18.05.11, 17:14

Odwolalismy slub tydzien przed. Moj narzeczony w sumie z dnia na dzien powiedzial ze mamy silne charaktery i boji sie tego ze bedziemy sie rozwodzic bo jest miedzy nami "ogien"... powtarzal ze cos go przeroslo ze nie da rady po czym sie uspokoil przepraszal mowil ze kocha i nie wiedzial ze takie emocje sa przed slubem na nastepny dzien syt sie powtorzyla ze zdwojona sila zadzwonila kolezanka z zapytaniem jak ja sie czuje on zrobil awanture ze mi przestal ufac bo upatrywal sie w tym ze ja opowiadam kolezankom o naszych problemach i smiejemy sie z niego itd... slub zostal odwolany ... to byla jego decyzja. Nie ma w tym sensu logiki... nie wiem co w niego wstapiló tym bardziej ze caly czas dbal o nas o mnie okazywal uczucia itp w ostatnim czasie wydawało mu sie ze pewna osoba z mojej rodziny go nie lubi uczepił sie tego a ja musiałam tlumaczyc ze tak nie jest co zreszta bylo prawda. Zachowywał sie w tych dwóch dniach nieracjonalnie ... widziałam w nim innego czlowieka... mial nagle zmiany nastrojów co sam wczesniej zauwazył... zaczelam sie zastanawiac czy to nie choroba...jakmyslicie? dodam zenie chodzi tu o jakies inne osoby z mojej czy jego str
Teraz od przeszlo tygodnia nie ma go w domu zostawil telefon wyl auto kompute zero
kontaktu ze swiatem i wyjechał z zaufanym facetem z odziny zeby sie wyciszyc i nie byc w dniach kiedy mielismy brac slub w domu jak dla mnie paranojanie wiem co o tym mysleć... nie mamy kontaktu ze soba
Obserwuj wątek
    • enith Re: od 18.05.11, 18:25
      Sporej liczbie osób tuż przed ślubem odbija szajba, a powodów jest mnóstwo: zmuszenie do zawarcia małżeństwa okolicznościami, zmęczenie wielomiesięcznymi przygotowaniami, uświadomienie sobie wagi małżeństwa, poczucie uwiązania, zdanie sobie sprawy z tego, że to nie ten/ta itd. Nie liczyłabym na to, że twój partner nagle zachorował i stąd irracjonalne zachowanie. Raczej przeraziła go wizja małżeństwa, uwiązania lub zwyczajnie uważa, że nie jesteście dopasowani na tyle, by się wiązać na całe życie. Na twoim miejscu podrążyłabym sprawę zerwania zaręczyn, gdy pan już wróci z tych swoich wojaży. Uważam, że po tym, jak niemal zostałaś zostawiona przed ołtarzem, należy ci się nieco więcej, niż lakoniczne "mamy silne charaktery, będziemy się rozwodzić, więc lepiej się nie wiązać". Jakoś dotychczas panu te silne charaktery i ogień nie przeszkadzały (a może? kłóciliście się dużo?). Inne wyjaśnienie, bardziej prozaiczne to to, że twój pan zwyczajnie kogoś ma na boku, co ty z góry odrzucasz, a co często, niestety, okazuje się prawdą.
      • e-no-kolego Re: od 18.05.11, 18:30
        pewnie nie jesteś jego dziewczyną z marzeń... niestety:/
        • lady_1 Re: odwolany slub 18.05.11, 20:31
          osoba trzecia nie wchodzi w gre bo bym zauwazyla cokolwiek a zadnych podejrzen nie było

          zachowywał sie i mowil tak ze czulam sie jego ksiezniczką

          a nasz zwiazek byl wyjatkowy wlozylismy duuzo pracy staran bylo uczucie szacunek opieka troska w dobrych i zlych chwilach itp

          nikt nie zmuszal nas do malzenstwa ani okolicznosci nas nie zmusiły

          1,5 roku temu rozstalismy sie na 3 m-ce i wrocilismy nie przymuszeni z wielkiej checi i uczucia zareczylismy sie i mielismy 11 m-cy do slubu gdzie spokojnie sobie go razem organizowalismy obopulnym zaaagnzowaniem

          nasze rodziny bardzo sie lubiły ja bylam w pelni akceptowana przez jego rodzine wrecz nie mogli doczekac sie tego slubu

          on byl chwalony i akceptowany u mnie w domu

          mozna powiedziec ze do szczescia zdrowia nam tylko brakowało...

          wydaje mi sie ze przerazil sie oceny... powiedzial ze czuje sie od jakiegos czasu obserwowany oceniany czy sobie poradzi ale z czym i przez kogo to nie wiem... dziwnie to brzmi byl oststni przewrazliony na p swojej osoby wychodzi na to ze ma niska samoocene dziwnie to wszystko wyglada przeosly go emocje nawkrecal sobie jakis teorii tkwil w tym i zapetlił sie w tym wszystkim wybuchł i taki efekt, ale to sa moje domysły...

          co o tym myslicie?
          • facettt gdy czytam 10- ty post tego typu 18.05.11, 20:50
            w przeciagu 10.ciu lat.

            to po prostu normalna regula
            czy jak wolisz, odstepstwo od od reguly.
          • tehuana Re: odwolany slub 20.05.11, 13:39
            11 m-cy na organizacje slubu dalo mu czas do przemyslen; jak ludzie sie kochaja to uwijaja sie z tym w miesiac
          • showmessage Re: odwolany slub 20.05.11, 15:46
            Obstawiam, że prawdziwy powód problemu tkwi w przyczynie pobierania się. Jeśli będziesz umiała wymienić wszystkie powody, ale prawdziwe nie typu "bo się kochamy", ale te które faktycznie miały wpływ na decyzję, to znajdziesz wśród nich coś co spowodowało że spanikował. Widzisz, ja sądzę że tak naprawdę nie mieliście powodu by się pobrać lub był on niewłaściwy i dlatego tak się stało. Zabrakło motywacji, determinacji, zdecydowania. Tak się dzieje kiedy ktoś nie jest przekonany do słuszności decyzji, a w ostatniej chwili bo... prawdopodobnie nie chciał Ci zrobić przykrości i odwlekał decyzję.
            • lady_1 Re: odwolany slub 20.05.11, 16:50
              nie moglismy zorganizowac wesela w krótszym terminie bo nie było wolnych terminów na salach a chcielismy tez miec w jakimsciepłym m-cu i nasza adata byla najwczesniejsza. Jego rodzice uparli sie na duze wesele wiec to tez nas trzymało bo jakbysmy mieli wiekszy obiad to w m-c dałoby sie zorganizowac

              nie rozumiem czemu nie mielismy powodów by sie pobrac milosc chec bycia do konca zycia tworzenia domu to sa nie wlasciwe powody?
              • showmessage Re: odwolany slub 21.05.11, 21:58
                Przecież ślub nie jest konieczny do bycia razem. ;) A że do kończ życia... hmm... a wiesz co się stanie jutro? Ja nie wiem. Nie jestem jasnowidzem. ;)
                Ale spróbuję Ci powiedzieć trochę więcej jak to wszystko działa. Wyobraź sobie fraktal. Ten fraktal jest jak ludzka osobowość. Każda większa decyzja składa się z mniejszych. To jacy jesteśmy to jest właśnie wzór który widać. Przejawia się on tym że zawsze podejmujemy decyzje w ten sam sposób. Każdy człowiek jest inny, ma inny wzór i nie ma dwóch identycznych. Nasuwa się oczywiście myśl że znając jedną decyzję człowieka można go poznać na wylot. Jest to prawda. Jednak decyzja musiałaby być z gatunku tych większych i podjęta w warunkach laboratoryjnych gdzie znalibyśmy wszystkie czynniki wpływające na jej podjęcie. Właśnie o tych czynnikach pisałem poprzednio. Aby podjąć bardziej skomplikowaną decyzję podejmuje się szereg mniejszych. Na każdą z nich mają wpływ dane potrzebne do jej podjęcia. Chyba się zgodzisz że ślub nie jest decyzją małą. Czyli było wiele mniejszych decyzji. Wszystkie za i przeciw. Tutaj należy wspomnieć o jakości danych. Nie zawsze można rozróżnić na pierwszy rzut oka które dane są istotne a które nie. Decyzja podjęta pod wpływem chwili może się okazać błędną np. rodzina pyta kiedy się pobierzecie. Powstaje nacisk i wpływają dane nie mające znaczenia dla decyzji jednak pod wpływem presji czasu stają się jednym z elementów decydujących. Oczywiście to tylko marny przykład. Takich kombinacji jest wiele aby zapadła główna decyzja. Po czasie mimo że już jest postanowione gdzieś tam wewnątrz podświadomie powstają wątpliwości że jednak to było pod presją, że nie wszystkie dane powinny być brane pod uwagę i że może inaczej to powinno wyglądać. Myślę że właśnie tak to wyglądało. Aby podejmować słuszne decyzje trzeba określać cel i środki niezbędne do jego osiągnięcia olewając pozostałe czynniki. Wtedy nie będą powstawały wątpliwości.
                • lady_1 Re: odwolany slub 29.05.11, 00:14
                  decyzja nie byla podejmowana z zadnych innych powodów jak tylko chec co zreszta bylo widac caly czas czyli w rocznych przygotowniach do slubu i w naszym zwiazku
              • oxf Re: odwolany slub 28.05.11, 13:36
                oplacililiscie cale te wesele??? Ile pieniedzy zostalo stracone? Wszystko trzeba bylo zaplacic??? o rany przeciez wesele to teraz koszmarne pieniadze. Niech Twoja rodzina wyegzekwuje od niego teraz te pieniadze!!!!
      • seth.destructor Re: od 20.05.11, 19:34
        Najwidoczniej nie mógł dłużej nosić maski księcia z bajki. Prawdopodobnie normalnie jest inny i uważa, że żona nie będzie go tolerować. Albo przeraził się, że małżeństwo to koniec miłości. W każdym razie raczej lady nasza nie dowie się prawdy, prędzej usłyszy jakieś głupie wymówki albo, że to jej wina.
        • lady_1 Re: od 20.05.11, 19:56
          masz racje choc udawac ponad rok jest ciezko. Ciekawe czy doszło to juz wszystko do niego czy moze mnie obwinia ale za co???
    • lolcia-olcia Re: od 20.05.11, 19:36
      lepiej przed niż się rozwodzić
    • grassant Re: od 28.05.11, 13:52
      orzeźwiał, ciesz się, jeżeli małzeństwo, to sprawa poważna dla Ciebie.
    • rat_canals Re: od 28.05.11, 16:28
      ....i wyjechał z zaufanym facetem z odziny zeby sie wyciszyc i nie byc w dniach kiedy mielismy brac slub w domu jak dla mnie paranojanie wiem co o tym mysleć...
      pojechal tam gdzie sa gay marriage
      • aqua48 Re: od 28.05.11, 23:10
        rat_canals napisał:

        > ....i wyjechał z zaufanym facetem z odziny zeby sie wyciszyc i nie byc w dniach
        > kiedy mielismy brac slub w domu jak dla mnie paranojanie wiem co o tym mysleć.

        Nie paranoja, po prostu czuły, wrażliwy facet, pełen sympatii i miłości do końca życia, dlatego po tak ciężkim przeżyciu jakim jest odwołanie ślubu na chwilę przed, wyłączył komórkę, wyjechał (oczywiście nie sam tylko z ..zaufanym?) i zostawił Cię w niepewności. Musiał odreagować ten cios...
        • lady_1 Re: od 29.05.11, 00:17
          ma w najblizszych dniach wrocic wiec moze wkrotce okaze sie co i jak Jak mi zasugerowano jest w srodowisku ksiezy jego kuzyn go ulokowal pelne wyciszenie stad brak tel na impreze nie pojechał z pewnoscia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka