Dodaj do ulubionych

Zbyszek Cybulski?

13.01.09, 12:32
Drodzy Forumowicze! Minęła właśnie 42 rocznica śmierci tego aktora,
telewizornia nie przypomniała o tej rocznicy, a prasa tylko co nieco.Wygasa
jego legenda? Gwiazda traci blask? Hm... Szukam ludzi którzy mają coś do
powiedzenia na jego temat. Pomóżcie mi zrozumieć kim był, jaki był i co
takiego zrobił dla polskiego kina i teatru.
Obserwuj wątek
    • karol-24 Re: Zbyszek Cybulski? 13.01.09, 17:59
      Widziałem kilka filmów z udziałem Cybulskiego, podobały mi się - jedne mniej, drugie bardziej. Fajny był "Pociąg", " Salto" za bardzo odjechane. Ciekawy jestem dokąd by zaszedł gdyby nie "Popiół i diament".Co polecacie obejrzeć?
      • staruch Re: Zbyszek Cybulski? 14.01.09, 20:00
        Pamiętasz spirytus u Rudego?
        Nie pamiętam, kiedy to było?
        Nie pamiętasz???
        Nie pamiętam.
        Nie??
        ...
        Haneczka.. Wilga.. Mały.. Kosobudzki.. Rudy..
        My żyjemy!

        To jest SCENA!

        No i "Rękopis znaleziony w Saragossie". No i "Do widzenia do
        jutra". Mit Cybulskiego należy do moich ulubionych.
        • annakarenina.pl Re: Zbyszek Cybulski? 15.01.09, 13:40
          Zgadzam się. Jest w tym ten "cosik". Chcę rozgryźć jego tajemnicę chodź wiem, że
          to syzyfowa praca. Może sekret jego autentyczności na ekranie to to, że się nie
          przejmował zanadto warsztatem. No kurde, ja tu czuję charyzmę. Moim marzeniem
          jest poznać kogoś kto widział jego teatr. Jego role w teatrze zawodowym, ale
          przede wszystkim kogoś kto mógłby opowiedzieć mi o "Bimbomie".
          • staruch Re: Zbyszek Cybulski? 16.01.09, 10:16
            W "Do widzenia.." mamy świetny portret Bim-Bomu. Tylko nazwa na Tik-
            Tak zmieniona :)
            • annakarenina.pl Re: Zbyszek Cybulski? 17.01.09, 10:31
              Po lekturze "Sezonu kolorowych chmur" niby wszystko ma być jasne, ale nie jest. Jaka w końcu była rola Cybulskiego w "Bim-bomie"? Skoro był i reżyserem, i przywódcą i przyjacielem - czyli wszystkim naraz, to tak jakoby, w zasadzie, nikim? Druga zagadka, co tak naprawdę widziała publika w ich programach "Acha", czy "Radość poważna"- kolor, nadzieję, wiarę w ludzi? Może jest gdzieś, ktoś kto opowiedziałby nam swoje wrażenia sprzed lat. "Do widzenia, do jutra" pewnie oddaje klimat ale mnie nic nie wyjaśnia. Monolog Cybulskiego w prologu, emanuje że tak powiem protekcjonalnością w stosunku do lalki-widza. Odpycha mnie i zachwyca. Czy tak traktowano widza?
              • karol-24 Re: Zbyszek Cybulski? 17.01.09, 17:56
                Gdzieś słyszałem, że przez jakiś czas pracował z Grotowskim. Widzicie jego wpływy na rodzaj gry Cybulskiego?
                • Gość: Slaw Re: Zbyszek Cybulski? IP: *.chello.pl 21.01.09, 22:45
                  Fascynacja Zbyszkiem. Hm... Postaram się w wielkim skrócie to
                  przedstawić. Rodzice zawsze mi powtarzali, że lubiłem od
                  najmłodszych lat oglądać polskie filmy. Przedwojenne (W starym
                  kinie), powojenne. Podobno telewizor działał na mnie jak najlepszy
                  smoczek :) Tulił mnie do snu. W świadomym okresie mojego życia,
                  czyli w takim gdzie już rozumiałem, albo tak mi się wydawało, sens
                  fabuły filmu, obejrzałem Pingwina. Wtedy po raz pierwszy zapytałem
                  rodziców o Cybulskiego. Wtedy niestety tą postać przedstawiono
                  nastoletniemu chłopcu w sposób bardzo chłodny, jako niezbyt dobrego
                  aktora. Zapamiętałem ze słów rodziców tyko tyle, że był przyjacielem
                  Bobka Kobieli, którego kojarzyłem z „Zezowatego szczęścia”. Jak już
                  wspomniałem telewizor był nieodłącznym towarzyszem mojego życia (i
                  tak pozostało do dziś – odbiornik w każdym pomieszczeniu prócz
                  WC...). W połowie lat osiemdziesiątych TVP2 wieczorem emitowała, co
                  tydzień filmy z Cybulskim. Był to jakiś cykl pod opieką Jolanty
                  Fajkowskiej (chyba). Odrabiając lekcje zerkałem w odbiornik,
                  oglądając Pociąg, a oczy robiły mi się coraz większe. Nie mogłem się
                  doczekać kolejnego filmu w przyszłym tygodniu. Popiół i diament,
                  Salto, Rękopis... I wiedziałem, że dobrze trafiłem. Chłodna ocena
                  aktora legła w gruzach a ja postanowiłem zgłębić jego życie i
                  dorobek artystyczny. Zaopatrzyłem się w książki o polskim filmie i
                  na bieżąco śledziłem, co do zaoferowania ma TVP1 i 2. O Cybulskiego
                  pytałem wszystkich. Sporo dowiedziałem się od dziadków. Ale
                  najwięcej z książki Jerzego Afanasjewa „Okno Zbyszka Cybulskego”.
                  Następnie śledziłem Jego działalność w wybrzeżowych teatrach
                  studenckich, Bim-Bom, Co to?, To tu. Rok przed śmiercią spotkałem
                  się z Jerzym Afanasjewem. Pokazywał mi archiwalne zdjęcia. Długo o
                  nim rozmawialiśmy, popijając smaczną herbatę. Mieliśmy się jeszcze
                  zobaczyć, ale było za późno. Cóż... Uważam Cybulskiego za
                  najciekawszego aktora o nie do końca wykorzystanym potencjale
                  aktorskim. Gdyby nie mroźny poranek 8 stycznia, pewnie stworzyłby
                  jeszcze wiele niezapomnianych ról.
                  Pozdrawiam. Sławek
                  • kalina29 Re: Zbyszek Cybulski? 22.01.09, 00:22
                    zadziwiajace, ze zagral w najciekawszych polskich filmach: rekopisie, popiele i
                    diamencie, jak byc kochana, giuseppe w warszawie, pociagu... i jeszcze pare dalo
                    by sie wymienic
                    wspanialy aktor
                  • annakarenina.pl Re: Zbyszek Cybulski? 23.01.09, 21:27
                    Afanasjewa pod postacią "Okna..." i "Sezonu..." oczywiście przerobiłam. Wątpliwą
                    "Cześć..." Pryzwan - także. Teraz męczę "Pokolenie.." A.Cybulskiego. Co jeszcze
                    mógłbyś mi polecić? Co powinnam jeszcze przeczytać? Powiedź mi, jeśli wiesz,
                    jakie było jego dzieciństwo. Czy wiązać je bardziej z Kniażami czy z
                    Żoliborzem(jaka ulica?) ? Spotkania z Afanasjewem zazdroszczę Ci. Napisz proszę
                    coś więcej o wnioskach z Waszej dyskusji. I wielkie dzięki za Twoją wypowiedź.
                    Bardzo zależy mi byś nie znikał.
                    • Gość: Slaw Re: Zbyszek Cybulski? IP: *.chello.pl 24.01.09, 18:42
                      Godna polecenia jest jeszcze książka po redakcją Jana Ciechowicza i
                      Tadeusza Szczepańskiego "Zbigniew Cybulski- aktor XX wieku" -
                      Wydawnictwo Uniwersytetu Gdańskiego.
                      Promocja książki Pani Pryzwan odbyła się w Sopocie 8 stycznia 1995
                      r. w galerii Triada. Był to mroźny dzień. Promocje poprzedziła msza
                      w sopockim Kościele Garnizonowym. Wśród tłumu ludzi szczególnymi
                      gośćmi byli Elżbieta i Maciek Cybulski. Tego dnia na „monciaku”
                      odsłonięto tablice pamiątkową i kino Bałtyk otrzymało imię Zbyszka
                      Cybulskiego. Wyświetlono film „Kochać” a wprowadzenie do filmu
                      wygłosił Kazimierz Kutz. Rozbawił publiczność swoimi anegdotami o
                      Zbyszku. Tego dnia, wiadomo z jakiego powodu, atmosfera była dość
                      gęsta. Ale Pan Kutz doskonale sobie z tym poradził. Sama Pani
                      Pryzwan jest miła i pogodna a w dodatku wielbicielką aktorstwa
                      Zbyszka.
                      Spotkania z Jerzym Afanasjewem nie było łatwe. Człowiek dość
                      zamknięty w sobie. Dopiero po pewnym czasie rozmawialiśmy bardziej
                      swobodnie. Pokazywał mi wiele wspaniałych zdjęć związanych z Cyrkiem
                      i innymi teatrami studenckimi ówczesnych czasów. O dzieciństwie
                      Cybulskiego nie rozmawialiśmy. Nie było na to czasu, być może
                      wiedzy... Naście lat później spotkałem Panią Alinę w Sopocie, gdzie
                      wtedy pracowałem. Poznała mnie, a ja cały czas pamiętam smak tej
                      herbaty...
                      • annakarenina.pl Re: Zbyszek Cybulski? 29.01.09, 19:43
                        Nie wiedziałam,że pod Co to też go można podpisać. Ciekawe. Zdradź proszę, co Ci mówili Twoi dziadkowie o Zbyszku. Inna perspektywa czasu, a może go znali. Pozwolisz, że odniosę się do Twoich słów: "Uważam Cybulskiego za
                        najciekawszego aktora o nie do końca wykorzystanym potencjale
                        aktorskim. Gdyby nie mroźny poranek 8 stycznia, pewnie stworzyłby
                        jeszcze wiele niezapomnianych ról." Myślę podobnie o jego możliwościach i być może straconej ostatniej szansie polskiego kina na stworzenie gradki-zagadki. Myślę, że żal tego, ale też z drugiej strony - przecież wiesz jaką miał opinię przy końcu swej drogi. To nie mogło się udać. Bo "gwiazdorował", bo zapominał, bo nie mógł się nauczyć, bo nie chciał się dogadywać z ekipami. A zdaje się, że był zwyczajnie przez rodziny show biznes zaszczuty. Zabrzmiałam jak prof.Wajda w "Cześć..." - nie, bo...,nie,bo. Bali się go, czy co?
                        • Gość: Slaw Re: Zbyszek Cybulski? IP: 193.201.167.* 30.01.09, 11:46
                          Cóż, Wajda chyba do końca życia nie wybaczy sobie tego, że stworzył
                          jedną rolą aktora - ikonę, który wrył się w historię kina nie tylko
                          polskiego, a później jakby o nim zapomniał. Film „Wszystko na
                          sprzedaż” jest dla mnie swoistym wołaniem Wajdy – „wybacz mi
                          Zbyszku!” Zresztą w którymś tam wywiadzie sam przyznał, że gdyby
                          mógł cofnąć czas, na pewno dałby Zbyszkowi więcej ról.
                          Zbyszek nie był osobą poukładaną. Na tym polegał jego urok. Był
                          spontaniczny. Potrafił umówić się z trzema osobami w różnych
                          miejscach o tej samej porze. Działał pod wpływem impulsu. Impuls do
                          działania dawała mu publiczność, która go uwielbiała. Pojedyncze
                          przypadki okazywania mu swej nieprzychylności jest nieproporcjonalna
                          do skali szacunku. Współpraca z Nim nie była łatwa. To wiemy. Nie
                          uczył się tekstu, nie potrafił dublować, spóźniał się, zasypiał na
                          zawołanie. Pił. Każdy chciał z nim wypić.
                          Moi Dziadkowie opowiadali o jego rolach. Giuseppe, Rękopis, Pingwin,
                          Do widzenia, Popiół, Salto. Babcia moja powiedziała „chyba był
                          nieszczęśliwy”. Rzadko się myliła. Wtedy nie było tabloidów i życie
                          aktorów nie było tak publiczne jak teraz. I tak było lepiej.
                          • annakarenina.pl Re: Zbyszek Cybulski? 10.02.09, 23:27
                            Masz pomysł gdzie mogę zdobyć film "Zbyszek"?
                            • Gość: Slaw Re: Zbyszek Cybulski? IP: 193.201.167.* 11.02.09, 14:08
                              Wiem :)
                          • annakarenina.pl Re: Zbyszek Cybulski? 12.02.09, 00:12
                            Wiesz, ja osobiście Wajdę rozgrzeszam. Rozumiem, że miał prawo wypróbować inną drogę. Popatrz, był młody - może pełen wiary we własne siły(nie bezpodstawnie)- już coś osiągnął, a przyszłość kreśliła się przed nim świetliście. Chciał pracować też z innymi, określić ich możliwości i poznać swą obiektywną wartość. Chcę Ci powiedzieć, że Zbyszkomaciek to taki twór fajerkowego spontanu, na pograniczu kiczu(?)- to coś takiego jak amator w teatrze, któremu to kazano mówić jakiś tekst i w jakimś momencie - łup, siup - po chłopie, walnęło go obuchem, wciągnęło go do reszty - słowem, ekstaza. Teraz gdy poznaję jego najwcześniejsze dzieciństwo dochodzę do wniosku, że klimat, patriotyzm, ofiarność, idealizm, itp., miał we krwi. Żył tymi wartościami i obok nich. Nie sądzę żeby ktokolwiek zagrał to lepiej. Myślę też, że Kniaże bardziej ukształtowały jego osobowość niż mogłoby się to wydawać. Takie miejsce, gdzie Polska najmocniej była w Sercu bo na mapie króciutko w jej granicach. Mógł sobie pozwolić na spontan bo emocje to miał autentyczne, własne. No i to słynne "kibanie" z początku zdjęć - to przecież otwieranie drzwiczek w sobie. Ostatnio nie mogę się uwolnić od myślenia - jaki byłby w "Lalce". Czy by przerysował?
                            • Gość: Slaw Re: Zbyszek Cybulski? IP: 193.201.167.* 24.02.09, 10:14
                              Tego niestety nigdy się nie dowiemy...
    • Gość: Remi Re: Zbyszek Cybulski? IP: 80.48.174.* 20.02.09, 11:59
      Ktoś stworzył taką perełkę jak
      www.cybulski.net.pl/biografia_bb.htm
      i osierocił ją ozięble.Szkoda, porządnie zrobiona i taka sama...
      • Gość: Inka Re: Zbyszek Cybulski? IP: *.sm-rozstaje.pl 24.04.09, 23:19
        Ja uwielbiam Zbyszka od młodzieńczych lat ! mam jedno zdjęcie mojego
        taty ze Zbyszkiem i czuje się jakbym go znała... a rodzice
        opowiadali mi, że był zagubiony, za dużo pił, bo chyba nie udźwignał
        swojej popularności, jak obecne gwiazdy, które popadają w używki...i
        ta jego śmierć,,, stworzyła tą jego legendę na wieki. Dla mnie on i
        jego role to najpiękniejsze czasy polskiego kina. Postaram się
        zarazić moją miłością swoje dzieci....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka