Gość: Arek
IP: *.crowley.pl
20.11.03, 16:49
Niestety nie da się podważyć faktu zacierania śladów przez
teksańską policję, lekceważenia dowodów przez KOmisję pod
przewodnictwem sędziego Warrena, opieraniu się na zeznaniach
krótkowzrocznego świadka, który rzekomo widział strzelającego
Oswalda. Nie można nie zauważyć że z karabinu Manlicher Carcano
kaliber 6,5 nie można oddać 3 strzałów w czasie niespełna 8
sekund (tzn można ale bez celowania - 100% poza celem). Odłamki
kuli po rozpryśnięciu nie mogą ważyć więcej niż oryginalna kula
(takie "rodzynki" są w raporcie komisji). Więc poważanie
wiarygodności Garrisona (w istocie badającego wątek Guya
Bannistera i Claya Shaw vel Bertrand'a) nie może jednocześnie
oznaczać podważania faktów, jakie miały miesce w czasie śledztwa
prowadzonego przez policję Dallas i Komisję Warrena.