sar-na7
27.04.11, 11:26
Jesteśmy typowym, szczęśliwym małżeństwem / z dwuletnim stażem/, ja energiczna trzydziestolatka, moj mąż /dziesieć lat starszy/ zrównoważony domator. Ostanio sporo z naszych znajomych przeżywa kryzys /głównie za sprawą osób trzecich/- rozwody, separacja itp i itd.
Ponoć 10 lat razem / my także tyle jestesmy ze sobą, długoletnie narzeczeństwo;)/ to juz początek końca....?
Sporo ze sobą rozmawiamy...Także o znajomych / o zgrozo..../Ostatnio mój mąż stwierdził, ze on wybaczyłby mi zdradę.... Tylko wolałby o niej nie wiedzieć....Zastanawiam się czy on jest normalny....? A może sam mnie zdradza i także szuka akceptacji...? Czy normalny zdrowy meżczyzna może tak myśleć.....?
Ja mam jednoznaczny pogląd na zdradę - nie ma takiej obcji, nie wybaczę...Gdybym się o czymś takim dowiedziała - seks z moim mężem nie był by możliwy