Dodaj do ulubionych

"Mulholland Drive"

IP: *.zipnet.com.pl 08.01.02, 11:51
Mulholland Drive

"Mulholland Drive" i "Memento" ponownie najlepsze
(Variety/3 stycznia 2002 13:08)



Kadr z filmu "Mulholland Drive"/ Gutek Film

Działające od 1997 roku Internetowe Stowarzyszenie Krytyków Filmowych w środę,
2 stycznia, po raz kolejny przyznało swoje nagrody. W kategorii "najlepszy film
roku" zwyciężyły ex aequo "Mulholland Drive" Davida Lyncha i "Memento"
Christophera Nolana.

96 krytyków działających głównie w sieci przyznało aż 6 z 17 statuetek
obrazowi "Mulholland Drive" według scenariusza i w reżyserii Davida Lyncha.
Twórca "Miasteczka Twin Peaks" uhonorowany został tytułem najlepszego reżysera
roku. Ponadto jego tajemniczy thriller, ex aequo z "Innymi" Alejandro
Amenabara, wyróżniony został w kategorii najlepszego scenariusza oryginalnego.
Nagrodę za przełomową rolę oraz dla najlepszej aktorki uzyskała odtwórczyni
jednej z głównych kreacji w "Mulholland Drive" - Naomi Watts, a statuetkę za
najlepszą muzykę otrzymał Angelo Badalamenti również za film Lyncha.

Wśród innych zwycięzców znaleźli się Christopher Nolan, który wyróżniony został
jako przełomowy filmowiec roku oraz autor najlepszego scenariusza adaptowanego.

Pośród aktorów wyróżniono, oprócz Watts, Billy'ego Boba Thornton za
pierwszoplanową rolę męską w "Człowieku, którego nie było", Steve'a Buscemi za
drugoplanową rolę męską w filmie "Ghost World" oraz Jennifer Connelly za
drugoplanową kreację kobiecą w "Pięknym umyśle". Nagrodą dla najlepszej obsady
zbiorowej wyróżniony został "Gosford Park" Roberta Altmana.

Za najlepszy film obcojęzyczny uznano "Amelię", za najlepszą animację -
"Shreka", a wyróżnienie dla najlepszego dokumentu przyznano
filmowi "Startup.com". Natomiast statuetkę dla najlepszego operatora uzyskał
Roger Deakins za zdjęcia do "Człowieka, którego nie było".
Obserwuj wątek
    • Gość: ida Re: Mulholland Drive IP: *.zipnet.com.pl 08.01.02, 11:53
      Na ekranie Mulholland Dr.
      Zygmunt Kałużyński


      Bezustanne podawanie w wątpliwość naszego przeżycia; niepewność, które z dwóch
      znaczeń, bo jest ich dwa, należy przyjąć do wiadomości. Oto klimat Davida
      Lyncha, najwybitniejszego w kinie amerykańskim właściciela własnej wizji.
      Widzowie oczekujący poprawnego spektaklu wychodzą w trakcie seansu zawiedzeni,
      ale ci, którzy okazali cierpliwość, stykają się z oryginalnym twórczym
      posłaniem. Tym razem Lynch wziął jako pretekst środowisko hollywoodzkie oraz
      thriller zazwyczaj uprawiany na ekranach. Na Mulholland Drive – jest to
      przedmieście Los Angeles – zdarzył się wypadek, z którego skorzystała
      dziewczyna zapewne uprowadzona, by uciec z rozbitego samochodu. Udzieliła jej
      pomocy młoda adeptka, zabiegająca o pracę w atelier; jednocześnie reżyser,
      który być może ją obsadzi, zostaje zmuszony do oddania roli osóbce protegowanej
      przez mafię. Gdy odkrywamy zwłoki innej jeszcze dziewczyny, zapewne również
      wmieszanej w intrygę, i gdy akcja dochodzi do kulminacji, wszystko się
      przekształca, deformuje, zaciera: dwie bohaterki prowadzą groźną grę
      lesbijskiej namiętności i nienawiści, postaci, z którymi zetknęliśmy się
      uprzednio, okazują się charakterami odwrotnymi, pogrążamy się w mroczny
      labirynt nie do odcyfrowania. Wyszliśmy ze snu, ale popadliśmy w kolejny sen.
      Nie starajmy się o pewność, bo wszystko może być ułudą; jeżeli poddamy się
      Lynchowi, zanurzymy się w atmosferze oraz w refleksji, jakiej żadne inne kino
      nie dostarcza.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka