Uwodzenie

23.08.10, 21:26
No i przyszła kryska na mnie. Zachowam się teraz jak głupi forumowy babiszon i
zadam pytanie-sondę do "facetów" (wiadomo chodzi o całą społeczność tego
forum) z nadzieją, że mnie jakoś zainspirujecie albo dodacie otuchy.

Chodzi o to, że jest sobie facet, który bardzo działa na moją "wyobraźnię" i
psyche. Marzę o bliższej zmysłowej znajomości. Walczyłam z tym, ale pora się
przed samą sobą przyznać: chcę się bzyknąć. Wszelkie przesłanki świadczą, że
on by też chciał, ale.. no właśnie nic w tym kierunku nie robi. Czemu? Nie
wiadomo. Jedno jest pewne: oboje jesteśmy sami i hetero.

Chciałabym go uwieść, ale jestem strasznie nieśmiała (Nigdy tak tego nie
robiłam. Zawsze się sami napataczali). Nie wiem jak to zrobić. Jak sprawić
żeby faceta (podejrzewam, że nieśmiałego) zachęcić do działania jednocześnie,
aby go nie przestraszyć, a samej nie umrzeć na zawał serca. Ważne jest
przecież, żeby myślał, że to on sprawił.
Jestem gotowa do działania, nie chcę tylko wyjść na desperatkę w jego oczach
(w swoich już jestem skoro piszę tu).

A więc jeszcze raz. Jak chcielibyście być uwiedzeni przez kobietę która wam
się podoba. Oczywiście odpadają akcje typu: "bierz mnie" z jednoczesnym
dobieraniem się do rozporka. Tego nie dam rady zrobić tak na samym początku.

    • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 21:31
      > przed samą sobą przyznać: chcę się bzyknąć. Wszelkie przesłanki świadczą, że
      > on by też chciał, ale.. no właśnie nic w tym kierunku nie robi. Czemu? Nie
      > wiadomo. Jedno jest pewne: oboje jesteśmy sami i hetero.

      opisz te przesłanki, tylko nie mów ze się dziwnie patrzył w skeczu Maćka Stuhra
      okazało się że gość miał rozwolnienie :P
      • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 21:40
        Po pierwsze to się wie. Ale niech ci będzie, spróbuję wymienić: przeciągłe
        spojrzenie, troska gdy jest coś nie tak, kontakt fizyczny jak się tylko da,
        radość, gdy się widzimy po dłuższym niewidzeniu i na koniec mega ostry flirt słowny
        • tugen_axalla Re: Uwodzenie 23.08.10, 21:48
          Możesz np. poprosić o pomoc przy powieszeniu szafki albo przesunięciu kredensu,
          zrewanżować się za pomoc kolacją z winkiem i potem hajda!
          • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 21:55
            Niezłe, ale teraz to on robi u siebie remont więc nie sądzę, żeby mu się chciało
            robić u kogoś, oczywiście pominąwszy fakt, że nie mam nic do wieszania ani
            przesuwania.
            • tugen_axalla Re: Uwodzenie 23.08.10, 21:58
              Dobra, ostatnia rada bo widzę że mam do czynienia z kimś lubiącym piętrzyć
              problemy: zaproś go na wypróbowanie nowego zestawu pejczy i bielizny ze skóry ;-))
              • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:00
                O, zajebiste :) No takie rady to ja rozumiem :D

            • grassant Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:37
              modrooka napisała:

              ... pominąwszy fakt, że nie mam nic do wieszania ani przesuwania.

              a masz do posuwania? to zacznij tym myśleć.
              • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:44
                No mam, staram się, ale jak widać słabo mi wychodzi :)
                Muszę trochę ruszyć własnie TEN mózg :)
                • grassant Re: Uwodzenie 26.08.10, 11:22
                  :) skoro GO rozleniwiłaś... równowaga została zachwiana(?) ;)
          • niemanudy Re: Uwodzenie 26.08.10, 11:18
            Ha, ha, ha - ale rady szalone. Rób jak czujesz i jak byś chciała zrobić, tak po
            prostu, tylko żebyś była w zgodzie ze sobą.
            Dnia miłego
        • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:18
          modrooka napisała:

          > Po pierwsze to się wie.

          proponuję skecz Maćka :)

          przeciągłe spojrzenie, troska gdy jest coś nie tak, kontakt fizyczny jak się
          tylko da, radość, gdy się widzimy po dłuższym niewidzeniu i na koniec mega ostry
          flirt słowny

          czyli co stoi na przeszkodzie? widać jakiś niezbyt ostry ten flirt skoro do
          niczego nie prowadzi ;/
          • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:22
            No właśnie tego nie kumam. Może powinnam być bardziej dosłowna, ale to wtedy nie
            byłby flirt.
            • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:14
              ej no to albo pukanko albo flirt ;) no chyba że Wy tak dla sportu ćwiczycie :D
              • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:22
                Wolę pukanko, bo flirt mnie już nudzi - ile można :)
                • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:23
                  w ostateczności maczugą po głowie i do jaskini :P
                  • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:03
                    bo to erotomani gawedziarze ;) wola sobie poopowiadac niz pocwiczyc hehe
                    • lacido Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:10
                      eeee to chyba że tak, może lubią czić się jak na polowaniu :P
                    • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:16
                      > bo to erotomani gawedziarze ;) wola sobie poopowiadac niz pocwiczyc hehe

                      To niestety robi się smutny fakt. Czyż nie lepiej działać niż mówić o działaniu?
                      • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:20
                        albo z braku laku pocwicz na kims innym :D
                        • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:36
                          Zgłaszasz się na ochotnika? :)
                          • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:12
                            niby blizniemu kazali pomagac w potrzebie ale nie wiem czy to akurat podpadapod
                            ten punkt regulaminu ;)
                            • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:22
                              Nazywaj to jak chcesz. To co? Bierzesz mnie? :P
                              • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:27
                                chwila moment, ale kto tu kogo by mial zgwalcic? :D
                                • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:37
                                  Ale od razu musi być gwałt. Mash, nie znasz innych metod? :)
                                  • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:57
                                    znam, na jaskiniowca, w leb i do jaskini :D jeszcze bym dorzucil kilka ale
                                    akurat mam remont i nihuhu w tym syfie gotowac cudow nie bede :P
                                    • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:06
                                      Remont? hmmm.. mam zacząć się bać? :)

                                      Podobno jaskinia to wasze miejsce gdzie się chowacie przed babami, po co je tam
                                      zaciągać?
                                      • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:32
                                        jakie chowacie? to my tu z niedzwiedziami o jaskinie walczymy, ogien rozpalamy,
                                        dziczyzne wedzim aby zwabic zapachami i cieplem, aby nie musiec pala w leb walic
                                        i zaciagac... ze niby sie chowamy :] no tez cos

                                        bac jak bac, mnie to juz remont kuchni zwyczajnie wkurza. od tygodnia ryba,
                                        watrobka z ryzem i salatka zyje bo szybko mozna zrobic i butla wydoli. kafelki
                                        psia ich m..
                                        • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:45
                                          Biedne misie :)

                                          > watrobka z ryzem i salatka zyje bo szybko mozna zrobic i butla wydoli. kafelki
                                          > psia ich m..

                                          I tak dobrze, bo zawsze mogłeś skończyć na chińskich zupkach z radomia :)
                              • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 25.08.10, 11:29
                                modrooka napisała:

                                > Nazywaj to jak chcesz. To co? Bierzesz mnie? :P

                                masher napisał:

                                > chwila moment, ale kto tu kogo by mial zgwalcic? :D

                                eeeeh mocny w gebie... a jak przyszlo co do czego to nogi za pas :-)
                                • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 13:05
                                  sie czlowiek stara przemoc babke aby sie w koncu na chlopa rzucila, zwyobracala
                                  na wszystkie strony, a tu takie rzeczy :] i wez tu pomoz :P
                                  • lacido Re: Uwodzenie 25.08.10, 13:10
                                    ale zaraz to nie Ty wpadłeś na pomysł treningu?? :)
                                    • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 14:56
                                      tylko jakie bylyby to cwiczenia praktyczne jak bym sie poddal bez walki :P
                                      • kalllka Re: Uwodzenie 25.08.10, 15:03
                                        no i prosze,
                                        jak latwo mondrala zmienila obiekt zainteresowan.
                                        anis sie zorientowal, monsherie, jak Cie uwiodla.


                                        ps
                                        nic nie mam do waszych "zalotow" ale zuwazcie jak prosto zrelatywizowac
                                        wszystko! i gdy komus sie wystarczajaco "zachce"
                                        • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 16:38
                                          jakos nie czuje sie specjalnie uwiedziony moze dlatego ze nigdy nie bylem tutaj
                                          uwodzony :]
                                          • kalllka Re: Uwodzenie 25.08.10, 16:39
                                            kokiet?
                                            • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 16:49
                                              raczej krokiet :P zwyczajnie cala ta rozmowa nie miala niczego takiego na celu z
                                              obu stron :]
                                              • kalllka Re: Uwodzenie 25.08.10, 16:59
                                                uhym, wielka krokiew.
                                                no wlasnie, to doskonale widac,czego nie miala na celu, a w kogo
                                                trafila.

                                                ps
                                                fose z kwasem solnym popraw:)
                                                • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 17:14
                                                  nie posiadam i niczego nie musze poprawiac :] jedyne co musze to caly ten bajzel
                                                  remontowy posprzatac
                                                  • kalllka Re: marudzenie 25.08.10, 18:11
                                                    no widzisz, ja za to posiadam pamiec matuzalemowa
                                                    i dobrze pamietam, zes sie w pewnym watku fosa zaslanial;) jako teraz
                                                    bajzlem remontowym
                                                    no ale niechaj niechaj nie poprawaj nie
                                        • modrooka Re: Uwodzenie 25.08.10, 19:55

                                          > anis sie zorientowal, monsherie, jak Cie uwiodla.


                                          Chwileczkę, uwiodła? Nie widzisz jak się chłopak opiera? :)
                                          • kalllka Re: Uwodzenie 25.08.10, 21:21
                                            modre, wybacz nietakt.
                                            w kazdym razie sama szukasz wystarczajaco dwuznacznego sposobu by moc
                                            zjesc ciasteczko i miec ciasteczko, czyz nie?

                                            a yourshere, raczej ( i nareszcie) sie odwodznil nizli opieral.
                                            • modrooka Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:09
                                              Szczerze mówiąc to ja tu szukałam raczej porady na mój mini problemik, a ciastka
                                              wolę jeść, niż posiadać
                                            • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:11
                                              wiem co zrobie, postawie basenik, nagotuje kisiela kilka wiader, wy sie
                                              potaplacie okladajac, gapie sie beda do kubelka zrzucac i zysk na dom dziecka :D
                                              co panie na to? jak sie juz okladacie to niech przynajmniej ktos cos z tego ma :D
                                              • modrooka Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:18
                                                Znowu Cię wyobraźnia pogoniła mash. Wstydź się :)
                                                • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:29
                                                  no to w rewanzu mam doskonale rozwiazanie problemu
                                                  www.youtube.com/watch?v=CMxQ4OXpVuk muzyka jest, jak tez pokazane, chlop
                                                  nie ma prawa sie nie skapnac. po prostu jak nie zareaguje no to anonimowy
                                                  seksoholik albo ufok :D musisz tylko troche ruszyc wyobrazni i bedzie dobrze ;)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:41
                                                    Faktycznie, świetne na początek, ale chyba nie na początek początków :)
                                                    Tak czy siak, jakby co do czego, to na pewno się zainspiruję
                                                  • rybka.11 Re: Uwodzenie 26.08.10, 09:39
                                                    modrooka - tak czytam ten wątek i czytam i...skojarzenie mam od początku jedno,
                                                    tzn. Uwieść chcesz faceta, o którym wiemy między innymi, że ma bajzel, bo coś
                                                    tam remontuje;) a tu mi się posty mashera nasuwają, bo on pisze o jakimś
                                                    sprzątaniu po remoncie - słuchaj, a może w realu to ty na NIEGO trafiłaś?;))))
                                                    Jesli tak - to widzę, że opornie to wam idzie;)))
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 26.08.10, 10:00
                                                    albo ma takie szczescie za same pierdoly przyciaga :-)
                                              • kalllka Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:20
                                                zle zalozenie, sherie'
                                                ale widze wlasnie, ze ostatnio masz problemy z logicznym mysleniem.
                                                jak ci pomoc, kolego?
                                                :)


                                                • masher Re: Uwodzenie 25.08.10, 22:32
                                                  zaraz tam takie, bo wy tak niewyraznie piszecie lol
                                        • modrooka Re: Uwodzenie 25.08.10, 20:12
                                          > no i prosze,
                                          > jak latwo mondrala zmienila obiekt zainteresowan.
                                          > anis sie zorientowal, monsherie, jak Cie uwiodla.
                                          >
                                          >
                                          > ps
                                          > nic nie mam do waszych "zalotow" ale zuwazcie jak prosto zrelatywizowac
                                          > wszystko! i gdy komus sie wystarczajaco "zachce"

                                          A tak w ogóle wyczuwam tu nutkę złośliwości. Czymże spowodowaną? Ty kalllko też
                                          możesz tak poflirtować na swój niezrozumiały sposób
                                      • lacido Re: Uwodzenie 25.08.10, 18:35
                                        ciekawe jak byś się poddał skoro ona do niczego nie zmierza tylko flirtuje?
                                        Chodzi o to by poćwiczyła przemaganie się ;) i zaproponowała bądź w sposób
                                        niewerbalny dała do zrozumienie że ma chęć na pukanko :)
                                        • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 26.08.10, 09:19
                                          jak ten jej wymarzony bedzie takim pie... jak maszer to ciezko
                                          bedzie... bo na tak jasny przekaz typu "bierzesz mnie?" zareaguje
                                          "eeee...eeee zaraz, zaraz..." to raczej go nie uwiedzie :-)

                                          mimo wszystko powodzenia :-)
                                          • masher Re: Uwodzenie 26.08.10, 12:40
                                            obawiam sie ze na takie cos rzucone w sieci pozytywna reakcja moze zareagowac
                                            tylko pryszczaty nastolatek ktory zmeczony jest swoja prawica.
                                            • lacido Re: Uwodzenie 26.08.10, 13:27
                                              to co powinna rzucić w sieci żebyś zareagował (zakładam że nie jesteś
                                              pryszczatym nastolatkiem który zmęczony jest swoja prawica) :P
                                              • masher Re: Uwodzenie 26.08.10, 13:59
                                                jesli mialaby cos powaznego na celu to mysle, ze nie rzucialby jakiejs
                                                propozycji publicznie :P reszta pozostalaby milczeniem dla ogolu ;)
                                                • lacido Re: Uwodzenie 26.08.10, 14:11
                                                  jaaaaaaaaaaaasne zapchałaby Ci maila swoimi seksownymi fotkami :P
                                                  • modrooka Mash 26.08.10, 21:48
                                                    lacido napisała:

                                                    > jaaaaaaaaaaaasne zapchałaby Ci maila swoimi seksownymi fotkami :P

                                                    masz jeszcze trochę wolnego miejsca na skrzynce, to ci dorzucę jeszcze parę
                                                    słitaśnych fotek :)
                                                  • masher Re: Mash 27.08.10, 01:30
                                                    jak juz tak koniecznie chcesz to jakimis border colliemi mozesz rzucic tak dla
                                                    odmiany :D moze o bordery ten tam wyzej nie bedzie bedzie zazdrosny ;)
                                                  • modrooka Re: Mash 27.08.10, 11:30
                                                    Czy mam rozumieć, ż wolisz bordery ode mnie?? FOCH
                                                  • masher Re: Mash 27.08.10, 13:01
                                                    nie fochaj, moze dalbym sie poderwac na bordera i domowego sernika ;)
                                                  • modrooka Re: Mash 27.08.10, 14:42
                                                    Dobra, sernik wstawiony do piekarnika, a ja lecę załatwić psa
                                                  • pogoda.1 Re: Mash 01.09.10, 12:31
                                                    To ty lubisz psy rasy owczarki szkockie. Ja mialem takiego przez 16
                                                    lat. Sykoda tylko, ze mi ze starosci zdechl.
                                                • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 26.08.10, 14:29
                                                  masher napisał:

                                                  > jesli mialaby cos powaznego na celu to mysle, ze nie rzucialby
                                                  jakiejs
                                                  > propozycji publicznie :P reszta pozostalaby milczeniem dla ogolu ;)

                                                  tlumacz to sobie tak :-)
                                                  • rybka.11 Re: Uwodzenie 26.08.10, 14:55
                                                    baron_von_absurd napisał:

                                                    > masher napisał:
                                                    >
                                                    > > jesli mialaby cos powaznego na celu to mysle, ze nie rzucialby
                                                    > jakiejs
                                                    > > propozycji publicznie :P reszta pozostalaby milczeniem dla ogolu ;)
                                                    >
                                                    > tlumacz to sobie tak :-)
                                                    ____________________________________
                                                    bo przecież zawsze najciemniej pod latarnią;))))
                                          • lacido Re: Uwodzenie 26.08.10, 13:19
                                            :DDD
                                            i chciałabym i boję się ;)
                                          • modrooka Re: Uwodzenie 26.08.10, 21:45
                                            Nie wiem jaki jest masher ale ten mój to na pewno w tych sprawach jest pierdołą.

                                            bo na tak jasny przekaz typu "bierzesz mnie?" zareaguje
                                            > "eeee...eeee zaraz, zaraz..." to raczej go nie uwiedzie :-)

                                            No nie wiem czy rzuconym w internecie "bierzesz mnie?" uwiodłabym kogoś. Choć
                                            mogę jeszcze raz spróbować.

                                            Baron. To jak chcesz mnie?
                                            • lacido Re: Uwodzenie 26.08.10, 22:09
                                              modrooka napisała:

                                              > Nie wiem jaki jest masher ale ten mój to na pewno w tych sprawach jest pierdołą .

                                              eeeeeeee olej ciepłego klucha :)
                                            • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 08:55
                                              modrooka napisała:

                                              > Baron. To jak chcesz mnie?

                                              Pewnie ze chce :-) Napisz tylko gdzie i kiedy :-)
                                              • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 11:31
                                                Rany, jakie to było proste, aż się nie chce wierzyć
                                                • etiene8912 Re: Uwodzenie 27.08.10, 11:35
                                                  modrooka napisała:

                                                  > Rany, jakie to było proste, aż się nie chce wierzyć

                                                  Sarkazm tutaj nie potrzebny :)
                                                • lacido Re: Uwodzenie 27.08.10, 11:37
                                                  znaczy już bzyknęłaś Barona?? :DDD
                                                • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 14:17
                                                  modrooka napisała:

                                                  > Rany, jakie to było proste, aż się nie chce wierzyć

                                                  No widzisz jakie to proste :-) Tylko gdzie te zdjęcia na skrzynce?? :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 14:41
                                                    Nie dostałeś? Jak to?? Niemożliwe. Sprawdź jeszcze raz :D
                                                • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 14:21
                                                  modrooka napisała:

                                                  > Rany, jakie to było proste, aż się nie chce wierzyć

                                                  to moze zamiast sie bawic w podchody z ta niesmiala pie... mnie
                                                  zaprosisz na kolacje. wszystko juz jasne i napewno mnie uwiedziesz :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 14:40

                                                    > to moze zamiast sie bawic w podchody z ta niesmiala pie... mnie
                                                    > zaprosisz na kolacje. wszystko juz jasne i napewno mnie uwiedziesz :-)

                                                    No tak, pozostaje kwestia, czy ja bym chciała Cię uwieść :)
                                                    A fajny chociaż jesteś?
                                                  • rybka.11 Re: Uwodzenie 27.08.10, 14:45
                                                    modrooka napisała:


                                                    >
                                                    > No tak, pozostaje kwestia, czy ja bym chciała Cię uwieść :)
                                                    > A fajny chociaż jesteś?
                                                    ______________________________________
                                                    To ja zrobie rekomendacje koledze;)) FAJNY jest, naprawdę;-)) i lubi fantazje
                                                    erotyczne "ożywiać";)) daj spokój sobie z jakims niezdecydowanym typem - bierz -
                                                    jak okazja jest;-))))
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 16:03
                                                    > To ja zrobie rekomendacje koledze;)) FAJNY jest, naprawdę;-)) i lubi fantazje
                                                    > erotyczne "ożywiać";))

                                                    Tak? sprawdziłaś już? no dobra, lecę bajerować barona
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 16:30
                                                    modrooka napisała:

                                                    > no dobra, lecę bajerować barona

                                                    to lec... tylko sie spiesz bo baron jak to baron na lykend ucieka na
                                                    wlosci :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 16:41
                                                    Nie poganiaj, bo się w sobie zamknę :)
                                                  • rybka.11 Re: Uwodzenie 28.08.10, 18:09
                                                    modrooka napisała:


                                                    >
                                                    > Tak? sprawdziłaś już?
                                                    _________________________________________
                                                    Nie, no nie sprawdziłam;-) Podpuszczam cie;-) cobys ty sprawdziła i dała
                                                    znac;-)))) ale on sam do niewierności sie przyznaje, więc... może jednak
                                                    pozostań przy tym swoim panu niezdecydowanym;-))) Tylko zabierz sie w końcu
                                                    "ostro" za niego;-)))
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 15:56
                                                    modrooka napisała:

                                                    >
                                                    > No tak, pozostaje kwestia, czy ja bym chciała Cię uwieść :)
                                                    > A fajny chociaż jesteś?

                                                    oczywiscie ze nie jestem fajny. zreszta, nie sprawdzisz to sie nie
                                                    dowiesz :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 16:01
                                                    No tak, ale czy aby nie jesteś zbokiem, bo o tym przekonywać bym się nie chciała :)
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 16:30
                                                    no pewnie ze jestem zbokiem... jak kazdy facet :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 16:42
                                                    No nie mów że masz fantazje i oglądasz się za kobietami? Nie no to ja nie chcę tak
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 17:11
                                                    oooo widze ze w takim razie chcialabys ksiecia z bajki... niestety to
                                                    nie ja (w koncu baron a nie ksiaze :-) nie dosc ze mam fantazje,
                                                    ogladam sie za dziewczynami to jeszcze niewierny jestem :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 17:25
                                                    jeszcze niewierny jestem :-)

                                                    W sensie katolik?
                                                  • masher Re: Uwodzenie 27.08.10, 17:48
                                                    chyba w sensie ze dac mu sekate deski i porobi za dzieciola :D
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 27.08.10, 21:15
                                                    Oj masher jestes złośliwy teraz ty. Może ten kisiel Tobie się przyda?
                                                  • masher Re: Uwodzenie 27.08.10, 22:46
                                                    kisiel sie nie nadaje na druga kolacje :D ale kromalem nie pogardze

                                                    ps. faceci w kisielu? kto by pozniej po tych pawiach sprzatal lol
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 28.08.10, 15:40
                                                    > ps. faceci w kisielu? kto by pozniej po tych pawiach sprzatal lol

                                                    Nie no fakt, choć są takie kolorowe miejsca gdzie coś takiego byłoby przyjęte z
                                                    najwyższą radością :)
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 28.08.10, 12:01
                                                    masher napisał:

                                                    > chyba w sensie ze dac mu sekate deski i porobi za dzieciola :D

                                                    och, urzekla mnie twoja elokwencja :-)
                                                  • masher Re: Uwodzenie 28.08.10, 15:09
                                                    nudzisz
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 28.08.10, 12:00
                                                    modrooka napisała:

                                                    > jeszcze niewierny jestem :-)
                                                    >
                                                    > W sensie katolik?

                                                    katolik jako niewierny?? zalezy z punktu widzenia ktorej religii.
                                                    choc w sumie z ktorej nie patrzec to i tak bede niewierny :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 28.08.10, 15:42
                                                    > choc w sumie z ktorej nie patrzec to i tak bede niewierny :-)

                                                    No ja nie wiem czy jest się czym przechwalać
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 30.08.10, 09:31
                                                    modrooka napisała:

                                                    > > choc w sumie z ktorej nie patrzec to i tak bede niewierny :-)
                                                    >
                                                    > No ja nie wiem czy jest się czym przechwalać

                                                    byciem niewiernym czy byciem ateista??? :-)
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 30.08.10, 10:30
                                                    Myślałam tym razem o niewierności
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 30.08.10, 11:22
                                                    modrooka napisała:

                                                    > Myślałam tym razem o niewierności

                                                    co ciekawe pierwsza reakcja nawiazywala do religijnosci bo niewiernosc
                                                    zostala przyrownana do bycia katolikiem. niewiernosc jako niewiernosc
                                                    wyszla dopiero pozniej. czyli... zalezy jak lezy :-)))
                                                  • modrooka Re: Uwodzenie 30.08.10, 14:42
                                                    Pierwsza reakcja to był głupi żarcik który mi przyszedł do głowy. No więc jak to
                                                    jest z tą twoją niewiernością
                                                  • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 30.08.10, 15:42
                                                    modrooka napisała:

                                                    > Pierwsza reakcja to był głupi żarcik który mi przyszedł do głowy. No
                                                    więc jak to jest z tą twoją niewiernością

                                                    jestem ateista :-)
                                            • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 27.08.10, 08:57
                                              no i czekam teraz aż mi się skrzynka zapcha :-)
    • eat.clitoristwood Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:02
      Poproś go o pomoc w czymś, co wymaga kontaktu fizycznego, np. wspólne
      ugniatanie kapusty w słoiku. ;)
      • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:19
        e no nie zmieszczą się dwie łapy do jednego słoika, to muszą być ilości hurtowe
        :) ugniatanie w misce albo balii np :P
        • eat.clitoristwood Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:25
          lacido napisała:
          > e no nie zmieszczą się dwie łapy do jednego słoika,
          > to muszą być ilości hurtowe :) ugniatanie w misce albo balii np :P

          W dużej balii można deptać niejako sobie samemu, jak tańczyć w
          dyskotece. Słoik jest małym naczyniem i gabarytowo zbliża. Niemniej
          masz rację, lepiej na przykład naprawiać przysznic albo wannę, wspólnie
          oczywiście.
          • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:14
            i żeby jeszcze trysnęła woda i trzeba było się przebierać :)
      • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 22:20
        Z kapustą jeszcze akcji nie było, ale ogólnie to już próbowałam i dalej nic
        konkretnego. Jakiś tam kontakt fizyczny i koniec. A ja tu schnę :)
        • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:15
          opcja jednoznaczna: pomógłbyś mi obalić butelkę wina? :P
          • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:18
            albo niech samochod mu umyje, wzglednie wspolne mycie tez da rade :D i na
            zachete www.youtube.com/watch?v=Vasc8ghyu1g
            • masher ps 24.08.10, 13:20
              wzglednie klasyka kina pomoze w rozbudzeniu wyobrazni
              www.youtube.com/watch?v=Kliy32YWFcU hehe oj dobry kawalek kina
            • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:32
              No po czymś takim to seks bym miała zapewniony gdzie bądź :)
    • mechanik.z.pomu Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:16
      W zasadzie to na taki post powinienem odpisać: "odpuść sobie, widocznie go nie
      kręcisz, pewnie nie jest z ciebie takie cudo za jakie się uważasz, za wyskokie
      progi na twoje nogi, poszukaj sobie kogoś twojej klasy", ale ponieważ zdarzyło
      mi się przeczytać kilka twoich wpisów tutaj i nie wszystkie były kompletnie durne...

      Zakładam, że jesteś dorosłą, samodzielną i przedsiębiorczą kobietą, czyli
      dysponujesz swoim własnym mieszkaniem. To dobrze. To znacznie ułatwia sprawę.
      Pomyśl, jak byś się musiała namęczyć, żeby mąż był w pracy, dzieci w kinie, a
      teściowie w parku na spacerze... Masz chatę - połowa sukcesu.

      Teraz trzeba zwabić. Faceci generalnie lubią pomagać. Zwłaszcze fajnym laskom. A
      więc prośba o pomoc w przymocowaniu/przesunięciu/naprawie jest bardzo na
      miejscu. Zwłaszcza jak facet ma na głowie własny remont - jak się zgodzi
      przyjść, to znaczy, że jednak tych parę godzin u ciebie jest dla niego
      przyjemniejsze niż remont własnej chałupy. Jak u ciebie wszystko działa, to coś
      zepsuj, albo lepiej opowiedz, że się zepsuło ("no rano jeszcze nie działało, a
      teraz się samo naprawiło jak tylko przyszedłeś..."). Nieważne, przecież nie do
      naprawiania ci ten facet potrzebny.

      Trzecia sprawa - alkohol. Alkohol rozluźnia, zmniejsza bariery i opory, itp.
      itd. Zakładam, że sama kiedyś piłaś i wiesz jak działają umiarkowane ilości
      alkoholu. Trzeba go dobrze podać, może być z jedzeniem. Większość facetów nie
      znosi być głodna. Jest pewien problem - jeśli facet przyjedzie do ciebie swoim
      samochodem może mieć opory przed piciem, no bo niby jak wróci. "Napijmy się, no
      przecież nie musisz tak zaraz wracać".

      Kontakt fizyczny i pocieranie. W zasadzie nasza kultura przewiduje tylko jedną
      sytuację, w której może dojść do niezobowiązującego pocierania kobiety z
      mężczyzną. To jest taniec. Puść jakąś wolną muzykę od samego początku, a potem
      po drugim drinku możesz przecież nabrać tak gwałtownej i niepowstrzymanej chęci
      zatańczenia twojego ulubionego kawałka, że... No w dzisiejszych czasach już
      nikogo nie dziwi, że czasem panie proszą panów.

      Potem już samo jakoś pójdzie ;)
      • modrooka Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:38
        > W zasadzie to na taki post powinienem odpisać: "odpuść sobie, widocznie go nie
        > kręcisz, pewnie nie jest z ciebie takie cudo za jakie się uważasz, za wyskokie
        > progi na twoje nogi, poszukaj sobie kogoś twojej klasy", ale ponieważ zdarzyło
        > mi się przeczytać kilka twoich wpisów tutaj i nie wszystkie były kompletnie dur
        > ne...

        No kurcze, dzięki :)

        A co do reszty, to jednak nie obędzie się bez palpitacji serca i odwagi. Ale
        Twoje sugestie są jak najbardziej ciekawe
        • mechanik.z.pomu Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:11
          > A co do reszty, to jednak nie obędzie się bez palpitacji serca i
          > odwagi.

          No i dobrze. Tak to jest zaprojektowane i tak ma działać. Pikawa musi chodzić.

          Ty, wiesz co? Idź ty z nim do kina, a po kinie, jak cię elegancko odprowadzi,
          zaproś do siebie na drinka. Jak dziewczyna o 22:30 zaprasza do siebie na drinka,
          to chyba jednoznaczne jest, nie? Jak się gostek po takim tekscie nie domyśli o
          co chodzi, to chyba pacan jakiś musiałby być. No to albo coś z tego będzie, albo
          co sobie będziesz głowę pacanem zajmować, prawda?

          Aha, i kawę postaw na najwyższej półce. Ten manewr z pocieraniem przy sięganiu o
          kawę niezły jest, no mnie to by ruszyło.
          • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:27
            No właśnie najgorsze jest to wyciągnięcie. Teraz intensywnie pracuję, by
            zaciągnąć go na grunt neutralny.

            Zastanawiam się czy przedtem byłam zbyt subtelna, czy on taki cipka, czy może ja
            sobie coś wkręcam. Ale już mam dosyć tego, że to takie nic a jednak coś, się
            ciągnie od kilku miesięcy

            > Aha, i kawę postaw na najwyższej półce. Ten manewr z pocieraniem przy sięganiu
            > o
            > kawę niezły jest, no mnie to by ruszyło.

            Ten patent faktycznie genialny. Ukłon dla autorki
      • smutniutka.baletniczka Re: Uwodzenie 24.08.10, 14:52
        W zasadzie nasza kultura przewiduje tylko jedną
        > sytuację, w której może dojść do niezobowiązującego pocierania kobiety z
        > mężczyzną. To jest taniec

        To zbyt mało, dlatego kiedyś wzbogaciłam ten "kulturowy" repertuar o wspólne sięganie po puszkę z kawą. Którą przed wizytą nieśmiałego pana przemyślnie umieściłam na wyższej półce niż zwykle. :)
        Wiedziałam, że na widok kobiety bezradnie wyciągającej ręce do góry rzuci się z pomocą. Potem wystarczyło wykorzystać tę przypadkową bliskość, odwrócić się twarzą w twarz i posłać jedno wiele mówiące spojrzenie w oczy... :)))))))
      • szaryob-ywatel Re: Uwodzenie 24.08.10, 18:28
        Czytałęm wątek od początku aż trafiłem na tego posta - w zasadzie chciałem
        napisać to samo ale w skróconej formie.

        1) Zwabienie do chaty - już to daje facetowi do myślenia. Możę być błahostka -
        kup jakiś najtańszy mebelek z Ikea i poproś o pomoc przy składaniu;

        2) Alkohol - wydaje się być naturalnym w ramach podziękowania postawić lampkę
        wina, z której szybko zrobi się cała butelka. Rzecz jasna nie chodzi o spicie
        (się) ale o rozluźnienie atmosfery i nabrania dystansu do (może jeszcze)
        stresującej sytuacji)

        3) Dotyk - taniec jest ok, ale skoro jesteś z gatunku tych nieśmiałych to
        wystarczy jakiś żarcik z jego strony, a Ty go chwytasz za ramię, przedramię,
        etc. - dla faceta to też jakiś znak.

        Jeśli po tym wszystkim facet nie zatrybi w czym rzecz to dupa z niego i tyle, a
        Ty albo przełam barierę i rzuć się na niego albo poszukaj bardziej odważnego
        chłopa. :)

        Powodzenia.

        mechanik.z.pomu napisał:
        > W zasadzie to na taki post powinienem odpisać: "odpuść sobie, widocznie go nie
        > kręcisz, pewnie nie jest z ciebie takie cudo za jakie się uważasz, za wyskokie
        > progi na twoje nogi, poszukaj sobie kogoś twojej klasy", ale ponieważ zdarzyło
        > mi się przeczytać kilka twoich wpisów tutaj i nie wszystkie były kompletnie dur
        > ne...

        [ciach]
        • szaryob-ywatel Re: Uwodzenie 24.08.10, 18:30
          Chwytasz za przedramię śmiejąc się z jego oczywiście niezwykłego poczucia humoru
          rzecz jasna. :) To nie teatr dramatyczny by li i jedynie za ramię chwytać w
          milczeniu. :)

          szaryob-ywatel napisał:
          > 3) Dotyk - taniec jest ok, ale skoro jesteś z gatunku tych nieśmiałych to
          > wystarczy jakiś żarcik z jego strony, a Ty go chwytasz za ramię, przedramię,
          > etc. - dla faceta to też jakiś znak.
          • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:39
            No to by była chyba najlepsza opcja zwabić go do domu. taaa taki łatwy szczególik :)
    • lacido Re: Uwodzenie 23.08.10, 23:22
      jak on ma remont to mu zaproponuj pomoc, mycie okien w kusych szortach itp :P
    • july_flower Re: Uwodzenie 24.08.10, 01:07
      Z tego co opisujesz, to mu sie podobasz i cie zauwaza. Pytanie jest dlaczego nie
      przejmuje inicjatywy? Jezeli jestes na 100% przekonana, ze nikogo nie ma, to
      albo jest baaardzo niesmialy (w co trudno uwierzyc bo wspomnialas ostry flirt
      slowny) albo az tak bardzo mu sie nie podobasz. Jest jeszcze jedna opcja, a
      mianowicie facet nad ktorym trzeba troche dluzej popracowac:-) Ja odradzalabym
      jakies takie bardzo zdeterminowane ruchy w stylu zapraszanie do siebie do domu,
      to zbyt desperacki krok moim zdaniem. Jak go bedziesz widziala nastepnym razem
      to poprostu wspomnij cos o drinku po pracy. Ale nie zbyt doslownie "chcialabym
      cie zaprosic na drinka", tylko o fajnie sie nam gada moznaby gdzies wyskoczyc na
      jakies piwo po pracy czy cos w tym stylu. Aha, no i nie zapomnij o seksownym
      wygladzie i uwodzicielskich spojrzeniach, to zawsze pomaga.
      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 09:23
        > albo jest baaardzo niesmialy (w co trudno uwierzyc bo wspomnialas ostry flirt
        > slowny) albo az tak bardzo mu sie nie podobasz.

        Ja stawiam na to, że jest bardzo niepewny siebie. Co ma również swój urok.
        Myślę, że to, że ktoś jest nieśmiały nie przeszkadza ciętemu poczuciu humoru,
        które objawia się dwuznacznymi potyczkami słownymi :)

        Jest jeszcze jedna opcja, a
        > mianowicie facet nad ktorym trzeba troche dluzej popracowac:-)

        To na pewno. Dlatego też strasznie się obawiam konkretnego wyłożenia kawy na
        ławę, żeby się nie przestraszył i nie uciekł
    • showmessage Re: Uwodzenie 24.08.10, 02:20
      Zaproś go do zacisznego pubu w okolicy twojego zamieszkania, napijcie się
      spokojnie piwka/winka, pogadajcie o życiu. itp. Jak zrobi się klima, mówisz, że
      w tym pubie za głośno i nie można skupić myśli. Tu dwa warianty; pakujesz i
      zabierasz gościa zaraz do domu lub umawiasz się z nim na kolację u Ciebie w
      mieszkaniu na następny dzień. Warianty dwa w zależności od temperatury. W
      drugiej wersji całujesz go na odchodnym żeby miał o czym myśleć. ;)
      Chyba nie muszę mówić, że w domu zaaranżować wszystko tak żeby nie było gdzie
      indziej siedzieć jak na jednej sofie... potem to już bliżej, bliżej, ciszej,
      spokojniej i... :D
      Zaraz myślisz o zawałach... a to trza traktować w kategorii zabawy. ;)
      • k_suzi Re: Uwodzenie 24.08.10, 07:20
        polecam obejrzenie kilku filmów o uwodzeniu, podrywaniu, związkach na sagio.pl
    • rybka.11 Re: Uwodzenie 24.08.10, 07:22
      modrooka napisała:


      > A więc jeszcze raz. Jak chcielibyście być uwiedzeni przez kobietę która wam
      > się podoba.
      ____________________________________
      A nie zastanawiałas sie, czy on przypadkiem... nie uwodzi Ciebie?;) Bo faceci
      czasem tak pokrętnie działają, że naprawdę trudno ich zrozumieć;)) Może on tak
      samo jak ty - myśli, głowi się - jakby ją tu do łóżka zaciągnąć?;). Uważam to za
      bardzo prawdopodobny scenariusz:))) Zwłaszcza, iż twierdzisz, że facet wyraŻA
      twoją osobą głębokie zainteresowanie;). Czasem trzeba zaopatrzyć sie w dobre
      środki "nasercowe";) i zadziałać bezpośrednio;))) Bo możecie tak chodzić dookoła
      sibie bardzo długo, po czym w końcu znudzi sie wam obojgu i... z seksu nici;)))
      Kobieto - do dzieła;)
      >
      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 09:17
        > środki "nasercowe";) i zadziałać bezpośrednio;))) Bo możecie tak chodzić dookoł
        > a
        > sibie bardzo długo, po czym w końcu znudzi sie wam obojgu i... z seksu nici;)))
        > Kobieto - do dzieła;)

        No fakt, już mnie ta sytuacja ciągnąca się od kilku miesięcy zajebiście nudzi.
        Ile można oglądać ciasteczko przez szybę :/

    • lupus76 Re: Uwodzenie 24.08.10, 09:12
      Spróbuj klepnąć tego posta również na FK. Może tam się czegoś dowiesz.
      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 09:14
        Ale po co? Myślisz, że rozwrzeszczane baby - sfrustrowane feministki mi bardziej
        pomogą?
        • lupus76 Re: Uwodzenie 24.08.10, 10:47
          Sugerujesz, że od tutejszych pań dowiesz się więcej? Myślisz, że mają większa
          wprawę w uwodzeniu?
          • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:43
            Tutaj jakoś mi się wydają przyjaźniejsze, a po za tym skoro tutaj siedzą,
            znaczy, że chociaż starają się wczuć w męski sposób myślenia (z jakim efektem,
            każdy wie)
    • gyubal_wahazar Re: Uwodzenie 24.08.10, 11:27
      Spróbuj podwyższyć w jego oczach swą wartość rynkową. Przy pierwszej
      okazji, zrób smutną minę. Jeśli sam nie spyta, wygłoś coś w guście 'Ehhhh
      wiesz co ? Masz tyle pomysłów, pomógł byś mi coś wykombinować ?'

      I sprzedaj mu bajeczkę o namolnym wielbicielu, od którego nie możesz się
      opędzić. Nęka Cię smsami, kartkami za wycieraczką, pikaniem w środku nocy
      a raz nawet przysłał kwiaty. Nawet fajny, ale nic do niego nie czujesz a
      zaczynasz się go bać. 'Bać' to najważniejsze słowo w tej historyjce.

      Jak tylko złapie haczyk, powiedz że głupio Ci go tym obciążać bo nachal
      może być groźny i prosisz go by o wszystkim zapomniał. Tym zamącisz w
      czajniku prawie każdemu facetowi, dodatkowo wjeżdżając mu na ambit ukrytą
      sugestią że mogłoby mu nie wystarczyć odwagi by zmierzyć się z tematem.

      Nawet średnio rozgarnięty Romeo powinien chyżo wskoczyć w mentalny
      mundurek supermana i chcieć Cię wyrwać ze szponów Frankensteina.

      Z oporami ulegasz jego naleganiom i mówisz, że jest jeszcze sporo innych
      faktów, ale nie możesz o tym gadać w pracy, więc o ile nie zmieni zdania
      to możesz mu to opowiedzieć w domu.

      W domu, pierwsze co robisz to mówisz, że nie możesz o tym myśleć na
      spokojnie, więc musisz najpierw ukoić zszargane nerwy i nalej 2 lampki
      koniaku (wcześniej podrasuj go trochę spirytusem, tylko nie przegnij z
      proporcją bo się połapie).

      Na wypadek gdyby chciał sprawdzić Twoje blefy, powiedz że kartki wyrzucasz
      a smsy kasujesz, ale ostatniego 1 czy 2 chyba jeszcze nie skasowałaś i
      pokaż mu te która sama do siebie pchnęłaś z bramki netowej lub w
      ostateczności kup prepaida przełóż do swej komóry i wyślij na swój
      podstawowy numer.

      I daj znać jak się sprawdził był w piernatkach ;)

      PS Nie muszę dodawać że to był tylko szkic. Musisz dosztukować całą furę
      szczegółów, byś nie poległa na 1-szym dociekliwym pytaniu
      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:28
        Nie no, szacun. Wszystko pięknie ładnie, ale trzeba mieć we krwi zamiłowanie do
        intryg i manipulacji ludźmi. Trochę mi tego brakuje (mam to rozwinięte tylko na
        podstawowym poziomie kobiet) więc nie bardzo chciałoby mi się w takie coś bawić
    • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 12:56
      no przecie akurat proste, gwalcisz faceta w progu i jest twoj. nie pisz ze nie
      dasz rady, jak sie chce to wszystko mozna :D dobry desperado poradzi sobie ze
      wszystkim. wiedziec musisz o jednym, facet moze byc poobijany i zwyczajnie latwo
      nie przyjdzie mu to na mysl. wiec jak sam nie wpadnie to nie ma sily, gwalt jest
      jedyna rozsadna rzecza :D i nie mow ze nie wypada, bo chcesz robic znacznie
      bardziej perwersyjne rzeczy niz maly gwalt ;)
      • lacido Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:02
        i nie mow ze nie wypada, bo chcesz robic znacznie
        > bardziej perwersyjne rzeczy niz maly gwalt ;)

        łał gadaj co wiesz, jakie ma inne, bardziej prewrsyjne plany niż
        seks?? :)
        • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:13
          niechaj spojrze w liscie herbaty na dnie kubka mego... widzeeeee biczyki na
          scianie, kajdanki i wdzianka z cwiekami... choc liscie moga sie mylic, wszak to
          nie fusy :D
          • lacido Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:24
            a wiesz, przypomina mi to opis komnaty kata z pewnej powiesci ;)
          • kaa.lka Re: Uwodzenie Kubka 24.08.10, 13:49
            ehh monsherie,

            fusy od dawna sa po obrobce expressu pod cisnieniem i daleko od
            domu.
            a herbaty lisciastej tez radzilabym nie naduzywac. zwlaszcza we
            wrozeniu z kajdankami w tle. o przyszlosci cwiekow tez juz jakby
            wrozyc nie ma po co.
            modra sama niech se tytulem tortu, pcha palce miedzy drzwi.


            ps
            tortour
            • lacido Re: Uwodzenie Kubka 24.08.10, 20:47
              kaa.lka napisała:

              > ehh monsherie,

              jeśli to ma znaczyć to co myślę, to się chyba trochę inaczej pisze :)
          • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:50
            Oj chyba kolega się rozmarzył a jego fantazja poszła dużo za daleko :)

            Ale nie martw się mash, tego typu fantazje każdy może mieć :)
      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 21:49
        > no przecie akurat proste, gwalcisz faceta w progu i jest twoj. nie pisz ze nie
        > dasz rady, jak sie chce to wszystko mozna :D

        Ale chodzi o obopólną satysfakcję, fajerwerki, a nie tak, że se wezmę i nic mi
        do tego czy on będzie zadowolony.
        • mechanik.z.pomu Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:12
          Oj, będzie zadowolony, będzie... :) :) :)
          • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:43
            No ja mam nadzieję :)
        • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:15
          jak fajerwerki to tylko na zewnatrz ;) co sie martwisz o niego, martw sie o
          swoje orgazmy :D
          • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:29
            Sęk w tym, że jakoś tak lubię jak druga strona też jest zadowolona i nie umiem
            się skupić tylko na sobie. :)
            • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:00
              sama jednak widzisz, ze jemu sie o twoje nie chce dbac bo nawet nie zaczyna. nie
              boj nic, bedzie tylko ktos musi zaczac :D
              • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:14
                > boj nic, bedzie tylko ktos musi zaczac :D

                Taaa, tylko dlaczego w dzisiejszych czasach ktosiem musi być kobieta?
                • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:24
                  co poradzisz, takie czasy ze wszedzie metro a chlopa z jajami ze swieca szukac
                  bo w jaskiniach siedza... a tam ciemno ze hej
                  • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:28
                    Jest jakis sposób na wywabienie chłopa z jaskini, bez koniecznosci wejścia tam,
                    ogłuszenia goscia i wyciągnięcia na siłę?
                    • masher Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:41
                      jak nie sila to sposobem- ognia rozpal, jadla cieplego daj miche pelna miesiwa
                      niech nie brakuje, napoj woda ognista, tancem odczyn uroki. i albo woz albo woli
                      owce.
                      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:47
                        :)
                        Dobra rada nie jest zła :)
                        Dobranoc, kolorowych
                    • elia31 Re: Uwodzenie 26.08.10, 11:28
                      modrooka napisała:

                      > Jest jakis sposób na wywabienie chłopa z jaskini, bez koniecznosci wejścia tam,
                      > ogłuszenia goscia i wyciągnięcia na siłę?

                      Przyłączam się!! Mam identyczną sytuację! Mi się jednak udało już bez ogłuszania
                      zwabić go do siebie - dzisiaj będzie ten sądny dzień - podobnie jak niektórzy
                      radzili, poprosiłam go o pomoc.... i to w złożeniu nowego łóżka do sypialni -
                      czyż to nie wspaniała okazja? No tylko ja nie jestem tak odważna podobnie jak
                      modrooka aby rzucić się na niego i zjeść go w całości... a on, sama nie wiem...
                      rzecz w tym, że nie ma już facetów z jajami :(
                      • rybka.11 Re: Uwodzenie 26.08.10, 11:36
                        elia31 napisała:


                        > rzecz w tym, że nie ma już facetów z jajami :(
                        ________________________________
                        ;D ;D to po co ci facet do łóżka bez jaj???;))))))))))))
                        • elia31 Re: Uwodzenie 26.08.10, 11:50
                          rybka.11 napisała:

                          > elia31 napisała:
                          >
                          >
                          > > rzecz w tym, że nie ma już facetów z jajami :(
                          > ________________________________
                          > ;D ;D to po co ci facet do łóżka bez jaj???;))))))))))
                          >

                          Bardziej chodziło mi o takie jaja, że tak to ujmę "życiowe" :)))
                          • rybka.11 Re: Uwodzenie 26.08.10, 11:53
                            elia31 napisała:


                            > Bardziej chodziło mi o takie jaja, że tak to ujmę "życiowe" :)))
                            _______________________
                            no ja myślę;))) ;D
                            • elia31 Re: Uwodzenie 26.08.10, 12:23
                              rybka.11 napisała:

                              > elia31 napisała:
                              >
                              >
                              > > Bardziej chodziło mi o takie jaja, że tak to ujmę "życiowe" :)))
                              > _______________________
                              > no ja myślę;))) ;D

                              Ale jak napisałam wcześniej ciężko o takich co mają te dwie pary "jaj" :))) albo
                              ja mam takiego pecha....
                              >
                      • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 26.08.10, 14:31
                        elia31 napisała:

                        > czyż to nie wspaniała okazja?

                        no to czekamy jutro na relacje czy sie udalo :-)

                        > rzecz w tym, że nie ma już facetów z jajami :(

                        wypraszam to sobie, to sa bezpodstawne insynuacje :-)
    • yoko0202 Re: Uwodzenie 24.08.10, 13:57
      modrooka napisała:

      dobra, i tak kobity tu piszą głównie więc i ja dorzucę:

      > Jedno jest pewne: oboje jesteśmy sami i hetero.

      na pewno? bo to trochę dziwnie wygląda; piszesz, że tak drepczecie wokół
      siebie już kilka miesięcy, to dość długo jak na dwoje wolnych i mających
      ochotę

      > przeciągłe spojrzenie, troska gdy jest coś nie tak, kontakt fizyczny jak
      się tylko da, radość, gdy się widzimy po dłuższym niewidzeniu i na koniec
      mega ostry flirt słowny

      napisałaś gdzieś, że on chyba nieśmiały [więc może dlatego nic nie robi],
      a to co powyżej raczej moim zdaniem na nieśmiałego nie wskazuje -
      nieśmiały to się często zachowuje tak, że w ogóle nie wiadomo o co mu
      chodzi, przy jednej okazji będzie zagadywał, gapił prosto w oczy, może
      ośmieli się poprosić o numer (a potem i tak nie zadzwoni bo się boi), a
      przy kolejnym spotkaniu z nerwów ledwo wyduka 'cześć' i tak wkoło macieju.

      tutaj to chyba nie ma co owijać w bawełnę, tylko spróbować się normalnie
      umówić i zobaczyć co się będzie działo; jak ci przez gardło nie przejdzie
      po prostu "spotkajmy się" to może np. przy najbliższym spotkaniu wysteruj
      rozmowę np. na trunki czy żarcie, i jak się dowiesz co lubi to powiedz: o,
      to znam fajne miejsce gdzie by Ci się podobało, mogę Cię tam zabrać
      [pojutrze/w przyszły piątek itp.] Jak on się na to nie załapie, to albo
      ułomny albo niezainteresowany.
      • kalllka Re: Uwodzenie 24.08.10, 14:20
        bardzo sorry yokosan,
        ale upaly juz nie doskwieraja.

        ps
        wlasnie chodzi o to by modrej odechcialo sterowania. sie
      • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 22:36

        > napisałaś gdzieś, że on chyba nieśmiały [więc może dlatego nic nie robi],
        > a to co powyżej raczej moim zdaniem na nieśmiałego nie wskazuje -
        > nieśmiały to się często zachowuje tak, że w ogóle nie wiadomo o co mu
        > chodzi, przy jednej okazji będzie zagadywał, gapił prosto w oczy, może
        > ośmieli się poprosić o numer (a potem i tak nie zadzwoni bo się boi), a
        > przy kolejnym spotkaniu z nerwów ledwo wyduka 'cześć' i tak wkoło macieju.

        Chyba, że wcześniej się kogoś znało a relacje zaczynały się od kumpelstwa.
        Dopiero później przyszła refleksja: ej fajnie mi się z nim gada i potrafi mnie
        rozśmieszyć. Hmmmm fajny ma tyłek, w ogóle jest seksowny, hmmm.
      • bmwracer Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:01
        Kiedys dawno dawno temu podobala mi sie dziewczyna i wygladalo ze bylo podobnie
        jak u Ciebie z obu stron ale zadna nie byla pewna ....flirtowalismy dlugo i
        chyba obie strony obawialy sie zrobic ten pierwszy krok jako ze moglo sie okazac
        ze to tylko flirt a konsekwencje "pomylki" mogly byc rozne - byla moja podwladna :)
        No i kiedys bedac w pizerni w wiekszym towarzystwie tak "kombinowla" ze usiadla
        obok mnie...i po chwili poczulem jej dlon na moim udzie pod stolem ....ot tak
        niby przypadkowo chciala sie odwrocic i wsparla sie na moment na tym co bylo pod
        reka, dosc szybko zabrala dlon - zadnego przepraszam ani nic...zupelna
        normalka, usmiechnela sie jedynie milo i tyle. Musze przyznac ze pomyslem ze
        szkada ze ja zabrala bylo to bardzo mile...chwile pozniej jej dlon wyladowala na
        dluzej - tym razem juz nie byl to przypadek...bez zadnych dodatkowych ruchow
        zatrzymala ja na dluzej.. no to zaczelo byc podniecajace.... no wiec nie bylo
        to juz przypadkowe ale dyskretny i wyrazny znak. Mogla sie zawsze z tego
        wycofac... wiec aby rowniez zakomunikowac moj stosunek do niej... polozylem
        swoja dlon na jej.. i tak przez chwile trwalismy rozmawiajc z towarzystwem -
        nikt oprocz nas niczego nie widzial ... po chwili ona odwrocila sie w moja
        strone poniewaz chcial cos powiedziec dziewczynie siedzacej po mojej drugiej
        stonie i dyskretnie polozyla swoja druga dlon na mojej - mielismy juz wiec dosc
        daleko posunieta konwersacje.... pozniej nasze dlonie spotykaly sie na moim i na
        jej udach bez zadnych innych sygnalow zewnetrzynych. Po jakims czasie
        powiedziala w strone mojego ucha ze przperasza ale juz na nia czas do domu i
        delikatnie szepnela "chyba trocha ze duzo pika wypilam, odprowadzisz mnie moze?
        " nic wiecej nie trzeba bylo mowic....odprowadzilem.
        • modrooka Re: Uwodzenie 24.08.10, 23:19
          Powiem Ci, że to do mnie trafia, i jest bardzo w moim stylu. I chyba tego
          rodzaju inspiracji szukałam. Dzięki :)
          • baron_von_absurd Re: Uwodzenie 25.08.10, 11:26
            troche jak w tym powyzszym przykladzie musisz dac wyrazny sygnal. nic
            to nie kosztuje i nic nie tracisz - mozesz jedynie zyskac. zawsze
            mnie zastanawiam dlaczego tak jest ze ludzie sie boja takich
            sytuacji. nawet jezeli sie okaze ze on nie jest zainteresowany czyms
            wiecej i to byl tylko zle zrozumiany flirt to i tak nic sie nie
            dzieje. a bedziesz wiedziala na czym stoisz. tak wiec przelam swoj
            strach i zrob ten pierwszy wyrazny krok.

            jako wstep dajacy mocno do zrozumienia co jest na rzeczy
            proponowalbym zaproszenie na kolacje. zwykle pytanie: "co robisz w
            piatek wieczorem? moze wpadniesz do mnie, upichce cos dobrego?" a
            potem swiece, nastrojowa muzyka, dobre jedzenie i wino (nie za duzo)
            i sam bedzie wiedzial co jest na rzeczy. i ten wspomniany taniec tez
            jest dobrym wstepem.

            powodzenia! napisz jak bylo! :-)
            • bmwracer Re: Uwodzenie 25.08.10, 19:07
              Obawiam sie ze jesli facet nie jest zainteresowany na 100% to zaproszenie na
              kolacje na pewno zaswieci czerwone migajace swiatelko na czubku jego glowy
              poniewaz bedzie to wygladac jak pulapka gdzie zgoda znaczy ze to propozycja ( na
              ktora on moze nie byc gotowy w tym momencie) i moze sie "wykrecic" czyli odmowic
              a odmowa bedzie raczej niemila i moze miec negatywne resultaty.

              Wydaje mi sie ze sytacja powinna byc taka gdzie komunikacja jest w miare
              oczywista ale jednoczesnie nie za bardzo bezposrednia aby nie wymagala
              odpowiedzi typu TAK albo NIE (taka w stylu Japonskim) i aby obie strony milay
              troche czasu aby to przemyslec albo mogly z tego sie wycofac "zachowujac twarz"
              Takie "kolezenskie" zaproszenie na kolacje tez moze byc dobra opcja ale
              osobiscie darowalbym sobie romantyczny nastroj widoczny juz od drzwi, swiece ,
              itd.... lepiej wygladalby bardzo "normalny" wieczor gdzie wspolnie
              przygotujecie kolacje - zobaczysz czy przyniesie wino (powinien a Ty na wszelki
              wypadek powinnas miec swoje) i gdzie jest duzo mozliwosci do blizszych kontaktow
              (cielesnych) roznego rodzaju i pokroju a w razie draki moze sie skonczyc jedynie
              na jedzeniu... a w najpelszym wypadku nawet z tego zrezygnujecie :)) Powodzenia
              • july_flower Re: Uwodzenie 25.08.10, 19:22
                Tu sie zgadzam z przedmowca. Ludzie gdzie wy takie pomysly z ta kolacja
                wynajdujecie? Zapraszanie kogos do domu, gotowanie dla kogos, swiece, wino
                itp... to sa pomysly na 3-4 randke a nie na pierwsza! To ma byc cos
                niezobowiazujacego kawa, lunch albo drink po pracy i tyle. Jak facet nie zalapie
                o co chodzi to chyba juz nic sie nie da zrobic, a ty sie bedziesz mogla z twarza
                wycofac.
                • etiene8912 Re: Uwodzenie 26.08.10, 14:03
                  Po wpisach widać, że Pani Modrooka to inteligentna kobieta, więc co Ci szkodzi
                  prosto, jasno, i wyraźnie zasugerować mu co chcesz z nim robić ? Najwyżej
                  podziękuje Ci za zainteresowanie.A co się wtedy stanie ? Nic, straci okazję do
                  poznania pięknej i seksownej kobiety :)
                  Szczerze, to masz kobieto zdrowie kilka miesięcy się kręcić koło faceta i nic
                  nie działać.
                  • lacido Re: Uwodzenie 26.08.10, 14:52
                    może o to gonienie króliczka chodzi ;) jak się go złapie to po zabawie ;)
                  • modrooka Re: Uwodzenie 26.08.10, 21:55
                    No wiesz, pomiędzy inteligencją, a byciem pięknym i seksownym nie ma związku
                    koniecznościowego. Niektórzy wręcz twierdzą, że albo inteligencja, albo uroda,
                    stąd może cale nic nie straci :)

                    > Szczerze, to masz kobieto zdrowie kilka miesięcy się kręcić koło faceta i nic
                    > nie działać.

                    Fakt, szlak mnie trafił już kilka krotnie. Ale postanowiłam, teraz albo nigdy.
                    Dłużej nie mam zamiaru się bujać.
                    • etiene8912 Re: Uwodzenie 27.08.10, 00:13
                      Na świecie jest masa kobiet, i wszystkie jesteście piękne - każda z was ma w
                      sobie to coś co może faceta pociągać, charakter, uśmiech, czy koszulkę I LOVE
                      NY :D ( Jak jedna z pań w moim otoczeniu), potrzeba troszkę fantazji aby
                      zauważać takie rzeczy :P Nie rozumiesz tego, ale wierz mi, że wszystkie kobiety
                      są piękne, ale każda na swój sposób, czasami drobne gesty - uśmiech, rozmowa,
                      cokolwiek :) Nie ma kobiety brzydkich :) Pamiętaj !!!!
                      I tutaj bardzo ważna rzecz - z kobietą trzeba mieć o czym rozmawiać, co robić, i
                      nie nudzić się w jej towarzystwie :) I to jest problemem, bo co z tego, że każda
                      ma to samo na wyposażeniu - oczy, uszy, ręce, nos, skoro tylko nie które są
                      interesujące? Na moim przykładzie - dwie kobiety - obydwie ładne, nietypowej
                      urody, jedna jest niesamowicie interesująca, zawsze dobrze ubrana - leci na
                      facetów (nie wiem czy to akurat dobre sformułowanie - woli przebywać w
                      towarzystwie panów niż pań ), kocha ich towarzystwo, i wierz mi, że męska część
                      mojego roku byś się za nią zabiła, a studiuję na Politechnice. A druga co z
                      tego,że ładna skoro idiotka - trzy tematy do rozmowy - sesja, imprezy i jej
                      koledzy, kobieta ma dwadzieścia trzy lata. Ta pierwsza potrafi wyeksponować
                      swoje zalety, subtelnie, kobieco - czyli nie cycki na wierzch, tylko jakaś fajna
                      bluzeczka czy coś :) Jesteś kobietą, co Ci będę tłumaczył.

                      Zdrowie masz przeogromne, jeśli kilka miesięcy masz ochotę akurat na tego
                      jednego - faceci są prości, ja na przykład jestem inżynierem i jak nie mam
                      czegoś konkretnie powiedzianego, to wierz mi, że z domyśleniem się co chcesz mi
                      akurat zasugerować w danym momencie ocierając się o mnie było by ciężko :D. Moja
                      praca, i studia dzienne mnie nauczył - "zero niedomówień". Jesteś dorosła - więc
                      jak ktoś wyżej pisał, zabawa w ganianie króliczka chyba Cie nie interesuje ?
                      Pokazałaś mu kiedyś, że jesteś zainteresowana ? Ale tak wprost ? Nie jakimś
                      gierkami, intrygami czy coś - tylko wprost - słuchaj facet mam na Ciebie ochotę :D
                      Jeśli spędzacie ze sobą czas, to on musi być zainteresowany - no nie ma h.. we
                      wsi, żeby facet do Ciebie spędzał z Tobą czas jak bym nie chciał Cię lepiej
                      poznać. Może czeka, aż pokażesz mu, że wasza znajomość powinna iść jednak inną
                      ścieżką niż przyjaźń ?

                      Jeśli się zagmatwałem - przepraszam, ale niedawno wróciłem z pracy :)
                      • rybka.11 Re: Uwodzenie 27.08.10, 07:14
                        etiene8912 napisał:


                        - faceci są prości, ja na przykład jestem inżynierem i jak nie mam
                        > czegoś konkretnie powiedzianego, to wierz mi, że z domyśleniem się co chcesz mi
                        > akurat zasugerować w danym momencie ocierając się o mnie było by ciężko :D
                        .
                        _____________________________________________
                        Potwierdzasz tu, w tym zdaniu, to co ja juz kilka razy pisałam na tym forum o
                        facetach;))) facet musi mieć wszystko JASNO wyłożone - a inżynier -
                        szczególnie;-)))) (z doświadczenia wiem;)
                        • etiene8912 Re: Uwodzenie 27.08.10, 11:21
                          Dokładnie o to chodzi. Nie o jakieś uśmiechy z końca sali - bo nie wiem czy
                          gdzieś brudny nie jestem, czy może źle się ubrałem, czy coś. Jasno, prosto i na
                          temat. Poznałem w życiu wiele wspaniałych kobiet, i wśród nich wyklarował się
                          jeden typ - przeciętnej urody, ale za to bardzo inteligentne, a nie mogły się
                          opędzić od facetów ( zdawały sobie sprawę z tego, że nie są idealne - bo nikt
                          nie jest ), i jasno komunikowały facetom co chcą. I drugie - niesamowicie
                          piękne, ale zakompleksione, lubiące gdy się je zdobywa, kochające gierki,
                          podchody itd. A jesteśmy dorośli :) i bądźmy w związku z tym poważni - to nie są
                          czasy liceum :P
        • spacey1 Re: Uwodzenie 27.08.10, 18:30
          Piekna opowieść, dzięki :) Jestem w trochę podobnej sytuacji, jak modra i twoja
          historia bardzo mnie zainspirowała.
          • etiene8912 Re: Uwodzenie 29.08.10, 13:36
            To do mojego postu ?
    • facettt ze ja dopiero teraz to czytam , Modra :) 27.08.10, 13:30
      modrooka napisała:

      > No i przyszła kryska na mnie. Zachowam się teraz jak głupi forumowy babiszon i
      > zadam pytanie-sondę do "facetów" (wiadomo chodzi o całą społeczność tego
      > forum) z nadzieją, że mnie jakoś zainspirujecie albo dodacie otuchy.
      >
      > Chodzi o to, że jest sobie facet, który bardzo działa na moją "wyobraźnię" i
      > psyche. Marzę o bliższej zmysłowej znajomości. Walczyłam z tym, ale pora się
      przed samą sobą przyznać: chcę się bzyknąć.

      Ze ja dopiero teraz to czytam, Modra :)
      Ale nie pomogie,bo toniejak w moim Interesie :)
      • modrooka Re: ze ja dopiero teraz to czytam , Modra :) 27.08.10, 14:43
        A Ty masz jakiś interes?
        Nie bądź noga i pomóż koleżance
    • tow.ortalion He, widzę, że sezon ogórkowy trwa w pełni 28.08.10, 11:56
      skoro Mondra wypisuje takie rzeczy.
      :)

      Nie pomogę, bo nie znam szczegółów tych fantazji.
      ;)

      Ja też zawsze sam się napataczam.
      • modrooka Re: He, widzę, że sezon ogórkowy trwa w pełni 28.08.10, 15:43
        > skoro Mondra wypisuje takie rzeczy.
        > :)

        A dlaczego ma nie wypisywać. Nie jest przecież cyborgiem i ma swoje potrzeby
      • facettt jednakze juz dobiega konca 28.08.10, 16:31
        tow.ortalion napisał:

        > Ja też zawsze sam się napataczam.



        Niezupelnie. Zawsze to nie, jednak niekiedy to i owszem :)
        • sarawi uh uh ... 28.08.10, 19:33
          ooo, szkoda, ze Ty z Warszawy jestes ...
          bo ja mam niemalze identyczny "problem", z ta roznica, ze dostalam
          kilka dni temu kulturalnego kosza ("jestesmy przyjaciolmi i dobrze
          by bylo, aby tak pozostalo" ... bla bla bla cos w ten desen), a
          zaraz potem wszystko powrocilo, czyli ciag dalszy dzialania na moich
          wszelakich zmyslach :) i kompletnie nic z tego nie rozumiem. A facet
          jest uroczy, nie mam bladego pojecia jak go podejsc.
          • facettt Re: uh uh ... 29.08.10, 01:57
            sarawi napisała:

            nie mam bladego pojecia jak go podejsc.
            >
            no najprosciej ,
            to chyba napisac mu wrost, co do niego czjesz.
            To nie boli.
            • sarawi uh uh ... 29.08.10, 10:12
              ojej, ale chyba przesadzasz z tymi mocnymi slowami (...) "co do
              niego czujesz". Kojarzy mi sie to od razu z wielka miloscia :) a ja
              po prostu uwazam, ze jest uroczy i jest typem faceta, ktory juz
              rzadko sie spotyka. Az zal przejsc obok ...
              • facettt Re: uh uh ... 29.08.10, 11:47
                sarawi napisała:

                > ojej, ale chyba przesadzasz z tymi mocnymi slowami (...) "co do
                > niego czujesz". Kojarzy mi sie to od razu z wielka miloscia :)

                alez dlaczego nie zaryzykowac? :)

                "Strzelaj w gwiazdy - to moze trafisz w ksiezyc"

                /amerykanskie/
                • kalllka Re: auch uh ... 29.08.10, 13:45
                  czesc jasiek:)

                  heh, nie strzelaj w starych. a ksiezyc, hym?
                  - mysle, ze to tylko lysy nad zatoka,glonami sie pleni.
                  przeczekaj- odplyw -przyplyw.
                  bedzie dobrze. trzym sie.
                  kaj
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Uwodzenie 31.08.10, 22:51
      Narzekania kobiet jak to im trudno znaleźć partnera do seksu traktowałem jako
      nieporozumienie i bredzenie od rzeczy do chwili gdy pewna kobieta wyjaśniła mi
      ze nie chodzi tyle o znalezienie partnera do bzyknięcia, a nakłonienie
      konkretnego egzemplarza. Przy tak dramatycznym ograniczeniu puli kandydatów to
      rzeczywiście może być problem. Pod tym względem faceci którzy w większości
      wypadków nie ograniczają puli do jednego egzemplarza zdają się być w lepszej
      sytuacji. tyle że to także tylko pozory - wprawdzie pula większa ale i
      konkurencja również.
      • modrooka Re: Uwodzenie 31.08.10, 23:04
        > Narzekania kobiet jak to im trudno znaleźć partnera do seksu traktowałem jako
        > nieporozumienie i bredzenie od rzeczy do chwili gdy pewna kobieta wyjaśniła mi
        > ze nie chodzi tyle o znalezienie partnera do bzyknięcia, a nakłonienie
        > konkretnego egzemplarza.

        No i racja. Wierz mi, ja nie miałabym problemu złapać kogokolwiek do wyrka.
        Tylko nie chcę

        Co do konkurencji jest, ale wobec większej puli do wyboru nie ma znaczenia
        • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Uwodzenie 31.08.10, 23:18
          > Co do konkurencji jest, ale wobec większej puli do wyboru nie ma znaczenia

          Oj konkurencja ma znaczenie. Jest bardzo duża i większa pula w żadnym stopniu
          jej nie rekompensuje. Bo pula jest znacznie mniejsza niż konkurencja.

          >Wierz mi, ja nie miałabym problemu złapać kogokolwiek do wyrka.
          > Tylko nie chcę
          Po tym zdaniu można stwierdzić że Ty nie powiększasz puli.
          • modrooka Re: Uwodzenie 31.08.10, 23:26
            > Po tym zdaniu można stwierdzić że Ty nie powiększasz puli.

            Co masz dokładnie na myśli?
          • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Uwodzenie 31.08.10, 23:41
            To ze skoro nie chcesz, to znaczy ze z punktu widzenia przeciętnego faceta
            (wyjątkiem jest ten z topiku) nie zwiększasz prawdopodobieństwa sukcesu dla
            całej puli kobiet bo w Twoim przypadku prawdopodobieństwo to wynosi 0, czyli
            przeciwne 1 i przez to 1 mnoży się prawdopodobieństwo sukcesu dla całej puli.
            czyli to prawdopodobieństwo się nie zmieni. Czyli Twoja obecność bądź
            nieobecność nie ma znaczenia w takiej sytuacji
            • rybka.11 Re: Uwodzenie 01.09.10, 07:06
              diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

              > To ze skoro nie chcesz, to znaczy ze z punktu widzenia przeciętnego faceta
              > (wyjątkiem jest ten z topiku) nie zwiększasz prawdopodobieństwa sukcesu dla
              > całej puli kobiet bo w Twoim przypadku prawdopodobieństwo to wynosi 0, czyli
              > przeciwne 1 i przez to 1 mnoży się prawdopodobieństwo sukcesu dla całej puli.
              > czyli to prawdopodobieństwo się nie zmieni. Czyli Twoja obecność bądź
              > nieobecność nie ma znaczenia w takiej sytuacji
              _______________________________________
              jakaś ta twoja teoria "kulawa";-) taka genetyczno-matematyczna łamigłówka;-)))
              • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Uwodzenie 01.09.10, 09:25
                Nie jest kulawa to podstawy teorii prawdopodobieństwa.
                Jeśli N zdarzeń lodowych o prawdopodobieństwach Pi chcemy poznać
                prawdopodobieństwo ze choć raz osiągniemy sukces. To takie poszukiwane
                prawdopodobieństwo Ps jest równe prawd. zdarzenia że sukces nie zajdzie ani
                razu. Czyli
                Ps = 1 - P_że_nie_osiągniemy_sukcesu
                W puli N zdarzeń
                Ps = 1 - (1-P1)*(1-P2)*...(1-Pn)

                Dodanie modrookiej dla której P = 0 - dlatego że jak pisze nie chce
                Ps+modrooka = 1 - (1-0)*(1-P1)*(1-P2)*...(1-Pn) = Ps
                • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d errata 01.09.10, 09:29
                  To takie poszukiwane prawdopodobieństwo Ps jest równe prawd. przeciwnemu do
                  zdarzenia że sukces nie zajdzie ani razu.
                  • rybka.11 Re: errata 01.09.10, 10:15
                    diabel-tasmasnki-reaktywacja-d napisał:

                    > To takie poszukiwane prawdopodobieństwo Ps jest równe prawd. przeciwnemu do
                    > zdarzenia że sukces nie zajdzie ani razu.
                    _________________________________________
                    genialne;-)) na coś jeszcze podrzucisz jakis wzór?;-)
                    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: errata 01.09.10, 16:42
                      Nie rozumiem o co chodzi? Przecież to logiczne i naturalne ze każdy ocenia swoje
                      szansę. Dlaczego nie robić tego z pomocą wzorów? W końcu po to zdobywa się
                      wiedzę by z niej korzystać.
                  • kalllka Re: errata 01.09.10, 11:44
                    zle podstawiles dane diable i sam sie zagmatwales.
                    bo po to by "udowodnic" zle zalozenie- nie posluguje sie teoria prawdopodobienstw "lodowych".
                    dla modrej nie ma wiekszego znaczenia wieksze prawdopodoienstwo nad mniejszym prawdopodobienstwem- tylko fakt( zdarzenie) ze takie prawdopodobienstwo istnieje. zas brak sukcesu( jakkolwiek go rozumie) jest spowodowany zlym umiejscowieniem postu.
                    tyle.


                    ps
                    choc od dawna wiadomo,ze czat, Fm i Fk -sluza tylko cafe.pl. i maja "zabawowy charakterek".
                    ale to tez, moim zdaniem:)zle zalozenie przede wszystkim dla wlasciwego, ze wzgledu na swiatowe trendy- funkcjonowania forow wyborczej.
                    lecz takze zwazywszy na tragiczny poziom matematycznego myslenia- zly kierunek dla indywidualnego rozwoju.

                    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: errata 01.09.10, 16:40
                      Dane są dobrze podstawione. Wzór jest prawdziwy. Jeśli twierdzisz ze jest
                      nieprawdziwy to powinnaś wskazać błąd - to przyjęta metoda obalania fałszywych
                      twierdzeń.
                      Z dalszej części Twojej wypowiedzi wynika że nie dotarło do Ciebie iż ten wzór
                      wyjaśnia dlaczego modrooka z jej preferencjami zawężonymi do jednego konkretnego
                      egzemplarza faceta nie zwiększa szans na sukces przeciętnego faceta.
                      Do takiego samego wniosku można dojść i bez posługiwania się wzorami bo jest to
                      wniosek całkowicie intuicyjny. Dołożenie do puli kobiet dowolnej liczby kobiet u
                      których przeciętny facet na takie same szanse jak u modrookiej - czyli zerowe bo
                      ona ma sprecyzowany target, nie zmienia całkowitych szans na sukces tegoż faceta.
                      Można też się posłużyć przykładem. Jeśli do zdarzenia losowego polegającego n
                      krotnym rzucie monetą dołożymy dowolną liczbę rzutów kostką, to całkowite
                      prawdopodobieństwo wyrzucenia co najmniej jednego orła się nie zmieni, bo
                      prawdopodobieństwo wyrzucenia orła przy rzucie kostką wynosi 0.
    • baron_von_absurd w koncu sie udalo? 01.09.10, 11:43
      tak wiec wracajac do tematu. modra, powiedz udalo Ci sie w koncu uwiesc
      tego niesmialka? wykonalas wogole jakies dzialania czy tez bedziesz
      czekac kolejne miesiace albo lata? :-)
    • menesa to ja mam pomysł 01.09.10, 17:30
      modrooka napisała:

      > się podoba. Oczywiście odpadają akcje typu: "bierz mnie" z jednoczesnym
      > dobieraniem się do rozporka.

      Eee, nie, nie dobieraj się Ty nachalnie do niego. Długo się już znacie? Otwórzcie dobre wino i w chwili bardziej pikantnych rozmów weź delikatnie jego dłoń w swoją i zaprowadź powoli i niewinnie pod swoje ubranie i bieliznę. Raczej nie ma szans, że mu się ten pomysł nie spodoba ;)
    • modrooka No więc udało się :) 07.09.10, 08:59
      Dziękuję wam za rady i słowa zachęty, w szczególności bmwracerowi, który mnie natchnął :)
      A teraz trzymajcie kciuki
      • rybka.11 Re: No więc udało się :) 07.09.10, 09:36
        Czyli, że w FM jest jakaś MOC;-) (nieczysta zapewne;-)))))
      • etiene8912 Re: No więc udało się :) 07.09.10, 16:13
        No widzisz :d gratuluję :P
      • bmwracer Re: No więc udało się :) 09.09.10, 00:45
        a za co te kciuki mamy trzymac?
        I jak dlugo....bo pracowac musze...
        Jak sie udalo tzn ze sie udalo i reszta juz w Twoich a nie naszych rekach.
        A wiesz co masz dalej robic czy podac number komorki? hahahaha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja