Gość: Ina
IP: *.poznan.dialup.inetia.pl
07.12.01, 12:24
Ostrzegam. Początek: policjant (Jack Nicholson) za 6 godzin odchodzi na
emeryture. No i zdarza się zbrodnia, którą on koniecznie jednak chce rozwiązać
bo dał obietnicę matce ofiary. Reszta jak wszędzie. Typowy filmik do
wyświetlenia w środeo 20 w Polsacie, np.
A jeśli ktos tam idzie dla Benicio del Toro (jak ja) to też niech sobie
odpusci. Benicio gra chorego psychicznie Indianina i to gra aż za dobrze.
Bełkocze, ślini sie itd. A do tego popełnia samobójstwo po 10 minutach pobytu
na ekranie.
Ktos film bronił ładnymi zdjeciami. Ale po co chodzic do kina by pooglądać
ładne pejzaże?