Dodaj do ulubionych

Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny

16.06.11, 14:28
Jak czytuje fora, tak przecietny uzytkownik plci meskiej jawi mi sie jako osoba z ego rozrosnietym do granic mozliwosci. Po czym wnosze?
Przyklad nr 1: oznajmianie kobiecie w okolicach 30, ze u swoich rowiesnikow nie ma szans, bo oni wszyscy jak jeden maz wola kobiety o dekade mlodsze. Odnoszac sie do rzekomych preferencji trzydziestolatkow uwazam, ze powyzsze zdanie jest generalizacja, ale nie zamierzam z nim polemizowac - byc moze rzeczywiscie istnieje taki trend - nie neguje tego. Ale, niestety, istnieja jeszcze ograniczajace nas realia - kobiet jest z grubsza tyle samo co mezczyzn (dysporoporcja pojawia sie w wieku starszym, ze wzledu na nasza dlugowiecznosc), jesli faktycznie dwudziestolatki zauwazalnie czesto wiazalyby sie z mezczyznami o 10 lat starszymi, to zauwazalnie duzo dwudziestolatkow pozostawaloby bez pary. Zgodnie z zasada: jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma, decydowaliby sie oni na zwiazki ze starszymi paniami. Oba te zjawiska sa zas marginalne, najpowszechniejszy trend jest taki, ze ludzie wiaza sie z rownolatkami (+- 5lat). Wracajac do tematu - zastanawia mnie dlaczego wbrew dosc oczywistym realiom, gros facetow uwaza, ze fakt, iz oni woleliby mlodsza jest rownowazny z faktem, ze ta mlodsza kobiete mogliby zdobyc? Przerost ego?
Przyklad nr 2: stosowanie bardzo wysrobowanych kryteriow wobec kobiet i jednoczesne obruszanie sie, jesli owe panie, z bardzo wysokiej polki, rowniez sa wybredne. Dlaczego mloda sliczna i inteligentna dziewczyna mialaby chciec kazdego chetnego - ona bedzie chciala przystojnego, majetnego i madrego mezczyzne. Tak, powtorze - majetnego - z pozycja, klasa i pieniedzmi. W meskim gronie nazwanie nieatrakcyjnej kobiety kaszalotem jakos uchodzi, jesli jednak kobieta zadeklaruje, ze nie chce golodupca, to panowie ja zaszczekaja, jakaz to wyrachowana i pazerna z niej pinda. Preferencje te sa dokladnie tak samo atawistyczne, ani lepsze ani gorsze, dlaczego wiec kierowanie sie uroda przy wyborze partnerki jest ok, ale juz zagladanie do meskiego portfela jest taaakie strasznie nieetyczne?
Przyklad nr 3: walkowany niedawno na forum, wiec w wielkim skrocie - marzenie mezczyzn o poligamii. Oczywiscie kazden jeden otoczony wianuszkiem kobiet - ale znowu, niestety, albo te panie musialyby byc tak samo niewierne (miec wiecej niz jednego faceta na raz), albo harem mialyby tylko samce alfa, zas reszta musialaby sie obejsc smakiem. Tylko, jak domniemuje, kazdemu wypowiadajacemu sie wydaje, ze to on ten alfa jest, albo zaklada nierozumnie, ze zasoby kobiecych tylkow sa nieograniczone. Sama juz nie wiem co gorsze - zarozumialcy czy glupcy...
Podsumowujac, odnosze wrazenie, czytajac wypowiedzi niektorych forumowiczow, ze myli im sie wyraznie "wole szczuple, mlode, sliczne, cnotliwe wobec innych wyuzdane wobec mnie, madre i mile" z "moge je miec".
Obserwuj wątek
    • hulaszczy_tryb_szycia Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 14:44
      uuu ale będzie szczekania.

      bardzo trafne, ale tylko w odniesieniu do forum. w realu gdzie się nie obejrzysz - wsio normalno. pasztet z brzydulą, przystojniak ze ślicznotką. rzadkie odstępstwa powodowane są przymiotami ducha jednej ze stron.

      czegóż panom żałujesz, na forum to i ja mogę być długonogą, niebieskooką blondynką z warkoczem po pas i powodzeniem u posiadaczy aston martinów :)
      • tow.ortalion Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 15:15
        hulaszczy_tryb_szycia napisała:

        > ... pasztet z brzydulą, przystojniak ze ślicznotką. rzadkie odstępstwa powodowane są przymiotami ducha jednej ze stron.

        ---------------------------------------------------------------------------------------------------------

        Występują jeszcze odstępstwa "stary pasztet z młodą ślicznotką" i bynajmniej nie są one powodowane przymiotami ducha, co najwyżej materii.
        • hulaszczy_tryb_szycia Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 15:31
          a, dobrze. to zamieńmy na "przymioty inne niż fizyczne". ale to też wbrew obiegowej opinii rzadko się zdarza.
          • wymiatator1 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 12:12
            Gdy na jakimś wątku pojawi się wypowiedź niceflower od razu powinien on zostać skasowany - it's the only way to be sure.
        • amanda-lear Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:10
          tow.ortalion napisał:
          >
          > Występują jeszcze odstępstwa "stary pasztet z młodą ślicznotką" i bynajmniej ni
          > e są one powodowane przymiotami ducha, co najwyżej materii.
          >

          Dobre;D
      • szuwarek75 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 12:12
        Z tego co przeczytałem, spodobało mi się tylko słowo "mężczyzny" w temacie, szkoda że w poście i tak musiał znaleźć się "facet" :-)
        Jakoś mężczyźni rzadko sięgają po 'baba' zwykle jednak zastępując ją 'kobietą'
      • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:29
        do hulaszczytrybzycia-bo panów tych nie stać na inną kobietę......jeśli ich stac,to niedlugo to potrwa.Biologii nie przeskoczysz.....Po prostu zadna inna na nich mocno nie optuje....NA RAZIE!
    • riki_i Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 15:21
      Co do Ad 1)

      to nie zauważyłaś, że nie każdy facet 30+ jest wolny. Wręcz przeciwnie, większość z nich to osobnicy zajęci. Ale jak już któryś jest wolny, bo się do tego wieku nie zaobrączkował, bądź jest wolny z odzysku, to szuka Pani o dekadę młodszej. A z takiego obrotu spraw nie wynikają matematyczne konsekwencje o których piszesz, bo nie CAŁA MĘSKA POPULACJA 30+ szuka partnerki, tylko jej MAŁA CZĘŚĆ.

      Kobiety nie są w stanie zrozumieć, że ich atrakcyjność po 30stce spada drastycznie. Dla faceta kobiece żerowisko jest zawsze w tym samym przedziale wiekowym, niezależnie od tego ile on sam ma lat. To, że 38-letni facet gołodupiec ma nikłe szanse na 20-letnią modelkę to oczywiście prawda, ale wcale nie znaczy to, że weźmie się on za 42-letnią Panią Krysię szukającą kolejnego męża po rozwodzie. Prędzej będzie do śmierci starym kawalerem niż przemoże się do równolatek. Dla faceta 40 jego rówieśnica to są wykopaliska i nic tego nie zmieni.
      • ciezka_cholera Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 10:42
        Bardzo dziekuje Ci za ten wpis. Jestes modelowym przykladem problemu poruszonego przeze mnie w temacie.

        riki_i napisał:

        > Co do Ad 1)
        >
        > to nie zauważyłaś, że nie każdy facet 30+ jest wolny. Wręcz przeciwnie, większo
        > ść z nich to osobnicy zajęci. Ale jak już któryś jest wolny, bo się do tego wie
        > ku nie zaobrączkował, bądź jest wolny z odzysku, to szuka Pani o dekadę młodsze
        > j. A z takiego obrotu spraw nie wynikają matematyczne konsekwencje o których pi
        > szesz, bo nie CAŁA MĘSKA POPULACJA 30+ szuka partnerki, tylko jej MAŁA CZĘŚĆ.
        >

        Mala czesc?! Jesli, upraszczajac (nie biorac pod uwage wyzy i nizy demograficznych, a dzisiejsze pokolenie trzydziestolatkow pochodzi z wyzu), zalozymy, ze w kazdej dekadzie rodzi sie mniej wiecej tyle samo dzieci, zalozmy jeszcze (ostroznie), ze rozwodzi sie 25% nowo zawartych malzenstw. Co z tego wynika, ze, wg Ciebie, o X kobiet w wieku 20 lat, stara sie X mezczyzn w wieku 20 lat, 1/4X mezczyzn w wieku 30 lat, 1/4X mezczyzn w wieku 40 lat, 1/4X mezczyzn w wieku 50lat (powiedzmy, ze starsi juz nie). Podsumowujac o 1 dwudziestolatke stara sie 1.75 mezczyzny w dowolnym wieku, naprawde uwazasz, ze to niezauwazalna dysproporcja :-D

        > Kobiety nie są w stanie zrozumieć, że ich atrakcyjność po 30stce spada drastycz
        > nie. Dla faceta kobiece żerowisko jest zawsze w tym samym przedziale wiekowym,
        > niezależnie od tego ile on sam ma lat. To, że 38-letni facet gołodupiec ma nikł
        > e szanse na 20-letnią modelkę to oczywiście prawda, ale wcale nie znaczy to, że
        > weźmie się on za 42-letnią Panią Krysię szukającą kolejnego męża po rozwodzie.
        > Prędzej będzie do śmierci starym kawalerem niż przemoże się do równolatek. Dla
        > faceta 40 jego rówieśnica to są wykopaliska i nic tego nie zmieni.

        Oooo, zapomnialam dodac w pierwszym poscie - o przeroscie ego swiadczy rowniez sklonnosc do ekstrapolowania swoich przekonan na cala reszte populacji i gleboka wiara, ze WSZYSCY je podzielaja. Panie Riki, proponowalabym pogodzic sie z faktem, ze z braku chetnej kobiety, niektorzy sa sklonni bzyknac nawet koze, a pan mi tu z rownolatkami wyjezdzasz...
        • professional_scoffer Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 15:07
          Słuchaj, na forum to każdy facet wypowiada się tonem wszechwiedzęcego :) Dla większości to jedyne miejsce gdzie moga się wypowiedzieć i ktoś ich posłucha :)

          Sam jestem facetem, ale często jestem zaskoczony jak faceci wypowiadają się na temat kobiet i relacji damsko-męskich - sami eksperci (!): doskonałym przykładem są wszelkie tematy związane z seksualnością kobiecą ;). Panowie oczywiście WSZYSTKO wiedzą lepiej co kobieta myśli, czuje i dlaczego tak się zachowala a nie inaczej. Rekord pobił temat o damskich wytryskach i szereg 'eksperckich' męskich wypowiedzi w temacie :)

          Do autorki wątku: pamiętaj, że tu piszą ludzie bardzo przeciętni na co dzień. Ci, którzy mają piękne żony, astony martiny, itd. to właśnie spędzają czas na jachcie zamiast się produkować niepotrzebnie na forum :-)
          • senseiek Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 15:33
            > Rekord pobił temat o damskich wytryskach i szereg 'eksperckich' męski
            > ch wypowiedzi w temacie :)

            Hej! ja tam tylko opisywalem swoje wlasne doswiadczenia w tym temacie.. :P
          • druginudziarz Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 26.06.11, 09:11
            professional_scoffer napisał:

            > Do autorki wątku: pamiętaj, że tu piszą ludzie bardzo przeciętni na co dzień. C
            > i, którzy mają piękne żony, astony martiny, itd. to właśnie spędzają czas na j
            > achcie zamiast się produkować niepotrzebnie na forum :-)

            Nie wiem czy nawet nie poniżej przeciętnej
        • lesher Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 15:12
          > Mala czesc?! Jesli, upraszczajac (nie biorac pod uwage wyzy i nizy demograficzn
          > ych, a dzisiejsze pokolenie trzydziestolatkow pochodzi z wyzu), zalozymy, ze w
          > kazdej dekadzie rodzi sie mniej wiecej tyle samo dzieci, zalozmy jeszcze (ostro
          > znie), ze rozwodzi sie 25% nowo zawartych malzenstw. Co z tego wynika, ze, wg C
          > iebie, o X kobiet w wieku 20 lat, stara sie X mezczyzn w wieku 20 lat, 1/4X mez
          > czyzn w wieku 30 lat, 1/4X mezczyzn w wieku 40 lat, 1/4X mezczyzn w wieku 50lat
          > (powiedzmy, ze starsi juz nie). Podsumowujac o 1 dwudziestolatke stara sie 1.7
          > 5 mezczyzny w dowolnym wieku, naprawde uwazasz, ze to niezauwazalna dysproporcj
          > a :-D

          Nie do końca masz rację. Pomijasz rozkład miasto-wieś.
          Więcej dziewczyn niż facetów wyjeżdża ze wsi (na studia, załapać robotę, itp.), Panie stały się bardziej rzutkie, a nam się chyba przestało chcieć :-(
          Efekt jest taki że w dużych miastach w przedziale 25-35 na 100 facetów przypada od 110 do 120 lasek. Oczywiście na wsiach i w miasteczkach jest dokładnie na odwrót, ale laska z miasta raczej nie "zejdzie się" z kawalerem mieszkającym z rodzicami w jednej chałupie.

          To jedno. A druga sprawa, że gorzej znosicie (oczywiście patrząc statystycznie) samotność. Jeżeli facet nie znajdzie swojej księżniczki (czy też księżniczka nie będzie go chciała), to niekoniecznie pójdzie na kompromis - częściej niż laska która nie znalazła królewicza (czy też jej nie chciał) będzie wolał zostać sam.

          Summa summarum - nie masz racji. Jak to nazywasz "rozbuchane męskie ego" ma jednak pewne uzasadnienie. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich przypadków.
          • professional_scoffer Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 18:21
            Twoja wypowiedź doskonale potwierdza tezę autorki.

            "A druga sprawa, że gorzej znosicie (oczywiście patrząc statystycznie) samotność. Jeżeli facet nie znajdzie swojej księżniczki (czy też księżniczka nie będzie go chciała), to niekoniecznie pójdzie na kompromis - częściej niż laska która nie znalazła królewicza (czy też jej nie chciał) będzie wolał zostać sam."

            Dobre :-) Znowu wypowiedź z pozycji faceta, który to rzekomo WYBIERA tę jedyną spośród tabunu kandydatek.
            A jak wygląda rzeczywistość? WYBIERAĆ to mogą ci nieliczni, którzy są albo BOGACI i/albo ATRAKCYJNI, niektórzy nadrabaiają osobowością. Większości pozostają przeciętniaci i szczęście, że się tą partnerkę/partnera znajdzie. To samo tyczy się kobiet.

            Kobiety gorzej znoszą samotność? Nie zgadzam się. Niby dlaczego gorzej? A jak samotność znosi facet? Najczęściej zamienia kobietę na alkohol - super...

            O jakim ty kompromisie piszesz? Facet zostaje samotny nie dlatego, że tak postanowił, ale dlatego, że żadna go nie chciala.
            • lesher Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 22:05
              > A jak wygląda rzeczywistość? WYBIERAĆ to mogą ci nieliczni, którzy są albo BOGA
              > CI i/albo ATRAKCYJNI, niektórzy nadrabaiają osobowością. Większości pozostają p
              > rzeciętniaci i szczęście, że się tą partnerkę/partnera znajdzie. To samo tyczy
              > się kobiet.
              Ale ja wcale temu nie zaprzeczam.
              Ja tylko widzę, że o ile w przypadku facetów (tych przeciętnych!!) brak akceptacji przez atrakcyjne laski powoduje, że często wybierają "singlowanie" (albo i chlanie na umór, whatever, w tym kontekście to bez znaczenia), o tyle w przypadku kobitek jest to zdecydowanie rzadsze. Częściej, nawet na siłę, obniżają wymagania i "biorą co jest". Naturalnie piszę z perspektywy dużego miasta.

              >Facet zostaje samotny nie dlatego, że tak posta
              > nowił, ale dlatego, że żadna go nie chciala.
              Eee tam. Samotni to zostają ci o których pisałem wyżej i totalnie beznadziejne przypadki. Ponownie - perspektywa dużego miasta.
        • riki_i Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:38
          Polemizować nie ma z czym. Kolejna baba która wchodzi na forum tylko po to, aby usłyszeć potwierdzenie własnych niepodważalnych sądów. Moja rada - szukasz echa, to krzycz do studni! EOT
          • mala2424 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 14:26
            riki_i napisał:

            > Polemizować nie ma z czym. Kolejna baba która wchodzi na forum tylko po to, aby
            > usłyszeć potwierdzenie własnych niepodważalnych sądów. Moja rada - szukasz ech
            > a, to krzycz do studni! EOT

            Jak widać, moje sądy nie są takie niepoważne, twój wpis potwierdził je w 100%. Bufonada jakich mało, na dodatek zamiast rzeczowych argumentów obelgi.
        • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:51
          do ciężkacholera-chętna dla pana się zawsze znajdzie do bzykania, z paniami będzie gorzej......
        • mala2424 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 13:09
          ciezka_cholera napisała:

          > Bardzo dziekuje Ci za ten wpis. Jestes modelowym przykladem problemu poruszoneg
          > o przeze mnie w temacie.
          >
          > riki_i napisał:

          Możesz sobie darować polemikę, facetów (celowo nie piszę MĘŻCZYZN, byłoby to dla tych prawdziwych obelgą) typu riki nic nie jest w stanie strącić z piedestału.
      • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:19
        do riki-tu wlasnie w tym gronie 30+ wolnych i wiecej jest najwiecej facetow bardzo wartosciowych.Bo wiesz tu dzialo prawo Darwina.A ono jest takie,ze ci najbardziej atrakcyjni musza odpasc z obiegu biologicznego,albo....w najlepszym wypadku dostac ODPAD GENETYCZNY ZA PARTNERA....

        Jesli postawia w dodatku na modna po katolicku monogamie,to beda mieli duze problemy.Chocby z zadawalajaca ich prokreacja.

        Najwiekszym bledem polskim mezczyzn jest monogamia!!!! Wiem,ze zostane wykleta przez kobiety na forum,ale takie sa prawa biologii.Jej nawet sam papiez nie przeskoczyl.

        Czasami trzeba byc poligamista dla dobra kobiet i wlasnego dobra.To taki paradoks.

        Jestes monogamistą i jestes niedostępny! Przegrywasz!Złom genetyczny,ale za to dostepny-wygrywa!
        • wj_2000 Monogamia to problem! 18.06.11, 21:43
          Większość dużych ssaków wykształciła zasadę, że samica samotnie wychowuje potomka, a samce walczą o możliwość ich zapłodnienia. Wygrywa najlepszy i on staje się "mężem" 5, czy 10 samic w okolicy (albo gromadzi sobie taki harem jak to robią lwy, czy foki). Pozostałe samce albo giną w walce, albo wiodą nędzny żywot outsiderów. Taka zasada daje niezwykły "boost" ewolucji. To oczywiste. (Gdy człowiek hoduje zwierzęta, na przykład rasowe psy, to samice dostają certyfikaty już od ocen "dobry", a samce muszą być super, by zostały rozpłodowcami. Pozostałe są trzymane dla przyjemności ludzi, ale same nie mają "przyjemności" seksualnych).
          Wychowanie człowieka (ze względu na konieczność "formatowania" mózgu) zabiera wiele lat i kobieta nie dałaby samotnie rady. Natura (różnymi sztuczkami hormonalnymi, a także stałym popędem seksualnym mężczyzn, także względem kobiety poza okresem płodności, co jest ewenementem) doprowadziła do tego, że każda kobieta ma pomocnika w chowaniu potomstwa (monogamicznego małżonka), ale ów małżonek NIEKONIECZNIE powinien być ojcem wszystkich dzieci "swojej" kobiety. Jest to możliwe tylko metodą SKRYWANEJ zdrady. Hipokryzja wpisana jest w biologię człowieka!!!!!!!!!!!!!

          Tyle, że dzisiaj, wobec postępów medycyny, dla przetrwania gatunku nie trzeba rodzić według zasady "co rok prorok". Wiele kobiet rodzi TYLKO jedno dziecko, ale i dwoje to nie jest takie obciążenie by kobieta (nie każda, ale znaczna część) nie dała rady SAMA wychować.

          Pierwotny powód monogamii odchodzi do lamusa. Gdy nie ma dzieci, związek WYPALA się po kilku - kilkunastu latach i NIE WIDAĆ sensu by się dalej męczyć.
          I tak zaczynają kształtować się nowe obyczaje.

          Ciekawe co będzie za kilkadziesiąt lat??????????????????????
          • niceflower454 Re: Monogamia to problem! 18.06.11, 22:12
            DO WJ-to znaczy,ze zle inwestuje swoj kapital.Nie powinien inwestowac w kobiete,ktora ma dzieci z innym.To jego zyciowy blad.
            • wj_2000 Re: Monogamia to problem! 19.06.11, 06:26
              niceflower454 napisała:

              > DO WJ-to znaczy,ze zle inwestuje swoj kapital.Nie powinien inwestowac w kobiete
              > ,ktora ma dzieci z innym.To jego zyciowy blad.

              Toż napisałem, że owe cudze dziecko, to bywa owocem SKRYWANEJ zdrady.
              Model z przeszłości: Małżeństwo. Pierwsze dziecko z mężem. Drugie może też. Ale wśród dalszych 10 (a bywało często i więcej) parę dzieci ze SKRYWANEGO aktu ZDRADY. Jasne, że do zdrady pociąga kobietę samiec LEPSZY od jej stałego partnera.
              Zdradę ukrywać musi, bo inaczej ów "rogacz" może brutalnie zareagować i cały przychówek kobiety narażony będzie na zmarnowanie. A ów "lepszy" tym bardziej się nią nie zajmie. Bo tych "lepszych" nie starczy dla wszystkich kobiet. To takie oczywiste z BIOLOGICZNEGO punktu widzenia.
              Z kolei mężczyzna (jeśli tylko ma okazję) stara się "posiać" swoje geny poza małżeństwem.
              I mamy los ludzki jak na dłoni. ZDRADY i HIPOKRYZJA.
          • to.niemozliwe Re: Monogamia to problem! 19.06.11, 05:06
            Intetesujace, tez uwazam, ze monogamia ludzka jest nienaturalna. Ciekawie poruszasz aspekt biologiczny, warto tez pamietac, ze funkcji zwiazku jest wiecej niz wychowanie potomstwa.
            • wj_2000 Re: Monogamia to problem! 19.06.11, 06:31
              to.niemozliwe napisał:

              > warto tez pamietac, ze funkcji zwiazku jest wiecej niz
              > wychowanie potomstwa.

              Te "inne funkcje" to tylko ŚRODKI do utrzymania rodziców razem w kondycji umożliwiającej właśnie wychowanie potomstwa!!! Dokonało się to drogą ewolucyjnej selekcji.
              Oderwanie przyjemności seksu, podziału obowiązków codziennych (co podnosi wydajność) od RODZENIA jest zjawiskiem wcześniej przyrodzie nieznanym. Jest swoistym WYNATURZENIEM współczesnego człowieka. Myślę, że to się źle skończy. Ale nie widzę lekarstwa. Co ma być - będzie!
    • lepian4 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 15:28
      Ja uprzejmie poprosze o przyklady. Nic z tego na tym forum nie znalazlem!
      Bardzo grzecznie dykutujemy jedynie o obrzezanych napletkach i wplywie tego zabiegu na penetracje wulwy.
    • allerune Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 17:17
      z litości... odpowiem

      > Przyklad nr 1: oznajmianie kobiecie w okolicach 30, ze u swoich rowiesnikow nie
      > ma szans,

      głupota nr 1
      wyjaśnienie: mówimy tak tylko tym, które piszą tutaj że są super zajebistymi laskami, a potem żalą się że nie mogą nikogo znaleźć i że wszyscy faceci są beee.

      > bo oni wszyscy jak jeden maz wola kobiety o dekade mlodsze

      bzdura, po prostu patrząc na wymagania 30sto latek stwierdzają, że z młodszymi jest łatwiej, ładniej i przyjemniej. 30sto latki za to spotykają się z 40sto latkami, a nie z małolatami :D wiem, potrzeba trochę pomyśleć :) ale tak jest

      > uwaza, ze fakt, iz oni woleliby mlodsza jest rownowazny z faktem, ze ta mlodsza
      > kobiete mogliby zdobyc? Przerost ego?

      no tak jest :) po prostu, laski lubią starszych, starszy ma więcej kasy, jest mądrzejszy..., ale jak już mówiłem, obowiązuje to w każdym wieku

      > Przyklad nr 2: stosowanie bardzo wysrobowanych kryteriow wobec kobiet i jednocz
      > esne obruszanie sie, jesli owe panie, z bardzo wysokiej polki, rowniez sa wybre
      > dne

      a ja myślałem, że jest wręcz odwrotnie :D

      > Dlaczego mloda sliczna i inteligentna dziewczyna mialaby chciec kazdego ch
      > etnego - ona bedzie chciala przystojnego, majetnego i madrego mezczyzne. Tak, p
      > owtorze - majetnego - z pozycja, klasa i pieniedzmi.

      tak, ale 30stka tych pieniędzy będzie chciała dużo więcej niż 20stka...


      ech, nie chcę mi się dalej pisać, to są rzeczy tak oczywiste :D


      • ciezka_cholera Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 11:05
        allerune napisał:

        > z litości... odpowiem

        ohoho, trzeba bylo sie troche dowartosciowac :-)

        > > bo oni wszyscy jak jeden maz wola kobiety o dekade mlodsze
        >
        > bzdura, po prostu patrząc na wymagania 30sto latek stwierdzają, że z młodszymi
        > jest łatwiej, ładniej i przyjemniej. 30sto latki za to spotykają się z 40sto la
        > tkami, a nie z małolatami :D wiem, potrzeba trochę pomyśleć :) ale tak jest

        OK, zalozmy, ze tak jest. Ale to bardzo zmienia postac rzeczy, bo, jak sie okazuje, to jednak my, kobiety, mamy asy w rekawie i "wolimy" starszych, zas panow preferencje sa jedynie reakcja?
        No ale dalej nie daje mi spokoju wspomniana wyzej dysproporcja. Dlaczego, skoro o 20latke staraja sie i dwudziestolatkowie, i wolni trzydziestolatkowie (czyli popyt znacznie przewyzsza podaz) latwiej jest ja zdobyc niz 30latke, o ktora staraja sie jedynie wolni 40latkowie (zgodnie z Twoja teoria), dlaczego nie zadziala tu niewidzialna reka rynku :-) ? Jesli dlatego, ze wszystkie 20latki wola starszych niz rowiesnikow, gdzie te rzesze samotnych 20latkow? A moze to cale zjawisko miedzydekadowej wymiany jest marginalne jednak?

