Dodaj do ulubionych

Obserwacja...

07.03.11, 10:33
Od około roku obserwuję różne zjawiska damsko męskie, próbując się od nich zdystansować.Mam propozycję, aby znów zacząć być aktywnym uczestnikiem zdarzeń. Problem w tym, że rola obserwatora coraz bardziej mi odpowiada i uważam ją za w miarę bezpieczną. Zaczęłam nawet dochodzić do wniosku, że rola krytyka w teatrze życia jest najprostsza,a ja jestem leniwa:) A jak jest z Wami?
Obserwuj wątek
    • login_zajety Re: Obserwacja... 07.03.11, 10:55
      Bycie obserwarotem jest rzeczywiście bardzo wygodne, no i ułatwia kontynuowanie błogiego lenistwa. :) Aktywne uczestnictwo, choć to nie reguła, wymaga jednak włożenia pewnego wysiłku.

      Ja też jestem leniwy. :) Ale pomimo tego pozostaję chyba otwarty na różnego rodzaju propozycje i związane z nimi dyskusje. ;)
      • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 11:17
        login_zajety napisał:

        > Bycie obserwarotem jest rzeczywiście bardzo wygodne, no i ułatwia kontynuowanie
        > błogiego lenistwa. :) Aktywne uczestnictwo, choć to nie reguła, wymaga jednak
        > włożenia pewnego wysiłku.

        Właśnie:) A ja mam genetyczne skrzywienie i uwielbiam na zapiecku spać jak kot(kocica). Tam jest lepszy punkt obserwacyjny i mam wszystko pod kontrolą;)
        >
        > Ja też jestem leniwy. :) Ale pomimo tego pozostaję chyba otwarty na różnego rod
        > zaju propozycje i związane z nimi dyskusje. ;)

        A no dyskutować to ja mogę godzinami, problem w tym że mało kto to wytrzymuje;)))
        • login_zajety Re: Obserwacja... 07.03.11, 11:52
          > Właśnie:) A ja mam genetyczne skrzywienie i uwielbiam na zapiecku spać jak kot(
          > kocica). Tam jest lepszy punkt obserwacyjny i mam wszystko pod kontrolą;)

          Z punktu widzenia faceta, to kobieta nie musi się za bardzo starać - wystarczy sam fakt, że jest. :)


          > A no dyskutować to ja mogę godzinami, problem w tym że mało kto to wytrzymuje;)

          Podejmuję wyzwanie. :)
          • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 12:11
            login_zajety napisał:

            > Z punktu widzenia faceta, to kobieta nie musi się za bardzo starać - wystarczy
            > sam fakt, że jest. :)
            >
            > Mamy różne punkty widzenia;) I póki co nikt mnie nie przekona;)


            > Podejmuję wyzwanie. :)

            Jasne, problem w tym, że za gadanie nie płacą...chyba,że zmienię zawód na kaznodzieja;)
            • login_zajety Re: Obserwacja... 07.03.11, 12:43
              > > Mamy różne punkty widzenia;) I póki co nikt mnie nie przekona;)

              Ależ ja doskonale sobie zdaję sprawę, że z punktu widzenia kobiety wygląda to całkiem inaczej. :)


              > Jasne, problem w tym, że za gadanie nie płacą...chyba,że zmienię zawód na kazno
              > dzieja;)

              Zawsze możesz prowadzić szkolenia czy coś. ;) A poważniej - od kiedy to pieniądze są najważniejsze?
              • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 12:58
                login_zajety napisał:

                > Ależ ja doskonale sobie zdaję sprawę, że z punktu widzenia kobiety wygląda to c
                > ałkiem inaczej. :)

                Właśnie:)

                > Zawsze możesz prowadzić szkolenia czy coś. ;)

                Pracuję nad tym;) Ale jakoś nie mam referencji:(

                A poważniej - od kiedy to pieniąd
                > ze są najważniejsze?

                Odkąd dr House stał się moim idolem;) Poza tym uwielbiam Andrusa, Poniedzie)lskiego i Czubaszek;) Ogólnie cynizm i sceptycyzm stał się mi bliski od roku mniej więcej;)
                A teraz spadam stąd...przeczytam odpowiedź jutro:)
                • login_zajety Re: Obserwacja... 07.03.11, 15:12
                  Cynizm i sceptycyzm - tak, pieniądze - już niekoniecznie.
                  • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 21:40
                    Oj mam inne doświadczenia;) Cynizmem i sceptycyzmem nie zapłacę czynszu etc...chociaż, nie powiem, pomagają omijać szerokim łukiem wszelkiej maści podejrzane jednostki;)))
                    • login_zajety Re: Obserwacja... 08.03.11, 09:52
                      Podejrzane jednostki można omijać rozsądkiem. :)
                      • amanda-lear Re: Obserwacja... 08.03.11, 11:18
                        login_zajety napisał:

                        > Podejrzane jednostki można omijać rozsądkiem. :)

                        No toż mówię przecież;) Mam zakręcony mózg...więc łukiem omijam( tam gdzieś schowany jest rozsądek:)

                        • login_zajety Re: Obserwacja... 08.03.11, 13:14
                          Bo chodzi o to, że do tego nie trzeba cynizmu itp. :)
    • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 10:55
      Ze mną jest podobnie. Ja wciąż się uczę życia od pana Rysia. Czasem, kiedy ma lepszy humor to mówi, że będą ze mnie ludzie. Panie z naszego pokoju uważają, że jestem całkiem fajny, ale mi wciąż brak wiary w siebie. Mam nadzieję, że za kilka lat będę wreszcie mężczyzną, chociaż moja mama uważa, że nigdy nie dorosnę i zawsze będę jej potrzebował.

      Pozdrawiam,
      Ekonomista
      blogekonomisty.blogspot.com/
      • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 11:06
        Mama ma rację:) Podobnie zresztą jak Pan Rysio i Panie z Twego pokoju:)
    • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 11:35
      Lubie obserwować, ale...chyba bardziej lubię uczestniczyć;) i to tak wbrew sobie uczestniczyc;) ....
      • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 11:56
        I to jest cała kwintesencja kobiecości - robienie wielu rzeczy wbrew sobie! To znaczy tak uważa pan Rysio, ja nie mam zdania. Panie z pokoju są oburzone słowami pana Rysia, ale on chyba ma jednak racje. Na przykład taka córka prezesa, której przecież muszę się podobać, ciągle nie zwraca na mnie uwagi. Ewidentnie robi sobie na złość...
        Takie właśnie są kobiety według pana Rysia i według mnie też.

        Pozdrawiam,
        Ekonomista
        blogekonomisty.blogspot.com/
        • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 12:11
          eekonomista napisał:

          > I to jest cała kwintesencja kobiecości - robienie wielu rzeczy wbrew sobie! To
          > znaczy tak uważa pan Rysio, ja nie mam zdania.
          > Takie właśnie są kobiety według pana Rysia i według mnie też.
          __________________________
          powiedz panu Rysiowi, że ma absolutną rację;-))))
          • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 12:34
            Przekazałem Twoją opinię. Buja się w fotelu teraz z przymrużonymi oczami, mrucząc swoim sopranem. Widać, że Twoje słowa sprawiły mu dużo przyjemności. Powiedział, że coraz bardziej podoba mu się pisanie na forum z fajnymi i mądrymi kobitami. Panie z naszego pokoju złoszczą się, bo rzadko je tutaj cytuję, ale one nie rozumieją, że pomiędzy naszymi śniadaniami mam tylko chwilę na napisanie posta. Zresztą u pana Rysia nie ma parytetów. Liczy się jego zdanie.

            Pozdrawiam,
            Ekonomista
            blogekonomisty.blogspot.com/
            • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:05
              eekonomista napisał:

              > Przekazałem Twoją opinię. Buja się w fotelu teraz z przymrużonymi oczami, mrucz
              > ąc swoim sopranem. Widać, że Twoje słowa sprawiły mu dużo przyjemności.
              _________________________________
              Czyli, że Pana Rysia zadowoliłam?..;-) Popatrz - samymi słowami zadowoliłam..;-) Bez pokazywania "praktycznych" umiejętności;-)))
              • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:08
                No brawo, przynajmniej opłaciło Ci się wejść na forum ;)

                Pozdrawiam,
                Ekonomista
                blogekonomisty.blogspot.com/
                • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:17
                  Pewnie, że się opłacało;-) Zadowolić faceta (Pana Rysia w tym wypadku) - bezcenne..;-)
                  • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:32
                    No właśnie pan Rysio wyszedł z letargu i zamawia Cię znowu na jutro, też mniej więcej koło południa. Ojej, jak obleśnie się przy tym uśmiecha, ale ja w Wasze układy nie będę się mieszać :P

                    Pozdrawiam,
                    Ekonomista
                    blogekonomisty.blogspot.com/
                    • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:39
                      eekonomista napisał:

                      > No właśnie pan Rysio wyszedł z letargu i zamawia Cię znowu na jutro, też mniej
                      > więcej koło południa. Ojej, jak obleśnie się przy tym uśmiecha, ale ja w Wasze
                      > układy nie będę się mieszać :P
                      _____________________________
                      Zamawia?..;) A ja jego mogę zamówić?..;-)
                      • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:48
                        Pan Rysio mówi, że jego nie trzeba zamawiać, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby odmówił potrzebującej kobiecie. Jednocześnie tak potrafi zarządzać swoim czasem, że do niego nigdy nie ma kolejek. Wszystko odbywa się płynnie. Coś mi się zdaje, że Wy zaczynacie ze sobą flirtować. Muszę wieczorem zapytać mamę czy to normalne, że jestem takim jakby przekaźnikiem między Wami. Pan Rysio dopowiada mi tutaj przez ramię, żebyś podała adres, to on przyjedzie. A jeżeli nie da rady, to wyśle naszego magazyniera w zastępstwie.

                        Pozdrawiam,
                        Ekonomista
                        blogekonomisty.blogspot.com/
                        • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 13:53

                          eekonomista napisał:
                          > Pan Rysio mówi, że jego nie trzeba zamawiać, bo jeszcze się nie zdarzyło, żeby
                          > odmówił potrzebującej kobiecie.
                          ____________________________________
                          I to się chwali;-))) Podoba mi się Pan Rysio, coraz bardziej;-)) Powiedz mu to, koniecznie;-)
                          ________________________________________-
                          . Pan Rysio dopowiada mi
                          > tutaj przez ramię, żebyś podała adres, to on przyjedzie. A jeżeli nie da rady,
                          > to wyśle naszego magazyniera w zastępstwie.
                          _______________________________________________
                          Jeśli pewna będę, że Pan Rysio NIKOGO w zastępstwie nie podeśle - zwłaszcza magazyniera - to podam adres, pod który limuzynę ma przysłac;-)))
                          • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 14:14
                            Powiedziałem. Teraz muszę Cię na dłuższą chwilę przeprosić, bo właśnie mamy drugi lunch.

                            Pozdrawiam,
                            Ekonomista
                            blogekonomisty.blogspot.com/
                            • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 14:18
                              ;-) No - i bardzo dobrze;-) I smacznego;) Dla Ciebie i dla Pana Rysia tez;)))
                              • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 14:44
                                A Ty masz pozdrowienia ode mnie, pana Rysia, pań Ali, Eli i Jadzi i od sekretarki naszego dyrektora, która właśnie wszystko przeczytała.
                                Mam Cię pozdrowić i uściskać (one ciągle nie rozumieją na czym polega wirtualna rzeczywistość).

                                Pozdrawiam,
                                Ekonomista
                                blogekonomisty.blogspot.com/
                                • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 14:47
                                  ...Skoro nie rozumieją, to wyjaśnij im wszystko;-)))
                                  i dziękuję za pozdrowienia od całego tego "zaspołu z Tobą i Panem Rysiem na czele"..;) (zgrany kolektyw?..;) )
                                  • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 15:48
                                    Najbardziej jesteśmy zgrani, dopóki nie musimy nic robić.
                                    Miłego popołudnia, wreszcie koniec pracy. Dzisiaj naprawdę było ciężko, bo pan Rysio ciągle mi kazał coś pisać. Do tej trzy drugie śniadania, dwa lunche i podwieczorek. Dobrze, że to już koniec dnia. A jutro znowu od początku...

                                    Pozdrawiam,
                                    Ekonomista
                                    blogekonomisty.blogspot.com/
                                    • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 16:22
                                      eekonomista napisał:

                                      > Najbardziej jesteśmy zgrani, dopóki nie musimy nic robić.
                                      > Miłego popołudnia, wreszcie koniec pracy. Dzisiaj naprawdę było ciężko, bo pan
                                      > Rysio ciągle mi kazał coś pisać. Do tej trzy drugie śniadania, dwa lunche i pod
                                      > wieczorek. Dobrze, że to już koniec dnia. A jutro znowu od początku...
                                      >
                                      _______________________________________
                                      Można by snuć przypuszczenia, że Ty i pan Rysio w jakiej restauracji pracujecie;-))
                                      Pozdrawiam również;-) i...smacznego:-) (do kolacji;-))) )
                                      • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 18:12
                                        Nie, nie! Nie w restauracji. To porządne biuro, tylko nasze panie lubią zjeść i przy okazji o nas też dbają.

                                        Pozdrawiam,
                                        Ekonomista
                                        blogekonomisty.blogspot.com/
                                        • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 19:20
                                          eekonomista napisał:

                                          To porządne biuro,
                                          ______________________________
                                          To dobrze, że to "porządne" biuro a nie... "podrzędne";-)
                                          I dobrze, że panie dbają..;-)
                                          • eekonomista Re: Obserwacja... 07.03.11, 20:42
                                            Szkoda, że mam każe mi iść spać, mógłbym sobie tutaj długo jeszcze z Tobą pisać.

                                            Pozdrawiam,
                                            Ekonomista
                                            blogekonomisty.blogspot.com/
                                            • rybka.11 Re: Obserwacja... 07.03.11, 21:41
                                              eekonomista napisał:

                                              > Szkoda, że mam każe mi iść spać, mógłbym sobie tutaj długo jeszcze z Tobą pisać
                                              __________________________________
                                              Ja myślałam, że to Pan Rysio każe Ci iść spać;-)
                                              Dobrej nocy, dla Ciebie, Pana Rysia i mamusi Twojej:-))
    • baron_von_absurd Re: Obserwacja... 07.03.11, 11:51
      Szczerze... nie bardzo wierzę w to, że pozostawanie na pozycji obserwatora jest wynikiem tylko i wyłącznie wygodnictwa (tak samo jak nie bardzo wierzę w bycie singlem z wyboru). Raczej upatrywałbym się w tym jakiś otwartych lub ukrytych obaw - strachu przed zranieniem, zaangażowaniem lub jakimiś innymi czynnikami. Osobiście uważam, że relacje (zwłaszcza męsko-damskie - ew. inne w zależności od preferencji :-) ) są podstawą naszego istnienia. Ale często obserwuje właśnie taki mechanizm, że ludzie mówią, że nie potrzebują tych relacji i obudowują się murem niedostępności choć gdzieś tam w głębi duszy cierpią bo brakuje im tej drugiej osoby.

      Ale to tylko moje zdanie :-)

      Pzdr,

      BvA
      • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 12:01
        Baron;) Gdzie przyjmujesz? Kozetkę dla mnie trzymaj;)Jak dojrzeję do tego, to skorzystam z porady:)

        Ps. Wiesz jak jest...leżenie na zapiecku wymaga czasu:)
        • baron_von_absurd Re: Obserwacja... 07.03.11, 15:46
          Pytanie czy jak "dojrzejesz" to nie będzie za późno :-))

          Baron
          • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 21:46
            Kurcze... jak się o mnie martwisz Baronie;) No cóż te dojrzewanie to u mnie coś jak u jarzębiny...późne jest;) I jak ta jarzębina gorycz tracę po pierwszych przymrozkach, więc wiesz...
    • chersona Re: Obserwacja... 07.03.11, 16:17
      ja nie raz pluję sobie w brodę, że zamiast cicho siedzieć i obserwować, paplam bez zastanowienia i wychodzę na głupią. ale Tobie się widzę zmiany szykują - ktoś się pojawił na horyzoncie. winszuję.
      • chersona Re: Obserwacja... 07.03.11, 16:28
        ja oczywiście mam swojego połówka, ale zawsze jakiś tam pojedynczy adorator na horyzoncie się kręci. stosuję wobec tych podchodów strusią politykę, unikam, obchodzę na koniuszkach palców. i dobrze. bo wszyscy Ci adoratorzy dziwnym trafem żonaci.
        • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 21:57
          chersona napisała:

          > ja oczywiście mam swojego połówka, ale zawsze jakiś tam pojedynczy adorator na
          > horyzoncie się kręci. stosuję wobec tych podchodów strusią politykę, unikam, ob
          > chodzę na koniuszkach palców. i dobrze. bo wszyscy Ci adoratorzy dziwnym trafem
          > żonaci.
          Masz rację:) Zaobrączkowani są wpisani na listę gatunków wymierających, więc nie mogąc ich odstrzelić( wszak greenpeace działa) należy omijać szerokim łukiem,coby krzywdy nie zrobić;) Widzę, że masz proekologiczne podejście jak i ja:)
      • amanda-lear Re: Obserwacja... 07.03.11, 21:52
        chersona napisała:

        > ja nie raz pluję sobie w brodę, że zamiast cicho siedzieć i obserwować, paplam
        > bez zastanowienia i wychodzę na głupią.

        Mowa jest srebrem a milczenie...platyną chyba;)

        ale Tobie się widzę zmiany szykują - kt
        > oś się pojawił na horyzoncie. winszuję.

        Na razie nie ma czego, ale jeśli będę pewna, że warto to się nie omieszkam pochwalić;)





Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka