Gość: mlv IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.09, 13:17 chyba Rocky a nie Rambo Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lourelou Zapaśnik **** 20.03.09, 22:04 A po co miałby się stać nowym rambo, nie rozumiem? jeden panu mossakowskiemu nie wystarczy? Aronofsky to chyba nie ta liga, on robi filmy inteligentne, dla inteligentnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: recenzent Zapaśnik **** IP: 217.153.130.* 26.03.09, 11:43 Jak zwykle recenzja NIETRAFIONA. Ja sie zastanawiam czy Pan wogole oglada te filmy ktore Pan recenzuje? Juz pomijam blad z Rambo na ktory juz jeden z komentujacych wskazal. Jezeli jednak juz chce pan to porownywac z Rockym to jest to raczej antyRocky. U Rockyego powrot na ring byl sukcesem i to nie tyle walki co zycia, tu jest odwrotnie to podsumowanie zyciowej kleski. Pan zdaje sie nawet nie zauwazyl (a moze wogole Pan filmu nie widzial) ze glowny bohater w finalowej scenie .... Ok, nie bede zdradzal szczegolow zakonczenia. Rowniez twierdzenie jakoby watek ojciec-corka byl schematyczny czy watek milosny to jakies plecenie andronow. Przeciez oba watki koncza sie porazka. Calkowita porazka. Co z pana za recenzent Odpowiedz Link Zgłoś
ejno Re: Zapaśnik **** 29.03.09, 17:48 A wasze recenzje? Bo z tego wątku nic nie wynika... Odpowiedz Link Zgłoś