IP: *.popl.cable.ntl.com 03.12.07, 21:12
Przejrzałem wątki z przewijającym się tematem porno. Gatunek zasługuje na wątek.
Typowy pornolowy stosunek przebiega wg. schematu: seks oralny, kilka pozycji seksu waginalnego potem analnego i wytrysk na twarz. Zbliżenia na organy przede wszystkim, znacznie mniej kadrów z dystansu, najmniej zbliżeń na twarz przeżywającą emocje. Pasywna i zdominowana kobieta jako obudowa penetrowanych otworów. Samiec w końcu trimfalnie oblewa twarz partnerki spermą.
Co to za schemat? Czemu kobieta jest poniżana? I ten wytrysk - służy tylko upokorzeniu? Przecież nie chodzi o to aby pokazać, że to na prawdę.
Jak temat chwyci podrzucę jeszcze parę tematów.
Obserwuj wątek
    • braineater Re: porno 04.12.07, 10:09
      Problem w tym, że samo użycie stwierdzenia 'typowe porno', jest słabo uprawomocnione. To, co opisujesz jako schemat, to tylko wycinek dużo większej całości. Jeśli się dobrze rozejrzysz, to stwierdzisz, że większośc współczesnej produkcji, dośc daleko odchodzi od tego zrytualizowanego schematu, który faktycznie królował, ale bardziej w latach 90 - porniole z wcześniejszej epoki i nowsze juz kombinują w inne strony. Dużo też zalezy od tego, z jakiej niszy wybierasz - trafisz na jakieś produkcje femdomowe, to zobaczysz, jak ponizony może być facet, trafisz na fetyszystów, to się okaże, że do nakręcenia porniola nie potrzebne sa żadne otwory i tak dalej.
      Dyskusję o schematach porno cięzko podtrzymywać, bo po jakimś czasie się dochodzi do wniosku, że nie istnieją żadne schematy, tak, jak nie ma jednego standardowego zachowania seksualnego.
      Każdemu własne porno, po prostu.

      P:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka