Gość: bzyk
IP: 5.3.1R* / 195.75.14.*
30.03.04, 11:33
poczuwam się do obowiązku poinformować wszystkich panów, którzy jeszcze o tym
nie wiedzą, że przepraszanie czy proszenie, chodź to drugie w mniejszym
stopniu, kobiet za lub o cokolwiek jest potężnym wykroczeniem!:) bo z jakiej
racji ja mam przepraszać za coś kobietę, która nigdy, lub też prawie nigdy
nie jest w stanie przyznać się do błędu, a już z pewnością nigdy nie jest w
stanie przyznać racji facetowi. zagadką jest dla mnie czym się kieruje takie
stworzenie i zapewne nią pozostanie. za jakieś 10 min zapewne zobaczę tu
komentarz, oczywiście spisany delikatną (i sprawną;p) kobiecą rączką, że jak
dziewcze może mi racje przyznawać skoro jej nie mam. typowo żeński punkt
widzenia. gadać ale nie dowodzić:) cóż na to panowie powiedzieć możecie? czy
tylko takie jest moje zdanie??
pozdrawiam:)))))))))))))))