Dodaj do ulubionych

25th hour kto widzial?

08.07.03, 10:09
dla mnie najlepszy film ostatnich kilku lat, new york po 11. wrzesnia,
studium dojrzewania, studium podejmowania odpowiedzialnosci,wielka rola
nortona, bezsprzecznie: oskar goes to edward norton, jednoczesnie hold spika
lee dla wielkiego jablka, dla miasta kontrastow, ktore mocniej sie
zarysowaly 'po'. respect.
ziel
Obserwuj wątek
    • Gość: reda Re: 25th hour kto widzial? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.03, 12:14
      No cóż, mnie ten film nie zachwycił. To prawda, pełen jest
      rozważań nad sensem życia, mówi o winie i jej konsenkwencji
      i pewnie powinien zmuszać do reflekcji ale jakoś tak mnie nie
      wciągnął. A szkoda bo zapowiadał się naprawdę dobrze.
      Pozdrawiam
    • Gość: fatoka Re: 25th hour kto widzial? IP: *.stacje.agora.pl 01.08.03, 16:18
      No właśnie - kto widział? A raczej jak to zrobił że widział. Z tego co wiem
      premiera miała być w kinach 25.04 ale do tej pory jej nie było. Czy ktoś wie
      kiedy wreszcie będzie można zobaczyć ten film u nas w kinach. Bardzo proszę o
      info bo jest to jeden z tytułów który od dawna chodzi za mną, szczególnie po
      przeczytaniu książki.
      • Gość: qwerty Re: 25th hour kto widzial? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 11:03
        Gość portalu: fatoka napisał(a):

        > A raczej jak to zrobił że widział.

        wstyd sie przyznawac: divx...
        sam film swietny, norton zagral bardzo dobrze, chociaz moze z tym oscarem to
        przesada ;)

        w ogole ciekawy zabieg fabularny: film jest o dilerze narkotyqw, ktory zostal
        skazany i wkrotce pojdzie siedziec na kilka dlugich latek (bodajze 7). akcja
        filmu przedstawia ostatnie godziny jego zycia przed pojsciem do mamra:
        pozegnanie z przyjaciolmi, dziewczyna, ojcem. w retrospekcjach dowiadujemy sie
        jak do tego doszlo, itp. w filmie niesamowita jest atmosfera nieuchronnosci
        tego, co ma sie wydarzyc, beznadziei, fatalizmu. w gruncie rzeczy klimat iscie
        kafkowski, gdyby nie to, ze... bohater jest ewidentnie winny i zasluzyl na
        swoj los! (to nie jest spoiler, wiadomo to od poczatq). a paradox polega na
        tym, ze przedstawione jest to w taki sposob, ze widz mu wspolczuje,
        solidaryzuje sie z nim. jako zli przedstawieni sa policjanci, ktorzy
        doprowadzili do jego skazania, pomimo tego, ze postepuja uczciwie i bez
        nieczystych chwytow. ba! nawet daja mu szanse, z ktorej on nie skorzysta.

        dwa zastrzezenia:
        1. czy "wystepujaca" w "epizodycznej rolce" puszka red bulla to product
        placement? zastanawiam sie nad tym, bo jest ewidentnie (nachalnie!) zauwazalna
        i przedstawiona w bardzo pozytywnym kontekscie,
        2. kultura klubowa i swiatek przestepczy (rosyjska mafia) przedstawione sa w
        sposob zdziebko naiwny. jednak spike lee najlepiej czuje "czarne" klimaty.

        reasumujac: film bardzo dobry, jednakze w dorobq spike'a nie jest najlepszy.
        mi na przyklad znacznie bardziej podobalo sie "mordercze lato" ("summer of
        sam"), jesli bierzemy pod uwage jego ostatnie produkcje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka