amanda-lear
07.03.11, 10:33
Od około roku obserwuję różne zjawiska damsko męskie, próbując się od nich zdystansować.Mam propozycję, aby znów zacząć być aktywnym uczestnikiem zdarzeń. Problem w tym, że rola obserwatora coraz bardziej mi odpowiada i uważam ją za w miarę bezpieczną. Zaczęłam nawet dochodzić do wniosku, że rola krytyka w teatrze życia jest najprostsza,a ja jestem leniwa:) A jak jest z Wami?