Dodaj do ulubionych

najgorsze tlumaczenia tytulow filmow

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 04.01.04, 16:53
Chcialabym poruszyc temat tlumaczenia tytulow filmow. Czasem polskie tytuly
sa wziete z kosmosu, czego klasycznym przykladem jest film Dirty Dancing, w
wersji polskiej "Wirujacy seks". Kolejnym pzrykladem jest znakomity "American
History X" przetlumaczony jako "Wiezien Nienawisci". Dalej "Interstate 60"
czyli "Ale jazda!". Prosze o wiecej propozycji, pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 17:53
      Może "Wirujący seks" nie jest odpowiednim tłumaczeniem, ale IMHO ten kto wpadł
      na taki przekład był geniuszem: przyciągnął do kin naprawdę wiele ludzi.
    • Gość: kubu Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 04.01.04, 19:21
      HUMAN NATURE jako WOJNA PLEMNIKÓW
      rosyjski film SIESTRY (czyli siostry) jako CORKI MAFII
      niestety polscy tlumacze maja duza inwencje i czesto wiedza lepiej od rezysera
      jak dany film powinien sie nazywac :///
      • Gość: NEOspasmin tacyscie madrzy! IP: *.acn.waw.pl 04.01.04, 19:59
        1.Tak jak kwestia producenta a nie rezysera jest tytul,tak kwestia dystrybutora
        w stopniu znacznie wiekszym od tlumacza jest tytul lokalnej wersji.Tlumacz
        raczej proponuje tytul niz o nim decyduje.
        Dystrybutor jednak bardziej skupia sie na odbiorze tytulu przez
        ludozerke,anizeli na wiernosci oryginalowi.
        A ta jak wiadomo lubi byc intrygowana.

        2.W pierwszym wpisie tego watku sa wymienione chyba 4 tytuly.Czy ktos potrafi
        zaproponowac ich dobre tlumaczenia?
        Przez dobre rozumiem:intrygujace widza,powszechnie zrozumiale a zarazem
        oddajace sens oryginalnego tytulu badz oddjace sens filmu.
        W ogole proponuje aby dalesze wpisy tego watku robc podajac swoja propozycje
        skopanego(w ocenie sie wpisujacego) tytulu.

        3.Teraz odwroce narzekactwo tego watku ( i wielu tutejszych watkow):
        Czy kotos pamieta genialne tlumaczenie obcego tytulu?
        Moze jakis produkt Beksinskiego?
        Tytuly w rodzaju "Amelia" sie nie licza:)

        m.
        • Gość: chris Re: tacyscie madrzy! IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 23:33
          Popieram!!! Niech każdy zaproponuje własne tłumaczenie, skoro już bierze się za
          krytykowanie czegokolwiek. Pamiętam jak trafiłam kiedyś na jakieś forum o
          podobnym temacie i niektórzy próbowali 'lepszych tłumaczeń' To dopiero była
          tragedia - większość tłumaczeń była gorsza, od tego co krytykowali.
        • roody102 Re: tacyscie madrzy! 11.02.04, 16:54
          Dodać trzeba, że często polski tytuł film dostaje na długo przed
          przetłumaczeniem dialogów. A jak dodać jeszcze, że często wymyślić go musi
          ktos w firmie dystrybucyjnej, mając do dyspozycji tariler (bo nikt mu 4
          miesiące przed premierą nie podeśle kopii przecież), to takie są efekty, że
          często decyduje intuicja. Nie zawsze trafna. Jestem zwolnennikiem wiernego
          tłumaczenia i prawdą jest, że inwencja czasem niektórych ponosi, ale to nie
          wynika z potrzeby samorealizacji, tylko raczej z konieczności poradzenia sobie
          z nie zawsze prostym problemem.
          __________________________
          Roody102

          "Dostęp do Internetu powinien być prawnie reglamentowany, najlepiej wydawany
          po okazaniu świadectwa lekarskiego i za zgodą rodziców."
          Jerzy Pilch
    • olena Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 04.01.04, 23:12
      Bardzo źle przetłumaczony był tytuł zabawnego, skądinąd filmu "Reality Bites"-
      nie dość, że dosłownie przekalkowana "Boląca rzeczywistość", to jeszcze jakiś
      kretyński podtytuł z orbitowaniem bez cukru...
      Co do "Dirty Dancing"- to tytuł z tej samej serii, co Trainspotting, Pretty
      Woman, Underground, American Beauty, Pulp Fiction etc. Seria tytułów, których
      się tłumaczyć po prostu nie powinno, z tego prostego względu, że te angielskie
      pierwowzory funkcjonuja w świadomości nie tylko anglojęzycznych widzów na tyle
      głęboko, że żadne tłumaczenia nie są w stanie ich wyprzeć.
      Podałam złe przykłady, bo akurat te tytuły nie były w Polsce tłumaczone, no
      ale samo Dirty Dancing...Czy znacie kogoś, kto nazywa ten film " Wirującym
      seksem"???
      W ogóle, kiedyś był już tu podobny wątek. Pamiętam, jak zostałam zaatakowana
      za przytoczenie na forum przykładu filmu "Boys don't cry"(Nie czas na łzy),
      jako niezbyt trafnego strzału tłumacza. Nie miałam wtedy racji. Bo
      właśnie...Polski dystrybutor musiałby być skończonym idiotą, żeby puścić w
      obieg ten film, pod znanym juz polskim widzom tytułem "Chłopaki nie płaczą"...
      • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 23:36
        Hej Olena! A nie pamiętasz przypadkiem co to było z filmem "Przerwana lekcja
        muzyki" - tytuł, który wiele osób atakuje, a który jest bardzo dobrym
        tłumaczeniem. Nie znasz przypadkiem tytułu oryginału, bo nie mogę sobie
        przypomnieć?
        • olena Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 04.01.04, 23:42
          Girl Interrupted
          (Nie pamiętałam, sprawdziłam w sieci:))
          • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 04.01.04, 23:54
            Thanks;-)
            I sorry - czasami sama narzekam jak to ludziom się nie chce szukać, tylko
            zadają głupie pytania na forum - jakoś nie przyszło mi do głosy, że mogę szukac
            pod polskim tytułem.
            Filmu co prawda nie oglądałam, ale pamiętam właśnie dyskusje nad tytułem.
            • olena Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 05.01.04, 00:07
              Oj, nie chciałam, żeby mój wpis miał jakiś kąśliwy ton... Wspomniałam o tym,
              że szukałam w sieci tylko i wyłącznie w tego względu, żeby nie wyjść tu na
              jakiąś tęgą głowę, co to wszystkie tytuły pamięta...
              • Gość: chris ;-) IP: *.icpnet.pl 05.01.04, 00:18
                nie obrażam się. Po prostu po twoim wpisie sama się nie mogłam sobie nadziwić,
                że nie wpadło mi do głowy sprawdzenie w sieci.
          • Gość: koza Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.pwst.krakow.pl 05.01.04, 11:47
            kochani, "przerwana lekcja muzyki" to to samo co "girl interupted (in her
            music)" tytuł polski i angieski obrazu vermeera, a tym samym tytuł książki i
            filmu...
            k.
            • olena Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 05.01.04, 18:03
              Hmmm...Nie wiem o co chodzi...
              • Gość: koza przerwana lekcja muzyki IP: *.telnet / *.kki.krakow.pl 05.01.04, 21:52
                w takim razie należy przeczytać książkę susanny kaysen pod tytułem "przerwana
                lekcja muzyki", której adaptacją był film... i wtedy wszystko stanie się jasne!
                k.
                • olena Re: przerwana lekcja muzyki 06.01.04, 01:07
                  No ale przecież to jest powszechnie wiadome, że Girl Inierrupted=Przerwana
                  lekcja muzyki. Ja nie rozumiem, po co nagle wyskoczyłaś tu z tłumaczeniem tak
                  oczywistej rzeczy. Odpowiedź na to pytanie znajdę w książce;)?
                  • Gość: koza Re: przerwana lekcja muzyki IP: *.pwst.krakow.pl 06.01.04, 08:19
                    to dlaczego wczesniej napisałaś, że "nie wiesz o co chodzi"?
                    • olena Re: przerwana lekcja muzyki 06.01.04, 11:32
                      Bo nie rozumiałam(i dalej nie rozumiem), po co ten Twój eksplikacyjny
                      wpis...Nieważne, może to po prostu nieporozumienie, bardzo łatwo o nie tu, na
                      forum:)
                      • Gość: koza Re: przerwana lekcja muzyki IP: *.pwst.krakow.pl 06.01.04, 11:40
                        pytania: czy oglądałaś jedynie film? czy też czytałaś książkę? z tego, co
                        pamietam chris kilka wątków do góry twierdziła, że tłumaczenie tytułu tegi
                        filmu wzbudzało kontrowersje... tak więc starałam się odpowiedzieć, że polski
                        tytuł jest identyczny jak angielski (zarówno filmu, jak i książki), a jego
                        źródła są w książce, bo z tego co pamiętam w filmie nikt nie rozwodzi się nad
                        malarstwem vermeera... i głównie własnie o to chodziłoa, że ludziom tytuł
                        polski może wydawać się nie trafiony (szczególnie jesli nie czytali książki...
                        to tyle.
                        póki co.
                        k.
                        • Gość: chris Re: przerwana lekcja muzyki IP: *.icpnet.pl 08.01.04, 20:49
                          Dokładnie o to mi chodziło. Większość ludzi oglądała tylko film, no a potem
                          krytykują i krytykują...
                      • Gość: audi Re: przerwana lekcja muzyki IP: 195.117.144.* 28.01.04, 14:32
                        psia kostka,to jak sie nazywal film w ktorym Meryl Streep grala na skrzypcach,
                        czy uczyla grac,chyba?
                        • olena Re: przerwana lekcja muzyki 08.02.04, 00:29
                          Koncert na 1000serc?
            • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 05.01.04, 18:31
              No więc właśnie - tłumacz okazał się naprawdę świetny, bo znał lub sprawdził
              pod jaką nazwą ten obraz jest znany w języku polskim, a i tak większość ludzi
              twierdzi, że o fatalne tłumaczenie, bo tytuł angielski i polski się nie
              zgadzają. A że to oni po prostu się nie znają na sztuce - to już nikomu nie
              przychodzi do głowy.
              • Gość: koza przerwana lekcja muzyki IP: *.telnet / *.kki.krakow.pl 05.01.04, 22:12
                dokładnie... ale szuka sztuką a jest jeszcze książka pod tym samym tytułem,
                która była w polsce wydana zdecydowanie przed wejściem filmu na ekrany kin. tak
                więc w niektórych przypadkach dobrze jest wiedzieć na czym osadzona jest fabuła
                film... i wtedy łatwiej jest dojść do sedna sprawy. z tego co pamiętam w filmie
                nie ma odnośników do pbrazu vermeera, natomiast w książce jak najbardziej :-)
                polecam, ciekawa lektura.'
                k.
          • Gość: audi Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 195.117.144.* 28.01.04, 14:28
            girl interrupted to film z Winona Ryder,a Przerwana lekcja muzyki to z Meryl
            Streep ktora jest nauczycielka czy cos w tym rodzaju,czyli to chyba tytul nie
            tego filmu??
            • aric Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 28.01.04, 14:41
              Dupa tam Przerwana Lekcja Muzyki. Film z Meryl Streep to "Koncert na 50 serc",
              czy jak to angielski tytuł brzmiał: Music of the heart.
        • yvona73pol Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 10.01.04, 12:13
          "Girl, interrupted"
        • yvona73pol Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 10.01.04, 12:15
          skoro nie ogladalas, to jak mozesz wiedziec, ze to dobre tlumaczenie? przeciez
          chodzi tez o zgranie z trescia...
    • tralalumpek Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 04.01.04, 23:52

