wilqu61 12.03.11, 20:27 Konto bankowe własne czy wspólne, odwieczny spór o zarządzanie rodzinnymi finansami. Moje konto Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fenix_tx84 Re: Finanse a głowa rodziny 14.03.11, 13:11 My z żoną rozwiązaliśmy to jeszcze inaczej. Jedne wspólne konto na opłaty, jedzenie, meble, środki czystości, ubrania (ale nie fanaberie). Większe zakupy z tego konta uzgadniamy razem. Oprócz tego z głównego konta każde z nas dostaje małe kieszonkowe na swoje przyjemności. Druga strona nie ma się prawa wtrącać co się zrobi z tymi pieniędzmi. Dla mnie to świetne rozwiązanie. Jak mam ochotę sobie kupić np. kartę graficzną, to nikt mi głowy nie truje, a i żona jak chce kupić jakiś drogi kosmetyk (mimo, że ma już 2 podobne) to też mi do głowy nie przyjdzie, żeby ją krytykować. Odpowiedz Link Zgłoś
e-droczek Re: Finanse a głowa rodziny 16.03.11, 18:43 To jest moim zdaniem najlepsze - dodałbym jedynie jeszcze konto oszczędnościowe na takie sprawy jak: wakacje, mebel, samochód czy coś w ten deseń. Odpowiedz Link Zgłoś
wilqu61 Re: Finanse a głowa rodziny 18.03.11, 06:06 Od zawsze mieliśmy wspólne i tak jest dobrze, nie musimy nic zmieniać. Moje plany hipoteczne też wspólne. Odpowiedz Link Zgłoś
meggi_p Re: Finanse a głowa rodziny 16.03.11, 14:28 to zalezy od zwiazku i partnerów. Wcześniej mowiłam, że wspólne konto to bzdura a obecnie mam wspolne konto z mężem. Wynika to z tego, że ja pilnuję wszystkich płatności, przelewy mamy w różnych terminach więc zawsze na bieżąco widzimy ile mamy pieniążków. Odpowiedz Link Zgłoś
noemi123 Re: Finanse a głowa rodziny 16.03.11, 14:37 My mamy wspòlne. Stan twoje, moje przerabialiśmy, obecnie każdy bierze ile potrzebuje, przy wiekszych kwotach jest informacja o przeznaczeniu pieniażkòw. Nie zdażyły się nieporozumienia w stanie obecnym. Odpowiedz Link Zgłoś
urszula.slo Re: Finanse a głowa rodziny 16.03.11, 17:50 Ja pochodzę z kraju, gdzie "wspólne konto" to anachronizm. Razem posiadamy około 5 kont, ja 2, mąż 3 (bieżące, oszczędnościowe, w Polsce, w kraju itd.). Ale oddzielne konta nie znaczy oddzielne pieniądze. Pieniądze mamy wspólne, oszczędności mamy wspólne, ale nikt nie krytykuje zachcianek drugiego. Może mamy to szczęście, że mamy podobne hobby (oboje lubimy książki, więc głównie to i kupujemy :O), a ciuchy i kosmetyki .... to po prostu zło konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
mariuszg2 Re: Finanse a głowa rodziny 16.03.11, 14:46 Oficjalnie mamy dwa wspólne konat przy czym jedno zarządza jednym kontem a drugie drugim...Oprócz tego mam jeszcze swoje "lewe" konto na wydatki nieewidencjonowane z przychodów nieopodatkowanych na cele głównei reprezentacji i reklamy nielimitowanej bez możliwości odliczenia od przychodu oraz nie podlegające ovatowaniu w ramach ulgi na dzici z pierwsza żoną oraz dzieci nie wykazywane w PIT O... Odpowiedz Link Zgłoś
cinnamonki Re: Finanse a głowa rodziny 16.03.11, 20:10 My mamy wspólne, uzgadniamy ze sobą większe wydatki i nie ma żadnych problemów. Ale mąż nie cierpi spraw finansowych, więc chyba tak jest łatwiej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
antekcwaniak Tylko własne !!! 16.03.11, 21:19 Zrobisz inaczej po kilku latach będziesz żałował... Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: Tylko własne !!! 16.03.11, 21:35 antekcwaniak napisał: Tylko własne !!! Zrobisz inaczej po kilku latach będziesz żałował... Jakoś po kilkunastu latach nie żałuję. Ale każdy robi jak chce. My główne konto mamy wspólne. Poza tym z różnych przyczyn mamy kilka kont w różnych bankach i niektóre są na moje nazwisko, a inne na żony. Wyłącznie dlatego, że w niektórych bankach założenie wspólnego konta wymaga więcej papierkologii albo dlatego, że w momencie, kiedy dane konto zakładaliśmy tylko jedno z nas było w Polsce. Nie ma to żadnego znaczenia, bo i tak oboje mamy loginy i hasła dostępowe do każdego z naszych kont, bo pieniądze w końcu są wspólne, a większe wydatki i tak uzgadniamy. Co do głowy rodziny, to mam papier, że głową jestem ja, bo w kraju, w którym mieszkam są takie kretyńskie przepisy, że musieliśmy to zadeklarować. Padło na mnie, bo w momencie deklaracji ja już potrafiłem się wysłowić w miejscowym języku, a żona jeszcze nie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
misself Osobne, ale wspólna kasa. 16.03.11, 23:59 Jak w tytule. Nie wyobrażam sobie po latach samodzielnego dysponowania swoimi finansami nagle mieć wspólne konto. Niby dlaczego? Mieszkamy razem, jemy razem, więc razem za to mieszkanie i jedzenie płacimy - ale finansowanie ze wspólnej kasy hobby, kosmetyków, ciuchów czy innych zachcianek wydaje mi się pomyłką, przy założeniu, że żadne z nas nie kupuje kompulsywnie i nie mówi później "ojej, ale w tym miesiącu mnie nie stać na rachunek za prąd". Odpowiedz Link Zgłoś
tylko_bez_takich Re: Osobne, ale wspólna kasa. 17.03.11, 00:08 U mnie za duza roznica w zarobkach, jakbysmy oboje w rownej czesci pokrywali "stale wydatki" (kredyty, mieszkanie, jedzenie, oplaty, paliwo), to jednej stronie by moze z 50 zl zostalo w kieszeni. Rozwiazanie z trzema kontami zdaje egzamin, zostawiamy sobie po pewnej sumce na swoich osobistych kontach, reszta idzie na wspolne i z niego pokrywamy wspolne wydatki. Tylko bez przesady - jakiejs chorej dyscypliny nie ma, nie chowam kart przed niepowolanym uzyciem :) ale jak przychodzi jakis wiekszy wydatek, to zazwyczaj sie naradzamy. Odpowiedz Link Zgłoś
amj6 1 wspólne + 2 oddzielne 17.03.11, 07:45 1 wspólne na "wspólne" wydatki i potrzeby, i 2 oddzielne dla każdego - pensje przelewamy na wspólne konto zostawiając sobie co miesiąc równe (bez względu na wysokość zarobków) "kieszonkowe" które każdy wydaje na co chce - u nas super się to sprawdza Odpowiedz Link Zgłoś
kot_kreskowy84 Re: Finanse a głowa rodziny 17.03.11, 09:18 Mamy osobne konta, chyba po prostu dlatego, że od zawsze tak było, nawet jak już mieszkaliśmy razem i dobrze się nam ten model sprawdza. Nie mamy żadnych sporów jeśli chodzi o finanse - może dlatego, że nie mamy ich (finansów) zbyt dużo i musimy o nie dbać i wydawać rozsądnie. Na szczęście oboje to rozumiemy i wszystkie ponadprogramowe wydatki są omawiane - jesteśmy przecież dorośli i widzimy, że zatankowanie samochodu na miesiąc jest ważniejsze niż zakup 3 nowych książek, ale jeśli starczy na to i na to, to czemu nie :) Odpowiedz Link Zgłoś
kot_kreskowy84 Re: Finanse a głowa rodziny 17.03.11, 09:20 Zapomniałam dodać - kasa na osobnych kontach jest oczywiście wspólna. Ponieważ mamy konta w tym samym banku bardzo łatwo, szybko i za darmo można przelać pieniążki na konto tej osoby, która akurat musi za coś zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Finanse a głowa rodziny 17.03.11, 11:13 Taa..to sie tak latwo wszystko robi jak czlowiek jest mlody i zakochany:)) wspolne konto wspolny majatek:) jak sie przejdzie troche w zyciu to juz osobne konta i rozdzielnosc majatkowa:) przynajmniej wiadomo, ze jest sie ze soba -bo sie chce- a nei ze kasa wiaze:) Odpowiedz Link Zgłoś