Gość: cytat Re: Ostatni samuraj IP: *.psi.ch 30.01.04, 11:49 Hmm. Narzekania narzekania narzekania. Wszyscy nadają na holiłódzki chłam ale twardo dreptają do kina. A może by tak pocytać książeczkę i uruchomić wyobraźnie a nie tylko czekać jak inni pokarzą i dpiero ponadawać. Może scenariusz napisze ktoś CIO ??? A co do filmów to polecam czytanie między wierszami i używanie własnej wyobraźni nawet w kinie. Jesteście jak polonistki na lekcji analizy wiersza. Patrzycie a i tak nic nie widzicie. Film to wiersz który ma działać na waszą wyobraźnię której najwidocznie większości brakuje :-( Zresztą gdyby tak nie było świat byłby idealny ... Cogito ergo sum ??? hmmm... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NY Re: Ostatni samuraj IP: *.client.comcast.net 30.01.04, 23:20 Ten film jest doskonaly. Widzialem go 3 tygodnie temu. Sceny batalistyczne miodzio. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
saiss Re: Ostatni samuraj 31.01.04, 14:32 A mnie sie film bardzo podobal, mam zamiar obejrezec go jeszce pare razy. Sceny walki-cudowne, cos o tym wiem, bo sama trenuje.Naprawdem. nie czepiajcie sie tak bardzo.Jedyne co mi nie odpowiada w tym filmiku jest watek milosny, ktory Amerykanie pakuja chyba do wszystkich produkcji.Po co PO CO, POCO??? Odpowiedz Link Zgłoś
dzokejka1985 Po premierze... 31.01.04, 23:54 Tom zagrał świetnie, fajne wzruszające sceny, nutka humoru, zero sexu. Czego chcieć więcej? Dopracowanych scen! Był kąsek bitwy, gdzie Samurajowie strzelają z łuków do żołnierzy no i ...hehe... W jednego żołnierzyka nie trafiła strzała, więc sobie dopomógł, inny kręcił się- nie wiedział co z sobą począć. Podejrzewam, że to nie było w scenariuszu ;-) Jeśli miałabym ocenić film, to dałabym mu 5/6 Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Ostatni samuraj 31.01.04, 23:54 tytułowego ostatniego samuraja nie gra Tom Cruise tylko aktor wcielający się w postać Katsumoto,japońskiego samuraja,który popełnia sepuku po przegranej bitwie.Film jest świetny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zazenowana Krytycy filmowi i ci wszyscy recenzenci.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.04, 02:19 Uwazam osobiscie, ze jest to jeden z najlepszych filmow jakie widzialam. Wcale nie zgadzam sie, ze jest za dlugi czy ze przynudza. Nie zgadzam sie z zadna z durnych wypowiedzi autora recenzji na tej stronie. Po raz kolejny mam ochote wam przypomniec,ze cala prawde o waszych umiejetnosciach pokazano doskonale w Superprodukcji. Zalosne, po prostu zalosne... Nie wiem co wy macie za problemy, ale szkoda mi was... Ostatni Samuraj to super film, a Cruise po raz kolejny pokazal wszystkim swoja wspaniala gre aktorska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: barts Re: Ostatni samuraj IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.04, 13:03 straszna kicha z ckliwym zkończeniem ,nuda bez pomysłu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: climax Re: Ostatni samuraj IP: *.arts.qub.ac.uk 01.02.04, 18:43 Film amerykanski w 100 procentach. Wersja Tanczacego z wilkami - tyle, ze zamiast Indian - Japonce. Fabula prosta, schematyczna, przewidywalna. Obraz kultury japonskiej uproszczony - to koniecznosc, skoro nie jest to film dokumentalny, tylko produkt, ktory ma przyniesc pieniadze. To samo dotyczy realiow 'historycznych'. I co? I oglada sie dobrze. Gra aktorska - o dziwo - nie jest najgorsza. Kilka 'fajnych' scen. Ale zeby mowic o tym masowym produkcie - najlepszy 'film'?? Uzytkownicy forum Kino jakos malo o Kinie wiedza.. Mam nadzieje, ze Ci co wiedza - po prostu na to forum nie zagladaja.