      "Sztorm" z George Clooney, przetłumaczyny na j.polski jako "Zemsta oceanu"
      • misiania Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 05.01.04, 17:03
        znaczy, tak dokładnie mówiąc, to tytuł oryginalny to "Perfect Storm" nie
        sam "Storm". a w tłumaczeniu jest nie zemsta, tylko gniew. oceanu.

        M. czepialska
        • tralalumpek Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 05.01.04, 17:36
          misiania napisała:

          > znaczy, tak dokładnie mówiąc, to tytuł oryginalny to "Perfect Storm" nie
          > sam "Storm". a w tłumaczeniu jest nie zemsta, tylko gniew. oceanu.
          >
          > M. czepialska


          tak, masz racje. zemsta czy gniew wsio ryba dla mnie w tym momencie, fantazja
          tlumacza poszla za daleko
          • misiania Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 05.01.04, 17:38
            aha. stanowczo tłumacz powinien usunąć źdźbło ze swego oka.
      • Gość: Duncan Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.04, 11:11
        Z George'm Clooney był "Perfect Storm", czyli coś jakby sztorm doskonały, ale
        na polskich kasetach i w wersji kinowej to nie była "Zemsta ..." tylko "Gniew
        oceanu". Bardzo dobry tytuł moim zdaniem.
        Ale uważam, że do listy niewypałów należałoby dopisać "Innerspace" w reżyserii
        Joe Dante'go i produkcji S. Spielberga jako "Interkosmos" (coż to niby miało
        znaczyć !!!?), a także "Full Monty" Petera Cataneo czyli "Goło i wesoło" -
        chyba za bardzo prostackie określenie ...
        • Gość: Anna M Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 08.01.04, 20:13
          "Goło i wesoło" przede wszystkim średnio szło z treścią filmu (co jest w sumie
          chyba najwazniejsze przy doborze tytułu...). Dosłownie ten zwrot tłumaczy się
          jako coś w rodzaju "na całość" - chyba powinni byli iść w tym kierunku.
          Ale "Gniew oceanu" to niezły tytuł.
          • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 08.01.04, 20:55
            Moim zdaniem 'Full Monty' całkiem nieźle przetłumaczono, tym bardziej, że
            znaczenie to:
            2. to go the Full Monty, vb. to take all one's clothes off, to go the whole
            way, to be totally naked
            - czyli jednak jest o 'nagości'.
            • Gość: Anna M Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 09.01.04, 23:06
              Widziałam "to go the full Monty" używane (także przez prasę) w
              znaczeniu "przeprowadzić, zrobić coś do końca" i nie miało to nic wspólnego z
              rozbieraniem się. Pewnie należałoby tu zerknąc w regionalizmy - ja mówię o
              Wielkiej Brytanii, ale to samo powiedzenie może mieć trochę inne znaczenie np.
              w Stanach czy Australii.
    • westpoint Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 05.01.04, 13:21
      "Boys" film z Winoną Ryder - tłumaczenia polskie "Szczeniacka miłość" :-D
      "Beach" przetłumaczone jako "Niebiańska plaża". "Plaża" to wiadomo ale skąd do
      diabła wzięła im się to "niebiańska"?
      "10 Things I Hate About You" przetłumaczona jako "Zakochana złośnica"...
      "High Fidelity" jako "Przeboje i podboje", tego tytuły nie powinno się wogóle
      tłumaczyć moim zdaniem.
      "Never Been Kissed" jako "Ten pierwszy raz" - totalna żenada. Wogóle tego nie
      tłumaczyć albo przetłumaczyć dosłownie czyli "Nigdy nie całowana" (choć brzmi
      to dosyć głupio :-)
      • Gość: NEOspasmin zalozenia IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 16:05
        90% filmow o jakich piszesz to lukrowane holywoodzkie obrazki,adresowane do
        publicznosci ktora takiego wlasnie, barbiowego kina potrzebuje.Stad tytuly tez
        musza pasowac do gustow takiej publicznosci.Byc 'rozowe" "cudowne" i takie
        cosmosliczne.Wiec nie "plaza" tylko "niebianska plaza" itd.
        m.
        PS nie mysl tylko ze mam cos przeciw takiemu kinu.Jest ono tylko nie moje.
        • westpoint Re: zalozenia 05.01.04, 17:03
          Zgadzam się z Tobą. Ale to tyczy się wszystkich filmów wymienionych także przez
          przedmówców. Wiadomo, że tytułu tłumaczone są pod publikę.
          Ale tematem wątku są dziwne tłymaczenia tytułów filmów i takie tytuły podałam
          (to jest tylko moje zdanie).
          Nie musisz się z tym zgadzać, ale nie krytykuj czyjegoś zdania tylko sam podaj
          jakiś przykład, a założe się że także będzie to tytuł którego założeniem było
          sprowadzenie jak największej rzeszy ludzi do kin. Przeważnie wszystkie tytuły
          przetłumaczone na Polski miały takie założenie.
          A że wymieniłam takie filmy a nie inne to właśnie ze względu na to że takie
          filmy faktycznie przeważnie mają dziwne tłumaczenia, ale to nie znaczy że takie
          kino lubię.
          • Gość: NEOspasmin Smak zycia IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 17:55
            "Smak rzyci".
            Film oki, ale tytul nie.
            Kiedys tu o tym pisalem wyszydzajac tytul, mlaskajac z luboscia na wspomnienie
            filmu.
            Nadal nie mam pomyslu.Moze "Stypendium"?
            Pol roku temu a dla mnie to jak w zeszlej epoce.Smieszne/straszne.

            A jesli chodzi o super tlumaczenie( nie bedace zarazem tlumaczeniem) to moim
            typem jest "Joint venture"(oryg.Saving Grace).
            m
          • Gość: Anna M Re: zalozenia IP: *.chello.pl 05.01.04, 20:25
            "tylko sam podaj jakiś przykład, a założe się że także będzie to tytuł którego
            założeniem było sprowadzenie jak największej rzeszy ludzi do kin."

            Oczywiście. Po to nadaje się filmom tytuły i po to tłumaczy je na rózne języki.

            Natomiast Ty, wydaje mi się, popełniasz jeden błąd - zakładasz u naszych
            rodaków dużo większą znajomość angielskiego niż faktycznie posiadają.
            Dystrybutorzy mają do dyspozycji wyniki badań, grupy focusowe itp. i
            podejrzewam, że niewiele filmów ma oryginalne tytuły poniewaz wtedy budziłyby
            mniejsze zainteresowanie widzów (dla bardziej wykształconych zawsze można dodać
            tytuł małymi literkami na plakatach pod spodem).

            "Dirty dancing" - owszem, nikt nie zna tego filmu jako "Wirującego seksu" i
            wydaje się, że polski tytuł nie jest szczęśliwei dobrany. Jednak wtedy, kiedy
            film wchodził na ekrany, znajomość angielskiego w społeczeństwie była jeszcze
            mniejsza i nie sądze, żeby dużo osób wybrało się na film, którego tytułu nie
            rozumieją, a sama przyznasz chyba, że "Brudny taniec", czy nawet "Nieprzyzwoity
            taniec", nie brzmią zachęcająco.

            W grę wchodzi także specyfika języka - "10 things I hate about you" to - mimo
            licznych słów - fraza względnie krótka i dźwięczna. Natomiast nie można tego
            powiedzieć o tytule "10 rzeczy, których w tobie nienawidzę". W takim wypadku
            trzeba szukac tytułu alternatywnego.

            Jedyny tytuł filmu, który został przetłumaczony inaczej bez (moim zdaniem)
            usprawiedliweinia to czeski film "Samotni". Tytuł oryginalny brzmi "Samotari"
            (nie wstawię tu czeskich znaków, ale nad r powinien być ptaszek, a czyta
            się "samotaarzi"), co oznacza nie tyle "samotnych", co "samotników". W
            kontekście filmu ma to zupełnie inne znaczenie - kto widział, ten wie.
            • westpoint Re: zalozenia 05.01.04, 21:33
              Przepraszam, że wyraziłam moje własne zdanie.
              To się już nie powtórzy.


              Pozdrawiam
              • Gość: Anna M Re: zalozenia IP: *.chello.pl 05.01.04, 22:28
                Ależ skądże znowu - nalezy miec własne zdanie i nie bac sie go wyrażać.
                Inni moga miec inne zdanie i też je wyrazać. W ten sposób wywiązuje się
                dyskusja, która (o ile pozostaje sie przy kulturalnych wyrazach i zachowaniu
                norm zachowania - a w tym wątku wszystko jest przecież w porządku) powinna być
                interesująca i rozwijająca dla obu stron. W ten sposób świat toczy się naprzód.

                Nie obrazaj się, naprawdę.

                Kazdy patrzy z innego punktu widzenia - ja funkcjonuję od ładnych paru lat jako
                tłumacz i wiem, jak takie sprawy wyglądają od kuchni (chociaz w zasadzie
                zajmuje sie literaturą).

                Prawda zawsze leży gdzies pośrodku.
              • Gość: NEOspasmin styczen IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 22:29
                hej,czy naprawde te cudze posty byly tak niedelikatne ze uprawniaja cie do
                takiego wpisu?
                Czy istotnie czujesz sie zraniona?
                Moze to taka pora roku ze ludzie nie skupiaja sie na wymianie wrazen,mysli
                tylko szukaja do kogo/czego mogliby sie przytulic?
                Bog raczy wiedziec.
                trzymaj sie
                m.
                • westpoint Re: styczen 05.01.04, 22:49
                  Nie nie czuję się urażona tylko poprostu uważam że dalszy mój komentarz
                  pogorszyłby tylko sprawę daletgo wolę się wycofać...
                  A jeśli chodzi o porę roku to faktycznie styczeń i to akurat ten nie nastraja
                  nie optymistycznie i nie daje mi powodu do uśmiechu :-(


                  Pozdrawiam
                  • Gość: NEOspasmin IQ 145 IP: *.acn.waw.pl 05.01.04, 23:10
                    Tu,na tym forum jest bezpiecznie,nikt nikogo nie ruga,nie wyzywa.Nie ma szamba.
                    Dzis pisalem,rozmawialem na temat genialnego,pelnego znaczen wywiadu z pania
                    ktora wygrala polski test IQ.Dyskusja znajduje sie na forum "kobieta" GW.
                    Tamtejsze,sasiednie watki szokuja mnie swoja...Nie wiem juz czym.
                    Tu jest oki.
                    Wiec nie chowaj sie do skorupy tylko pisz.Zle ci to nie wychodzi.
                    Chcesz o sobie to tez sie da.Rowniez w kontekscie kina.
                    Masz w koncu cos do powiedzenia.
                    pozdro
                    m.
                    • olena Re: IQ 145 06.01.04, 20:08
                      Zabawnie to brzmi w Twoich ustach:)
                      • Gość: NEOspasmin niemile zdziwienie IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 20:32
                        Czy na prawde w twoich oczach jestem az takim potworem?
                        • olena Re: niemile zdziwienie 06.01.04, 21:24
                          Nie, oczywiście, że nie. Miło mi spotkać kogoś znajomego:)i pogadać w ramach
                          normalniejszego wątku.
      • Gość: ludka Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 62.233.164.* 15.01.04, 14:51
        Nie widzialam filmu PRZEBOJE I PODBOJE, ale sadzac z orygilnalnego tytulu,
        oparty jest na knidze N.Hornby`iego. Polska wersja knigi ma tytul WIERNOSC W
        STEREO. Uwazam, ze znakomity, swietne oddanie gry slownej, dostosowane do
        warunkow polszczyzny. Co ty na to?
    • Gość: goa Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.gwardii.bmj.net.pl / 212.106.191.* 05.01.04, 23:15
      z osttanich:

      lost in translation - między słowami
    • Gość: aga Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 195.217.253.* 06.01.04, 11:31
      Wag The Dog - Fakty i akty :)
      • misiania Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 06.01.04, 11:38
        yyyy... znaczy sądzisz, że Machać Psem brzmi lepiej?
        • Gość: mikrokosmos Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 06.01.04, 22:07
          pamietam jak pare lat temu powszechne oburzenie wzbudzal tytul telewizyjnego
          tasiemca Bold and Beautiful, przetlumaczony jako Moda na sukces, wydaje mi sie
          jednak, ze tytul sie obronil..
          pamietacie moze oryginalny tytul Przystanku Alaska, za nic nie moge sobie
          przypomniec
          pozdrawiam (zwlaszcza olene i lovelly)
          • olena Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 06.01.04, 22:36
            Northern Exposure:)
            Czemu mnie pozdrawiasz?Znamy się?
    • Gość: Anya Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.bartycka.pl / *.elnetplus.waw.pl 06.01.04, 22:57
      A co powiecie na "Save the last dance" i polskie "W rytmie hip-hopu"? Niby o
      hip hopie jest ten film, ale mozna bylo dac inny tytul.
      • Gość: Anna M Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 06.01.04, 23:23
        "Save the last dance" to chyba tytuł piosenki, i to starej (albo "Save the last
        dance for me"). "W rytmie hip hopu" kojarzy mi sie nieodparcie z "W rytmie
        disco" (chociaz pojęcia nie mam, co to miało znaczyć). "Zachowaj ostatni
        taniec" nie brzmiałoby najlepiej, ale chyba rzeczywiście mogli wymyślić lepszy
        tytuł. Pewnie nawet niejeden :)
    • steyr Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 07.01.04, 22:05
      Był taki film w którym Adrienen Brody był psychpatcznym porywaczem. nazywał
      się w tłumaczeniu Zabójczy warunek Tytuł orginału (śmiech na sali)...Oxygen
      Stary poczciwy zapomnianay tlen:] tytuł był taki ponieważ Brody swoją ofiarę
      zakopał w skrzyni i wszyscy się głowili czy starczy jest tytułowego oxygenu:]
      I tu się pytam: po jaką cholerę zmienali tytuł? co im się nie podobało?

      Ból jest najlepszym instruktorem ale nikt nie chce zostać jego uczniem

      Pozdrawiam: Mati
    • Gość: Spike Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.dq138.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 22:23
      Ktoś wspomniał o trudnościach w tłumaczeniu, zgadza sie zwłaszcza jeśli chodzi
      o frazy, idiomy itp. ale dlaczego nie zostawić niektórych tytułów w spokoju,
      jak np. Blade Runner Ridleya Scota, - Łowca Androidów a raz w kinie widziałem
      (belive me) Łapacz(lub Myśliwy) Robotów, Bo co niby ten tytuł ma sugerować że
      zobaczymy nawalanke w stylu terminator, a co mnie to obchodzi że widzowie mogą
      nie znąć tego, niech sobie sięgnie "pusty" kowalski jeden z drugim do Dicka i
      poczyta,
      • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 07.01.04, 23:14
        problem (?) w tym, że dystrybutorów to obchodzi, no bo niestety większość 'tego
        nie zna'.
        • Gość: Mikka Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 80.48.129.* 09.01.04, 22:20
          Problem chyba polega na tym, ze dystrybutorzy koniecznie chcą, by tytuł filmu
          od razu sugerował gatunek. Stąd te rózne gniewy, zemsty, nienawisci. To tez
          tłumaczy zmiane tytułu tego Oxygenu. kończy sie to tak, ze tytuły sa nieciekawe
          i powielaja wciąż te same schematy. ale tez trzeba przyznac, ze tłumaczenie
          tytułów to ciężki kawałek chleba.
      • aric Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 28.01.04, 15:40
        Dwa lata temu zajrzałem na forum pierwszy raz i wtedy dyskutowałem pierwszy raz
        właśnie na forum kino i na takim samym watku. I zacząłem dyskusje własnie od
        Łowcy Androidów. Wyszło na to, że prawda lezy pośrodku. Upierałem się wtedy, że
        tytuł Łowca Androidów nijak się ma do filmu, podobnie jak tytuł filmu do
        powieści na kanwie której został nakręcony.
        Tytuł przetrwał, i ma się dobrze, ale zawsze będę zwolenikiem orginalnego nie
        tłumaczonego tytułu, którego sens jest roztrzygnięty w pierwszyej minucie od
        rozpoczecia emisji.
    • Gość: chris Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.icpnet.pl 09.01.04, 22:31
      A co z tytułami, które są nie przetłumaczalne? Jeśli krótki, to nawet można
      zostawić, ale przy czymś dłuższym to już nie brzmi najlepiej. Np. był taki film
      na podstawie sztuki Oskara Wilde'a "The Importance of Being Earnest" - i jeśli
      dobrze pamiętam, to pozostawiono tytuł oryginału. Ale:
      1) nie brzmi to najlepiej
      2) wielu widzom to nic nie mówi.
      Może lepiej jednak byłoby coś wymyślić, ale tu się poddaję, nie mam pojęcia co.
      • obces Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 10.01.04, 11:28
        A co sądzicie o tłumaczeniu "Hollywood ending" W. Allena. W kinach i na dvd
        ukazał się pod polskim tytułem "Koniec z Hollywood".
        Przyznaję - nie oglądałem filmu, nie wiem o czym jest, ale tytuł moim zdaniem
        powinien być jednoznacznie przetłumaczony jako "Hollywoodzkie zakończenie".
        • Gość: koza Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.net.autocom.pl 10.01.04, 19:49
          w takim razie obejrzyj film, a wtedy przekonasz się, że polski tytuł jest
          adekwatny do treści obrazu.
          k.
          • Gość: napioor Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.01.04, 02:44
            A co powiecie o "Die hard"- "Szklana pulapka"? Tu to sie nizle wpakowali, bo
            pewnie nie przypuszczali, ze beda jeszcze nastepne czesci o twardzielu w
            brudnym podkoszulku, ale juz nie w wiezowcu.
            Prosze mnie poprawic, jesli sie myle. Terminator 1 mial w Polsce
            podtytul "Elektroniczny morderca".To sie nazywa przyciagnac publike do kina!
    • Gość: samanta Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 5.3.1R* / *.telenet-ops.be 11.01.04, 06:11
      A dla mnie klasyka zlego tlumaczenia to "pol zartem pol serio"
      oryginal brzmi " something like hot"

      rozmawiajac z cudzoziemcem staralam sie przetlumaczyc tytul z polskiego na
      angielski a on i tak nie wiedzial o co chodzi bo MM, i lemmon oraz curtis w
      jednym skladzie byli tylko w " something like hot " i ogladajac film w TV
      stwierdzilismy ze chodzi nam o jedno i to samo
      he he podalam klasyczny przyklad " glupiego polaka" ktorego z nas robia
      tlumacze bo o RAMBO czy ROCKY nie mozna sie spierac i w Chinach wiedzieliby
      o co chodzi :-)
      • Gość: mikrokosmos Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 11.01.04, 23:25
        oryginal brzmi 'some like it hot'
      • Gość: Anna M Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 12.01.04, 00:13
        Tytuł oryginału to "Some like it hot"
        Jak proponujesz to przetłumaczyć, żeby było dosłownie? "Niektórzy lubią na
        gorąco"????
    • Gość: czapski mylisz pojęcia IP: *.utp.pl 11.01.04, 10:30
      tłumaczenie nieliteralne nie znaczy od razu że złe. "Brudny taniec" by Ci sie
      podobało? A jak przetłumaczyć Interstate 60? Czy "American History X"?
      • Gość: Minnie Re: mylisz pojęcia IP: *.toya.net.pl 24.01.04, 18:23
        Niektórych tytułów najlepiej nie tłumaczyć. I tyle.
    • Gość: cosmic balls Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 217.153.87.* 16.01.04, 11:15
      Tłumaczenie tłumaczenia - film Mela Brooksa 'Space Balls' czyli 'Kosmiczne
      jaja' - tłumaczenie ok.... ale jedna z warszawskich gazet anglojęzycznych
      tłmaczyłą program kinowy nazad - napisali 'Cosmic eggs'

      Co do tłmaczeń dziwnych - mi się podobał tytuł parodii Szklanej Pulapki,
      czyli "Szklanką po łapkach"
    • Gość: miike Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: 57.66.193.* 16.01.04, 12:45
      Moim zdaniem wygrywa Terminator (pierwsza częśc) przetłumaczony jako
      Elektroniczny morderca. Pozdrawiam
      • Gość: Anna M Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 16.01.04, 23:25
        Z jednej strony tak...
        Z drugiej pamiętam, że kiedy ten film wszedł do kin, w języku polskim
        słowo "terminator" oznaczało jeszcze ucznia u rzemieślnika, chociaz samego
        systemu terminowania się nie praktykowało (chyba...). Może tłumacz nie chciał
        wprowadzac zamieszania.
    • Gość: Anatha Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.tarman.pl / *.tarman.pl 16.01.04, 15:50
      zdecydowanie "Die Hard" czyli nasza "Szklana Pułapka"... juz od dawna
      towarzyszy nam talent do tlumaczenia tytulow ;) pzdr
    • Gość: DJBeton Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.poznan.tktelekom.pl 19.01.04, 17:56
      Ja mam zwałe z tłumaczenia "The 5th Element" w Polsce znany jako... Piąty
      Element. Ale w języku angielskim element znaczy żywioł. Film powinien nazywać
      się piąty żywioł bo przecież postać grana przez Mile Joivovich była w domyśle
      tym piątym żywiołem. Ale tłumacze poszli na łatwizne.
      • Gość: marq Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.01.04, 19:58
        Propozycja dla Dirty Dancing - OpenTaniec (plagiat, ale pasuje)
        Na Die Hard pomysłu nie mam
    • fugazzi Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 19.01.04, 20:06
      Nie wiem czy to się nadaje, ale ostatnio był "Bohater ostatniej akcji". Według
      niektórych "Last action hero" powinno się tłumaczyć "Ostatni bohater (filmów)
      akcji". Długie, ale bardziej sensowne moim zdaniem.


      Pozdrawiam, Fugazzi...
    • Gość: Qbek Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.kienbaum.de 22.01.04, 14:05
      Czasami najbardziej denerwująca jest nadgorliwość tłumaczy/nadających tytuł.
      Dobrym przykładem jest "ALIEN" przetłumaczony jako "obcy - ósmy pasażer
      Nostromo". Po co dodawać coś, czego nie ma?
      Tak samo było ostatnio, gdy na nowo wypuścili do kin oczyszczoną wersję obcego:
      angielski tytuł - "ALIEN"
      polski tytuł - "obcy - ósmy pasażer Nostromo - wersja reżyserska" !!!???
      cudownie krótki tytuł
    • sweete1 Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 23.01.04, 16:28
      Deep impact - Dzien zaglady, a kiedys widzialam taka ksiazke Z Archiwum X
      Tiger, tiger, przetlumaczona na Slon ktorego nie ma
      • Gość: Anna M Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.chello.pl 23.01.04, 18:59
        "Tiger, tiger" to początek wiersza Williama Blake'a "The Tyger" (w takiej
        pisowni, to początki XIX wieku). Wiersz jest bardzo znany w krajach
        anglojęzycznych, a w Polsce w zasadzie wcale (jak reszta twórczości Blake'a),
        więc nikomu by sie nie skojarzyło. Pewnie dlatego tłumacz szukał czegoś innego.

        Dla zainteresowanych cała pierwsza zwrotka:

        Tyger! Tyger! burning bright
        In the forests of the night,
        What immortal hand or eye
        Could frame thy fearful symmetry?
    • Gość: pidżej Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.aster.pl / *.aster.pl 24.01.04, 00:29
      tytuł pierwszego filmu Martina Scorsese "Boxcar Bertha", o dziewczynie imieniem
      Bertha jeżdżącej na gapę pociągami towarowymi po Stanach, pokazywanego tylko
      kilka razy w telewizji państwowej, panu J.J. Tomczakowi udało się przełożyć
      na "Berta - wagon towarowy"! zapewniam was że odtwórczyni tytułowej roli
      Barbara Hershey zupełnie do wagonu towarowego podobna nie była, przynajmniej w
      1972 r.
    • Gość: m Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.01.04, 15:17
      "Serving Sara" jako "Kto pierwszy ten lepszy"?
    • astrit Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 26.01.04, 14:44
      A czy nie zapomnieliście o nowościach? Co z " Panem i Władcą:na krańcach
      świata"? Tłumaczenie dosłowne, przez co debilne. Master & Commander to stopień
      w marynarce angielskiej...
      • Gość: NEOspasmin Master... IP: *.acn.waw.pl 26.01.04, 15:31
        "Pierwszy po bogu" mogloby byc?
    • nefele Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 27.01.04, 21:33
      Najgorsze jest to, ze czesto rozmawiam ze znajomymi o jednym filmie, a poniewaz
      kazdy obejrzal go w innym kraju pod inym tytulem jest problem, zeby dojsc, o
      jaki film chodzi :)) Mialam np. problemy z Fight clubem, ktory ogladalam po
      angielsku, do tej pory nie wiem, jak to po polsku bylo, ale jakos maksymalnie
      dziwnie :)) Podobnie zreszta jak 40 dni i nocy po niemiecku. Trzeba opowiedziec
      pol akcji, zeby przekazac innej osobie, o czym wlasciwie sie mowi :))
      • myshen82 Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 06.02.04, 18:07
        "Podziemny klub" to polskie tłumaczenie, choć ja uważam, że nic by się nie
        stalo, gdyby tego akurat tytułu nie przetłumaczyli...
        • myshen82 Re: najgorsze tlumaczenia tytulow filmow 06.02.04, 18:09
          yyyy, sorry, "Podziemny Krąg" miało być:))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka