Gość: Gość
IP: *.piotrkow.sdi.tpnet.pl
25.09.03, 10:20
Nie wiem kim jest autor recenzji. Jednak po pierwszym odkryciu
jaki było ujrzenie przeze mnie pięciu gwiazdek dal filmu, który
moim zdaniem jest kompletnie żaden. Autor recenzji wydaje się
być chłopcem wychowanym wyłącznie na baśniach braci Andersen
widzącym jedynie dobre strony rzeczywistości. Nie wiem jak można
dać takiemu filmowi 5 gwiazdek. To woła o pomstę do nieba. Sam
film nie ma w sobie niczego co mogłoby nawet najmniej
wymagającemu widzowi bądź dać jakiekolwiek satysfakcje
wynikającą z jego ogłądania. Porównując klasę tego filmu to
najprawdopodobniej nizerny autor tej recenzji dałby po 6
gwiazdek telenowelą w stylu "Klan" czy "Złotopolscy". Przecież
ten film jest po prostu idiotyczny i żadne tłumaczenia w
stylu "dobry w swoim gatunku" nie moga mieć tutaj racji bytu.
Akcja jest tak skonstrułowana tak, że 5-cio letnie dziecko po
obejrzeniu pierwszych 10 minut najprawdopodobniej jest w stanie
przewidzieć co stanie się dalej do samiutkiego końca. Nie ma
zadnego błysku. Nie ma w nim kompletnie nic. Jako czytelnik
Gazety Wyborzcej boleję nad tym, że w redakcji zatrudniani są
ludzie pokroju nieszczęsnego recenzenta tego kiepskiego filmu.
To w znacznej mierze podważa wiarygodność zamieszczanych przez
Państwa recenzji. Nie wiem jakie przygotowanie do wykonywnaia
zawodu krytyka filmowego pan posiada. Przy okazji nadmienię, że
Cobra Verde Herzoga dostał 2 gwiazdki. Może nie jest to
najlepszy film tego reżystera, ale w porównianiu do Nothing Hill
to arcydzieło. Przez tak wysoką ocenę tak kiepskich produkcji
tak na prawdę przyczyniacie się do promocji amerykańskiego kina
klasy dla mnie co najwyżej C.
Pozdrawiam
Zawiedziony