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bub Re: Ostatni samuraj IP: 213.241.49.* 02.02.04, 09:57 Nie jednego może zmylić kategoria-historyczny? Czy ja wiem?!Skłaniałabym się raczej do powiedzenia, że jest to bajkowa opowieść, którą Amerykanie stylizują na coś prawdopodobnego.I tak powinno się ten film odbierać, to nie dokument o tym jak zostać Samurajem, ale film o uczuciach, zetknięciu się dwóch różnych kultur i jednej z najwyższych wartości jakimi są przyjaźń i honor.Poza tym ile gustów tyle opinii, tak więc najlepiej przekonać się na własnej skórze. Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Ostatni samuraj - Aaaale knot! 02.02.04, 10:17 Ludzie, chciałabym nauczyć się sztuki walki mieczem w pół roku, tak, by pokonać samurajów, którzy szkolą się w tym od dziecka - jak widać to nic trudnego. Pare godzin ćwiczeń - i sama dam radę kilku wyszkolonym zabójcom na raz. Qurcze, japoński to też łatwy jezyk....... Toż ja uczę się angielskiego od dawna, a pewnie miałabym problemy ze skonstruowaniem takich fikuśnych zdań, jakimi T.C. sadził po japońsku... qurde, zamiast bez sensu tracić czas na inglisz trzeba się było japońskiego uczyć, po pół roku mówiłabym lepiej niż po polsku..... Sceny walki????? Żenada.. Tak sie składa, że mam wielu znajomych trenujacych aikido ( a to m. inn. walka na miecze...) - od lat. Powiem wam tylko, że sikali ze śmiechu przy tych "rewelacyjnych" scenach walki. Fabuła też taka bardziej papierowa, jest pełno takich filmów, tylko dekoracje się zmieniają. Płycizna, historia dla mnie całkowicie niewiarygodna i nie przekonujaca. Jedyne, co można powiedzieć na plus, to, że zbroje samurajskie były udane. Obawiam się, że jesli pokażą ten film w Japonii, to tylko jako komedię.. Odpowiedz Link Zgłoś
saiss Re: Ostatni samuraj - Aaaale knot! 02.02.04, 19:20 astrit napisała: > Ludzie, chciałabym nauczyć się sztuki walki mieczem w pół roku, tak, by pokonać > > samurajów, którzy szkolą się w tym od dziecka - jak widać to nic trudnego. Pare > > godzin ćwiczeń - i sama dam radę kilku wyszkolonym zabójcom na raz. A pomyslalas o tym, ze kenjutsu i wogole SZTUKI walki tpo nie tylko umiejetnosci bitewne ale tez filozofia i sztuka walki?I odpowiednie nastawienie to juz polowa sukcesu! >Qurcze, > japoński to też łatwy jezyk....... Toż ja uczę się angielskiego od dawna, a > pewnie miałabym problemy ze skonstruowaniem takich fikuśnych zdań, jakimi T.C. > sadził po japońsku... Taaak...gdybys nie mogla sie porozumiewac w zadnym innym jezyku (no a w swoim to z dwiema osobami )to pewnie szybko bys sie go nauczyla... >qurde, zamiast bez sensu tracić czas na inglisz trzeba > się było japońskiego uczyć, po pół roku mówiłabym lepiej niż po polsku..... A trzeba bylo :) > Sceny walki????? Żenada.. Tak sie składa, że mam wielu znajomych trenujacych > aikido ( a to m. inn. walka na miecze...) - od lat. Powiem wam tylko, że sikali > > ze śmiechu przy tych "rewelacyjnych" scenach walki. Hm...tak sie sklada, ze kja trenuje kendo (tzn. DOKLADNIE walka na miecze)i mnie sie podobalo...moim senseiom tez, a to juz fachowcy. >Fabuła też taka bardziej > papierowa, jest pełno takich filmów, tylko dekoracje się zmieniają.Płycizna, > historia dla mnie całkowicie niewiarygodna i nie przekonujaca. Coz, moze wolisz realityszoly (bez urazy).Po prostu filmy amerykanskie sa robione pod szeroka publike, ktora nie zadowoli sie POWAZNYM i w 100% wartosciowym filmem.Zeby obejrzaly to masy musi byc latwy temat, lzy, jakis bohatetr i watek miloisny.Niestety-taka masowka.Ale na to nic ni8e poradzisz, chyba ze sama zaczniesz krecic filmy... >Jedyne, co można > powiedzieć na plus, to, że zbroje samurajskie były udane. OJ TAK! >Obawiam się, że jesli > pokażą ten film w Japonii, to tylko jako komedię.. Niekoniecznie...raczej jako s-f :D A tak serio-to filmy o JAponczykach naprawde dobrze robia tylko JAponczycy... I wybacz za skomentowanie no i oczywiscie sie nie obrazaj. Ja tu tylko komentuje ;P Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
astrit Re: Ostatni samuraj - Aaaale knot! 03.02.04, 09:17 No co ty, nie jestem obrażalska :-) To była moja opinia o filmie, który nie bardzo mi się podobał, twój odbiór mógł być inny. Prawdą jednak jest, że jedyne dobre filmy "samurajskie" nakręcili japończycy. Kurosawa moim idolem jest! Przypuszczam, że moja ocena "Ostatniego samuraja" została skrzywiona tym, że cały czas miałam przed oczami "Rana", "Tron we krwi" czy " Siedmiu samurajów" - dla mnie to jest kino mistrzowskie i wielkie. Poza tym, nie lubię takich uproszczeń i schematyzmu jak w "Ostatnim...". Żeby było przyzwoicie, Cruse powinien był zginąć, a tak - mamy kolejnego bohatera, którego kule się nie imają. Nie podobało mi się i już. Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Ostatni samuraj 02.02.04, 12:25 Jako że niedawno obejrzałem film mam prawo wypowiedzieć się na jego temat w przeciwieństwie do tych osób, które zobaczyły tylko zwiastun :) i uważają się za jedynych uznanych recenzentów na świecie. Po pierwsze - Film faktycznie amerykański do bólu - zrobiony na zasadzie Bóg Honor i Ojczyzna - pełen patosu, wbijania do głowy dużym młotem pięknych zasad tolerancji itp. - ale nie przeszkadza to aż tak bardzo :) Po drugie - w każdej czytanej lub słuchanej recenzji wszyscy się nabijają z Tomka Ostatniego Samuraja Cruza niespodzianka dla tych którzy czytali te recenzje - T.Cruz wcale nie jest tam najważniejszym bohaterem - Ostatnim Samurajem jest Katsumoto a nie Tomek więc nie ma co się nabijać Po trzecie od strony wizualnej film jest całkiem całkiem ma kilka pięknych scen nie jest przegadany sceny układają się w logiczną całość. Fakt wszystko podane w sosie amerykańskiego patriotyzmu :) ale co zrobić to nie jest film japoński. Po czwarte - amerykanie nie są w niej przedstawieni jako zbawcy świata, więc nie jest aż tak źle jakby mogło być :) Piąte - bardzo przypomina w konstrukcji fabuły Shogun`a a nie pamiętam żeby ktoś miał coś przeciwko tamtemu filmowi. Sześć - świetne sceny walk Siedem - Film nie aspiruje do miana jedynie słusznej prawdy historycznej - nazwanie go historycznym jest śmieszne proponuje zmienić rodzaj na kostiumowy Pozatym film leci szybko nie nudzi się i ma pare niezłych kawałków. A i zapomniałbym Tomek nie przeleciał żadnej japonki co dla mnie było akurat nowością w tego rodzaju filmach. Oczywiście nadal to jest amerykańska produkcja pełna śmiesznego puszenie się amerykanów i udawania że potrafią zrozumieć inną kulture. Ale film i tak jest przyjemną odskocznią od naprawdę głupich filmów Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Ostatni samuraj 02.02.04, 12:28 Przepraszam za błąd w nazwisku Tomka :) tak jakoś mi się zapomniało jak to się pisze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ceylan Re: Ostatni samuraj IP: 62.233.236.* 03.02.04, 10:43 Trzeba było ten film zobaczyć!Sceny batalistyczne w porównaniu z tymi żałosnymi wypocinami z Ogniem i Mieczem są pyszne!! Muzyka też super. Nie lubie Tomka. Uważam, że do głownej roli w tym firmie należało wybrać jakiegoś bardziej męskiego aktora. Tomek niech zostanie przy Top Gun... Za to Katsumoto... Niezłe ciastko... Zgoda, wiekszość Amerykanów to debile, ale po co od razu tak generalizować? Film był spoko, i nie uważam, że te kilkanaście zeta należy uznać za wyrzucone w błoto. Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franka Re: Ostatni samuraj IP: *.pl.ibm.com / *.de.ibm.com 03.02.04, 13:20 90% filmu to walki, mordobicie, szpadodzganie, strzalanie, odpadające głowy, lejąca sie krew, odpagające ręce i nogi, dziurawienie głow strzalami, nie wiem co ludzie widza w takich filmach??? Kilka ujęc ciekawej architektury oraz kilka zdjęc urokliwej przyrody! Przegrodka ;Gladiator, Waleczne Serce - wszystko na jedno kopyto !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Ostatni samuraj 03.02.04, 14:06 90% filmu to walki, mordobicie, szpadodzganie, strzalanie, odpadające głowy, > lejąca sie krew, odpagające ręce i nogi, dziurawienie głow strzalami Kurcze to ja widziałem inny film ... czyżby podli amerykanie wypuścili dwie wersje??? Bo jakoś nie rzuciły mi się w oczy odpadające głowy odrąbane nogi i ręce. A może jestem nieczuły i nie zauważam już takich rzeczy. Ale rozumiem jak sie nie ma do czego przyczepić to przyczepiamy się do przemocy w kinie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosia Znam kolegę Maćka ma oczy jak Tom Cruse IP: 83.27.11.* 03.02.04, 19:28 i jest boski Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franka Re: Ostatni samuraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 22:21 Lambert - chcesz przekonać innych ze film jest o pogodnych usmiechnietych tysiącu facetach, siedzących przy kominku robiacych szaliki na drutach??? Nie wiem jak nie wiedziaLES w tym filmie scen bataistycznych to moze do Pana Doktora - zbada wzrok...Z zegarkiem w reku mozna zmierzyc ze co najmniej 60 min filmu to walki. Jak widac sa tacy ktorych to ,,keci '' ''Coz o gustach sie nie dyskotuje, ludzie roznorako postrzegaja sztuke, jaka jest poniekad kino. Odpowiedz Link Zgłoś
lambert77 Re: Ostatni samuraj 04.02.04, 08:22 A to mów że chodzi ci o sceny batalistyczne :) Bo ja myślałem że porównałaś Ostatniego Samuraja do Teksańskiej Masakry Piłą Mechaniczną... Bo sorki ja Ciebie ale tak napisałaś 90 % filmu według Ciebie to rąbanina ... Przejaskrawiłaś pomyliły Ci się dobrze nakręcone sceny batalistyczne ze średniej jakości filmem z uboju bydła. Proponowałbym niemarudzić wiedziałaś na jaki film idziesz a może było tam za mało pięknych oczu Tomaszka?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wolontariusz franka co miala nielubiala brata franka kimono! IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 04.02.04, 01:45 Co ty tu piszesz , to ma sens? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o. Autorzy o filmie IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 04.02.04, 16:01 www.film.interia.pl/wywiad/arch?idw=1327 Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Ostatni samuraj 04.02.04, 18:25 napisałam że film jest świetny i dalej tak uważam.Chociaż nie jest to film ambitny,to porostu taki rozrywkowy,amerykański film.Podobał mi się jako film w takiej kategorii filmów.Nie oglądałam go spodziewając sie jakiejś rozrywki intelektualnej. Fakt,różnego rodzaju scen walki jest sporo,ale są bardzo estetyczne.Sceny batalistyczne świetnie zrobione. Moim zdaniem najlepsza scena w tym filmie,to ta,gdy oddział samurajów wyłania się z mgły,z pomiędzy drzew. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jn Re: Ostatni samuraj IP: *.com.pl 06.02.04, 14:26 dla mnie genialna jest scena walki wyslannikow cesarza w wiosce,w nocy z ukrycia..mistrzostwo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gg Re: Ostatni samuraj IP: *.siec2000.pl 06.02.04, 19:38 No wlaśnie problem w tym, ze kiedy Japonczycy dowiedzieli sie o tej produkcji, to szlag ich trafia ... z zazdrości, ze sami nie wpadli na podobny pomysl. Owszem w filmie sa bledy i nieścisłości, ale film jest zrobiony świetnie. Poza tym, gdybysmy mieli czekać na inwencje Japończyków w tej kwestii, to nie byloby zadnego filmu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Musashi japońska szermierka ostrą kataną w Wwie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 09:04 No super sceny walki!! Wiem, że film kiczowaty, ale warto zobaczyć dla samej choreografii. Ale ja w sumie nie o tym: uwaga ci, którzy by chcieli sami spróbować japońskiej szermierki - znalazłem w wawie klub, w którym można ćwiczyć prawdziwą japońską szermierkę, nie żadne kendo czy iaido - warto zobaczyć www.battodo.pl/glowna.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hawer Re: japońska szermierka ostrą kataną w Wwie IP: 62.233.197.* 09.02.04, 23:23 kiczowaty ? no coz... jak komus sie takie kino nie podoba to jego sprawa . mi sie film podobal , troche byl miejscami naciągany ale po za tym był bardzo dobry , mozna sie bylo nawet miejscami wzruszyć ;) . Sceny walki byly bardzo dobrze zrobione . Film mnie wciągnąl a trzeba dodac ze nie pilem piwa przed seansem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ostatni wiesiek KOSZTOWNA PROPAGANDOWA SZMIRA IP: *.chello.pl 07.02.04, 22:44 Ostatni samuraj to banał na miarę Rambo, albo soweickiego Kapitana Zajcewa... film można streścić w trzech zdaniach: 1. Amerykański zblazowany bohater przeżywający w kółko tragedię generała Custera i zbrodnie popełnione na Indianach trafia do nieucywilizowanych zblazowanych japońskich samurajów po to, żeby odkryć swoją głęboko tkwiącą szlachetność. 2. Przy okazji oświeca nie tylko swoich prymitywnych japońskich przyjaciół, ale i tych japończyków, którzy zdążyli sią już sprzedać amerykańskiemu eshtalishmentowi. 3. Na koniec okazuje się, że zblazowany Amerykanin jest nie tylko najlepszym i najszlachetniejszym z Amerykanów, ale także ostatnim samurajem, czyli najlepszym z Japończyków. Innymi słowy w jednym filmie współczyjemy Indianom i Japończykom, których niszczą źli Amerykanie i podziwiamy wspaniałego, szlachetnego Amerykanina, który jest zbawcą tak jednych jak i drugich. A brytjski "piesek Azorek" robi reportaż z dokonań tego wpspaniałego Amerykanian. Szkoda, że Monty Python już nie działa, bo może zrobiliby z tego jakąś sympatyczną parodię... a tak na marginesie, występuje tu ciekawy zbieg okoliczności ze zbawczą interwencją wspaniałych, szlachetnych Amerykanów w biednym, nieucywilizowanym Iraku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOE Re: Ostatni samuraj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 01:28 Kto pisał tą recenzję? Chyba człowiek był skacowany i dlatego film mu się dłużył. Nie mówię, że ten obraz jest wybitny. Ale jest bardzo ciekawy i wart obejrzenia. napewno nie jest nudny. Gorąco polecam!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ~ostatni wiesiek Re: Ostatni samuraj IP: *.chello.pl 08.02.04, 08:38 ...no cóż najwyraźniej MTV na spółkę z Waner Bros. wyprało Ci już mózg do cna... co ty wiesz o "dobrym" kinie koleś? Odpowiedz Link Zgłoś
vulture Re: Ostatni samuraj 08.02.04, 11:40 Niestety, miałem okazję widzieć to dzieło. Nie chodzi mi o prawdę historyczną, szczegóły itp. Dla mnie ten film był po prostu śmiertelnie nudny i pompatyczny. Przy odstrzeliwaniu kolejnych bohaterów wręcz cieszyłem się, że ich już więcej nie zobaczę. Aha, niektóre momenty były nawet zabawne, ale chyba nie to było zamysłem reżysera. Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Ostatni samuraj 08.02.04, 12:01 to jest film rozrywkowy i jest świetny,gdybym chciała naciągać go do kina bardziej ambitnego też wypadłby strasznie.Oglądam różne filmy,a ten jest naprawdę dobry.w sojej kategorii. Zresztą jak ktoś idzie do kina na superprodukcję z tomem Cruisem w roli głównej i spodziewa się żę będzie to film poruszający najgłebsze uczucia i zmuszający do myslenia to sobie powinien zadac pytanie czy prawidlowo odbiera odzce oferowane przez swiat?ten film to typowe rozrywkowe dobre kino.banalna historia ale swietnie nakrecona i dlatego polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
vulture AAA!!! 08.02.04, 12:08 envi napisała: > to jest film rozrywkowy Taka nuda??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: !szmirek Re: Ostatni samuraj IP: *.chello.pl 08.02.04, 16:36 rzeczywiście... masz rację w kategorii kiczowatych szmir to jest rzeczywiście jeden z lepszych filmów... to "dobra kiczowata szmira"... ba do tego wspaniale nakręcona Odpowiedz Link Zgłoś
envi Re: Ostatni samuraj 09.02.04, 22:00 nie uważam że to kiczowata szmira,to dobry film rozrywkowy,z tej samej półki co Władca pierścieni,tak samo inteligentny i wzruszający.wielkie hoolywodzkie kino.zresztą nikt wam nie kazże oglądać tego typu filmów.o co tyle nerwów????? Odpowiedz Link Zgłoś
twardokesek Re: Ostatni samuraj 10.02.04, 12:57 Wydawalo mi sie, ze to nie Amerykanow wybrali Japonczycy w dazeniu do wyrownania poziomu cywilizacyjnego z zachodem, a Holandie. Chcieli uniknac losu jaki przypadl w udziale Chinom - "podbitym" przez Brytyjczykow, wiec kupowali bron i wynalazki techniczne (np. niewielki statek parowy) od Holendrow, uczyli sie technologii oraz nowoczesnego prowadzenia wojen. Ale moze ja sie myle... Poza tym dziwi mnie, ze nikt nie zauwazyl podobienstwa tego filmu do "Ostatniego wojownika" (ang. The last warrior), ktory IMHO pod wzgledem fabuly i rezyserii bije te produkcje na glowe (tym bardziej, ze byl to dramat, a nie melodramat). Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: Ostatni samuraj 10.02.04, 13:17 Film równie plastikowy jak uśmiech Toma Cruise'a. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hawer Re: Ostatni samuraj IP: 62.233.197.* 10.02.04, 17:01 dla mnie moze byc nawet gumowy czy papierowy a i tak film uwazam za dobry . Odpowiedz Link Zgłoś