Gość: I.
IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl
21.09.03, 22:56
To,że autor powyższej recenzji, zalicza siebie do zdecydowanych
przeciwników filmu, nie usprawiedliwia go z małych przekłamań na
temat samej treści filmu (bohater- barman był wcześniej
muzykiem, a nie aktorem, poza tym opuścił żonę z dwójką synów,
nie zaś z córką). Trudno zatem zaufać takiej recenzji, gdy
nasuwa się myśl, że napisała ją osoba, która film obejrzała na
tyle niedbale (jeśli w ogóle), że przeoczyła dwóch synów
bohatera (którzy pojawiają się w filmie kilkakrotnie) i ujrzała
w nich córkę (jedną). Wg mnie film jest między innymi o
samotności,również tej w małżeństwie.