Gość: MARBO8
IP: *.cersanit.com.pl
03.03.04, 18:42
ostatnio miałem problem tzn korciło mnie sprawdzenie "9 cudu techniki" czyli
tej przekletej komórki mojej partnerki.I powiem wam że to zrobiłem ,kilka dni
po tym jak cos podejrzewałem i wiecie co się okazało??? to czego wolałbym nie
wiedzieć.Teraz już wiem że jeśli ktoś już chce być z kimś i wiązać się na
całe życie nie powinien mieć "TAJEMNIC".Ja myślałem że związek jest po to
żeby mieć wspólne tajemnice o których nikt inny nie ma pojecia.A tu jest
zupełnie inaczej.Wszystko inne jest tajemnicą przed partnerem a nasze niby
tajemnice są zabawnymi ciekawostkami dla innych.I wcale nie mówcie ze rozmowa
potrafi zawsze coś wnieść jesli ktoś będzie się bał tego wam powiedzieć to
nie powie.A trzeba jakoś sie upewnić jeśli po rozmowie ma się wątpliwości. Ja
np. nie miałbym nic przeciwko temu żeby mi sprawdzała telefon bo wiem że
nikogo nie okłamuję.A jesli ktoś ma za złe sprawdzenie telefonu po uprzednich
pytaniach i wątpliwościach to znaczy że czegoś się obawia. A cała reszta
wypowiedzi typu każdy powinien mieć swoje tajemnice proszę bardzo miej ale
niech to będzie np."..zwierzyła mi się koleżanka/kolega że ma taki i taki
problem.." ale dlaczego tajemnicą ma być coś okropnego dla drugiej
osoby.Jeśli ktoś potrafi zrobić coś złego drugiej osobie(chodzi o zdradzenie
partnera) to niech zrobi coś prawie dobrego i powie że coś takiego się stało
i to jak najszybciej.Jeśli sprawdzenie tego zasranego telefonu jest jedyną
możliwościa sprawdzenia czy przypadkiem twój partner cię nie zdradza to nie
widzę w tym ni złego.Lepsze jest to niż zatrudnienie prywatnego
detektywa.Ciekawe czy przy rozwodzie z bogatym partnerem nie zależałoby tobie
na jego kasie!!!,bo przecież tak naprawdę to jego prywatność--skoro uważasz
że telefon to twoja prywatność.PRZECIEŻ DO CHOLERY CHCECIE BYĆ
DOROŚLI,CHCECIE ŻEBY WAS TRAKTOWAĆ JAK DOROSŁYCH-----A CZEGO MOŻEMY OCZEKIWAĆ
OD WAS?