        >
        > > uwaza, ze fakt, iz oni woleliby mlodsza jest rownowazny z faktem, ze ta m
        > lodsza
        > > kobiete mogliby zdobyc? Przerost ego?
        >
        > no tak jest :) po prostu, laski lubią starszych, starszy ma więcej kasy, jest m
        > ądrzejszy..., ale jak już mówiłem, obowiązuje to w każdym wieku

        Po pierwsz: badzmy precyzyjni. Jezeli przecietna kobieta ceni sobie w mezczyznach zjawisko A (madrosc) i zjawisko B (majetnosc) i sa one pozytywnie skorelowane ze zjawiskiem C (wiek), to ona nadal ceni A i B a nie samo C. Poza tym, nie nalezy zapominac, ze przecietna kobieta ceni rowniez zjawisko D (zdrowie i uroda) a to juz jest raczej negatywnie skorelowane z C, nieprawdaz?
        W moim konkretny przypadku mozna powiedziec tak: wiek faceta nie ma kompletnie dla mnie znaczenia o ile cechy A, B i D sa na odpowiednim dla mnie poziomie - a to w praktyce oznacza mniej wiecej moich rowiesnikow :-).
        • silic Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 11:26
          >Jesli dlatego, ze wszystkie 20latki wola
          > starszych niz rowiesnikow, gdzie te rzesze samotnych 20latkow? A moze to cale z
          > jawisko miedzydekadowej wymiany jest marginalne jednak?

          Skoro chesz być precyzyjna to może nie generalizuj tak prymitywnie. Rzesze samotnych 20latków są wszędzie na ulicy, a jeszcze więcej ich im dalej w Polskę małych miast i wsi.

          > Dlaczego, skoro
          > o 20latke staraja sie i dwudziestolatkowie, i wolni trzydziestolatkowie (czyli
          > popyt znacznie przewyzsza podaz) latwiej jest ja zdobyc niz 30latke, o ktora s
          > taraja sie jedynie wolni 40latkowie (zgodnie z Twoja teoria), dlaczego nie zadz
          > iala tu niewidzialna reka rynku :-) ?

          Dlatego , że mylisz realny popyt z chęciami. W Polsce jest pewnie parę milionów chętnych na Bugatti ale realny popyt ogranicza się do powiedzmy tysiąca osób. Duża grupa 20latków nie ma szans u części dziewczyn a 30latkowi dużo łatwiej jest takie dziewczę wyrwać.
        • allerune Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 11:33
          > OK, zalozmy, ze tak jest. Ale to bardzo zmienia postac rzeczy, bo, jak sie okaz
          > uje, to jednak my, kobiety, mamy asy w rekawie i "wolimy" starszych, zas panow
          > preferencje sa jedynie reakcja?

          To się tyczy tylko tzw. "pięknych" kobiet, reszta musi się zadowolić ochłapami ze stołu. Wśród facetów jest identycznie. Różnica polega jedynie na tym, że kobieta z wiekiem ładniejsza się nie staje, a facet może zawsze zarobić...

          > No ale dalej nie daje mi spokoju wspomniana wyzej dysproporcja. Dlaczego, skoro
          > o 20latke staraja sie i dwudziestolatkowie, i wolni trzydziestolatkowie (czyli
          > popyt znacznie przewyzsza podaz) latwiej jest ja zdobyc niz 30latke, o ktora s
          > taraja sie jedynie wolni 40latkowie (zgodnie z Twoja teoria), dlaczego nie zadz
          > iala tu niewidzialna reka rynku :-)

          no właśnie działa, przeczytaj jeszcze raz co napisałaś :D 20sto letni faceci przegrywają konkurencję z 30sto letnimi (jeśli chodzi o 20sto letnie panny), a 30sto przegrywają z 40sto... sama sobie odpowiedziałaś na pytanie

          > ? Jesli dlatego, ze wszystkie 20latki wola
          > starszych niz rowiesnikow, gdzie te rzesze samotnych 20latkow?

          "chodzą" z 17-18stkami

          > A moze to cale z
          > jawisko miedzydekadowej wymiany jest marginalne jednak?

          oczywiście, że jest marginalne, ludzie zwykle wiążą się z rówieśnikami

          > dla mnie znaczenia o ile cechy A, B i D sa na odpowiednim dla mnie poziomie - a
          > to w praktyce oznacza mniej wiecej moich rowiesnikow :-).

          widocznie Twoje cechy X, Y, Z nie idą w parze z ich ideałami...
          • ciezka_cholera Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 12:17
            allerune napisał:

            Widzisz, po wdaniu sie w szczegoly, okazuje sie, ze mamy bardzo podobna opinie na ten temat, ktora mozna zawrzec w jednym zdaniu:

            ludzie zazwyczaj dobieraja sie w pary na zasadzie podobienstw (sa tej samej polki), marginalne sa przypadki istnienia duzych dysproporcji konkretnej cechy i to zazwyczaj, gdy znajduja one odzwierciedlenie w odwrotnej dysproporcji innej cechy.

            Ja nie polemizuje z powyzszym. Ja polemizuje z tekstami typu ow autorstwa Rikiego.

            > > dla mnie znaczenia o ile cechy A, B i D sa na odpowiednim dla mnie poziom
            > ie - a
            > > to w praktyce oznacza mniej wiecej moich rowiesnikow :-).
            >
            > widocznie Twoje cechy X, Y, Z nie idą w parze z ich ideałami...

            Niestety chwilowo nie dane mi bedzie sprawdzic powyzszego empirycznie, gdyz maz by sobie nie zyczyl. Zatem nie moge sie odniesc w zaden sposob do Twojej uwagi.
            • allerune Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 14:42
              > Niestety chwilowo nie dane mi bedzie sprawdzic powyzszego empirycznie, gdyz maz
              > by sobie nie zyczyl. Zatem nie moge sie odniesc w zaden sposob do Twojej uwagi

              jaaaaasne :)
            • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:25
              do ciężka cholera-tez kiedys tak myslalam,ale niestety to blad z tymi rownymi polkami.Zwiazki wszystkie sa oparte na nierownowaznosci półek pod jakims wzgledem.To ich SPOIWO.Najtrwalsze sa zwiazki gdzie dominuje mezczyzna.

              Jesli nie ma rożnicy półek-będzie RÓŻNICA ATRAKCYJNOSCI.To najgorszy z moliwych ukladow.

              Tak wiec biologia ustawia mezczyzne i kobiete zawsze w RÓŻNICACH.
              Zwiazek idealnie roznych półek nigdy w przyrodzie NIE ZAISTNIEJE.
              • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:26
                IDEALNIE RÓWNYCH oczywiscie....
                • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:48
                  dziła to na zasadzie :nie ma poteżnej roznicy w zwiazku ,to nie ma zwiazku.W 100% znanych malzenstw jest jakis punkt zaczepny.
              • to.niemozliwe Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 05:18
                Przewodzi, nie dominuje.
                Pozycja spoleczna, nie polka. Facet powinien miec wyzsza lub przynajmniej rowna, wtedy bedzie postrzegany, jako wart rozpatrzenia, czy atrakcyjny.
                Roznice sprowadzaja sie do komplementarnych cech osobowosci.
                • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 09:14
                  do toniemozliwe-niestety to tylko nic nie znaczacy belkot nie majacy poparcia w realiach.Powtarzam:nie ma roznicy w kasie,pochodzeniu,wyksztalceniu nie ma zwiazku.
                  • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:08
                    i jest to dodam najlepsza metoda na ubezplodnienie takie łącznie ludzi w pary.....
    • dziala_nawalony Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 16.06.11, 18:32
      ciezka_cholera napisała:

      > Jak czytuje fora, tak przecietny uzytkownik plci meskiej jawi mi sie jako osoba
      > z ego rozrosnietym do granic mozliwosci.
      > Przyklad nr 1: oznajmianie kobiecie w okolicach 30, ze u swoich rowiesnikow nie
      > ma szans, bo oni wszyscy jak jeden maz wola kobiety o dekade mlodsze. Odnoszac
      > sie do rzekomych preferencji trzydziestolatkow uwazam, ze powyzsze zdanie jest
      > generalizacja, ale nie zamierzam z nim polemizowac - byc moze rzeczywiscie ist
      > nieje taki trend - nie neguje tego/.../ Sama juz nie wiem co gorsze - zarozumialcy czy glupcy...
      > Podsumowujac, odnosze wrazenie, czytajac wypowiedzi niektorych forumowiczow, ze
      > myli im sie wyraznie "wole szczuple, mlode, sliczne, cnotliwe wobec innych wyu
      > zdane wobec mnie, madre i mile" z "moge je miec".


      i co ci szkodzi,ze chlopaki sie rozmarzyli co do swych /realnych?/ sercowo-erotycznych podbojow. Prawda jest taka ze wielu trzydziestolatkow wcale nie pali sie do ozenku..owszem poznac sie, zabawic sie to tak ale juz bez zbednych zobowiazan.Sporo takich egzemplarzy widze tu poza naszym ojczystym krajem.I zapewne podobni do nich wypisuja swoje oczekiwania o dekade mniej..he...he..a ci nieszczesnicy jeszcze nie wiedza,ze za pare lat pozostana im w zasiegu ..hmmm reki ..8) panienki z laptopa,ale za to w szerokim spectrum wiekowym..ha..ha.. ps.sam jestem wieloletnim zonkosiem z laska w moim wieku.pozdr.
      • ciezka_cholera Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 11:11
        dziala_nawalony napisał:


        > i co ci szkodzi,ze chlopaki sie rozmarzyli co do swych /realnych?/ sercow
        > o-erotycznych podbojow.

        Bo przy okazji dopiekaja kobietom 25+, wiec sobie troche z nich (chlopakow) i ich wydumanych potencjalnych mozliwosci szydze, ot co. Wiesz, to tak, jakbym chwalila sie, ze jestem milionerka, bo jest niezerowe prawdopodobienstwo wygrania przeze mnie w lotto :-).
        tez pozdr.
    • maly.jasio wszystko dobrze, ale po co ten placz ? 16.06.11, 18:42
      ja tam to (rozbuchane) EGO schowalem do szafy
      - i niech go mole zetra.

      biore jak leci.
      moze byc 20 lat mlodsza, moze byc 10 lat starsza.
      i nie placze z tego powodu na forum :)
      • professional_scoffer Re: wszystko dobrze, ale po co ten placz ? 18.06.11, 15:08
        A w realu prawdopodobnie nic nie bierzesz, bo to nie ty wybierasz :)
        • niceflower454 Re: wszystko dobrze, ale po co ten placz ? 18.06.11, 21:36
          Do professional_scoffer-piszą tu o rozbuchanch ego mężczyzn.Ja tu widzę raczej niezaspokojone ambicje co do partnerki i ewidentną frustracje na tle takim,ze ta z ktora jestem mi nie wystarcza....I tak jest.

          Co do tego braku wyboru.Znowu ten sam BŁĄD.Monogamia.O odstraszanie innych samic jedną samicą.Im ona gorsza,tym gorszym towarem facet sie wydaje.Acha! skoro ona taka licha to.....gościu musi byc nie za wysokich lotów.Typowe myslenie!

          I teraz ,ktora pożadna samica podejmie walke z kim kto jest na kazdym polu z nia gorszy? Zadna.Ty nie bedziesz dla niej atrakcyjnym towarem.Mozesz tylko sie w niej zakochac (platonicznie).

          Gdyby jednak sytuacje odwrocic i dam sie wybierac.....to wtedy dostaniesz kobietę taką na jaką rzeczywiscie zaslugujesz.I co sie okazuje? Ze to naprawde niezły towar! Matka natura WIE CO ROBI.Nawet jak troche sie spozni......
        • maly.jasio zgoda 19.06.11, 21:00
          professional_scoffer napisał:

          > A w realu prawdopodobnie nic nie bierzesz, bo to nie ty wybierasz :)

          zgoda. piszac - biore jak leci - chyba jasno dalem do zrozumienia - ze nie warto sie starac,
          bo i tak to nas biora :)
    • n.wataha Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 11:26
      ciezka_cholera napisała:

      > Jak czytuje fora, tak przecietny uzytkownik plci meskiej jawi mi sie jako osoba
      > z ego rozrosnietym do granic mozliwosci.

      Fora mają to do siebie, że wiele osób skrytych za pewną anonimowością nicków przystraja się w barwne piórka, udając tak naprawdę osoby, którymi raczej chciały by być w zyciu codziennym postrzegane, a nie jakie są w rzeczywistości.

      Więc bierz na wszelkie wypowiedzi na forach poprawkę. Nic nie zastąpi rozmowy w realu, oraz ekspresji jaka występuje podczas rozmowy z "żywym" człowiekiem.
    • buck_turgidson Ego jak ego ale ta matematyka 17.06.11, 18:27
      > kobiet jest z grubsza tyle samo co mezczyzn (dysporoporcja poja
      > wia sie w wieku starszym, ze wzledu na nasza dlugowiecznosc), jesli faktycznie
      > dwudziestolatki zauwazalnie czesto wiazalyby sie z mezczyznami o 10 lat starszy
      > mi, to zauwazalnie duzo dwudziestolatkow pozostawaloby bez pary.

      Odpowiedz: nie, poprostu niektorzy dwudziestolatkowie na razie beda czekac a za dziesiec lat zwiaza sie z mlodszymi.

      Sadza ze sformulowanej tezy, jestes slaba z matematyki, w szczegolnosci zrozumienie praw zachowania przekracza twoje mozliwosci matematyczne.
    • maniek_the_porcupine Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 18:36
      Różnica jest taka, że panowie wcale nie ukrywają tego, że chodzi im o urodę, natomiast panie często podkreślają, że nie są materialistkami - ujawniają to dopiero po ślubie.
      • e-no-kolego Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 19:41
        Ja mam jeszcze taką uwagę, mianowicie kolesie później trochę "dojrzewają" psychicznie. Z mojego osobistego doświadczenia różnica mentalna wynosi minimum 5 lat. Ja osobiście 'dojrzałem' do podobnych potrzeb co moja kobieta po 10-ciu latach.. może to bywa powodem dogadywania się 40 z 20-tką. Swoją drogą mnie odrzuca wiek dziewczyny, która zbliża się do wieku mojej córki :)
    • jedna_trzecia Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 17.06.11, 21:38
      Po pierwsze na forach nie piszą zwykli faceci, tylko super-faceci, tacy jak ja ;)
      Po drugie, mam ok 40 lat i gdybym szukał partnerki, to szukałbym również około 40, dwudziestka - to prawie jak pedofilia w sensie psychicznym, przynajmniej dla mnie. A jeśli chodzi o ciało, to bardzo łatwo wyglądać atrakcyjnie w wieku 20 lat, zaś atrakcyjny wygląd kobiety czy mężczyzny w wieku 40 lat o czymś świadczy.
      • llollobrygida Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 16:11
        jedna_trzecia napisał:

        > Po pierwsze na forach nie piszą zwykli faceci, tylko super-faceci, tacy jak ja
        > ;)
        > Po drugie, mam ok 40 lat i gdybym szukał partnerki, to szukałbym również około
        > 40, dwudziestka - to prawie jak pedofilia w sensie psychicznym, przynajmniej dl
        > a mnie. A jeśli chodzi o ciało, to bardzo łatwo wyglądać atrakcyjnie w wieku 20
        > lat, zaś atrakcyjny wygląd kobiety czy mężczyzny w wieku 40 lat o czymś świadc
        > zy.
        No fajnie. Ale każdy niezwykły mógłby pisać o sobie, że jest wspaniały i nikogo by to nie urażało, a im by było przyjemnie. Ale nie, oni piszą o innych rzeczy które mają na celu zdołowanie, odebranie pewności siebie, komfortu psychicznego, radości życia itp. Preferują zdołowanie kogoś niż podniesienie samego siebie na duchu, ciągną w bagno, w jakim prawdopodobnie sami siedzą.
        • jedna_trzecia Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 17:55
          Tak czytam ten wątek i nasuwa mi się myśl, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę. Sęk w tym, że niezależnie od ilości kasy, którą posiadam, mogę być tylko z taką kobietą, która chce mnie a nie mojej kasy - reszcie dziękuję i wolę być sam.
          • ta_ruda Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 18:08
            wspaniale powiedziane,
            odwracajac role, bez wzgledu na to ile mam lat, chcialabym byc z mezczyzna ktory jest ze mna nie ze wzgledu na moje 'mlode cialo'. Takim facetom dziekuje.


            jedna_trzecia napisał:

            > Tak czytam ten wątek i nasuwa mi się myśl, że jak nie wiadomo o co chodzi, to c
            > hodzi o kasę. Sęk w tym, że niezależnie od ilości kasy, którą posiadam, mogę by
            > ć tylko z taką kobietą, która chce mnie a nie mojej kasy - reszcie dziękuję i w
            > olę być sam.
      • riki_i Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:36
        jedna_trzecia napisał:

        > bardzo łatwo wyglądać atrakcyjnie w wieku 20
        > lat, zaś atrakcyjny wygląd kobiety czy mężczyzny w wieku 40 lat o czymś świadczy.

        Pfff! O czym niby? O tym, że ma dobre geny, czy jednak o tym, że ma na botoks i liposukcję? Kobity "konserwy" po 40 stce mają zazwyczaj skrajnie wredny, materialistyczny i wyrachowany charakter. To są zdziry typu Kingi Rusin, jak najdalej od nich. Młode naturalne piękno to jest to!
    • poprioniony Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 01:26
      > "wole szczuple, mlode, sliczne, cnotliwe wobec innych wyuzdane
      > wobec mnie, madre i mile" z "moge je miec".

      Ja natomiast odnosze wrazenie, ze nie chwytasz wypowiedzi na poziomie
      podstawowki. Wytlumacze ci wiec jak kretynce, duzymi literami:
      "Wole szczuple, bla, bla" oznacza ze WOLI SZCZUPLE, tam NIE MA NIC WIECEJ
      stwierdzonego, w szczegolnosci, tam NIE JEST POWIEDZIANE, ze te szczuple ma.
      Jesli wiec powiem, ze wole porshe niz poloneza wcale nie znaczy, ze go mam.
      A cala reszte dorabiasz sobie w swoim analfabetycznym zacietrzewieniu.

      Przerazajacy jest galopujacy zanim umiejetnosci czytania ze zrozumieniem :-\
    • dzielanski Przecież sama sobie odpowiedziałaś 18.06.11, 12:17
      Cholerajsna (czy jak jej tam) najpierw otwiera wątek - i w tej samej wypowiedzi go zabija.
      Pyta, jak to możliwe, że trzydziestoparolatkowie chcieliby się prowadzać z dwudziestoletnimi pięknościami, a potem stwierdza, że kobiety - atrakcyjne dwudziestolatki to chyba też kobiety, jak mniemam - wolą mężczyzn zamożnych (i do tego mądrych) od niezamożnych (i do tego niemądrych). Jakkolwiek bardzo zamożni dwudziestolatkowie istnieją na świecie, to 1) jest ich znacznie mniej niż atrakcyjnych dwudziestolatek, 2) spora część z nich nie zawdzięcza bogactwa własnej pracy, a pracy rodziców i należy raczej do typu rozpuszczonego maminsynka, zamiast przypominać ten mądry chodzący ideał o zasobnym portfelu, o do którego wzdycha Autorka wątku.
      Jeśli kobietom (w tym także dwudzistoletnim pięknościom) faktycznie zależy na statusie majątkowym partnera, to nastawienie, które Cholerajasna (czy jak jej tam) przypisuje rozbuchanemu ego, wynikałoby wyłącznie ze zdolności do trzeźwej oceny sytuacji wykazywanej przez trzydzistoparoletnich mężczyzn.
      • buck_turgidson Re: Przecież sama sobie odpowiedziałaś 18.06.11, 22:01
        Znaczy, ciezka_cholera nie rozumie konsekwencji tego co napisala i w rezultacie zaprzeczyla sama sobie.

        Hm, to nie jest cos specjalnie wyjatkowego, ze kobieta zaprzeczyla sama sobie...
    • yoko0202 niestety 18.06.11, 12:39
      w tym przypadku nie wykażę się solidarnością jajników, gdyż:

      ciezka_cholera napisała:

      > Podsumowujac, odnosze wrazenie, czytajac wypowiedzi niektorych forumowiczow, ze
      > myli im sie wyraznie "wole szczuple, mlode, sliczne, cnotliwe wobec innych wyu
      > zdane wobec mnie, madre i mile" z "moge je miec".

      czytając wypowiedzi niektórych forumowiczek, odnoszę wrażenie, że myli im się "wolę wysportowanych, przystojnych, z ustabilizowaną sytuacją finansową, inteligentnych, z fantastycznym poczuciem humoru, świetnych w łóżku, nieoglądających się za cycatymi blondynami na ulicy, zaangażowanych, opiekuńczych" z "mogę ich mieć".
      life is brutal
      • wuja78 Re: niestety 18.06.11, 21:52
        Miałem to na końcu języka.
      • organza26 luźna uwaga:) 20.06.11, 11:36
        wysportowanych, przystojnych, z ustabilizowaną sytuacją finansową, intelig
        > entnych, z fantastycznym poczuciem humoru, świetnych w łóżku, nieoglądających s
        > ię za cycatymi blondynami na ulicy, zaangażowanych, opiekuńczych

        Właśnie sobie uświadomiłam, że moje Kochanie pasuje do Twojego opisu. Boże, jaką jestem zajebistą szczęściarą:)))))))))))))))))))))))
        • wuja78 Re: luźna uwaga:) 20.06.11, 12:46
          Warto o tym wspomnieć na forum... Cieszymy się Twoim szczęściem. :)
    • szmaragdowy.czad Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 12:59
      Panowie, chodzi o to, że większość z nas jęczy na to, że kobiety to materialistki (wolą zamożniejszych). Jęczenie zrozumiałe wszak większość z nas zamożna nie jest. A jednocześnie przyznajemy sobie święte prawo rządać najpiękniejnszych. I sobie możemy rządać. Niemniej jednak piękne panie wolą mądrych (czyt. zamożnych) panów. Mądrzy (czyt. zamożni) panowie wolą piękne panie. Obie chęci są sobie równe i tak samo usprawiedliwione ewolucyjnie. Czyli nie jęczęć tylko być mądrym (czyt. zamożnym) i mieć piękną żonę.
      • e-no-kolego Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 13:06
        > i mieć piękną żonę.
        ...lub kochankę :)
      • nikodem_73 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 13:47
        Hm... A może chodzi o to, że faceci mając na myśli "wolę bezmózgą, cycatą blondynę" piszą "wolę bezmózgą, cycatą blondynę", zaś kobiety mając na myśli "wolę bogatego" piszą "musi być wartościowym człowiekiem"?

        Bynajmniej nie oceniam. Po prostu uważam, że wybór "młodszego rocznika" wśród panów i "grubszego portfela" u pań za coś w sumie naturalnego. Tyle, że to są preferencje (a i to zmieniające się w zależności od osoby), nie zaś możliwości.

        Jest to o tyle ciekawe, że kobiety dość często, deklaratywnie, "brzydzą" się materializmem i snują najdziksze teorie aby tylko nie przyznać, że chodzi o kasę (ponownie - nie oceniam). Kojarzy mi się to z sytuacją w której mężczyzna dotknięty kryzysem wieku średniego poszukuje 20letniej partnerki do łóżka deklarując jako motywację chęć zapoznania się z poglądami owej osóbki na sztukę współczesną.

        U założycielki wątku raczej bawi mnie podejrzenie, że faceci mają "rozbuchane do bólu ego", bo preferują młodsze kobiety (odczytuję to jako: "bo tym gołodupcom się wydaje, że jakakolwiek młoda, ładna dziewczyna choćby na nich spojrzy - ależ oni mają o sobie mniemanie"). Jest to teza o tyle głupia co banalna do odbicia. Bez problemu można sobie walnąć wątek o "rozbuchanym do bólu ego przeciętnej kobiety 30+", która nie wiedzieć czemu uważa, że wybrany przez nią mężczyzna powinien mieć coś więcej niż debet, a w domu robić cokolwiek poza bałaganem.
        • szmaragdowy.czad Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 14:11
          ależ autorka wątku wcale nie twierdzi, że to coś nienaturalnego, że facetom podobają się 20+ tylko obśmiewa złudną nadzieje, że owe 20+ polecą na tych 40+ z kryzysem wieku średniego. Znaczy może i polecą ale na nienudnawego pana z grubszym portfelem i czymś ciekawym do powiedzenia. A takich jest 5%. Panie 20+ u boku panów 60+ to już naprawdę bajki. Zdarzają się ale raz na parę milionów. A zaraz obok stoją panie 40+, które być może wcale nie marzą o panach 40+ tylko ciut młodszych. Albo zamożniejszych niż przeciętny mężczyzna w przyciasnawych spodniach z tesco, który mimo swych 50+ marzy o 20+, której conajwyżej może bilet w autobusie sprawdzić.
          • nikodem_73 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 15:02
            Tylko co ma do tego ego?

            Właśnie o to mi chodzi, że sytuację można najspokojniej w świecie odwrócić - "panie 30+ mają złudną nadzieję, że polecą na nie nienudnawi panowie 20+, z grubszym portfelem i czymś ciekawym do powiedzenia."

            Sorry - w obu przypadkach popyt znakomicie przewyższa podaż - bo zarówno seksowna dwudziestolatka, jak i "nienudnawy pan z grubszym portfelem i czymś ciekawym do powiedzenia" mogą w ofertach przebierać jak w ulęgałkach. I w żaden sposób nie świadczy to o rozmiarze ego absztyfikantów/adoratorek.
        • aron2004 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 16:00
          Gejów jest więcej niż lesbijek ( ok. 10-krotnie). Dodatkowo u mężczyzn częściej występują zaburzenia typu narkomania czy alkoholizm. Tak że jest więcej kobiet na rynku niż pełnowartościowych mężczyzn stąd to wszystko się bierze.
        • permanentne_7_niebo Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 21.06.11, 17:08
          Nie rozumiecie podstawowej rzeczy.
          Bogaty = ambitny, pomysłowy (a więc i inteligentny) , przedsiębiorczy, umiejący radzić sobie w życiu
          Biedny = pipa

          Dlatego bogaty = wartościowy
          Oczywiście generalizując. Zdarza się, że inteligentny zaradny mężczyzna np. żyje na minimalnym poziomie w ramach niepoddawania się konsumpcjonizmowi.
    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 13:15
      > Przyklad nr 1: oznajmianie kobiecie w okolicach 30, ze u swoich rowiesnikow nie
      > ma szans, bo oni wszyscy jak jeden maz wola kobiety o dekade mlodsze.

      Takie twierdzenie jest przesadzone jeśli faktycznie zaznaczy się ze dotyczy ono preferencji "wszystkich". Po wykluczeniu zastrzeżenia że dotyczy ono wszystkich można uznać to twierdzenie za generalizacje, ale można je tez uznać za normę. Czym różni się generalizacja od pojęcia normy?Jeśli jakieś zjawisko występuje bardzo często to czy stwierdzenie ze ono rzeczywiście występuje jest generalizacja, czy też jest to określenie normy?
      Co do ograniczających nas realiów to co one maja do rzeczy? Cóż z tego że większość 30 latków nie ma szans na dwudziestolatkę. To że nie maja lub maja nie wielkie szanse nie ma wpływu na ich preferencje.

      >Zgodnie z zasada: jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co sie ma, decydowaliby sie oni na
      > zwiazki ze starszymi paniami.

      I część faktycznie się na to decyduje.
      Dla mnie natomiast i pewnie dla wielu mężczyzn takie postępowanie byłoby nieuczciwe i względem samego siebie i względem tej starszej pani. Oszukiwałbym w takiej sytuacji i siebie i ją. Jeszcze nie dorosłem do takiego sku...syństwa.

      Kilka postów niżej piszesz:
      "Oooo, zapomnialam dodac w pierwszym poscie - o przeroscie ego swiadczy rowniez sklonnosc do ekstrapolowania swoich przekonan na cala reszte populacji i gleboka wiara, ze WSZYSCY je podzielaja. "

      A właśnie ekstrapolowałaś swoje przekonania o tym jak powinni zachowywać się faceci - przerost ego jak nic.


      >Wracajac do
      > tematu - zastanawia mnie dlaczego wbrew dosc oczywistym realiom, gros facetow
      > uwaza, ze fakt, iz oni woleliby mlodsza jest rownowazny z faktem, ze ta mlodsza
      > kobiete mogliby zdobyc? Przerost ego?

      Teraz to ty generalizujesz. To że faceci woleliby młodsze nie jest równoznaczne ze wierzą oni w swoje możliwości. Patrząc na społeczeństwo to można powiedzieć że tylko znikomy procent starszych facetów jest przekonanych o swoich możliwościach w tym zakresie. Gdyby to przekonanie o możliwościach było powszechne to faceci powszechnie pozbywali by się starszych pań i uganiali za młodszymi.

      ad przykład 2
      Przecież stosowanie wyśrubowanych kryteriów jest wspólne dla wszystkich. Na tym polega ten biznes. Kuriozalne jest to że masz za złe facetom to że zaszczekają kobietę po deklaracji materializmu, a sama w tym wątku szczekasz na to że faceci wolą młodsze.
      Wychodzi na to że obie płcie podnoszą larum gdy okazuje się że wymagania potencjalnego partnera stawiają ich poza obszarem którym jest on zainteresowany.

      Odnośnie przykładu 3 i podsumowania to sprowadza się to do tego że nie jesteś w stanie wyjść poza własną atawistyczną strategię rozrodczą. To że dla facetów poligamia, wydaje się tak atrakcyjna to wynik naszej strategii rozrodczej, czyli rozsiania swoich genów w możliwie największym stopniu. Taka strategia wynika z niewielkiego wysiłku jaki facet musi włożyć w reprodukcje. Ta strategia ma jednak także inne konsekwencje. A mianowicie to że samce będą zawzięcie między sobą rywalizować, oraz to że natura/ewolucja spisuje znaczną cześć samców na straty wykluczając najsłabsze osobniki z procesu reprodukcji zastępując ich jednostkami najlepszymi.
      W przypadku kobiet każda z nich jest cenna dla ewolucji i rozwoju gatunku z powodu bardzo dużego wysiłku jaki musi włożyć kobieta w rozmnażanie i bardzo ograniczonej liczby potencjalnego potomstwa. Dlatego dla kobiet najważniejsze jest pozyskać najbardziej wartościowego partnera takiego który pozwoli przetrwać ich genom.
      Z powodu obciążenia fizjologicznego kobiety maja tez znacznie miej czasu niż faceci.

      To czego oczekujesz od starszych facetów - by wiązali się ze starszymi kobietami nie jest pożądane z punktu widzenia doboru naturalnego. Ci starsi samotni faceci reprezentują generalnie najsłabsze geny wiec lepiej ich nie replikować. Starsze 30 letnie kobiety mogą mieć dzieci wybierając na ojców np jeszcze starszych panów który posiadają już odchowane własne dzieci
      • lonely.stoner Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 13:46
        ja mam w nosie te rozne trendy i pierdzielenie ze 30latka to jzu tylko skazana na jakiegos starego dziada albo kulawego rownolatka, pewnie tak gadaja ci co nie widzieli zgrabnej 30tki. Poza tym skoro juz tak sobie gadamy to milosc metryka sie nie kieruje, i mam juz wlasnie prawie ta symboliczna 30tke a moj facet 23 lata hehe, i powiem szczerze ze mnie smiesza te rozne stereotypy i jaszczenia facetow o tym jak to faceci zawsze wola mlodsze. To zalezy od tylu czynnikow - ze trudno tak generalizowac. No i powiem szczerze ze wiekszosc facetow w moim wieku to jakas porazka, jak widze facetow moich kolezanek to sobie czesto mysle ze faceci ook30tki to juz niestety wygladaja strasznie, kobiety chyba bardziej o siebie dbaja i stad wygladaja lepiej.
    • zeus_gromowladny sampling bias 18.06.11, 13:39
      Popełniasz błąd próbki. Przeciętny "mężczyzna z forum" nie ma wiele wspólnego z "przeciętnym mężczyzną". To jak opisywać preferencje seksualne przeciętnej kobiety na podstawie rozmowy z kółkiem różańcowym.
      • madame_charmante Re: sampling bias 19.06.11, 01:53
        .. tez tak sobie myslę....
        szczerze mówiąc - w realu zadziwiająca ilość młodszych mężczyzn "leci" na starsze od nich kobiety .. ot, taka ciekawostka :)
        zaczynam wierzyć, ze ci panowie, którzy mnie wczoraj tak obtańcowywali na imprezie są zbokami, wszak były tam kobitki duuużo młodsze ode mnie..a ja nawet nie 30, tylko 40 .. :)))
        wychodzi na to, że gerontofile z nich :))))
    • coppermind Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 13:52
      zmywarka nastawiona i ciuchy uprasowane, że marnujesz czas na "myślenie" ?

      to, że postrzegacie męskie ego jako rozrośnięte wynika wprost z Waszego rozrośniętego
      kompleksu braku pompki decyzyjnej.
      Dla samicy z kompleksem fallicznym nawet krasnal pod muchomorkiem jest zbyt duży do zaakceptowania :D

      i to jest istota Waszego problemu.
    • jake210 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 15:20
      Frustracja wynika z tego, ze ludzie nie znają albo nie chcą znać reguł rynku matrymonialnego. Miłością czy romantyzmem kierują się nastolatkowie, uroczo naiwni i niedojrzali, potem obowiazuje cyniczna, darwinowska teoria doboru naturalnego. Wszyscy chcieliby te najlepsze jakościowo 5% populacji (przystojnych,wysokich, mądrych i bogatych facetów i młode, szczupłe i śliczne dziewczyny), ale nie każdego na to stać. To jest rynek jak każdy inny, a ludzie działają kompletnie nieracjonalnie. Jakoś nie ma wątku pt " Nie stać mnie na Porsche", ludzie kupuja Fiata i Volvo i sa zadowoleni, natomiast co chwile pojawia się wątek pt "nie ma juz fajnych facetow" czy "kobiety to materialistki". Wystarczy poznać swój "target" i go realizować, zamiast porywać się na nie wiadomo co i płakać na forach.
      • jake210 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 15:53
        I jeszcze raz powtorze za autorką wątku: śliczna i inteligentna dziewczyna to nie target dla Kowalskiego o przeciętnej urodzie i zarobkach na poziomie średniej krajowej. Przystojny i bogaty trzydziestokilkuletni facet to nie target dla kobiety w jego wieku. To tyle przykładow, wystarczy stosować i nie frustowac sie na forum.
        • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:54
          do jake-i ty uważasz,że ten przystojny i bogaty facet dostanie w Polsce śliczną,inteligetną dziewczynę? E,,,,,,,,to za bardzo wymanipulowany kraj.Za dobrze by mu było w życiu.
          Ma kasę,pozycję,ma wszystko.ON NIE MOŻE MIEC WSZYSTKIEGO,CZYLI PIEKNEJ ZONY i pieknych dzieci.

          zycie nie jest takie proste.....

          Tylko tym naprawde inteligentnym nie udaje sie wcisnac brzyduli.Reszta niestety polegnie w presji.
        • laptopp Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 09:09
          Potwierdzam iz panowie po 40 stce ,startuja gesto do 30 latek.
          Ale ja juz wole byc samotna niz z kims takim.
          • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:15
            do laptop-dlaczego? Ja tak nie uwazam.
    • wuja78 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 16:26
      Jak na kobietę zaskakująco logiczna analiza ;) Myślę, że jest tak, że oczywiście działa niewidzialna ręka rynku, a to co wyzwala taką, jak to nazwałaś "międzypokoleniową wymianę", to zróżnicowane wagi przy odpowiednich kryteriach, czyli innymi
      słowy - jeśli weźmiemy pod uwagę A (mądrość), B (majętność), C (wiek) i D (urodę), to w przypadku mężczyzn, jakby to nas nie smuciło, kryteria A i B nie będą miały kolosalnego znaczenia, za to C i D będą miały znaczenie dominujące. W przypadku kobiet absolutnie pierwszorzędnym kryterium będzie B, w następnej kolejności pewnie D, reszta zakładam, że nie ma żadnego znaczenia. Jeśli do tego wszystkiego dorzucimy jeszcze fakt, że w przypadku kobiet C i D są w szczególnie niekorzystny sposób negatywnie skorelowane, natomiast w przypadku mężczyzn nie koniecznie, albo wręcz wprost przeciwnie, to dochodzimy do wniosku, że samiec X lat 30 dysponujący określonym potencjałem B, średnio statystycznie większym niż samiec Y lat 20 o podobnych parametrach A-C-D, będzie bardziej atrakcyjny dla samicy Z lat 20, niż jej rówieśnik, a jednocześnie samica V lat 30
      będzie dla niego ze względu na niefortunną kombinację kryteriów C-D mniej atrakcyjna od samicy Z. W ten bezlitosny sposób dochodzimy do przykrej konkluzji, że samica Z musi szukać gdzie indziej ;) Chyba nie pominąłem żadnych istotnych parametrów, więc pewnie tak to jakoś wygląda ;)
    • xolaptop Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 16:26
      Nie jest prawdą to, że reszta musiałaby się obejść smakiem. Gustaw Herling Grudziński w "Inny świat" opisał, jak jest i dlaczego się myślisz.
      • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 22:05
        do xolptop-jaki tam Herling Grudziński.Wystarczy wejść na portal:jak będzie wyglądało nasze dziecko.I juz wiemy dlaczego tak sie wszystko dzieje....a reszta samcow i samic nie lubi rownac w górę ,TYLKO W DÓŁ.....
    • slowriner Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 18:04
      doliczonyczas.blox.pl/html polecam
    • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 21:12
      Polscy faceci nie mają w czym wybierac tak naprawde patrzac na ich zony/narzeczony i tak dalej....Zarowno pod wzgledem genow (uroda) jak i intelektu....

      Bardzo atrakcyjne panie wola obcokrajowcow....I to calkiem na serio pisze.Czyli takie,ktore moglyby miec wiekszosc facetow z pierwszych polek...

      Tak naprawde Polacy żenia sie z odpadami.Taka prawda.I potem porownujac ich potomostwo to prawde idac golym okiem....
      • xolaptop Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 18.06.11, 22:26
        Rozumu to ty nie masz, ale zakładam, że wyglądasz świetnie. Tylko ile lat utrzymasz wygląd?
        • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:10
          Na jakiej podstawie tak kiepsko wnioskujesz? Rozum to kazdy jakis ma,ale niekoniecznie musi byc inteligentny....
          • niceflower454 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:12
            a co do tego wygladu i starzenia sie.No coz..brak urody jest dziedziczny.Tego faktu nikt nie zmieni żadnym dryblingiem czy intrygą.
            • xolaptop Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:35
              A ty ciągle o gustach. Każdemu podoba się co innego, nawet tyle o życiu nie wiesz? Brak urody może wystąpić z przyczyn nienaturalnych, ktoś ucierpi w wypadku, duże blizny i tym podobne. Natomiast każdy ma cechy naturalnie piękne. Jeżeli ich nie dostrzegasz, pozwij o odszkodowanie tych, którzy ci to wmówili.
        • wycieczkowicz111 Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:54
          Potwierdzam , za granica babka odrazu dala mi kosza i pobiegla do obcokrajowca.
          Tam faceci sa niezwykle samotni , bo Polki tylko obcokrajowcow widza.
        • amanda-lear Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 11:11
          xolaptop napisał:

          > Rozumu to ty nie masz, ale zakładam, że wyglądasz świetnie. Tylko ile lat utrzy
          > masz wygląd?

          Cieszę się,że nie ja jedna tak myślę;)

          Ps. Do 30 zostanie zapłodniona przez obcokrajowca, który następnie ją zastąpi kolejną atrakcyjną 20-letnią Polką, a nam pozostanie na stanie krajowym piękne międzynarodowe dziecię...A wszystko zgodnie z teorią poligamii, którą tak zawzięcie głosi;)
    • e-droczek Re: Rozbuchane do bolu ego przecietnego mezczyzny 19.06.11, 10:23
      Przykład pierwszy: Ty serio tak uważasz i się dziwisz? Na prawdę? Weź to przemyśl, bo w tej chwili kręcę głową z niedowierzania żeś takie coś palnęła.

      Przykład drugi: Widać nie znasz realiów i historii tego zjawiska - od zawsze i wiecznie to kobiety, kierowały się głębokością portfela. To, że teraz faceci szukają wedle tak wyśrubowanych kryteriów jest odpowiedzią na to zjawisko.

      Przykład trzeci: Jakaś abstrakcja... Uwierzyłaś postom na forum? Pewnie jaja sobie robili z ta poligamią a Ty tego mądra kobieto, nie załapałaś jak przypuszczam.
    • antykonformista krótko (?) i na temat 19.06.11, 12:53
      1. każdy robi to co uważa za dla siebie dobre. jeden idzie tam gdzie masy, drugi idzie swoją ścieżką. presja społeczna to straszliwy problem, nie każdy sobie z tym radzi. część "mądrzeje" dopiero na stare lata i szuka 20-latek mając samemu 50. to nie jest mądre, natomiast związek 30-latka z 20-latką jest jak najbardziej logiczne. a związek dojrzałej dziewczyny 20-letniej z dzieciakiem, jaki jest 20-latek nie zawsze kończy się dobrze. wręcz przeciwnie, rzadko.

      2. rzecz jasna, jak samemu chce się mieć fajną dziewczynę, trzeba też i o siebie zadbać, ćwiczyć ciało, umysł, umieć kobiecie zaimponować no i dobrym kochankiem być. co do tego punktu zgoda w 100%

      3. poligamia niekoniecznie. bigamia - czemu nie? zwłaszcza jeśli trafi się na kobiety biseksualne, których wcale tak mało nie ma. samcem alfa oczywiście trzeba być, a nie tylko się nim czuć, lub (co gorsza!) kreować się na takiego. no ale, w czy widzisz problem, pozerowi czy naiwnemu to się po prostu nie uda, skończy się na marzeniach, fantazjach, albo co najwyżej z jakimiś najniższych lotów samicami.

      Ogólnie więc, jest pewien konstrukt, styl życia i bycia, silnego, ambitnego i dojrzałego faceta. Jednostki nieprzeciętnej, potrafiącej ułożyć sobie życie po swojemu. Z odpowiadającą mu kobietą, lub nawet dwiema. I rzecz jasna samemu będąc odpowiadającym, bo to jest tak rzadkie, tak niesamowite na tle innych, że na kobietach zrobi to wrażenie.

      Ale ilu jest mężczyzn co takimi być potrafią, nie uciekając w stereotypowe postawy typu:
      1. "ru... co popadnie i byle co" (kończy w więzieniu za alimenty, albo z takim właśnie kaszalotem u boku)
      2. "zrobić karierę mieć dużo pieniędzy i dopiero wtedy znaleźć sobie piękną kobietę" (tragiczne, naiwne myślenie wytworzone przez media, by zaspokoić szefów korporacji)
      3. "rodzinka, piesek, samochodzik, kredycik", czyli to czego wymaga od nas społeczeństwo i co wdrukowuje w świadomość wszystkimi możliwymi kanałami (rodzina, media, szkoła/praca, środowisko rówieśnicze)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka