, właściciel szwalni spodni, właściciel fabryki
          > samochodów, właściciel fabryki pasty do zębów. To są zazwyczaj bogaci ludzie.

          Kradzież a naruszanie prawa o ochronie prawu autorskich to zupełnie dwie różne
          rzeczy. Nie daj sobie robić wody z mózgu. Kiedyś w kinach leciały adresowane
          najwyraźniej do piratów (ciekawe skąd piraci w kinie - zalatuje niekonsekwencją)
          spoty z przesłaniem "kopiowanie = kradzież". Jesteś ofiarą takiego spota czy co?
    • Gość: mowia_weki Plaga???? IP: *.cust.homechoice.net 19.06.07, 15:54
      A jak Julek robil filmy za pieniadze panstwowe, t.j. miedzy innymi pieniadze
      mojej mamy i taty to wszystko bylo OK? A moze oni nie chcieli dawac kasy na jego
      filmy?

      Poza tym, kinematografia polska jest od ponad dziesieciu lat tak denna, ze gdyby
      faktycznie zakazac (i egzekwowac) pokazywanie fragmentow filmow na necie, to i
      tak by nie poprawilo to sytuacji kieszeniowej pana Juliusza i innych filmorobow.

      No i ostatni punkt, prosze mi powiedziec, czy nie lajdactwem i zlodziejstwem
      jest zmuszenie mnie do zakupu filmu, ktory dopiero po zakupie bede mial okazje
      ocenic czy byl wart moich pieniedzy, czy tez nie? Szczerze mowiac, w ten sposob
      zostalem przez tworcow obrabowany z kieszonkowego niejednokrotnie, zamiast
      przeznaczyc pieniadze na lody i owoce, nieraz kupilem plyte czy film, ktore
      okazaly sie tworczym gownem, i ktorego niestety nie mam prawa zwrocic!!!
      • Gość: gosc z caribbean Re: Plaga???? IP: *.socal.res.rr.com 19.06.07, 16:18
        komentarze doskonale obrazujace polaryzacje spoleczna w Polsce, mysle ze
        zdecydowana wiekszosc wypowiedzi za piractwem czyli kradzieza pochodzi od
        mlodych ludzi ktoryzy w Polsce sa na tyle zdemoralizowami ze nic im juz nie
        pomoze, chyba ze biet do kina za dwa zl lub plyta CD za piec. Moze tu warto
        pomyslec ze ceny sa niebotycznie wysokie na kulture masowa. Kradziez
        usprawiedliwiona, ale jak je rozroznic, sankcjonuje sie nieuczciwosc , to jest
        patologia nieznana w innych krajach gdzie ceny -zarobki sa ustalone normalnie.
        Ta walka bedzie trwala dopoki nie znormalnieje ale koszty sa o wiele wieksze,
        utrwalanie w narodzie cwaniactwa i ze oszustwo i kradziez moze byc
        usprawiedliwiona, przez to oczywiscie ten kraj sam sie izoluje i staje sie nie
        tyle posmiewiskim Europy ale godnym pozalowania marginalnym krajem z ktorym nie
        warto sobie zawracac glowe.
        • unhappy Re: Plaga???? 19.06.07, 16:29
          Gość portalu: gosc z caribbean napisał(a):

          > komentarze doskonale obrazujace polaryzacje spoleczna w Polsce, mysle ze
          > zdecydowana wiekszosc wypowiedzi za piractwem czyli kradzieza pochodzi od
          > mlodych ludzi ktoryzy w Polsce sa na tyle zdemoralizowami ze nic im juz nie
          > pomoze, chyba ze biet do kina za dwa zl lub plyta CD za piec.

          Piractwo NIE JEST kradzieżą. Nie daj sobie robić wody z mózgu a jak już dałeś to
          przynajmniej się tym nie chwal.

          > Moze tu warto
          > pomyslec ze ceny sa niebotycznie wysokie na kulture masowa. Kradziez
          > usprawiedliwiona, ale jak je rozroznic, sankcjonuje sie nieuczciwosc , to jest
          > patologia nieznana w innych krajach gdzie ceny -zarobki sa ustalone normalnie.

          Społeczeństwo POTRZEBUJE dostępu do kultury zarówno w celu jej "konsumpcji" jak
          i PRZETWARZANIA (domena publiczna). W obecnej sytuacji dostęp do kultury mają
          tylko bogaci. To jest zdrowe? Najbiedniejszy człowiek może pójść do biblioteki i
          zapoznać się z kanonami krajowej i światowej literatury.

          ZASTANOWIŁO CIĘ KIEDYKOLWIEK DLACZEGO ??????????????????????????????

          A zastanowiło cię dlaczego nie może tak zrobić z muzyką albo filmem?

          > Ta walka bedzie trwala dopoki nie znormalnieje ale koszty sa o wiele wieksze,
          > utrwalanie w narodzie cwaniactwa i ze oszustwo i kradziez moze byc
          > usprawiedliwiona, przez to oczywiscie ten kraj sam sie izoluje i staje sie nie
          > tyle posmiewiskim Europy ale godnym pozalowania marginalnym krajem z ktorym nie
          >
          > warto sobie zawracac glowe.

          Pośmiewiskiem Europy od dawna są Stany Zjednoczone w których RIAA i jej podobne
          organizacje korumpując senatorów zarżnęły domenę publiczną. Są pośmiewiskiem
          kiedy RIAA od posiadacza 10 nielegalnie ściągniętych z netu piosenek żąda od
          pirata półtora miliona dolarów. Są pośmiewiskiem kiedy mając prawo do
          określonego użytku osobistego nie zrobisz tego bo RIAA narazi cię na proces,
          który cię zrujnuje (a w USA wygrany nie może od przegranego dochodzić kosztów
          adwokackich). Ameryka jest OK ale jako wzór do naśladowania to ostatnie miejsce
          do patrzenia.

    • kozk To ja proponuję, że jak w gości do Machulskiego 19.06.07, 16:30
      ktoś przyjedzi , to gospodarz z tytuły użyczenia dachu , odprowadzi tantiemy
      murarzowi i dodatkowo architektowi , dekarzowi i.t.d .
    • gobi03 Piractwo jest pprawem przyrodzonym 19.06.07, 16:40
      - "Piractwo filmowe jest plagą." - nie jest. Przypomnę: plaga
      to nieszczęście niszczące określony dział gospodarki. Piractwo
      filmowe nie niszczy przemysłu filmowego, co widać chociażby
      po wysokości gaż wypłacanych gwiazdom i "gwiazdkom" filmowym.
      W żadnym razie nie wygląda to na kryzys finansowy.
      - "jeśli film nie zarobi, to produkcja następnego staje pod
      znakiem zapytania". Ja też mam pytania: czy "Potop" już zarobił?
      A "Konopielka"? A "Va Bank"? Jak długo mają zarabiać?
      - "albo jako państwo będziemy finansować twórczość filmową ..." -
      nie jest to wcale alternatywa, ponieważ _nie_wyczerpuje_ wszystkich
      możliwości. Pana pomysł, żeby finansować wszystkich popaprańców
      realizujących gnioty, to przepis na bezczelną korupcję. Na to zgody
      być nie może. Filmoteka Narodowa to dobry pomysł, a jak się tfurcom
      nie podoba, to niech zmienią dziadzinę działalności...
      - "Mała kradzież jest kradzieżą " - natomiast użytkowanie kultury,
      korzystanie z niej i jej wzbogacanie _kradzieżą_nie_jest! Proszę
      trochę opanować swój język, panie filmowiec.
      - " SFP chroni prawa producentów ... łamane przez udostępnianie
      fragmentów filmów bez stosownego zezwolenia" - i tu się nie zgodzę.
      W takim użytku zezwolenia nie są potrzebne. Co więcej, nawet zripowany
      film nie jest już towarem, z którego sprzedaży utrzymuja się
      dystrybutorzy. Wasze żądania ograniczenia prawa do korzystania
      z kultury są bezczelnością i krótkowzrocznością.
      - "jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portfel z kieszeni?" - a
      jak nazwać faceta, który sprzedaje mi dwa pączki i żąda pieniędzy za
      wszystkie pączki z całego świata? I jeszcze mówi, że tanio mi policzył,
      bo tylko po dwa grosze za sztukę?
      Proszę rozdzielić dwie rzeczy: to co sprzedajecie i to czego nie
      sprzedajecie. Jeżeli ktoś kopiuje wasze DVD ze 100% dokładnością
      i sprzedaje w takich samych pudełkach, to jest przestępcą. Natomiast
      osoba wykorzystująca na swój sposób wasze dzieła i udostępniająca
      swoje dzieło za darmo _nie_jest_złodziejem_!
      - "Nie możemy natomiast tolerować udostępniania filmów poza granicami
      dozwolonego użytku" - nie możecie dyktować, co jest dozwolonym
      użytkiem. Owszem, wydaje się wam, że prawo można kupić, ale to nieprawda.
      - "Jesteśmy organizacją, której autorzy i producenci filmowi z całego
      świata powierzyli swoje ..." - to dopiero jest kłamstwo i zawłaszczenie!
      Nie spotkaliście się z autorami i producentami z całego świata i
      uzurpujecie SOBIE prawo do żądania pieniędzy za ich dzieła. I chcecie
      wyciągnąć je z MOJEJ kieszeni. "jak mam nazwać faceta, który mi zwędził
      portfel z kieszeni?"

      Czy Pan zdaje sobie sprawę, że pańskie działania są szkodliwe?
      Są one szkodliwe dla polskiego Internetu, tzn. firm i społeczności
      związanych ze sztuką filmową. Są również daremne, ponieważ ci ludzie
      są w stanie zaszyfrować dane i udostępniać sobie hasła, co i tak
      będzie łatwiejsze niż zakup biletu do kina.
      Są szkodliwe dla polskiej kultury, ponieważ uzurpuje pan sobie prawa
      do _wszystkich_ dzieł. Bardzo proszę opublikować listę dzieł, które
      chce pan sobie zatrzymać. I przy okazji, niech Pan jeszcze pokaże
      cennik.
      Są szkodliwe dla przyszłych pokoleń, ponieważ dotychczasowy model
      biznesu filmowego się nie obroni. Im dłużej będzie trwała agonia,
      likwidowanie społeczności, pokazowe procesy i kary więzienia za
      _posiadanie_ dzieł pochodnych od filmów egzotycznych i bardzo starych,
      tym słabszą pozycję zajmą młodzi twórcy (obecnie licealiści) w
      globalnej kulturze. Wraz z nową technologią rodzi się nowa sztuka,
      ale pan tego nie widzi, zapatrzony w swoje spodzewane zyski i urojone
      straty.

      Dystrybutorzy filmów są jak nienażarte rekiny: każą sobie płacić
      za bilet w kinie i wyświetlają jeszcze pół godziny reklam przed
      seansem, biorą dotacje i krzyczą "to moje! TYLKO MOJE!".

      Molochy kinematografii odejdą w niebyt wyparte przez mniejsze
      i sprawniejsze firmy znajdujące źródła finansowania poza systemem
      dystrybucji. I bardzo dobrze, bo artysta tworzy z potrzeby serca
      i pragnie dzielić się swoją sztuką. Jeśli nie, to jest tylko wyrobnikiem.
    • toja3003 A jak mam nazwać faceta, który za moje podatnicze 19.06.07, 16:54
      A jak mam nazwać faceta, który za moje podatnicze pieniądze krąci film i potem
      żąda ode mnie kasy za jego oglądanie? Naiwnym hobbystą? Inny przykład: za
      podatnicze pieniądze, na państwowych uczelniach robi się prace naukowe a potem
      jak chcesz sobie obejrzeń wyniki to w bibliotece możesz takiego skrypta
      obejrzeć a w internecie – nie. Albo przykład z branży muzycznej:
      gdzie jest błąd w przykładowej kalkulacji powiedzmy płyty Led Zeppelin z lat 70-
      tych, która już się sfinansowała a jest na nowo produkowana dzisiaj:
      koszt wynajęcia studia 0 złotych
      projekt okładki 0 złotych
      reklama 0 złotych
      produkcja 5 złotych (płytka CD)
      dystrybucja 5 złotych
      RAZEM - 100 zlotych

      Wskazówka: różnica to różnica między płytą piracką a oficjalną

      Komentarz: nie jestem zwolennikiem piractwa ale nie lubię gdy ktoś nadużywa
      swojej pozycji monopolistycznej - rynek się przed tym broni a rynek to ogół
      zachowań ekonomicznych – legalnych i nielegalnych. Oszczędzę przykładów z
      branży komputerowej.
      • rtd5rtd Masz racje Wajda, Rywin itp... 19.06.07, 17:33
        tylko wyciagaja kase z budzetu do swoich kieszeni. To zwykli zlodzieje.
        Jak im sie filmowac zachcialo to niech z wasnej kasy se filmuja. to prawda.
        Ale jak programista napisze oprogramowanie wrzuci to na net a typy crackuja i
        rozpowszechniaja za free to inna sytuacja kompletnie.
    • rtd5rtd Jestem programista. 19.06.07, 17:23
      I rowniez uwazam ze ochrona wlasnosci intelektualnej razem z ochrona mienia
      wlasnego to podstawa cywilizowanych krajow. Kiedy polacy zaczna to respektowac.
      • unhappy Re: Jestem programista. 19.06.07, 17:33
        rtd5rtd napisała:

        > I rowniez uwazam ze ochrona wlasnosci intelektualnej razem z ochrona mienia
        > wlasnego to podstawa cywilizowanych krajow. Kiedy polacy zaczna to respektowac.

        Nie mieszaj z łaski swojej. Po pierwsze programy są chronione inaczej niż
        utwory. Po drugie ochrona mienia a ochrona własności intelektualnej to różne
        sprawy. Ochrona mienia jest wieczna, ochrona własności intelektualnej nie. To są
        zupełnie różne rzeczy.
        • rtd5rtd Sugerujesz ze panstwa nie powinny jej chronic ? 19.06.07, 17:39
          btw. dlaczego wlasnosc intelektualna ma byc chroniona inaczej niz kapital(
          wseie rzeczy materialnych) ?
          Ja uwazam ze obje rzeczy sa chronione w ten sam sposob. Jesli cos do kogos
          nalezy to inni ludzie nie maja prawa mu tego zabierac. Bez wzgledu na to czy
          jest to mysl czy rzecz.
          • unhappy Re: Sugerujesz ze panstwa nie powinny jej chronic 19.06.07, 17:59
            rtd5rtd napisała:

            > btw. dlaczego wlasnosc intelektualna ma byc chroniona inaczej niz kapital(
            > wseie rzeczy materialnych) ?

            Odpowiedź pierwsza: bo nawet w tak chorym pod względem prawnym kraju jak USA
            jest traktowana inaczej :D

            A odpowiem Ci świetnym przykładem z książki "Wolna Kultura" Lawrence Lessiga.

            W USA jak bracia Wright odpalali silniki pierwszego samolotu istniało prawo,
            które mówiło, że WŁASNOŚĆ ziemi obejmuje określony obszar ziemi, to co pod nią
            aż do jądra ziemi i to co nad nią aż do nieskończoności. I teraz okazało się, że
            to prawo własności jest naruszane przez.... samoloty. Ktoś taki jak ty mógłby
            się zapytać - JAKIM PRAWEM TE SAMOLOTY LATAJĄ NAD MOJĄ ZIEMIĄ. Wyobraź sobie jak
            wyglądałby współczesny świat gdyby każdy właściciel samolotu musiał uzgadniać
            jego przelot z setkami, jeśli nie tysiącami właścicieli ziemi na trasie (a
            właściwie POD trasą) jego przelotu? Sprawę rozstrzygnął Sąd Najwyższy w sprawie
            Causbych, którzy podali do sądu rząd USA za nielegalne wkraczanie na ich
            posiadłość. Sąd Najwyższy ustalił jednak, że ta doktryna (własności ziemi od
            ziemi aż do nieskończoności) nie dotyczy współczesnego świata. Po prostu. Rozwój
            techniki i jego wpływ na społeczeństwo był ważniejszy niż partykularne interesy
            i interesiki różnych ludzi.

            A dlaczego własność utworu jest inna niż własność rzeczy? Z bardzo prostego
            powodu - ponieważ jest ważna dla społeczeństwa. Społeczeństwo przetwarza
            kulturę. Na tej podstawie tworzy nowe jakości. Jeśli zamkniemy dostęp do nowej
            kultury (mowa głównie o dziełach zależnych) na amen to zabijemy kulturę. Kultura
            to nie tylko słuchanie Madonny i oglądanie Willisa. To PRZETWARZANIE. Im
            szybciej prawo do przetwarzania zaczyna przysługiwać tym lepiej dla kultury a
            gorzej dla interesów twórcy. Zadaniem ustawodawcy jest znaleźć złoty środek.



            > Ja uwazam ze obje rzeczy sa chronione w ten sam sposob. Jesli cos do kogos
            > nalezy to inni ludzie nie maja prawa mu tego zabierac. Bez wzgledu na to czy
            > jest to mysl czy rzecz.

            Pisząć myśl co masz na myśli?

            • rtd5rtd wiem ze prawo mozna zmienic. 19.06.07, 18:14
              trzeba miec wiekszosc w sejmie. Ale jesli prawo intelktualne nie bedzie
              nalezalo do tworcow, to zaden tworca albo znacza wiekszsc nie bedzie chciala
              tworzyc w tym kraju. no i tak ludzie nie beda miec za darmo utworow
              intelktualnych.
              Rozumie ze wtedy beda okradac tworcow w innych krajach przez internet.
              Pewnie tak.
              • Gość: m. Re: wiem ze prawo mozna zmienic. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 18:28
                do twórców (pomijając rzeczy artystyczne) czy do pierwszego, który wpadnie na
                dany pomysł, a reszta która spokojnie coś takiego samego wymyśli niezależnie ma
                mu płacić za własny pomysł?

                (niezależnie przecież i Einstein z kimś tam wymyślał jakieś teorie)
              • unhappy Re: wiem ze prawo mozna zmienic. 19.06.07, 18:30
                rtd5rtd napisała:

                > trzeba miec wiekszosc w sejmie. Ale jesli prawo intelktualne nie bedzie
                > nalezalo do tworcow, to zaden tworca albo znacza wiekszsc nie bedzie chciala
                > tworzyc w tym kraju.

                A kto twierdzi, że twórcy mają nie mieć praw do utworu? Praw na straży których
                stoi Państwo? Dyskusja może dotyczyć czasu tej ochrony tak żeby nie szkodzić
                społeczeństwu ani autorom.

                > no i tak ludzie nie beda miec za darmo utworow
                > intelktualnych.

                > Rozumie ze wtedy beda okradac tworcow w innych krajach przez internet.
                > Pewnie tak.

                Nikt nikogo nie okrada. Cały czas mieszasz pojęcia. Jeśli skopiuje koledze
                kupiony kompakt z muzyką (dozwolony użytek osobisty) to kogo okradam do licha?
                Nawet jeżeli kolega nie kupi przez to tego kompaktu czyli nie zapłaci twórcy to
                ten twórca i tak dostanie kasę z kompaktu (bodajże 3 %). Takie jest prawo!!!
                Jeśli okradaniem nazywasz LEGALNE działanie to trochę ci się dziwię (delikatnie
                rzecz ujmując).
                • rtd5rtd nie jest legalne kopiowanie kolegi plyty 19.06.07, 18:43
                  nawet jesli robisz to na uzytek wlasny. nawet nie jest legalne nagranie serialu
                  i porzyczenie go.
                  All right reserved. - tak pisze na wiekszosci filmow, kaset, progrmow komp itp..
                  nie wolno kopiowac bez zgody, to ze jest to powszechne to inna sprawa.
                  • unhappy Re: nie jest legalne kopiowanie kolegi plyty 19.06.07, 18:46
                    rtd5rtd napisała:

                    > nawet jesli robisz to na uzytek wlasny. nawet nie jest legalne nagranie serialu
                    >
                    > i porzyczenie go.

                    Rzadko używam takich słów ale wypisujesz głupoty. Jeśli twierdzisz, że nie jest
                    to legalne to podaj podstawę prawną bo póki co - bredzisz :D

                    > All right reserved. - tak pisze na wiekszosci filmow, kaset, progrmow komp itp.
                    > .
                    > nie wolno kopiowac bez zgody, to ze jest to powszechne to inna sprawa.

                    Żaden napis "All coś tam..." nie zmienia polskiego prawa. A to prawo dopuszcza
                    tzw. użytek osobisty w zakres którego wchodzi kopiowanie muzyki czy filmu dla
                    kolegi. Koniec, kropka :D

                    • rtd5rtd wez wtedy wrzuc link do tej ustawy. 19.06.07, 19:10
                      bo rozumie ze w tersc jest sformuowana w sposob taki, ze jest zakazane
                      kopiowanie, ale nie w nast. przypadkach:
                      1.
                      2. itp
                      i jeden z tych przypadtkow to kopiowanie na urzytek wlasny?
                      • unhappy Re: wez wtedy wrzuc link do tej ustawy. 19.06.07, 19:30
                        rtd5rtd napisała:

                        > bo rozumie ze w tersc jest sformuowana w sposob taki, ze jest zakazane
                        > kopiowanie, ale nie w nast. przypadkach:
                        > 1.
                        > 2. itp
                        > i jeden z tych przypadtkow to kopiowanie na urzytek wlasny?

                        Treść, która zakazuje kopiowania w ogóle jest klauzulą niedozwoloną i po prostu
                        nieobowiązuje gdyż polskie prawo zezwala w pewnych wypadkach na kopiowanie.
                        Jakieś koncerny wydające DVD w Polsce zostały już przez UOKiK zmuszone do zmiany
                        oszukańczej treści na prawidłową prawnie.
                        • rtd5rtd daj link do ustawy 19.06.07, 19:38
                          albo podaj swoje dane jesli jestes autoretem w danej dziedzinie. Bo na
                          internecie kazdy sobie moze popisac co chce. Wolnosc slowa, ale nieznaczyto ze
                          jak ktos glosi jakas teze badz stan rzeczy to ze tak jest.

                          • unhappy Re: daj link do ustawy 19.06.07, 21:51
                            rtd5rtd napisała:

                            > albo podaj swoje dane jesli jestes autoretem w danej dziedzinie.

                            Nazywam się unhappy unhappowski i jestem światowym autorytetem w gnumieniu
                            gburli. Już padłeś na kolana?

                            > Bo na
                            > internecie kazdy sobie moze popisac co chce.

                            Dokładnie tak - więc nie wierz tzw. autorytetom jeśli możesz sprawdzić sam.
                            Siedzisz przed największym źródłem informacji jakie kiedykolwiek stworzył
                            człowiek, z wieloma systemami automatycznego wyszukiwania i każesz mi podać
                            sobie artykuł? Dobrze chociaż przyznam, że twoja nieudolność mnie zniesmaczyła:

                            Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Artykuł 23.


                            > Wolnosc slowa, ale nieznaczyto ze
                            > jak ktos glosi jakas teze badz stan rzeczy to ze tak jest.

                            No popatrz. Dochodzisz do właściwych wniosków tylko nie umiesz z nich skorzystać.
        • rtd5rtd Moze sie zle wyrazilem.chdzio mi o prawo wlasnosci 19.06.07, 17:45
          ze prawo wlasnosci jest podstawa usrojow kapitalistycznych oraz gospodarki
          wolnorynkowej i w moim mniemaniu cywilizowanych krajow.
          Skoro chcemy byc postrzegani w ten sposob musimy respektowac prawa do wlasnosci.
          • unhappy Re: Moze sie zle wyrazilem.chdzio mi o prawo wlas 19.06.07, 18:00
            rtd5rtd napisała:

            > ze prawo wlasnosci jest podstawa usrojow kapitalistycznych oraz gospodarki
            > wolnorynkowej i w moim mniemaniu cywilizowanych krajow.
            > Skoro chcemy byc postrzegani w ten sposob musimy respektowac prawa do wlasnosci
            > .

            Zapewniam cię że pod tym względem jesteśmy całkiem nieźle cywilizowani a prawo
            autorskie mamy dużo lepsze niż np. amerykańskie.
            • rtd5rtd to ze narod polski jest wielki to mnie nie trzeba 19.06.07, 18:11
              przekonywac.
              • pacio to ze narod polski jest wielki.... 19.06.07, 18:33
                "jest wielki mocą ustaw :)", a że instytucja która ma chronić autorów robi to
                nieudolnie, powołując sie na art. który jest sprzeczny z konstytucja i został
                zakwestionowany przez TK to inna sprawa.
                Jak można od kogoś żądać pieniędzy na podstawie paragrafu który używając
                potocznego języka nie istnieje?
                To jest ewidentne naruszenie prawa.

                wracając do meritum, mamy dobre prawo autorskie, tylko nie znamy go i nie
                potrafimy korzystać, czego dobrym przykładem jest wypowiedź Juliusza Machulskiego.
                Mam tylko nadzieje że nie dojdzie do takiego poziomu jak w USA, tam uliczny
                rozbój jest niczym wobec skopiowania jednego utworu z netu.

                Nauczmy się korzystać z prawa, będzie mniej problemów dla nas i dla innych
                • rtd5rtd osobiscie dla mnie szkodliwe jest kopiowanie 1 szt 19.06.07, 19:36
                  w przypadku handlu oprogramowaniem na masowym rynku globalnym. Kazdy odbiorca
                  kupje sztuke tylko raz i gdyby prawnie dopuscic ze legalnym jest darmowe
                  pobranie i skopiowanie tylko jednej sztuki na uzytek prywatny. Firmy
                  softwareowe mgolyby przestac istniec.

                  W chwili obecnej male firmy softwarowe sprzedajace soft. w postaci trial & buy,
                  zyja glownie z uczciwych ludzi a ich dochody nie sa kosmiczne jak microsoftu. I
                  uwazam ze ludzie sciagajacy kopie zcrakowane okradaja programistow tworzoacych
                  to oprogramowanie.
                  Pisze to tez dlatego bo jestem pewien ze na formu jest duzo przedstawicieli
                  storny ludzi kotrzy kopiuja nieleganlie oprogramowanie/muzyke itp.. natomiast
                  brak tu przedstawicieli drugiej strony, programistow piszacych na wlasna reke,
                  muzykow itp...
                  Ja osobiscie w nablizszych dniach bede wypuszal oprogramowanie na handango.com.
                  Kotore napisalem od poczatku sam, piszac je po nocach i weekendach. Wynik mojej
                  pracy uwazam na tyle dobry ze wydaje mi sie jest warty sprzedarzy. Dodatkowo
                  musialem zatrudnic zewnetrzna firme graficzna i zaplacic jej za prawa autorskie
                  do grafiki z ktorej kozystam ( ikony itp...).
                  I osobiscie boje sie ze zostane okradziony ze swojej ciezkiej pracy, przez
                  ludzi kotrzy uwazaja ze to jest legalne.
                  Ja uwazam, ze jesli w jakims kraju programista ciezko pracuje a potem kraj
                  swoimi ustwami pozwala ludziom kozystac darmowo z jego dziela jest krajem
                  niesprawiedliwym.
                  Nie bede wydawal swojego oprogramowania w wersji chinskiej rosyjskiej bo to
                  kraeje ktore na bank nie zaplaca mi nic za uzywanie i zcrakuja moj soft. wiec
                  nie bede dla nich tlumaczyl(tlumacz tez mnie kosztuje). Ale nad polskim sie
                  rowinez zastanawiam i z powyzszej dyskusji raczej zrezygnuje rowniez z wersji
                  polskiej. Natomiast wersje Japonskie, Ang, arabskie nawet na pewno beda
                  poniewaz w krajach typu Jap, ludzie kupuja oprogramowanie i dla nich warto
                  pracowac po nocach i w weekendy. Dla zlodzieji nie.
                  pozdr ucziwych
                  • mr.hell co to technologiczny luddyzm? ]:O) 19.06.07, 19:59
                    skopiowanie patentu krzeslo i widelec? ]:O))
                  • unhappy Re: osobiscie dla mnie szkodliwe jest kopiowanie 19.06.07, 22:02
                    rtd5rtd napisała:

                    > w przypadku handlu oprogramowaniem na masowym rynku globalnym. Kazdy odbiorca
                    > kupje sztuke tylko raz i gdyby prawnie dopuscic ze legalnym jest darmowe
                    > pobranie i skopiowanie tylko jednej sztuki na uzytek prywatny.

                    MIESZASZ. W myśl polskiego prawa dozwolony użytek typu kopiowanie dla kolegi NIE
                    DOTYCZY programów. Masz prawo zrobić kopię zapasową.

                    > Firmy
                    > softwareowe mgolyby przestac istniec.

                    Istnieją? Istnieją. To o co chodzi?

                    > W chwili obecnej male firmy softwarowe sprzedajace soft. w postaci trial & buy,
                    >
                    > zyja glownie z uczciwych ludzi a ich dochody nie sa kosmiczne jak microsoftu.

                    Są też ludzie, którzy udostępniają swój soft za darmo. Co z tego wynika?

                    > I
                    >
                    > uwazam ze ludzie sciagajacy kopie zcrakowane okradaja programistow tworzoacych
                    > to oprogramowanie.

                    Kradzież polega na tym, że coś masz, przychodzi złodziej i ci to zabiera.
                    Zrozumże wreszcie, że kopiowanie nie jest kradzieżą. Może być czynem zabronionym
                    ale nie kradzieżą.

                    > Pisze to tez dlatego bo jestem pewien ze na formu jest duzo przedstawicieli
                    > storny ludzi kotrzy kopiuja nieleganlie oprogramowanie/muzyke itp.. natomiast
                    > brak tu przedstawicieli drugiej strony, programistow piszacych na wlasna reke,
                    > muzykow itp...

                    Jeżeli brak przedstawicieli drugiej strony to co z tego wynika? Programiści,
                    artyscy czy ogólnie beneficjenci określonego systemu prawnego będą go bronić.
                    Tak jak Causby chcieli żeby rząd przestał naruszać ich własność latając nad ich
                    ziemią tak oni najchętniej karali by długoletnim więzieniem każdego kto ośmielił
                    się zrobić kopię zapasową programu. Na szczęście wolność jednych jest
                    ograniczona prawami innych i to działa w obie strony.

                    > Ja osobiscie w nablizszych dniach bede wypuszal oprogramowanie na handango.com.
                    >
                    > Kotore napisalem od poczatku sam, piszac je po nocach i weekendach.

                    > Wynik mojej
                    >
                    > pracy uwazam na tyle dobry ze wydaje mi sie jest warty sprzedarzy.

                    Powiedz to Linusowi Torvaldsowi :D

                    > Dodatkowo
                    > musialem zatrudnic zewnetrzna firme graficzna i zaplacic jej za prawa autorskie
                    >
                    > do grafiki z ktorej kozystam ( ikony itp...).
                    > I osobiscie boje sie ze zostane okradziony ze swojej ciezkiej pracy, przez
                    > ludzi kotrzy uwazaja ze to jest legalne.

                    Znowu dziwne rzeczy wypisujesz. Kto ci pisze, że nielegalne kopiowanie programu
                    jest legalne?

                    > Ja uwazam, ze jesli w jakims kraju programista ciezko pracuje a potem kraj
                    > swoimi ustwami pozwala ludziom kozystac darmowo z jego dziela jest krajem
                    > niesprawiedliwym.

                    A znasz taki kraj?

                    > Nie bede wydawal swojego oprogramowania w wersji chinskiej rosyjskiej bo to
                    > kraeje ktore na bank nie zaplaca mi nic za uzywanie i zcrakuja moj soft.

                    A to powiedz Microsoftowi :D

                    > wiec
                    > nie bede dla nich tlumaczyl(tlumacz tez mnie kosztuje). Ale nad polskim sie
                    > rowinez zastanawiam i z powyzszej dyskusji raczej zrezygnuje rowniez z wersji
                    > polskiej.

                    Nie rezygnuj. Przecież na pewno cała rzesza polskich użytkowników poniesie
                    niepowetowaną stratę. Nie rób nam tego. Proszę!!! Już się poprawimy, już za
                    każdą zrobioną kopię bezpieczeńśtwa będziemy sobie obcinali palec (zaczynając od
                    tych najmniejszych).

                    > Natomiast wersje Japonskie, Ang, arabskie nawet na pewno beda
                    > poniewaz w krajach typu Jap, ludzie kupuja oprogramowanie i dla nich warto
                    > pracowac po nocach i w weekendy.

                    Powodzenia. Poważnie.
    • xtrin A biznes się kręci.... 19.06.07, 18:18
      ... i pobija kolejne rekordy w zarobkach.
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69806,4230023.html
      • alkmax Re: A biznes się kręci.... 19.06.07, 20:02
        xtrin napisała:

        > ... i pobija kolejne rekordy w zarobkach.


        I to jest najbardziej wq..jące.
        Nabijają sobie kiesę na maxa, ale ciągle płaczą...
    • mr.hell Jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portfel? 19.06.07, 19:56
      urzędnikiem podatkowym? celnikiem? jest portfel? nie ma portfela? jest płytka? nie ma płytki? cud?
      • alkmax Re: Jak mam nazwać faceta, który mi zwędził portf 19.06.07, 20:00
        Pamiętaj, że jak będziesz chciał kumplowi pokazać całkowicie legalnie zakupiony
        film w swoim mieszkaniu, na swoim TV, to też będziesz piratem.
        • mr.hell hm to jak z ogladaniem reprodukcji Van Gogha?? 19.06.07, 20:03
          kiedy tropi ja artystyczna bojówka NSDAP? ];O)
    • alkmax Panie Machulski, Pan myslisz całkowicie pojęcia!!! 19.06.07, 19:57
      Piractwem nie jest jak ja pożyczę cedaka lub dam kumplowi, a kumpel da mnie.
      Piractwem nie jest jak obejrzę lub wysłucham u kumpla. Piractwem nie jest, jak
      ten kumpel udostępni mi ten film poprzez sieć.

      Piractwo jest wtedy, kiedy ktoś czerpie z tego korzyść materialną, powiela w
      tysiącach egzemplarzy i handluje na bazarach zarabiając na tym. To jest piractwo!
      • mr.hell wiec piractwo to wolność słowa?? 19.06.07, 20:01
        ?
        • alkmax Re: wiec piractwo to wolność słowa?? 19.06.07, 20:05
          mr.hell napisał:

          > ?

          Piractwo to żerowanie na czyjejś twórczości, to zarabianie na chamskim
          powielaniu. Jak ja sobie ściągnę film lub muzykę i obejrzę w zaciszu domowym, to
          przecież idiotyzmem jest nazywanie mnie piratem.
          A jak sobie ten film nagram z TV, to też jestem piratem? A jak sobie nagram
          piosenkę z radia i nawet odsłucham 10x to też jestem piratem?
    • Gość: Baltika Prawa autorskie a wielka kasa ,etc... IP: *.cust.tele2.it 19.06.07, 20:24
      - jesli chodzi o te cala afere z tzw. "ochrona praw autorskich; znakow
      zarejestrowanych; patenty" etc, to wlasnie przez ten wspanialy wynalazek prawny
      bogaczy, Afryka, India masowo umieraja np. na Aids, bo sa za biedni na zakup
      podstawowych lekarstw - miedzynarodowe firmy farmaceutyczne przeciez musza
      zarabiac, chronic swoje prawa autorskie!
      dokladnie na tej samej zasadzie dzialaja te zwiazki producentow, itd,itd - i tak
      bedzie zawsze: rzadzi, kto ma pieniadze
    • wild dokładnie - kradzież to zabranie materii 19.06.07, 20:41
      a nie literek czy cyferek - waga dóbr okradzionego jest mniejsza a nie taka sama...
      tak żyjemy w brutalnym świecie w którym na porządku dziennym straszy kradzież materii w tym
      podatki np.vat cła haracze itp.
      a co wtedy gdy tacy ludzie wychodzą po za ramy fizyki materii a zaczynaja uwazac za kradzież np.
      powtórzenie wyrazu z alfabetu? takich ludzi nazywam totalitarystami bo ostateczna ich checia jest
      kontrola myśli w tym nad krasnalami :)
    • Gość: Tom Re: Piractwo jest plagą IP: *.brig.cable.ntl.com 19.06.07, 20:44
      Heh panie Machulski - z każdej czystej płyty, na którą nagrywam sobie napisane
      przez mnie programy lub zgrywam SWOJE zdjęcia z wakacji płacę WAM tantiemy.
      Jak mam nazwać człowieka, który w taki sposób wyciąga mi kasę z portfela??

      Poza tym Polskie kino to dno. Jesteście sto lat za amerykom - efekty,
      scenariusze, akcje. Nie żyjecie w świecie "tego co widz oczekuje" tylko świecie
      własnych wyobrażeń. I próbujecie być jak rolnicy z 1h pola myśląc, że się za to
      da wyżyć i domagając się pieniędzy z abonamentu RTV i dopłat z rządu.
      Zróbcie scenariusz, w którym będzie chciał zagrać jakiś znany aktor a nie sami
      teatralni i ciągle Ci sami.
      A filmy z czasów PRLu - są własnością TVP i jako telewizja państwowa powinna je
      udostępnić za darmo w necie( bez prawa komercyjnego rozpowszechniania).

      pozdrawiam
    • and_nowak Uczciwa dyskusja, kasa, kasa, kasa... 19.06.07, 20:54
      Wypowiedź Machula, jak i komentarze pokazują, że obie strony nie zamierzają
      prowadzić UCZCIWEJ DYSKUSJI, dyskusji, w której nie odwraca się kota ogonem, nie
      ma ściemniania, przyznaje się rację drugiej stonie tam gdzie ona ma rację.

      Z jednej strony obecne media i technologia ułatwiają piractwo jak nigdy. Warto
      też zauważyć, że jest to piractwo "non-profit", TO NIE TO SAMO, co kupowanie
      bułgarskich płyt na dziesięcioleciu - tam był klient, który świadomie (lub nie)
      kupował podróbę i był PIRAT "ZAROBKOWY" - ten kto na tym zarabiał. Obecnie, w
      Internecie są piraci "darmowi" - udostępniają utwory bezpłatnie, wręcz ponoszą
      koszty, nieraz ryzykują.

      Nie od dziś wiemy, że piractwo TO NIE KRADZIEŻ!!! W każdym kraju kara za
      piractwo jest INNA, niż kara ze kradzież, zazwyczaj WYRAŹNIE NIŻSZA! Z czego to
      wynika ? Ano z faktu, że kradzież portfela to nie jest numizmatyka, o czym
      doskonale wie Machul, ale KŁAMIE, bo tak mu wygodniej, bo tak dyktuje mu KASA.


      Nie od dziś wiemy, że skala piractwa zależy też od cen oryginałów i od PRAW
      KONSUMENTÓW. Obecnie nabywca gniota nie ma praktycznie żadnych praw, nabywca
      Windowsów z błędami nie ma prawa do reklamacji. Zaś producent ma prawo do kasy
      za licencję i ścigania za jakiekolwiek, choćby nieświadome nauszenie praw. To
      jest NIERÓWNE TRAKTOWANIE! Pomijam dodatkowe utrudnienia, które dotykają
      legalnych nabywców chcących np. LEGALNIE skopiować CD do samochodu. Sony w swoim
      czasie wprowadziła program, który był furtką dla piratów. Nikogo nawet nie
      przeprosili, pomijam, że np. użytkownicy Linuxa, nie mogli go użyć.
      Pamiętajmy też, że producent jest swego rodzaju MONOPOLISTĄ, albowiem nei można
      kupić tego samego utworu u konkurencji, np. po wyższej cenie, ale na ludzkich
      zasadach. Monopole podlegają regulacjom.
    • Gość: TaniePanstwo Piractwo jest plagą IP: 151.193.120.* 19.06.07, 21:16
      Sprawa wyglada tak. Do tej pory Kazik Staszewski wydal:
      1) 25 albumow/singli jako KULT
      2) 16 albumow/singli jako KAZIK
      3) 8 albumow/singli jako KNZ
      4) 7 albumow/singli jako Kazik Staszewski
      5) 3 albumy/single jako El Dupa
      6) 2 albumy/single jako Buldog
      7) 2 albumy/single jako inne

      Lacznie 63 albumy/single. Mam ambitny cel kupienia ich wszystkich. Przy sredniej
      cenie 25zl (co jest raczej niska cena), bedzie to koszt ok. 1575. Zakladajac, ze
      kupuje 1 plyte miesiecznie, bede te kolekcje zbieral przez 63 miesiace - ok. 2 lat.

      Jest jeszcze wiele innych filmow, seriali, albumow, ktore chcialbym kupic.
      Niestety, filmy kosztuja ok 70zl, seriale od 130 - 160zl. Do tego dochodza
      programy komputerowe. O ile to mozliwe, staram sie kupowac wszystkie te bzdurne
      gazety, ktore zawieraja interesujacy mnie film. Mam juz niezla kolekcje komedii
      Barei i kilka kultowych pozycji, jak Pulp Fiction.

      Przy obecnych cenach, jesli chcialbym kupic wszystkie inne filmy/muzyke, ktora
      chcialbym posiadac w swojej kolekcji, do konca zycia musialbym zarabiac tylko na
      nie.

      Przyszedl czas na meritum. Odnosze dziwne wrazenie, ze to
      producenci/dystrybutorzy robia ze mnie zlodzieja, utrzymujac ceny na tak
      horrendalnie wysokim poziomie, ze przecietny czlowiek nie moze kupic nic wiecej,
      niz np. 1 serie kapitalnego serialu na 1-3 miesiace, badz 1 album muzyczny na
      miesiac.

      Np. wiem, ze dopoki cena pojedynczej serii Rodzina Soprano nie spadnie do maks.
      50zl, to nie bede mogl pozwolic sobie na jej kupienie. Obecnie kosztuje ok.
      140zl, niedawno bylo to 160zl. Mam czas, poczekam az bedzie to taki staroc, ze
      niewiele osob poza mna bedzie o nim pamietac.

      Panie Machulski,
      Obawiam sie, ze z Panskiej kolekcji nic jeszcze nie mam. Zamierzam kupic kilka
      pozycji, jak np. Kingsajz, Vabank, Kiler, lecz musi Pan oczekiwac w dlugiej
      kolejce tych wszystkich osob, czekajacych na swoj wysoki haracz. Az trudno
      uwierzyc, ze 26-cio letni film Vabank kosztuje obecnie ok. 50zl. Zaczekam, az
      jeszcze stanieje o polowe - pewnie nastepne 26 lat. A moze do tego czasu wyjdzie
      100GB plyta DVD z kolekcja wszystkich Panskich filmow za 100zl? Wtedy kupie bez
      wahania.
      • Gość: jaija Re: Piractwo jest plagą IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.06.07, 22:46
        A propos Kazika - ów dokłada swoim fanom uroczą karteczkę z informacją, że
        jeżeli ściągnęli jego płytę z sieci, są c.welami i złodziejami. No cóż, jak sam
        kiedyś melorecytował, artysta wiarygodny to artysta głodny. Kazik chyba umiera
        z przeżarcia.
    • truten.zenobi wymagacie uczciwości? - zacznijcie od siebie! 19.06.07, 22:03
      kupiłem dziecku film a tu QJM pierwsze 30 min to reklamy. DQN Zapłaciłem za to
      że ktoś (głównie producent) na moim TV, w moim domu, kradnąc mój czas i
      pieniadze (np. koszt energii elektrycznej!), i stara się w sposób na który się
      nie zgadzam wpływać na decyzje konsumencjkie mojego dziecka.


      jeśli chodzi o kopiowanie to Twierdzicie że kupując DVD kupuje tak naprawdę
      tylko prawo do wielokrotnego jego oglądania...
      ale jak uszkodze nosnik to nie ma mozliwosci wymiany na nowy

      mam sterty legalnych filmów na VHS ale żeby mieć DVD musze jeszcze raz zapłacić
      pełną cenę

      jakiś czas temu padł pomysł by do każdej płyty CD/DVD R/RW dopliczyć parę gr.
      podatku dla "korporacji" ale jaakos nikt nie pomyślał o tym że w wielu firmach
      nosniki te są uzywane do robienia kopi, czy w innych celach czałkowicei nie
      związanych z naruszaniem czyichkolwiek praw autorskich, ba wiele osób prywatnie
      wykorzystuje te nosniki do zapisu zdjęć, filmów amatorskich itp.
      ale jakoś tu nikt nie pomyslał jak tym osobom zwrócić niesłusznie zabrane
      pieniądze - Kalemu ukraśc to źle...

      zapewne w latach 80 i na początku 90 wszyscy ci pomstujący na piractwo byli
      krzyształowo czyści i nigdy nie obejrzeli przegrywanego filmu, nie słuchali
      przegrywanej muzyki, nie grali w przegrywane gry czy nie korzystali z
      przegrywanych programów - normalnie cud!


      "you buy it you own it"
      im dłużej sie przyglądam poczynaiom producentów tym bardziej dochodze do
      wniosku że jedynym ich celem jest pomnażanie kapitału - co samo w sobie nie
      było by złe gdyby nie takie małe ale, a mianowicie że polega to na braniu ja
      najwięcej, najlepiej nic nie dając w zamian.
      wielokrotnie spotkałem sie z tym że producent tak zabezpieczył swoje produkty
      że normalne korzystanie jest prawie nie mozliwe, czyli tak naprawdę daje
      konsumentowi taki wybór albo prawie nie korzystasz z tego co kupisz albo robisz
      co chcesz i to prawie za darmo.
      • truten.zenobi piractwo to okradanie autorów, artystów, twórców? 21.06.07, 08:26
        a jaki % przychodu do nich trafia?

        pozatym dlaczego całe prawo jest tak skonstruowane by chronić interesy duzych
        wytwórni i korporacji a nie własnie tych co te rzeczy tworzą?
    • Gość: siaraa Piractwo jest plagą IP: *.nyc.gov 19.06.07, 22:05
      O! Nastepny sie urwal z choinki i nie rozroznia pojecia kradziezy od pojecia
      kopiowania.

      Jak mi skopiuja wszystkie banknoty z porfelem i cala reszta w srodku to w czym
      problem? Niech sobie kopiuja. Ja mam co mialem, ktos ma, cieszmy sie. Jeszcze
      bym pomogl kopiowac inne rzeczy ktore mam :D Ja nic na tym nie trace, nawet
      zyskuje. Ktos chcial skopiowac cos co mam, to znaczy, ze to jest dobre ;)

      Ubzdural sobie jeden z drugim, ze jak ktos cos skopiowal to automatycznie nie
      kupil i licza te swoje straty w/g tego kompletnie nierzeczywistego wzoru. A
      ustawodawcy im w tym pomagaja.

      Tyle, ze jesli nie kupie, to nie kupie!

      Kopiowalem filmy i nie chodzilem do kina na 99.9% filmow jakie sie pojawialy.
      Nie kopiuje (bojkot taki prywatny mam :)) ostatnio i dalej nie chodze do kina
      na 99.9% filmow jakie sie pojawiaja. Nie kupowalem plyt (prawie) majac kolekcje
      mp3. Nadal nie kupuje plyt (nie tylko filmy bojkotuje :)) sluchajac w zamian
      radia internetowe badz zwykle od czasu do czasu. Co w tym przypadku nawet daje
      mi bezwysilkowy dostep do licznych nowosci, ktore w innym wypadku trzeba by
      szukac, zdobywac, magazynowac, isc po nie do sklepu.

      To czy skopiowalem i sluchalem czy ogladalem, nie ma tutaj kompletnie znaczenia
      dla "ichniejszego" stanu posiadania.

      Tyle, ze w tym drugim przypadku jesli nie ogladnalem wczesniej pirata, nie
      poszedlem na pierwsza czesc do kina czy nie posluchalem czyjejs muzyki, to nic
      innego w przyszlosci tez z tym zwiazanego nie chce. Nawet telewizora nie
      wlacze, aby ogladnac to za jakis czas okraszone reklamami. Wszyscy na tym traca.

      Po osluchaniu sie paru albumow, tzw. "kradzionych" mam je w postaci plyt CD.
      Dlaczego? Jakosc, ponadczasowosc... Tego mozna sluchac zawsze. Po ogladnieciu
      pierwszych czesci filmow na kolejne tez chodze do kina. Dlaczego? Bo poprzednie
      byly fajne i nie mam ochoty czekac, az nastepna pojawi sie w tragicznej jakosci
      w necie. Chce ja ogladnac juz. Chce ja ogladnac placac tworcy za dobra robote
      jaka wykonal. A za jakis czas ogladne jeszcze ze 3 razy w telewizji.

      Przecietne badziewie za 2-3 lata bedzie dostepne w HD w licznych kanalach
      telewizyjnych. Beda to puszczac kilkanascie razy rocznie o roznych porach po
      dwa razy dziennie (USA), az do obrzydzenia. Nie musze za to placic, i tak bede
      mial za darmo bo sami mi to wcisna.

      Zlamanego grosza nie musze im dac abym byl w stanie zapoznac sie z ich
      tworczoscia legalnie, wiec gdzie tu te bajeczne sumy strat? Czy aby to nie jest
      wyssane z palca?

      Tak, wiem. Mozna powiedziec, ze jesli wszyscy sciagna pirata z netu nikt nie
      pojdzie do kina. Tyle, ze kina prosperuja pomimo tego calego piractwa dookola.
      Dlaczego? Kino ma swoja atmosfere, wielki ekran... To ciezko odwzorowac za
      ogromne pieniadze w domu. Taniej wychodzi isc do kina... Poza tym jesli wszyscy
      dookola opowiadaja o nowym swietnym filmie a ty czekasz nie wiadomo ile az
      pojawi sie w sieci? Te pare zlotych na bilet to naprawde malo.

      A muzyka? Dochody z koncertow nie sa takie male. Koncertu nie da sie zastapic
      spiraconym cd, nawet jesli odtworzyc go na najlepszym sprzecie. Nadal trzeba
      kupic bilet... Jesli czegos nie da sie sluchac po trzech razach, to jaki jest
      sens zakupu plyty? Wystarczy wlaczyc radio na troche. Jesli jest to dobre, to
      plyte az chce sie miec, pomimo kolekcji mp3.

      Dobre filmy zwracaja sie z ogromna nawiazka po samych seansach w kinach. Tutaj
      sumy zyskow ida w miliardy dolarow. Dvd mogly by nie istniec, aby tworcy byli w
      stanie pokryc tworzenie kolejnych dziel, a nawet znacznie wiecej liczac ile
      zyskuja z biletow. Muzycy tez spokojnie moga sie utrzymac z koncertow. Bilety
      nie sa takie tanie, na stadion mozna zmiescic ogromna ilosc osob. Do tego
      dochody z reklam w jakich uczestnicza... Naprawde jest duzo alternatyw. Plyty?
      Tez moga nie istniec aby byli w stanie sie utrzymac. Czyli znow mamy "prawde"
      wyssana z palca...

      Zreszta co ja sie bede produkowal... Nikt nie bedzie mnie nazywal zlodziejem
      jesli nic nie stracil. Oglosilem bojkot. Nie chce ich syfiastego komercyjnego
      badziewia. Czas moge spedzic na wiele innych sposobow. Zdrowiej, taniej,
      przyjemniej... A jak juz poczuje tesknote, to pare zeta za bilet do kina moge
      dac. Jesli nie... Mam telewizor. Cierpliwy jestem. Z pewnoscia sie doczekam.

      To nie ja trace.

      Polecam poczytac to: docs.google.com/View?docid=dgw5x5wg_16dxsq2j
    • Gość: kmioty europy a kto oglada polskie filmy? IP: *.hsd1.or.comcast.net 19.06.07, 22:06
      o czym ten kmiot machulski bredzi, kto piratuje polskie smieci? waszych wypocin
      towarzysze nie ogladamy, a od kina swiatowego opieprz sie kmiocie, i najlepiej
      sam sie zlikwiduj.
    • Gość: Weero Re: Piractwo jest plagą IP: *.chello.pl 19.06.07, 22:14
      Co Ty gadasz? Dystrybutorzy nie dają nam szans! Przez długi czas namiętnie
      ściągałem animacje, bo nie było ich w Polsce, a obejrzeć chciałem. Teraz
      sytuacja się polepszyła, ceny spadły to już mogę sobie odpuścić ale i tak nie
      wszystko można dostać. Dopiero niedawno wydali Erementar Gerad a wszyscy na to
      polowali rok temu..
    • tinga1 Biorąc pod uwagę, że większość polskich filmów 19.06.07, 22:16
      jest dotowana z budżetu państwa, czyż nie oznacza to, że ja jako podatnik
      zapłaciłam już i za rzeczony portfel i za jego zawartość? hę?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka