modrooka
23.08.10, 21:26
No i przyszła kryska na mnie. Zachowam się teraz jak głupi forumowy babiszon i
zadam pytanie-sondę do "facetów" (wiadomo chodzi o całą społeczność tego
forum) z nadzieją, że mnie jakoś zainspirujecie albo dodacie otuchy.
Chodzi o to, że jest sobie facet, który bardzo działa na moją "wyobraźnię" i
psyche. Marzę o bliższej zmysłowej znajomości. Walczyłam z tym, ale pora się
przed samą sobą przyznać: chcę się bzyknąć. Wszelkie przesłanki świadczą, że
on by też chciał, ale.. no właśnie nic w tym kierunku nie robi. Czemu? Nie
wiadomo. Jedno jest pewne: oboje jesteśmy sami i hetero.
Chciałabym go uwieść, ale jestem strasznie nieśmiała (Nigdy tak tego nie
robiłam. Zawsze się sami napataczali). Nie wiem jak to zrobić. Jak sprawić
żeby faceta (podejrzewam, że nieśmiałego) zachęcić do działania jednocześnie,
aby go nie przestraszyć, a samej nie umrzeć na zawał serca. Ważne jest
przecież, żeby myślał, że to on sprawił.
Jestem gotowa do działania, nie chcę tylko wyjść na desperatkę w jego oczach
(w swoich już jestem skoro piszę tu).
A więc jeszcze raz. Jak chcielibyście być uwiedzeni przez kobietę która wam
się podoba. Oczywiście odpadają akcje typu: "bierz mnie" z jednoczesnym
dobieraniem się do rozporka. Tego nie dam rady zrobić tak na samym początku.